Dobry styl w rozmiarze XXL

113 komentarzy

W modzie damskiej  od kilkunastu miesięcy można zaobserwować rosnące zainteresowanie tematem “plus size”. Otwarcie mówi się o tym w mediach, a prasa kolorowa chętnie pokazuje ponadwymiarowe kobiety i trzeba przyznać, że ubierają się one coraz lepiej. W przypadku mężczyzn taki moment jeszcze nie nastąpił i wątpię, by tak się stało. Oczywiście postaram się zachęcić tym wpisem mężczyzn “plus size” do polubienia mody, lecz w tym przypadku stereotypy są wyjątkowo silnie zakorzenione.

Zacznę od próby zdefiniowania “dużego faceta”. W internecie i w literaturze najczęściej spotyka się podział według kształtu sylwetki, w którym poszczególne kategorie oznaczane są literami, owocami lub figurami geometrycznymi. Ja zrezygnuję z tak dokładnych kategorii, ponieważ z sylwetek ponadwymiarowych rzadko spotyka się takie, które jednoznacznie można nazwać “jabłkiem” czy “gruszką”. Duży mężczyzna ma po prostu sylwetkę ponadwymiarową – najczęściej z brzuszkiem.

tommy-ton-pitti125

Z moich obserwacji wynika, że większość mężczyzn z brzuszkiem traktuje ubrania wyłącznie jako szaro-bure odzienie, a nie jako element budowania wizerunku, który w dodatku może sprawiać wiele przyjemności. Wielu z nich uważa, że moda i dobry styl są dla chudzielców, a oni sami są dyskryminowani przez marki odzieżowe. Co prawda w przypadku wielu sieciówek faktycznie tak jest, lecz na szczęście świat mody nie kończy się na sieciówkach.

Mężczyźni z brzuszkiem uważają ponadto, że we wszystkim wyglądają źle i bez względu na to co założą efekt będzie taki sam. To nieprawda, gdyż odpowiednio dobrane ubranie i dodatki mogą zdziałać cuda.


ROZMIARY

Dzisiejszy wpis powinienem w zasadzie zakończyć po następnym akapicie, tak bardzo jest on kluczowy dla ponadwymiarowych mężczyzn. Gdybym rzeczywiście chciał to zrobić, moja porada ograniczałaby się do zdania: “Noś co chcesz, ale niech to będzie w odpowiednim rozmiarze”.

Zdecydowana większość mężczyzn w Polsce nosi za duże ubrania. To jeden z największych grzechów modowych, szczególnie wśród osób “plus size”. Wydaje im się, że luźne ubrania zakryją niedoskonałości figury, lecz jest wręcz przeciwnie. Luźne worki okrywające ciało dodają kilogramów i lat oraz wyglądają po prostu mało estetycznie. Jeśli masz duży brzuch, pupę czy klatkę piersiową, to nie ukryjesz tego za dużymi ubraniami. Trzeba się z tym pogodzić, co nie znaczy, że nie możesz wyglądać lepiej.

Wojciech Mann - Idealny zestaw: odpowiedni rozmiar, proporcje, kolorystyka

Wojciech Mann – Idealny zestaw: odpowiedni rozmiar, proporcje, kolorystyka


FASONY, PROPORCJE

Poza rozmiarem ważny jest także odpowiedni dobór fasonów, proporcji i detali. W wielu przypadkach są to niuanse, na które mężczyźni nie zwracają zazwyczaj uwagi, lecz jak pisał Michał Anioł: “Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość”. W przypadku niestandardowych sylwetek trudno  będzie o doskonałość, ale na detale i tak warto zwrócić uwagę.

KURTKI, PŁASZCZE
Najlepszym rozwiązaniem będą takie okrycia wierzchnie, których długość będzie sięgać poniżej dolnej linii brzucha. Najlepiej w przedziale od połowy uda do kolana. Kurtki o takiej długości bardzo dobrze zakrywają brzuch, biodra i pośladki. Dobrym pomysłem są także płaszcze, wbrew powszechnemu mniemaniu, że płaszcze są tylko dla wysokich i szczupłych osób.

Płaszcz o odpowiednim rozmiarze jest dobrym pomysłem

Płaszcz o odpowiednim rozmiarze jest dobrym pomysłem

Nawet klasyczny trencz dobrze wygląda na większych sylwetkach

Nawet klasyczny trencz dobrze wygląda na większych sylwetkach

Odradzam:

– bardzo krótkie kurtki ze ściągaczami (np. skórzane pilotki),
– kurtki puchowe,
– kurtki z dużymi, odstającymi naszywanymi kieszeniami na wysokości brzucha.

Allsize2

MARYNARKI
To świetne rozwiązanie dla panów o rozbudowanej sylwetce, choć większość z nich odrzuca marynarki, twierdząc że są niewygodne. Marynarka dodaje klasy i nadaje odpowiednich kształtów sylwetce. Oczywiście musi być odpowiednio dobrana pod względem rozmiaru i proporcji. Wielu ekspertów odradza marynarki dwurzędowe dla panów z brzuszkiem, lecz ja uważam, że jeśli tylko będą odpowiednio dobrane rozmiarowo, to nie dodadzą kilogramów. Trudno natomiast o dobrze leżącą dwurzędówkę z wieszaka.

Polecam:

– marynarki zapinane na jeden lub dwa guziki,
– klasyczne kamizelki pod marynarkę,
– brak rozcięć z tyłu lub jedno rozcięcie na środku,
– marynarki z cienkich tkanin,
– stosunkowo szerokie klapy, dopasowane proporcjami do szerokości ramion i wielkości twarzy,
– klapy frakowe zwane też “w szpic”,
– marynarki z szerszym rozcięciem u dołu, które wydłuży nogi.

Idealny zestaw: klapy frakowe, kamizelka, węzeł odpowiedniej wielkości

Idealny zestaw: klapy frakowe, kamizelka, węzeł odpowiedniej wielkości

Odradzam:

– wąskie klapy,
– marynarki na trzy guziki,
– duże, naszywane i odstające kieszenie,
– marynarki z masywnych tkanin, takich jak gruby sztruks czy tweed.

Słaby zestaw: wąskie klapy, czarna koszula, brak krawata, za długie spodnie

Słaby zestaw: wąskie klapy, czarna koszula, brak krawata, za długie spodnie


SPODNIE
Większość mężczyzn z brzuszkiem nosi spodnie o bardzo szerokich nogawkach. Duże uda wymuszają fasony o szerszej nogawce, ale nie rozumiem obawy przed spodniami, które zwężają się poniżej kolan. W wielu internetowych poradnikach można przeczytać, że panowie o ponadwymiarowej sylwetce powinni nosić spodnie z szerokimi nogawkami, a przecież wielu z nich ma nogi całkiem zgrabne w porównaniu do górnej części sylwetki. Uważam wręcz, że spodnie o zwężanej nogawce poniżej kolan to najlepsze rozwiązanie, które nadaje lekkości całej sylwetce. Najlepiej widać to na zdjęciu z Wojciechem Mannem. Porównałbym to do kultowych foteli duńskich projektantów (np. Egg Chair Jacobsena) – niby są masywne i ciężkie, ale osadzenie ich na cienkich nóżkach powoduje, że całość wydaje się lekka. Przy spodniach bardzo ważna jest odpowiednia długość nogawek. Polecam tutaj teskt z bloga na ten właśnie temat.

Polecam:

– spodnie o nogawce zwężanej poniżej kolan (zarówno dżinsy, jak i chinosy),
– spodnie z wyższym stanem,
– szelki zamiast paska do spodni eleganckich,
– spodnie z kantem (nawet delikatnie zaprasowanym) – wyszczupla to sylwetkę.

Spodnie na szelki

Spodnie na szelki

Spodnie z wyższym stanem zakrywają brzuch

Spodnie z wyższym stanem zakrywają brzuch

Odradzam:

– spodnie z luźną, szeroką nogawką,
– biodrówki, czyli spodnie z niskim stanem,
– bojówki z dużymi kieszeniami,
– spodnie z grubego sztruksu,
– szorty trzy czwarte.

Spodnie zbyt szerokie poniżej kolan

Spodnie zbyt szerokie poniżej kolan

KOSZULE
Podobnie jak marynarki dodają klasy, a sylwetka z brzuszkiem wygląda lepiej w koszuli niż w t-shircie, dlatego warto się z nimi zaprzyjaźnić. Listwa guzikowa koszuli wprowadza pionowy podział sylwetki, co jest w tym przypadku pożądane. Pomaga w tym również krawat, ale jeżeli go nie ma, rozpięta pod szyją koszula stworzy odwrócony trójkąt, który wydłuży szyję. Dla osób preferujących styl casualowy dobrym pomysłem może być zakładanie koszuli na t-shirt z trójkątnym wycięciem pod szyją.

Polecam:

– koszule z wydłużonymi wyłogami kołnierzyka (tzw. pin point),
– klasyczne kołnierzyki z guziczkami,
– koszule bez dużych kieszeni na piersiach,
– krótkie i wykończone “na prosto” koszule, jeżeli będą noszone na wierzch,
– tkaniny gładkie, w pionowe prążki albo w drobne kratki.

Odradzam:

– włoskie kołnierzyki,
– tkaniny w szerokie kraty,
– koszule z półokrągłym wykończeniem dołu wypuszczone na spodnie,
– koszule z masywnych tkanin (gruba flanela, sztruks, dżins),
– czarne koszule w zestawach z marynarkami.

Fatalny zestaw: poziome prążki i duża krata

Fatalny zestaw: poziome prążki i duża krata

SWETRY, BLUZY, T-SHIRTY, POLO

Polecam:

– swetry i t-shirty z wycięciem v-neck,
– kardigany,
– bluzy typu henley,
– koszulki polo,
– swetry i bluzy z cienkich dzianin.

Odradzam:

– polary,
– t-shirty z dużymi napisami,
– pionowe pasy i prążki, romby, duże wzory geometryczne,
– golfy,
– dzianiny o grubym splocie (np. o splocie warkoczowym),
– bluzy z kapturem z dużymi napisami lub kieszeniami na brzuchu.

Pionowe pasy

Poziome pasy pogrubiają

DODATKI
Wcześniej namawiałem na spodnie ze zwężanymi nogawkami, a ich idealnym uzupełnieniem będą buty o prostej, lekkiej i klasycznej formie. Dobrym pomysłem są takie dodatki, które wprowadzają pionowy podział górnej części sylwetki, na przykład krawat albo pionowo zwisający szalik.

Polecam:

– krawaty,
– szaliki z cienkich tkanin i dzianin,
– klasyczne półbuty,
– paski w kolorze zbliżonym do koloru spodni.

Odradzam:

– noszenie futerałów na telefon przy pasku,
– wąskie krawaty,
– wypychanie kieszeni portfelem czy dokumentami,
– paski do spodni w kontrastowym kolorze,
– masywne buty,
– buty z wydłużanym noskiem.

Trzy błędy: włoski kołnierzyk, wąskie klapy, wąski krawat

Trzy błędy: włoski kołnierzyk, wąskie klapy, wąski krawat


KOLORY

Na koniec warto wspomnieć o doborze kolorów, gdyż w tej dziedzinie również krąży wiele mitów. Chyba największym jest ten, że mężczyźni z brzuszkiem powinni wybierać wyłącznie ciemne barwy, najlepiej czerń. To prawda, że czarny optycznie wyszczupla, ale jest również kolorem nudnym i mało który mężczyzna o słowiańskiej urodzie dobrze w nim wygląda. Tak naprawdę mężczyznom z nadwagą poleciłbym takie same kolory, co osobom o standardowych sylwetkach. Nie bójcie się mocnych i odważnych barw. Moim zdaniem większe znaczenie ma odpowiedni rozmiar, fason i proporcje, kolor jest zaś sprawą drugorzędną.

Na koniec skrócona ściągawka całego wpisu w formie graficznej (plik w dużej rozdzielczości tutaj):

Infografika

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

113 komentarzy do "Dobry styl w rozmiarze XXL"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Tomek
Gość

“Pionowe pasy pogrubiają” – tam powinno być poziome ;)

stylishbefore40
Gość

Wpis trafiony w dychę! To nie jest tak , że otyli mężczyźni przeważnie nie lubią mody i trzeba ich zachęcać do tego by ja polubili , to moda nie lubi ich. Rzeczywiście w sieciówkach nie mają czego szukać , natomiast oferta sklepów dla “puszystych” jest wyjęta żywcem z początku lat dziewięćdziesiatych i z trendami niewiele ma wspólnego. Nie każdego stać na szycie na miarę. Jest jeszcze jedna kwestia. I być może narażę się niektórym: o ile tusza nie jest wynikiem problemów zdrowotnych , moim zdaniem wynika ze słabej woli i małej autodyscypliny. Skoro facetowi brakuje samozaparcia by walczyć z nadwagą i jest mu wszystko jedno jak wygląda jego ciało , z którym musi żyć na co dzień 24h , 365 dni w roku, to tym bardziej jest mu wszystko jedno co na siebie zakłada.
Ale na pewno Twój post sprawi , że niektórzy mężczyźni , którzy maja kłopoty z wagą (bez względu na genezę tych kłopotów) , zastanowią się bardziej przy następnych zakupach.

Bartek
Gość

Jest jeszcze grupa panów, którzy po prostu lubią dobrze zjeść i czują się w swoim ciele bardzo dobrze, do tego lubią dobrze się ubrać. To właśnie szycie na miarę jest pójściem na łatwiznę. Ja jestem grubaskiem i jak np kupuję garnitur czy koszulę to staram się wyszukać odpowiedni rozmiar (niekoniecznie w byle jakich sklepach – oczywiście high endowe marki mają takich ludzi jak ja głęboko w poważaniu, natomiast są też bardzo dobre sklepy sieciowe które mają przekrój przez absolutnie wszystkie rozmiary). Jeżeli np garnitur bardzo mi się podoba to jestem w stanie zrzucić kilka cm w pasie na rzecz tego, żeby się po prostu w niego zmieścić. To że ktoś jest gruby nie oznacza że jest leniem albo chorym człowiekiem.

satyrek
Gość

Odnośnie poziomych pasów polecam króciutki filmik z QI, brytyjskiego programu rozrywkowo-naukowego: http://www.youtube.com/watch?v=8t2oM6majlI – bez napisów niestety… Ale zadają kłam twierdzeniu dotyczącemu postrzegania pasków na ubraniach.

Anglojęzycznym polecam cały odcinek: http://www.youtube.com/watch?v=CKYSrOe-Po4

eR
Gość

Dzięki za ten wpis! Jako fan rozmiarów od XXL wzwyż ubolewam, kiedy widzę na ulicy gościa pokroju Jamesa Cordena w za szerokich, za długich, przetartych dżinsach i wyciągniętym t-shircie to aż mnie skręca żeby do niego podejść i powiedzieć, że tak to on kariery nie zrobi.. Przydałaby się kampania społeczna promująca opisane przez autora zasady wśród panów plus size, zdecydowanie!

elektryk wysokich napięć
Gość

Dobry wpis, ponieważ grubsi starają się ukryć z nadwagą a wcale nie trzeba tego robić. Tak jak piszesz zmorą są za duże rozmiary ubrań ale to obserwuję nagminnie niezależnie od masy ciała.
Czy wg Ciebie Pan z pierwszego zdjęcia nie ma zbyt obcisłej marynarki i czy nie jest ona zbyt krótka?

T
Gość

Nie rozumiem czemu w marynarce “jedno rozcięcie na środku” ma w czymkolwiek pomóc? Mając może nie nadwagę ale jednak “rozbudowany” tyłek wiem, że jedna szlica odpada – tworzy się kaczy kuper. Brak szlicy lub dwie to konieczność.

Antek
Gość

Zgadzam się otyłość to choroba z którą należy walczyć, ale nie można udawać, że nie ma dużych mężczyzn, którzy chcą wyglądać stylowo. Nie tylko sieciówki, ale również większość znanych i szanowanych projektantów zapomina o otyłych facetach, których niestety nie brakuje. Najlepszym rozwiązaniem jest szycie na miare, wtedy mamy pewność, że dana rzecz będzie świetnie leżeć. Dla faceta z dużym brzuchem wybranie polówki, czy tshirtu w odpowiednim rozmiarze jest bardzo trudnym zadaniem. Pytanie tylko, który rozmiar jest odpowiedni.

Wielkostopy
Gość

W jakimś stopniu rozumiem problemy otyłych mężczyzn jeśli chodzi o zakupy. Nie żebym sam miał problem z nadmierną tuszą, ale ja jestem dosyć nieproporcjonalny (strasznie długie ręce i nogi, a przy tym szczupła, a może nawet chuda sylwetka) i w sieciówkach bardzo często mam problem z dobraniem odpowiednich rozmiarów bo albo coś jest za szerokie, albo za krótkie. Jednakże największa bolączką są dla mnie buty – mam numer 47 i w większości markowych sklepów takiego numeru po prostu nie ma – maksymalnie do 46, który jest za mały. Zamiast kupować te co mi się podobają, muszę kupować te co są w Deichmann (mają czasem nadwymiary niektórych modeli – od 47 do 50). Porażka jakaś…

Antek
Gość

Z butami też jest problem, ale np. Lacoste ma duże rozmiary, tylko w Polsce jest ich mało i szybko znikają.

Tomek
Gość

Sam też noszę 47 i powiem Ci że nieraz jestem zadowolony z tego faktu, bo może i mam problem z znalezieniem czegoś ciekawego, ale dzięki temu zwracam uwagę na szczegóły i wykonanie, bo jak już się naszukam tych butów to muszą odpowiadać moim oczekiwaniom, a nie tylko być w moim rozmiarze.

Bata swoje czasu miała sporo całkiem porządnie wykonanych modeli w rozmiarze 46/47. Polecam też przymierzać rozmiarówki wielu firm, gdyż są takie, które ograniczają rozmiarówkę do rozmiarów 45/46, lecz te rozmiary nie są standardowe, a nieco większe. Już nieraz byłem pozytywnie zaskoczony w tym zakresie. Jeśli już szukasz obówia w sklepach pokroju Deichmanna to polecam CCC i obuwie pod brandem Lasocki, może nie jest to jakaś wysoka półka, ale ich 46 spokojnie mieści mi się na stopę i można nieraz znaleźć jakieś perełki w korzystnych cenach. Ostatnio udało mi się zakupić także buty Massimo Dutti w rozmiarze 46 i okazały się nawet lekko luźne na stopie po odpakowaniu przesyłki.

Sholay
Gość

Ale będzie też kiedyś o malutkich i szczuplutkich?

&

Maks
Gość

Moim zdaniem Michale marynarka z jednym rozcieciem powoduje efekt kaczego kupra tym bardziej gdy mezczyzna ma wiekszy kuferek ;)

Sebastian
Gość

Wreszcie wpis, na który czekałem tyle czasu! Super napisane – prosto i rzeczowo. Tak trzymać. ;-)

Jeśli chodzi o kampanię “męskie plus-size” jestem jak najbardziej ZA. ;-)

Ilość rozcięć w marynarce myślę, że jest to kwestia sporna. Ja jestem osobą ze sporą nadwagą i przy garniturach lepiej wyglądam w dwóch rozcięciach. Przy casualu jedno to takie optimum.

Ogólnie jeśli mam się czepiać to jak dla mnie za mało zdjęć z dobrymi stylizacjami (tak na dobrą sprawę jest tylko jedno – z Wojciechem Mannem, nie każdy może sobie pozwolić na dwurzędówkę ;-) ).

Jerzy
Gość

Świetny wpis. Mam tylko jedną obawę co do spodni zwężanych u dołu – ja mam ponad 190 wzrostu i mam wrażenie, że w takich spodniach wyglądam jak wielka marchewka ;-)

Magda
Gość

Dla porównania: http://chowanski.pl/blog/2011/02/21/meski-problem-jak-ukryc-piwny-brzuch/. Adam jest personal shopperem i on zaleca między innymi wąskie klapy marynarek, wąskie krawaty i spodnie lekko rozszerzane u dołu typu boot cut.

jj
Gość

Raczej nie poszedłbym na zakupy z Adamem. Temat o piwnym brzuchu a prezentuje nam zdjęcia wygłodzonych nastolatków. Wąskie klapy i śledziki? Pan Adam nie ma pojęcia o czym pisze. Pan Wintydź poradził sobie o wiele lepiej z tematem.

Karczmarz
Gość

Parafrazujac stwierdzenie “ladnemu we wszystkim ladnie”, trzeba moim zdaniem powiedziec wprost, osobie ze znaczaca, duza nadwaga we wszystkim bedzie brzydko. Stosujac sie do rad z posta oczywiscie taka osoba bedzie wygladac lepiej niz ich nie stosujac, ale nadal bedzie to estetycznie bardzo slabe. Dlatego moim zdaniem dla osoby z nadwaga rada powinna byc jednoznaczna – jedz mniej i ruszaj sie wiecej. Efekt zawsze bedzie tysiackroc lepszy od najbardziej dopasowanego i idealnego ubrania.

stylishbefore40
Gość

A tak swoja drogą , czy mógłbyś podać przykłady stylowych , znanych grubasów? John Goodman?

Petrikauer
Gość

Ethan Desu.

AK
Gość

Bzdura. Takich właśnie mamy “stylistów” w Polsce.

Nie znałem faceta, ale wystarczyło kilka minut w Google, by zobaczyć, że gość nie ma pojęcia o podstawach mody męskiej:

http://rozmowywtoku.tvn.pl/wideo,1027,v/jak-idealnie-dopasowac-marynarke-do-sylwetki,701186.html

1. To, że sam nosi kuse marynarki z Zary, to nie znaczy, że będę one odpowiednie dla wszystkich. W drugiej części filmiku pokazuje marynarkę o prawidłowej długości, twierdząc że jest o wiele za długa.
2. Dla facetów z dużą klatą proponuję wąskie wyłogi.
3. Wymyśla pojęcie “amerykańska marynarka” – przecież coś takiego nie istnieje :)

Dziękujemy za takich stylistów.

SO
Gość

Niedawno przypadkiem trafiłem na tego bloga i od razu stałem się wiernym fanem. Nie mam zielonego pojęcia o modzie, a tutaj powolutku zaczynam się odnajdywać.
Rzeczowy wpis dla ludzi, którzy chcą normalnie wyglądać na ulicy, a nie jak choinki (jak wielu tzw. stylistów by chciało). Sam również czekam na kilka rad dla troli, czyli niskich facetów z brzuszkiem. Sam zwykle nosze rozmiar L, ale jeżeli chodzi o koszule to jest koszmar. Jeśli w ramionach jest ok, to w brzuszku za ciasne (ale już nad tym pracuję :)). Od ponad roku szukam producenta dobrej jakości koszul ale w rozsądnej cenie, ale teraz rządzi SlimFit…

Tomek
Gość

Wszystko zależy co uważasz za rozsądną cenę, mi się nie zdażyło jeszcze zakupić poniżej 100zł koszuli średnio-dobrej jakościowo. Poleciłbym Ci Wólczankę, najlepiej przejdź sie do salonu poprzymierzaj czy jakiś rozmiar Ci pasuje, a potem szukaj na ich stronie. Mają dużo promocji i całkiem fajne kroje. Nieraz można wyhaczyć koszule z Lamberta z najlepszych materiałów i pierwotnych cenach 300+, za 1/3 tego.

Mi akurat slim fit nie przeszkadza, bo mając klasycznie szytą sylwetkę wyglądam jak w worku na ziemniaki ;)

TonySoprano
Gość

Moim zdaniem dobrze ubranym mezczyzna z polskiej sceny jest Ryszard Kalisz. Tutaj nawet w marynarkach na trzy guziki jest ok jak dla mnie.
Dobry wis. Sam mam 193 cm i okolo 112 kg. Lubie niekiedy laczyc np. kurtko-marynarke z cienkiego sztruksu z jeansowym dolem lub na odwrot, tzn. sztruksowe spodnie z gora z innego materialu. Jaka jest tutaj zasada Twoim zdaniem? Ja kieruje sie przede wszystkim tkanina – wybieram cienki sztruks, a unikam tego w grube prazki, ktory strasznie dodaje kilogramow. No i oczywiscie najwiekszy blad polakow – dol sztruks + gora sztruks lub sztruksowe garnitury…Wyjatkiem jest jeden model z Bytomia w ciemno piaskowej kolorystyce sprzed kilku lat.

stylishbefore40
Gość

Moim zdaniem na sztruksowym garniturze można oprzeć całkiem interesujący zestaw a’la zagubiony intelektualista.Wszystko jest kwestia dodatków

Bartosz Kolasiński
Gość

Napisz jeszcze proszę w kontekście osób otyłych – co sądzisz o fularach i ascotach?

Mikołaj
Gość

Odchodząc lekko od tematu wpisu mam pytanie odnośnie marki Albione. Czy autor, bądź ktoś z komentujących, spotkał się z wyrobami firmy? Mierzyłem ich garnitur i zrobił na mnie pozytywne wrażenie. Będę wdzięczny za opinie/podpowiedzi.

Karol
Gość

Mam ich pikowaną kurtko marynarkę, którą noszę przeważnie na zwykłą marynarkę. Co prawda poliester, ale całkiem niezła jakość wykonania, rogowe guziki.
Przymierzałem też kilka marynarek i muszę przyznać, że wydają się być całkiem porządnie zrobione jeśli chodzi o jakość, ale także ciekawy fason. Mam wrażenie, że śmiało mogą konkurować z Vistulą.

Mikołaj
Gość

Muszę przyznać, że mnie spodobał się najbardziej w przymierzanym garniturze włoski fason. Rozglądam się za nowym, w kolorze granatowym, od kilku dni i żaden poza tym z Albione nie odpowiadał mi pod względem chociażby długości rękawów. No i materiał ładny, wełna 120’s. Z Włoch, ale nie wiem jakiego producenta. Podobno to firma Polska, głównie eksportująca na Wschód.

Karol
Gość

Tak, właśnie to – włoski fason, który przywodzi mi na myśl słowo “dynamiczny”, a którego próżno szukać w Polsce.
Już prawie bym wziął od nich granatową marynarkę, ale po pewnym czasie przyszło otrzeźwienie “przecież mam już przecież 4 granatowe marynarki!”. ;)
Może w przyszłości spróbuje.
Mają też dosyć ciekawe dodatki, np. poszetki.

Adam
Gość

Witam,

Co Pan sądzi o sklepach Tk Maxx w Polsce, bo znalazłem wiele różnych opinii, a jeszcze w żadnym z nich nie byłem, czy warto sie tam wybrać?

Karol
Gość

Można znaleźć prawdziwe perełki w wielkim zalewie miernej, dziadkowej odzieży, która ze zwykłych sklepów nie schodzi. Sam często odwiedzam TkMaxx w Poznaniu lub Wrocławiu, ale rzeczy, które tam kupuje ograniczały się do tej pory tylko do kolorowych skarpetek lub butów.

Karol
Gość

Polecam gorąco odwiedzać TK Maxxa zawsze, kiedy ma się okazję. ;)

Konrad
Gość

Dzięki za wpis! Bardzo przydatny ;)

Dziwi mnie jedynie polecanie kardiganów- przecież przeważnie to są dość opinające ubrania, które tylko powiększają i tak wystający już brzuch.

Rollin'
Gość

Jeśli są bawełniane to istotnie są opinające.
Jeśli są wełniane to wcale nie muszą opinać, a tworzą trójkąt, który optycznie wysmukla.

Mateusz
Gość

Moje pytanie z innej beczki. Ostatnio zastanawiam się nad praniem w pralce butów sportowych. MrVintage, może masz w tym temacie jakieś doświadczenie??

Lester
Gość

Hej, świetny wpis! Dodatkowo cieszę się, że większość moich intuicyjnych wyborów okazała się trafiona z perspektywy Twojego wpisu :) Co prawda mój rozmiar określił bym bardziej XL, ale sądzę, że nadal wiele z tych reguł pasuje również do tego rozmiaru – generalnie, dużego faceta. Mam tylko jedną wątpliwość w stosunku do włoskich kołnierzyków. Rozumiem, że optycznie skraca szyję, a dłuższe kołnierzyki ją wydłużają, jednak w kontekście krawata to chyba lekko traci na znaczeniu? Osobiście nosze koszule z kołnierzem zarówno klasyczne jak i włoskie i przyznam szczerze, że w moim przypadku z krawatem kołnierzyki włoskie wyglądają znacznie lepiej niż te klasyczne (ogólnie nie jestem wielkim fanem klasycznych, a w szczególności przedłużanych – może stąd ta moja przychylność dla włoskich). Szyję mam dosyć grubą (rozmiar 43 kołnierzyka), pytanie czy tylko moja osobista preferencja powoduje, że wydaje mi się że to dobrze wygląda i powinienem jednak wrócić do klasycznych, czy może jednak moja intuicja dalej mnie dobrze prowadzi i nie musi to specjalnie pogarszać wyglądu? (dla uściślenia dodam, że chodzi o włoski kołnierzyk z ostrym końcem, nie zaokrąglonym jak na jednym ze zdjęć – te mi się kojarzą raczej z czasami prohibicji :) ).

Lester
Gość

Dzięki za odpowiedź. Swoją szyję uznałbym za standardową, krótką bym jej nie nazwał. Możliwe, że na tyle długa że oczy mnie nie oszukują i kołnierzyk włoski pasuje :)
Korzystając z okazji dodam kilka pytań w temacie ogólnym:
1. czy znasz może jakieś miejsce outletowe albo w zwykłym CH, gdzie można kupić poszetki w atrakcyjnej /zniżkowej cenie? Generalnie trudno znaleźć obniżone ceny na “dodatki” w szczególności takie – “mało chodliwe”. Czy 50zł za jedwabną poszetkę to atrakcyjna cena? Przyznam, że do tej pory nie nosiłem ale planuje zacząć stąd pytanie.
2. Czy zapinanie kołnierzyków button-down pod krawatem to coś niewłaściwego? Kiedyś trafiłem na informacje, że to “spore faux pas”, ale nierzadko widuję takie zestawienie i przyznam że mi się podoba. Szczególnie widoczne w amerykańskich serialach ostatnimi czasy :) Widzisz w tym coś zdrożnego? Czy takie zapięcie trzeba byłoby uznać za mało eleganckie, czy równoważne z klasycznymi kołnierzykami (w zestawieniu z krawatem).
3. Bardzo możliwe, że już podawałeś tą informację ale nie mogłem odnaleźć – bo również są różne szkoły – w twojej opinii skarpetki dobieramy pod kolor butów czy spodni ? Np. brązowe buty i niebieski garnitur intuicyjnie wybrał bym jednak niebieskie skarpetki. Jednak do czarnych butów zawsze założyłbym czarne, niezależnie od koloru spodni. Pytanie czy tu znowu kwestia intuicji i preferencji czy są sztywne reguły.

Jako propozycje na kolejny materiał fajnie byłoby wziąć krawaty na warsztat na poziomie ekspert :) Czyli dogłębna analiza wzornictwa (paski, kropki, kwadraty, perskie wzory, w tym sezonie popularna kolorowa kratka itd) i kolorów w zestawieniu z koszulą oraz kontekst ich w zestawieniu z wiekiem osoby oraz poziomem dopuszczalnej ekstrawagancji (często słyszę, że np. grube paski są dla dziadków)

MaleWorld
Gość

Ten post do dowód na to, że zarówno w każdym wieku jak i w każdym rozmiarze można wyglądać fajnie i modnie.

Pozdrawiam :)

Maciej
Gość

>>W modzie damskiej od kilkunastu miesięcy można zaobserwować rosnące zainteresowanie tematem ?plus size?.<<

No tak. Bo kobiety są coraz grubsze. A artykuł taki jak ten powyżej legitymizuje i to, żeby faceci nie dbali o sylwetkę. Ja jednak sugeruję, panowie z brzuszkiem, żebyście poszli pobiegać, spalili ten fat, to będziecie wyglądać lepiej i bez dbania o modę. A moje podatki nie zmarnują się na leczenie waszych zawałów, nadciśnienia, problemów ze stawami etc.

stylishbefore40
Gość

Parafrazując klasyka: Rozstrzelajmy co dziesiątego z nadwagą. Jeszcze coś trzeba by było zrobić z blondynami.Kolonia karna? A na dobry początek udawajmy , że ich nie ma.

Maciej
Gość

No nie. Przecież sugeruję bieganie, a nie rozstrzelanie, nie umiesz czytać ze zrozumieniem, że wmawiasz mi coś, czego nie twierdzę?
Otyłość jest gigantycznym (no pun intended…) problemem, chorobą cywilizacyjną, nie ma nic pozytywnego w związku z nią, nie jest stanem naturalnym, i nie próbuj twierdzić, że jest inaczej, chyba, że chcesz mnie rozbawić karkołomną próbą argumentacji owego stanowiska.
Takie działania, jak pisanie artykułu o modzie XXL przez Mr Vintage, albo tworzenie damskich manekinów z brzuszkiem w szwedzkich sklepach siedzi H&M sprzyja akceptowaniu zjawiska, a nie walce z nim.

Jerzy
Gość

Nie popadajmy w paranoję – ruch plus size to nie promowanie otyłości tylko walka z anoreksją modelek. Z optyki (dział fizyki) wynika, że na zdjęciach się musi szerzej wyglądać niż w rzeczywistości. Stąd popularność chudych modelek.

Natomiast mówienie o tym, że taki wpis promuje otyłość to też głupota. Nie każdy ma chęć/czas na ćwiczenia i bieganie i z tego powodu ma chodzić w worku pokutnym? Mówiąc niepoprawnie politycznie i tak społecznie największe problemy z otyłością są wśród ludzi, których raczej nie stać na ubieranie się w prezentowane tu ubrania. Wystarczy spojrzeć na USA.

Marta
Gość

Ach Jerzy! Operujesz streotypami, nadwaga jest powszechna i niekoniecznie swiadczaca o niskich poborach czy braku edukacji – spojrz jeszcze raz na zdjecie naszego gubernatora Chrisa Christie…
Konia z rzedem temu, kto pomoze sie odchudzic wspoczesnemu spoleczenstwu, przyczyn wydaje sie wiele. Proponuje nie oceniac bliznich pochopnie. Nie o tym jednak blog, wiec wrcam do mody. Fassonable szyje swietne spodnie (oczywiscie zwezane ponizej kolan), polecam rowniez koszule Tommy Bahama.

Czmielnicki
Gość

Łatwo powiedzieć żeby się ruszać, ale to nie wystarczy. Według ciebie jeśli ktoś jest większy to ma schudnąć i dopiero wtedy może dobrze wyglądać? jedni chudną szybciej a inni wolniej, a podczas mozolnej drogi do wspaniałej sylwetki też chcą dobrze wyglądać.

Marcin
Gość

Bardzo fajny tekst. Może w przyszłości pojawi sie tekst jak mają sie ubierac osoby o sportowych sylwetkach, bo o nich faktycznie firmy odziezowe zapominają. Rozmiarowo dół mam S 48 czasem mniej, kiedy góra w klatce to zwykle L/XL. Kiedy spodnie w pasie dobre to troche w udach za waskawe. Kiedy koszula (taliowana) w klatce dobra w okolicach pasa worek. Osoby które trenują to faktycznie margines, niemniej nie wierze, że wszystkie firmy odzieżowe ignorują ten target.

Piotr
Gość

Jakbym czytał o sobie. W moim przypadku znalazłem w Zarze idealne dla mnie koszule i tshirty modele super slim fit a spodnie regular fit. Pare rzeczy dla “muscle-fitów” i innych cross-fitowców znajdziesz w TK maxx tylko trzeba mieć kilka godzin wolnego. Ale warto.

Teodoro
Gość

Zgadzam sie z postem wyzej, chyba zostaja przerobki i szycie na miare :)

A
Gość

Rozmiar XXL to nie tylko panowie z “brzuchem”. Wąska talia + szeroka góra, masywne nogi i ręce to niestety problem związany z:
– doborem rozmiaru spodni (z wiadomych przyczyn),
– koszule slim są za małe (nawet te największe).
– marynarki…cała góra dobra, ale już ich dół tworzy worek.
Dodatkowo masa przeróbek krawieckich, które niekiedy są bardzo mozolne.

Chief
Gość

Mam 194cm wzrostu, ważę 105kg i ostatnio szukając garnituru doszedłem do wniosku, że producenci zdają się nie zauważać osób takich jak ja. Garnitury w rozmiarach powyżej 188cm były rzadkością, a jeśli już, to w mocno niemodnych kolorach i fasonach.

Jerzy
Gość

Mam ten sam problem. W Próchniku, rozmawiałem ze sprzedawcą na ten temat. Powiedział, że on zgłasza regularnie, że jest za mało dużych rozmiarów. A kierownictwo mu regularnie odpowiada, że nie będą dawać bo się ich mało sprzedaje. No a jak się ma sprzedawać coś czego nie ma?

Tomek
Gość

Jak będziesz kiedyś w pod Wiedniem itp polecam zajrzeć do outletu Parndorf (lub w innych outletach tej firmy w różnych zakątkach Europy) mają gigantyczne sklepy pokroju Bossa i Joopa, gdzie znajdziesz całą rozmiarówkę, razem z rozmiarami dla ludzi wysokich. Sam tak znalazłem mój idealny rozmiar z Bossa 106 EU / 44L US (mam 192cm i 97kg). Seria 1XX to rozmiarówka dla ludzi wysokich i szerokich w klatce. Jeśli jesteś skłonny kupić wiecej niż jeden garnitur w przedziale cenowym do 2tyś, to opłaca się przejechać. Średnia cena garnituru to 280-330 euro.

Funchal
Gość

Michale, idą gorące dni, człowiek za niedługo (oby!) założy na siebie letnie ubrania, w tym szorty. Jak i gdzie w takim wypadku, gdy kieszenie są ekstremalnie płytkie, nosić kluczyki od samochodu, portfel, telefon? Był może o tym jakiś wpis?

JT
Gość

Kurcze widze ze nie jestem sam i wysocy (>195cm) a niekoniecznie szerocy w pasie mezczyzni to duzy problem. Spodnie regular wygladaja jak slim, koszula dobra na gorze i za szeroka na dole o rekawach i ich dlugosci nie wspominajac no i buty. Sam mam nr 49-50 i znalezienie butow graniczy z cudem. Sam czesto kupuje w sieciowkach (koszule TK Max, spodnie – czasami znajda sie jakies znosne w H&M, a buty klasyczne to tylko Wojas) i widze znaczaca poprawe dotyczaca rozmiarow zwlaszcza w sklepach takich jak Bytom czy Lavard ale chyba czas na jakies MTM. Polecicie jakies sklepy on-line/stacjonarne oferujace taka usluge? Na bespoke przyjdzie jeszcze czas.

Piotr
Gość

Popieram wypowiedź Macieja. Mam taki starożytny wzorzec grecko-rzymski. ;)
Moim zdaniem (zaznaczam…moim) nie ma czegoś takiego jak “Dobry styl w rozmiarze XXL “. Spora nadwaga jest daleka zarówno od stylu, estetyki jak i zdrowia. Jest… jak brudne, choć markowe buty. Co z tego, że markowe skoro zaniedbane?
Trzeba dbać o swoje ciało równie troskliwie jak o ubiór, bo liczy się całość. O duszy…nie wspomnę.

Brać się “za siebie” Panowie, a nie szukać wymówek… i tkanin, by pokryć mankamenty swojej figury! Własnego zdrowia ciuchem nie oszukacie.

Blaise
Gość

Przydałby sie podobny artykuł dla chudych!

Adam
Gość

Do Chinosów koszula przy wystającym brzuszku w środku, czy na zewnątrz?

XXXL
Gość

Dlaczego odradzasz buty z wydłużonym noskiem? I chodzi tu o buty z noskiem okrągłym, czy takim jakby siekierą odciął?

Łukasz
Gość

Myślę, że ten tekst REALNIE zmienił moje podejście do spraw ubioru i postrzegania własnej sylwetki. Flaszka za to, jak nic!

Ola
Gość

Świetny wpis.

Adrian
Gość

Ważę 136 kg trenuje tak często jak to tylko możliwe ale wiecie jak to jest gdy ostro trenujecie a potem sobie odpuszczacie to waga przypomina wahadło wiec moja rada taka by zamówić szyty na miarę garnitur i poprosić o zostawienie sporo materiału przy szwach dzięki temu można robić poprawki. Podsunął mi ten pomysł kolega który od dawna zamawiam garnitury w firmie Spillaert i jest bardzo zadowolony bo te kupne ze sklepu to już zbytnio się nie poszerzy.

Wiesław
Gość

Nie jest to dobry sposób. Poszerzanie wyrobów, które już były używane pozostawia trwałe ślady i wygląda to później brzydko. Nie jestem może zbyt obiektywny ale lepiej kupić kilka tańszych wyrobów polskich firm niż zagranicznych i je przerabiać. Nie jestem obiektywny gdyż mam firmę, która produkuje dużą odzież męską i także punkt usługowy, gdzie przychodzą Klienci, którzy proszą o poszerzanie. Efekt nie jest dobry. Ale jeśli Klient chce….

Andzia
Gość

Witam,
moj facet ma brzuszek. Nie duzy ale dosc widoczny. To nie jest problemem. Problemem jest, ze ubiera sie dosc sportowo. Dresy, bluza dresowa i jakas koszulka no i adidasy. Nie mam nic przeciwko jesli jest tak mu wygodnie ale gdy wychodzimy gdzies chcialabym zeby wygladal jak czlowiek. Ostatnio wpadlam na pomysl, ze kupie mu ladne skorzane buty i kurtke skorzana. Ale niestety nie wiem gdzie szukac i czego szukac w czym wygladalby ladnie. Przejrzalam milion stron z czego nic sie nie nadaje. Wszyscy modele to wieszaki i jak juz znajde cos fajnego to okazuje sie , ze moj nie wygladalby w tym dobrze. Moglbys mi doradzic jaka kurtke skorzana w rozmiarze xxl wybrac? Bardzo ladnie proszę.
Andzia

maciek
Gość

witam mam 20 lat jestem bardzo wysoki -206cm iwaze 145 kg czyli jestem spory , lubie inne rzeczy tj ubrania kolory fasony waskie spodnie etc . alecudem jest znalezienie np spodni badz fajnej koszuli marynarki w duzych rozmiarach czyź nie w kazdym ch w polsce jest cudem jezeli znajde normalne sspodnie a nie szerokie jak caly but , czy ktos zna jakies miejsce lub sklep w olsce i dalby jakies namairy ?

Maks
Gość

A czy koszule z lnu również dobrze leża na xxl men?

wpDiscuz