fbpx

Męskie bransoletki

94 komentarze

Konserwatyści mody męskiej uważają, że jedyna dopuszczalna biżuteria, jaką może nosić mężczyzna to: zegarek, obrączka i ewentualnie spinki do koszuli i krawata. Na szczęście współczesna moda otwarta jest na szersze postrzeganie męskiej biżuterii i dlatego dzisiaj temat o bransoletach i innych ozdobach, które można umieścić na nadgarstku.

W ostatnich kilkunastu miesiącach podobno bardzo dynamicznie rośnie na świecie sprzedaż męskiej biżuterii na rękę. Firmy, które się w tym specjalizują notują rekordowe obroty, a wiele marek odzieżowych, również tych konserwatywnych wprowadza do swojej oferty takie właśnie akcesoria. Zainteresowanie męską biżuterią widać także na zagranicznych blogach, forach internetowych i targach takich jak Pitti Uomo. Bransoletki, rzemyki, sznurki stały się stylowym gadżetem nie tylko dla nastolatków.

20259_n1


Oczywiście w modzie klasycznej, rozumianej w bardzo konserwatywny sposób należy zapomnieć o ozdobach na ręce, ale w modzie casualowej droga jest otwarta. Możliwości jest wiele.

224056_378042405615359_1563613655_n

Na sezon wiosenno-letni świetnie sprawdzą się bransoletki wykonane ze sznurków i kolorowych linek żeglarskich. Najczęściej są one przyozdabiane elementami w kształcie kotwic, haków i innych detali nadających im ducha nadmorskiego kurortu. Tego typu bransoletki najlepiej będą wyglądać w stylizacjach letnich.

Chyba najbardziej znanym i zarazem najbardziej pożądanym producentem bransoletek z motywami żeglarskimi jest amerykańska marka Kiel James Patrick. Kolorystyka, styl i jakość wykonania robi wrażenie. Każda sztuka jest pleciona ręcznie, oczywiście produkcja odbywa się w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu innych marek jest to niedościgniony wzór.

KielJamesPatrick

Niestety marka ta nie jest dostępna w Europie. Kunszt produktów KJP doceniła jedna z najstarszych i najbardziej prestiżowych amerykańskich marek odzieżowych z segmentu premium – Brooks Brothers. W tym sezonie powstała wspólna kolekcja akcesoriów obu tych firm.

contentSlice1

Inną, równie pożądaną marką męskich akcesoriów na rękę jest Miansai. Ta firma także specjalizuje się w ręcznie wyplatanych bransoletach z motywami żeglarskimi. Niestety ich produkty również nie są dostępne w naszym kraju, ale wyraźne inspiracje modelami tej marki można odnaleźć w kolekcji polskiej marki Scallini, której twórcą i właścicielem jest Robert Kozyra.

Ciekawą propozycją są także bransoletki, w których dominującym elementem jest skóra naturalna – rzemienie, plecionki, szersze paski. Ich naturalny i surowy charakter również świetnie komponuje się ze stylizacjami casualowymi. Z kolei mężczyźni z południa Europy lubią bransoletki koralikowe – można je zobaczyć na wielu zdjęciach z Pitti Uomo. Ulubiona marka Włochów to Viola Milano, która specjalizuje się w ozdobach z koralików.

tumblr_mh6d09wAOg1r9whjqo1_1280 trashness-menco-bracelets-bracelet-gem-stonenot-just-a-name-a-tradition.-Luca-Rubinacci-suit-bracelets tommy-ton-pitti152 tommy-ton-pitti24 tommy-ton-pitti120

Wspominałem już o tym, że w Polsce ciężko jest dostać ciekawą męską biżuterię na rękę. Metalowe i silikonowe ozdoby na w ofercie wiele marek, natomiast znacznie trudniej o te ze skóry i plecionek sznurkowych. Wymienione wcześniej marki – Kiel James Patrick i Miansai – wysyłają co prawda na cały świat, ale koszt przesyłki będzie wysoki. Tańszych opcji można szukać na Asos.com, Zalando.pl, Scallini.pl, Trashness.com. Ciekawym kierunkiem poszukiwań mogą być także portale z rękodziełem. Osoby uzdolnione manualnie mogą spróbować wykonać bransoletki samodzielnie. Półprodukty (linki, rzemyki, zapięcia, zaślepki, kotwice) można kupić na Allegro i w sklepach z dodatkami dla twórców biżuterii. W sieci można znalezć instrukcje wykonania takich bransoletek.

A na koniec jeszcze ciekawa grafika z New York Magazine pokazująca historię męskich ozdób nadgarstka:

topic120312_940

Korzystałem ze zdjęć pochodzących z: kieljamespatrick.com, trashness.com, gq.com, brooksbrothers.com, nymag.com.

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
94 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Adam
13 lat temu

Wiosna i lato to okresy kiedy bardzo często zakładam coś na nadgarstek. Osobiście preferuję skórzane bransolety, jednak „plecionki” jak na 4 zdjęciu również świetnie wyglądają. Dodają całemu setowi lekkości. Dobrze zestawione na pewno wyglądają męsko ;)

Mateusz
13 lat temu

Całkiem fajnie to wygląda, trzeba przyznać. W przypadku KJP nie tylko cena wysyłki pewnie będzie wysoka, ale i cena samej bransoletki jest… zaporowa ($40). W ofercie Scallini nie ma już tak fajnych bransoletek, ceny jednak nadal absurdalne według mnie.

Gosia
12 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Bransoletka czarna z hakiem jest również dostępna w Mango.com (właśnie zamówiłam dla chłopaka), była w kolorze camel oraz bordo, w bardzo przystępnej cenie. Marka od jakiegoś czasu prowadzi dział męski, więc czasem warto zaglądać. Osobiście preferuję samodzielne wykonanie bransoletki dla swojego mężczyzny, sprawa bardzo prosta i nie wymagająca wybitnych uzdolnień, a jednak sprawia wiele przyjemności dla obu stron – polecam :)

natalia
13 lat temu

Fajne sa ale zadna z nich nie ma zapiecia ktore uwazala bym za pewne. Damskie bransoletki sa zwykle duzo lepiej zapinane. Te haczyki, kotwiczki i inne swietnie wygladaja ale gdybym byla mezczyzna i nosila taka bizuterie ciagle bym sprawdzala czy jeszcze jej nie zgubilam.

Adrian
13 lat temu

Wg mnie bardzo fajne są takie bransoletki, wykonane jakby z krawata – http://2.bp.blogspot.com/_3Jz_D9S_Z7Y/TGuGTsx6FaI/AAAAAAAAAzg/G1KLKOg2UBo/s1600/photo-3.png

Tylko gdzie takie dostać w rozsądnej cenie? ;) Te ze zdjęcia to JvdFTie i są za $225

Łukasz
13 lat temu

Takie bransoletki z kotwicą można z powodzeniem wykonać samemu. Nie będzie to może taka kotwica jaka jest w tych produktach, ale można poszukać na allegro, po sklepach i jak ktoś w swoim mieście ma, to w sklepie żeglarskim. Myślę, że koszt takiej bransoletki zmieści się łącznie z wysyłkami w 20-25zł I nie trzeba tutaj bóg wie jakich umiejętności.

Łukasz
13 lat temu

Do takich gadżetów jak i innych rzeczy polecam wam stronkę http://www.etsy.com Świetne rzeczy tam sprzedają.

stylishbefore40
13 lat temu

Nie śmiem , się porównywać , chociazby na krótszy staż , ale może jako uzupełnienie: http://stylishbefore40.blogspot.com/2013/03/meskie-bransoletki.html

The-Bigwig
13 lat temu

Cóż, bliski mi temat. Ostatnio nie ruszam się z domu bez minimum kilku bransoletek. Lubię drewniane korale i skórzane plecionki, ostatnio lubię dyskretne czaszki z drewna. Mam też kilka sznurkowych, ale takie mnie nie porywają. Ogólnie uważam, że świetny akcent w męskim stylu. Ważne by nie przesadzić, bo tutaj czerwona linia między śmiesznością a wyczuciem jest bardzo cienka. Czasami jedna, źle dobrana bransoletka może całkowicie zmienić odbiór „outfitu”. Świetny wpis Michał.

Pozdrawiam
The-Bigwig

MaleWorld
13 lat temu

Ciekawy temat, osobiście uwielbiam bransoletki Simona Cartera, nie należą do najtańszych, ale jak już inwestować to w coś fajnego, jednak po tym poście mam już swoją nową miłość – KJP – nie spocznę dopóki nie będę szczęśliwym posiadaczem którejś z tych bransoletek.

Pozdrawiam :)

Lester
13 lat temu

Bardzo interesujący wpis ! Według mnie jest to kolejny element który można postrzegać w kontekście „jeśli się z tym będziesz dobrze czuł” jak w przypadku poszetek. Myślę, że najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem są te plecionki zakończone kotwicą, mają mocno męski charakter, bardzo ciekawie wyglądają z podwiniętym rękawem, właśnie np zamiast zegarka w ciepły dzień. W przypadku koralików i rzemyków to sądzę, że jest to pewny challange dla pewności siebie, moim zdaniem w przypadku facetów że tak powiem o „delikatniejszej urodzie” może to wyglądać dość kontrowersyjnie ;) Mr Vintage, mam taką małą sugestię/prośbę/pomysł na kolejny wpis, ewentualnie odpowiedź pod tym postem. Jako,… Czytaj więcej »

Rafał
13 lat temu
Reply to  Lester

Co do usuwania żółtych plam, kiedyś trafiłem na ten artykuł: http://www.artofmanliness.com/2012/04/03/how-to-remove-yellow-armpit-stains/ ale jeszcze nie testowałem polecanego środka.

Ania
13 lat temu
Reply to  Lester

Lester, o konserwowaniu koszul w tej kwestii nie słyszałam, ale od paru lat z powodzeniem stosuję specyfik pod nazwą Etiaxil. Nie jest to do końca dezodorant, tylko mocniejszy specyfik, bo działa długofalowo. Stosuje się go na noc co dwa dni, a potem około raz w tygodniu albo rzadziej. Likwiduje zarówno wydzielanie potu jak i przykry zapach. Produkt występuje w opakowaniach przypominających dezodorant z kulką, z tym, że mniejszych, za to bardzo wydajnych z racji mniejszej ilości aplikacji. Można go kupić w aptekach i drogeriach, kosztuje od 35 do 50 PLN. Opakowanie ma natomiast jedną wadę, po pierwszym otwarciu należy utrzymywać… Czytaj więcej »

MaleWorld
13 lat temu
Reply to  Ania

Pytanie tylko czy jest to bezpieczny produkt? Pocenie jest w końcu naturalną czynnością naszego organizmu, problem tkwi bardziej w zapachu i jego niwelowaniu, nie znam się na tym, więc jeżeli ktoś jest obeznany w tym temacie niech mnie poprawi, ale z mojego punktu widzenia kiedy człowiek nie będzie się pocić to gdzieś to w końcu musi się gromadzić, odkładać, więc nie wiem czy to dobre dla naszego zdrowia.

Pozdrawiam :)

Krzysztof Jot
13 lat temu
Reply to  MaleWorld

Etiaxil istnieje już od wielu lat, na „specjalistycznych” medycznych forach sporo dyskutowano na jego temat – nie spotkałem aby określano jego stosowanie za niebezpieczne czy szkodliwe. Oczywiście „myślący” człowiek na wszelki wypadek powinien na zimę np zmniejszyć częstotliwość stosowania czy zmianę specyfiku. Etiaxil używam od lat, na zmianę z MEDISPIRANT – równie skuteczny, nieco tańszy.

Dariusz
13 lat temu
Reply to  Ania

Jest także tańszy Antidral, a tak samo skuteczny. Używam już dobre 3 lata i efekt jest bardzo dobry. Należy pamiętać, że pozostawia plamy, a nawet potrafi wypalać materiał.

Ania
13 lat temu
Reply to  Ania

No to baza do artykułu już jest. Teraz tylko by trzeba zapytać kilku ekspertów o ewentualne długofalowe skutki uboczne.

Pozdrawiam

Lester
13 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

hehe czyli jednak dałem dobry pomysł na wpis, patrząc ile ludzi podjęło „rękawice” :) Rafał dzięki, sprawdzę co tam ciekawego piszą. Uściślę, że celem mojego pytania była bardziej ochrona koszuli przed jej niszczeniem w wyniku kontaktu ze specyfikami antypotowymi niż pytanie co używać żeby się nie pocić. Zastanawiam się, czy sam fakt pocenia się już wpływa negatywnie na materiał, czy winę ponoszą całkowicie antyperspiranty. Moja wstępna propozycja to psikanie sobie 5min wcześniej, a zaraz przed założeniem koszuli zgarnianie np. chusteczką tego białego nalotu, który jest nadmiarowy. Jednak nie do końca mnie to zadowala. Próbuję również po każdym zdjęciu koszuli już… Czytaj więcej »