Koszulowe odkrycie – marka OSOVSKI

136 komentarzy

TEKST KOMERCYJNY

Wiem całkiem sporo o rodzimym rynku odzieżowym, ale i tak co jakiś czas zgłaszają się do mnie nowe marki, z którymi nie miałem wcześniej styczności albo nawet nie wiedziałem o ich istnieniu. Jedną z nich jest marka OSOVSKI, o której z chęcią dzisiaj napiszę. To firma specjalizująca się w sprzedaży męskich koszul wysokiej jakości.

Firma powstała w 2009 roku, a jej założycielem jest Krzysztof Osowski. Obecnie produkty z logo OSOVSKI kupić można w dwóch salonach firmowych w Warszawie oraz w sklepie internetowym, który właśnie został uruchomiony. W planach jest otwarcie kolejnych butików w niedalekiej przyszłości.

Nie miałem wcześniej styczności z ich koszulami, dlatego przed przygotowaniem tekstu poprosiłem o przesłanie mi kilku egzemplarzy do dokładnego obejrzenia, przymierzenia i sfotografowania. Panowie z firmy OSOVSKI wyczuli mój gust i przysłali mi koszule o fasonie slim, w dodatku we wzory, które spodobały mi się do tego stopnia, że jeden egzemplarz postanowiłem kupić dla siebie, choć tego nie planowałem.

IMG_14

_PP13554 (3)

Skoro już wspomniałem o fasonach, to sprecyzuję że firma ma w swojej ofercie dwa podstawowe kroje – klasyczny i wyszczuplony. Ten pierwszy jest dostępny w parze z tradycyjnymi wzorami tkanin (gładkimi lub w mikrowzory), ten drugi ma już odważniejsze wzornictwo (kontrastowe detale, między innymi wykończenia mankietów oraz stójki).

Zasadniczym wyznacznikiem dobrej koszuli jest wysokiej jakości tkanina. Firma OSOVSKI w swoich regularnych kolekcjach oraz w usłudze MTM korzysta wyłącznie z bawełny egipskiej od włoskiej firmy Albini Group. To jedna z najbardziej renomowanych firm w branży, posiadająca ponad stuletnią tradycję i specjalizująca się w tkaninach koszulowych. W portfolio Albini Group znajdują się znane i cenione na całym świecie marki, takie jak Thomas Mason i Cottonificio Albini. Tkaniny obu tych marek znajdziemy w kolekcji OSOVSKI.

IMG_6 IMG_5 IMG_18 IMG_11

Dlaczego tkanina jest tak ważna? Ponieważ to ona ma największy wpływ na komfort użytkowania (miękkość, oddychalność), a także na trwałość, łatwość prasowania i ogólnie ocenę wizualną (koszule z przeciętnych tkanin wyglądają po prostu “tanio”, gorzej się układają). Dobra tkanina stanowi największy koszt w produkcji koszul i dlatego wysokiej jakości koszule nie mogą być tanie. Egzemplarze z regularnych kolekcji OSOVSKI sprzedawane są za 299 zł, co przy tej jakości tkaniny jest bardzo dobrą ceną. Okazjonalnie organizowane są akcje rabatowe, a w najbliższym czasie zostanie uruchomiony program lojalnościowy dla stałych klientów.

Oprócz tkaniny istotna jest także jakość wykończenia, detale i oczywiście krój koszuli. Trzy egzemplarze, które miałem okazję obejrzeć z bliska, można bez wątpienia zaliczyć do produktów dobrej klasy również pod względem wykonania i detali. Na pochwałę zasługują kołnierzyki – są ładnie wyprofilowane i bardzo dobrze się układają, mimo że nie są mocno usztywniane (ja oglądałem koszule mniej formalne, z kołnierzykiem “kryty button-down”). Koszule które mierzyłem są również odpowiednio długie, co niestety nie jest normą w fasonach slim innych marek. Zbyt krótka koszula bywa uciążliwa i łatwo wysuwa się ze spodni.

Szwy są prowadzone bardzo starannie i mają dużą gęstość ściegu (ok. 7 ukłuć igły na centymetr), a dziurki guzikowe obszyte są dokładnie, choć moim zdaniem można się pokusić o jeszcze gęstszy ścieg w tych miejscach. Podobno nowe partie koszul z kolekcji wiosenno-letniej mają dziurki wykańczane gęstszym ściegiem (taką informację otrzymałem po przesłaniu moich uwag pod koniec kwietnia). Skoro mowa o detalach, które warto dopracować, zwróciłbym uwagę na wykończenie szwów i obszycia dziurek od strony wewnętrznej – w kilku miejscach dopatrzyłem się wystających nitek. To oczywiście drobiazg, ale warto zadbać również o to w produktach z tak dobrych tkanin.

IMG_19
IMG_13 IMG_15

Koszule oferowane są w dwóch przedziałach wzrostowych: 176-182 cm i 188-194 cm. Jeśli chodzi o rozmiary kołnierzyka, dostępny jest zakres od 38 do 50 cm. Wszystkie koszule marki OSOVSKI szyte są w Polsce.

Firma OSOVSKI ma w swojej ofercie także usługę szycia na zamówienie (made to measure). Tutaj wybór tkanin, kołnierzyków i wielu innych elementów jest znacznie szerszy niż w regularnych kolekcjach. Taka koszula kosztuje 499 zł. Zamówienia przyjmowane są w salonach firmowych lub w dogodnej dla klienta lokalizacji na terenie Warszawy, po wcześniejszym umówieniu się z konsultantem.

Jak już wspomniałem wcześniej, jedną koszulę spośród tych, które miałem okazję obejrzeć, zakupiłem dla siebie. Na pełną opinię trzeba zatem trochę poczekać, ale produkty OSOVSKI zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie i na pewno jest to jedna z najciekawszych ofert na polskim rynku, jeżeli chodzi o koszule dla wymagających klientów. Jeśli miałbym porównać jakość ich koszul do produktów, z którymi miałem styczność wcześniej, wskazałbym takie marki, jak Thomas Pink, Hugo Boss, Eterna (droższe linie), Lambert oraz Lantier.

IMG_16 IMG_7

Na koniec kilka zdjęć porównujących detale koszul RTW trzech marek. Różowa koszula to szwedzka marka Eton, ta w błękitne prążki to Thomas Pink, a granatowa kratka vichy to marka OSOVSKI. Zdecydowanie najlepiej wypada Eton (bardzo gęste ściegi, guziki z masy perłowej, bardzo starannie obszyte dziurki), ale to koszt ok. 600-700 zł za koszulę RTW. Thomas Pink i OSOVSKI w mojej ocenie prezentują bardzo podobną jakość.

IMG_2 IMG_3 IMG_4

Strona i sklep internetowy OSOVSKI
Profil na Facebook’u
Salony firmowe: Warszawa Blue City i Promenada

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

136 komentarzy do "Koszulowe odkrycie – marka OSOVSKI"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Mikolaj
Gość

Lambert i Lantier? To przeciez mocno srednia polka koszulowa.
No i szkoda, ze ja, tak samo jak pewnie jeszcze mnostwo innych facetow, za nic w swiecie nie dobierzemy sobie rozmiaru. Mam 185 centymetrow wzrostu i dlugie rece, wersja mniejsza to praktycznie koszula z krotkim rekawem, wieksza za to bedzie miec rekawy za dlugie. Taka polityka firmy powoduje potem, ze wiekszosc mezczyzn na ulicy paraduje ze zbyt krotkimi rekawami, ktore nie wystaja z rekawa marynarki, a to wyglada fatalnie.

Dominik
Gość

ja po sprawdzaniu wielu firm ostalem sie przy Lambert. moim zdaniem absolutnie najlepsze koszule na rynku… osovskiego jeszcze nie mialem.

Tomek
Gość

Ja mam 188cm wzrostu, kupiłem koszule na 188/194 i rzeczywiście rękawy są 1,5cm za długie, ale to nie jest problem dla krawcowej, żeby doprowadzić je do porządku. Jak kupowałem te koszule (2 lata temu) poprawki krawieckie były w cenie koszuli, jeśli nie była na wyprzedaży.
Aha, niewątpliwą zaletą Osovskiego jest to, że można dobrać rozmiar kołnierzyka i długość koszuli oddzielnie (nie wiem, dlaczego to takie rzadkie w przypadku nawet bardzo prestiżowych marek). Nie widziałem nowej kolekcji “na żywo”, ciekawe czy poprawili wysokość kołnierzyków i długość wyłogów – moje dwie sztuki mają je niższe niż dzisiejszy Lambert, czyli dla mnie zdecydowanie za małe (stójka 3cm, wyłogi kołnierzyka “hai” 7cm – przydałoby się 4,5cm / 9cm.

Dominik
Gość

ja do Lamberta podchodze pragmatycznie. kilka razy w roku sa duze wyprzedaze. kupuje po 10 sztuk za niecale 150 zl. zawsze wszystko ok, a wzrost mam 192 (rozmiar 188-194/40 wyszczuplona) ostatnio kupilem klasyczna z fajnym kolorem i oddalem w sklepie do wyszczuplenia co tez bardzo ladnie zrobili. koszule te kupuje juz z 10 lat i mam jeszcze egz noszone jako pierwsze, z bawelny egipskiej. nie widac sladow zuzycia. jestem bardzo zadowolony.

zobaczymy czy bede tak zadowolony z Persoli ktore to MrVintage poleca. 714-tki byly za duze, kupilem 3028 polaryzowane… ;)

Andrzej
Gość

W Polsce miary koszul jak do tej pory są z księżyca wzięte.Szukaj w Stanach nie ma mowy żebyś nie dostał koszuli bez względu na długość twoich ramion.Jest to mierzone w calach.ale co za problem kupić “centymetr” który ma na jednej stronie inch a na drugiej stronie centymetry.Dwa rozmiary są w ich koszulach:obwód szyi i długość rękawa mierzona od kręgu szyjnego -pomiędzy barkami do nadgarstka. I nigdy nie będziesz miał kłopotów z koszulami.Mam trzydzieści lat doświadczenia w takim kupowaniu.Przy swoim wzroście 195cm nie znalazłem innego rozwiązania

Michał
Gość

“User ‘osohosting_sklep’ has exceeded the ‘max_connections_per_hour’ ”

firma Osowski chyba nie do końca przygotowała się na oblężenie swojego sklepu internetowego ;)

Maks
Gość

Zajrzałem do BlueCity a tam salon zamknięty, nie widziałem nikogo w środku.. szkoda.
Pośpieszyli się ze sklepem, chce obejrzeć koszule a wyskakują błędy.

Agata
Gość

Piękne! Jak ja bym chciała tak ubierać mojego chłopaka, tak stroić jak laleczkę :) ehhh…

Anonumous2
Gość

Nie ma nic gorszego od sytuacji, w której to kobieta ubiera, a właściwie przebiera swojego faceta. Mężczyzna sam musi sobie wyrobić smak i się dobrze ubierać. Możesz mu kupić 10 takich koszul i 5 par chinosów od Duttiego, a on będzie się w tym czuł nieswojo.

Łukasz
Gość

Jestem za !

Goblin
Gość

Lambert mocno średni? Mam sporo koszul tej markipo 349zł za sztukę i jestem zachwycony. Póki co w sklepie internetowym ubogo w koszulach z kołnierzykiem włoskim. Swoją drogą, zastanawia mnie, jak w Osovskim będzie wyglądał okres wyprzedaży.

dejko
Gość

Eton ma guziki z masy perłowej? To moja ulubiona marka, mam kilka ich koszul w szafie i wszystkie mają guziki plastikowe (choć wizualnie, dokładnie takie same jak te na zdjęciach).

Pawel
Gość

Dobra recenzja, fajnie że mają dłuższe koszule w wersji slim. Ja jestem dość szczupły i wysoki(188cm) i zawsze mialem z tą długością koszul problem. Odnośnie fajnych koszul, ale już nieco tańszych(~200zl) polecam też polska firmę Omega(nie mają własnych sklepów z tego co wiem). Co prawda materiał bywa różny, ale kroje mają bardzo dobrze dopasowane, wzory często ciekawe i zdarzają się też modele z wnętrzami mankietów czy kołnieżyka w ciekawe wzorki(spotykane zazwyczaj w droższych markach).
Co do Twojej recenzji to producent chyba nie przewidzial takiej ilości odwiedzin po tym wpisie – strona padła :)

stylishbefore40
Gość

Warto też wspomnieć o koszulach Emanuel Berg.Mam takową i jest nieźle. Osovski porównywalny?

znawca
Gość

E.Berg to najwyzsza polka koszul jesli chodz o krajowe marki.
Drodzy Panowie a co powiecie o koszulach firmy van Laack.

Maks
Gość

Podbijam wniosek kogoś o więcej koszul z włoskim kołnierzykiem. Wręcz jest to warunek sine qua non zakupu nowej koszuli u mnie. Tylko szeroki nie wąski smutas ;)

Anonumous2
Gość

Swoją drogą, to ciekawe czemu Mr. Vintage nie opisał jakie typy kołnierzyków firma ta oferuje. Przecież kołnierzyk po materiale jest najważniejszą kwestią w doborze koszuli (sic!).

M
Gość

Bardzo fajnie, nie ma to jak powiew świeżości i wypłynięcie dobrego produktu na szerokie wody (w czym wielka zasługa wpisu, bo inaczej pewnie nigdy bym o firmie nie usłyszał).
Tylko jedna uwaga do producenta, którą mam nadzieję przekażesz mu Panie Vintage: dobrze byłoby oferować też koszule z kołnierzykiem extreme cutaway. Wtedy na pewno bym coś kupił:)

Czadnej
Gość

A gdzie jakiś kupon rabatowy ?: D

Szymon
Gość

1) Rozgoryczony brakiem jakiegoś konkursu, rabatu etc.
2) Miło zaskoczony asortymentem firmy
3) Równie miło zaskoczony częstotliwością wpisów – życzę by przełożyło się to bezpośrednio na wyniki finansowe
4) Bardzo miło zaskoczony, że nie ma dyskusji dot. tego, że to jest wpis komercyjny, sprzedałeś się jak Tede itd.

skur_wyszyna
Gość

A tak off-topic… brązowy krawat to?…

Bardzo ciekawa propozycja koszul. Chyba czas wybrać się do Wa-wy i poprzymierzać.

Dzięki

Wojtek
Gość

Byłem w salonie w promenadzie. Nie przymierzałem, ale naprawdę wyglądają zacnie. Porównałbym je do bardziej udanych modeli Lamberta

Mm
Gość

A jak te koszule wypadają w porównaniu do TM Lewin, Hawes & Curtis?

mikk
Gość

Aż się wybiorę zobaczyć, bo jako koszuloholik jestem żywo zainteresowany tym tematem.
Należę wprawdzie do zadowolonych klientów Lamberta, ale z przyjemnością spróbuję czegoś nowego.
W Arkadii jest duży salon z koszulami Lamberta i kuszącą promocją: kup 2 koszule, 3 gratis.

Inkwizytor
Gość

Jak plasują się koszule marki T.M. Lewin względem trzech porównywanych wyżej? Warto przerabiać koszulę tej firmy, niestety mocno za dużą, przynajmniej o jeden rozmiar?

Piotr
Gość

No właśnie – dla mnie w tej chwili punktem odniesienia jest np. Charles Tyrwhitt, Cztery koszule za 100 GBP – czyli jedna za 125 PLN. Jest to więc producent koszul (jak na warunki brytyjskie) standardowych, porównywalny pewnie do naszej Wólczanki. Ale… w moim rozmiarze kołnierzyka mogę wybierać spośród czterech (sic!) długości rękawa i trzech fasonów. W praktyce wyciągam więc koszulę z opakowania i noszę – bez skracania rękawów, taliowania etc. (na marginesie – okazuje się, że do ułożenia koszuli w opakowaniu nie trzeba setki szpilek, jak mogłoby się wydawać). Czy firma Osovski, z koszulami ponad dwukrotnie droższymi, nie mogłaby oferować podobnego wyboru? Rozumiem oczywiście, że cenę może “robić” materiał i akceptuję to – ale to nie materiał zniechęcił mnie do kupowania koszul krajowych, tylko problemy z wymiarami. Mając na uwadze, że cena rodzimej koszuli jest porównywalna z koszulami CT czy TM Lewin, czuję się po prostu przez nasze firmy oszukiwany.
Firmie Osovski życzę oczywiście sukcesu :)

Jacek
Gość

Faktycznie, koszulowe odkrycie, bo jak również wcześniej nie słyszałem o tej marce.

Trochę szkoda, że do tak dobrych koszul proponują krawaty z mikrofibry za 59 zł (przynajmniej takie są w sklepie internetowym).

Jeśli to jest tekst, za który firma tobie zapłaciła, to wypada pogratulować zarówno tobie, jaki i firmie. Ty napisałeś naprawdę dobry tekst nie zalatujący tanią reklamą, a firma ma subtelną promocję. Życzę ci by więcej firm zgłaszało się do ciebie z takimi ofertami. Ja nie mam nic przeciwko tekstom komercyjnym na blogach, o ile promują one wartościowe produkty, a dodatkowo autor dostaje za to uczciwe wynagrodzenie.

lukracer
Gość

Jako maniak koszul, zaciekawiony wpisem, zajrzałem na stronę sklepu. Moje wrażenia są następujące: strona – słaba (za małe zdjęcia koszul przed otworzeniem, wyszukiwarka), brak modeli koszul których zdjęcia zmieszczono w artykule, mało koszul formalnych, pojedyncze egzemplarze z włoskim kołnierzykiem. Trudno mówić o jakości ale strona nie zachęca do zakupów. Mimo to wybrałem jeden model, który chciałem zamówić. A tam – jeden rozmiar (sic!). Żenada.

Przemysław
Gość

Witam,
dziękujemy za wrażenia. Bierzemy je sobie do serca i postaramy się wziąć pod uwagę, niemniej jednak wszystkie zaprezentowane modele znajdują się aktualnie w ofercie sklepu internetowego.
Pozdrawiamy
Zespół marki OSOVSKI

Dominik
Gość

Państwo powinniście wprowadzić jakiś rabat dla czytelników bloga. Ja już byłem w sklepie, chętnie kupiłbym ze 3 modele, ale myśle sobie tak: znizke mam w vistuli od lat, jakosc ta sama, kolor ciekawy, ale jak to sie pierze, jak to sie nosi itd… zeby wejsc na rynek trzeba dac ludziom zlapac towar, poznac, a potem podnoscic ceny, a niekiedy obnizac jakosc (np reformulacja perfum). w kazdym razie rabat powinien byc i to taki ze 30 procent, zebysmy poznali marke, a potem to sami Panstwo zobaczycie czy to sie wam oplacalo czy nie… ;) ;P

Krzysztof
Gość

Bardzo dziękuję za komentarz i cenne uwagi, jednak pozwolę sobie nie do końca się z Panem zgodzić.
Myślą przewodnią jaka przyświecała mi pracując nad marką, było stworzenie koszuli bardzo dobrej jakości, dla klientów którzy potrafią rozpoznać i docenić to co w koszuli najważniejsze – jakość tkanin. Moje pierwotne – nie ukrywam nieco idealistyczne – spojrzenie na temat ceny koszul szybko się skonfrontowało z szarą rzeczywistością KOSZTÓW !!! Bardzo chętnie sprzedawalibyśmy koszule za 150 PLN, ale niestety przy tkaninach, które używamy do produkcji nie jest to możliwe. Nie jesteśmy tez w stanie oferować 30 % rabatów (na przecenach rabaty sięgają 50 %, wiec może to jest okazja do przetestowania naszych produktów). Jesteśmy na rynku od 2009 roku i mozolnie budujemy naszą pozycje, będąc wiernymi naszej podstawowej zasadzie – jakość przede wszystkim.

Na szczęście udaje nam się pozyskiwać wiernych klientów, którym przy tej okazji bardzo dziękuję za obdarzenie nas zaufaniem, są oni dla mnie potwierdzeniem, iż droga którą obrałem jest słuszna i nie zamierzam udawać że traktuję naszych klientów poważnie proponując 3-cią koszulę gratis…

chętnie odpowiem na wszelkie pytania przesłane na adres: krzysztof@osovski.pl

z poważaniem,
Krzysztof Osowski

Sholay
Gość

No, dobra. Skoro pojawił się ktoś z frimy to ponowię lament nad rozmiarówką.

Co to za pomysł szyć koszule w dwóch rozmiarach? Dlaczego nie ma rozmiaru jeśli nie 165 to chociaż 170? Zresztą jednak może niech Pan napisze dlaczego nie ma tych 165? Jak wyglądają badania rynku w tej kwestii?

W wielu sklepach (od Adidasa po Zegnę) rozmiaru S ze świecą szukać, zaś kiedy do wyprzedaży dochodzi, to wieszaki uginają się od XL, XXL i XXXL. I chyba sklepy nie uczą się na swoich błędach, bo te XXXL co roku zapełniają oferty zniżkowe.

A jakie kryterium Państwo przyjęli?

&

Henryk_W
Gość

Czy nie lepiej było firmę nazwać Osowski? Czy to “v” ma ukryć, że to polska firma?

The Sartorius
Gość

Uważam, że to jest bardzo dobre podejście – Jakość ponad wszystko. W ten sposób buduje się markę i zdobywa stałych klientów. Życzę sukcesów.

Sholay
Gość

Koszule niegłupie, ale producent eleganckich koszul proponujący jedynie dwa rozmiary? To niemal żart.
Inna sprawa, że przy moim wzroście – 168 jestem skazany na Zarę. Niemniej jednak, czasem coś Vistuli/Wólczanki zdarza się w rozmiarze S na tyle małym, że warto spróbować przerobić.

Tak czy owak, Osovski zupełnie nie dla mnie.

&

Łysy jeż
Gość

Nie tylko dla Ciebie. Dla mnie Osovski to rowniez jakas farsa. Przejrzalem ich CALA oferte i z podobajacych mi sie modeli znalazlem 0/zero/ sztuk w rozmiarze 44. O wzroscie nawet nie ma co wspominac.

aaa
Gość

Szybiek pytanie jakie zalorzyc skarpety do jasnobrazowych zamszowych butow i niebieskich chinosow???

ziolkowm
Gość

Najlepiej zadnych;)

QQ
Gość

Generalnie z podobnej półki cenowej warto też wspomnieć o Niemcach z Seidenstickera. Prezentują wysoką jakość wykonania zarówno w koszulach Seidenticker, ale i wyższych markach, jak Schwarze Rose i Jacques Britt. Britt dodatkowo używa często naprawdę rewelacyjnych materiałów.

ziolkowm
Gość

Z Seidenticker mam problem – zupelnie nie moja rozmiarowka. Jedynie wersje slim wzglednie sie nadaja, ze wzgledu na szczupla budowe. Niestety rekawy musza byc skracane za kazdym razem.
Co do pokazanych modeli z firmy Osovski, trzeba przyznac, ze prezentuja sie naprawde przyzwoicie i jesli w rzeczywistosci jest podobnie to bedzie to naprawde ciekawa alternatywa.
Tym bardziej, ze Wolczanka rozczarowala mnie jakoscia wykonczenia.
Michale, wiecej takich wpisow:)

Tomasz
Gość

Ciekawy wpis, niby komercyjny, niemniej jednak zainteresowała mnie ta marka. Kiedyś się skuszę. Jeżeli ktoś z jej kierownictwa to czyta to mam trochę uwag, niektóre się już tu pojawiły, ale pewne rzeczy trzeba zaakcentować.
Strona internetowa – nie oszukujmy się, poza Warszawą też są mężczyźni chcący kupować eleganckie koszule :) jak dla mnie internet jest niekiedy najwygodniejszą drogą – a więc wchodzę na stronę internetową.
A tam?
Czarne tło!
Małe zdjęcia!
Tylko jedno zdjęcie każdej z koszuli!
Panowie, nie oszukujmy się, modę kupuje się wzrokiem. Proponuję przebudować kolorystykę strony na bardziej przyjazną, każdą koszulę obfotografować w dużej rozdzielczości, parę razy i z kilku perspektyw, umieszczając na zdjęciach detale itp. Przy każdej koszuli powinien też być szczegółowy opis, w szczególności co do tkanin. Niemniej jednak bardzo podobają mi się naszywki z ich producentem pod nazwą marki.
Co by tu dużo nie mówić, jeżeli już chcecie się skupiać w rozwoju na internecie (co rozsądnie prowadzone jest mądrą inwestycją) to wzorujcie się na Suitsupply. Dzisiejszy konsument jest już `światowy`, konto na PayPalu nie jest czarną magią i nie stanowi już problemu zamówienie produktu z zagranicy. Ja osobiście właśnie dlatego wybiorę w najbliższym czasie markę holenderską, a zakup Osovskiego przełożę, aż do momentu w którym na waszej stronie internetowej któraś koszula mnie oczaruję :) Ku czemu niewątpliwie mają potencjał.

Paweł R.
Gość

Koszule bardzo ciekawie się prezentują, można byłoby się nimi zainteresować, ale jak to zwykle bywa – firma nie oferuje mniejszych rozmiarów, ze strony internetowej w zakładce rozmiary widnieje, że dostępne są koszule w dwóch rozmiarach 176-182 i 188-194. A co z rozmiarem mniejszym niż 176? W ten sposób firma pozbawia się części potencjalnych klientów. Dużym plusem polskich producentów koszul jest to, że oferują rozmiary dostosowane do wzrostu, jak chociażby Vistula, Wólczanka, Bytom, które oferują koszule dostosowane do wzrostu i rozmiaru kołnierzyka, a coraz częściej spotyka się koszule różniące się wyłącznie rozmiarem kołnierzyka i niczym więcej. Np. Vistula, Bytom, Wólczanka, Lantier i Lambert w swojej ofercie mają mniejsze rozmiary koszul. Szkoda, że Osovski nie wprowadził mniejszych rozmiarów, może w przyszłości to zrobi?

vixen1990.blogspot.com
Gość

Musze przyznać,że koszule wyglądają bardzo dobrze, mają ciekawy print;)

Konrad
Gość

Byłem w salonie w Promenadzie, przymierzyłem dokładnie tą samą co ma na sobie Mr V na zdjęciu. Jako że jestem osobą o szczupłej budowie ciała, talii osy i noszę kołnierzyk 38 (zazwyczaj), niestety na mnie jest za duża, zwłaszcza w talii :) Za to w klatce jest dobra w przeciwieństwie do analogicznych koszul Lamberta które z kolei są dobre w talii ale rozłażą się w klacie przy głębszym wdechu, nie wspominając już o siadaniu.

Jeżeli są tutaj czytelnicy, którzy mają podobny problem jak ja z doborem koszul, mogę polecić kilka marek, które prezentują dobry stosunek jakość/cena i naprawdę dobrze leżą bez konieczności jakichkolwiek przeróbek (Zary absolutnie nie mogę polecić, moim zdaniem szkoda pieniędzy, zresztą ostatnio zaczęli szyć jakoś inaczej i są za duże):

1. Joop (slim fit) – modele Pablo i Perre – co sezon jest zdaje się to samo nazewnictwo tylko koszule mają inne wzory. Jedyny problem dla niektórych może stanowić niska pacha, przez co rękaw jest luźniejszy na całej długości ale pod marynarkę albo nawet na co dzień jest idealna (ja np. lubię czasem założyć trochę luźniejszą w rękawie, podwinąć itp.). Oczywiście czasem zdarzają się wpadki w postaci słabego materiału – trzeba zobaczyć na żywo, dotknąć. Zazwyczaj jednak jest OK

2. Tiger of Sweden – ekskluzywna szwedzka marka dostępna na Zalando. Szyją bardzo szczupłe koszule, dużo z nich ma dodatki w postaci elastanu (co ja osobiście lubię). Szczuplejsze od Joopa, zwłaszcza pachy są szyte wysoko ale elastan powoduje, że ładnie się układają i nie rozłażą w klatce

3. Stenstroms – dostępne w Royal Collection – analogiczna sytuacja co w Joop-ach, tylko materiały dużo lepsze (co ma odzwierciedlenie w cenie – z czystym sercem jednak polecam)

4. Jake’s (Peek & Cloppenburg) – ostatnio wprowadzili nową linię Luxury – tą polecam bo materiały użyte porządne, a cena jest rozsądna. Oczywiście modele Slim Fit.

5. Polo Ralph Lauren – slim fit ale tylko wersja casual, ładnie leżą, dość mocno dopasowane

6. Generalnie skandynawskie marki szyją dość szczupło np. Filippa K (w Warszawie jest butik koło Pl. Trzech Krzyży), jak ktoś nie ma możliwości to ponownie polecam na Zalando zamówić – mekka skandynawskich marek

7. Strellson – hit & miss ale czasami są fajne modele, generalnie szyte dość szczupło.

8. Dla bardziej zamożnych – w Royal Collection w warszawskiej Panoramie sprzedają bardzo ekskluzywną markę Luigi Borelli – ceny są powalające (ok. 1000 zł) ale jakość jest niesamowita i leżą świetnie. Przy okazji można tam też kupić ciuchy Brunello Cucinelli (kosmiczne ceny) oraz Thomas Mason, a także dżinsy włoskiej marki Dondup, jednak polecam zaczekać do wyprzedaży bo nie są w mojej opinii warte ceny początkowej

elektryk wysokich napięć
Gość

Może kiedyś się skuszę, na chwilę obecną pozostanę przy TM Lewin, nie stać mnie jeszcze na taką jakość. W TM mam dopracowaną rozmiarówkę. Przesiadłem się z polskich koszul z przedziału 100 – 200 na 20 – 30Ł i poczułem różnicę. Najtańsze koszule jednak nie powalają, na ostatniej wyprzedaży nie było całego asortymentu, wycofano z oferty najlepsze materiały i fasony. W ubiegłych latach tak nie było, nieważne nie o tym jest tekst główny Mr. Vintage, który jest udany, zachęcający.
Zdecydowanie musiałbym przymierzyć Osovskiego by wydać 300pln. Dobry materiał to podstawa, to nie podlega dyskusji. Należy się cieszyć, że ktoś robi koszule na takim poziomie w Polsce.

michał
Gość

Zastanawia mnie daczego szew przy mankietach i kołnieżyku jest robiony tak daleko od krawędzi, podobnie robi emmanuel berg lambert w zasadzie wszystkie Polskiie firmy. MAM Więc pytanie do przedstawicieli firny Osovski czy jest to aż tak wielki problem techniczny aby robić szew blisko krawędzi. (tak jak na pokazanej w tym poście koszuli Eaton). Np stenstroms/oscar jacobson mają szwy bliżej krawędzi.

lester
Gość

Odwiedziłem kiedyś sklep tej marki i powiem szczerze, że ceny mnie mocno zaskoczyły bo koszule wyglądały właśnie na poziomie mocnej średniej. Gdybyś nie napisał tego artykułu nawet bym nie wpadł na to ze to półka wyższa :) To co mogę zasugerować właścicielowi, to przemyślenie guzików które wbrew pozorom sporo zmieniają w wyglądzie koszuli, a tutaj sprawiają wrażenie jakby były z koszuli na bazarze za 29zł – naprawdę warto doinwestować :) Myślę Michał że zrobisz gościowi niezłą promocję hehe ale cóż, należy promować jakość, za dużo firm-cwaniaczków ostatnio którzy koszule o dramatycznej jakości próbują pchać ludziom po 150zł

COnrado
Gość

Powiem szczerze że jakiś czas temu – zupełnie przypadkiem- trafiłem na salon marki kastor i po zapoznaniu się z ofertą stwierdziłem że to jest “to”. Jako chudzielec mam problem z odnalezieniem koszuli, która na mnie nie “wisi” jak się okazało ich asortyment zaczyna się od rozmiaru kołnierzyka 37 i jest tak taliowany, że wyglądam w nich jak człowiek uważam że jakość materiału w stosunku do ceny jest zadowalająca a dodatkowo koszule okazały się wyjątkowo dobrze znosić pranie.

elektryk wysokich napięć
Gość

Też mi kiedyś Kastor wystarczał…

lester
Gość

Kastor to jakiś dramat dla mnie… naprawdę czasem warto przekopać koszule we Peek’u albo Royal Collection (niestety ostatnio coraz rzadziej w RC), można trafić na niezłe promocje. Ja już zasady nie kupuje koszul drożej niż 150zł bo wiem że predzej czy później na wyprzedaży za taką kasę to kupię koszule klasy Osovski. Rok temu w Royal Collection jakimś dziwnym cudem trafiłem na Stenstorms -70% z 500 na 150 akurat w moim rozmiarze. Co prawda trzeba było ją dwukrotnie wyprać ale zdecydowanie było warto :D

elektryk wysokich napięć
Gość

Tę koszulę w niebieskie paski “bengal strip” to chętnie bym kupił. Rozmiar kratki jak z obrusa włoskiej trattori :) jak dla mnie za trochę duża, jednak z chęcią bym taką posiadł bo mam już “obrusową koszulę” w czerwoną kratkę. Czy jej materiał to twill, na popelinę mi to nie wygląda?

Normalny
Gość

Jakość wykonania koszul co najwyżej ok , jedyny pozytyw to dobre materiały – ale z drugiej strony pozycjonowanie cenowe do czegoś zobowiazuje , banalne porównania z koszulami Thomas Pink ( brand pozycjonowany jako popularny , ale wg. różnej ,, maści ,, znawców razem z reklamującym blogerem , nie ma najmniejszego sensu , koszule ,, lata świetlne ,, od firmy Berg i Eton. Czasami lepiej wydać parę złotych więcej i wiedzieć i widzieć na co wydajemy własne pieniądze – ta także szaczunek do samego siebie.
Na temat strony internetowej nie ma co się wypowiadac – tylko jedna uwaga , albo zabrakło funduszy albo ………….. sam nie wiem co .

Józef
Gość

Czy macie jakieś doświadczenia z MTM w Vistuli lub Bytomiem ? Ciekaw jestem opini .

Dave
Gość

krótkie pytanie. Gdzie można kupić koszule slim fit na spinki? oczywiście w miarę przystępnej cenie i niezłej jakości.

Aleksander Mostowoj
Gość

Czytajac niektore z powyzszych komentarzy mam wrazenie iz niektorzy z komentujacych czesc z markowych koszul ogladali tylko w internecie.
Pierwsza koszule marki Osovski nabylem przez zupelny przypadek w Blue City prawie rok temu. Za starych czasow Bauera wierny klient Lamberta, od 3 lat Pink i Eton ( okazjonalnie, cena )z probami koszul Berga ( oplakany skutek).Lambert i Lantier to obecnie chinska masowka z nielicznymi koszulami przeszywanymi w Ostrowcu ( pozostala tylko marka, choc przy tej polityce firmy wszystko moze sie zdarzyc). Obecnie posiadam 4 koszule Osowskiego to najlepsze koszule na naszym rynku z jakoscia nie odbiegajaca od Pink, choc przyznam racje ze niteczki troche raza.Ostatnia majowa wizyta w Promenadzie mile mnie zaskoczyla, zarowno znaczna poprawa wizualu salonu jak i nowymi koszulami. Polecam biala z podpinaczami, zajefajna

Dominik
Gość

Lambert w chinach? dosc sceptycznie podchodzę do tej informacji a to dlatego ze dosc dokladnie czytalem prospekt emisyjny grupy vistula a ta informacja powinna byc w dziale umowy znaczace. generalnie maja wlasne spolki, wydzielone w ktorych szyja, a vistula zarzadza wizerunkiem, stylem, handlem produkcje przekazujac defakto innym wydzielonym z wlasnego przedsiebiorstwa spolkom. ale kwestie ta sprawdze choc raz jeszcze mowie, ze jestem bardzo sceptyczny…

like man
Gość

tak to już jest, że jak gość niewiele wie o marce albo zwyczajnie jej nie lubi, to krzyczy, że chińszczyzna.

Aleksander Mostowoj
Gość

nie krzycze tylko stwierdzam fakt, a uszczypliwosci prosze sobie darowac.Kazdy ubiera to co lubi, a w chinach tez potrafia robic dobre rzeczy:). Byc moze ktos kto pracuje w znanej firmie spedycyjnej a równiez czyta ten blog, to potwierdzi fakt odprawiania bardzo duzej ilosci koszul. A czy wyszywane jest 50% czy 70% produkcji, to nie jest dla mnie az tak istotne.Majac spólke zalezna z niezlym parkiem maszyn za chwile dobija zaklad gdzie troche ludzi pracuje.Smutne to jest… Jesli cos jest bardzo dobre to trzeba to promowac i kupowac polskie produkty.
pozdrawiam

lester
Gość

Michale, odnośnie koszulowych odkryć. W wolnej chwili polecam Ci przejechać się do Factory Annopol i odwiedzić sklep Jerem ( http://annopol.factory.pl/plan-centrum/jerem ). Średnio koszula regular price to 259, w outlecie cena to 169-179 zł. Kupiłem sobie dziś i jestem w lekkiej euforii. Wydaje mi się, że poziom wykonania i jakość materiału jest na zdumiewająco wysokim poziomie, bardzo dobrze leży i długości wszystkie dokładnie pasują jeżeli wybierze się prawidłowy rozmiar. Dodatkowo mają bardzo ciekawy kołnierzyk (grubszy niż standardowy więc się bardzo dobrze trzyma), dokładnie w połowie drogi między klasycznym a włoskim – mi to osobiście bardzo przypadło do gustu, bardzo dobrze wygląda z założoną marynarką ( http://i1.minus.com/ivemdQ7Z56EH9.jpg ). Polecam sprawdzić :) Jeżeli się zdecydujesz to daj znać jak wrażenia

Limak
Gość

Potwierdzam w 100% słowa Pana Aleksandra. Miałem dosyć bliską styczność zarówno z koszulami Lambert jak i Lantier (pracowałem w V&W przez kilka lat). Dopóki nie weszła “nowa miotła” w firmie jakoś tkanin była na dobrym poziomie, później niestety znacząco się obniżyła. Do dziś użytkuje wiele z tych koszul i super się sprawują. Odnosząc się do koszul firmy Osovski mogę tylko w pozytywnych słowach je określić. Dla mnie osobiście są super alternatywą dla koszul Stenströms (oczywiście w okresie wyprzedaży). Nie odczuwam żadnej różnicy w użytkowaniu tych dwóch marek. Na wyprzedażach koszule szwedzkiej marki kosztują w granicach 200-350 zł a w tych widełkach mieści się Nasza polska marka Osovski. Na plus polskiego producenta przemawia to, że posiada w swojej ofercie zdecydowanie więcej modeli. Stenströms ogranicza się w zasadzie do koszul koloru białego i niebieskiego (gładkie, paski, kratka), które wykańczane są kolorowymi guzikami, obszyciami bądź kontrastem w mankietach i stójce. W nowej kolekcji Osovskiego też można coś takiego dostać i to w różnych wariacjach kolorystycznych (więc coraz częściej wybieram tę opcję). Ponadto jako, że w koszulach chodzę nie tylko do pracy ale i na co dzień bardzo sobie cenię to jak wyglądają “pod koniec” dnia. Marka Osovski spełnia te oczekiwania w 100%, w zgięciach w łokciach nie tworzą się “harmonijki” (na co zwracam dużą uwagę) a kołnierzyk wygląda tak jak po jej założeniu rano. Bawią mnie komentarze niektórych z Was o tym, że nie ma jakiegoś rozmiaru na stronie. Logiczne jest chyba to, że jak się sprzedał to go nie ma. To nie jest pewnie produkcja masowa w setkach tysięcy sztuk, dlatego kto pierwszy ten lepszy. Dla mnie to jest kolejny plus tej marki – szyją krótkie serie i przez to są unikatowi. Jeszcze nigdy nie spotkałem kogoś w takiej samej koszuli jak ja na ulicy gdy byłem ubrany w “Osovskiego”. Byłem również bardzo mile zaskoczony obsługą w salonach (zarówno Blue City jak i Promenada). Poziom wiedzy na temat tkanin oraz wykończeń był ogromny. Poza tym fachowość w doborze koszul czy krawatów do koszul oraz rozmiaru jest godna polecenia. Widać, że osoby tam pracujące nie są “przypadkowe”. Jednym słowem produkt warty uwagi i polecenia!

Ps Odnosząc się do wypowiedzi Dominika i like man rozmawiałem ostatnio z jednym z dyrektorów v&w (stare kontakty) i temat zszedł między innymi na jakość materiałów i stwierdził, że “nawet jakbyśmy szyli z plastiku i wszyli nasze matki to i tak przez jakieś trzy miesiące by to jeszcze żarło”. Ten komentarz powinien wystarczyć wszystkim zagorzałym “entuzjastom” ów marki.

Dominik
Gość

Ja kupilem dzisiaj jedna sztuke, zobaczymy jak sie bedzie nosic. Natomiast Stenströms to klasa sama w sobie. Doslownie kilka dni temu podszedlem do nieznajomego goscia jedzacego cos w sfinksie z kolega, zeby zapytac jakiej marki ma koszule. Dodam ze nie przytrafia mi sie czesto nagabywanie obcych ludzi tym bardziej, ze osoba ta byla ode nie sporo starsza i co najmniej zaskoczona. Pozdrawiam w kazdym razie… ;) a koszule mial Stenströms… ;)

Przemek
Gość

Koszulę zamówiłem w sklepie internetowym Osovski, przyznam, że z ciekawości po lekturze powyższego tekstu autora bloga. Dziś dojechała – firma korzysta z usług Pocztexu. Najpierw parę uwag co do samego zamówienia; proces przebiega sprawnie, nie ma potrzeby zakładania konta na stronie sklepu. Mam nadzieję, że firma popracuje trochę nad wyglądem swojej strony. Z pewnością przydałoby się więcej zdjęć poszczególnych modeli koszyl, np. tył, powiększone zdjęcie kołnierzyka, mankietu, rozłożony front koszuli. Nazajutrz po założeniu zamówienia otrzymałem telefon od pracownia sklepu z prośbą o potwierdzenie zamówienia. To in plus. Natomiast in minus to brak informacji o kosztach przesyłki. Po wypełnieniu formularza zamówienia, wyborze formy przesyłki (kurier) i formy zapłaty (przy odbiorze) w podsumowaniu miałem tylko cenę koszuli. Zdziwienie nastąpiło dopiero przy odbiorze. Niby nic, no ale… A teraz do sedna: pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Tkanina z fabryk Thomasa Masona prezentuje się zacnie, już po pierwszym założeniu daje poczucie komfortu. nie przeszła jeszcze próby wody i ognie (pranie i prasowanie) – dopiero wtedy można będzie wydać ostateczną ocenę. Nie zauważyłem wystających nitek, o których niektórzy piszą. Wykończenie też wydaje się ok. chociaż można by się czepić guzików; warto pomyśleć nad ich lepszą jakością i nad rezygnacją z ich sygnowania nazwą firmy. Koszula, którą zamówiłem to ta prezentowana na blogu przez Autora – biało-różowo-granatowa kratka. Jest to koszula wyszczuplona i tu uwaga: panowie którzy mają lekki brzuszek niech dobrze przemyślą wybór koszuli slim. Tutaj koszula “wyszczuplona” naprawdę znaczy “wyszczuplona”. Przy rozmiarze 176-182/42 koszula ma zbyt długie rękawy: po zapięciu wokół nadgarstka tworzy się wiele załamań. Jest to jednak kwestia indywidualna, niemniej lepiej w miarę możliwości znaleźć swój rozmiar w sklepie stacjonarnym. Wracam jeszcze do zdjęć koszul na stronie sklepu: mój model ma na łokciach naszywane łaty które korespondują kolorem ze stójką kołnierza i wewnętrzną częścią mankietów. Na zdjęciach ani w opisie nie ma mowy o tych łatach… Ok. to było tyle… zobaczymy jak się będzie sprawować w użytkowaniu. Jako punkt odniesienia traktuję koszule Da Vinci. Nigdy się na nich nie zawiodłem, a czy Osovski będzie dla nich alternatywą… zobaczymy.

OSOVSKI
Gość

Bardzo dziękuję za podzielenie się gorącymi wrażeniami z zakupu naszej koszuli.
Czuję się wywołany do odpowiedzi, więc chętnie ustosunkuję się do podniesionych kwestii:

1/ przesyłka – korzystamy aktualnie z przesyłek Pocztex – jest to okres przejściowy, od 1 czerwca wysyłki obsługiwać będzie jedna z renomowanych firm kurierskich, z którymi aktualnie prowadzimy negocjacje.
2/ wygląd strony – bardzo poważnie traktujemy wszystkie uwagi naszych klientów i już rozpoczęliśmy wdrażanie poprawek. Przede wszystkim dodane zostanie więcej zdjęć przedstawiających detale koszul. Po drugie wprowadzone zostaną kolejne korekty wyglądu strony, nad którymi aktualnie pracujemy. Sklep był tworzony od podstaw i choć staraliśmy się przemyśleć każdy szczegół, to jak to w życiu, nie udało nam się zrobić wszystkiego idealnie, ale staramy się aby tak właśnie było.
3/ brak informacji o kosztach przesyłki – typowy błąd “techniczny” – przy zamówieniach z opcją “płatności online” informacja o kosztach wysyłki jest przedstawiana. Błąd zostanie naprawiony, za pomyłkę przepraszam. Jako że błąd był po naszej stronie, to gwarantuję Panu bezpłatną przesyłkę przy kolejnym zamówieniu.
4/ detale koszuli – staramy się za ciągle poprawiać jakość naszych produktów – pojawiające się czasami nitki, czy inne drobne niedopatrzenia są tylko i wyłącznie “czynnikiem ludzkim”. Proszę mi wierzyć, że chciałbym aby nasze produkty były w 100 % idealne, ale z pewnością takie nie są i pewnie nigdy nie będą. Jak już wspomniałem na łamach tego bloga, jesteśmy na rynku od listopada 2009 roku, a wiec niespełna 4 lata. Znam wiele firm koszulowych, które mogą się poszczycić ponad 50 letnim dorobkiem, a jakością swoich produktów nie koniecznie nas zawstydzają. Proszę tylko o jeszcze chwilę cierpliwości i szansę na osiągnięcie ideału :) Oczywiście nad guzikami poważnie się zastanowimy.
5/ brak informacji o łatach na łokciach – faktycznie niedopatrzenie, za które przepraszam. Może to dlatego, że jest to jedyna koszula w naszej kolekcji, która takie łaty posiada. Opis zostanie zmieniony.
6/ parametry i wymiary koszuli – to chyba najtrudniejszy, ponieważ najbardziej indywidualny punkt widzenia każdego klienta. Jeśli chodzi o sylwetkę SLIM – dotychczas zdecydowana większość uwag klientów, wskazywała na to, iż koszule są zbyt duże, niż odwrotnie – że są zbyt obcisłe. I znajdź tu producencie “złoty środek” :) to samo dotyczy długości rękawów. Mamy pokaźną grupę naszych stałych klientów, którzy bardzo sobie cenią nasze nieco przedłużone rękawy. Jest to celowy zabieg odpowiadający potrzebom rynku, a klienci dla których nasze rękawy są zbyt długie, mogą skorzystać z bezpłatnej usługi ich skrócenia do odpowiedniej długości. Tabela wymiarów podaje dokładnie długość rękawa, jeśli więc klient uzna że rękaw będzie dla niego zbyt długi, może to zgłosić w momencie składania zamówienia. W takim przypadku dokonamy stosownej przeróbki i prześlemy poprawioną koszulę. Oczywiście w takim przypadku nie ma możliwości zwrotu produktu. Nie ma tu idealnego rozwiązania, a przynajmniej my jeszcze go nie wypracowaliśmy :) Czekam na Państwa propozycje.

To chyba wszystkie uwagi. Pozostaje mi tylko czekać na wrażenia ogólne z użytkowania koszuli, które bardzo chętnie poznam – bez względu na ich wynik :)

Pozdrawiam,
Krzysztof Osowski

Przemek
Gość

Proszę bardzo :-) Przy okazji spytam o węzeł w jaki zawiązany jest krawat )granatowy knit) Zdaje się jest to węzeł prosty, widać że pod nim całkiem ładnie formuje się “dimple” (“łezka) ale czy utrzymuje się ona w ciągu dnia? Może jest na to jakaś metoda? Wbrew pozorom knit nie jest taki prosty do zawiązania: raz, że nie wchodzi praktycznie w grę żaden inny węzeł poza prostym, a dwa że taki węzeł na tego rodzaju krawacie ma tendencję do poluzowania się, trzeba go co jakiś czas poprawić i na nowo formować. Przynajmniej jak tak mam…

Adam
Gość

A co sądzi Pan o jakości koszul Marks & Spencer?

Bartci
Gość

A ja mam pytanie z całkiem innej beczki, gdzie można dostać krawat “mniej formalny” jak na zdjęciach ??

Mr.Sale
Gość

Nie wiem czy to domena wieku dziecięcego jeżeli chodzi o firmy odzieżowe, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczony poziomem komunikacji przedstawicieli firmy z klientem. Biorąc pod uwage fakt, że ok. 68% klientów rezygnuje z usług firm ze względu na jakosć obsługi, to bazując wyłącznie na tym czynniku oraz sugestiach klientów, za kilka lat firma Osovski może być sprawcą poważnych zawirowań na rynku męskiej odzieży.
Z zainteresowaniem będę śledził rozwój marki.

Adam
Gość

Witam,
czy zna ktoś jakiegoś dobrego sprzedawce koszul Ralph Lauren bądź lacoste?

Seweryn
Gość

Kupiłem wczoraj w Blue City dwa modele w drobną kratkę vichy: niebiesko-granatową i niebiesko-fioletową. Fioletową sprezentowałem bratu wiec będzie test młodzieżowy i biznesowy. Zobaczymy jak po pierwszym praniu i prasowaniu ale po materiale widzę, że powinno być ok. Zazwyczaj noszę 42 regular ale wziąłem 43 slim. Mimo lekkiego zapuszczenia się przy siedzeniu dobrze maskują brzuch. Rzeczywiście rękawy może ciut za długie ale ja albo noszę pod marynarkę, a jak bez to od razu podwijam rękawy wiec na razie nie ma to znaczenia.

A co do samej formuły wpisu: jestem za – fajnie, ze powstają takie marki w Polsce i jak najbardziej trzeba je promować. Tym bardziej, że taka promocja to zobowiązanie do jakości, obsługi klienta, etc. Jakieś wtopy zaraz zostaną bezwzględnie napiętnowane wiec tym bardziej szacun.

wpDiscuz