Łaty na łokciach

38 komentarzy
Łaty na łokciach, to trend, o jakim trudno w tym sezonie nie wspomnieć. Patrząc na ofertę w polskich sklepach śmiem nawet twierdzić, że to prawdziwy hit tego sezonu. Łaty znajdziemy praktycznie w każdej kolekcji męskiej i na każdej części garderoby (koszule, swetry, marynarki, kurtki). Aż tak dużego zainteresowania łatami na łokciach chyba dotychczas nie było w modzie męskiej. Trend ten, co jakiś czas pojawiał się w kolekcjach marek opartych na stylu vintage lub stylu country, natomiast w aktualnych kolekcjach dotyczy on praktycznie każdej marki męskiej.

Stereotypowe skojarzenia związane z hasłem ?łaty na łokciach? to przede wszystkim wiekowi wykładowcy w wysłużonych sztruksowych lub tweedowych marynarkach, w wyciągniętych swetrach – obraz daleki od tego, by myśleć o łatach w kategoriach modnego i stylowego detalu.

Łaty na łokciach pojawiały się pierwotnie wyłącznie na marynarkach a ich zadaniem nie było modne przyozdobienie rękawów na wysokości łokcia (jak ma to miejsce obecnie), lecz przysłonięcie przetartej tkaniny a tym samym przedłużenie życia wysłużonej marynarce. To jeden z wielu elementów mody, który współcześnie uznawany jest za modny detal, a pierwotnie był po prostu koniecznością wynikającą z trudnych warunków finansowych czy przywiązywania się do ubrań. Kolejny przykład, to artystyczne cerowania czy hafty (widoczne szczególnie u marek z segmentu premium jeans), które obecnie są oryginalnymi detalami podnoszącymi wartość danej rzeczy, a pierwotnie były po prostu ratowaniem dziurawych spodni czy kurtki. Coś, co kiedyś było naturalnym zużyciem, teraz bardzo często staje się jednym z etapów produkcji odzieży.

Łaty na łokciach wykonywane były głównie ze skóry naturalnej, gwarantowało to jeszcze długą żywotność marynarki. Obecnie łaty są najczęściej imitacją skóry zamszowej (zazwyczaj 100% poliester ? tkanina typu ?alcantra?) i wynika to nie tylko z niższych kosztów, ale także ze względów praktycznych. Skóra naturalna nie lubi kąpieli wodnych, co właściwie wykluczałoby zastosowanie takich łat w ubraniach, które będą prane w pralce (np. koszula, sweter czy kurtka bawełniana).
Aktualnie łaty wykonywane są także z klasycznych tkanin (jeans, sztruks, tweed?) i dzianin, ale moim zdaniem najlepszy efekt daje jednolita skóra lub jej imitacja.

Źródło zdjęć: landerurquijo.tumblr.com

Jeśli nie chcemy wydawać pieniędzy na nowe rzeczy z łatami, to można samodzielnie przyozdobić w taki sposób marynarkę, koszulę czy sweter i dać im ?drugie życie?. Gotowe łaty skórzane w wielu kolorach można kupić na ebay lub w sklepach z dodatkami krawieckimi (mają już tłoczone dziurki na obwodzie), można także za grosze zamówić wycięcie takich łat w zakładach kaletniczych ze skrawków skór. Jeśli chodzi o tkaniny imitujące skórę, to sądzę, że można coś takiego zakupić w sklepach z tkaninami tapicerskimi. Odradzam zdecydowanie stosowanie łat pokrytych klejem i zaprasowywanych żelazkiem.

Jeśli decydujemy się doszywanie łat, to przy doborze ich koloru sugerowałbym kierować się kolorem pozostałych skórzanych dodatków, jakie najczęściej będziemy nosić w zestawie np. buty, pasek, czy torba. Jeśli mamy szarą tweedową marynarkę, do której najczęściej nosimy brązowe trzewiki, to na łaty wybierzmy skórę o odcieniu zbliżonym do butów, natomiast jeśli do tej marynarki częściej zakładamy buty czarne, to łaty mogą być z czarnego czy grafitowego zamszu. Oczywiście to tylko bezpieczna sugestia, bo zupełnie kontrastowe połączenia (np. granatowa marynarka i bordowe łaty) także mogą być ciekawe.

Łaty na łokciach oczywiście obniżają formalność marynarki, swetra czy koszuli i nadają stylowego charakteru w stylu country (nie ma on nic wspólnego z muzyką country; o tym stylu wkrótce osobny wpis). Moim zdaniem, łaty najlepiej prezentują się w zestawieniach z tkaninami i dzianinami typowo jesienno-zimowymi: tweedowe i sztruksowe marynarki, swetry z grubej wełny, koszule z grubej flaneli.




Źródło zdjęć: qg.com, thesartorialist.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

38 komentarzy do "Łaty na łokciach"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Świetny wpis. Sam posiadam szarą tweedową marynarkę z łatami i jestem z niej dumny ;).

Walter Szarmant
Gość

Jeszcze niedawno uważane za dziadkowe, dziś znów wchodzą na piedestał mody. To samo zresztą dzieje się z kaszkietem :) Ciekawy wpis. Jednolita skóra pozostaję najlepszym wyborem na łatę.

Kilka słów o stronie...
Gość

Gdzie ten pan na przedostatnim zdjeciu tak ladnie sie ubral? IDEALNIE!!!

Anonymous
Gość

tak. przedostatnie zdjęcie mówiąc kolokwialnie miażdży. wspaniały zestaw.

Elżbieta Burda
Gość

Fantastyczny trend, tym bardziej, że – tak jak piszesz – można w ten sposób podrasować stare wysłużone ubrania. Niestety, moim zdaniem, wygląda to ciekawie wyłącznie na materiałach dobrych gatunkowo. Gdy widzę łatki na zwykłej bawełnianej bluzce z długim rękawem, zastanawiam się, o co chodzi.

TheMen'sSide
Gość

Hehe. Od dłuższego czasu szukam imitacji skóry -właśnie na przeróbki. Nie mogąc nic sensownego znaleźć w sh zwątpiłem. A tu nagle mówisz o sklepach z tkaninami tapicerskimi. Nie wpadłbym na to. Muszę poszukać takowego sklepu u siebie.
A łaty same w sobie są OK ;)
Pozdrawiam

Anonymous
Gość

Nieśmiałe początki wykorzystywania skrawków materiałów różnych fakturowo i gatunkowo od wyjściowego produktu, jaki posłużył do wyrobu danej odzieży i miał na celu jedynie funkcje zdobnicze, można już było zauważyć dobrych kilka sezonów wstecz. Były to jednak tylko incydentalne przypadki, które posłużyły jako probierz popytu na tego typu ozdobniki. Widać jednak, że trend się przyjął, bo w tej chwili możemy mówić o istnym zatrzęsieniu tego zjawiska. O ile jednak w tanich sieciówkach, masowo przyszywane łaty o bardzo wątpliwej “urodzie” wszędzie, gdzie się tylko da, wyglądają śmiesznie, żeby nie powiedzieć groteskowo, o tyle w kolekcjach bardziej markowych producentów, jest to zdecydowanie bardziej przemyślne i w znacznie lepszym guście. Choć nie nie należę do entuzjastów łat na łokciach w nowych ubraniach, to muszę przyznać, że nie tak dawno skusiłem się na zakup, głównie za namową córy, marynarki i kilku swetrów z tego typu ozdobnikami i powoli sobie przyswajam ten element nowej garderoby w swojej świadomości. Nie powiem, coraz bardziej zaczyna mi się to podobać. Przy okazji zwróciłem również uwagę na fakt, że elementy galanterii skórzanej zaczęły się również pojawiać w innych miejscach garderoby, służąc oczywiście jako ozdobniki podkreślające indywidualność danego wyrobu. Możemy takowe spotkać z tyłu kołnierza marynarki, na wewnętrznych połach zapięć guzikowych i zamkowych, karczkach swetrów i jako pętle do wszelkiego rodzaju guzów drewnianych. Ekspansja łatek, jak widać, zaczyna przybierać na sile. Na jak długo? Czas pokaże!

lapikus

Krzysiek_W
Gość

rzeczywiście, szukając marynarki sztruksowej bardzo podobały mi się modele Zary bo miały takie łaty, jednak żadna mi nie podeszła – taka budowa ciała.
W końcu kupiłem inną, ale nie pomyślałem że można jej “dodać” takie łatki! rewelacyjny pomysł, dziekuję Ci za niego bardzo:)

Szymon
Gość

Mnie niestety nieco “boli” ten trend. Osobiście traktuję go ciągle bardziej jako przedłużenie żywotności marynarki, ale tak naprawdę nie mam nic przeciwko. A boli dlatego, że ciężko obecnie kupić marynarkę bez łat na łokciach. Ostatnio byłem troszkę zasmucony ponieważ znalazłem w P&C świetnie leżącą na mnie tweedową marynarkę. Niestety nie kupiłem ze względu na łaty właśnie.

Anonymous
Gość

Aby być precyzyjnym: alcantara to 68% poliester i 32% poliuretan.

Anonymous
Gość

Panie Vintage, a jak ma się sprawa z łatami na kolanach? Intryguje mnie to, ponieważ bardzo szybko wycierają mi się sztruksy, z wytartym materiałem na kolanach wyglądają nieładnie, czy z łatami podeszłyby do tweedowej marynarki?

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy 17:11
Dzięki za sprostowanie.

*Anonimowy 18:57
Ja na coś takiego nie odważyłbym się. Tak jak łaty na łokciach kojarzą się podstarzałymi wykładowcami, tak łaty na łokciach kojarzą się z 3-4 letnimi chłopakami z podwórka. Pierwsze skojarzenie mi nie przeszkadza, drugie owszem.

Ale pamiętajmy o tym, że współczesna moda zjada własny ogon i szuka rzeczy nowych i zaskakujących i nie wykluczone, że za 2-3 sezony hitem sezonu będą łaty na kolanach.

Joanna
Gość

W zeszlym roku powszywalam laty wszedzie gdzie sie dalo;) na moich swetrach,marynarkach od meza itp. Czulam,ze tym wyrozniamy sie,bylo oryginalnie. W tym roku drazni mnie nadmiar tego trendu. Laty czesto sa “plastikowe” tzn poliestrowe co zamiast dodawac uroku niszczy efekt niezlego ciucha.. tak czy inaczej uprzedzam przed kupowaniem lat w pasmanteriach itp- moga farbowac w praniu… w ten sposob zniszczylam ulubiona koszule meza. Dobrym rozwiazaniem jest wyciecie laty z tkaniny,np. welny w ksztalcie owalnym lub prostokatnym i reczne przyszycie.ja mam kilka takich w kraty-dodaja wyrazu moim gladkim marynarkom

Anonymous
Gość

A tak ? propos – co to znaczy “podstarzały wykładowca”? Czy okreslenie “wykładowca” implikuje jakiś konkretny wiek (30-40 lat), a póżniej to już co – nie wypada, czy jak? A podstarzały to +40, +50, +60? Nie czepiam się, ale czytając tekst taka konfuzja mnie wzięła.

Reamon13

Mr. Vintage
Gość

*Reamon13
“Podstarzały wykonawca” to oczywiście uproszczenie i nie należy go brać zbyt dosłownie. Bazowałem na skojarzeniach, jakie na temat łat na łokciach znalazłem w internecie i wśród znajomych.

Nie ma co ukrywać, że duża ilość klasycznych ubrań czy dodatków mody męskiej wywołuje błędne ale i bardzo proste skojarzenia u przeciętnego mężczyzny:
– łaty na łokciach – podstarzały wykładowca,
– wyciągnięty sweter – informatyk,
– kaszkiet – dziadek z saszetką w ręku,
– fular – podstarzały playboy.

Anonymous
Gość

A mi się taki trend średnio podoba, bo wiem, że to wyskok jednego/kilku sezonów. W swojej garderobie bazuję na klasycznej elegancji i staram się w nią tchnąć “świeżość” przez ciekawe połączenia dodatków i kolorów. Jakoś nie przepadam za, nazwijmy to, “modyfikacjami na stałe”. Takie jest moje zdanie.

VintageBackpack
Gość

Uwielbiam łaty! Bardzo cieszy mnie fakt, że pojawił się wpis na ten temat :)

bea
Gość

Jak zwykle wyczerpujący, bardzo precyzyjny post.
Osobiście uwielbiam łaty i ogromnie żałuję, że pozbyłam się wełnianej marynarki w drobną kratkę która posiadała zamszowe łatki na łokciach.

Od siebie mogę jedynie dodać, iż łaty są szalenie stylowe i nigdy nie wychodzą z mody.

Uściski
xoxoxox

Arachne
Gość

Podobają mi się łaty na łokciach, zawsze uważałam je za bardzo stylowe, zwłaszcza, że to pozostałość z czasów, gdy ubrania miały służyć długo, a nie tylko jeden sezon.

Anonymous
Gość

Super wpis! Dzieki!

Klaudia Wojciechowska
Gość

Fajny temat potraktowany bardzo wyczerpująco i ambitnie. Podobają mi się łaty na łokciach marynarek. Włosi od zawsze noszą łaty i wyglądają bardzo stylowo. Oczywiście wszystko zależy od ich jakości.

Peek
Gość

strasznie podoba mi się ten trend :)

pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga ;)

Anonymous
Gość

łaty – ok; jeśli sięga się po nie świadomie, inna sprawa ma się z fashion victims którzy tylko czekają aż ktoś rzuci komendę “start” aby chwytać wszystko, cokolwiek jest trendy ;>
~monsieur~

Anonymous
Gość

Pytanie – czy moglibyście polecić jakiś sklep internetowy albo sprzedawcę w jakimś serwisie aukcyjnym, który oferowałby łaty do wszycia. Widziałem sporo na angielskim eBayu, ale głównie do zaprasowania, czyli słabo.

2.bog.city.lifes
Gość

Świetny pomysł z tymi łatami ! Niby tak zwyczajnie a przy dobrej marynarce nadal elegancko ;-) Pozdrawiamy
A&M

Anonymous
Gość

Panie Vintage,laty ktore sa sprzedawane w tych sklepach to totalna pomylka-skład surowcowy: 40% bawełna, 20% sztuczny jedwab, 40% gumożywica!.
Ponizej link z latami z prawdziwej skory.
http://www.ebay.co.uk/itm/QUALITY-SOFT-TAN-100-SUEDE-LEATHER-ELBOW-PATCHES-/300611770283?pt=UK_Crafts_Sewing_Supplies_MJ&hash=item45fddb97ab#ht_547wt_1054

Mr. Vintage
Gość

Wbrew pozorom sklad tych łat nie jest tak zły. To dobre rozwiązanie do ubrań, które będa regularnie prane w pralce np. koszule czy swetry. Skóra naturalna w przypadku prania w pralce będzie się zniekształcac, twardniec i może farbowac tkaninę.

Grzegorz S.
Gość

Ale, czy łaty na łokciach są odpowiednikiem klasycznej męskiej elegancji? :)

Anonymous
Gość

Grzegorz – a czy to blog o klasycznej męskiej elegancji?

VA VA VA BROOM
Gość

Myśle, że to całkiem fajny trend. Już od tylu lat marynarki mało czym zaskakiwały, a tu prosze :) Elegancka nonszalancja. Good idea. Bardzo podoba mi się to jak piszesz. Profesjonalnie, ale z humorem, wszechstronnie, pozazdrościć!

dodaje do obserwowanych, pozdrawiam i serdecznie zapraszam na mojego bloga ;)

mosze
Gość

Kupiłem właśnie moją pierwszą marynarkę z łatami – jednak nie pod wpływem postu, bo miałem ją upatrzoną już dawno :) Wg mnie łaty są ok, pod warunkiem, że marynarka jest wyraźnie sportowa. W przypadku ratowania marynarki garniturowej prawdopodobnie należałoby zmienić guziki bądź dodać obszycia dziurek itp., aby ją “odformalizować”.

Natomiast chciałbym zwrócić uwagę, co widać na zdjęciach, że czasami łokieć wypada na środku łaty, a czasami jest ona jakby przesunięta do przodu – ciekaw jestem, czy to zamierzony efekt, czy też wynika to z niedopasowania ręki do rękawa (podobny problem jak z przeciętymi dziurkami). W czerwonej marynarce w paski wydaje się, że tak została zaprojektowana.

Mr. Vintage
Gość

*mosze
Zgadzam się, że jeśli chcemy ratować marynarkę “garniturową”, to dobrym pomysłem będzie wymiana guzików.

Ja przy swojej marynarce mam podobnie: przy wyprostowanej ręce łokieć jest dokładnie na środku łaty, natomiast przy zgiętej łokieć trafia na dolną krawędź łaty.

Anonymous
Gość

Witam wszystkich.
Nie wiecie gdzie można dostać niebieski kardigan z pierwszego zdjęcia ?
Dam za niego każde pieniądze ;)

Anonymous
Gość

ja się pytam gdzie takie marynarki w Polsce ;d eh

Anonymous
Gość

Szczególnie ta ostania – świetna!

pozycjonowanie stron
Gość

fajnie to wygląda

Marcin
Gość

Ja chyba jednak się do nich nie przekonam. Wyglądają dla mnie zbyt niechlujnie. Podobnie do podartych jeansów. Ale to indywidualna sprawa. Zastanawia mnie, czy niedługo zaczną sprzedawać spodnie wytarte w kroku i dziurawe skarpety ;D

wpDiscuz