Patriotycznej tandecie mówię NIE

75 komentarzy

Przed nami Euro 2012 i pewnie powinienem się pokusić o jakiś wpis o tym jak ubierają się piłkarze i trenerzy. To, że temat jest popularny potwierdza fakt, że wczoraj udzielałem na ten temat wypowiedzi dla Newsweek Polska i TVP Info. Nie ma więc sensu się powtarzać, choć nie mam pewności czy coś z moich wypowiedzi się ukaże. O dresie trenera Smudy też już się wszyscy rozpisywali, więc skupię się na kibicach, bo to temat ciekawy.
Jeśli myślimy o ubraniu kibica reprezentacji Polski (nie tylko tej piłkarskiej), to od razu pojawiają się następujące gadżety: szalik, koszulka, flaga. I przy tym powinno się pozostać. Im mniej, tym lepiej. Niestety od dłuższego czasu obserwuję ogrom kiczu i tandety w ?modzie kibicowskiej?. Szczególnie przerażające są wszelakie nakrycia głowy. Czapki błazna, rogi, kapelusze, peruki. Ludzie w normalny dzień nie założyliby czegoś takiego na głowę, a podczas meczu bariery znikają. Zawsze zastanawiałem się, co kieruje kibicami, którzy kupują takie dziwactwa (nie tanie zresztą) i zakładają je na głowę. Chęć wyróżnienia się z tłumu? Trudno tu mówić o wyróżnieniu się z tłumu, skoro te straganowe gadżety ma na głowie co drugi kibic. Może zatem chęć maksymalnego wyeksponowania barw i symboli narodowych, czyli po prostu ?polskości?? Ale do tego wystarczyłby szalik, tudzież koszulka lub flaga. Po co robić z siebie pajaca i jeszcze wykorzystywać do tego symbole narodowe? Swoją drogą, mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną drodzy Czytelnicy, uważam że wykorzystywanie godła narodowego w tak tandetnych gadżetach powinno być zabronione prawem.  Pojawią się pewnie komentarze, że jestem nudziarz, a przecież kibicowanie, to tylko zabawa. No tak, ale robienie z siebie biało-czerwonej choinki naprawdę nie jest zabawne nie tylko z punktu widzenia mody. Na pocieszenie dodam tylko, że kibice innych krajów też podłapali trend na odpustowe gadżety.
Patriotycznej tandecie w postaci takich nakryć głowy, mówię NIE:

Dla kontrastu sympatyczna kolekcja marki Big Star:

PS. Dla wyjaśnienia dodam, że autor krytykuje te idiotyczne nakrycia głowy, natomiast koszulki, szaliki, flagi, malowanie twarzy nie są mu obce :)

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

75 komentarzy do "Patriotycznej tandecie mówię NIE"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

przesadzasz…robisz się trochę “ĄĘ”. Przecież człowiek chyba może trochę “zgłupieć” z powodu pojscia na mecz…Ten post wieje jakimś głupim snobizmem

Mr.Vintage
Gość

Blog jest moim subiektywnym spojrzeniem. Nikogo do niczego nie zmuszam. Jeśli ktoś ma ochotę “zgłupieć”, to taka jego wola.
Nie widzę snobizmu w tym, że krytykuję czapkę błazna opatrzoną orzełkiem. Dla mnie to obciach.

Maćko
Gość

niestety zgadzam się z anonimowym… :)

Megan
Gość

Haha uśmiałam się nieźle :) Ja absolutnie nie mam nic do gadżetów, lepiej uwielbiam je! Zabawa jak każda inna, każdy może się powygłupiać, przebrać za pajaca i nie czuć się odosobnionym :) Kibice na całym świecie przebierają się na mecze – już taka tradycja! :) Ja w tym widzę raczej przejaw patriotyzmu :) W końcu nie na co dzień mamy okazję manifestować przynależność do naszego kraju :) Pozdrawiam gorąco w mojej biało-czerwonej opasce hihi

Mr.Vintage
Gość

Ja też nie mam nic do gadżetów, po warunkiem, że są one w dobrym guście. Szalik, koszulka, flaga – jak najbardziej, ale czapka z rogami czy pseudocylinder to nie dla mnie.

Pozdrawiam w białej koszuli i czerwonych spodniach :)

Megan
Gość

kurcze też muszę się tak ubrać :) Może na jutrzejszy mecz! :D

Falk
Gość

Może i narażę się na ostracyzm, ale co tam! Cała impreza ma charakter ludyczny i plebejski, to i ma odpowiednią do tego oprawę.

Mr.Vintage
Gość

Nikt się tu nikomu nie naraża. Może jestem przewrażliwiony, ale dla mnie te nakrycia głowy nie mieszczą się nawet w kategorii “ludowy”.

Falk
Gość

Ja akurat używam wyrazu “plebs” i podobne jako wysoce pejoratywnego :)

Anonymous
Gość

Zgadzam się w całości z Falk! :)

Anonymous
Gość

nie widzę najmniejszego sensu tego posta…TO JEST ROZRYWKA – ZABAWA związana z wydarzeniem sportowym (dość błahym) No i przecież świat się nie zawali jeżeli ktoś przegra, wygra ktoś kto wygrać nie miał, zatem jak ubierzesz się w smoking to tez będzie EXTRA :) p.s. nie zapomnij o poszetce buhahahaha

Mr.Vintage
Gość

Będzie biało-czerwona :)

Anonymous
Gość

oj i bloger otrzymał pewnie “prezent” od BS :P Brawo! Stajesz się coraz bardziej “rzetelny” :)

Olfaktoria
Gość

A ja popieram Mr. Vintage – też totalnie nie podobają mi się gadżety patriotyczne, w tym stroje (np. koszulki) i masakryczne czapki. Ale co kto lubi, rozumiem też tych, co bez problemu i poczucia obciachu takie “stylizacje” zaprezentują na ulicach PL – w końcu to ludyczna impreza :)

Marcin Kłeczek
Gość

Jak dla mnie BS jest tak samo tandetny jak cała reszta.

Flaga to flaga – ma określoną (bardzo dokładnie) barwę i wymiary.

Mr.Vintage
Gość

Gdybym miał wybierać, wybrałbym BS, ale i tak pozostanę przy białej koszuli i czerwonych spodniach.

Co do flagi pełna zgoda. Przemilczę już flagi z napisem “Tyskie”.

Klaudia Wojciechowska
Gość

Fajna ta kolekcja t-shirtów Big Star. Inspiracja flagą i zjednoczenie w radosnym wyluzowanym uścisku modeli może mieć i myślę, że ma głębsze tutaj przesłanie. Zdecydowanie wolę t-shirt BS od taniej tandety z bazarku.

Lipton
Gość

Ciężko te melanże z BSa nazwać gadżetami kibicowskimi. W pewnym sensie popieram Twoje zdanie, wolę skromniej, choć szaleństw nie neguję.
A pójscie w jeszcze wiekszą ekstrawagancję do mnie przemawia. Jednym słowem: na maksa, albo spokojnie, bez półśrodków. Chodzi mi o takie między innymi stylizacje:
http://s1.reutersmedia.net/resources/r/?m=02&d=20100711&t=2&i=151823358&w=460&fh=&fw=&ll=&pl=&r=img-2010-07-11T180656Z_01_NOOTR_RTRMDNC_0_India-500396-1

Mr.Vintage
Gość

Pan gryzący puchar – rewelacja. Jest szaleństwo, ale nie ma disco polo.

Moja Szafa-My Little World
Gość

Ja nie kibicuję i dla mnie tego Euro mogłoby w ogóle nie być ;p
Gdy widzę w sklepach spożywczych piłki na opakowaniach słodyczy i na innych rzeczach z okazji “wielkiego Euro” to… po prostu wielki “żal”.
Tak samo spojrzałam z żalem na kobietę, która dziś w sklepie zoologicznym pytała się o biało czerwoną apaszkę dla psa- po prostu brak słów.
A co do głupawych czapek, również jestem na: NIE, ale jak ktoś jest na prawdę wielkim kibicem i czuje potrzebę noszenia godła czy motywu flagi to niech dla własnej frajdy sobie nosi :)

Anonymous
Gość

Cejrowski też się dzisiaj negatywnie wypowiadał o tych czapach. Ja również popieram. Zabawa zabawą, ale dobry gust i własną godność (a o taką trudno w czapce błazna) też warto zachować. Chyba taki był przekaz tego wpisu.
Jan

Mr.Vintage
Gość

Właśnie taki miał być.

Vislav
Gość

No w sam raz Cejrowski jest z pewnością autorytetem dla “prawdziwych Polaków”. Przecież to ….. pierwszej klasy, na dodatek zmieniający swój wizerunek dla kasy, a nie poglądów. Z pewnością nie jestem w jednej drużynie z takimi ludźmi, byłoby to znacznie poniżej mojej godności i poczuciu dobrego gustu.

pozdr.Vslv

Kasia
Gość

Dla mnie polskie barwy na czapce blazna to brak szacunku. Mam za to flage polski na balkonie i za szyba auta :)

Mr.Vintage
Gość

Dzięki, ktoś wreszcie odczytał “co autor miał miał na myśli”.

redtangerinejewels
Gość

Dla mnie tandetne stroje kibiców są swoistym folklorem. Ponieważ sama założyłabym raczej koszulkę BS, przyglądam się z rozbawieniem i pobłażaniem osobom w nylonowo -plastikowych ubrankach potworkach. Dziś widziałam starszawy samochód przybrany następująco: dwie flagi zwisające z okienek po bokach,duże naklejki z napisem “Polska Euro 2012” z obu boków i z tyłu, na tylnej szybie krótki szalik z godłem, w środku dyndał aromatyzer w stosownych barwach i symbolach. Jednak wisienką na torcie dekoracji okazały się biało – czerwone, ohydne pokrowce na boczne lusterka. Popłakałam się ze śmiechu a w domu ogłosiłam konkurs na najbardziej absurdalny gadżet Euro i najgłupszą reklamę. Trwa do końca mistrzostw.

Anonymous
Gość

jew w nicku i wszystko jasne…

Anonymous
Gość

@ Anonimowy Dla Ktorego Wszystko jest jasne
raczej nie jew tylko jewels… ty pewnie z tych co wszedzie “jew” widza…?

meninjacket@gmail.com
Gość

Ja jako kibic i miłośnik mody powiem tylko,że to jedyna okazja by uczynić to dniami bez mody po prostu stadion ma swoje prawa, obyczaje i trzeba się przyzwyczaić do tego- 8 czerwca polski dzień bez mody :D Ja nie założyłbym czegoś takiego, ale rozumiem ludzi którzy raz na jakiś czas chcą zaszaleć.
Nie rozumiem jednak napisów na ojczystych flagach to brak szacunku dla flagi.

Mr.Vintage
Gość

O tak, o tym zapomniałem napisać. Napisy na flagach “Mieciu”, “Oborniki Duże” itp. to masakra.

Norbert Zając
Gość

Ja bym dodał jeszcze klapki i bieliznę (o zgrozo takie cuda też widziałem) z symbolami narodowymi. Założenie czegoś takiego to wg. mnie już nie brak szacunku, a znieważenie symboli narodowych.

Anonymous
Gość

Polacy mają jakąś dziwną tendencję do obrzydzania wszystkiego wszystkim. Zgadzam się oczywiście, iż te “gadżety” są KICZOWATE ale nie zgadzam się, ze to obciach. Dlaczego nie piszesz o mężczyznach w PL, którzy od rana do wieczora noszą dres, a zabierasz się za tak “głupkowaty” temat. Wiem, że spojrzenie “subiektywne” i nie wiem jaka przyświecała Ci idea promowania firmy BS ale TO niestety niefajnie mi się kojarzy p.s. tak jak wykład z prasowaniem (WTF?) :/ OGARNIJ SIĘ proszę bo Twój blog zaniża troszkę poziom a renomę zbudowałeś nie na tego typu wpisach przecież.

Mr.Vintage
Gość

Dzięki za konstruktywną krytykę.
Wpisy o dresach też pewnie się pojawią, choć w zdecydowanej większości jest to towarzystwo niereformowalne, więc zastanawiam się czy jest sens.
Nie ma tutaj żadnej reklamy BS, jeśli by takowa była, to pojawiłaby się taka informacja. Po prostu szukałem czegoś w klimacie Euro, co byłoby dalekie od kiczu i nic innego nie przyszło mi do głowy, choć pewnie kilka innych marek ma “mini kolekcje Euro”.

Mr.White Rabbit83
Gość

gdybym miał “na zbyciu” jakieś 700 zł to na Euro nosił bym “ten” T-shirt :) http://robertkupisz.com/new/media/pokaz-zima-2012_xl/26.jpg Przepraszam z góry, że linkuje ale to tylko pogladowe, bo TAKĄ koszulkę “odtwórczo” zrobiłem sam w koszcie 15 zł :)

Mr.White Rabbit83
Gość

poprawiam się —->350 zł :) (i tak bardzo bardzo dużo) :)

Anonymous
Gość

Uważam, że wpis jest świetny i bardzo potrzebny. Te nakrycia głowy są tragiczne. Nie wiem jak ktoś dbający normalnie o wygląd mógłby założyć coś tak paskudnego- nawet jeśli to tylko na chwile. Zawsze mnie zastanawiała popularność tego syfu. Dobrze, że ktoś ma podobne zdanie :)

Pozdrawiam,
Michał

Anonymous
Gość

W ubraniu się raz do roku kiczowato nie ma nic obciachowego. Przeciwnie, pozostanie naburmuszonym elegancikiem jest obciachowe.

W Niemczech w czasie karnawału im ktoś jest bardziej garniturowy tym bardziej kiczowo się ubiera.

http://tvp.info/informacje/ludzie/szalony-karnawal-w-niemczech-juz-trwa/336686

Anonymous
Gość

Propozycja Mr Vintage to raczej jak się ubrać na Roland Garros.
Ale to nie rozgrywki.

Anonymous
Gość

Ja raczej oczekiwałbym porady jak być kiczowato eleganckim.
Bo o to chodzi w trakcie takiego święta ludowego.
To jest nasz polski karnawał. A nie popis drętwego snobizmu.

Mr.White Rabbit83
Gość

hmmm skoro “nie wiesz” lepiej nie próbuj :) lepiej bądź klasycznie eleganckim —> na pewno nie stracisz :)

Anonymous
Gość

Nie wiem – nie próbuję, to popularny polski idiotyzm.
W normalnych krajach. Nie wiem to próbuję – efekt beznadziejny.
Za drugim razem ok, a za trzecim super. I tak powstaje postęp. Za 12 lat świat może podziwiać polski kicz jak np. karnawał w Wenecji (zrodził się z kiczu i pozostał kiczem tylko eleganckim)

Mr.White Rabbit83
Gość

przepraszam jeżeli Cię u niechcący uraziłem. Myślę, że troszkę błędne jest kwalifikowanie mojego zdania jako ‘polski idiotyzm”…sprzyja to powstawaniu kolejnego, niepotrzebnego stereotypu “polskości”. Jasne, że można bawić się kiczem ale polecam nie nadużywać tego określenia wielowymiarowo. Przecież istnieje szereg nazewnictwa, a w tym przypadku chyba bardziej chodzi Ci o CAMP, a nie KICZ :)

Anonymous
Gość

Również popieram autora, to wszystko jest tandetne do granic możliwości, flagi na samochodach, kosmiczne nakrycia głowy i inne tandetne akcesoria, szkoda że na 11 listopada nie ma takiej chęci wywieszania flag….

Anonymous
Gość

Nie, przecież na 11 listopada mamy coś lepszego – zamieszki. Super impreza…

Mr.Vintage
Gość

Super impreza pod przykrywką patriotyzmu.

Joanna
Gość

Przesadzasz. Niech się ludzie cieszą na stadionach, przecież do biura tych czapek z rogami nie noszą. Sama na mecze wkładam strój krakowski (z wianeczkiem nawet!), ale innym nie będę bronić pluszowych cylindrów.
Nie rozumiem tego oburzenia o “polskie barwy na czapce błazna”. Rany, przecież to raptem dwa kolory, biały i czerwony – mało jest gadżetów w tych zestawach? Równie dobrze mógłby się obrazić za czapkę błazna Turek, Indonezyjczyk lub Austriak, bo to przecież i ich barwy. A napisy na fladze, jeśli są sympatyczne (czyli “Leć, Adaś!”, a nie “Jude raus”), zupełnie mi nie przeszkadzają, nawet lubię czytać, że “Tychy pozdrawiają”. Ciekawe, czy reprezentacja Irlandii poczuła się urażona powitalną flagą irlandzką z napisem “Welcome to Gdynia”.

Anonymous
Gość

Właśnie!!! Intencje są bardzo ważne :) Wreszcie może będziemy mieli okazję oglądać coś innego niż łysych neonazistów, którzy tłuką się nawzajem i wyzywają od “żydów” i “pedałów”.

Anonymous
Gość

A co sądzisz o slynnych kupiszowych t-shirtach z orzełkiem?
Jako kibic piłki klubowej wiem, że firma Nike(ona była pierwsza) sprzedawała koszulki z herbem klubu. Były to proste polówki w barwach zespołu. Bez żadnychnazw firm. Tylko łyżwa i herb. Wyglądało to fajnie. Do tego jeansy. Tak powinien się ubrac facet na mecz i fajnie wyglądać. Przynajmniej to moja opinia:)
pozdrawiam

Mr.Vintage
Gość

Te kupiszowe fajne, choć nie w moim stylu. No ale ta cena jest przesadzona.

?f(x)dx
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Vislav
Gość

To chyba prawo serii, ale to już drugi temat, w którym nie zgadzam się z autorem. Przyczyn jest wiele i pokrótce:
1. Poziom patriotycznego zadęcia i historycznego nadęcia miejsca w Polsce jest bardzo wysoki. Nie ma potrzeby go poszerzać, lub podwyższać.
2. Niestety świętujemy i pijemy na smutno z wyraźnym uwzględnieniem j.w.
3. Wolę uśmiechnięte twarze przyozdobione niemniej kolorowymi, jak i kiczowatymi cylindrami i błazeńskimi czapeczkami, niż pełne agresji i zaciętości twarze “klubowych kibiców”, czasami tylko zakapturzone lub zakwefione.
4. Wolę zabawne, lub bzdurne napisy w odróżnieniu od zwizualizowanego nakazu gazowania i zakazu pedałowania.
5. Są kraje, które rzeczywiście szanują swoje barwy narodowe m.in. flagi amerykańskie i brytyjskie. Nie przeszkadza to jednak używać ich w różnych celach zarówno popkulturowych, jak i protestacyjnych. prawny zakaz to już naprawdę przesada.
6. Moda niejedno ma imię, kiczowate również.
7. Propozycja firmy Big Star do BWA nadaje się z pewnością. Nie wyobrażam sobie trybun w takiej stylizacji. Całość to mnie się kojarzy reklamą firmy budowlanej, a nie żywiołową radością.
8. Świat najlepiej naprawiać własnym przykładem. Z przyjemnoscia obejrzałbym autora w proponowanym stroju i barwach wojennych. Byłoby łatwiej oceniać.

Można to mnożyć, ale chyba wystarczy.

Nie jestem kibicem, niezbyt mnie interesuje kto komu dokopie. Czasami mam dość tych wszystkich reklam.
Doceniam jednak, że EURO 2012 dało nam kopa do przodu. EURO przeminie, kop pozostanie.

pozdr.Vslv

Mr.White Rabbit83
Gość

zgadzam się z opinią…ten “kop” pokazuje też światu, że Polacy potrafią “coś” przygotować, potrafią stanąć na wysokości zadania. Martwi mnie natomiast poziom absurdu polskich mediów. Komunikaty odnośnie tzw “niedociągnięć” są nadmuchiwane do niebotycznych rozmiarów, a przecież nie chodzi tylko o to aby wszystko było tip-top! Powstało “trochę” nowych odcinków dróg…wiadomo, ze za mało ale w końcu nie od razu Rzym zbudowano. Poza tym z zafascynowaniem oglądam np przygotowania takich miast jak Przemyśl do tego wydarzenia. Miasto (pomimo, iz jest tylko stacją przelotową) jest kolorowe, reklamowane, z zapleczem noclegowym oraz turystycznym. To jest wspaniałe. Pokazuje, że ktoś naprawdę chce wykorzystać potencjał. Nie bez znaczenia jest fakt, że drużyny gości wybrały właśnie Polskę na bazę noclegową…piękne hotele, wysmienita kuchnia, atrakcje…czegóż chcieć więcej???Jeżeli zawodnicy, któży zarabiają miliony euro z całego swiata to docenią to przeciętny np Smith powinien być równiez zadowolony :)

Walter Szarmant
Gość

8. Świat najlepiej naprawiać własnym przykładem. Z przyjemnością obejrzałbym autora w proponowanym stroju i barwach wojennych. Byłoby łatwiej oceniać.

+++ A więc czekamy na artykuł jak się ubrać na stadion :)

Mr.Vintage
Gość

Vislav:

Ad.3. Pomiędzy błaznami w czapkach błazna a kibolami w kominiarkach jest jeszcze duża przestrzeń dla “przeciętnego kibica”. Z dwojga złego ja też oczywiście wybieram pseudocylindy i czapki błazna, ale to pójście na skróty.

Ad.4. Jak wyżej.

Ad.5. Miałęm na myśli prawy zakaz w stosunku do takiego kiczu, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że cholernie trudno byłoby zdefiniować “kicz” w dokumentach prawnych.

Ad.6. Staram się na tym blogu krytykować kicz :)

Ad.8. Postaram się jutro pstryknąć fotkę.

Anonymous
Gość

Wtrącę i swoje trzy grosze odnośnie flag. W tym kraju każdy ma prawo w d…. Flagi z napisami Tyskie, Zakopane, Rawicz czy tym podobne są w myśl prawa zakazane. Są ścisłe przepisy określające tryb i sposób postępowania o fladze i niestety nie można na niej nic pisać. Jeśli ktoś nie wierzy proszę sprawdzić. Ale u Nas na oczach policji przecież tak można. A co do ubrań to czy nie można iść na mecz w dżinasach podkoszulce w barwy biało – czerwone barwy założyć na to garnatową marynarkę i przewiesić szalik biało czerwony. Czy od razu trzeba robić z siebie pajaca?

Anonymous
Gość

idąc tak ubranym tez bym się poczuł jak pajac, w dodatku ŻAŁOSNY, a nie ZABAWNY :/

Mr.Vintage
Gość

Marynarkę bym sobie odpuścił idąc na stadion, ale z resztą zgadzam się.

Vislav
Gość

Zgadzam się, że nasza flaga narodowa, jak i godło używane w oficjalnych celach jest i powinno być obramowane odpowiednimi przepisami.

Natomiast wykorzystywanie motywu flagi i barw narodowych niekoniecznie. Czy zawsze musimy budować patriotyzm procesami, procesjami i pochodami z pochodniami?
Przecież ci wszyscy zwariowani i kiczowaci kibice czują się przede wszystkim Polakami i manifestują to we właściwy sobie sposób. Na dodatek bez agresji i na wesoło. Czy znasz lepszy sposób na budowanie tożsamości narodowej?

Co do poczucia się pajacem. Hmmm… ja dla przykładu poczułbym się, jak flejowaty pajac ubierając się w dżinsy w pokazanym stylu Big Stara i uzupełniając to niby sportowymi butami-potworkami. Każdy ma swoje odczucia i ma do tego pełne prawo – do czasu, gdy nie próbuje wymuszać to na innych.
A ci “pajace” w zwariowanych czapeczkach robią to wyłącznie dla siebie i podobnych sobie – mają do tego pełne prawo.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

Popatrzcie jak Brytyjczycy ubierają sie na mecze :) bardzo duzo osob preferuje totalny casual ;)

Mr.Vintage
Gość

Są lepsze wzorce :)

Vislav
Gość

No właśnie Michał, przyłączam się do apelu o te lepsze wzorce. Zarówno obce, no i z pewnością i przede wszystkim własne.

Pojęcie kiczu jest bardzo niejednoznaczne i zazwyczaj wszystko co wykracza poza średnią jest tym mianem określane. Co ciekawe w sztukach wizualnych, wielokrotnie odejście od akademickich norm było określane mianem kiczu. Nobilitacja i wejście w średnią następowało po czasie.

Bez kiczu, tak naprawdę nie byłoby postępu w modzie i stylu ubierania się. Weź po uwagę część negatywnych komentarzy na temat twoich kolorowych zestawów pokazywanych na tym blogu. Ludzie czasowo ubierający się na mecze kolorowo i w zwariowany sposób, dużo łatwiej zaakceptują te propozycje. Dużo łatwiej, niż nosiciele nieśmiertelnych dżinsów i pseudo-sportowych butów.

Co jest dla mnie ciekawe wszystkie propozycje lepszych wzorców ubioru kibica, jakie przewinęły się w komentarzach obowiązkowo zawierają dżinsy uzupełnione czymś tam. To jest dla mnie wzorcowy kicz, przecież mecze piłkarskie to nie rodeo :-)

Nie powinno się walczyć z kiczem, tylko go wykorzystywać odpowiednio interpretując. Zresztą, to i tak dokona się samoistnie. Z czasem przy dużej konkurencji na rynku gadżetów dla kibiców, poskutkuje to również ciekawymi propozycjami dla tych co nie chcą czuć się “żałosnymi pajacami”.

pozdr.Vslv

Anonymous
Gość

co do kopa vislav, to polecam analizę euro zrobioną przez HBR – według obiektywnych prognoz uwzględniając bezmyślność inwestycji, długofalowe skutki etc., będziemy 25mld w plecy na tej imprezie piłki kopanej. pozdrawiam tandetę, głupotę i rozrzutność,

m.z.

a autora popieram w całej rozciągłości

Anonymous
Gość

Euro dało wielu Polakom mentalnego kopa, a w perspektywie paru lat to ważniejsze od 25mld. (25mld w polskiej gospodarce to znowu nie jest tak dużo)

Vislav
Gość

M.Z. – nie wiem, które inwestycje były bezmyślne i niepotrzebne. W swojej wypowiedzi nie brałem pod uwagę skutków finansowych, tylko wartość dodaną – trudną do określenie, natomiast łatwą do przecenienia, lub niedocenienia.

Proponuję nasze rozważania przenieść do mikroskali, czyli na poziom rodziny. Wszelkie święta, oficjalne uroczystości – są zazwyczaj okazją do generalnych porządków, inwestowania w wystrój i siebie. Nie przynoszą, żadnych wymiernych korzyści finansowych. Jednak święta przemijają, a to co zostało zrobione, pozostaje zarówno w świecie materialnym, jak i w sferze emocji. To jest właśnie ten “kop” o którym napisałem.
Jeśli to co zrobiliśmy, było na miarę naszych możliwości i odbyło się zgodnie z oczekiwaniami, to Główny Księgowy nie ma nic do roboty.

pozdrowienia
Vislav

Anonymous
Gość

stadion narodowy. chaotyczne i bezmyślnie konstruowane struktury autostrad. jak powiedziałem, malowanie trawy na zielono. w ramach entuzjazmu na dworcu ochota wyrzucono calkiem estetyczne stragany, co ujawniło syf i bałagan nieporządkowany od czasów wczesnego gierka. przykłady w mikro i makroskali można by mnożyć. co do świąt to wyjasniłem to niżej.

tak, ale bez sensu jest chodzić i chrzanić jak bardzo to pomaga w skoku cywilizacyjnym. to była inwestycja w nasze kompleksy, dobry humor i zabawę dla mas – doszukiwanie się w tym sensu gospodarczego jest głupotą. trzeba sobie tylko zadać pytanie, czy nas stać na drogie i nierentowne imprezy, bo finansowania przyjęcia rodzinnego z kredytu nie trzeba komentować.

m.z.

Anonymous
Gość

mentalnego kopa? zapytaj portugalczyków i greków, czy imprezy masowe im go dały. polskie pkb to ~500 mld $, więc 25mld $ straty uważam za bardzo niekorzystny rezultat. To nie są wydatki, to są wyliczone straty wynikające z niedoinwestowania inwestycji do potrzeb i późniejszego wykorzystania infrastruktury: autostrad, kolei,akcji w stylu “malujemy trawniki na zielono” (kto nie wierzy zapraszam do centrum Warszawy – latarnie malowane tandetną niebieską olejną farbą przy przykryć brud). Nie krytykuję euro jako samego pomysłu, tylko nieudolność w wykorzystaniu tej szansy. W kraju gdzie edukacja jest marna, infrastruktura wymaga wiele pracy, budowa kilku stadionów Polski lepszą nie uczyni. Swoją drogą potrzebny w Warszawie jeszcze jeden stadion, proponuje taki na 100 tysięcy, bo narodowy i legia nam nie wystarczają.

m.z.

Anonymous
Gość

polski roczny pkb to ok 750mld$, a te 25mld straty miałoby być skumulowaną wieloletnią stratą. Co i tak jest bzdurą, bo nie rozumiem w jaki sposób dworce, autostrady i lotniska(które i tak zostałyby wybudowane, z tym, że pewnie później) można potraktować jako “bezmyślne inwestycje” generujące straty. Jedyna “strata” to stadiony, które na pewno się nie zwrócą, ale wbrew biadoleniu stać puste też nie będą i dopłacać do nich nie będziemy. Nie ma co porównywać Grecji, czy Portugalii z 10mln mieszkańców z 40mln Polską. W Portugalii przed euro 2004 w 70tysięcznym Aveiro wybudowano stadion na 35000 osób, podobne w 100tysięcznych Coimbrze i Guimaraes… to nie mogło się udać..

Anonymous
Gość

Bzdury, to Ty piszesz. 25mld $ w kasie to są gigantyczne pieniądze – strata na czymś czym chwalimy się jako zyskiem jest absurdalna. i piszę po raz 4 – 25 mld to STRATA nie KOSZTY. strata wg tamtego rankingu to suma: inwestycji (czyli zyski pośrednie – tu zawierają się przyszłe korzyści z obiektów użyteczności publicznej etc.) + zysków faktycznych – koszty. Panowie z Harvardu potrafią liczyć, uwierz mi. Lepiej od Ciebie i ode mnie. Nie podważam sensu budowy infrastruktury bo to jest podstawa prosperującej gospodark.

m.z.

Anonymous
Gość

a myslisz, ze te pieniadze jakby nie byly wydane na euro byly by dobrze wykorzystane?

Anonymous
Gość

Myślę, że lepiej niż na drugi ogromny stadion na przestrzeni kilku kilometrów kwadratowych finansowany z miejskiej kieszeni. W mediolanie jedne z najbardziej utytułowanych klubów świata mają jeden wspólny. Miałem do czynienia z ludźmi od promocji narodowego i jeśli to się powiedzie, będę baardzo pozytywnie zaskoczony. Poza tym ta logika donikąd nie prowadzi – to, że ktoś robi głupotę, nie oznacza, że trzeba mu w tym przytakiwać, bo przecież mógł zdecydować jeszcze gorzej. Takie imprezy zarabiały w krajach gdzie nie budowano stadionów, a poprawiano tylko infrastrukturę, co dawało “kopa” regionom i pozytywny impuls, a reszta zabawy polegała na goszczeniu gości z wypchanymi portfelami. Różnica jest taka, jak w organizowaniu spotkania w willi gdzie wytarłeś kurze i liczysz na prezenty od gości, a wzięciem kredytu na gruntowny remont, bo może z prezentów spłacisz długi.

themalestreet
Gość

Kolekcja bigstar dużo lepsza niż te czapeczki itd:)

Zapraszam na mój blog themalestreet.blogspot.com

Anonymous
Gość

Ja bym ujął to raczej jako” tandecie (w ogóle) mówimy nie. To, czy jest to tandeta pseudopatriotyczna czy jakakolwiek inna, to już sprawa drugorzędna.

Jeśli zaś chodzi o patriotyczne zadęcie, to wg mnie w Polsce jest go tyle samo co w wielu innych krajach, tyle że często jest podsycane naszymi kompleksami. Mieszkałem w USA, mieszkałem w Skandynawii i często bywam w wielu innych krajach. Wszędzie, bardziej lub mniej głupio, jakaś grupa ludzi eksponuje własne symbole narodowe. W USA wg mnie przeciętny biały amerykanin salutujący co rano fladze ;-) to raczej ograniczona jednostka. W Szwecji w wielu ogródkach są flagi narodowe, którymi niewielu się przejmuje, a na wydarzeniach sportowych radośnie kibicuje się swojej drużynie narodowej. Turcy mają w całym kraju porozwieszane flagi, a wiele meczów itd. to wydarzenia narodowe. To nie mój model, ale nie możemy zabraniać innym takiego podejścia.

Patriotyzm zaś wg mnie ma mało wspólnego ze sportem, który w moim przekonaniu powinien być jak najdalej od aspektów narodowych (dlatego uważam, że szkodliwa jest klasyfikacja medalowa na IO), za to dużo z rozsądkiem i mądrym budowaniem siły własnego kraju. Budowa siły własnego kraju powinna zaczynać się od siebie i sumiennego wykonywania swojej pracy, oraz dążenia do własnego rozwoju. Kraj jest bowiem tak silny, jak silni są jego obywatele.

qb

Anonymous
Gość

mnie tez denerwuje ta tandeta, tylko ze wiekszosc tych ludzi w tych kapeluszach, normalnie tez sie nie umie ubrac:p przedchwila znalazlem bardzo ciekawe stylizacje na faashionmen.blogspot.com, jakby tak wszyscy byli ubrani to Polska bylaby piekna…. mozna kibicowac ale z klasa

Anonymous
Gość

O ile osobiście takie kapelusze i inne fikuśne nakrycia głowy nie są w ogóle w moim guście, to uważam, że nie ma w tym nic złego. Tandetne jest bardziej to, gdy taka osoba, przyodziana od stóp do głów w barwy narodowe trzyma ręce w kieszeni podczas śpiewania hymnu albo na meczu robi sobie fotki i gra w snake’a.
btw. dla mnie wiocha i kicz to zrobienie koszulki z naszym godłem i sprzedawanie jej po cenie bodajże 350 złotych, aby potem pare celebrytek mogło pokazać się z “patriotycznej” strony. Ale pewnie gdyby Zień czy inni Gucci zaprojektowali slipki z polskimi symbolami to cały światek modowo-blogowy zatrząsłby się z zachwytu.

asaa
Gość

Popatrzcie na angielskich kibicow, wiekszosc w firmowych ciuchach, zadnych szalikow i innych gadzetow
http://news.images.itv.com/image/file/46529/image_update_9e84b6becf56ecee_1339822185_9j-4aaqsk.jpeg

wpDiscuz