Przed nami Euro 2012 i pewnie powinienem się pokusić o jakiś wpis o tym jak ubierają się piłkarze i trenerzy. To, że temat jest popularny potwierdza fakt, że wczoraj udzielałem na ten temat wypowiedzi dla Newsweek Polska i TVP Info. Nie ma więc sensu się powtarzać, choć nie mam pewności czy coś z moich wypowiedzi się ukaże. O dresie trenera Smudy też już się wszyscy rozpisywali, więc skupię się na kibicach, bo to temat ciekawy.
Jeśli myślimy o ubraniu kibica reprezentacji Polski (nie tylko tej piłkarskiej), to od razu pojawiają się następujące gadżety: szalik, koszulka, flaga. I przy tym powinno się pozostać. Im mniej, tym lepiej. Niestety od dłuższego czasu obserwuję ogrom kiczu i tandety w ?modzie kibicowskiej?. Szczególnie przerażające są wszelakie nakrycia głowy. Czapki błazna, rogi, kapelusze, peruki. Ludzie w normalny dzień nie założyliby czegoś takiego na głowę, a podczas meczu bariery znikają. Zawsze zastanawiałem się, co kieruje kibicami, którzy kupują takie dziwactwa (nie tanie zresztą) i zakładają je na głowę. Chęć wyróżnienia się z tłumu? Trudno tu mówić o wyróżnieniu się z tłumu, skoro te straganowe gadżety ma na głowie co drugi kibic. Może zatem chęć maksymalnego wyeksponowania barw i symboli narodowych, czyli po prostu ?polskości?? Ale do tego wystarczyłby szalik, tudzież koszulka lub flaga. Po co robić z siebie pajaca i jeszcze wykorzystywać do tego symbole narodowe? Swoją drogą, mam nadzieję, że zgodzicie się ze mną drodzy Czytelnicy, uważam że wykorzystywanie godła narodowego w tak tandetnych gadżetach powinno być zabronione prawem. Pojawią się pewnie komentarze, że jestem nudziarz, a przecież kibicowanie, to tylko zabawa. No tak, ale robienie z siebie biało-czerwonej choinki naprawdę nie jest zabawne nie tylko z punktu widzenia mody. Na pocieszenie dodam tylko, że kibice innych krajów też podłapali trend na odpustowe gadżety.
Patriotycznej tandecie w postaci takich nakryć głowy, mówię NIE:
Dla kontrastu sympatyczna kolekcja marki Big Star:
PS. Dla wyjaśnienia dodam, że autor krytykuje te idiotyczne nakrycia głowy, natomiast koszulki, szaliki, flagi, malowanie twarzy nie są mu obce :)



przesadzasz…robisz się trochę „ĄĘ”. Przecież człowiek chyba może trochę „zgłupieć” z powodu pojscia na mecz…Ten post wieje jakimś głupim snobizmem
Blog jest moim subiektywnym spojrzeniem. Nikogo do niczego nie zmuszam. Jeśli ktoś ma ochotę „zgłupieć”, to taka jego wola.
Nie widzę snobizmu w tym, że krytykuję czapkę błazna opatrzoną orzełkiem. Dla mnie to obciach.
niestety zgadzam się z anonimowym… :)
Haha uśmiałam się nieźle :) Ja absolutnie nie mam nic do gadżetów, lepiej uwielbiam je! Zabawa jak każda inna, każdy może się powygłupiać, przebrać za pajaca i nie czuć się odosobnionym :) Kibice na całym świecie przebierają się na mecze – już taka tradycja! :) Ja w tym widzę raczej przejaw patriotyzmu :) W końcu nie na co dzień mamy okazję manifestować przynależność do naszego kraju :) Pozdrawiam gorąco w mojej biało-czerwonej opasce hihi
Ja też nie mam nic do gadżetów, po warunkiem, że są one w dobrym guście. Szalik, koszulka, flaga – jak najbardziej, ale czapka z rogami czy pseudocylinder to nie dla mnie.
Pozdrawiam w białej koszuli i czerwonych spodniach :)
kurcze też muszę się tak ubrać :) Może na jutrzejszy mecz! :D
Może i narażę się na ostracyzm, ale co tam! Cała impreza ma charakter ludyczny i plebejski, to i ma odpowiednią do tego oprawę.
Nikt się tu nikomu nie naraża. Może jestem przewrażliwiony, ale dla mnie te nakrycia głowy nie mieszczą się nawet w kategorii „ludowy”.
Ja akurat używam wyrazu „plebs” i podobne jako wysoce pejoratywnego :)
Zgadzam się w całości z Falk! :)
nie widzę najmniejszego sensu tego posta…TO JEST ROZRYWKA – ZABAWA związana z wydarzeniem sportowym (dość błahym) No i przecież świat się nie zawali jeżeli ktoś przegra, wygra ktoś kto wygrać nie miał, zatem jak ubierzesz się w smoking to tez będzie EXTRA :) p.s. nie zapomnij o poszetce buhahahaha
Będzie biało-czerwona :)
oj i bloger otrzymał pewnie „prezent” od BS :P Brawo! Stajesz się coraz bardziej „rzetelny” :)
A ja popieram Mr. Vintage – też totalnie nie podobają mi się gadżety patriotyczne, w tym stroje (np. koszulki) i masakryczne czapki. Ale co kto lubi, rozumiem też tych, co bez problemu i poczucia obciachu takie „stylizacje” zaprezentują na ulicach PL – w końcu to ludyczna impreza :)
Jak dla mnie BS jest tak samo tandetny jak cała reszta.
Flaga to flaga – ma określoną (bardzo dokładnie) barwę i wymiary.
Gdybym miał wybierać, wybrałbym BS, ale i tak pozostanę przy białej koszuli i czerwonych spodniach.
Co do flagi pełna zgoda. Przemilczę już flagi z napisem „Tyskie”.
Fajna ta kolekcja t-shirtów Big Star. Inspiracja flagą i zjednoczenie w radosnym wyluzowanym uścisku modeli może mieć i myślę, że ma głębsze tutaj przesłanie. Zdecydowanie wolę t-shirt BS od taniej tandety z bazarku.
Ciężko te melanże z BSa nazwać gadżetami kibicowskimi. W pewnym sensie popieram Twoje zdanie, wolę skromniej, choć szaleństw nie neguję.
A pójscie w jeszcze wiekszą ekstrawagancję do mnie przemawia. Jednym słowem: na maksa, albo spokojnie, bez półśrodków. Chodzi mi o takie między innymi stylizacje:
http://s1.reutersmedia.net/resources/r/?m=02&d=20100711&t=2&i=151823358&w=460&fh=&fw=&ll=&pl=&r=img-2010-07-11T180656Z_01_NOOTR_RTRMDNC_0_India-500396-1
Pan gryzący puchar – rewelacja. Jest szaleństwo, ale nie ma disco polo.
Ja nie kibicuję i dla mnie tego Euro mogłoby w ogóle nie być ;p
Gdy widzę w sklepach spożywczych piłki na opakowaniach słodyczy i na innych rzeczach z okazji „wielkiego Euro” to… po prostu wielki „żal”.
Tak samo spojrzałam z żalem na kobietę, która dziś w sklepie zoologicznym pytała się o biało czerwoną apaszkę dla psa- po prostu brak słów.
A co do głupawych czapek, również jestem na: NIE, ale jak ktoś jest na prawdę wielkim kibicem i czuje potrzebę noszenia godła czy motywu flagi to niech dla własnej frajdy sobie nosi :)
Cejrowski też się dzisiaj negatywnie wypowiadał o tych czapach. Ja również popieram. Zabawa zabawą, ale dobry gust i własną godność (a o taką trudno w czapce błazna) też warto zachować. Chyba taki był przekaz tego wpisu.
Jan
Właśnie taki miał być.
No w sam raz Cejrowski jest z pewnością autorytetem dla „prawdziwych Polaków”. Przecież to ….. pierwszej klasy, na dodatek zmieniający swój wizerunek dla kasy, a nie poglądów. Z pewnością nie jestem w jednej drużynie z takimi ludźmi, byłoby to znacznie poniżej mojej godności i poczuciu dobrego gustu.
pozdr.Vslv
Dla mnie polskie barwy na czapce blazna to brak szacunku. Mam za to flage polski na balkonie i za szyba auta :)
Dzięki, ktoś wreszcie odczytał „co autor miał miał na myśli”.
Dla mnie tandetne stroje kibiców są swoistym folklorem. Ponieważ sama założyłabym raczej koszulkę BS, przyglądam się z rozbawieniem i pobłażaniem osobom w nylonowo -plastikowych ubrankach potworkach. Dziś widziałam starszawy samochód przybrany następująco: dwie flagi zwisające z okienek po bokach,duże naklejki z napisem „Polska Euro 2012” z obu boków i z tyłu, na tylnej szybie krótki szalik z godłem, w środku dyndał aromatyzer w stosownych barwach i symbolach. Jednak wisienką na torcie dekoracji okazały się biało – czerwone, ohydne pokrowce na boczne lusterka. Popłakałam się ze śmiechu a w domu ogłosiłam konkurs na najbardziej absurdalny gadżet Euro i najgłupszą reklamę. Trwa… Czytaj więcej »
jew w nicku i wszystko jasne…
@ Anonimowy Dla Ktorego Wszystko jest jasne
raczej nie jew tylko jewels… ty pewnie z tych co wszedzie „jew” widza…?
Ja jako kibic i miłośnik mody powiem tylko,że to jedyna okazja by uczynić to dniami bez mody po prostu stadion ma swoje prawa, obyczaje i trzeba się przyzwyczaić do tego- 8 czerwca polski dzień bez mody :D Ja nie założyłbym czegoś takiego, ale rozumiem ludzi którzy raz na jakiś czas chcą zaszaleć.
Nie rozumiem jednak napisów na ojczystych flagach to brak szacunku dla flagi.