Druga książka

113 komentarzy

Dzisiaj mijają dokładnie cztery miesiące od premiery poradnika „Rzeczowo o modzie męskiej”. Niby to niewiele w cyklu życia książki (mówi się, że trwa on pięć lat), ale okazało się, że to wystarczający czas by móc pisać o sukcesie, który przerósł najśmielsze oczekiwania moje, a także wydawnictwa SQN, które było inicjatorem tego całego pomysłu. Poradnik stał się bestsellerem, konieczne były dodruki, a recenzje były nad wyraz pozytywne. Po takim sukcesie, kwestią czasu było aż pojawi się propozycja stworzenia czegoś nowego i tak też się stało. Decyzji jeszcze nie podjąłem, choć zapewne prędzej czy później druga książka powstanie. Pozostaje pytanie kiedy, o czym i z kim.
MrVintage pl Druga książka 3

Na chwilę obecną rozważam dwie opcje.

Po wydaniu książki „Rzeczowo o modzie męskiej” wspominałem, że jestem z niej zadowolony, ale kilka rzeczy można było zrobić lepiej (zarówno technicznie, jak i merytorycznie), a poza tym kilka wątków musiałem wykreślić, bo objętościowo przekraczały założony limit stron. W związku z tym rozważamy drugie wydanie, które byłoby poprawione i być może poszerzone o wątki, na które zabrakło miejsca w pierwszej wersji. Pojawiłby się także rozbudowany e-book, o który wiele osób pytało.

Druga opcja to coś zupełnie nowego, choć część informacji pewnie się powtórzy z „Rzeczowo o modzie męskiej”, ale w zupełnie innej formie. Nie chcę w tej chwili zdradzać szczegółów (konkurencja nie śpi), ale format jest bardzo ciekawy i w książkach dostępnych na polskim rynku nie był jeszcze zrealizowany. Stałym czytelnikom bloga ten pomysł zapewne przypadnie do gustu.

Jedną i drugą koncepcję mam przemyślaną, ale chcę to zweryfikować z opiniami potencjalnych nabywców. Mam to szczęście, że kilka tysięcy osób które kupiło książkę jest także czytelnikami bloga, zatem taki układ jest dla autora nieoceniony. Zależy mi przede wszystkim na opinii osób, które przeczytały lub choć przejrzały „Rzeczowo o modzie męskiej”. Chętnie dowiem się czego wam w tej książce zabrakło i jakie są jej słabe strony. Które wątki były poruszone zbyt skromnie, a które były zbędne. Istotne są dla nas także informacje techniczne: objętość (czy 250 stron to mało, dużo, czy w sam raz), zdjęcia (czy powinno być ich więcej kosztem mniejszej ilości tekstu, czy wręcz przeciwnie), cena (czy wyższa cena w przypadku zwiększenia objętości książki będzie akceptowalna). Oczywiście inne uwagi, których nie wymieniłem również są mile widziane. Z góry dziękuję i zapraszam do dyskusji.

Podobne wpisy

113
Dodaj komentarz

avatar
74 Comment threads
39 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
84 Comment authors
AaaKrzysztofMariuszMarekKonrad Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub
Gość
Jakub

Drugi pomysł jest tajemniczy, ale czuję, że to będzie strzał w 10:)
Wiele osób nie kupi „Rzeczowo o modzie męskiej” w wersji rozszerzonej mając na półce pierwszą wersję :)

Peka
Gość
Peka

W szczególności po elektroniczną wersję książki.

pius
Gość
pius

250 stron jest ok, ale spokojnie może być więcej, na pewno nie mniej! ;) Zdjęcia, zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia nawet kosztem tekstu. Za zwiększoną objętość wyższa cena, ale w granicach rozsądku.

Grześ
Gość
Grześ

Uważam, że stosunek tekst/zdjęcia jak i objętość są idealne, choć gdyby książka była nieco obszerniejsza to też było by dobrze. Problem tylko w tym, że jeśli ktoś przeczytał całego Twojego bloga, a oprócz tego śledzi również innych blogerów jak Macaroni czy Szarmant to nic nowego się z książki nie nauczy. Co oczywiście nie oznacza, że takie kompendium wiedzy nie było potrzebne. Jedyne na co zwróciłbym uwagę, to żeby treści z bloga nie powtarzały się w następnej książce.

Pozdrawiam

Jan
Gość
Jan

Nie zgadzam się ? przeczytałem bloga raczej od deski do deski, tak samo jak książkę i w książce wiele jest informacji nowych lub podanych w zupełnie nowy sposób. O żadnej „wtórności” nie mam mowy. Nawet te informacje, które rzeczywiście były na blogu w podobnej formie ? zebrane w jednym miejscu w książce są warte zakupu. Naturalne jest, że każda książka o modzie męskiej będzie powtarzać jakieś informacje, które są gdzieś indziej.

Jakub
Gość
Jakub

Mało komu będzie się opłacało kupować rozszerzenie pierwszej książki, zwłaszcza stałym czytelnikom :)

Jerzy
Gość
Jerzy

Zdecydowanie popieram drugą opcję. Coś nowego, innego. To jest właśnie dobry pomysł. Pierwsza opcja daje materiał z pierwszej książki plus dodatek (tak zrozumiałem), więc w zasadzie kupowałbym drugi raz to samo z kilkoma (kilkunastoma) nowymi informacjami. Mnie to nie urządza, chyba że ilość nowych rzeczy przeważałaby nad oryginalną pozycją. Ale to ryzykowne. Także dla Pana wizerunku.

Aneta-blogmocnodygresyjny
Gość

Zupełenie się zgadzam. Również wolałabym coś nowego. Wszak skoro potrzebne były dodruki to można ewentualne zapotrzebowanie na kolejne dodruki uzupełnić o te pominięte informacje a drugą książkę już potraktowąc jako osobną rzecz. A tak w ogóle to bardzo mi się książka podobała. Powinna byc elementarzem każdego mężczyzny ! I oczywiści więcej zdjęć zawsze jest mile widziane :)

Nimbus
Gość
Nimbus

Drugi pomysł na książke brzi zachęcająco :)
Ja jestem za grubszą książką, ponieważ obecna stanowczo za szybko się skończyła :)

Platinet
Gość
Platinet

Ponieważ zakupiłam do gwiazdkowego obdarowywania aż 3 egzemplarze- czuję się wywołana do tablicy. :) Objętościowo nie może być mniej, więcej- wskazane. Ponieważ jedna grafika/zdjęcie czasami robi więcej niż strona tekstu- proponuję więcej zdjęć, warto rozważyć opcję modela a nie manekin do prezentacji. Warto zainwestować w dobry papier, ciekawą okładkę (w książce jest to na dobry poziomie). Do mnie też przemawiają zdjęcia zestawiane na zasadzie kontrastu – np. przed-po, za długie, dobre, za krótkie – warto rozważyć czy da się to zrobić.Większych uwag – brak. Osoba autora jest dla mnie gwarantem dobrego poziomu publikacji więc w jakąkolwiek stronę pójdziesz z pracą… Czytaj więcej »

Ola
Gość

Mi bardzo podobał się pomysł z manekinami zamiast modeli. Pokazuje ubranie, bez zbędnego dodawania twarzy, pozycji, sylwetki :) tego bym nie zmieniała, obojętnie jaka będzie forma książki
:)

BPP
Gość
BPP

Ja również uważam, że pomysł z manekinami bardzo dobry. Dosyć oryginalny, nie dekoncentruje kobiet, nie przeszkadza facetom :-)

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Uważam, że za mało poświęciłeś miejsca na modę młodzieżową. Reszta była jak najbardziej ok.

Wiktor
Gość
Wiktor

W ewentualnej drugiej części Twojej książki, powinieneś więcej postawić na casual. Wszyscy już na pewno opanowali podstawy z podstaw, jak chociażby odpowiedni rozmiar. Jeśli chodzi o styl pół elegancki i elegancki, również chyba niemal wszystko podstawowe zostało omówione. Bieda jednak z tą trzecią grupą. Sam jestem fanem stylu półeleganckiego i ubieram się też tak kiedy tylko nadarzy się okazja. (jestem studentem dziennikarstwa, więc jest owych okazji masa :D) ale na co dzień ubieram coś „luźnego”. Pamiętam Twój wpis na blogu ze stylizacją casualową właśnie, gdzie użyłeś żółtej bluzy. Była piekielnie dobra! Tak samo jak wpis z zielonymi spodniami, butami żeglarskimi… Czytaj więcej »

Panio
Gość
Panio

Dorzucę swoje 3 grosze: – objętość – 250 stron? Mało! Przy takiej, przyjętej i sprawdzonej już formie, sądzę że spokojnie nowa pozycja mogłaby liczyć te 350-400 stron; – cena – przy zwiększeniu objętości na pewno musiałaby być większa, jednak myślę że przekroczenie bariery cenowej 70-75 zł mogłoby obniżyć potencjalną sprzedaż; – stosunek treść/ zdjęcia – uważam że nie jest idealny, ale na pewno wyważony; wg mnie mógłbyś zwiększyć ilość tekstu, natomiast nie kosztem zdjęć (lekka zmiana proporcji, zamiast jej zachwianie – zdjęcia jednak są potrzebne); co do tego co jest zbędne a czego brakowało, spodziewaj się tylu opinii lu czytelników… Czytaj więcej »

BPP
Gość
BPP

Mam 2 książki p. Łoszewskiego – toż to dramat jakiś jest! Pogadanki o sylwetce gruszki, wspomnienia z pracy w Belgii, żadnych przydatnych informacji. Podręcznik jak nie pisać o modzie męskiej.

Xondz
Gość
Xondz

Mam jedną uwagę. Niektóre rysunki zastąpiłbym zdjęciami. O ile w miarę ok. są ilustracje w postaci rysunków pomiędzy rozdziałami, nie wnoszą nic merytorycznie, są ozdobnikami, to do prezentacji np. zbyt luźnej marynarki chyba lepie lepsze byłyby zdjęcia. Tak mi się wydaje.

Martin
Gość
Martin

Miałem okazję nabyć książkę na spotkaniu autorskim ;-) Przeczytałem w całości i poniżej przedstawiam moją opinię: – relacja zdjęć do tekstu jest odpowiednia, niczego bym tu nie zmienił – dobór tematów i poziom ich zgłębienia jest również bez zastrzeżeń – dopracowania wymaga strona redakcyjna: część tekstów była żywcem wyjęta z bloga, a tak być nie powinno, ponieważ czytelnik ma wrażenie „deja vu” i może poczuć się oszukany, bo bloga czyta się gratis a książkę trzeba kupić, powinna zatem być ona wzbogacona czymś więcej, oferować coś, czego treść bloga nie daje, wówczas to ma sens; druga sprawa to zbyt często powtarzające… Czytaj więcej »

td
Gość
td

Materiałoznawstwo to ciekawy pomysł, szczególnie w kwestiach doboru składu materiału do poszczególnych części garderoby.

Marek
Gość
Marek

Co do objętości jest perfekcyjna. Ja z książką uporałem się w nie cały tydzień, natomiast mojemu koledze zeszło przeczytanie jej w okolicach miesiąca. Co do treści polecałbym większe skupienie się na szczegółach. Jako, że jestem młodocianym pasjonatem mody męskiej, i ciężko mi uporać się z kwotą 50 zł za książkę zupełnie odradzam podwyższenie ilości stron, tudzież ceny, ponieważ nie każdy może sobie na nią pozwolić. Jednakże na jej obronę powiem, że każdy, słownie każdy, kto brał ją do ręki zwracał uwagę na piękną szatę graficzną, czytelność tekstu i grafik, jak i na dobre wykonanie. Więc polecam pozostać na wybranym ówcześnie… Czytaj więcej »

BPP
Gość
BPP

Jeśli chodzi o cenę książki, warto zwrócić uwagę na 2 rzeczy: po pierwsze, „target” tematu (i samej książki) to raczej nie jest najgorzej zarabiająca grupa społeczna. Po drugie, dzięki informacjom na blogu (który czytam od dobrych 2 lat) i książce, wydaje mniej na odzież, albo – w najgorszym przypadku – wydając taką samą kwotę, uzyskuję lepszy stosunek jakości do ceny (w uproszczeniu: wiem co kupuję i dlaczego, osiągam lepszy „efekt końcowy”).

td
Gość
td

Częściowo zgadzam się z tym stwierdzeniem, lecz nie zawężałbym grona odbiorców do osób o wysokich dochodach. By ubierać się gustownie potrzebny jest wysokie zarobki nie są koniecznością, choć trzeba przyznać, że wyższe środki znacznie skracają czas potrzebny na znalezienie odpowiednich ubrań:) Wracając do meritum – w moim odczuciu książka droższa proporcjonalnie do oferowanej treści (stosunek ceny do jakości, o którym wspomniałeś) na pewno znajdzie grono odbiorców. Wydatek rzędu powiedzmy 60-80 złotych nie powinien zaburzyć niczyjego budżetu. W przypadku „młodocianych”… odbiorców będzie trzeba oszczędzić na innych przyjemnościach by książkę nabyć. Zawsze można też z niczego nie rezygnować i podjąć się pracy… Czytaj więcej »

Blackmar
Gość
Blackmar

Zgadzam się z tym, ze książka musi być pisana pod grupę docelową, w moim przekonaniu powinna to być klasa średnia. Osoby, które mogą sobie raz czy dwa razy w miesiącu pozwolić na coś nowego. Ta grupa jest coraz szersza i powinna mieć świadomość przynależności do tej klasy a jednym z wyróżników powinien być przyzwoity styl ubierania.

Mariusz
Gość
Mariusz

A ja poproszę więcej propozycji w formie ilustracji ,
czyli np. na sobotni wieczór wybieramy to i to ..

Dorota
Gość

Ja mam nadzieję, że w kolejnej książce pojawi się odrębny rozdział na temat pielęgnacji i zapachów! :)

td
Gość
td

Pielęgnacji i zapachów ubrań?;) Pielęgnacja i przechowywanie tak, zapachy w moim odczuciu można odpuścić;) Mówiąc poważnie to mam nadzieję, że dyskusje o goleniu czy o możliwym doborze perfum męskich się w książce nie znajdą:)

Mat
Gość
Mat

Ja jestem zdecydowanie za drugą opcją, ponieważ bardzo mnie zaciekawiła i będzie lepsza niż obszerniejsza wersja tego co już jest.

Raffiti
Gość
Raffiti

Moja opinia: Więcej o dobieraniu kolorów, łączeniu różnych materiałów, zwłaszcza z przykładami zdjęć. Zabrakło mi bardziej rozbudowanej części casualowej (zdjęcia i tekst). Przydałoby się więcej zestawów w wersji casual tzw. „moda na wolny czas od codziennych zajęć i pracy – tzn. bez garnituru i zestawów koordynowanych” Brakuje mi przykładów zdjęć z zestawami casual dla ludzi aktywnych np. sportowców, trenerów, instruktorów -(podam przykłady: marynarka sportowa, t-shirt, longsleev, chino lub jeans i chukka, mokasyny, buty żeglarskie, parka letnia i zimowa, trampki, snikersy itp.) Część rozdziałów niestety powtórzyła się z bloga – dla mnie do zaakceptowania. Cena jak dla mnie może wzrosnąć nawet… Czytaj więcej »

td
Gość
td

Pierwsza opcja w moim odczuciu była by strzałem w… kolano:) Pierwsza kwestia to wspomniany już fakt, że osoby, które są już w posiadaniu „Rzeczowo…” najprawdopodobniej nie zdecydowały by się na kupno poszerzonego egzemplarza. Druga kwestia to to, że zadowolonych posiadaczy taki zabieg mógłby zmienić w posiadaczy produktu mniej wartościowego. Raczej nie chcesz takiego odbioru drugiej publikacji:) Trzecia sprawa – jeśli wypracowałeś sobie grupę zadowolonych czytelników i opinię autora, którego publikację warto posiadać na półce w domu lub mieszkaniu to masz piękną grupę osób, które książkę z całkowicie nowym materiałem zakupią nawet za wyższą kwotę. Po pierwszym wydaniu rozsądne wydaje się… Czytaj więcej »

Łukasz W.
Gość
Łukasz W.

Jak tworzyć, to coś nowego, coś extra. Mr Vintage na europejskich ulicach, dużo zdjęć, komentarze, wywiady, metamorfozy itd.

Tomasz
Gość
Tomasz

Michale, jak już wspomniałem, wydana przez Ciebie książka, jest wydana bardzo dobrze. Choć jeden szczegół w wydaniu bym zmienił. Okładkę. Ze sztywnej na półsztywną. Czego mi zabrakło? Zdjęć. W międzyczasie otrzymałem w prezencie książkę „Cycle style” autorstwa Horst A Friesrichs. http://www.amazon.co.uk/Cycle-Style-Horst-Friedrichs/dp/3791346628 Książka zawiera same zdjęcia. Stylizacje rowerzystów, zbliżenia na detale. Przyznam, że częściej po nią sięgam niż po książkę napisaną przez Ciebie. Może dlatego, że jedno zdjęcie jest warte więcej niż tysiąc słów? W Twojej jest za dużo słów i opisów, za mało zdjęć… Wiedza, jak najbardziej ważna i przydatna… ale ciężka do wchłonięcia na jeden raz. No i po… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba

Według mnie drugie wydanie nie ma sensu. Chętnie bym przeczytał kolejną, rozszerzoną wersję książki, ale nie sądzę by było to opłacalne dla Pana, jak i dla wydawcy. Wątpię, że zainteresowanie drugą taką książką będzie choć w połowie takie jak w przypadku pierwszej. Nikt nie będzie chciał płacić większych (bo rozumiem, że za rozszerzeniem treści poszłaby w górę również cena) pieniędzy za jedynie poszerzenie poprzedniego wydania. Natomiast drugi temat jest zagadką, będzie czymś innym i z pewnością zaciekawi stałych czytelników bloga i nie tylko… :) Co do objętości „Rzeczowo…” dla mnie jest w sam raz, jeśli coś zmieniać to tylko nieznacznie… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba

Mogę jeszcze dodać, że jedyną negatywną cechą publikacji dla mnie były brzydkie, po prostu brzydkie szkice. Strasznie psuły mi wrażenie całości danego rozdziału…

Damian Kabaciński
Gość
Damian Kabaciński

Zgadzam się z Kubą, szkice były zdecydowanie najsłabszym elementem publikacji, mi przeszkadzały, rozpraszały. Co do pomysłu na wydanie poprawione i rozszerzone – a co my, nabywcy pierwszego z nim zrobimy? Tak nie można. Bez wątpienia należy wydać drugą książkę, będącą kontynuacją, pogłębieniem, rozszerzeniem. Jak pisał Łukasz W.: „Jak tworzyć, to coś nowego, coś extra. Mr Vintage na europejskich ulicach, dużo zdjęć, komentarze, wywiady, metamorfozy itd.”. Dotychczasowa książka absolutnie nie wyczerpuje tematu i Mr. Vintage jako znawca dobrze zdaje sobie z tego sprawę. Jest szansa, że Kędziorę czytać będą i nasze wnuki, byle jej nie zmarnować :)

Lukasz Tomaszewski
Gość
Lukasz Tomaszewski

Moje trzy grosze: – „znaj proporcje mocium Panie!”, nie robilbym z ksiazki komiksu uwazam, ze w pierwszej stosunek zdjec do tekstu byl dobry. Zgadzam sie z ktoryms przedmowca, niektore grafiki zastapilbym jednak zdjeciami np. strony piszace o odpowiedniej dlugosci spodni, marynarek wiele wiecej by zobrazowaly gdybysmy mieli zdjecia a nie niedoskonale szkice – co do grubosci, hmmm, jeden czytal ten poradnik w tydzien, jeden w miesiac a ja w dwa wieczory wiec wiele zalezy od czasu i szybkosci czytania ale dodanie troche stron zeby zrobilo sie cos pomiedzy 350 do 400 moze byc ok – niecale 50zl bylo idealna cena,… Czytaj więcej »

Blackmar
Gość
Blackmar

Łukasz, popieram w 100%.

Panio
Gość
Panio

Zastanawiam się jakim sposobem mogłem tego nie napisać, gdy czytając Twój post zdawałem sobie sprawę z braku tych zagadnień. Mr. Vintage, popieram wyżej kolegę, wódki mu!

Piotr
Gość
Piotr

Cenę jak najbardziej można zwiększać. Jak dla mnie pod względe wiedzy dla początkujacego brakowalo swoistego przewodnika co i w jakiej kolejnosci kupować. W koncu ksiazka jest kierowana do początkujących, bo moda i męska elegancja jest w powijakach. Podczas moich zakupowych przygód w ciągu kilku lat popełniłem kilka kosztownych błędów, których myślę, że wiele osób moze dzieki przewodnikowi oszczędzić. Np porwałem się na monki, nie bardzo mając resztę ubrań dobrych do dopasowania. Czyli rady w stylu: najpier rozbuduj bazę do np x ilosci chinosow zaczynajac od koloru x, potem zaopateuj się w …. Oczywiscie każda częśc garderoby miałaby osobną linie czasu.… Czytaj więcej »

Chlebik
Gość
Chlebik

A nie lepiej jednak drugą książkę stworzyć w formule ‚Rzeczowo o modzie męskiej dla zaawansowanych’? Wtedy czytelnicy pierwszej części kupią ją jeśli są zainteresowani zgłębieniem tematu, zaś jak ktoś zobaczy drugą część na półce w księgarni to rozejrzy się za pierwszą. Tak jak juz w komentarzach było wspominane – jeśli druga część będzie tylko nieznacznym rozszerzeniem pierwszej to niewielu z nabywców pierwszej części ją kupi. Ale to moje zdanie ;)

Rafał
Gość
Rafał

Pierwsza książka dla mnie usystematyzowała wiedzę na temat męskiej elegancji i często wracam do tego poradnika podczas tworzenia swoich codziennych stylizacji. Czy kupiłbym edycję rozszerzoną o więcej wątków? Bez wątpienia, jednak moim zdaniem rozsądniejszym wyjściem byłoby stworzenie innego projektu. Objętość – oczywiście większa niż 250 stron! Chętnie zobaczyłbym również dużo zdjęć z gotowymi zestawami na prawdziwych modelach, w ostateczności manekinach – w końcu gdy widzi się całość łatwiej można wyobrazić siebie w podobnych ubraniach (a wiadomo, że najpierw tworzymy obraz naszej kreacji w głowie) . Cena w granicach 70zł dla mnie osobiście nie byłaby przeszkodą. Co do tematyki – podstawy… Czytaj więcej »

Olivier
Gość
Olivier

Mam ksiazke, dotyczaca co prawda Savoir-Vivre, ale sa tam przedstawione problemy w formie pytan od forumowiczow, do autora ksiazki jak i bloga (tak ja tutaj)… Ponizej zamieszczona jest odpowiedz poparta teoria. Wyszlo to rzeczowo, a co najwazniejsze ksiazka stala sie odpwiedzaia na realne sytuacje spotykane przez ludzi. Moze to jest jakas wskazowka, zwazywszy na popularnosc serii „pytania czytelnikow”.

JJ
Gość
JJ

Może właśnie kontynuować temat klasyków na różne okazje- rozszerzyć najlepszy wątek, który jest zawarty w pierwszej części i drugą część prowadzić tylko w taki sposób. Pokazać każdy element garderoby w różnych rolach. Łącznie z trudnymi elementami omawianymi na blogu.

Czy można już dokonać subskrypcji na drugą część ;) ?

Dawid Bartkowski
Gość

Druga opcja. Zdjęć jak najwięcej, żeby były na całą stronę. Objętość 250-300 stron.

mrj
Gość
mrj

Kłaniam się.
Konstrukcja „cztery miesiące” wymaga formy poprzedzającej „mijają”. „Mija” będzie miało zastosowanie kiedy minie pięć miesięcy. (patrz pierwszy akapit).

Pozdrawiam

Przemek
Gość
Przemek

Fajnie jakby w drugiej książce zrezygnować z manekinów żeby pokazać jak ubrania faktycznie się prezentują na człowieku, przez co lepiej można by zaprezentować np odpowiednią długość nogawki. I co dla mnie najważniejsze żeby wydanie nie odbiegało od „Rzeczowo o modzie męskiej” i razem dobrze się prezentowały na półce ;)

Piotr
Gość
Piotr

Ja po przeczytaniu książki doszedłem do wniosku, że wiele z zawartych w niej informacji nie było dla mnie nowością (wcześniej przeczytałem Gentelmana Roetzela, bloga czytuję regularnie). Znalazło się tam jednak kilka ciekawych i dla mnie nowych pomysłów, poza tym książka dokonuje pewnej systematyzacji wiedzy. Odniosłem wrażenie, że „Rzeczowo o modzie męskiej” jest zaadresowana głównie do początkujących w modzie męskiej i stanowi punkt wyjściowy do dalszych poszukiwań – np. sporo tematów z książki na blogu jest bardziej rozbudowanych. Kolejną pozycję widziałbym jako zaadresowaną do bardziej zaawansowanych czytelników – mających podstawowe pojęcie o modzie dzięki przeczytaniu między innymi pierwszej części, poruszającą np.… Czytaj więcej »

Rafał
Gość
Rafał

W mojej opinii największą wadą pierwszej książki są absolutnie nieczytelne zdjęcia przedstawiające ciemne ubrania. Zawsze trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że monitor świeci i będzie jaśniejszy od wydruku. Mam nadzieję, że w ewentualnych kolejnych książkach uda się tego uniknąć.
Życzę kolejnych sukcesów.

Beere
Gość
Beere

1. Cena do 70-80 zł nie byłaby problemem.
2. Więcej stron, zdecydowanie.
3. Pomysł z manekinami, IMO, był trafiony. Zostawiłbym to.
4. Zgadzam się z niektórymi przedmówcami. Potrzeba książki która byłaby niejako kompedium wiedzy o bardziej zaawansowanej elegancji. Może wpleciesz też nieco tematyki savoir vivre.
5. Moje życzenia:
a) więcej o casualu, zdecydowana większość czytelników nie nosi garnituru na co dzień, warto rozwinąć wątek smart casualu, preppy, nieeleganckich butach, bo gentleman czasem i w takich się porusza,
b) więcej informacji o jakości ubrań, z czego powinny być zrobione dobrej jakości ubrania, na co zwracać uwagę,
c) więcej informacji o sposobach i efektywnym przechowywaniu ubrań,

gaq
Gość
gaq

Z jednej strony więcej elgancji, a z drugiej więcej casualu? To się chyba wyklucza. Chyba, chodzi ci o więcej jednego i drugiego :)

Popieram pomysł rozwinięcia tematu przechowywaniaubrań, a także ich pielęgnowania.

Beere
Gość
Beere

Dlaczego się wyklucza? Więcej x, więcej y nie znaczy więcej tego lub tego.

Daniel
Gość
Daniel

Witam, książkę zakupiłem kilka dni po premierze. Kolejne kilka dni i książka już była historią – została wchłonięta. Jednak jej skutki widać do dziś całkowicie zmieniła się moja szafa … i ciągle się zmienia. Jestem ogromnym fanem i naprawdę każdy powinien ją przeczytać. Chętnie zakupie kolejną książkę i kolejna i kolejną. Chcę przez to powiedzieć że kolejne wydanie nie powinno być poprawką pierwszego lecz zupełnie nowym tworem. Oczywiście może być lekką powtórką niektórych rozdziałów – poszerzając wiedzę jednak powinno znaleźć się tam wiele nowych aspektów. Ja osobiście wymagałbym mnóstwa stron obrazujących „zestawy” pomysły co i jak z czym łączyć np.… Czytaj więcej »

Damisnos
Gość
Damisnos

Czesc!!!
Moim zdaniem ksiazka napisana jest swietnie. Praktyczne informacje przeplatane z ciekawostkami nt marek czy tez historii danego elementu garderoby, to istny strzal w dziesiatke. Osobiscie zabraklo mi wiecej stylizacji smart casualowych. Na szczescie tresc bloga uzupelnia o to czego nie znalazlem w ksiazce. Moze warto zatem wydac trzy kolejne ksiazki o kazdym stylu opisanym w pierwszej ksiazce?

Rafał
Gość
Rafał

Mam małą prośbę. Pod jakimś wpisem widziałem kiedyś linki do stron z dużą ilością zdjęć ze stylizacjami męskimi, lecz nie mogę teraz odszukać tej dyskusji. Czy mógłby ktoś wstawić kilka linków do tego typu serwisów? Dziękuję z góry.

Kuba
Gość
Kuba

Według mnie wydanie kolejnej książki, a raczej uzupełnienia pierwszej nie da takiego efektu jak dało wydanie pierwszej części. Można pomyśleć nad czymś nowym, unikalnym o czym nie mówi się dość często na blogu a zainteresuje czytelnika. Większość osób pisze o tym, że mało kto kupiłby rozszerzenie mając podstawową wersje – osobiście pewnie bym kupił – dlatego mogłaby okazać się zbędną. Odnosząc się do samej treści itd. oceniam książkę na bardzo czytelną, przejrzystą i pisaną tak, aby jej treść merytoryczna dotarła do każdego. Osobiście bardzo dużo dowiedziałem się na temat mody, wiele ciekawostek, które pomagają mi w sprawnym i prawidłowym operowaniem… Czytaj więcej »

LadyInRed
Gość
LadyInRed

Może więcej o dress code?

gaq
Gość
gaq

Uważam, że spośród dwóch opcji: nowa książka zawierająca to, co „Rzeczowo…” plus jeszcze jakieś dodatkowe informacje i nowa książka zawierająca wyłącznie dodatkowe informacje lepsza jest ta druga opcja przy założeniu, że czytelnicy książki i bloga to mniej więcej ta sama grupa. To by oznaczało, że kto kupił pierwszą książkę, to kupi kolejną, żeby się jeszcze douczyć. Z kolei opcja pierwsza oznaczałaby próbę wejścia w niszę osób, które nie przeczytały „Rzeczowo…”, więc jeśliby to się udało (teraz clou jest w tym jak to zrobić ;)) to poszerzyła by się pewnie grupa czytelników bloga. Niemniej jednak musi się Pan liczyć z tym,… Czytaj więcej »

LeJim
Gość
LeJim

Zakupiłem książkę i przeczytałem od deski do deski już dawno. Chyba jestem osamotniony, jeżeli chodzi o moją opinię, ponieważ pamiętam, że ja się nie rozpływałem w zachwytach nad książką jak jakieś 90% czytelników bloga, ale nie o tym. Nie wiem które rozdziały padły ofiarą cięć, ale podczas czytania wydawało mi się, że ma „dwie prędkości”. Do połowy książki czytało mi się naprawdę przyjemnie, od połowy już niestety mniej (choć to może mieć związek z tym, że lubię kontestować zdanie pana Michała :P). W czasie lektury zacząłem sobie nawet prowadzić listę błędów i druga połowa jakby trafiła w ręce innego korektora,… Czytaj więcej »

Wolti
Gość
Wolti

Z mojej strony mogę dodać, że zabrakło mi słowniczka – na dole strony na bieżąco lub na końcu książki. Często stykałem się z nieznanym dla mnie słownictwem typu „stójka” na początku książki, które było wyjaśniane dopiero kilkanaście-kilkadziesiąt stron dalej. Przydałby się właśnie słowniczek lub odnośnik, gdzie dane wyrażenie jest objaśnione szerzej.

Co do reszty to nie mam zastrzeżeń, a następną książkę widziałbym jak powyżsi komentujący o tematyce casualowej.

Grzes C G
Gość
Grzes C G

Spostrzeżenia od Łukasza Tomaszewskiego sa tymi które powinny znaleźć zdecydowanie odzwierciedlenie w nowej książce.
A ponadto dodałbym aby zamieścić więcej zdjeć oraz bardzo przydatny byłby slownik mody z ilustracja oraz rozdział tzw materialowy czyli z czego powinny być wykonane poszczególne części garderoby. 400 stron moze w trochę większym formacie.
Pozdrawiam

Sayyed
Gość
Sayyed

Witam,

Pisząc szczerze, jeśli druga książka zawierałaby to samo (poprawione) plus jakieś rozszerzenia, to nie kupiłbym jej dla przeczytania dodatkowych kilkudziesięciu stron. Reszty drugi raz czytać nie ma sensu, a jeśli ktoś by chciał, to mógłby sięgnąć po pierwszą część.

Po następnej książce oczekiwałbym czegoś bardziej szczegółowego (łączenie kolorów, tkanin, jak rozpoznać dobre buty, dobieranie dodatków etc.) ze względu na to, że będąc Pańskim stałym czytelnikiem duża część informacji z „Rzeczowo o modzie męskiej” była mi doskonale znana.

Tak więc jeśli pierwsza książka jest idealna dla osób, które dopiero zaczynają się interesować męską modą, to następna powinna przejść na następny poziom „wtajemniczenia”.

Pozdrawiam

Jan
Gość
Jan

Pnie Michale, myślę, że obydwie opcje trzeba zrealizować! To znaczy drugie, poprawione wydanie „Rzeczowo…” powinno się ukazać około rok po pierwszym. Moim zdaniem nie należy go zbytnio rozszerzać, a jedynie zmienić to, co można uznać za pewne niedociągnięcia. (Kiedyś, czytając książkę po raz pierwszy, robiłem sobie notatki i mam listę kilkunastu uwag, są one jednak zbyt szczegółowe, żeby umieszczać je w tym komentarzu. Ale w razie czego mogę udostępnić). Proszę natomiast KONIECZNIE napisać nową książkę! Oprócz niewątpliwej wiedzy w zakresie mody i stylu, ma pan bowiem jeszcze zdolność bardzo zwięzłego i klarownego wypowiadania się (zarówno w słowie pisanym, jak i… Czytaj więcej »

kris
Gość
kris

Może coś na temat kupowania używanych ciuchów, czyli vintage? Na co zwrócić uwagę? Na blogu często się Pan nimi chwalił i byłem rozczarowany, że w książce nic nie ma na ten temat…

Sebastian
Gość
Sebastian

Po przeczytaniu Pańskiej pierwszej książki

dodał bym więcej tekstu na rzecz ilustracji lub zwiększył liczbę stron nawet jeżeli by to zwiększyło cenę ów publikacji.

Gray
Gość
Gray

Michale prosze o pomoc. Jakie jest Twoje doswiadczenie odnosnie kurczenia/rozciagania sie koszuli po pierwszym praniu? Planuje kupic pewna koszule, ma rozmiarowkę podwojną tj M 39/40 i L 41/42. Aktualnie na mnie pasuje lepiej M choc jest minimalnie zbyt opieta, kiedy L zwiza i wymaga mocnego taliowania, Niewspominajac o kołniezyku który zapiety i rozpiety wyglada fatalnie (marszenie sie materialu miedzy 1 i 2 guzikiem). W który rozmiar uderzyć? Założyć ze sie koszula i jej kołnierzyk rozciągnie czy raczej skurczy?

Jakub
Gość

Czytałem książkę 2 razy i ciągle często wracam do niej, kiedy zastanawiam się w co się akurat ubrać. Fajnym pomysłem byłoby właśnie rozwinięcie tematu poszczególnych stylów: preppy, dandy może business casual

Michalinski
Gość
Michalinski

Michale, proponuję dodać rozdział (duży) o eksperymentach z różnymi rodzajami i strukturami tkanin. Czyli jak łączyć i nie łączyć nie tylko kroje i wzory ale typu materiałów: chropowate, ostre, delikatne, śliskie, gładkie, chropowate, grube, cienkie, delikatne, ostre, itd.

Pozdrawiam,
Michał K.

Mateusz
Gość
Mateusz

Pierwsza książka jest bardzo porządna jednak napiszę czego w niej brakuje.
Po pierwsze brakuje butów nie jako działu, ale do stylizacji- na zdjęciach.
Na zdjęciach także brakuje dodatków jak okulary, zegarek itp.

Tak jak piszą inni czytelnicy brakuje oddzielnych działów na casual, smart casual, preppy, podróżniczy(safari), marynarski,