“Rzeczowo o modzie męskiej” – premiera II wydania

41 komentarzy

Dokładnie cztery lata temu na rynku pojawiła się moja książka “Rzeczowo o modzie męskiej” i zupełnie niespodziewanie stała się bestsellerem. Okazało się, że niszowy temat jakim wydawała się moda męska przyciągnął kilkadziesiąt tysięcy czytelników, co jest niebywałym wynikiem na rodzimym rynku księgarskim. Przez te cztery lat otrzymałem mnóstwo wiadomości z podziękowaniem za książkę zarówno od mężczyzn, jak i pań, co dla mnie było największą nagrodą. Na rynku ukazuje się właśnie nowe wydanie tej książki.

 

DLACZEGO II WYDANIE, A NIE NOWA KSIĄŻKA?

Cykl życia książki na rodzimym rynku wydawniczym to zazwyczaj kilkanaście miesięcy. Okazuje się, że “Rzeczowo o modzie męskiej” po czterech latach od wydania nadal sprzedaje się dobrze, zatem pojawił się pomysł by nie robić kolejnego dodruku (poprzednie są już na wyczerpaniu), lecz przygotować odświeżone wydanie tego poradnika, co uznałem za dobry pomysł, bo wizualnie pierwsze wydanie nieco się zestarzało.

Od czasu do czasu pytacie kiedy ukaże się moja druga książka i na to pytanie nie jestem jeszcze w stanie odpowiedzieć. Jestem perfekcjonistą i dopóki nie będę miał pewności, że mam najlepszą koncepcję, to wciąż będę szukał. Przez ostatnie trzy lata miałem już kilka pomysłów na nową książkę i nawet rozpocząłem pisanie, ale co kilka miesięcy zmieniałem zdanie i na chwilę obecną nie wybrałem tematu przewodniego nowej książki. Jeśli macie jakieś sugestie, to napiszcie jakie zagadnienia z zakresu męskiego stylu najchętniej byście poszerzyli i zakupili.

 

CO NOWEGO W ŚRODKU?

Kilka miesięcy temu po raz pierwszy od wydania mojej książki przeczytałem ją jeszcze raz od deski do deski, by zastanowić się co wymagałoby zmiany. Wiem, że zabrzmi to nieskromnie, ale nadal uważam, że jest to bardzo dobrze napisany poradnik, zatem w mojej ocenie nie było konieczności wprowadzania istotnych zmian w treści książki tym bardziej, że są to porady ponadczasowe. Lepsze bywa wrogiem dobrego, więc jeśli chodzi o część merytoryczną, to zmiany są tylko kosmetyczne. Nowym elementem jest za to rozdział 16 w którym zebrałem 80 najciekawszych i najczęściej powtarzających się pytań, które od lat otrzymuję od was w formie mailowej i w komentarzach pod wpisami blogowymi.

Duże zmiany przeszła za to szata graficzna. Przede wszystkim zostały wymienione niemal wszystkie fotografie produktowe i ze stylizacjami. Większość z nich to studyjne zdjęcia wykonane na manekinie, ale są też duże zdjęcia ze mną w roli modela, co także jest nowością w stosunku do wydania pierwszego. Ogólnie uważam, że drugie wydanie jest znacznie ładniejsze i bardziej czytelne, ale ciekaw jestem waszej opinii. Nowy rozdział i zwiększenie formatu niektórych zdjęć sprawiło, że książka ?urosła? do 320 stron (pierwsze wydanie miało 280 stron).

Jako ciekawostkę dodam, że w książce są stylizacje w których pojawiają się marynarki z kolekcji wiosna-lato 2018 Lancerto & Mr. Vintage. Oczywiście nigdzie wcześniej ich nie pokazywałem (w sprzedaży od lutego/marca 2018), więc odnalezienie ich niech będzie wyzwaniem dla tych, którzy kupią książkę. Z kolei na okładce książki jest prototyp marynarki z kolekcji jesień-zima 2017. Model ten nie wszedł do sprzedaży i jest to jeden jedyny egzemplarz, użyty tylko na potrzeby sesji zdjęciowej. W okresie przedświątecznym będzie go można kupić na aukcji charytatywnej WOŚP wraz z egzemplarzem “Rzeczowo o modzie męskiej” z osobistą dedykacją oraz zielonym krawatem z okładki (100% wełna od Poszetka.com, również użyty tylko do sesji zdjęciowej).

 

CZY WARTO KUPIĆ MAJĄC PIERWSZE WYDANIE?

Jeśli macie pierwszą książkę i największą wartością jest dla was jej treść, to raczej nie ma sensu kupować drugiego wydania, bo około 90% zawartości merytorycznej jest bez zmian. Natomiast jeśli inspirujące są was głównie zdjęcia, to moim zdaniem warto mieć na półce także drugie wydanie. No i nie zapominajcie, że lada chwila rozpocznie się okres prezentowy, zatem jeśli macie kogoś kto może złapać modowego bakcyla, a nie ma jeszcze tej książki, to jest to fajny pomysł na prezent.

 

PARTNERZY KSIĄŻKI

Partnerami książki są firmy, które na blogu pojawiały się wielokrotnie, a ich asortyment nie raz i nie dwa polecałem, więc cieszę się, że każda z tych marek z chęcią przyjęła zaproszenie do współpracy przy tym projekcie. W książce zobaczycie garnitury, marynarki i koszule Lancerto, buty dostarczył sklep Klasyczne Buty, a dodatki Poszetka.com. Ubrania formalne do sesji zdjęciowej uszyła firma Cafardini.

W najbliższym czasie planowane są spotkania autorskie w salonach tych marek, będę na bieżąco informował i zapraszał.

 

GDZIE KUPIĆ KSIĄŻKĘ?

Oficjalna data premiery książki to 7 grudnia, ale w wybranych księgarniach można ją kupić wcześniej. Księgarnia internetowa NaRegale.com będzie wysyłać “Rzeczowo o modzie męskiej” od najbliższego poniedziałku, a po użyciu kodu MRVINTAGE2 otrzymacie cenę 35 zł za egzemplarz. Przed oficjalną premierą książka będzie dostępna także w sklepach partnerów książki, czyli Lancerto, KlasyczneButy.pl, Poszetka.com i Cafardini. Jeśli chodzi o duże sieci księgarskie, to sieć Empik również otrzyma książki przed 7 grudnia.

 

Książkę wydało wydawnictwo Sine Qua None
Autorzy zdjęć: Dominika Kuroś, Wiktor Franko, Łukasz Znojek , Maciej Gajdur, Mateusz Mraz.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

41 komentarzy do "“Rzeczowo o modzie męskiej” – premiera II wydania"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Darek
Gość

Kupione:)
A przy okazji pytanie. Czy można spodziewać się koszuli Street lub Park w rozm. 182/44

Kamil
Gość

Panie Michale, pisze Pan : “Wiem, że zabrzmi to nieskromnie, ale nadal uważam, że jest to bardzo dobrze napisany poradnik…” Bo rzeczywiście tak jest i nie ma co pisać inaczej, a od braku skromności jeszcze gorsza jest fałszywa skromność :) Pierwsze wydanie tylko czytałem ale drugie już muszę kupić.

Wysy
Gość

Książka zamówiona w empiku i czekam z niecierpliwością na lekturę … tak na marginesie dziękuję panie Michale, bo to dzięki panu zmieniłem całkowicie styl ubierania i zainteresowałem sie modą męską (uwielbiam marynarki,koszule w kratę i skarpety w kropki). Pozdrawiam.

Wojtek
Gość

To dokładnie tak samo jak ja ?

Elex
Gość

Oczywiscie jako posiadacz pierwszego wydania, z cala pewnoscia kupie rowneiz wydanie drugie. No i szacuken za brak marketingowej sciemy i pisanie o zmianach glownie w warstwie wizualnej. PS. Widzialem Michale zajawke tweedow na insta. A tak sie zarzekales, ze tweedy nie maja wiekszego sensu, ze sie nie sprzedadza, ze SuSu i Miler wyprzedawali je z duzym rabatem… a tu prosze! Z checia zobacze co i jak, choc pewnie sie nie skusze, bo zdecydowalem juz, ze do Pana Fancy’ego wkrotce dolaczy Mr Elegant. I musze przyznac, ze przekonala mnie do tego nie tyle twoja ostatnia sesja, co zdjecie z fejsbukowej ankiety, kiedy pytales czytelnikow o okladke dla ksiazki(jakbys mial sie wsluchac w glos ludu, to raczej nie byloby na szaro). Tamtejsza stylizacja(wlasnie z marynarka Mr Elegant) wygladala przeswietnie.

Kristof
Gość

Liczę,źe pod choinką znajdę w tym roku?

@nia
Gość

Fajne jest to, że pisze Pan szczerze, że 90% treści jest bez zmian w porównaniu z I wydaniem. A wydanie I stoi u mnie na półce, lubię do niego zaglądać, dużo przydatnych treści.

Piotrek
Gość

Gratulacje!

Andrzej
Gość

Gratuluję kolejnego zakończonego projektu. Tak po prostu :)

Toro
Gość

Jako posiadacz I wydania deklaruję kupno wydania drugiego poprawionego :-)
Krótkie pytanie do autora/ forumowiczów. Planuję kupić płaszcz SS, jestem posiadczem marynarek w rozmiarze 44. Jaki rozmiar płaszcza sugerujecie? Brać 44 czy jednak oczko wyżej 46? Chciałbym komforowo czuć się zakladając marynarkę pospód. Jeśli ktoś ma jakieś doświadczenia bardzo proszę o podzielenie się.

Piotr
Gość

Bierz ten sam rozmiar, najwyżej wymienisz. U mnie sprawdza się ten sam rozmiar, oczko wyżej byłby za szeroki w ramionach

Tomek
Gość

w tym płaszczu ss to będziesz musiał “znaki firmowe” poodpruwać, bo ich noszenie jest chyba karalne

Jacek
Gość

Jak na marynarke to oczywiscie oczko wiecej.Najlepiej mierz na i bez….Sam ocenisz komfort.

MichałS
Gość

Ja, podobnie jak przedmówcy, zawdzięczam Ci dużą metamorfozę. Już kilka lat temu t-shirty i adidasy powędrowały na półkę sportową, a w szafie zagościły określone wzory koszul, cztery marynarki, musztardowe chinosy i spodnie w kant, a także skarpety inne niż czarne :) Co prawda z racji zarobków (pracuję w bibliotece) większość oryginałów w wersji nowej jest poza moim zasięgiem, ale zaopatruję się w secondhandach i – poza jedną marynarką – skompletowałem wszystko stamtąd, nawet dwie pary brogsów. Książkę przeczytałem kilkukrotnie i nie ma tygodnia żebym do niej nie sięgnął; mam też szereg zakładek do Twoich postów na różne przydatne tematy. Korzystając z tej bazy inspiracji wyrobiłem sobie całkiem spójny styl. Drugie moje źródło to David Gandy i jego stylizacje, jakkolwiek w tym przypadku głównie w zakresie doboru dodatków, kolorów i zestawień dających się adaptować do mniej formalnych wersji niż jego komplety (nie korzystam z kamizelek i raczej idę w pasy niż kratę, bom niewysoki). Pośrednio zawdzięczam Ci też coś więcej, bo poprawę pewności siebie i też prestiżu w pracy. Odkąd zacząłem pracować nad swoim stylem, trochę inaczej postrzegam sam siebie – i to procentuje. Był na to najwyższy czas też metrykalnie (rocznik ’77, chyba jesteśmy rówieśnikami). I za to bardzo, bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie.

Przemysław
Gość

A ja dopiero co nabyłem I wydanie, i jeszcze nie zdążyłem przeczytać:)

Grzes CG
Gość

Panie Michale książka zapowiada się bardzo ciekawie, zapewne kupię ją dla części zdjęciowej, wyglądają bardzo interesująco. Gratuluje pomysłu wznowienia tytułu.
A z innej beczki mam pytanie odnośnie czapki w jodełkę, w biało zielonkawym kolorze, a mianowicie, w jaki sposób zgioł Pan daszek w takie półkole, aby go nie uszkodzić, oryginalnie jest prawie prosty.
Pozdrawiam

Przemo
Gość

Mam pomysł dla tych co mają I wydanie a mają również ochotę na nową wersję. Mogą stary egzemplarz podarować komuś kto zaczyna przygodę ze zmianą stylu. Wszyscy będą zadowoleni. Nowicjusz ucieszy się z prezentu a wy będziecie cieszyć się z nowego wydania książki. Dobry pomysł z odświeżeniem bo oprawa zdjęciowa w I wersji prezentowała nierówny poziom.

tomasz_k
Gość

Czyta się świetnie, jest akcja, ale dalej nie wiadomo kto zabił :). Może dowiemy się w III wydaniu?

Jan L.
Gość

Aj, kusi Pan, kusi :) W ogóle ta stylizacja z okładki i ten zielony krawat zabijają :D

Grzegorz
Gość

Kiedy pojawią się w sprzedaży marynarki tweedowe?

Nuda
Gość

Podobno w ten weekend. W Hawes&Curtis jest wyprzedaż marynarek tweedowych 150-199 funtów z kodem na pierwsze zakupy -10%. Kroje regular, ciekawa sprawa aczkolwiek nie wiem jak z jakością.

Zbyszek
Gość

Przede wszystkim bardzo miło że piszesz że jak ktoś ma pierwsze wydanie to nie warto kupować drugiego, to bardzo rzadkie. I udowadnia że to nie tani skok na kasę, tylko faktycznie aktualizacja podyktowana zainteresowaniem książką.

Robert
Gość

Zwykle bluzy wewnątrz mają taki “meszek”. Czy prać je na lewej stronie?

Jacek
Gość

Panie Michale ,a jak bedzie koszt książki ,bo zamierzam ja mieć ,hmmmm…”A zbliżają sie święta .

zibi
Gość

Czy będzie wpis ze zdjęciami o nowych marynarkach.

Donovan
Gość

Świetny upgrade, książka już kupiona.
Przy okazji proszę o polecenie niezbyt drogich szarych spodni w kant, które mógłbym nosić do blezera. Znajduję tylko mieszanki poliestru z wiskozą. Spodnie nie muszą być z czystej wełny.

Mario
Gość

Czy w Lancerto są jakieś kody rabatowe?

tomasz_k
Gość

Dostaniesz 10% jak się zapiszesz do newslettera

Marcin
Gość

W outlecie Bytomia spotkałem oliwkowe spodnie na kant (skład: 80% wełna i 20 poliester) przecenione z 249 na 129 zł. Opłaca się brać? Nie bardzo mogę sobie wyobrazić z czym je łączyć?

Krzysiek
Gość

Od jakiegoś czasu się zastanawiałem nad zakupem książki i: właśnie dziś zamówiłem wydanie II, liczę na dużą dozę przyjemności z czytania, zamówienie złożyłem telefonicznie w ,,NaRegale? i jestem pozytywnie zaskoczony, we wtorek już będę miał.
Ufam, że po lekturze Odkładany wyjazd do Florencji na Pitti….się zmaterializuje.

wpDiscuz