Spodnie garniturowe powinny sięgać do obcasa – żelazna zasada czy mit?

59 komentarzy

Pierwszy raz o długości spodni pisałem na blogu 9 lat temu. Nie ulega wątpliwości, że od tamtego czasu wiele w naszym kraju się zmieniło jeśli chodzi o podejście do męskiego wizerunku. Oczywiście na lepsze. Nikogo nie dziwi już poszetka w marynarce; klasyczne granatowe garnitury nagle zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu; koszmarków obuwniczych jakby mniej w rodzimych sklepach, a młodzi eleganci na studniówkach wyglądają tak, że mucha nie siada. Ale jest jeden detal, który nieustannie kłuje w oczy – długość spodni garniturowych, dlatego postanowiłem jeszcze raz wrócić do tego tematu. A zachęcił mnie do tego jeden z czytelników przesyłając to zdjęcie.PONIŻSZY TEKST UKAZAŁ SIĘ W MAJOWYM NUMERZE MIESIĘCZNIKA „LOGO” W RAMACH MOJEGO AUTORSKIEGO CYKLU „POGROMCA MITÓW MODY MĘSKIEJ”. STALI CZYTELNICY BLOGA ZAPEWNE ZNAJĄ TE ZASADY, ALE TAKIE PODSTAWY ZAWSZE WARTO POWTARZAĆ (CO WIDAĆ NA ZDJĘCIU), WIĘC BĘDĘ WDZIĘCZNY ZA UDOSTĘPNIENIE „POCZĄTKUJĄCYM”.

Możesz mieć najlepszy i najdroższy garnitur, ale jego wartość nie będzie miała żadnego znaczenia jeśli nie zadbasz o podstawowe detale takie jak długość rękawów i spodni. Tak banalne drobiazgi potrafią popsuć nawet bardzo drogi strój, a źle dobrana długość nogawek to jeden z najpowszechniejszych błędów we współczesnej modzie męskiej. Popularna regułka mówi, że spodnie garniturowe powinny z tyłu dotykać obcasa buta. Czy to sprawdzona zasada, na której zawsze można polegać, a może to mit?

Jeśli podczas spaceru po parku przyjrzysz się starszym panom w garniturach, to zapewne zobaczysz, że większość z nich ma perfekcyjną długość spodni, a nogawki mijających ich trzydziestolatków w ładnych korporacyjnych uniformach nierzadko grają na harmonii, czyli fałdują się poniżej kolana tworząc mało estetyczne marszczenia z nadmiaru materiału. Z czego to wynika? Kilkadziesiąt lat temu ubrania szyło się się u krawca (nie była to tak prestiżowa usługa jak obecnie), zatem wszystkie parametry i proporcje były dobrane idealnie do sylwetki. Długość spodni również.

Obecnie garnitur kupuje się w sklepie lub coraz częściej także przez internet, a jak wiadomo bardzo rzadko uda się kupić garnitur z wieszaka który od razu, bez żadnych poprawek będzie wyglądał bez zarzutu. W zdecydowanej większości przypadków konieczne są mniejsze lub większe korekty. Do tych mniejszych zaliczamy właśnie długość spodni. Niestety wielu mężczyzn ignoruje ten pozornie mało istotny detal. Zazwyczaj nie mają czasu by iść do krawca lub nie chce im się wracać do sklepu w którym ten garnitur kupili, choć tam też takie poprawki można zamówić. Generalnie zapracowany człowiek może tych powodów wymyślić dziesiątki i przez kilka lat chodzić niedopasowanym ubraniu, za które zapłacił niemało. Ja tak od dwóch noszę źle dobrany pasek do zegarka (1 mm za wąski), na co już zwróciło uwagę kilku czytelników :) Nierzadko jest też tak, że osoby początkujące mogą nie znać podstawowych zasad garniturowych albo bazują na często powtarzanym micie z dawnych lat, który mówi o tym, że nogawka powinna się kończyć na równi z obcasem buta. Niestety, reguła ta w dzisiejszych czasach się nie sprawdza, więc lepiej o niej zapomnij i przeczytaj o zasadzie znacznie bardziej uniwersalnej.

Ale najpierw wrócę do tego skąd w ogóle wzięła się tytułowa reguła. Otóż kiedyś męskie garnitury miały znacznie bardziej obszerne fasony niż obecnie i dotyczy to także spodni. Przez ostatnich kilkadziesiąt lat standardem były spodnie garniturowe o nogawce szerokiej na około 23-26 cm na dole, podczas gdy obecnie standardem jest 18-21 cm, czyli dużo mniej. Biorąc pod uwagę ówczesne standardy, zasada o nogawce dotykającej obcasa była jak najbardziej słuszna (co widać u wspomnianych wcześniej starszych panów), ale obecnie spodnie są dużo węższe i bardziej dopasowane do ciała. Oznacza to, że nogawka zatrzymuje się w wyższym punkcie buta niż u naszych dziadków i ojców. W takich przypadkach nie ma szans by krawędź nogawki zetknęła się z obcasem, nawet jeśli długość spodni będzie miała odpowiedni zapas. Po prostu nogawka jest zbyt wąska i zatrzyma się na cholewce buta, a nadmiar materiału utworzy harmonijkę powyżej tego miejsca. Szczuplejsze fasony nogawek nie wybaczają błędów, dlatego od razu po zakupie trzeba je odpowiednio skrócić, bo takie pomarszczone nogawki wyglądają niechlujnie, a poza tym deformują nogi. Jeśli już kupiłeś dobry wełniany garnitur za półtora tysiaka, to nie żałuj kilkudziesięciu złotych na krawca. To tak jakbyś kupił nowe auto i żałował kasy na jego regularne mycie.

Skoro zatem namawiam na odrzucenie reguły o nogawce do obcasa, to jak ustalić idealną długość spodni? Przy eleganckich spodniach zasada jest prosta – im mniej marszczeń na nogawce, tym lepiej. Z przodu powinna się załamywać w jednym miejscu (zatrzymując się na bucie), a z tyłu powinna być gładka bez żadnego załamania. Wszelkiego rodzaju harmonijki i fałdy na tkaninie będą skracać sylwetkę, krzywić nogi i zatrzymywać wzrok w tych miejscach. Druga ważna zasada – długość spodni zawsze sprawdzaj w pozycji stojącej, a nie siedzącej. W tej drugiej spodnie zawsze będą się wydawać za krótkie.

Należy pamiętać również o tym, że im węższa nogawka na dole, tym spodnie powinny być krótsze, ponieważ ich dolna krawędź zatrzymuje się w innym punkcie buta niż przy nogawce szerszej (wyżej). Jeśli bliższe ci są fasony spodni w stylu włoskim (wąska nogawka, ok. 16-18 cm), to dolna krawędź spodni powinna w zasadzie tylko dotykać krawędzi cholewki buta, nawet lekko odsłaniając skarpetę. Z kolei jeśli wolisz nogawki szerokie, w stylu amerykańskim (22-25 cm), to wtedy faktycznie jest szansa, że tylna krawędź spodni dotknie obcasa. Są też spodnie o średniej szerokości nogawki (19-21 cm na dole), charakterystyczne dla większości popularnych marek garniturowych i wówczas nogawki powinny się kończyć mniej więcej w połowie cholewki zapiętka półbuta. Dobrym patentem jest także skracanie eleganckich spodni po skosie (przód jest ok. 1 cm krótszy), wielu krawców robi tak standardowo, innym trzeba to zgłosić przy oddawaniu spodni do korekty. Wtedy nogawka estetyczniej „łamie się” na bucie.

I jeszcze na koniec małe pocieszenie. Błąd za długich spodni nie jest wyłącznie naszą domeną, bo jeśli spojrzymy na jedną z najbardziej prestiżowych i najbardziej eleganckich imprez na świecie, czyli galę oscarową, to i tam „harmonijkowe” nogawki w ostatnich latach są częstym widokiem. I to potwierdza moje słowa ze wstępu do tego tekstu, że nawet najdroższe garnitury (a te z czerwonego dywanu to już budżety grubo powyżej kilkunastu tysięcy złotych) nie zrobią dobrego wrażenia gdy nie będą dopracowane tak banalne niuanse jak długość rękawów i spodni.

Podobne wpisy

59
Dodaj komentarz

avatar
22 Comment threads
37 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
37 Comment authors
PawelKomendziorSylwiaMr. VintageAleksander Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafał
Gość
Rafał

No, cóż , nic dodać, nic ująć…

Rafał
Gość
Rafał

W akapicie zaczynającym się od ‚Obecnie garnitur kupuje się w sklepie lub coraz częściej także przez internet’ jest kilka literówek.
Cały artykuł fajny :)

harvester
Gość
harvester

Michał, nic nie rozumiesz – to jest zdjęcie urzędników MON, więc w nogawce musi być zapas na wypadek wojny :-)

Komendzior
Gość
Komendzior

Jeśli mowa jest o pracownikach w mundurach, to regulamin obecnie wyznacza długość rękawów i nogawek większą, niż uznalibyśmy za poprawną w klasycznym ubiorze cywilnym. Pojedynczy wojskowy nie ma na to wpływu, ale cóż – może macie rację co do przyczyn pozostawiania owego zapasu!

Nieumundurowani pracownicy chyba po prostu wyszli z podobnego założenia…

Ultra
Gość
Ultra

Należę do tych, którzy muszą niestety skracać fabryczną długość nogawki spodni o te minus 2,5-3 cm od 188 cm, niemniej krawcowej mówię zawsze: lepiej niż spodnie maja być o 0,5 cm dłuższe niż miałyby być o 0,5 cm zbyt krótkie, bo nie ma takiej możliwości, żeby szanujący się facet chodził w za krótkich spodniach. Dlatego w artykule, oprócz oficjeli w zbyt długich spodniach brakuje mi zdjęcia obrazu wahadła wychylonego w druga stronę, tj. gość w nienaturalnie krótkich, zbyt krótkich (i często zbyt wąskich) spodniach z nogawkami ciętymi ze 2-3 cm nie tyle nad obcasem, co nawet nad cholewką buta (!).… Czytaj więcej »

sdfdsf
Gość
sdfdsf

Albo po prostu to są FACECI, bo kupują takie ubrania, jakie są w sklepie, a swój wolny czas poświęcają na życie, a nie na roztrząsanie tego, czy przypadkiem nie maja o 1cm zbyt krótkich spodni. Kto tu jest bardziej żałosny?

Sholay
Gość
Sholay

Facet powinien dbać o swój wygląd.
Jeśli spędza czas na pielęgnacji brody i depilacji łydek to kiepsko. Jednak dopasowanie garnitury, polerowanie butów czy wybór krawata to absolutne minimum.

Piotr
Gość
Piotr

Tak, bo polerowanie butów jest ważniejsze od pielęgnacji brody :D Człowieku nie decyduj za kogoś co jest istotne w jego wizerunku – pilnuj własnych kompleksów i daj żyć ;-) Idąc twoim tropem facet powinien dobrać odpowiednio krawat ale barbera czy fryzjera może sobie darować :DDDDDDD

Łukasz
Gość
Łukasz

W Holandii bardzo często widzę spodnie te 2-3cm powyżej cholewki buta. Kiedyś mnie to dziwiło, dzisiaj nie, natomiast za długie spodnie cały czas wywołują dreszcz :)

gadget
Gość
gadget

Mam wrażenie, że panowie ze zdjęcia mają poczucie słabej prezencji własnej. Stąd te ich żałosne miny.

Sholay
Gość
Sholay

Panowie ze zdjęcia raczej mają swoją prezencję w nosie. Co dziwi, bo wizerunek u polityka istotny, ale niełatwy do realizacji element. Przesadzisz i wyjdziesz na fircyka, a takich też nikt nie lubi.

Miny mają żałosne, bo to pewnie jakaś oficjalna impra, na której trzeba stać na zimnie i wysłuchiwać nudnych przemówień ;) Od dziecka współczułem (mimo, że wtedy to byli komuniści), że na mrozi bez czapek muszą stać. Nawet jak Breżniew czy Caecaescu mieli futrzane czapy, to czubki uszy nadal sinoczerwone ;)

&

Pytajnik
Gość
Pytajnik

Ten modniś w środku chyba najgorszy, ja prdl wszystko z innej parafii.

QTAZ
Gość
QTAZ

Jacy rządzący takie gacie i cała reszta.
Po prostu koszmar estetyczny.
Za mojej młodości mówiło się o takich typkach: „ćwoki”.

Sholay
Gość
Sholay

Za mojej młodości nikt elegancki by nie użył słowa „ćwoki”, bo jest nieeleganckie.
90% kadry uniwersyteckich wygląda znacznie gorzej od tych panów.

Jacek
Gość
Jacek

Czy kaszkiet z nausznikami będzie pasował do parki?

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Tak, ale tylko w kolorze turkusowym.

Zibi
Gość
Zibi

Michale, z butami na tym zdjęciu też jest tragedia. Pan 3 od prawej ma takie coś na nogach, że wstydziłbym się w tym iść śmieci wyrzucić, reszta niewiele lepiej. Może taki był zamysł żeby zasłonić te buciory. W sumie do efektu zasłonięcia, brakło mniej centymetrów, niż trzeba by je skrócić, żeby to normalnie wyglądało. Spodnie za długie średnio o 10 cm. PAD zaniża statystykę.

asia
Gość
asia

Patrząc na to zdjęcie „wodzów narodu” rozumiecie już dlaczego tak powszechna jest opinia o Polsce że jest kulturowo, mentalnie bliżej Kujbyszewa niż np. Wiednia, Paryża czy Sztokholmu.

Ultra
Gość
Ultra

Od polityka wymaga się skuteczności i realizowania interesu kraju, który reprezentuje. W świecie polityki lepiej być kiepsko ubranym realnym liderem, mężem stanu, niż eleganckim, wymuskanym figurantem, z którym nikt się nie liczy. Polityka to nie konkurs piękności, na szczęście. Co do tego, gdzie my jesteśmy, czy bliżej Zachodu czy Wschodu, myślę, ze jesteśmy tu, gdzie byliśmy zawsze, czyli w Europie centralnej, i niech tak zostanie. Nie ma powodów aby przed kimkolwiek klękać i mieć jakieś kompleksy. Podanie Kujbyszewa jako symbolu rzekomego polskiego zacofania wyjątkowo nietrafne. Gdybyś miała odrobinę pojęcia o historii, wiedziałabyś, ze jeśli tamto miasto lub tamten region był… Czytaj więcej »

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Zdecydowanie nie ma powodów, by przed kimkolwiek klękać. Trzeba to podkreślić. Nie ma!

gadget
Gość
gadget

Idąc tym torem rozumowania, to tylko aktorzy , prezenterzy i modelki powinni/y być eleganckie, bo tego od nich wymaga praca. Wszyscy inni mogą się ubrać w kartony byle byli skuteczni. Wiadomo, że tak nie jest, i te zasady także egzystują w świecie polityki, bo przecież ” jak Cię widzą…”. Reguła była także znana przed wojną, czego dowodem są zdjęcia sanacyjnych polityków, naprawdę elegancko ubranych. No, ale oni chodzili do krawców…I od tamtych czasów świat uparcie schodzi na psy..
Ponadto to temat o długości spodni, wiec może sugestie o tym kto i jak , ma się uczyć historii…hmmmm..

Ultra
Gość
Ultra

Komu powierzyłbyś swoją sprawę, wychuchanemu lalusiowi w gajerku Bossa, torbą Hermesa i najnowszym iPhonikiem, o którym skądinąd wiadomo że na sali sądowej błyszczy raczej lakierem butów niż wiedzą prawniczą, czy raczej zapracowanemu adwokatowi w może znoszonym nieco garniturze i butach, na dodatek krajowej produkcji, który śledzi zmiany w prawie i przepisach, wygrywa sprawy, a na śledzenie nowinek w modzie i technologiach nie ma czasu? Politycy sanacyjni to świetne potwierdzenie tezy, ale niestety mojej. Polecam książkę „Polityka Becka”. Co z tego, że wykwintne garnitury na miarę szyte i cylindry na głowach, skoro bilans osiągnieć katastrofalny? Mowa rzecz jasna o późnej sanacji,… Czytaj więcej »

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Posługujesz się stereotypami.

Pawel
Gość
Pawel

Jak ma garnitur od H.Bossa to „słaby” prawnik(Boss to raczej niska „półka” w swiecie garniturów).Od dobrego prawnika oczekuje ze bedzie miał garnitur szyty na miare (nawet jak bedzie znoszony to jeszcze lepiej).

Maks
Gość
Maks

Szczerze mówiąc znaczenie lepiej aniżeli sanacja prezentowali się narodowcy, szczególnie z Organizacji Polskiej a także ziemiaństwo polskie, wśród którego dbałość o strój było priorytetem etykiety. Niestety w ramach likwidacji polskich elit i walki ideologicznej z polską tożsamością narodową komuna zdewaluowała także kanony estetyki i dbałość o strój.

Maks
Gość
Maks

@asia Dziecko, masz kompleksy a szczególnie niska aluzja w temacie jakoby mentalnych i kulturowych związków Polski z Kujbyszewem bardzo źle świadczy o twoim pochodzeniu.

Jan
Gość
Jan

Czy t-shirt bądź podkoszulka na ramiączkach pod sweter to lipa czy może być? Pytam bo nie wygodnie mi w koszuli pod swetrem, ale wiem, że tak jest bardziej elegancko.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Poważnie pytasz ,czy żartujesz ?

Paweł
Gość
Paweł

Oczywiście że może być, zwłaszcza jeśli ubiera się Pan rano i nie ma czasu na dopasowywanie do siebie elementów garderoby. W takich sytuacjach t-shirt i sweter bywają wybawieniem.

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Spróbuj koszulę na sweter.

Mirek
Gość
Mirek

na tym zdjęciu wszyscy ewidentnie mają za długie spodnie

Mikołaj
Gość
Mikołaj

Co by nie mówić, to i tak minister Błaszczak ma najlepszą prezencję.

Franek
Gość
Franek

Ta, z rękawami płaszcza ze 3 cm za długimi.

Paweł
Gość
Paweł

Wiem, że to będzie mocny offtop, ale chciałem spytać o doświadczenia z rozmiarówką koszul u Charlsa Tyrwhitt’a. Aktualnie są fajne promocje ale nie wiem na ile wierzyć tabelom rozmiarowym. W kroju klasycznym ichniejsze 15″ (38cm w kołnierzyku) jest bardzo zbliżone do 39 Wólczanki/Lamberta przynajmniej na papierze. Jest ktoś w stanie porównać? Nie widzi mi się zwracać koszul do UK :P

Vlad
Gość
Vlad

gala oskarowa to żaden wyznacznik elegancji!

wuj zbój
Gość
wuj zbój

Panie Michale, jaka jest Pana opinia o tych butach Timberlanda: https://e-timberland.pl/timberland-brook-park-light-ox-meskie-sneakersy-brazowy-ca1tjd ?

Piotr
Gość
Piotr

Panie Michale, krótkie pytanie: której firmy spodnie by Pan wybrał (które są ,,lepsze?): Brax czy Dockers?

Pozdrawiam

Mariusz
Gość
Mariusz

Trochę w temacie a może nie – co Pan myśli o długości spodni u pana Amaro w ostatniej stylizacji? Pytam, bo znalazłem ciekawy komentarz pod zdjęciem – „Przynajmniej nie ma za krotkich nogawek. I dzieki temu wyglada jak facet,a nie jak pedal.”. Co dość ciekawie koresponduje z Pana uwagą nt. tego, że mężczyźni na ogół nosza za długie spodnie ;) Pozdrawiam!
comment image

Maciek
Gość
Maciek

A mi się wydaje, że teraz wraca bardziej luźny krój spodni, a slim fit to już trochę staje się wioskowy, bo prawie wszyscy takie noszą.

Bbb
Gość
Bbb

Ale tu nudą wieje

Aleksander
Gość
Aleksander

Panie Michale, spieram się z synem, czy model w linku poniżej, ma właściwą długość spodni? Ma Pan decydujący głos ;-)
https://vistula.pl/garnitur-new-philo-vistula-red-1

Sylwia
Gość
Sylwia

Witam. Wszystko jest kwestia mody,estetyki, przeznaczenia- ale też niestety przyzwyczajeń panów…. Dobry krawiec może stawać na czubku głowy , tłumacząc jakie najlepsze długości nogawek czy rękawów, ale jak klient sie uprze, to nie ma mocnych. Wiem, jestem krawcem… Co do długości nogawek, to jeszcze nie jest dramatycznie, panowie chętnie słuchają rad, ale w wypadku rękawów…. to już inna bajka. Zdarzyło mi się elegancko dopasować garnitur- wymagał korekty długości nogawek (betka) ale również korekty szerokości barków i długości rękawa. Przy korekcie szerokości barków klient nie protestował, ale przy długości rękawa to było jak „bitwa o Stalingrad”- w końcu wytargowałam tylko ciut… Czytaj więcej »

Pawel
Gość
Pawel

Nie moge patrzec na te pokraki na zdjeciu. Jak oni sa koszmarnie ubrani…