Moda okularowa nie podlega aż tak szybkim zmianom jak moda ubraniowa, więc ten temat nie pojawia się tutaj za często, ale od pewnego czasu obserwuję ciekawy trend, który wyraźnie zatacza coraz szersze kręgi, więc pora się nim zająć.
Chodzi o okulary, które są przyciemnione, ale nie w takim stopniu jak klasyczne szkła przeciwsłoneczne. Jeśli jeszcze tego trendu nie zauważyliście u marek optycznych, na czerwonym dywanie oraz w filmach i serialach, to po lekturze tego artykułu z pewnością takie okulary będą wam wpadać w oko na każdym kroku, bo coraz więcej marek wprowadza je do swojej oferty.

DLACZEGO PRZYDYMIONE OKULARY NAGLE STAŁY SIĘ TAK POPULARNE?
Zacznijmy od tego, skąd taka popularność przydymionych okularów. Pierwsza przyczyna jest bardzo prosta – moda potrzebuje nowych bodźców. W przeciwieństwie do ubrań, gdzie zmiany mogą być radykalne, w akcesoriach często polegają one na delikatnym przesunięciu akcentów.
W ostatnich latach dominowały dwa bieguny: klasyczne okulary korekcyjne z przezroczystymi szkłami lub mocno przyciemnione okulary przeciwsłoneczne.

Lekko przydymione szkła wypełniają przestrzeń pomiędzy nimi i w naturalny sposób wprowadzają coś nowego, nie burząc jednocześnie przyzwyczajeń użytkowników. To prawdopodobnie najważniejszy powód ich popularności. Tego typu szkła funkcjonują na pograniczu dwóch światów. Klasyczne okulary przeciwsłoneczne są często zbyt ciemne do pomieszczeń, ograniczają kontakt wzrokowy i tworzą ciemną plamę na twarzy. Z kolei zwykłe okulary korekcyjne są bardzo neutralne wizualnie i nie zmieniają charakteru stylizacji.
Lekko przyciemnione szkła tworzą trzecią kategorię. Można je nosić zarówno w pomieszczeniach, jak i na zewnątrz, a jednocześnie wprowadzają ciekawy i intrygujący efekt wizualny. Delikatne przyciemnienie łagodzi kontrasty twarzy, zmniejsza wizualną dominację oprawki i nadaje stylizacji bardziej „filmowy” charakter. Brzmi dobrze, prawda? ;)

DYSKRECJA BEZ UTRATY KONTAKTU WZROKOWEGO
Jedną z największych wad ciemnych okularów przeciwsłonecznych jest to, że całkowicie odcinają kontakt wzrokowy. W wielu sytuacjach może być to odbierane jako dystans, a nawet brak uprzejmości.
Przydymione szkła rozwiązują ten problem. Z jednej strony delikatnie zasłaniają oczy i dają poczucie większej prywatności, a z drugie strony nadal pozwalają widzieć spojrzenie rozmówcy i zachowują naturalną komunikację.
Ten efekt jest szczególnie atrakcyjny dla osób, które chcą zachować odrobinę anonimowości, ale nie chcą wyglądać tak, jakby ukrywały się za ciemnymi okularami.

POWRÓT DO ESTETYKI RETRO
Warto też zauważyć, że przydymione szkła mają wyraźny kontekst historyczny. Były bardzo popularne w latach 60. i 70., szczególnie w środowiskach artystycznych i intelektualnych. W archiwalnych zdjęciach często można zobaczyć takie okulary u aktorów i muzyków. Dzisiejszy powrót do tego typu szkieł wpisuje się więc w szerszy trend inspiracji estetyką vintage, który od kilku lat widoczny jest w modzie okularowej.

NAZEWNICTWO I STOPIEŃ PRZYCIEMNIENIA SZKIEŁ
Przygotowałem trochę teorii odnośnie stopnia przyciemnienia szkieł i innych aspektów technicznych.
Klasyczne okulary przeciwsłoneczne klasyfikowane są w pięciostopniowej skali filtrów:
Filtr 0: prawie przezroczyste szkła, przepuszczalność światła ok. 80-100%.
Filtr 1: bardzo lekkie przyciemnienie, przepuszczalność światła ok. 43-80%.
Filtr 2: średnie przyciemnienie, przepuszczalność ok. 18-43%.
Filtr 3: mocne przyciemnienie, przepuszczalność ok. 8-18%, najczęściej stosowany.
Filtr 4: bardzo ciemne szkła, przepuszczalność 3-8%.
Większość klasycznych okularów przeciwsłonecznych, które dostępne są w sklepach, mieści się w kategorii 3.
Okulary będące bohaterem tego artykułu mieszczą się zazwyczaj w filtrach 0 i 1, czasami na granicy filtra 2. To oznacza, że przepuszczają znacznie więcej światła. W praktyce oznacza to przyciemnienie rzędu 10-30%, podczas gdy klasyczne okulary przeciwsłoneczne przyciemniają szkła nawet o 80-90%.
Dlaczego o tym wspominam? Bo ta różnica sprawia, że przydymione okulary funkcjonują bardziej jako element stylu niż pełna ochrona przeciwsłoneczna.

NIE TYLKO GOTOWE OKULARY
Ale okulary przeciwsłoneczne z filtrem 0 lub 1 to tylko jedna z opcji zakupu takich przydymionych szkieł, bowiem trzeba jeszcze wspomnieć o tym, że przyciemniane soczewki można też zamówić w wersji korekcyjnej. A wtedy możliwości personalizacji jest znacznie więcej niż przy gotowym produkcie, bowiem każda soczewka jest przygotowywana pod konkretnego klienta. Można sobie wtedy wybrać barwę przyciemnienia, stopień przyciemnienia oraz rodzaj przyciemnienia (gradialne lub jednolite na całej soczewce).
Takie opcje personalizacji dostępne są u większości renomowanych producentów szkieł: Rodenstock, Seiko, Zeiss, Essilor, Hoya. U tej ostatniej marki jest to nawet kilkadziesiąt kolorów i gradientów.

Jako ciekawostkę dodam, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu takie przyciemniające barwienia optycy robili własnoręcznie w swoich zakładach. Dzisiaj jest to wykonywane w laboratoriach producentów soczewek, więc optyk dostaje gotowe szkła wybarwione wedle życzenia klienta, które musi tylko wyciąć i zamontować do opraw.
CZY TO TYLKO CHWILOWY TREND?
Na koniec warto zadać pytanie, czy mamy do czynienia z krótkotrwałą modą, czy raczej z trwałym poszerzeniem okularowej garderoby. Wiele wskazuje na to, że przydymione szkła mogą zostać z nami na dłużej. Nie są bowiem radykalną rewolucją, lecz raczej naturalnym rozszerzeniem istniejących kategorii okularów. I być może właśnie dlatego tak dobrze odnalazły się w dzisiejszej modzie, w której coraz częściej liczą się detale, niuanse i drobne przesunięcia stylistyczne, a nie spektakularne zmiany.
Podobają wam się przydymione szkła i widzicie je w swojej garderobie, czy jednak pozostajecie przy klasycznych okularach przeciwsłonecznych lub całkowicie transparentnych soczewkach? Dajcie znać w komentarzach.

Za bardzo kojarzą mi się z Jaruzelskim :-)
Zanim rzucisz kość, obgryzie
Mnie się kojarzą z D.Bowie
W następnym poście opowiemy o okularach fotochromowych które są trendem na 2027 rok ;)
Już kiedyś o nich pisałem:
https://mrvintage.pl/2016/05/fotochromy-okulary-dla-starszych-panow.html
Ciekawa alternatywa dla soczewek gradalnych (barwione z przejściem tonalnym – ciemniejsze u góry, jaśniejsze u dołu).
Jako okularnik posiadam dwie pary takich p-słonecznych i podczas prowadzenia samochodu sprawdzają się rewelacyjnie. Wyjściowo przy zakupie okularów soczewki tam były jednolicie ciemnie, choć z korektą. Po sezonie użytkowania doszedłem do wniosku, że trzeba wymienić soczewki jednak na gradalne. Jak czegoś poszukiwałem z schowkach, za fotelami czy w torbie musiałem za każdym razem je ściągać.
Sądzę też, że u osób z lekkim światłowstrętem przydymione soczewki będą optymalnym rozwiązaniem tym bardziej, że tzw. fotochromy nie dają takiej osłony oczu w pomieszczeniach.
Panie Michale, a może wpis o markach okularowych? W PL w dalszym ciągu szczytem są te z wielkich domów modowych, a ciężko o coś o kilka poziomów wyżej i bez dużego logo.
Dobry pomysł, dzięki, zapisuję.
W latach 2000-nych lub później w takich okularach chodzili George Michael, Bono a nawet Lechu Wałęsa (choć u niego to były pomarańczowe szkła polaryzująco-rozjaśniające). W 70-tych dobrze w takich przydymionych awiatorach wyglądał serialowy Kojak
Jako osoba związana z branżą optyczną dodam, że jest świetna polska firma, która w zakresie oferty barwień (w tym możliwości wykonania dowolnego koloru wg. wzoru czy preferencji klienta) wyprzedza prawdopodobnie marki wymienione przez p. Michał. Więcej na https://www.szajna.pl/soczewki-barwione.
Dzięki za info, nie znałem.
Dla mnie, bez sensu. Typowa próba odróżnienia się. Na siłę? Ani nie chroni przed słońcem, ani niezbyt pomaga – bo pewnie zaciemnia obraz, kiedy potrzebujemy korekcji. I jaka anonimowość, skoro widać całą twarz, a swoją dziwnością przyciąga uwagę. Ale jeśli ktoś lubi i jemu/jej się podoba, proszę uprzejmie. Nie rani ;)
Ciekawa opcja jako któraś z kolei para okularów przeciwsłonecznych, do założenia np. na wakacjach w bardziej pochmurny dzień i typowo jako opcja podkręcająca stylizację. Spodnie z wysokim stanem i zakładkami, loafersy, koszulka polo o odpowiedniej stylistyce + przyciemniane okulary i mamy wakacyjny retro look.
Jako 42 latek i milosnik mody męskiej – maj pesel zaczął wymuszać na mnie zakup okularów korekcyjnych. I jedyna opcja dla mnie są właśnie przydymione szkła. Zbieram kasę bo dobre oprawki plus fajne szkła to wydatek minimum 2tys:) Zastanawiam się jeszcze nad barwą pasującą do mnie i mająca wpływ na komfort użytkowania na codzień.
Przy tej okazji warto wspomnieć o Steve’ie McQueen’ie, który jako jeden z pierwszych wylansował błękitne szkła, robione na jego specjalne zamówienie do Persoli w oryginalnej Aferze Thomasa Crowna. Teraz Persol sprzedaje taki odcień szkieł w kilku swoich modelach jako standard. Około dekadę temu oferowali właśnie takie nietypowe szkła, jak szare czy delikatnie żółte ale wówczas się to nie przyjęło, może teraz wrócą.
Myślę, że ?uciekł? wątek trendów wśród młodzieży. Łączenie marki street wear z praktyką czyli redukcja światła niebieskiego. Przykład to marka Chrome Hearts