Ponieważ zbliża się sezon swetrowy, to postanowiłem odświeżyć i uzupełnić ważny tekst sprzed kilku lat o akrylu – nadal bardzo popularnym surowcu w kolekcjach jesienno-zimowych i niestety – jednym z najgorszych. Dzisiaj z ciekawości przejrzałem kilka popularnych sklepów internetowych (tych droższych i tańszych) i bez trudu znalazłem swetry akrylowe w nieprzyzwoicie wysokich cenach. Dlaczego warto ich unikać?
Akryl, a dokładniej poliakrylonitryl (PAN) to popularne włókno syntetyczne stosowane zarówno w przemyśle odzieżowym, jak i wielu innych branżach (m.in. dywany, wykładziny). Producenci odzieży od wielu lat stosują akryl, jako zamiennik naturalnej wełny, bo jest dużo tańszy i łatwy w produkcji. Po odpowiedniej obróbce można uzyskać dzianinę do złudzenia przypominającą tę z naturalnej wełny, zatem firmy reprezentujące sektor szybkiej mody (duże sieciówki) coraz chętniej wybierają tańszy zamiennik wełny, no bo skoro przeciętny klient nie zauważy różnicy, to co po przepłacać? Przędza akrylowa jest co najmniej 3-4 krotnie tańsza niż wełniana, a z biegiem czasu ta różnica pewnie będzie jeszcze większa.

Kolejna duża wada akrylu to niski komfort termiczny. Po pierwsze, surowiec ten w zasadzie nie daje uczucia ciepła, choć wiele swetrów akrylowych wygląda na bardzo grube i ciepłe. Nic z tego, przy niskich temperaturach raczej nie odczujecie solidnej ochrony przed wiatrem i chłodem. Nie będzie też barierą dla „ucieczki” ciepła z ciała, a taką rolę powinien spełniać sweter, szalik czy czapka. Po drugie, akryl w przeciwieństwie do wełny ma bardzo słabe właściwości termoregulacyjne i higroskopijne. Co to oznacza? Jeśli twój organizm zacznie się przegrzewać (np. szybki spacer lub wejście zimą do ciepłego pomieszczenia) i pocić, to akryl nie pozwoli temu potu odparować ani go nie wchłonie tak jak bawełna czy wełna. Po prostu pot zostanie na skórze, a to prosta droga do nieprzyjemnego zapachu i ciągłego uczucia przegrzania lub tzw. zimnego potu. Higroskopijność akrylu to zaledwie 1-2%, czyli on nie wchłania praktycznie nic, dlatego tak chętnie jest wykorzystywany w dywanach.Czy zatem akryl ma jakieś zalety? Owszem, ale moim zdaniem mało istotne. Po pierwsze, niska cena, ale jak zobaczycie na załączonych grafikach wcale nie jest to regułą, ale nawet jeśli tak przyjmiemy, to w przypadku ograniczonego budżetu (np. 120-150 zł na sweter) lepiej poszukać czegoś z bawełny, mieszanki bawełny i wełny lub nawet wełny z domieszkami poliamidu. Druga zaleta akrylu, to możliwość prania w pralce, ale prawda jest taka, że swetry z wełny czy bawełny też można prać w pralce na delikatnych programach i w ochronnych workach. Ja tak robię od lat i jeszcze żadnego swetra sobie nie zniszczyłem. Akryl często wybierają też osoby uczulone na naturalne włókna, ale to akurat przypadki losowe, więc trudno to rozpatrywać jako istotną korzyść dla wszystkich konsumentów. Generalnie tych plusów jest znacznie mniej niż minusów.Jaki wniosek płynie z tego tekstu? Zawsze należy czytać metki ze składem i opisy w sklepach www, bo marki coraz częściej szukają tańszych zamienników dla wełny i nie dotyczy to tylko swetrów. Wełna powoli staje się zbyt drogim surowcem również dla marek ze średniej półki. A jeśli chodzi o akryl, to trzymajcie się od niego z dala, bo płacenie 200-400 zł za sweter akrylowy jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Niech ładny wygląd nie zwiedzie waszej czujności, ponieważ dobry sweter czy szalik powinien przede wszystkim dawać dobry komfort termiczny, czyli grzać jak jest zimno i nie przegrzewać gdy pod ubraniem robi się ciepło. Akryl nie ma takich właściwości. Warto przy tym pamiętać, że włókna akrylowe mogą być oznaczane na metkach i w opisach jako: akryl, poliakryl, anilana, orlon, sztuczny jedwab(!).

Ehh…skąd ja znam te ceny za plastikowe swetry. Bo wbrew pozorom tak jak mówisz – cena nie ma odzwierciedlenia w jakości. Ale to głównie wina konsumentów, którzy przyzwyczaili producentów do tego, że kupują nawet najbardziej podłej jakości ciuchy. Niestety, to naczynia połączone. Jest popyt? Podaż powstanie od razu….
Pozdrawiam
The-Bigwig
The Bigwig? Alexander Bigwig? Ten ze swetrami za ?90 ze składem cotton 50% / premium acryl 50%?? lol
90eu*
Czy warto zatem kupić sweter w sieciówce który ma w składzie 80% naturalnej wełny i 20% akrylu i zadziwiająco niską cenę? (~150zł)
Ja bym całkowicie odradzał akryl, nawet w postaci dodatku do naturalnej wełny.
Już lepszym rozwiązaniem będzie skład 80% wełna, 20% poliamid/nylon, który zresztą często stosują znani i renomowani producenci. Poliamid przede wszystkim nie mechaci się, jest bardziej higroskopijny niż akryl (skóra lepiej oddycha), no i „wzmacnia” przędzę. Dzianina jest bardziej odporna na rozciąganie. Z tego względu, poliamid często jest dodatkiem do skarpet.
Nie bardzo się zgadzam, ponieważ robię na drutach 30 lat. Przeważnie unikałam akrylu, ale ostatnio często robię swetry i inne rzeczy z mieszanek wełny, bawełny, alpaki i innych włókien z akrylem. Są to bardzo ciekawe mieszanki o lepszych niż np. sama wełna właściwościach, a o i ich walorach świadczy fakt, że produkowane są przez najlepszych producentów światowych oraz cena kilkaset złotych za kilogram, przeważnie znacznie wyższa od 100 proc. wełny np. merynosowej.W sumie więc nie powinniśmy unikać akrylu w mieszankach. Natomiast co do rzeczy z samego akrylu zgadzam się, że są wyrobami o „krótkim okresie użyteczności”, a po praniu robią… Czytaj więcej »
Co do „krótkiej przydatności” ubrań z akrylu, to nie mogę się z Wami do końca zgodzić. Faktem jest, że aktualne ubrania z akrylu szybko się zużywają, Natomiast od 21 lat jestem szczęśliwą posiadaczką w 100% akrylowego golfu, który kupiła mi mama w sklepie z odzieżą używaną. Do dzisiaj golf całkiem dobrze wygląda, prawie nie stracił koloru, zmechacenia są minimalne, a jedyny jego „minus”, to to, że urósł razem ze mną ;)
Dokladnie! Nie wiem kto wymysla takie bzdury. Wszystkie swetry ktore mam z akrylu sa najcieplejsze. Żadna gryząca wełna, tylko akryl. Mama za dziecka tez robiła mi takie swetry i były świetne jakościowo. Posiadam zachowne takie z życia młodzieżowego.
Są najcieplejsze, bo działają tak, jakbyś założyła na siebie plastikowy worek. Jest w nim naprawdę ciepło ;-)
Polecam również.
Witam,wpis o akrylu dotarł i do dziewiarek – i stąd pojawiły się panie robiące na drutach. Dla nich podstawą jest wybór materiału z którego robią – czyli muszą (powinny wiedzieć) jakie właściwości mają materiały z którymi pracują. Akryl jest syntetyczny i w niskim poważaniu. Bardzo tani w produkcji, dlatego wyroby maszynowe powinny znacznie różnić się ceną od wyrobów 100% naturalne przędze. Ceny włóczek akrylowych zwykle są o połowę tańsze. Bardzo popularne są mieszanki z akrylem.I tak jak sam akryl może nie jest najlepszym materiałem na sweter to mieszanki z nim nie są już takie złe. Przede wszystkim mówi się o… Czytaj więcej »
Ja jednak, po wielu latach doświadczeń z różnymi materiałami, akrylowi mówię stanowcze i zdecydowane: raczej nie ;) Akryl jako domieszka do wełny nie wchodzi w rachubę w ogóle. Nie poprawia jej właściwości, a może jedynie obniżać cenę. Nie ma więc sensu stosowanie takich mieszanek w niczym. Natomiast czysty akryl stosuję czasem w przypadku wyrobów dla osób uczulonych na wełnę (choć i im polecam raczej jedwab – inny w dotyku, ale niemal równie ciepły jak wełna, a niektóre jego rodzaje nie są błyszczące i z powodzeniem udają bawełnę, choć są o wiele lżejsze – to wyjście dla osób, którym nie odpowiada… Czytaj więcej »
Popieram panią Monikę. Od 30 lat zajmuję się dziewiarstwem ręcznym i jednak co wełna, to wełna. Oczywiście wełny są bardzo różne – mają różny stopień skrętu, oczyszczenia, no i różną grubość. Te najlepsze, cieniutkie na chusty i szale potrafią być nie 2 razy, ale i 6-7 razy droższe od akrylu. Jednak jestem zdania, że jak już wkładam kilkanaście albo kilkadziesiąt godzin w pracę nad czymś, to niech materiał będzie możliwie dobry. Na skarpety – nasza polska góralska wełna jest ok. Na grube, gryzące swetry – tak samo. Wadą polskiej wełny jest duży odsetek grubych, gryzących włosów w przędzy. Mimo to… Czytaj więcej »
Może nie mam aż tak wielkiego doświadczenia, ale jak 4 lata temu zaczynałam swoją przygodę z dziewiarstwem (robię zabawki na szydełku), to niespecjalnie patrzyłam na skład włóczek, nie znałam się na tym i kupowałam to, co było dostępne w stacjonarnej pasmanterii, czyli głównie włóczki akrylowe… Po kilku miesiącach dostałam potwornej alergii kontaktowej na dłoniach! Przez prawie rok nie mogłam pozbyć się swędzących pęcherzy i łuszczącej się skóry! A nie jestem alergikiem, nie miałam nigdy żadnego uczulenia, nic. Aż tu nagle alergia kontaktowa na włóczkę! Koszmar! Już prawie dwa lata robię szydełkowane zabawki z wełny różnego gatunku i bawełny, uczulenie nie… Czytaj więcej »
Ja taką alergię mam na wełnę. Tak dziadostwo gryzie, że dreszcze mam cały czas. Od dziecka nienawidzę tego materiału, bo za „komuny” większość sweterków taka właśnie była i nie tylko. Do dzisiaj pamiętam ohydnie gryzące rajtuzy, które mi matka zakładała w zimie do przedszkola. Brrrr.
najlepsze jest to, że czasem w sieciówkach można kupić taniej sweter np: 60 % wełny i 40 % akrylu niż 100 % akryl. czy widzisz coś złego właśnie w swetrach np pół na pół, wełna z akrylem, bo teraz kupić w rozsądnej cenie coś 100% wełnianego to jest chyba niemożliwe..
Jak wyżej: całkowicie odradzałbym akryl, nawet w postaci dodatku 10-20%, nie wspominając już o 40%. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że tak jak i wełna bywa różnej jakości, tak i akryl może być lepszej i gorszej jakości, ale to jest tworzywo sztuczne.
Wbrew pozorom swetry 100% wełna można bez problemu kupić w dobrej cenie nawet w dużych sieciówkach.
Świetny post, ja też sprawdzam metki i nigdy nie kupuję 100% akrylu. Myślałam, że jeśli w składzie jest wełna, nawet jak jest akryl to już nie jest tak źle, ale rozumiem, że lepiej nie kupować. Jaki skład na sweter jest dobry?
100% bawełna, wełna, kaszmir.
oraz mieszanki wyżej wymienionych
Dodatek poliamidu do 20% nie będzie tragedią.
Nie mam dobrych doświadczeń z bawełnianymi swetrami. Są ciężkie, wcale nie takie ciepłe i lubią się rozciągać.
Faktycznie są dość ciężkie, dlatego swetry bawełniane najlepiej wybierać z cieńszej dzianiny.
Ja też nie mam dobrego doświadczenia ze swetrami 100% z bawełny, ale teraz już będę wybierać cieńsze. Ja mam wrażenie, że one poprostu nie trzymają koloru, ale może to kwestia farbowania. Dzięki
Bawełna niestety ma skłonność do rozciągania się i gorzej trzyma kolor, ale jest też tańsza niż inne włókna, a zatem chyba można się z tym pogodzić. Trzeba tylko pamiętać, żeby nie przepłacać za bawełniane rzeczy – one nigdy nie są warte 1000 euro, bez względu na metkę.