O dobieraniu skarpet

127 komentarzy

Jeden ze sztandarowych wpisów poradnikowych dotyczących mody męskiej to ten o dobieraniu skarpet. Niby błaha sprawa, ale temat zawsze wywołuje pytanie: skarpety dobierać do spodni czy do butów? O dziwo, przez prawie cztery lata mojej blogowej aktywności temat ten jeszcze się nie pojawił.

Skarpety co prawda zaliczamy do bielizny osobistej, ale w przeciwieństwie do bokserek są one częściowo widoczne. Szczególnie dotyczy to spodni o wąskich nogawkach, które jak wiadomo powinny być krótsze, a także wszystkich innych spodni w pozycji siedzącej. W związku z tym, ten pozornie mało znaczący dodatek także trzeba potraktować z uwagą. Odpowiednio dobrane skarpety dopełniają całą stylizację, a źle dobrane mogą ją popsuć. O butach mówi się, że to najważniejszy element stroju, ale jeśli do najładniejszych półbutów włożymy stopę odzianą w burą, spraną skarpetę, to tracą one cały urok. Jak to mówią „diabeł tkwi w szczegółach”.

mrvintage pl Skarpety1

Są dwie równoważne reguły doboru skarpet według zasad klasycznych. Generalnie obie są poprawne i dlatego tak często pojawia się dylemat czy kolor skarpet dobierać do spodni czy do butów. Obie też są nudne, ale w wielu sytuacjach nie sposób od tej nudy odejść.  Pierwsza zasada mówi o tym, że skarpety dobieramy do spodni i ich kolor powinien być taki sam lub nieco ciemniejszy od spodni. Druga zasada mówi, że skarpety powinny być tak ciemne jak buty, ale jednocześnie nie mogą być zbyt kontrastowe w stosunku do spodni. W zdecydowanej większości przypadków korzystniejsza będzie pierwsza opcja, ponieważ jeśli kolor spodni jest bardzo zbliżony do koloru skarpetek, to linia nóg będzie optycznie wydłużona. Ale to tylko zasady klasyczne i nie warto się do nich ograniczać nawet nosząc na co dzień garnitur.

Kolejna możliwość, którą ja sam najczęściej stosuję, to dobór koloru skarpet do innego elementu stroju niż buty i spodnie. Mam tu na myśli przede wszystkim koszulę, marynarkę, poszetkę, krawat, sweter.  Czyli szukamy punktu stycznego powyżej linii pasa. Jest to harmonijne połączenie pod względem kolorystycznym, ale nie ma tutaj mowy o nudnym zestawie. Tutaj pokusiłbym się o najważniejsze zdanie dzisiejszego tekstu:

Skarpety nie zawsze muszą być dobrane pod kolor spodni lub butów. Ważne by tworzyły z całą stylizacją spójny zestaw.

Poniżej przykład, że do tej samej stylizacji można wybrać kilka kolorów skarpet i każda z nich może być równie dobra.

mrvintage pl Skarpety2 mrvintage pl Skarpety3 mrvintage pl Skarpety4

Przy okazji warto także obalić mit czarnych skarpet, powszechnie uważanych za najbardziej uniwersalne. Tutaj sytuacja jest podobna jak z czarnym garniturem – zarówno jedno, jak i drugie pasuje do ograniczonej ilości okazji. W zasadzie tylko w zestawie czarne buty i czarne spodnie są one akceptowalne (choć to nie jedyna możliwość). W pozostałych przypadkach nie będzie to udany wybór. Czarne skarpety są po prostu nudne, w dodatku szybko tracą oryginalny kolor. Jeszcze kilka lat temu w mojej szufladzie 80% skarpet było w kolorze czarnym. Obecnie mam tylko kilka par w tym kolorze.

Jeszcze inna możliwość, to wybór skarpet w kontrastowym kolorze, które w zasadzie do niczego nie pasują. Pozornie wydaje się to chybionym pomysłem, ale niezupełnie tak jest. Czasem w ten sam sposób dobiera się poszetkę, która  staje się najbardziej kontrastowym elementem stylizacji. To oczywiście propozycja dla osób odważnych, które lubią się wyróżniać detalem.

mrvintage pl Skarpety6 mrvintage pl Skarpety5 mrvintage pl Skarpety8

Koordynacja z innymi elementami stroju powinna dotyczyć nie tylko kolorów i wzorów, ale także gramatury skarpet i innych składowych ubioru. Po prostu nie może być zbyt dużej różnicy w grubości poszczególnych elementów. Jeśli zakładamy elegancki garnitur wieczorowy, to odpowiednie będą do niego skarpety z cienkiej bawełny merceryzowanej z delikatnym połyskiem lub  z jedwabiu. Z kolei do sztruksów i butów na grubej podeszwie odpowiednie będą matowe skarpety bawełniane lub wełniane o wyższej gramaturze.

Bardzo ważna jest także długość skarpet. Jeśli mówimy o klasycznych skarpetach, to powinny one być na tyle długie, by nie odsłaniały choćby fragmentu łydki, nawet w pozycji siedzącej, gdy nogawka unosi się w górę nawet kilkanaście centymetrów. Ta zasada obowiązuje przez cały rok! Blada męska łydka nie należy do przyjemnych obrazków. Minimalna długość to połowa łydki. Dłuższe skarpety (tzw. podkolanówki) doskonale sprawdzają się w okresie zimowym, ale nie tylko. Największą zaletą podkolanówek jest to, że dają gwarancję zasłoniętej łydki nawet spodniach z dość krotką nogawką.

Są także pory roku, stylizacje i modele butów, do których nie powinno się zakładać skarpet lub takie, które nie wystają z buta – to tzw. niewidoczne stopki. Mam na myśli oczywiście sezon letni, a jeśli chodzi o obuwie to następujące modele: espardryle, buty żeglarskie, tenisówki i wszelkiego rodzaju mokasyny. Oczywiście nie należy tego zdania stosować bezwzględnie, bo na przykład do letniego garnituru biznesowego w zestawie z klasycznymi mokasynami warto założyć cienkie skarpety. Jeśli chodzi o stylizacje, do których absolutnie nie powinno zakładać się widocznych skarpet, to wymieniłabym stylizacje z szortami. Jeśli rezygnujemy ze skarpet  w przypadku długich spodni, to takie rozwiązanie najlepiej wygląda przy letnich spodniach o wąskiej i krótkiej nogawce. W przypadku spodni casualowych nawet można ją nieco podwinąć by odsłonić kostkę. Brak skarpet (lub te niewidoczne) wygląda wtedy naturalnie.

mrvintage pl Skarpety10 STREETFSN
mrvintage pl Skarpety11

I na koniec jeszcze kilka słów o fakturze skarpet. Najbardziej klasyczne, ale też najbardziej nudne są z gładkiej jednokolorowej dzianiny. Idealne do wieczorowych garniturów, natomiast do mniej formalnych zestawów warto szukać skarpet o ciekawej fakturze: groszki, paski, prążki, kwadraciki, romby. Ciekawą alternatywą pomiędzy jednym a drugim rozwiązaniem są skarpety jednokolorowe, ale z „tłoczonymi” prążkami – to wprowadza trójwymiarową fakturę.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

127 komentarzy do "O dobieraniu skarpet"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Łukasz
Gość

Skarpetkami można przełamać cały zestaw i z nudnego zrobić interesujący.

Marcin C.
Gość

Dzięki za wpis. Jak zwykle czekamy na podpisy zdjęć.

Marcin C.
Gość

Przemyślałem swoją głupią wypowiedź i już nie czekam na podpisy ;) Ach ten upał…

Błażej
Gość

A można prosić o nazwy firm i ew. adresy sklepów internetowych z ciekawymi i przystępnymi cenowo skarpetami?

Michał
Gość

Ja kupuję skarpety i bieliznę na bazarze. Czy to Wiatraczna czy to Szembeka.

Niewidoczne skarpety i klasyczne wzory (czarne/szare/popielate) można dostać na Placu Szembeka w Warszawie i każdym innym bazarze.

Nie widzę celowości by kupić 20 par czarnych skarpet za 200zł kiedy na bazarku kupię je za 20zł. Bawełna,estetyczne i tak dalej. A już płacenie za bieliznę jak za zboże via. H&M którego jakość mnie śmieszy jeśli chodzi o bieliznę. Kojarzy mi się to z kupowaniem majtek od Burrberyy za 150zł bądź t-shirtów za 900.

Ale może jestem „wieśniakiem i słoma mi z butów wystaje” i nie istotne, że wyglądam rewelacyjne. Bo jak to tak, na bazarze!?

AK47
Gość

Bielizna w H&M nie jest droga.W dodatku jak wspomniała osoba wcześniej naprawdę trwała.

Grzegorz
Gość

Calzedonia ma kilka ciekawych par. Choć H&M wypada ciekawiej.

MM
Gość

Kolejny raz piszesz o „niewidzialnych stopkach” – gdzie można takie kupić. Wszystkie stopki, które do tej pory kupiłem zawsze lekko wystawały z mokasynów, co wygląda mówiąc wprost obciachowo, więc były nie do użycia…

Pozdrawiam,
MM

Grzegorz
Gość

h&m, kazar

Paweł
Gość

Ja widziałem w tkmaxie, 10zł zł za parę, jeśli dobrze pamiętam były to stopki firmy camel active.

dawid
Gość

Niewidzialne stopki maja to do siebie ze sa niewidzialne. jakby byly widzialne to by je kazdy zobaczyl.

HenrykW
Gość

MM napisał: 04/08/2013 o 20:46

Kolejny raz piszesz o ?niewidzialnych stopkach? ? gdzie można takie kupić. Wszystkie stopki, które do tej pory kupiłem zawsze lekko wystawały z mokasynów, co wygląda mówiąc wprost obciachowo, więc były nie do użycia?

—–

Kupiłem brązowe w Kazarze.

Piotr
Gość

Podaj jakiś gototwy link do skarpet typu stopki, takie których nie widać w mokasynach np. Nigdzie nie mogę ich znaleźć, w którymś komentarzu pisałeś, że są w H&Mie, ale nadal nic z tego.. ;o

Takie na samą stopę. Jej spód.

Rafał
Gość

Są np. w Calzedonii, z silikonowymi paskami na pięcie, żeby się nie ześlizgiwały. No, może żeby się ześlizgiwały rzadziej, niż takie bez ;)

XXX
Gość

problemem jest tylko wysoka cena, bo to inwestycja w granicach 12-14 złotych za parę.

Tomasz
Gość

aldo, ok. 30 pln za trzy pary w różnych kolorach, co oczywiście nie ma znaczenia ;)

Emil
Gość

Witaj,

„podbijam” prośbę Błażeja o linki/firmy/sklepy w jakich można kupić ciekawe skarpety a przy tym nie płacić kilkudziesięciu złotych za parę :)

pozdrawiam

jj
Gość

W wyszukiwarce portalu aukcyjnego na literę A wpisz „skarpety do mokasynów” i wybierz, te które nie wyglądają na tandetę. Zamów, zapłać potem odbierz i noś z radością.

Błażej
Gość

Mnie bardziej chodziło o skarpety jako takie, niekoniecznie „stopki”. Skarpety dobre jakościowo, jednocześnie ciekawe wzory i przystępna cena. Jestem pewien, że Michał ma swoje typy jeśli chodzi i producentów czy posiada linki do sklepów internetowych

jj
Gość

Wydaję się trzeba po prostu szukać, szukać i jeszcze raz szukać. W kraju ale także czy wręcz za granicą. Pamiętając przy tym żeby zawartość bawełny stanowiła przynajmniej 80%. Choć moim zdaniem idealny wyrób powinien mieć w składzie 98% bawełny i domieszkę czegoś elastycznego, dzięki czemu dopasowuje się do stopy, jest w miarę elastyczny i bardziej trwały niż 100% bawełny Niestety dobra jakość i stosunkowo niska cena rzadko idą ze sobą w parze. Ciekawe są skarpety Falke ale ceny dość zaporowe.

Roman
Gość

Całkowicie się zgadzam z tym portalem na A. Niewidiczne stopki ‚ bardzo cienkie białe i czarne w rozmiarze 40-46, chyba dwa złocisze . Są super.

jarosław
Gość

1) „Jeśli chodzi o stylizacje, do których absolutnie nie powinno zakładać się widocznych skarpet, to wymieniłabym stylizacje z szortami” – całkowicie chybiony pogląd, już kilkakrotnie zaprezentowany przez autora na niniejszym forum. Delikatnie wystające skarpetki, tak do mniej więcej kostek (oczywiście nie na sposób tenisowy), wyglądają lepiej niż niewidoczne. Dlaczego ? – poniżej.

2) Niewidoczne skarpetki w zestawach garniturowych i high smart-casual – to jest wiocha jakich mało. Krótkotrwały trend made in Italy, za 2-3 lata wszyscy będą się z tego śmiali , jak z białych skarpetek, a fotki dokumentujące to, wstydliwie, chowane do najgłębszych szaf (dysków). Typowa moda nie mająca nic wspólnego z estetyką i dobrym gustem.

Uzasadnienie :
Nogi w butach bez skarpetek albo ze skarpetkami niewidocznymi, dla obserwatora to bez różnicy, to nogi niekompletnie ubrane. Dają skojarzenie z chwilowością/przypadkowością (ubioru), nieładem/bałaganem lub świadomą dezynwolturą. Pobudzają skojarzenia związane z kontaktem gołej ludzkiej stopy z zimną, nieprzystępną, martwą skórą z jakiej wykonane są, w większości, buty, oraz związanymi z tym otarciami i zapachami:)

Sholay
Gość

Mnie generalnie buty na bosych stopach inspirują do rozważań o oślizgłym bagienku wewnątrz takiego obuwia. Zwłaszcza na upale.
No, ale być może to lord Byron miał rację mówiąc, że „dżentelmen się nie poci”, a ja po prostu dżentelmenem nie jestem?

&

krzysztof
Gość

Spróbuj kiedyś:
– pochodzić w prawdziwych butach z prawdziwej skóry,
– kup sobie kilka par butów i nie noś tej samej pary dzień po dniu,
– zadbaj o stopy i o buty – wybór kosmetyków na rynku jest naprawdę duży,
– w przypadku dużych problemów z „bagienkiem” – buty z membraną i wkładki z węglem aktywowanym.

Mr. Młody
Gość

Wszystkie te czynniki niekoniecznie coś zmienią. Pomijając, że to oczywiście sprawa indywidualna. Obecnie w Polsce są temperatury, przy których potrafią pocić się gołe ręce. Ciężko pracujące stopy, choćby i wypieszczone kosmetykami i owinięte w „prawdziwe” skórzane buty, będą się pocić.

Nie wiem też do końca co tutaj zmienia skóra. W końcu nie jest to wybitny materiał. W upale koszula skórzana nie uratuje ciała od pocenia, choćby i było popryskane najlepszymi kosmetykami. Zresztą w pewnym momencie i bawełna o splocie panama zaczyna kapitulować.

dejko
Gość

Pomiędzy „będą się pocić”, a „robić bagno w środku” jest spora różnica. O ile ktoś nie ma problemów z nadpotliwością, odpowiednie kosmetyki i środki techniczne załatwią sprawę. Stopa może i będzie wilgotna, ale na pewno z buta nie będzie wylewać się ciecz, a odór ściągał padlinożerców.

Mr. Młody
Gość

Co do tego racja. Rzeczywiście nie będzie to ogromna katastrofa, a buty (podobnie jak stopy) też można pielęgnować (choć będą się wyraźnie szybciej niszczyć i przesiąkać niż wypadku posiadania skarpetek). Natomiast rozumiem opór przeciwko gołym nogom w butach. Mnie osobiście to dosyć przeszkadza. Goła noga w skórzanym bucie to trochę coś jak golf na gołe ciało.

td
Gość

Nie musi się robić bagienko ani nie potrzeba nadpotliwości by noszone regularnie buty zrobiły się, delikatnie rzecz ujmując, niehigieniczne. Jeśli ktoś nie jest w stanie zrozumieć kwestii niech nosi przez dłuższy czas te same skarpetki codziennie – stosując dowolne kosmetyki i pielęgnując dowolnie stopy. Nikomu taki absurd przez myśl nie przejdzie za to awersja do noszenia skarpetek budzi tak duże opory u pewnych osób a stwierdzenia jarosława falę często nieprzemyślanej krytyki.

Mr. Młody
Gość

@ Mr. Vintage,

oczywiście. To zdecydowanie ma swoje miejsce w męskiej elegancji. Tylko przedstawiałem własną opinię – nie przepadam z różnych względów. Trudno odnieść wrażenie, żeby goła noga miała się jakoś specjalnie lepiej bez stuprocentowej lekkiej bawełnianej skarpetki. Ale jak ktoś chce… :)

Tak w ogóle – pochwała dla Autora, szykowne zestawy :)

Przy okazji – właśnie zobaczyłem na FB garnitur w kratkę. Świetny! Zostawił Pan, czy nie? Doskonale do Pana pasuje. Zresztą to jest stroną MrV, którą najbardziej lubię. Im bardziej idzie Pan w stronę „formalnej” elegancji, tym bardziej widać Pana świetny gust.

No i nie umknęło mi zdjęcie z kapeluszem, w którym też Pan świetnie wygląda. Czyżby przełom? :) Armia kapeluszników w Polsce potrzebuje Pana! ;)

Mr. Młody
Gość

@ td,

świetne porównanie :) Można by oprócz mycia i pielęgnacji stóp psikać skarpety środkami dezynfekującymi do butów. Mimo wszystko nie będzie to równie skuteczne co po prostu codzienne stosowanie bielizny, którą pierzemy :)

td
Gość

i pomimo tego nadal pozostaje długi marsz w gorący dzień i niemożność wyprania obuwia. Gdyby tylko można było założyć skarpetki;)

Monaco69
Gość

bardzo długo też się opierałem zakładaniu butów bez skarpet, w końcu przełamałem się przy butach żeglarskich, celowo kupiłem o pół numeru większe niż noszę zazwyczaj i muszę przyznać 100 proc. racji autorowi bloga, nawet w tegoroczne upały stopa poci się w nich zdecydowanie mniej niż np. w letnich pantoflach w skarpecie. Opowieści o chlapiących potem butach noszonych bez skarpet to albo problem jakiejś choroby stóp albo zbyt mały rozmiar lub wnętrze buta wykonane ze sztucznych materiałów.

Olgierd
Gość

> Niewidoczne skarpetki w zestawach garniturowych i high smart-casual ? to jest wiocha jakich mało.

I tu się muszę zgodzić jak z mało którym komentarzem. Z „fajniejszą” koszulą wygląda to OK, ale już z marynarką — nie mówiąc o garniturze, choćby najluźniejszym w formie — jest po prostu okropne.

I też odnoszę wrażenie, że to kwestia jakiejś mody — która może przeminie, może nie przeminie…

Grzegorz
Gość

Kolega coś wypił zanim napisał? :)

Łukasz
Gość

mnostwo ciekawych skarpet jest w h&m, za 19,90 pln dwie pary kolorowe z roznymi akcentami, groszkami itd w dobrej jakosci. warto sprawdzic :)

Wojtek
Gość

Panie Michale , jak dbać o buty typu New Balance ?

Monaco69
Gość

jeśli chodzi o to jak dbać o new balance to ja pokuszę się o następujący komentarz:

http://www.youtube.com/watch?v=Dk0roE34zLw

Michał
Gość

A ja się pokuszę o komentarz, że najważniejsze zdanie tego wpisu składa się z dwóch zdań :-)

Karolus Magnus
Gość

a ja uwielbiam facetów którzy do czarnych skórzanych butów zakładają białe skarpetki :D zawsze kojarzy mi się to z Michaelem Jacksonem, tylko że on wyglądał w takim zestawie cool

Maks
Gość

Problem w tym, że cięzko kupić skarpety dobre jakościowo by były kolorowe, zostaje Calzedonia ( 100% bawełna). Wólczanka wypuściła jakieś sympatyczne paski kolorowe w tym sezonie i kupilbym je gdyby nie to, że mają w składzie 20% plastiku… dlatego niech im ten plastik zgnije w magazynach jak chcą badziew produkować i na kliencie oszczędzać.
Gdzie kupić fajne kolorowe, wzorki etc prócz calze??

krzysztof
Gość

Burlington, 12-18 euro za parę, duży wybór składu dzianiny i kolorków.

Kamil
Gość

TK Maxx

w-mac
Gość

Jeżeli mówimy o doborze, to nieźle do tematu dobrana jest nazwa roweru na zdjęciu

Mateusz
Gość

Witam, może ktoś mi doradzić jakie skarpety powinienem założyć do granatowego (navy blue), roboczego garnitury o wąskiej, krótkiej nogawce i stosunkowo ciemnych, jakby „podpalanych” (nie wiem, czy to odpowiednie określenie) butów?
Pozdrawiam :)

Mateusz
Gość

… stosunkowo ciemnych BRĄZOWYCH, jakby podpalanych butów *

Krzysztof
Gość
Olfaktoria
Gość

Zgadzam się z tym, że skarpety wydają się być mało ważne w stylizacja, ale mogą ją całkowicie zepsuć :P Najgorsze jest, gdy panowie zakładają skarpety z myślą, że ich nie widać, po czym okazuje się,że niestety jest inaczej ;D

Kuba
Gość

Słyszałem również wersję, że skarpetki powinny być „łącznikiem” między spodniami, a butem. Dużo takich zdjęć można zobaczyć na forum np. BWB w dziale „co mam dziś na sobie”. Mateusz – myślę, że dobrym pomysłem będą skarpetki właśnie w tych 2 kolorach tj. granat i brąz, np granatowa skarpeta w brązowe paski, groszki etc

M
Gość

Przedostatnie zdjęcie, pierwszy gość od lewej, czy on ma bransoletkę na nodze ?? O_O
Na ostatniej fotce całkiem fajna stylizacja :)

M
Gość

pierwszy od prawej – patrząc na fotkę :P

Paweł
Gość

Super post! Miałem ostatnio nawet wysłać pytanie w tej sprawie :) A taki case – w białych skarpetkach podobno nie chodzi się w przypadku stroju biznesowego – a co jeśli są czarne buty, ciemny granatowy garnitur i biała koszula oraz biała poszetka? W tym przypadku już chyba nie wolno dobrać skarpetek do tych białych elementów. Zatem jakie powinny być by nie były to standardowe czarne skarpetki? Dziękuję :)

Grzesiek
Gość

Gdzie można kupić ciekawe skarpetki, podobne jak na załączonych zdjęciach?

KDS
Gość

Witaj,

Piszę do Ciebie z prośbą, a jednocześnie z propozycją wpisu. Jestem wielką fanką twojego bloga ( tak, jestem kobietą ) i mam problem, który dotyczy mojego narzeczonego. Kamil jest bardzo przystojny, lecz jego sylwetka nie jest idealna, a mianowicie: niski wzrost (1.72m), duży brzuch, krótkie i bardzo szczupłe nogi.
Prosiłabym o rady dotyczące ubioru, najczęściej wybiera styl casualowy. Jeśli chodzi o buty przeważnie nosi derby/ mokasyny.

Będę wdzięczna, gdy zechcesz odpowiedzieć na kilka pytań:

1 ) Jakiego rodzaju spodnie będą dla niego odpowiednie? Krój / kolor / wzór.
2 ) W jaki sposób dodać mu troche centymetrów? Co sprawi, że będzie wydawał się wyższy?
3 ) Czy niski mężczyzna może wyglądać stylowo? (nie oszukujmy się, ubrania lepiej leżą na wysokich facetach)
4 ) Wskazówki dotyczące ubrań/ na co zwracać szczególną uwage.

Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam serdecznie.
KarolinaDS

Skarpeciuch
Gość

Drodzy Panowie duży wybór kolorowych skarpetek jest w sieci sklepów H&M jest naprawdę w czym wybierać, natomiast jeśli szukacie bardziej fantazyjnych wzorów to polecam markę HappySocks. Produkty tej marki są sprzedawane przez internet w Polsce w dość przystępnych cenach szczególnie kiedy natrafimy na promocję lub wyprzedaż.

Don
Gość

Swietny wpis!
Pan z drugiego zdjęcia porazka – strasznie nie proporcjonalnie wygląda..

Nie zgodzę sie też ze stwierdzeniem: „Jeśli chodzi o stylizacje, do których absolutnie nie powinno zakładać się widocznych skarpet, to wymieniłabym stylizacje z szortami.”

Choćby dlatego, że w kulturze NYHC lat 70-80-90 były i są dalej biale skarpety frotte do sneakersow + shorty denim. Podobnie zresztą to wygląda u tenisistów, wysokie skarpety mają za zadanie chronić staw skokowy i utrzymywać jego optymalna temperaturę.

a3
Gość

Ciekawy wpis. Kolejny raz jestem zaskoczony nieporadnością czytelników ;). Najłatwiej na gotowe. Panie Michale podaj Pan firmę. Panie Michale podaj Pan linka. Zastanawiam się też kiedy ludzie wreszcie zrozumieją, że takie coś jak TANIE I DOBRE nie istnieje. Tanie z definicji nie jest dobre. Coś jest tanie dlatego bo producent oszczędzał na materiale, pracownikach, maszynach itd..

Do sedna. Oto co znalazłem w temacie skarpet (dosłownie w 3min):
http://bergbergstore.com/accessories/socks.html?p=1
http://sklep.vistula.pl/pol_m_Akcesoria_Skarpety-316.html
http://www.dignito.pl/pol_m_Skarpety-173.html
http://www.happysocks.com/eu/men
http://www.mrporter.com/Shop/Accessories/Socks

Mr. Młody
Gość

Albo ma lepsze maszyny, lepsze technologie, albo wyszkolił pracowników w biedniejszych krajach :)

a3
Gość

Jak firma ma lepsze maszyny i technologię, to musi sobie ich zakup zamortyzować (o dziwo lepsze maszyny DUŻO drożej kosztowały). Zapewne już się Pan domyśla, że amortyzacja odbywa się poprzez sprzedaż produktów powstałych przy użyciu tych maszyn/technologi.

Mr. Młody
Gość

Ale generalnie na początku maszyny lepsze nawet jak są drogie, to potem dają coraz więcej, a przez to i taniej. Takie komputery na przykład. W przemyśle odzieżowym jest podobnie, choć to pewnie zależy od produktu.
Buty sportowe na przykład kosztują podobnie jak 15 lat temu (mimo inflacji), a jakościowo są lepsze.

Don
Gość

dycha i wiecej za skarpety to jednak sporo.. zwlaszcza ze grubsze frotte czesto idzie dostac od polskich producentów za 2zł a od tych z indii za 1zł..

raf
Gość

Dobre skarpety to wypadkowa co najmniej 2 czynników:

1.dobra przędza(żaden z polskich producentów takich nie używa)
2.dobre maszyny o wysokim uigleniu powyżej 220 igieł (większość operuje na 50,góra 120)

Nie ma takiej możliwości aby kupić skarpety dobrej jakości poniżej 20zł

Don
Gość

Ja znam wiele polskich firm co robią na maszynach juki z ponad 200 igłami.. koszt skarpet w hurcie to 1,50..
Za 20zl to mam skarpety termoaktywne i membranami..

Grzegorz
Gość

Michał. Na taki wpis czekałem. Przyda się.
Ja nie pamiętam kiedy ostatnio kupowałem czarne skarpetki, choć posiadam takowe w szufladzie, tyle tylko, że ich nie noszę.
Co do kolorowych skarpet, to jestem jednym z niewielu w moim małym mieście, który nosi jakieś inne skarpetki niż czarne.
W Polsce jeszcze trochę czasu musi upłynąć zanim ludzie nauczą się dobrze dobierać skarpetki.

MarcelloLombardo
Gość

Bytom ma także kolorowe skarpetki, ale moim zdaniem prawdziwą rewelacją jest ta firma:

https://nanushki.com/

Nigdzie w Polsce nie widziałem takiego wyboru skarpetek. W dodatku wszystkie są w 100% bawełniane, chociaż jakość jest przeciętna. Na pewno są to skarpetki za rozsądną cenę. Ja zaopatrzyłem się głównie w fioletowe i niebieskie :)

jj
Gość

Precz z kryptoreklamą!

dejko
Gość

E tam. Są skarpety? Są. Mi się oferta podoba i pewnie zamówię sobie kilka par.
Reklama, bo reklama, ale w tym przypadku przydatna.

MarcelloLombardo
Gość

To nie była żadna reklama tej firmy, w takim sensie, że nie jestem z nią związany w żaden sposób jak tylko poprzez dokonywanie u nich zakupów. Link podesłałem dla ogólnej informacji, bo sam wiem jak trudno znaleźć w Polsce kolorowe skarpetki. Inni użytkownicy przerzucają się linkami i nikt im nie zarzuca reklamowania ;) ale to chyba tylko dlatego, że rzucają znanymi firmami, a Nanushki jest niemalże anonimowe.

Pozdrawiam serdecznie :)

AK47
Gość

Osobiście jestem fanem „nudnych skarpet”, bo w prostocie tkwi prawdziwe piękno.

Łukasz
Gość

Skarpetki to tak samo ważna część ubioru jak wszystkie inne, nie rozumiem dlaczego większość wciąż wybiera pierwszą lepszą ciemną parę….

Golem
Gość

Muszę przyznać, że bardzo ostatnio polubiłem „krótkie” skarpetki. Niestety w H&M które odwiedziłem nie było niewidzialnych stopek, były za to stopki lekko widzialne (wystają delikatnie znad krawędzi buta). W moim przypadku osoby z nadwagą i grubymi łydkami brak zwiniętej skarpety kryjącej kostkę sprawia, że nogi wyglądają o wiele smuklej i zwyczajnie lepiej. Dokładając do tego zmianę szortów na nieco krótsze niż wcześniej efekt jest naprawdę niezły.

Ela
Gość

Nie wiedziałam, że to jest aż tak bardzo skomplikowane.

Lombard
Gość

Pierwej odniosę się do komentarza dotyczącego Miami Vice, jakoby stylizacje z tego serialu były obciachowe. Otóż postaci w tym serialu były ubierane przez wielu różnych projektantów, np. Vittorio Ricci, czy Gianni’ego Versace. Zdarzały się projekty lepsze i gorsze, ale opinia, ze obciachowe, jest nieuzasadniona i powiela stereotyp. To, że sam nie lubię dzwonów, nie oznacza, że lata 70te w modzie były obciachowe. Oczywiście zdarzały się wpadki w serialu, lecz mam wrażenie, że czasem styliści traktowali serial jako haute couture, a nie pr?t-?-porter. A stylizacje haute couture wg. mnie dzisiaj czy kiedyś są (mówiąc grypserą) „do du… nie podobne” :) Bo zadaniem hc jest pokazać możliwości i umiejętności projektanta, a nie dać publiczności „gotowca” do noszenia na ulicy czy bankiecie.

Dzięki serialowi po raz pierwszy została „odczarowana” marynarka, którą od tego momentu można było nosić z koszulka, a nie koszulą. Serial pokazywał Amerykanom, ze można bawić się modą i stylizacjami, można wyjść z zaklętego kręgu swojej grupy zawodowej. Poza tym serial otworzył szerzej rynek amerykański dla włoskich producentów.

Co do „błotka w butach”. Jest to ten sam problem w Polsce, co z używaniem kosmetyków do wszelkich miejsc, nazwijmy to – potliwych. Znaczy brakiem kultury używania takich kosmetyków. W każdym sklepie, markecie można kopić dezodorant scholla czy nawet połowę tańsze polskie marki, które zawierają również talk. W ten sposób można zapewnić sobie odpowiednią higienę stopy. Nie mówię tutaj o likwidacji potu jako takiego (co jest niezdrowe), tylko uczynienie z nim tego samego, co z tym z okolic pach: zneutralizowanie go.
Ponadto nie odnalazłem w komentarzach kolejnego rozwiązania, które eliminuje zarówno stopkę jak i problem wchłaniającego zapach wnętrza buta. Otóż proszę państwa, są również ogólno dostępne cienkie wkładki, czy to skórzane, czy silikonowo-skórzane, nawet z aktywnym węglem i jonami srebra. Wystarczy po dwóch użyciach wyciągnąć, wymyć i mamy znowu wkładkę jak nową, a but nie daje nam znać o swym istnieniu :)

Na koniec wrzucę swoje pięć groszy do dyskusji na temat „z gołą łydka, czy bez”. Nie zgodzę się z ~jarosławem i to co zasadności już jego pierwszego postu: jakoby goła stopa i łydka to wiocha, nasuwająca skojarzenie przemijalnością i rzekomo nieprzyjemnym kontaktem stopy z materiałem obuwia. Plus gratis błotko i zapaszek. Dla osób, które dbają o swoje ciało takie skojarzenia są obce. Wiocha jest dla mnie wtedy, gdy ktoś wyda dużą gotówkę na stylizacje, a się a) nie domyje, b) nie wyperfumuje, c) ma tłuste włosy, d) wydaje niemiły zapach z ust, przy każdym ich otwarciu.

Paweł Mazur
Gość

Witam ,
Panie Michale , mam pytanie. W artykule i komentarzach nie znalazłem odpowiedzi. Zatem – będę szczęśliwym Panem Młodym już za dwa tygodnie. Czarny garnitur ,biała koszula , czarna muszka , czarne lakierowane buty , do tego czerwona poszetka, ponieważ nie chcę butonierki . Jaki kolor skarpet ? Czarne ? Dziękuję za odpowiedź.

Pozdrawiam

trackback

[…] mnóstwo rzeczy, której nie wiesz o męskiej modzie (może nie chcesz wiedzieć?). Ale przeczytaj wpis o dobieraniu skarpet i wyciągnij z niego pierwszą literę ostatniego […]

Ad
Gość

Szczegolnie zdjecie drugiego faceta wcisnietego w przyciasna zielona kraciasta marynarke z duszacym brazowym krawatem. Gdybysmy wszyscy wygladali tak jak wcisnieta w garnitur swinka morska swiat bylby poprostu nienormalny. Naszczescie wiekszosc prawdziwych facetow z umiare i przymruzeniem oka traktuje „modna elegancje” i nie dopuszcza sie takich karykaturalnych prob. Ludzie ktorzy nie maja nic poza komorka , mieszkaniem na kredyt i praca w korporacji oraz laptopem, nie maja pasji, ich jedyna pasja moze byc zastanwianie sie czy skarpetki w zolta krate pasuja do czerwonego buta.:-) Prawdziwy facet , ktory zarobi pierwszy milion , nigdy sam z siebie nie zrobi takiego idioty i nie przebierze sie jak elegant ze szmelc paki grajacej na starowce w latach 60tych na mandolinie. Chyba ze ubierze go tak STYLISTA , ktory jak huba zyje na ramieniu normalnego zdrowego faceta.

Ane
Gość

gdzie w Warszawie można złowić ciekawe, męskie skarpety?

Karol
Gość

Ja ostatnio kupiłem na targach projektantów skarpetki od mismatched, czyli niedopary.
Sporo wiedzieli o skarpetkach, sprowadzali je z całego świata i mieli też własny brand robiony w Polsce.
Wpisz sobie na faceboooku niedopary, to ich znajdziesz ;)

Karol

trackback

[…] W stroju formalnym kolor skarpet powinien być uzależniony od koloru spodni i butów. Zakładam, że buty są czarne, więc czarne skarpety będą dobrym wyborem jeśli spodnie również są czarne. Jeśli spodnie są granatowe, to lepszym wyborem będą skarpety w tym właśnie kolorze. Polecam także dłuższy wpis na temat doboru skarpet. […]

Tomasz
Gość

Chciałem zwrócić uwagę na fakt nazywania skarpetek skarpetami. Jest to bardzo nieeleganckie określenie. Może zabrzmi to śmiesznie (albo dziwnie), ale to komuniści spowodowali zgrubianie słów, które wydawały się zbyt eleganckimi dla klasy robotniczej. Podobny los spotkał firankę. Do lat czterdziestych ubiegłego wieku nie istniało słowo skarpeta, tak jak do dzisiaj nie istnieje słowo filiżana, a wyłącznie filiżanka.

wuj zbój
Gość

Proszę nie tworzyć mitów. Skarpetę (i jej warianty: szkarpetę oraz skarpetkę) spotykamy już w słowniku języka polskiego Samuela Bogumiła Lindego z roku 1812.

Adrian
Gość

Do Granatowego garnituru i i takiego krawata: http://www.zara.com/pl/pl/m%C4%99%C5%BCczyzna/akcesoria/krawaty-i-muszki/fantazyjny-szeroki-krawat-c284005p2368042.html Jest jakaś możliwość przełamania monotonni według Pana ? :)
Stylizacja na studniówkę.

ignorant ;(
Gość

Witam,
wiem, że już trochę stary post ale temat jakże aktualny, dlatego liczę na odpowiedź; co do zestawu: spodnie -złamana biel, karmelowe, raczej klasyczne buty, biała koszula i jasnoniebieska marynarka -help!!! Białych skarpet przecież nie założę (co do koloru spodni), więc wypada, że brązowe lub w temacie marynarki, tak? A może jeszcze coś innego? Szczerze liczę na pomoc/ odpowiedź. Pozdrawiam

Marion
Gość

Zajrzyj na stronę http://www.morefashion.pl – bardzo obszerna kolekcja, nawet do jasno niebieskiej marynarki coś znajdziesz.
Proponuję jednak przy takim zestawie kolorów wybrać bardziej spokojny wzór.

Damian
Gość

Witam mam pytanie atramentowy garnitur , bordowa muszka styl militarny i niebieskie skarpety w kolorowe grochy ?

Krzysiek
Gość

Michał, a coś takiego https://nanushki.com/16-xpress-yourself mogę założyć do sportowego, granatowego garnituru, czy to już przesada? W ogóle teraz takie parcie na wzory, a całe ja nawet jak już zakładam kolorowe skarpetki, to tylko gładkie, bo w czymś takim zwyczajnie się nie widzę.

Radek
Gość

Mam podobnie, bardzo często chodzę w sportowych garniturach i niedawno się przełamałem do zakładania kolorowych bardziej odważnych skarpetek. Zazwyczaj nosiłem jednokolorowe, przeważnie granatowe. Coś dla siebie znalazłem na manymornings.com mi przypadły do gustu skarpetki Zig-Zag, fajnie się nosi. Ciekawe, trochę bardziej stonowane skarpetki kupiłem też na uniqueever.com, modele Amazon River i True Happiness. Powiem szczerze, że jest bardzo pozytywny odbiór otoczenia, na moje jednokolorowe nikt nie reagował, a teraz ludzie się podpytują, gdzie takie skarpety dostałem :)

Karol
Gość

Jakiego koloru skarpetki do dzinsów ciemnych i jasnych niebieskich? Nie chcę tu reklamować firmy DEOMED ale ich skarpetki są jak dla mnie bardzo dobrej jakości i mam do wyboru takie kolory: białe (raczej odpadają), kremowe, beżowe, popielate, szare ciemne (grafit), czarne, brązowe.

Karol
Gość

Mr. Vintage – proszę o Twoją odpowiedź na moje pytanie :) Jeśli chodzi o obuwie, to mówimy o obuwiu typu adidasy (niebiesko-czarne) albo mokasyny – brąz/beż.

marek07
Gość

zastanawia mnie jak sprawdzają się skarpety i bielizna Conte Diwari. ostatnio widziałem w dobrych cenach i myślałem czy by nie zamówić „hurtowo”, ale nigdy nic z tej firmy nie miałem, opinie w necie mają dobre. ktoś, coś z doświadczenia?

wpDiscuz