fbpx

O ubraniach i dodatkach, które ładnie się starzeją

88 komentarzy

Z przedmiotami codziennego użytku zazwyczaj jest tak, że z upływem czasu tracą walory wizualne. Dotyczy to samochodów, mebli, elektroniki, butów, ubrań. Ja chciałbym się skupić na tych ostatnich. Pranie, noszenie, prasowanie, promienie słoneczne – wszystko to wpływa na zużywanie się tkanin, dzianin i skór, utratę fasonu i kolorów. Ale są też takie ubrania i dodatki, które z upływem czasu nie tracą walorów wizualnych, a nawet je zyskują.

Mówi się, że takie przedmioty nabierają charakteru i zyskuja szlachetną patynę. Podobnie jak z antykami – im starsze, tym ładniejsze. Zresztą w ostatnich dekadach bardzo popularne stało się fabryczne postarzanie ubrań. Bo okazało się, że w wielu segmentach rynku (głównie tego casualowego) takie postarzone ubrania podobają się klientom bardziej, niż takie nieskazitelne. Czy to nie paradoks, że ludzie chcą kupować nowe ubrania, ale wyglądające jak używane? Trochę tak :)

W dzisiejszym artykule opiszę kilka produktów, które dobrze znoszą upływ czasu i z każdym miesiącem mogą nabierać charakteru.

{Pierwotna wersja tego artykułu została opublikowana na blogu w roku 2015 (stąd obecność starszych komentarzy), obecna wersja została zaktualizowana i przeredagowana}

fot. wolverine.com

KURTKI WOSKOWANE

Dobre kurtki woskowane można nosić nawet kilkadziesiąt lat, a z upływem czasu będą nabierać niepowtarzalnego charakteru, bo pojawią się na nich załamania, otarcia, przebarwienia. Bawełna woskowana to bez wątpienia jedna z najładniej starzejących się tkanin.

Najbardziej znanym producentem kurtek woskowanych jest brytyjski Barbour. To synonim brytyjskiego stylu country. Historia tej firmy sięga roku 1894. Początkowo zaopatrywali rybaków i robotników portowych, ale później nieprzemakalne kurtki doceniła brytyjska marynarka wojenna, a po wojnie motocykliści, myśliwi i stajenni – wszyscy ci, którzy pracowali w trudnych warunkach pogodowych, tak charakterystycznych dla brytyjskiego klimatu.

Później kurtki Barbour upodobali sobie zamożni właściciele wiejskich rezydencji. Stawały się one wyznacznikiem dobrego stylu i przywiązania do tradycji. Duży wpływ na takie pozycjonowanie marki miał także fakt, iż uzyskały one prestiżową rekomendację Royal Warrant (Królewska Gwarancja), która nadawana jest wyłącznie produktom z których korzysta brytyjska rodzina królewska (polecam ten post na moim Instagramie). Obecna oferta Barboura to już nie tylko nieprzemakalne kurtki woskowane, ale to one wciąż są wizytówką firmy.

Kurtki Barboura szyte są głównie z bawełny egipskiej, która w procesie produkcji pokrywana jest specjalną warstwą wosku. Impregnuje on tkaninę (bawełna staje się nieprzemakalna), nadaje jej charakterystycznego matowego połysku i pięknie się starzeje. Ta warstwa wosku z upływem czasu wyciera się, dlatego producent zaleca jej renowację co kilka lat. Ale są też tacy klienci, którzy przez lata nic z tym nie robią i pozwalają kurtce starzeć się po swojemu. Ma to swój niewątpliwy urok.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 1fot. grazia.it

BUTY

Kiedyś skórzane buty wykonane przez szewca nosiło się nawet kilkadziesiąt lat. Oczywiście co jakiś czas trzeba było wymienić zelówki, zreperować wyściółki, natomiast cholewka przy odpowiedniej pielęgnacji była w stanie przetrwać kilka dekad.  Z upływem czasu skóra nabierała wyjątkowej patyny, która tworzyła się w sposób naturalny. Nakładane przez wiele lat pasty, działanie promieni słonecznych a także nogawki ocierające się o buty (kiedyś przecież były szersze niż obecnie i zakrywały spory fragment buta, polerując go w sposób naturalny) – wszystko to sprawiało, że skóra nabierała indywidualnego charakteru. Takie buty, mimo kilkunastu lat, mogły wyglądać atrakcyjniej niż nowy egzemplarz prosto z pudełka.

Zresztą niech potwierdzeniem tych słów będzie fakt, że w ostatnich kilkunastu latach bardzo popularne stało się fabryczne patynowanie skórzanych butów. Czyli w kilkadziesiąt sekund na nowych butach robi się efekt patyny, który normalnie uzyskiwało się po kilku latach noszenia i pastowania skóry.

Warto też wspomnieć o tym, że takie zadbane kilkunastoletnie buty, poza tym, że mogą wyglądać świetnie, to nierzadko stają się czymś w rodzaju odcisku naszych stóp i dlatego często jest tak, że również z tego względu nie chcemy się ich pozbywać, bo są mega wygodne. W środowisku pasjonatów mody męskiej od lat przytaczana jest historia pewnych oxfordów marki John Lobb, które Karol III nosi już ponad 40 lat i nadal nie chce się z nimi rozstać, choć niektóre fragmenty cholewki wymagały nawet łatania (tutaj możecie zobaczyć ten egzemplarz).

Aż do takiego przywiązywania się do przedmiotów nie namawiam, ale faktem jest, że regularnie pielęgnowane obuwie, które jest wykonane z dobrej skóry, może posłużyć wiele lat, z każdym rokiem zyskując unikalny wygląd.

Powyżej piszę o eleganckim obuwiu, ale przecież jest jeszcze bardzo ciekawa kategoria butów, która pięknie się starzeje i która ma grono wiernych sympatyków. To skórzane trzewiki wzorowane na dawnych butach roboczych. To marki takie jak Red Wing i Wolverine 1000 Miles. Obuwie tych marek bardzo ładnie się zużywa.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 19MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 18

Zdjęcia: Pinterest

TORBY SKÓRZANE

Kiedyś skórzane torby i teczki były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Nie tylko ze względów ekonomicznych, ale też dlatego, że były one tak wysokiej jakości, że nawet po kilkudziesięciu latach wyglądały dobrze. Szyto je głównie z grubych i bardzo trwałych skór bydlęcych, co czyniło je niemal niezniszczalnymi.

Współczesne teczki i torby wykonywane są zazwyczaj z cieńszych i lżejszych skór cielęcych, których żywotność jest znacznie krótsza. Delikatna struktura i bardzo często korygowane lico sprawiają, że nie starzeją się one tak ładnie.

Jeśli chcielibyście mieć codzienną teczkę, która z każdym rokiem będzie nabierać charakteru, to trzeba się skierować właśnie w stronę grubszych skór bydlęcych garbowanych roślinnie. One naprawdę fajnie się starzeją. Skóra ciemnieje, a na krawędziach i powierzchni pojawia się naturalna patyna. Upływ czasu bardzo dobrze wpływa także na klamry i okucia, które wykonano z dobrych materiałów (np. mosiądz).

Fajne torby skórzane można znaleźć w sklepach z odzieżą używaną i na portalach aukcyjnych.


MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 4 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 5
fot. Etsy.com i Bentleys London

KURTKI SKÓRZANE

Ramoneska, pilotka, kożuch – wszystkie te skórzane okrycia wierzchnie mogą służyć nawet kilkadziesiąt lat, jeśli będą uszyte z dobrej skóry, a właściciel będzie o nią dbał. Przetarcia, odbarwienia od słońca i trwałe zagniecenia skóry nadają takim kurtkom wyjątkowego charakteru i bardzo często wyglądają lepiej niż egzemplarze nowe prosto ze sklepu. Zresztą wielu współczesnych producentów sztucznie postarza swoje skórzane kurtki, o czym pisałem na wstępie.

PASKI, RĘKAWICZKI I GALANTERIA SKÓRZANA

Paski, portfele, rękawiczki, skórzane etui i inne drobne akcesoria mogą być przykładem szlachetnego starzenia się przedmiotów. W związku z tym, że mają częsty kontakt z naszymi dłońmi i odzieżą (szlufki, kieszenie), to proces ich patynowania przebiega jeszcze szybciej niż w przypadku butów, kurtek czy toreb.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 8 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 7  MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 17fot. styleforum.com

KURTKI Z DEMOBILU

Współczesna moda męska od dawna czerpie inspiracje z dawnej odzieży militarnej. Wiele ubrań popularnych marek wzorowana jest na wojskowych klasykach sprzed kilkudziesięciu lat, ale swoich zwolenników mają także ubrania z demobilu, czyli faktycznie pochodzące z magazynów wojskowych, a nie tylko nimi inspirowane.

Ogromną zaletą takich ubrań jest to, że były one szyte według bardzo wysokich standardów jakościowych. Te ubrana miały przetrwać trudne warunki i do ich produkcji używano i nadal się używa zupełnie innych tkanin niż w kolekcjach marek odzieżowych. Wielu uważa, że takie rzeczy są nie do zdarcia, a z upływem czasu nabierają charakteru. Po kilkudziesięciu latach leżakowania w magazynach nadal wyglądają dobrze i co najważniejsze – autentycznie. Produkty te mają spore wzięcie wśród sympatyków wysokiej jakości odzieży, a w wielu krajach są nawet specjalistyczne sklepy z drogą i wyselekcjonowaną odzieżą z demobilu.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 9


ZEGARKI VINTAGE

Zegarek który ma kilkadziesiąt lat i nie był przez ten czas poddawany gruntownym renowacjom też może wyglądać pięknie. Moda na zegarki vintage ma coraz więcej zwolenników w Polsce, a na świecie już dawno je doceniono. Ich wyjątkowość polega na tym, że zazwyczaj są to modele, które dzisiaj nie są już produkowane, mają oldskulową stylistykę, nieco inny format i autentyczne ślady zużycia. To tak jak z antykami – niby produkowane są repliki starych mebli i co jakiś wraca moda na styl klasyczny, ale nic nie zastąpi oryginałów o długiej historii.

Dużą zaletą zegarów vintage jest też to, że wszystkie modele wyprodukowane przed rokiem 1972, były napędzane mechaniczne. Takie zegarki mają duszę. Mogą być pięknym i wyjątkowym dodatkiem na męskim nadgarstku, który wybije się na tle nowych, lśniących modeli współczesnych.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 23 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 24 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 25 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 27 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 28 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 29 MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 30
wszystkie zdjęcia z ebay.co.uk 

DŻINSY Z SUROWEGO DENIMU

Raw denim to prawdopodobnie jeden z najlepszych przykładów tkanin, które ładnie się starzeją. W dużym skrócie – to specjalny rodzaj dżinsu, który w procesie produkcji nie jest prany, barwiony i zmiękczany. Jest to po prostu surowa tkanina dżinsowa z której szyje się najczęściej spodnie i w takiej formie trafiają one od sklepów.

Nie są one poddawane żadnym procesom postarzania (pranie, płukanie, przecieranie), co jest standardem w produkcji większości współczesnych dżinsów. Raw denim ma najczęściej kolor ciemnego granatu i jest dość sztywny. Przetarcia, przebarwienia, załamania tkaniny robią się w sposób naturalny, przez co każda para już po kilku tygodniach używania wygląda inaczej.

Warto podkreślić, że kilkadziesiąt lat temu taki dżins był standardem, dzisiaj jest rzadkością, bo od kilku dekad na rynku dominują spodnie dżinsowe, które są postarzane już w fabryce. W kilka minut doprowadza się je do stanu, które normalnie uzyskałyby najwcześniej po kilku miesiącach noszenia.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 11fot. dappered.com

fot. Pinterest

Oczywiście zwykłe dżinsy, uszyte ze dobrej tkaniny (nie raw jeans) też z czasem nabierają charakteru, ale nie są tak spektakularne zmiany jak przy surowym dżinsie.

BIŻUTERIA MĘSKA

Metale szlachetne, podobnie jak dobra skóra czy naturalne drewno, nabierają wyjątkowego wyglądu wraz z upływem czasu. Na aukcjach internetowych i w antykwariatach można znaleźć piękne spinki do mankietów, kołnierzyków i krawatów, które mają kilkadziesiąt lat i mimo tego, że widać na nich upływ czasu, to zazwyczaj jest to zaletą, a nie wadą.

Srebro i złoto z naturalną patyną mają to „coś”. W dodatku w wielu przypadkach są to unikalne wzory, produkowane ręcznie przez jubilerów-rzemieślników. Takie przedmioty trudno teraz kupić w popularnych sieciach jubilerskich, gdzie np. jeden wzór spinek mankietowych produkowany jest w tysiącach egzemplarzy.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 12 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 13 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 15 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 16fot. etsy.com

Skoro jesteśmy przy temacie biżuterii, to muszę także wspomnieć o nieco większych metalowych dodatkach, które mimo upływu lat, nadal mogą robić ogromne wrażenie. Mam tu na myśli papierośnice, piersiówki i wizytowniki. Srebrne egzemplarze z początku ubiegłego wieku potrafią  kosztować nawet kilka tysięcy złotych i w wielu przypadkach to małe dzieła sztuki.

MrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 37 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 34 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 35 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 36 fot. etsy.comMrVintage pl Im starsze tym ładniejsze 32fot. allegro.pl

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
88 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
9 lat temu

Strzał w dziesiątkę z tym artykułem pozdrawiam Michał

Lukasz T.
9 lat temu

Oj jak ja kocham takie majace dusze ubrania i buty. One „zyja” razem z wlascicielem i maja swoja historie jak on sam :) Like ode mnie za ten wpis, jakze smaczny. Mam jedna dziesiecio juz letnia pare jeansow typu raw-denim, sa piekne, starzeja sie powoli a kazdy rok noszenia naklada na nie nowe zagniecenia, odbarwienia, one maja wlasne zycie :) Skorzana kurtka i buty marki Alden Indiany Jonesa sa swietnym przykladem takich pokrytych patyna elementow garderoby. Dlaczego Barbour swoje oryginalne, klasyczne woskowane kurtki robi tylko w czerni….? ps. kupilbym dobre wino za pomoc w znalezieniu tej kurtki typu M65 ze… Czytaj więcej »

Rdk
9 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Woskowane kurtki Barbour są świetne. Niestety nie można ich normalnie prać (wyłącznie zimna woda bez detergentów), co dla mnie jest dyskwalifikujące.

Lams
9 lat temu
Reply to  Lukasz T.

Co do kurtki to na pewno nie jest M65, raczej bym stawiał na M50 albo M51. Albo jakąś replikę tychże. M65 jest zapinana na napy, nie na guziki; nie ma klasycznego kołnierza tylko stójkę wychodzącą na równo z pół kurtki. No i ciut inaczej wygląda wykończenie rękawa ;) Jeśli chodzi o to gdzie kupić to możesz poszukać sklepów oferujących repliki, kilka powinno być. Albo jakieś ebaye i inne takie jeśli wolisz już schodzone. Jeśli wolisz konkretnie M65 to zajrzyj na polskie forum o emkach, tam powinno być wystarczająco dużo informacji żeby dało radę wyłuskać z internetów jakąś kurtkę dla siebie… Czytaj więcej »

mariusz
9 lat temu

świetny artykuł, ja ostatnio upolowałem stare loake 1880 i również podzielam zdanie im starsze tym ładniejsze.

Zbigniew
9 lat temu

tak ? propos kurtek Barbour, ciekaw jestem jak wyczyścić podszewkę. W instrukcji jest kategoryczny zakaz prania wodnego i chemicznego. Oczywiście mam na myśli kurtkę woskowaną. Kurtka jest ciemno granatowa ale podszewka jasna i wymaga wyczyszczenia. Może Pan Michał ma jakiś pomysł?

Kuba
9 lat temu

A ja już od roku noszę mechaniczny zegarek marki Raketa (Made in USSR) po dziadku, wyprodukowany w latach 50-tych. Oryginalną bransoletę wymieniłem na skórzany pasek, oddałem do zegarmistrza na gruntowne czyszczenie mechanizmu (kasowanie luzów, oliwienie itp). Zegarek prezentuje się świetnie i z wielką przyjemnością nakręcam go co rano :)

doors58
9 lat temu
Reply to  Kuba

Tylko nie przesadzajcie z tym patynowaniem rzeczywistości. Ja mam Wostoka z komunii (1966). Traktuję go jako pamiątkę, mam sentyment, ale żeby był ładny to bym nie powiedział.

Gisch
9 miesięcy temu
Reply to  doors58

Uroda zegarka to kwestia gustu, niemniej zegarki z tych lat potrafią być i bardzo ładne, i bardzo tandetne. Jak najbardziej jednak zegarek marki Rakieta może się podobać, choć oczywiście pod względami prestiżowymi czy mechanicznymi niekoniecznie dorówna szwajcarskim czasomierzom z tego okresu.
Osobiście najwyżej cenię zegarki z lat 40-60, estetycznie tarcze wznosiły się na najwyższe wyżyny (potem nowoczesność i minimalizm przełamał klasykę), a dopracowanie mechanizmów pozwala używać ich nawet dzisiaj.

Agnieszka
9 lat temu
Reply to  Kuba

Ja od ponad dwóch lat noszę tylko radzieckie Poljoty. Sprawne, ładne, oryginalne, tanie i mechaniczne :)

MatZack
9 miesięcy temu
Reply to  Agnieszka

Aktualizacja po ośmiu latach – już niestety nie są tanie…

Patryk
8 miesięcy temu
Reply to  Kuba

Jeżeli pański zegarek po dziadku jest z lat 50tych, to śmiem twierdzić iż oryginalnie był kupiony na pasku. Jeżeli miał branzoletę sygnowaną marką,, rakieta,, to raczej dziadek dokupił tą branzoletę znacznie później. W latach 50tych zegarki męskie na branzoletach to była rzadkość.

Monika Stankiewicz
9 lat temu

Panie jak zwykle mają gorzej – w damskiej garderobie ze staroci naprawdę dobrze wygląda tylko stara, najlepiej odziedziczona po przodkach biżuteria… No, może jeszcze zwolenniczki rockowego stylu mogą się cieszyć ze starej, skórzanej ramoneski.

Karolina
9 lat temu

Biżuteria tak, ale też torebki, jedwabne apaszki, kapelusze i inne dodatki.
Mam też trochę sukienek i spódnic, które nieźle wyglądają. Niedawno
znalazłam nylony po babci w dobrym stanie.

Monika Stankiewicz
9 lat temu
Reply to  Karolina

Też mam parę ładnych staroci, ale zasada jest taka, że czas nie dodaje im urody, co najwyżej trafiają się rzeczy, które się „dobrze trzymają”.

Polly
9 lat temu

Ja mam kilka torebek vintage i uwielbiam to, że nie wyglądają jak nowe, ale właśnie pięknie się starzeją. Skórzane „buciory” też lubię takie z charakterem, świetnie służą na spacerach, czy nawet w codziennym użytkowaniu, kiedy mam dużo chodzenia. Szczerze mówiąc to nie widzę żadnej różnicy w tym aspekcie między kobietą, a mężczyzną :)

Karolina
9 lat temu
Reply to  Polly

Właśnie też tego nie widzę. Albo się to lubi, albo nie. I tyle w temacie.

Pshemeq
9 miesięcy temu

Moja siostra i kuzynka wręcz walczyły o kaszmirowe swetry i zegarki po babci, I to nie tylko z powodów sentymentalnych, ale też czysto utylitarnych. Tak się pożarły, że dziś niezbyt chętnie odzywają się do siebie. Czyli jednak warto było :-)

MatZack
9 miesięcy temu
Reply to  Pshemeq

Mam wrażenie, że występuje tu też ciekawa gradacja – rzeczy po rodzicach są przeważnie obciachowe, co najwyżej nostalgiczne. Po dziadkach – vintage, klasyka, już takich nie robią. Po pradziadkach – bezcenny zabytek.

Gisch
9 miesięcy temu
Reply to  MatZack

Nic specjalnie dziwnego, rzeczy przedwojenne to już nierzadko unikaty, po wojnie jakość poleciała znacznie, ale jeszcze do głowy ówczesnym producentom nie przychodziło wtedy, że można produkować taki chłam jak kilkadziesiąt lat później. Druga sprawa to moda, takie wąski/szerokie nogawki są modne niemal naprzemiennie, więc nic dziwnego, że bezpośrednio poprzedzające współczesność rzeczy są uważane przez ogół za passé.

Szymon
9 lat temu

Fenomenalne zegarki! Delbana i Helios genialnie się prezentują!

Bonia
9 lat temu

Świetny tekst, z rzeczy męskich przychodzi mi na myśl jeszcze zapalniczka zippo i brzytwa dziadka w pięknej oprawie.

Andrzej
9 lat temu

Od kilku tygodni noszę kurtkę Barboura, którą dostałem w prezencie od żony. Model z serii Interntional z kolekcji Steve McQueen. Super wygodna, bardzo dobrze leży. Jednak z jej oddychalnością nie jest najlepiej, ale być może temperatury bywały już po prostu za wysokie.
Ciekaw jestem ile czasu minie zanim nabierze charakteru i się nieco znosi :)
Chyba w moim przypadku całe lata, bo raczej dbam o rzeczy.

softshell
9 lat temu
Reply to  Andrzej

Andrzej to sprawa indywidualna. Zależy jak często jej używasz i w jakich warunkach jest wykorzystywana i jak o nią dbasz. Moja ma prawie 2 lata i już powoli nabiera swojego charakteru.

Mario Bertulli
9 lat temu

Wspaniała selekcja skórzanych akcesoriów i butów! Bardzo inspirujące zdjęcia.

lukasz
9 lat temu

Artykuł „sponsorują” buty wolverine, szkoda że nic o nich napisałeś. Byłem w zeszłym roku w USA i raz wybrałem się do sklepu na zakupy, jak zobaczyłem te buty to się zakochałem. Trzy razy chodziłem mierzyć, aż w końcu kupiłem buty za 349$ Wolveriny 1000 Mile McClean Cap-Toe i nie żałuję. To chyba najlepsze buty jakie kiedykolwiek miałem, absolutnie warte każdego wydanego USD. Buty są starej daty, prawdziwy koń roboczy, uwielbiam je nosić cały dzień na nogach. Skóra niby twarda, ale po rozgrzaniu na nodze robi się miła i miękka. Nosząc te buty czuję się tak jak ludzie kilkadziesiąt lat temu,… Czytaj więcej »

m&m's
9 lat temu
Reply to  lukasz

lukasz, mógłbyś napisać, jak te buty spisują się w zimie? Bo na następny sezon jesienno-zimowy chcę kupić albo właśnie Wolveriny 1000 Mile, albo Aldeny Indy.

Velahrn
9 lat temu
Reply to  m&m's

Buty ze skórzaną podeszwą na zimę? Fatalny pomysł. Będziesz się ślizgać, taka podeszwa nie izoluje również od zimnego podłoża.

lukasz
9 lat temu
Reply to  m&m's

Zgadzam się z Velahrnem, na zimę nie jest to najlepszy pomysł. Ja co prawda moje podzelowałem gumą ale i tak mimo wszystko na śnieg ich nie zakładałem. Przy chłodzie ok, ale but nie jest ocieplany, więc szału nie ma.

Marc
9 lat temu
Reply to  m&m's

Witam, pozwolę sobie odpowiedzieć koledze, bo jestem użytkownikiem Wolverinów . Zależy , na jaką zimę, jeśli zima lekka i bezśnieżna, to mogą być, ale w zasadzie są to buty w naszym klimacie idealne na wiosnę i jesień, na zimę to raczej coś z podeszwą commando. Oczywiście mozna wolveriny podzelować, albo od razu kupić wersję podzelowaną ( np.Morley)

Marc
9 lat temu
Reply to  lukasz

Witam, cieszę sie, ze wreszcie o wolverinach , bo to rewelacyjne buty; niestety, są niebezpieczne, bo mozna się w nich zakochać, . Szczegóły sa na stronie producenta, ja tylko odnotuję fakt ważny, że wolverine 1000 mile robione są w dwu wersjach, D- dla szczuplejszych stóp i 3E – dla osób z szerszymi stopami. kiedy już dobierzemy właściwy rozmiar, nie za duży i nie za mały, to można w nich chodzić cały dzień i noc i dzien i nie ma sie dośc. Sa ze skóry tłuszczowej, wiec się ich NIE PASTUJE, tylko od czasu do czasu natłuszcza, też nie za często.

Lukasz
9 lat temu

Z butów najładniej starzeje się RedWing, zdecydowanie ;)

A w ogóle najpiękniej i najszlachetniej zawsze starzeją się dodatki ze skóry naturalnej. Idealne zestawienie RedWing + raw selvedge denim (z tym niepraniem nie przesadzajmy – rok spokojnie można przechodzić przed pierwszym praniem :)) + dodatki ze skóry naturalnej.

Last edited 9 miesięcy temu by Mr. Vintage
Rafal
9 lat temu

Bardzo wartościowy artykuł. Pozdrawiamy

Łukasz
9 lat temu

Zegarki Vintage są przepiękne!

Pozdrawiam!

Andrzej69
9 lat temu

Tak mama kilka starych klasyków w swojej ubiorowej stajni: – Kurtka M65, z 1979 r. ostatni kontrakt najsłyniejszej firmy Alpha dla US Army – druga z końcówki ery srebrnego zamka z kontrakt z roku 1967 i jest zajebista w wykonaniu i noszeniu – t-shirt Barbour, gruby, mięsisty dla rajdowców 25 letni z serii dla S. McQuen – zegarek, czarna Omega Constalation z roku 1955, która do dziś utrzymuje klasę dokładności chronometru – dwie bluzy wojskowe „slan pocket” z krzywo doszytymi kieszeniami na klatce piersiowej jedna szyta przez ETOWAH z roku 1969, druga Apparel 1969 r, na chodzie, noszone od kilku… Czytaj więcej »

gregor
9 lat temu

Nie znoszę produktów sztucznie postarzanych, gdyż wygląda to nadzwyczaj śmiesznie- jak przedszkolak z brodą a la Św, Mikołaj.

Aleksander
9 lat temu

Witam
Mam do Pana pytanie dotyczące spodni uszytych z raw denim. Mianowicie czy są na rynku spodnie uszyte z tego materiału, ale w kroju nie będącym rurkami? Konkretniej coś w kroju levi’s533?

KM
9 miesięcy temu
Reply to  Aleksander

Polecam zerknąć na https://statement-store.com/collections/jeans
Przerabiałem wiele marek i w przypadku surowego denimu rurki sie nie sprawdzają…

Grzegirz
9 lat temu

Zgadzam się w 100%! Problem w tym, że to „dochodzenie” rzeczy jest czasami zwyczajnie niemożliwe, gdyż rzeczy sprzedawane przez sieciówki, zwyczajnie nie wytrzymują próby czasu, nawet jeśli wykonane są z dobrej jakości materiałów :/

sylwek
9 lat temu

Dzień dobry! Gratuluję ciekawego artykułu. Do tej listy dodałbym stare męskie parasole, niedawno kupiłem na ebayu parasol firmy Paragon Fox, po prostu rewelacja. Od czasu do czasu kupuję sobie stare mechaniczne zegarki produkcji szwajcarskiej, takie małe hobby, nawet niedrogie. Nie będę odnosił się do tego jakie ja zegarki lubię bo to nie ma większego znaczenia – ile osób tyle upodobań. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na jedną rzecz, którą w starych zegarkach uwielbiam, a mianowicie ich rozmiar, są dużo mniejsze niż współczesne zegarki co czyni je wygodniejszymi do noszenia i lepiej się prezentującymi (zwłaszcza kiedy nosi się dużo koszul, a ja… Czytaj więcej »

Arkadiusz
8 lat temu
Reply to  sylwek

oj, 40-42 to nie jest kobyła! zegarki w rozmiarze 38-40 produkowane były już w latach 50 i 60 a nawet wcześniej. Kobyła to 45 mm, wszystko zależy do nadgarstka, poniżej 34 mm dzisiaj to wielkość damska. Klasyki z lat 60, których mam sporo rzadko mają mniej niż 34 mm bez koronki, garniturowe Vetty z lat 50 to już ok. 38 mm ale i mniej np. militarny majak z przełomu lat 40/50 tylko 32……. radzieckie poljoty de luxe, a więc zdecydowanie eleganckie zegarki zaczynają się od 35 mm…. Roamer z lat 60/70 to 36 mm, więc rozmiar 40 mm jest nadal… Czytaj więcej »

Inny Michał
9 miesięcy temu
Reply to  Arkadiusz

Współczesne zegarki mają wielkość pizzy. Te klasyczne częściej miały wypukłe szkło. Były
? jak dla mnie ? zdecydowanie ładniejsze od wielu współczesnych modeli.

Arkadiusz
8 lat temu

Kocham stare zegarki, mam sporą kolekcję (omega, wyler, vetta, roamer, oris, poljot, rakieta, wostok majak. slava, seiko, breitling również damskie) Pozdrawiam

KM
9 miesięcy temu

Niektóre rzeczy wyglądają pop prostu lepiej jak się zestarzeją… Czesem tylko ciężko zacząć. Red Wingi czy dobre portki z surowego denimu wymagają cierpliwości a przy wartosciach powyżej 16OZ także odporności na ból :-) Ale warto. Mam w rotacji kilka par spodni i one po prostu są coraz lepsze.
Warto patrzeć na wyprzedaże i szperać po Stanach. Aha, warto też te rzeczy naprawiać, one nie chcą przestać żyć!!! Na razie trzecia podeszwa w butach i nie chcą się poddać…

IMG_2886.jpeg
KM
9 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Tak, to prosty i relatywnie tani proces. RedWing ma swoje rekomendowane warsztaty w Niemczech i Holandii. Około 70euro + wysyłka. Teraz widzę, że podrożały (https://www.wijsmanschoenherstellers.nl/en/red-wing-repair) ale w Polsce nikt nie chciał się podjąć… Aha, buty są z 2010 roku :-) Teraz już tylko do prac ogrodowych, ale nie potrafią umrzeć… 1000mile są przy nich jak baletki :-)

teodor
9 miesięcy temu
Reply to  KM

1000 mile są podobno przereklamowane i cenią się ponad oferowaną jakość. Tak przynajmniej twierdzi koleś z kanału YT Rose Anvil, który rozcina buty i ocenia wykonanie. Chyba się zna. Wiem, że takich informacji w sieci jest pełno, ale i tak zapytam – czego używasz do pielęgnacji? Ja swoją pierwszą parę RW póki co traktuję tylko tłuszczem.

KM
9 miesięcy temu
Reply to  teodor

Użyywam Mink Oil od Tarrago, zupełnie wystarcza, przyciemnia mocno skórę, ale dzięki temu potem ładnie wychodzi patyna.

M.
9 miesięcy temu

O, już kiedyś miałem pisać. Przydałby się szerszy artykuł o teczkach :)

lolo
9 miesięcy temu

Mr. Vintage gdzie kupić takie dżinsy z surowego denimu z Japonii? Masz jakieś sprawdzone sklepy?

lolo
9 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Dziękuję. A coś w UE?

lolo
9 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

jeszcze raz dziękuję

przypadkowy czytelnik
9 miesięcy temu

Im starsze tym ładniejsze…. to są, ale te outfity z 2015 roku. Podobają mi się bardziej niż współczesne. Tylko raw denim mi przeszedł, nie potrafię się aktualnie zmusić do chodzenia w dżinsach. Chyba się starzeję…

czytelnik
9 miesięcy temu

Ja chyba się tez już ładnie postarzałem bo pamietam jak ten artykuł pojawił się po raz pierwszy na blogu :(

Przemysław
9 miesięcy temu

Znoszone woskowane kurtki wyglądają na brudne i zużyte, wydaje mi się że mężczyzna w takiej kurtce mógłby być źle odebrany przez otoczenie. No chyba że to kurtka do lasu, na grzyby wtedy ok.

MatZack
9 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Bo to w założeniu są kurtki właśnie do lasu, stajni, na łąkę… wszędzie, gdzie jest blisko natury;) Na tym właśnie polega ich urok i – w pewnych środowiskach – prestiż, bo są dowodem, że właściciel ma czas i środki na takie aktywności.

Paweł
9 miesięcy temu

Mam piękną dżinsową koszulę Diesel z 2003 roku, w momencie zakupu była ciemnogranatowa, niemal czarna. Teraz jest bardzo jasnoniebieska z białymi przebarwieniami na krawędziach materiału (kołnierz, mankiety). Z czasem podoba mi się coraz bardziej.
ps to były ostatnie momenty, kiedy Diesel miał metki „Made in Italy”, później już było niestety bardziej różnorodnie.

Sebastian
9 miesięcy temu

Zdjęcia pokazują, jak bardzo moda męska zeszła na psy przez ostatnie 8 lat.

Konrad
9 miesięcy temu

Panie Michale, niedawno pojawiły się nowe produkty w zakładce ,,polecam?.
Czy jest szansa na kontynuacje?

Benriach
9 miesięcy temu

Zegarki vintage są super, często ładniejsze od współczesnych modeli. Niestety, mają jedną wadę: małą średnicę koronki poniżej 40 mm. No a ja mam dość szerokie przedramię i nadgarstek, więc praktycznie każdy zegarek poniżej 40 mm wygląda na zbyt mały, właściwie na damski. Cóż, szkoda…

Stefan
9 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Moda na mniejsze zegarki zdecydowanie już wróciła i każdy liczący się z tym trendem producent oferuje obecnie zegarki poniżej 40 mm.

Pijanista
9 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Tak bardzo się nie sprzedają, że Vacheron Constantin robi 35mm Overseasa, zakup 36mm Explorera to dalej potrzeba niezłej gimnastyki, a Tudor robi 37mm Black Baya.

Benriach
9 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Moda – modą, a zachowanie proporcji to inna sprawa. Jeśli ktoś ma standardowe lub drobniejsze kości, to zegarek 30-kilka mm będzie wyglądał dobrze. Jeżeli jednak ktoś ma grubsze kości przedramienia albo ma grube / mocno rozbudowane przedramię, to taki mały zegarek będzie na nim wyglądał nie najlepiej, a nawet źle. Z drugiej strony nie ma co przesadzać i zakładać na rękę „patelni” 45+ mm. Taki złoty środek jak dla mnie to 40 mm – ale mimo poszukiwań nie widziałem jeszcze zegarka vintage w takim rozmiarze, bo kończą się na 38 mm.

MatZack
9 miesięcy temu

Warto zwrócić uwagę na psychologiczny aspekt całej sprawy – a mianowicie na jakiej zasadzie rzeczy „spatynowane” dodają prestiżu. Chodzi o to, że patyna i zużycie powstają z czasem, ergo widać, że właściciel posiada je „nie od dziś”. Jeśli są to rzeczy drogie – to znaczy, że nie jest nowobogackim. Jeśli związane z wykonywanym zawodem, albo hobby – nie jest nowicjuszem. Wyjaśnia to nieco fenomen przecieranych jeansów – w pierwotnej postaci stanowiło to przekaz w rodzaju „ho, ho, co to ja w tych spodniach nie przeżyłem”. A najbardziej egzotyczny przykład zjawiska, o jakim słyszałem to emaliowane turystyczne kubki zaraz po zakupie… Czytaj więcej »

Jacek K.
9 miesięcy temu

Powiem szczeze jakoś nie przemawia to do mnie ,to naturalne stazenie sie ubran ,wyglada to nie ciekawie ,niechlujnie- wtecz brzydko Też mam sentyment do pewnych rzeczy ,stare ale nie zniszczone to rozumiem Natomusst nowe al’a stare to tak ,świetna alternatywa ,do czegos oklepaneg,Inna rzecz ,unikaty z naturalnych ,kamieni ,metali itd ..,spinki ,papierosnice ,stare pióra, to oczywiscie,że tak; czym starsze tym szlachetniejsze

xgn
9 miesięcy temu
Reply to  Jacek K.

Tak jak nie każde wino nadaje się do leżakowania, tak nie każda rzecz nadaje się do patynowania. Ot np. mam brogsy Berwick, o których po sześciu latach używania na pewno nie mogę powiedzieć, że szlachetnie się postarzały, a raczej, że wyglądają na zajechane do tego stopnia, że medycyna jest już trochę bezradna i ratowanie ich kremami i woskami nic już nie daje. Mam też pasek nieobecnej już u nas marki American Eagle, który po 11 latach wygląda o wiele lepiej niż na początku i nabrał swego rodzaju charakteru. Dla porównania pasek z dużo wyższej półki (TLB Mallorca) zaczyna się łamać… Czytaj więcej »

Gisch
9 miesięcy temu
Reply to  xgn

Berwick to z pewnością nie jest marka naprawdę wysokiej klasy (choć oczywiście to i tak przepaść w porównaniu z różnymi Lasockimi itp.).
Co do pasków, osobiście polecam raszyński AM Leather, mam kilka z różnych skór (od korygowanych po full grain), starzeją się dobrze i wszystkie to naprawdę dobra jakość, a jej stosunek do ceny jest super.

xgn
9 miesięcy temu
Reply to  Gisch

Oczywiście mam świadomość tego, że Berwick to jest taki „entry level” dobrych butów, chciałem po prostu przytoczyć przykład, że buty GYW wbrew temu co czasami można wyczytać u różnych mądrali w Internecie też się po prostu niszczą i zużywają (zwłaszcza, że te moje tyrałem i prowadząc samochód i wycierając o kółka biurowego krzesła). Umówmy się – było to normalne używanie butów, a nie chodzenie po miękkich dywanach czy pozowanie do zdjęć jak to ma miejsce w przypadku Karola. Przypuszczam zatem, że Yanko, Carlos Santos, czy nawet droższe marki skończyłyby tak samo jak moje Berwicki. PS. Dzięki za polecajkę, na razie… Czytaj więcej »

Gisch
9 miesięcy temu
Reply to  xgn

To prawda, mają coś ze stroną od paru miesięcy, ale działa sklep przez Allegro (sprzedawca pasek-net) – ja w zasadzie najpierw trafiłem na ten portal, a potem dopiero na ich stronę internetową, bywały tam kilkanaście % niższe ceny niż na Allegro. Swego czasu zrobiło się o nich całkiem głośno na forum butwbutonierce gdy okazało się, że są podwykonawcami Milera i sami sprzedają identyczne paski co najmniej o połowę taniej. Wracając jeszcze do butów, jakość skór to jedno, ale istotne są jeszcze pielęgnacja (o niej jest dużo nawet na tym blogu; bez właściwego dbania nawet najlepsze buty można szybko zajechać) i… Czytaj więcej »

Last edited 9 miesięcy temu by Gisch
Łukasz
9 miesięcy temu

Często noszę oliwkową bundeswehrkę. Za niedługo stuknie jej 40 lat. Rzecz nie do zajechania. Co ciekawe, po odpruciu niemieckich flag spodziewałem się zobaczyć niewypłowiały odcień zieleni. Zdziwiłem się bo kolor był tak sam jak na reszcie ubrania. Zdziwienie tym większe, bo przecież zielone ubrania płowieją i blakną jak wartość złotówki w obecnych czasach.

Jakub
9 miesięcy temu

Hej, bardzo zależy mi aby dowiedzieć się co to za marka i model buta z pierwszego zdjęcia (brązoqe brogsy longwing z kontrastującym kolorystycznie szwem). Szukam takich butów, a nie mogę znaleźć.

M.
8 miesięcy temu
Reply to  Jakub
Mateusz
7 miesięcy temu

Który odcień kurtek Barbour tak ładnie starzeje? Brąz, czerń, czy oliwka?

Przemek
6 miesięcy temu

Przy okazji artykułu mam takie pytanie: czy Autor zna i poleca może jakieś pracownie w których można zamówić rękawiczki szyte na miarę? Zaznaczę tylko, że chodzi mi o takie pracownie w których zamówienie można złożyć zdalnie i które są firmami z tradycją (nie żadna masówka, nowoczesne technologie itd)

Przemek
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Dziękuję za odpowiedź:-)