Boat shoes, czyli buty żeglarskie

32 komentarze
Boat shoes (buty na łódkę) lub deck shoes (buty na pokład), to jak sama nazwa wskazuje rodzaj butów stworzonych z myślą o żeglarzach. Ten rodzaj butów charakteryzuje przede wszystkim prostota i wygoda. Dzięki tym cechom, już kilkadziesiąt lat temu “buty na łódkę” z powodzeniem weszły do mody codziennej i obecnie to już klasyka stylu casual/sportswear.

Dwa najbardziej charakterystyczne elementy klasycznych boat shoes bezpośrednio nawiązują do zastosowań żeglarskich: biała podeszwa kauczukowa, która nie zostawia ciemnych śladów na pokładzie łodzi oraz skórzane rzemienie przeplatane wokół kostki, które zapewniają stabilność stopy. Dobre buty żeglarskie powinny być w całości (oczywiście poza podeszwą) wykonane ze skóry naturalnej, co zapewni wysoki komfort naszej stopie.

Najpopularniejsze kolory klasycznych boat shoes to granat i odcienie brązu, ale marki, które specjalizują się w tego rodzaju butach maja bardzo bogatą paletę kilkunastu kolorów. Zachęcam przede wszystkim do przejrzenia oferty dwóch najbardziej znanych marek specjalizujących się w klasycznych butach żeglarskich: Sebago i Sperry. W Polsce te marki są dostępne w sklepach żeglarskich a także w Royal Collection Shoes. Niestety ceny są mocno zawyżone w stosunku do cen zachodnich. Buty tych marek ma w ofercie kilka amerykańskich sklepów internetowych, które mają możliwość wysyłki do Polski. W sklepach internetowych buty Sebago model Docksides można kupić za równowartość ok. 300 zł, a w Polsce kosztują ponad 500 zł. Bardzo dobre buty żeglarskie ma również w swojej ofercie marka Timberland, stosunkowo dobrze dostępna w Polsce.

Buty żeglarskie to doskonała propozycja na sezon wiosna/lato. Są bardzo uniwersalne, świetnie będą wyglądać praktycznie do każdego rodzaju spodni o charakterze casual, a więc: jeansy, spodnie chinos czy też bawełniane 5-pockets. Buty te będą również świetnie pasować do klasycznych szortów. Jeśli chodzi o szorty, to oczywiście buty zakładamy na gołą stopę, ewentualnie na “płytkie stopki”, których nie widać po założeniu buta. Jeśli chodzi o długie spodnie, to również sugeruję ten sam sposób.

Góra: wszystkie trzy to Sebago model Docksides 90$
Dół od lewej: Sebago 90$, dwa kolejne to Sperry model Original Seasonal 85$

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

32 komentarzy do "Boat shoes, czyli buty żeglarskie"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Szkoda, że nigdzie w sklepach nie ma białych butów pokładowych.

PS: Super blog, jesli wpisy były by codziennie to bym ustawił na strone startową :)

Alicja Sobolewska
Gość

Fajne zwrócenie uwagi na charakterystyczny dodatek.

Mr. Vintage
Gość

Białe buty? To kojarzy mi się z białymi kozaczkami.

DFashion
Gość

Nareszcie coś dla zapaleńców żeglarstwa i nie tylko :-). Ja wybrałam buty z nowej kolekcji Henri Lloyd – są rewelacyjne, jeśli chodzi o prezencję i bardzo użyteczne na pokładzie (to nie typ “casual”). Zauważyłam jednak, że wielu mężczyzn nosi się po “żeglarsku”, co nie jest zresztą niczym kuriozalnym. Paski, prążki, kolor niebieski jak morze – oto “nowości” tego sezonu. Więcej na http://blog.zielińska.pl
Stopy wody pod kilem :-)

Anonymous
Gość

“Białe buty? To kojarzy mi się z białymi kozaczkami.”

Panie Mr.Vintage, z całym szacunkiem, ale jak można eleganckie białe buty na lato (nie adidasy), w których chodzimy bez skarpet porównywać do białych kozaczków? Buty typu Miami Vice, jakie nosił Don Johnson wg mnie są genialne. Jeśli się mylę, proszę podać sensowne argumenty.

Pozdrawiam,
Piotr

Anonymous
Gość

bagatt również ma w swojej ofercie granatowe deck shoes

Mr. Vintage
Gość

Piotrze, moja uwaga odnosi się do naszej polskiej rzeczywistości, gdzie “eleganckie białe buty” niestety są symbolem wiejskiego kiczu i są uwielbiane przez wyżelowanych chłopaków. Tak więc, nawet zakładając piękne białe boat shoes niezwykle trudno byłoby w naszym kraju pozbyc się takiej etykiety.

Don Johnson swoje białe buty nosił w Miami, a więc w innym klimacie i w innych czasach (lata 80).

Jest wiele męskich ubrań i dodatków, które mogłyby byc stylowe ale nie w naszym klimacie i nie przy naszej mentalności. Przykład: koszule hawajskie, które na wakacjach na Kubie będą wyglądac świetnie, ale na plaży w Sopocie już nie koniecznie. Drugi przyklad: biała lniana marynarka, która w śródziemnomorskim klimacie wygląda ciekawie, a na bladych Polaka wyglada fatalnie.

Ja osobiście nie uznaję koloru białego jeśli chodzi o buty. Nie ma on żadnego “oparcia” w klasyce – poza butami do golfa taki kolor po prostu nie istniał w modzie męskiej.

Anonymous
Gość

Nie nie nie.

Białe golfy nie mogą zostać tak łatwo zepchnięte poza nawias. To klasyka klasyki, absolutny i nieodłączny element inspiracji dawną męską elegancją. I są jednym z kilku dobrych przykładów na białe męskie obuwie w dobrym stylu.

Jasne (białe lub oscylujące wokół bieli, złamanej, koloru “gołębiego”) chukka boots to też bardzo bezpieczne obuwie, nie mające nic wspólnego z kiczem.

White bucks (http://easyandelegantlife.com/wp-content/uploads/2008/06/white_bucks.jpg) – amerykański klasyk.

Białe trampki to już chyba najmniej elegancki przykład, choć o tyle trafny że czarne i białe gościły w tenisowo-sportowych zestawieniach od dawna.

I na koniec loafers, wykańczane białym nader często.

Więc zdanie “taki kolor po prostu nie istniał w modzie męskiej” to bzdura, przy całej mojej sympatii do reszty Pana wpisów. Może w Anglii, gdzie dżentelmeni mieli ograniczone pole do noszenia jasnych butów ze względu na pogodę.

Co do zastosowania białej lnianej marynarki byłbym ostrożny, sam noszę z efektem dobrym, będąc 100% Polakiem o ciemnej mimo wszystko karnacji.

Anonymous
Gość

Czyli nie same buty są złe, ale mogą zostać źle odebrane. Zastanawiam się czy warto z nich rezygnować tylko z tego powodu.

Hawajskie koszule, jak kto lubi, pan Cejrowski nosi je codziennie i moim zdaniem źle nie wygląda. Myślę również, że szkoda byłoby rezygnować z wielu stylów ubioru tylko dlatego, że urodziliśmy się w Polsce. Inna sprawa, to że gentleman ubiera się dla siebie, a nie dla innych.

Racja, że białe/jasne ubrania wyglądają najlepiej na opalonych ludziach, ale ja mowie o okresie w Polsce (środku lata), kiedy temperatury wynoszą około 30 stopni i ludzie, którzy wychodzą czasami z domu, są naprawdę opaleni. W Polsce wygląda to tak, że zakłada się wtedy sandały (+ skarpety :)) lub japonki i krótkie spodenki. Lniane ubranie + białe buty myślę, że w takim wypadku nie zostały by odebrane negatywnie.

Co do koloru białego.. moim zdaniem białe ubranie/buty wygląda dobrze o ile tylko jest czyste. Tak sie sklada ze polscy mezczyzni butów czyścić nie lubią. Biały kolor to kolor letni, nadaje się więc głównie na lato. Kiedy mamy lato i ubierzemy się w lniane ubranie, to myślę, że średnio tam pasują ciemne mokasyny – burzą harmonię. Moje małe spostrzeżenie, to że ciemne mokasyny (nawet na bosą stopę) i nistety czesto przybrudzone, z kilku metrow nie roznia sie prawie wcale wygladem od standardowych wiazanych butow eleganckich. Osoba ktora nie zwraca szczegolnie uwagi na ubrania, z pewnością nie zauważy wtedy, że ubralismy letnie buty.

PS: Jak sam Pan wspomnial w jednym z wcześniejszych wpisów, moda Vice City powraca :)

Pozdrawiam,
Piotr

Mr. Vintage
Gość

“Jasne (białe lub oscylujące wokół bieli, złamanej, koloru “gołębiego”) chukka boots to też bardzo bezpieczne obuwie, nie mające nic wspólnego z kiczem.”

Gołębie chukka boots jak najbardziej.

“White bucks – amerykański klasyk.”

Faktycznie, przyznaję się do błędu. Zapomniałem o “white bucks”.

Cały czas miałem w myślach chłopaków z dyskoteki w białych półbutach z wywijanym czubem i zapomniałem o tym klasycznym modelu.

“I na koniec loafers, wykańczane białym nader często.”

Akurat białe loafers absolutnie mnie nie przekonują w modzie męskiej.

“Co do zastosowania białej lnianej marynarki byłbym ostrożny, sam noszę z efektem dobrym, będąc 100% Polakiem o ciemnej mimo wszystko karnacji.”

Do ciemnej karnacji jak najbardziej.

Mr. Vintage
Gość

Zapomniałem też o tym, że białe oxfordy uwielbiał Fred Astaire.

Anonymous
Gość

Witam! A ja chciałbym Państwa zapytać, gdzie w Warszawie można kupić klasyczne chukka/desert boots najlepiej w kolorze beżowym lub szarym. Niestety w przeciwieństwie do loafersów czy boat shoes, od których w tym sezonie wręcz uginają się półki sklepowe, znalezienie ładnych desert boots graniczy z cudem.
Chodzi mi o coś takiego:
http://www.harrysoflondon.com/product_info/shoes/all-shoes/bradley-boot-kudu-suede-light-grey

Anonymous
Gość

Dziś byłem na małych zakupach i widziałem je w sklepach typu Massimo Dutti, Zara.

Mr. Vintage
Gość

Massimo Dutti jak najbardziej. Poza tym duży wybór klasycznych chukka ma marka Clarks, ale nie wiem jak to wygląda w polskich sklepach.

Tutaj link do tego modelu:
http://www.clarks.co.uk/find/brand-is-originals/department-is-men/product-is-00111769

Generalnie zamszowe chukka boots w kolekcjach wiosna/lato to rzadkość w polskich sklepach.

Faun
Gość

Witam mr. Vintage. W lipcu wybieram się do Włoch, a jak wiadomo temperatury są ogromne i tu moje pytanie. Co na głowę ? Musi być wygodne i przewiewne oraz dobrze wyglądać. co radzisz?
Pozdrawiam,
Faun!

Mr. Vintage
Gość

Nakrycie głowy powinno być dostosowane do całej stylizacji, zatem trudno mi jednoznacznie doradzić jedno rozwiązanie.

Warto rozważyć następujące nakrycia głowy (uporządkowane od najbardziej formalnych do najmniej formalnych):
– kapelusz Panama,
– lniany kaszkiet,
– czapeczka z daszkiem z cienkiej bawełny lub lnu.

Anonymous
Gość

Dzięki Panowie za info na temat tych chukka boots. Do Massimo Dutti na pewno zajrzę. Natomiast co do Clarks, to u nas nie mają żadnych tego typu butów. W ogóle z tą marką mam problem, bo z jednej strony zdaje się, że to właśnie Clarks wypuścił pierwsze oryginalne desert boots w 1950, jednak wg mnie nie są one za ładne…A jak spojrzę na inne modele Clarks to wręcz mnie odrzuca, jakieś takie toporne i niezgrabne…

Anonymous
Gość

Tak właściwie, to jak się wiąże boat shoes?

Mr. Vintage
Gość

Wiązanie tak jak normalne sznurowadła, czyli kokardka.

Anonymous
Gość

właśnie się zastanawiałem, czy nie powinno się ich wiązać jakoś inaczej. Dzięki :)

Anonymous
Gość

gdzie dostać boat shoes w warszawie?

Mr. Vintage
Gość

Timberland ma je co roku w swoich kolekcjach. Poza tym warto zajrzec do Royal Collection Shoes i dobrych sklepów żeglarskich.

Anonymous
Gość

W jakim sklepie internetowym mozna dostać boat shoes? Zappos, gdzie nie jest spory wybór niestety nie wysyła do Polski.
Ew., gdzie w Krakowie moge je kupic w rozsadnej cenie?

Mr. Vintage
Gość

Na asos.com jest spory wybór i wysyłają tanio do Polski. Poza tym brytyjski Amazon.

W Krakowie zajrzyj do Massimo Dutti, Zara, Timberlanda.

Na Allego jest też spory wybór.

Anonymous
Gość

Ja znalazłem sklep internetowy z Gdańska, który specjalizuje się wyłącznie w boat shoes. Mają niezły wybór, a mówią, że od maja 2011 będzie łącznie ponad 15 modeli. Kupowałem u nich dwa razy (za pierwszym razem wymieniałem rozmiar – bez problemu). Buty są ok, portugalskie – ciekawe kolory. Ich strona to http://www.mokasyny.com (mają chyba jeszcze jakiś sklep na allegro)

Jacek Kijewski
Gość

Jako sprzedawca m.in. boat shoes: klasyczne buty jachtowe muszą mieć podeszwę w “falki”, która chroni przed ślizganiem się – mokra lakierowana powierzchnia pokładu klasycznego jachtu bywa bardziej śliska, niż lód. Laminat też ma tą wadę. Skóra na buty musi być nasączona specjalnym olejem, by nie nasiąkała wodą i nie deformowała się po zamoczeniu. Buty takie NIE SĄ wodoodporne – nie do tego służą – mają tylko przeżyć kontakt z wodą, również słoną.

Jeżeli chodzi o jakoś wykonania, to im firma bardziej z północy, tym lepiej. Najlepsze widziałem produkcji małych, szwedzkich firemek – niestety, zbyt drogie na polski rynek. Klasyka to Dubarry (Irlandia/UK), Quayside (UK), Sail-ho oferuje Moby Dicki (również UK).

Południowe firmy: Hiszpania, Włochy, Portugalia to złe wykończenie szwów, prucie się, zła jakość materiału. Ładny design szybko przestaje być ładny, kiedy but wygląda, jakby się nim pies bawił. Być może uogólniam, ale takie doświadczenia.

Klasyczny styl jachtowy to połączenie brązowego z granatowym. Uchodzi nubuck. Białe mokasyny to coś, na co “żeglarze z północy” patrzą nieco z politowaniem, choć dość popularne na promenadach Morza Śródziemnego.

Marki wspomniane w artykule: Sebago, Sperry, Timberland to jedne z “topowych”, choć nie jedyne, oczywiście. Mi się osobiście podoba kolekcja Dubarry, choć ceny z górnej półki (ale jakość też).

Anonymous
Gość

Co do wiązanie butów, to nie powinno przypadkiem wyglądać to tak:
http://www.fashionisingpictures.net/photoshoots/timberlandboatshoes2.jpg
?????

trackback

[…] Polecam mój starszy tekst o butach żeglarskich. […]

noname
Gość

Ile kosztuje wysylka do polski butow sperry?

Jakub
Gość

Czy mogę prosić o podanie linków do sklepów internetowych prowadzących wysyłkę do Polski, gdzie zakupie te cudeńka w bardziej przystępnej cenie niż na naszym rynku.

Eryk
Gość

Czy ktoś zorientowany mógłby zdradzić mi czy jest możliwe dostanie w Polsce buty typu white bucks. Przyznam, że myślę o nich już od dłuższego czasu, ale nigdzie nie mogę znaleźć klasycznego modelu.

wpDiscuz