Krótki przewodnik po wełnach

49 komentarzy

Wełna to jedno z najpopularniejszych włókien naturalnych stosowanych w modzie męskiej. Zastosowanie wełny jest niemal tak szerokie jak bawełny, a jednak niewiele osób o tym wie, bo wełna kojarzy się przede wszystkim z ciepłymi kolekcjami jesienno-zimowymi, w których królują dzianinowe swetry, wełniane płaszcze czy dodatki takie jak szalik i czapka. A przecież wełna to nie tylko dzianiny, ale także tkaniny, które w zależności od gramatury znajdują zastosowanie przede wszystkim w produkcji garniturów, marynarek i klasycznych spodni. Męską klasykę trudno sobie wyobrazić bez wełny.

Podstawowe zalety wełny w ujęciu odzieżowym są następujące:

– Wełna bardzo dobrze izoluje ciało przed niskimi temperaturami ale także bardzo dobrze odprowadza wilgoć – to sprawia, że wełna jest doskonałym włóknem nie tylko jesienią czy zimą, ale także w czasie największych upałów. Ubrania wykonane z tkaniny wełnianej o splocie typu fresco przez wielu uznawane są za najbardziej komfortowe nawet przy największych upałach. Komfort takich garniturów czy marynarek jest ponoć dużo większy niż w przypadku lnu.

– Wełna ogrzewa nawet wtedy, gdy jest wilgotna – w czapce czy kapeluszu z wełny nie zmarzniemy nawet przy niewielkim deszczu. Wełna absorbuje wewnątrz włókien nawet do 35% wilgoci. Oznacza to, że wełna może być częściowo mokra, a nie będzie to odczuwalne. Z bawełną jest zupełnie inaczej, bo nawet niewielkie zawilgocenie sprawia, że bawełna staje się chłodna i dotykiem czuć tę wilgoć.

– Włókna wełny są niezwykle sprężyste, co sprawia, że tkaniny i dzianiny wełniane nie są podatne na zagniecenia w takim stopniu jak np. bawełna. Swetry wełniane właściwie nie wymagają prasowania, garnitury z dobrej wełny wysoko skrętnej także nie wymagają częstego prasowania.

– Wełna jest odporna na szybkie pochłanianie zapachów. Naturalna budowa włókien (łuskowatość) wełny sprawia, że ulegają one do pewnego stopnia samooczyszczaniu. Oznacza to, że odzież wełniana nie wymaga tak częstego prania czy czyszczenia jak np. odzież bawełniana, która bardzo szybko chłonie zapachy, kurz i inne zabrudzenia.

Podstawowym surowcem do produkcji wełny jest okrywa włosowa, czyli inaczej sierść. Pod względem ilościowym najwięcej wełny do przemysłu odzieżowego dostarczają owce. Mniejsze ilości, ale pod względem jakościowym bardzo cenione, pozyskuje się z kóz, lam, wielbłądów i królików.

Szczególnym uznaniem w przemyśle odzieżowym cieszą się wełny merynosowe, które w wielu sklepach owiane są mitem produktu premium (na metkach znajdziemy najczęściej oznaczenie “merino wool”). Największym producentem tego rodzaju wełny jest Australia. Wełna typu ?merynos? charakteryzuje się wysoką miękkością i puszystością, jej włókna są bardzo cienkie i sprężyste. Przy wyrobach z wełny merynosowej praktycznie nie ma odczucia gryzienia skóry, co jest charakterystyczne dla wełen pozyskiwanych z owiec zamieszkujących nizinne tereny. Większość materiałów garniturowych jest produkowana właśnie z wełny merynosowej. Wyjątkowe właściwości wełny typu merino wynikają głównie z warunków w jakich żyją te owce- w zimie temperatura spada nawet do -20 stopni C, natomiast latem dochodzi do 40 stopni C. Z wełny merynosowej produkuje się przede wszystkim wysokiej jakości tkaniny garniturowe, cienkie swetry, szaliki a także bardzo cenioną bieliznę termoaktywną.

Kolejnym rodzajem wełny o wyjątkowo dobrej opinii jest kaszmir. Słowo to wywołuje od razu uczucie ciepła, niezwykłej miękkości i ekskluzywności. Surowcem do produkcji oryginalnego kaszmiru jest sierść kóz kaszmirskich zamieszkujących głównie tereny Mongolii i Chin. Włókna pozyskuje się poprzez ręczne wyczesywanie lub skubanie wełny, raz do roku, zazwyczaj na wiosnę. Kaszmir jest jednym z najdroższych włókien, a jedna koza dostarcza rocznie tylko od 50 do 200 gram wełny puchowej. Warto podkreślić, że zdecydowana większość najbardziej renomowanych tkanin i dzianin kaszmirowych jest produkowana we Włoszech, Wielkiej Brytanii i Japonii, a Chiny czy Mongolia są jedynie eksporterem półproduktu – surowej wełny kaszmirowej. W związku z tym, że kaszmir jest bardzo drogim surowcem, to w przypadku marek ze średniej półki spotkamy go najczęściej w postaci dodatków (5-15%) w swetrach, kurtkach i płaszczach.Wyroby wykonane w 100% z prawdziwego kaszmiru spotkamy głównie w ofercie marek z wysokiej półki. W modzie męskiej będą to przede wszystkim szale i swetry, ale także marynarki, płaszcze, skarpety, krawaty. Kaszmir to ciekawy temat na dłuższy wpis i postaram się o to jeszcze w tym miesiącu.

Innym rodzajem wełny pozyskiwanym z kóz jest moher. Kozy angorskie, z których pozyskiwany jest moher strzyże się 2 razy do roku, a z jednej kozy można nawet do 5 kilogramów sierści rocznie. Jeśli chodzi o cechy moheru, to są one bardzo podobne do kaszmiru, a więc wyróżnia je przede wszystkim miękkość, puszystość i delikatny chwyt. Moher ma dużo większy połysk w porównaniu do kaszmiru i cecha ta w modzie męskiej jest wykorzystywana przede wszystkim w tkaninach garniturowych przeznaczonych m.in. na smokingi i inne ubiory na bardziej oficjalne okazje. Dużą wadą moheru jest zdolność do samoistnego filcowania, przez co ten rodzaj wełny stosuje się przede wszystkim w postaci dodatków (5-10%) do innych rodzajów wełen. Wyroby wykonane w 100% z moheru bardzo szybko traciłyby swoje właściwości estetyczne. W modzie męskiej, poza wspomnianymi tkaninami garniturowymi wełna moherowa nie znajduje zbyt szerokiego zastosowania.

Poza kozami i owcami surowiec do produkcji wełny dostarczają także wielbłądy – zwierzęta, które żyją w zupełnie odmiennych warunkach klimatycznych w porównaniu do kóz i owiec. Wełna wielbłądzia charakteryzuje się przede wszystkim większą trwałością w stosunku do wełny owczej i koziej. Włókna sierści wielbłąda są nawet do 70% mocniejsze niż włókna z sierści owiec. W modzie męskiej wełna wielbłądzia znajduje zastosowanie przede wszystkim w produkcji grubych tkanin przeznaczonych na ciepłe płaszcze, najczęściej w naturalnym kolorze camelowym.

Jeszcze bardziej niszowe ale również bardzo cenione są wełny produkowane z sierści alpak i lam oraz z królików angorskich (wełna angorska) To jednak gatunki rzadko spotykane w modzie męskiej.

Kupując produkty z wełny warto czytać przede wszystkim metki ze składem surowcowym. Wełna jest dość drogim surowcem i dlatego większość marek z niższej i średniej półki stosuje tańsze domieszki, a coraz częściej to właśnie wełna jest dodatkiem do innych tkanin i dzianin. Oznaczenie na metce “wełna/wool” domyślnie oznacza wełnę owczą. Jeśli wełna jest innego pochodzenia, to będą to inne oznaczenia (np. merino wool, camel hair, kaszmir, angora). Inne surowce jakie najczęściej pojawiają się jako mieszanki razem z wełną to:

bawełna – dobre rozwiązanie dla osób, które nie lubią gryzącej wełny i chcą mieć dzianinę nie tak ciepłą jak w przypadku dzianiny ze 100% wełny; bawełna zmniejsza także mechacenie się powierzchni zewnętrznej dzianin,

kaszmir – dodatek stosowany dla podniesienia prestiżu wyrobu a także zmniejszający szorstkość wełny owczej,

akryl – bardzo popularny dodatek a także tańszy zamiennik wełny wśród marek z niższej półki; akrylu należy unikać jak ognia – bardzo szybko się mechaci, elektryzuje się, nie jest higroskopijny,

poliamid – podwyższa własności wytrzymałościowe wełny (z tego względu bardzo często jest stosowany jako dodatek w skarpetach), jednak jeśli jest go powyżej 15-20%, to komfort użytkowania spada,

poliester – spełnia podobną rolę do poliamidu, również jest nie higieniczny – chłonie maks. 5% wilgoci,

wiskoza – ma podobne cechy do bawełny, jednak łatwiej ulega rozciąganiu i jest mniej trwała.

Na metkach warto także zwrócić uwagę na instrukcję prania – dzianiny (swetry, szaliki, czapki) zazwyczaj można prać ręcznie w temperaturach do 40 stopni C, natomiast tkaniny (garnitury, płaszcze, kurtki, spodnie) zazwyczaj można prać/czyścić wyłącznie na sucho (np. w pralni chemicznej).

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

49 komentarzy do "Krótki przewodnik po wełnach"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Nie każdy akryl się mechaci, istnieją gatunki włókien akrylowych mało podatne na kuleczkowanie. Sam mam gdzieś taki sweter. Co do pozostałych cech – pełna zgoda. Sam nie lubię akrylu. Warto jednak dodać, że jest to często jedyne “ciepłe” rozwiązanie dla osób uczulonych na wełnę, bo akryl sam w sobie jest hipoalergiczny. No i można go prać w pralce.

JustOneDayStory
Gość

Jak zwykle coś ciekawego i jakże przydatnego!
Pozdrawiam,Emil.

http://www.justonedaystory.blogspot.com

meqoq
Gość

Proponuję przeredagować ten fragment “Ubrania wykonane z tkaniny wełnianej o splocie typu ?fresco? przez wielu uznawane są za najbardziej komfortowe nawet na największe upały. Komfort takich garniturów czy marynarek jest ponoć dużo większy niż w przypadku lnu, który uznawany jest za najbardziej komfortowy materiał na wiosnę i lato.”

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy 23:18
Oczywiście bywają lepsze i gorsze akryle, ale ja mam wyłącznie negatywne wrażenia o tym wkłóknie.

Warto przede wszytkim podreślic, że akryl jest włóknem chemicznym, a wełna naturalnym.

Niestety akryl coraz częściej będzie się pojawiał w kolekcjach tańszych marek jako zamiennik nie tylko wełny, ale także bawełny. Postaram się o wpis na ten temat, bo w ostatnich kilkunastu miesiącach zauważyłem skutki znaczącego wzrostu cen bawełny, o których było głośno ponad rok temu – marki z niższej półki zastępują bawełnę m.in. tanim akrylem.

*meqoq
Dzięki, już poprawiłem.

Anonymous
Gość

Akryl jest akrylem i nikt mi niech nie mówi, że się niekosmaci. Rzeczy z akrylu są jednorazowe po praniu robi się “ścierka?. Więc radze nawet najpiękniejszy sweter odpuścić jak ma w składzie 100%akrylu.Niestety większość sieciówek ma rzeczy z tego sztucznego włókna:

Anonymous
Gość

nie ma to jak bawełna egipska.
wszystkich sztucznych włókien oczywiscie nawet nie tykam

Grzegorz S.
Gość

Michał, a czy pojawi się wpis nt. swetrów (wszelakich typów, golfów, cardiganów), które śmiało można założyć do stroju smart casual, marynarek, ewentualnie semi-formalnych garniturów??

Obecnie mam kilka jasnych i wyrazistych (lazurowy, jasnozielony, błękitny) swetrów i nie wiem z czym to ugryźć. :)
Pozdrawiam

Vislav
Gość

Witaj Michał,
bardzo dobre opracowanie – przewodnik po świecie wełen i wełenek.
W pełni popieram i potwierdzam zastosowanie wełnianych dzianin i tekstyliów we wszystkie pory roku – również latem. Komfort użytkowania ubiorów z tkanin wełnianych ze splotem fresco w wyższych temperaturach znacznie przewyższa lny i bawełny. A o zimie to nawet nie ma co mówić.
W dalszym ciągu wszelkie “sztuczności” nieudolnie naśladują właściwości wełny.

Warto jeszcze wspomnieć o bieliźnie. Jest taka ciekawa strona: Woolpower
Szczerze polecam poczytać. Z kupnem może być trudniej na naszym obszarze.

pozdr.Vslv

Peek
Gość

Bardzo dobry post i jak zwykle interesujący :)
Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

VintageBackpack
Gość

W 100% zgadzam się z opinią o akrylu. Niestety ostatnio sieciówki, które unikały jego domieszek (H&M) wprowadzają akryl do wiekszości produktów. Najgorzej zawsze z tym było u marek Inditexu..ale w tym sezonie to już plaga :/

Anonymous
Gość

Ja również od wielu już lat należę do klubu wielkich orędowników tkanin wełnianych. Nie raz miałem okazję na własnej skórze odczuć zdecydowaną wyższość naturalnych tkanin nad wszelakimi sztucznymi surogatami. Swego czasu sporo eksperymentowałem z marynarkami o zróżnicowanym składzie surowcowym, ale szybko mi przeszło i z wielką przyjemnością przeprosiłem się z poczciwą i niezastąpioną wełną. Tyczy się to zarówno wizytowych garniturów jak i codziennie noszonej dzianiny. Dopuszczam jedynie nieduże domieszki materiałów pochodzenie wyłącznie naturalnego. Co prawda trzeba na takie wyroby wysupłać o wiele więcej zaskórniaków, ale po stokroć warto. O wiele większy komfort noszenia, znacznie dłuższy czas użytkowania, no i jaki efekt estetyczny.

lapikus

Anonymous
Gość

Pański blog w końcu przekonał mnie do tego by patrzeć na metkę ze składem.

W komentarzach wyżej sama prawda. Sieciówki zasypują nas masą produktów z domieszkami. Same w sobie czasem mają “zalety”.

Co pan powie na kurtkę o składzie 80 wełna + 20 wiskoza?

Anonymous
Gość

chociaż jestem kobietą to bardzo lubię Twój blog, świetny wpis, chętnie poczytam więcej o kaszmirze. Ostatnio udało mi się kupić w second handzie sweter MaxMary 100% kaszmiru za 8zł, szok :)

Anonymous
Gość

Chciałbym zapytać o właściwości wełny dziewiczej oraz o od jakiej ceny można zakupić najtanszy sweter 100% kaszmir? W zeszłym roku m&s były takie po 320 podajże, ale nie wiem o ile naprawdę był to prawdziwy kaszmir.

+Immune+
Gość

“Chciałbym zapytać o właściwości wełny dziewiczej oraz o od jakiej ceny można zakupić najtanszy sweter 100% kaszmir? W zeszłym roku m&s były takie po 320 podajże, ale nie wiem o ile naprawdę był to prawdziwy kaszmir. “

Najtańszy sweter wykonany ze 100% kaszmiru widziałem za równowartość ok. 800 złotych. Jest to jednak zakup budżetowy i lepiej zrezygnować ze splendoru i komfortu jaki daje ten materiał i za tę cenę zakupić dwa dobrej jakości swetry wełniane. W przypadku przyzwoitego kaszmirowego swetra trzeba się przygotować na wydatek rzędu min. 500 EUR.

Mr. Vintage
Gość

*Vislav
Sklepów z bielizną z wełny merynosowej znalazłem całkiem sporo, więc z zakupem nie jest tak źle. Ceny także są atrakcyjne, bo są to zazwyczaj nszowe marki specjalistyczne.

*Anonimowy 13:18
Wiskoza jest włóknem dośc słabym i delikatnym. Bardziej polecałbym mieszankę wełny z bawełną.

*Anonimowy 02:21
Wełna dziewicza jest na pewno godna uwagi, ale to włókno rzadko spotykane i drogie. W końcu za wełnę dziwiczą uznaje się tylko tą po raz pierwszy strzyżoną z bardzo młodych owiec.

Właściwości będą podobne do normalnej wełny, tyle że w użytkowaniu będzie bardziej przyjemna w dotyku i bardziej delikatna. Sądzę, że taką wełne można porównac do kaszmiru średniej jakości.

Jeśli chodzi o ceny swetrów z prawdziwego kaszmiru, to ceny podane przez +Immune+ są realne.
Swetry kaszmirowe w cenie do 500 zł bywają w kolekcjach Sisley, Marks&Spencer, Benetton, jednak jest to kaszmir gorszego gatunku – szczegóły w tekście o kaszmirze, który postaram się napisac w tym miesiącu.

Anonymous
Gość

Pytanie do autora. Skąd czerpiesz wiedzę? Styl pisania, jakość teskstów, poprawność językowa może się podobać lub nie (mi akurat się podoba). Ale skąd masz taką wiedzę? Książki, internet, sprzedałeś duszę za wiedzę modową? Wielki szacunek dla Ciebie i tej strony. A z ciekawośći dlaczego nie napisałeś recenzji nowej kolekcji Rage Age by Rafał Czapul? To była taka mała tradycja Twojego bloga.
pozdrawiam

Barb?s-Rochechouart
Gość

Ojej nigdy wczesniej nie spotkalem sie z tak wyczerpujacym opisem wełny:) Doceniam i dziękuję za nową, cenną wiedzę.

———————————–
INDYWIDUALNA MODA ZACHODU
http://barbesrochechouartfashion.blogspot.com/

Mr. Vintage
Gość

*Anonimowy 13:44
Dzięki za miłe słowa.

Wiedza pochodzi z wielu źródeł. Przede wszystkim od wielu lat pracuję w branży odzieżowej, więc mam ciągły kontakt z tkaninami, informacjami technicznymi, szkoleniami branżowymi. Drugie istotne źródło informacji to oczywiście internet: blogi, fora internetowe, strony specjalistyczne.

Inne cenne źródła wiedzy to: książki, czasopisma, artykuły prasowe, informacje prasowe od marek.

Jeśli chodzi o Rage Age, to przyznam szczerze, że nie podjąłem się recenzji ostatniej kolekcji, bo nie widziałem jej na żywo, a zdjęcia katalogowe tym razem są wyjątkowo “mroczne”, bardzo słabo eksponują produkt. Nie było także pokazu mody, więc pełnej kolekcji nie widziałem nawet na zdjęciach czy w relacji video. Sądzę, że ocena kolekcji na podstawie 6-8 zdjęć katalogowych byłaby nieobiektywna.

Anonymous
Gość
Anonymous
Gość

Mr. Vintage to obecnie jeden z najbardziej opinitwórczych blogów, jeden z najpopularniejszych. W samych superlatywach wypowiadał się o nim Rafał Bauer. I nie podesłano do MrV żadnych fotek ukazujących kolekcje Rage Age. Dziwne. Albo inaczej głupie. Każdy kto odrobinę się interesuje modą męską czyta blogi. Recenzja na tak popularnym by się przydała. Chyba, że firma zadowoliła się klientami którzy zostawaiją grube pieniądze w kasach i innych nie potrzebują…

Mr. Vintage
Gość

Fotki dostałem, ale takie jak w katalogu, czyli trudno na ich podstawie wydać uczciwą wobec Marki i Czytelników opinię.

Anonymous
Gość

Bardzo przydatne informacje. W modzie damskiej w tym roku zauwazylam, ze dominuje (NIESTETY!)poliester- i to bez znaczenia czy w sklepach z nizszej polki, gdzie kosztuje 70 zl, czy z wyzszej- i wtedy potrafi kosztowac nawet 500 zl(np.Royal Collection). Masz jakies doswiadczenie ze swetrem/płaszczem, ktorego sklad w 60% stanowi poliester? Pozdrawiam Ann

Anonymous
Gość

Z niszowych tkanin wełnianych jest jeszcze cashgora pozyskiwana z kóz kaszgorskich (skrzyżowanie angorskich i kaszmirskich). Nie wiem, jak z odzieżą męską, ale 30-50% dodatek alpaki w płaszczu nie jest tak niespotykany w przypadku odzieży damskiej.
Akryl stosuje się w ubraniach ponieważ, w przeciwieństwie do tkanin naturalnych, dobrze trzyma kolor i przez swoje rozciąganie (pranie ręczne w 30-40st.C) równoważy kurczenie np. włókien wełnianych.

kanoni3r
Gość

Temat sprzed paru miesięcy ale pozwolę sobie napisać, że w Cubusie widziałem całkiem przyjemne kolorystycznie swetry z wełny owczej oraz merynosowej, odpowiednio za 39,99 oraz 49,99, co za wełnę nie jest raczej ceną zbyt wygórowaną.

trackback

[…] z wełny merynosowej. O jej właściwościach pisałem na blogu w zeszłym roku, zatem odsyłam do tego wpisu, a teraz tylko skrótowo wymienię zalety: taka wełna bardzo dobrze reguluje temperaturę ciała, […]

Adam
Gość

Witam,
a co sądzi pan o swetrze z wełny wielbłądziej?

Przemol
Gość

Świetny przewodnik, aczkolwiek od dwóch lat nie trafiłem na letnie marynarki z wełny – może szukam w złych miejscach? Ale do rzeczy. Zakupiłem nowy płaszcz s.Olivier z mieszanki włeny dziewiczej (75%) poliamidu (20%) i kaszmiru (5%) za niewielkie pieniądze. Zakup był impulsowy – płaszcz pasował do mojej sylwetki, ładny beżowy kolor, brustasza na rękawiczki, biletówka, klapy w szpic…W domu jednak pojawiły się wątpliwości – jak dbać o taki płaszcz w przyszłości, bo już widać po nim chęć do kosmacenia? W dodatku płaszcz jest mocno pomięty. Powinienem zabrać się samemu za prasowanie od lewej strony, czy lepiej oddać do prasowania w pralni chemicznej?

Borówa
Gość

a czy można prosić jakieś rozszerzenie tego artykułu? (z okazji nadchodzącego sezonu zimowego np)?
sporo pojawia się swetrów np z mieszanki angory i nylonu, wygladają swietnie, lecz czy taki wydatek będzie chociaż na sezon czy po kazdym wyjsciu golarka w łapę i dawaj…

mam jeden z takich stwetrow (nylon 70% i angora 30%) – tragedia, kupiłam go z przeceny za 20zł bo już wtedy byl zmechacony mocno. kolejny do jakiego sie przymierzam to a/n 50:50%, czy to wogóle warto czy lepiej za to kupić coś z merynosa i darować sobie taki zestaw?

Krzysia
Gość

Genialny blog! Genialne rady i porady!

Po przestudiowaniu powyższego wpisu oraz wpisu “Akryl, czyli pseudowełna” zrobiłam generalny porządek w mojej szafie i nikt tam nie znajdzie ani 1% akrylu :)

Dziękuje! :)

Anna
Gość

Witam serdecznie!
Ostatnio kupiłam szalik włoskiej firmy Missoni, który ma w swoim składzie 50% wełny i 50% akrylu. Na metce zaznaczono: prać chemicznie. W związku z powyższym mam pytanie: czy mogę szalik prać ręcznie w letniej wodzie? Nie wyobrażam sobie oddawać go do czyszczenia za każdym razem, gdy będę chciała go odświeżyć.
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
Pozdrawiam Anna

Wiesiek
Gość

Miałem w okresie wczesnomłodzieńczym sweter z wełny wielbłądziej. Prawdopodobnie byłem kolejnym właścicielem tego cudownego przyodziewku- wujek podarował mi go z wielkim pośpiechem, zachwalając jego główne zalety: trwałość i doskonałą ochronę przed zimnem. No cóż, gdybym go używał systematycznie, pewnie zostałbym świętym eremitą- wielu z nich zakładało na nagie ciała straszliwie gryzące włosiennice. Ten cudowny sweterek wgryzał się w moje młodzieńcze ciało nawet przez podkoszulek i koszulę flanelową . Próbowałem się przyzwyczaić, ale zachowywałem się jak osobnik dotknięty ADHD, zrezygnowałem więc z egzotycznego swetra. Nie pamiętam już, czy znalazł się następny kandydat na ascetę. Wiem natomiast, że nigdy więcej wielbłąda na własnym grzbiecie, wolę odwrotną konfigurację. Pozdrawiam Mistera Vintage’a, niech uświadamia rodaków płci brzydszej.
p.s. Pewien sklep internetowy Peruart z Brwinowa oferuje swetry z zawartością 80% alpaki za 100 lub niewiele więcej złotych. Na innych aukcjach podobne kosztują co najmniej trzykrotnie więcej. Coś mi się zdaje, że Indianie, którzy owe tanie cudeńka dziergają, zamieszkują okolice dżungli wielkomiejskiej o swojskiej nazwie Warszawa lub autentyczni potomkowie Inków do akrylu łaskawie dorzucają śladowe ilości prawdziwej alpaki. Tak czy siak- sprawa wymaga zbadania, tym bardziej, że jest to sklep wielobranżowy (można tam kupić wyroby Cepelii inkaskiej).

Boba
Gość

Jakim pięknym językiem napisany jest ten komentarz :’) chcę żeby dyskusje pod wszelkimi artykułami zdominowały Wieśki ;)

Janusz
Gość

Idzie zima. Gdzie mozna kupic cieple elegancie welnianie spodnie w rozsadnej cenie? Albo zapytam inaczej – co jakie spodnie nosza eleganccy mezczyzni w zimie, żeby im nie bylo zimno?

Gracjan
Gość

Jak masz pralkę z ultra carem to już strachu o pranie nie ma. Byle odpowiedni tryb włączyć ;)

Monika
Gość

Witam kupiłam sweter w 60 procentach z akrylu 10 z wełny i trochę się rozciągnal. Chciałam go nieco skurczu i pomyślałam że jak zamocze go w bardzo gorącej wodzie 60 stopni to się zejdzie ,ale jeszcze chyba bardziej się rozciągnal. W jakiej temperaturze się skurczy? Pozdrawiam

Anonim
Gość

Garnitur firmy Bytom 54% poliester, 44% wełna 2% elastan – co Pan sądzi o takim składzie?

Madzior
Gość

Dla mnie od kilku miesiecy niezastąpionym materiałem jest wełna merino, a dokładnie podkoszulek z wełny merynosów który dostałam w prezencie. I tutaj niespodzianka że producentem jest marka Woolmed – polski producent :-)

Kosma
Gość

Zechcesz wyrazić swoją opinie o nowej kolekcji SS a dokładnie garniturze Jord Hudson
http://eu.suitsupply.com/pl/suits/jort-hudson-3p-niebieski-gładki/P4063.html?utm_medium=social&utm_source=facebook&utm_content=SBL_P4063?
Czy nadaje się do zdekompletowania i noszenia oddzielnie jako marynarki? Czy połączenie kaszmiru i jedwabiu nie powoduje, że garnitur jest trochę “świecący”, a przede wszystkim bardzo delikatny?

fantel
Gość

Zasada jest prosta… Mam wymagające ciuchy do pralnia to Iron Master je odbiera. 30 zł od kg, z dowozem. Takiej tego nie da się zrobić, ale oczywiście wiele zależy od danego przypadku, od danych ciuchów – ogólnie wszystko jest do ogarnięcia…

Zbigniew
Gość

Przede wszystkim, powinno się wreszcie zwrócić uwagę na grubość tkanin stosowanych do produkcji klasycznych spodni. Obecnie spodnie są cienkie, rzadko tkane, często prawie w ogóle nie zawierają wełny, przez co w tych spodniach jest po prostu zimno. Nie pomagają włożone pod spód długie kalesony (wełnianych nie uświadczysz, bawełniane nie dość ocieplają, akrylowe też nie zastąpią wełny). Przecież na spodnie się już nic nie wkłada (podczas gdy na marynarkę – gdy się wychodzi na mróz – wkłada się płaszcz czy kurtkę), czyli to spodnie powinny być cieplejsze niż marynarka (a zawsze jest odwrotnie). Ja np. marznę dołem, natomiast bardzo źle znoszę ciepłe ubranie górą, czyli nie mogę nigdy siedzieć w ogrzewanym pomieszczeniu w marynarce (a wielu mężczyzn wkłada w ogrzewanych pomieszczeniach swetry pod marynarki oraz podkoszulki pod koszulę). Podkreślam, produkujcie grubsze, cieplejsze spodnie, gdyż obecnie dostępne na rynku nadają się właściwie tylko na lato (a jesienią już trzeba nosić długie kalesony). Niestety trudno jest się ciepło ubrać dołem (a tułów jest bardzo łatwo przegrzać).

Henio
Gość

Ja wszystkie swoje wełny zamawiam na mojej ulubionej stronie: http://welnabawelna.pl/wloczki-bawelniane – wydaje mi się, że są to włóczki na najwyższym poziomie. Bardzo fajne, elastyczne, świetnie mi się na nich pracuje. Wełna musi być naprawdę dobrej jakości, bo nie ma sensu ciężko pracować tylko po to, żeby sweterek popsuł się następnego dnia…

Agnieszka
Gość

Szukam wełnianego kocyka dla noworodka jako nieprzemakalny podkład na łóżeczko. Znalazłam kocyk o składzie 80% wełna 20% poliamid – czy dodatek poliamidu nie zaszkodzi nieprzemakalności wełny?

trackback

Clube dos Novos Ricos

[…]very couple of web sites that take place to become in depth beneath, from our point of view are undoubtedly properly really worth checking out[…]

Kasia Sz.
Gość

Witam Pana serdecznie,

Mam pytanie odnośnie składu produktu i jego eksploatacji. Kupiłam niedawno szal. Skład: 80 % wiskozy i 20% wełny. Szal jest bardzo miły i miękki. Tylko zostawia bardzo dużo tzw. kłaczków na kurtkach. Np. na kurtkach z wełny. Cała kurtka potrafi być w kulkach. Tego raczej nie da się pozbyć. Po protu szal będzie się obłaził. Zastanawiam się tylko czy aby skład jest prawdziwy. Wiskoza ma chyba dobrą opinię i jeśli byłaby prawdziwa to nie zostawiałaby na materiale kurtek swoich – nie wiem jak to nazwać, ale napiszmy – resztek.

wpDiscuz