Płaszcz camelowy – nudny kolor, który się wyróżnia

50 komentarzy

Płaszcz w kolorze wełny wielbłąda chodzi za mną od dłuższego czasu. Jeszcze takowego nie nabyłem, ale warto poświęcić mu tekst, bo sam kolor owiany jest różnymi mitami.
Jeśli mowa o eleganckich płaszczach typu dyplomatka, to najczęściej mamy na myśli kolor czarny, granatowy i szary. Te kolory są uważane są formalne i doskonale sprawdzają się w tzw. zestawach garniturowych. Znacznie rzadziej spotka się odcienie brązu, w tym kolor, o którym chcę dzisiaj napisać. Kolor beżowy, czy bardziej nowocześnie camelowy uważany jest za mało praktyczny i bardzo rzadko spotyka się go na polskich ulicach. 

Niechęć do jasnych kolorów w okresie jesienno-zimowym jest dość powszechna. Oczywiście płaszcz w takim kolorze należy znacznie częściej czyścić i w wielu sytuacjach trzeba bardziej uważać gdzie się siada i o co się opiera, ale bez wątpienia ma on swój urok i wybija się na tle morza czerni i szarości jesienno-zimowej aury. Moim zdaniem bardzo ciekawe jest tutaj połączenie dwóch dość skrajnych cech. Z jednej strony mamy fason jednego z najbardziej klasycznych i eleganckich płaszczy męskich, a z drugiej strony kolor beżowy, który jednak jest uważany za nieformalny i często jest kojarzony ze stylem wiejskim.

Niechęć do koloru camelowego wynika także z dość powszechnego przekonania, że jest to kolor mało uniwersalny, a w dodatku przyporządkowany tylko do pewnych typów urody. Nic bardziej mylnego, gdyż podobnie jak Macaroni Tomato, uważam że ?nie ma czegoś takiego jak kolor odpowiedni czy nieodpowiedni dla danej karnacji – są tylko kolory trudniejsze i łatwiejsze? i choć beż zaliczyłbym do tych trudniejszych, to mimo wszystko nie dyskwalifikowałbym go.  To, czy konkretna rzecz będzie pasować do danego typu urody zależy także, a może przede wszystkim od tego, z czym ją połączymy. Nudny i nijaki beż nabiera charakteru w połączeniu z bardziej wyrazistymi kolorami. Najgorzej moim zdaniem wypada w połączeniach pozornie najlepszych, a więc z odcieniami brązu, szczególnie typu jasnymi. Odpowiedni dobór szalika, spodni, butów i dodatków sprawia, że ubrania o kolorze zbliżonym do barwy skóry nabierają charakteru.

Jeśli chodzi o uniwersalność, to także ?nie taki beż straszny, jak go malują?. Płaszcz w takim kolorze sprawdzi się do ubrań w odcieniach szarości, brązu, niebieskiego, zieleni, a więc właściwie do wszystkich najpopularniejszych kolorów męskiej garderoby. Kontrast w połączeniu z granatowymi czy szarymi spodniami nada takiemu beżowi charakteru i piękna. Odradzałbym jedynie łączenie z czernią i wspomniane wcześniej jasne beże.

Dużą zaletą takiego koloru jest fakt, że mimo spokojnego i stonowanego odcienia będzie się pozytywnie wyróżniał na tle czarno-szarych płaszczy spotykanych na ulicach.

Zdjęcia, które przedstawiam poniżej pokazują, że wełniany płaszcz camelowy może być bardzo uniwersalny także pod względem stylistycznym. Widzimy go w zestawieniach formalnych i casualowych.


Źródło zdjęć: gq.com, thesartorialist.com, trashness.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

50 komentarzy do "Płaszcz camelowy – nudny kolor, który się wyróżnia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Anonymous
Gość

Fajny…ale na Polske ..tak srednio.

Anonymous
Gość

Uwielbiam :).
Co do kolorów i typów urody…. ostatnio pisałeś na FB, że Szycowi Borysowi źle w takim kolorze bo mu się właśnie ‘uroda zlewa’ ;). Czy był post o dobieraniu kolorów do typu urody? Mam takiego ‘świńskiego blondyna’ do ubrania i nie mam pomysłu :(.

Mr.Vintage
Gość

Nie było takiego wpisu, choć od dawna jest w planach. Jakoś nie mogę się zabrać do tego.

Do urody takiej jak Borys Szyc dobrym pomysłem będą ciemniejsze kolory: szarość, granat.

Dobrym przykładem może być tutaj kolega Roman z Szarmant.pl jeszcze kilka miesięcy temu chętnie ubierał beże i brązy, bo uważał, że w tym wygląda dobrze. W końcu przekonał się do chłodnego granatu i wygląda dużo lepiej.

Anonymous
Gość

1. Trochę to sprzeczne z tym co piszesz w tekście, że nie ma dobrych i złych kolorów.

2. Lino jest blondynem, nosi głównie beże i wygląda dobrze.

3. Duke Windsor był również blodynem i nosił bardzo częstwo beże i jasne brązy http://mistercrew.com/blog/2011/03/01/the-duke-of-windsors-accessories/

Anonymous
Gość

Może zawęźmy nie ma złych kolorów a są złe odcienie?
Chociaż mam wrażenie, że z pewnych kolorów można tez np wyrosnąć ;) a do niektórych się dorasta.

Mam nadzieję że skoro napisałeś A i to napiszesz B – czyli taki właśnie wpis o typach urody i kolorach ;). A w bonusie ‘klasyczna moda kobieca – z perspektywy Mr-Vintage’ – albo chociaż inspiracje modą męską w kolekcjach dla kobiet ;). Czekam na taki wpis, ciekawa jestem co byś napisał… dzień kobiet niedługo.. zrób prezent swoim czytelniczkom ;).

Mr.Vintage
Gość

Lino faktycznie ma urodę podobną do Szyca, ale w tych beżach wygląda dużo lepiej. Z czego to wynika? Jest to napisane w tekście: “To, czy konkretna rzecz będzie pasować do danego typu urody zależy także, a może przede wszystkim od tego, z czym ją połączymy. Nudny i nijaki beż nabiera charakteru w połączeniu z bardziej wyrazistymi kolorami”.

Na zdjęciu z Lino widzimy beżowy płaszcz, ale połączony został z niebieskim szalikiem, a na dole widzimy ciemne spodnie, które bardzo ładnie kontrastują z płaszczem.

Dla przypomnienia zdjęcie Borysa:
http://idolo.pl/i/galeria/184/34/s2_164536.jpg

i błędy:
– brak czegoś kontrastowego pod szyją,
– zbyt jasne spodnie,
– zbyt szerokie spodnie,
– zbyt długi płaszcz do jego wzorstu.

Gdyby Borys poprawił te elementy, to mógłby w tym samym płaszczu wyglądać bardzo dobrze.

I jeszcze jeden negatywny przykład. Mam nadzieję, że Roman się nie obrazi:
http://www.szarmant.pl/plaszcz-dwurzedowy-stefan-stepnowski

Piękny, beżowy płaszcz został połączony z odcieniami beżu i nijakim szalikiem. W połączeniu z jasną cerą Romana mamy wielką beżową plamę.

Anonymous
Gość

Z Szarmantem jest problem fundamentalny, bo inwestuje w klasyczną modę, a mimo tych wysiłków nadal wygląda na przebierańca.

Budrysówki w wielbłądzim kolorze to stały asortyment sieciówek, kto zechce, kupi.

Anonymous
Gość

@Mr Vintage

Cieszę się, że zgadzamy, że kluczowy jest odcień włosów i beżu. Bo beże też mogą być różne.. To co napisałeś wcześniej w tekście było wręcz sprzeczne z tym, co zaleca Flusser i z czym się zgadzam, że jeśli ubranie podkreśla kolor włosów, to może fajnie ożywić twarz. Oczywiście pod warunkiem, że dodatki będą lepsze niż u Szyca i Romana w tej konkretnej stylizacji.

PL
Gość

Wyjasniajac “trend” (bo tak to nazwe) pokazywania sie na promocyjnym pokazie H&M/MMM w wersji oversize plaszcza, jest on spowodowany tym jak niejaki pan West pojawil sie na pierwszym przedpremierowym pokazie. Aby bylo zabawniej to on jako jedyny, zapewne dlatego ze sam odpowiadal za to co i jak nosi wyszedl z tego oversize’u zwyciesko a potem “stylisci” probowali kopiowac jego pomysl z tragicznym skutkiem.

Konrad Brywczyński
Gość

Fajnie prezentują się też camelowe budrysówki.

Mr.Vintage
Gość

O tak, budrysówka to jeden z najlepszych przykładów.

Anonymous
Gość

To poprosimy jeszcze o info, gdzie taki płaszcz w naszym pięknym kraju zakupić?
Tomasz

dejko
Gość

W Lublinie widziałem w galerii Olimp, w sklepie Vasari. 100% wełna wielbłąda za 1 700 zł.

Mr.Vintage
Gość

W Peek&Cloppenburg widziałem chyba dwa modele, ale nie pamiętam marki. W TK Maxx też coś takiego widziałem. Piękny model był w zeszłorocznej kolekcji Lantiera – być może w ich outlecie coś jeszcze zostało.

Anonymous
Gość

Co do płaszcza Lantiera owszem był ale mocno dopasowany. Na moją sylwetkę (193/95) był za ciasny. Zresztą nie chodzi o szerokość w klatce ale szczupłość w ramionach.

Anonymous
Gość

Dzięki, choć wolałbym trochę bliżej centrum kraju. I za nieco mniej porażającą cenę. Wełna nie musi być wielbłądzia :)
pozdrawiam
Tomasz

Mr.Vintage
Gość

Jest jeszcze model dwurzędowy z kolekcji H&M/Maison Martin Margiela za 800 zł, ale moim zdaniem klapy są wyjątkowo brzydko skonstruowane.

Anonymous
Gość

Dzięki wielkie. Moje pytanie było nieco retoryczne, bo od dwóch lat rozglądam się za takim płaszczem. Ale uparłem się, że 1000 pln jest barierą, której nie przekroczę.
Bo jak patrzę na ceny na przykład tu: http://www.uniqlo.com/us/mens-clothing/mens-outerwear/mens-coats
to nie rozumiem, czemu w Europie nawet w H&M drożej :)
t.

Anonymous
Gość

W Peek&Cloppenburg mąż kupił za 300zl z dodatkiem wełny w zeszłym roku i w listopadzie w tym roku też je widzieliśmy,bardzo fajnie się nosi nie meszy sie ani nic takiego a niewielkie pieniądze.Płaszcz jest marki MCNEAL:)

Anonymous
Gość

“jest to kolor mało uniwersalny, a w dodatku przyporządkowany tylko do pewnych typów urody. Nic bardziej mylnego”
i przykłady prawie samych facetów o południowym typie urody, robione pewnie we Włoszech?
Szkoda,że zabrakło porady jak np.ubrać kogoś w typie Szyca czy Szarmanta w ten właśnie “trudniejszy” kolor, byłoby to bardzo pouczające i może zachęciło bladych w większości Polaków do odejścia od, moich ulubionych, granatów i szarości ;-)

Mr.Vintage
Gość

Kilka komentarzy wyżej rozwinąłem swoją myśl, natomiast na dłuższy tekst mam nadzieję, że przyjdzie czas.

Olfaktoria
Gość

Ciekawe, że w ubiorach kobiet ten kolor jest często spotykany, natomiast u mężczyzn właśnie nie ;) Na zdjęciach podoba mi się w zestawie z szaliczkiem w kratkę ;)

Vislav
Gość

mnie też :-)

PL
Gość

Sama idea plaszcza w tym kolorze jest bardzo dobra, i zapewne u kazdego mezczyzny wczesniej i pozniej zaswita idea posiadania czegos takiego. Nasunelo mi sie tylko jedno przemyslenie dotyczace ktory to tak naprawde plaszcz zimowy powinien byc. Po chwili zastanowienia okazalo sie ze moze byc on rozpatrywany jako trzeci w kolejnosci po tym najbardziej oficjalnym (dyplomatce) i tym bardziej codziennym ale mimo wszystko w bardziej stonowanej kolorystyce tu bym wybral prosty dwurzedowy naprawdopodobniej ciemnoszary. Dopiero po posiadaniu tych dwoch zastanawial bym sie na lekka zmiana i udaniu sie w strone “wielblada” ale napewno nie byla by to budrysowka bo wole ten rodzaj plasza skrocony do wersji kurtkowej.

PS. Plaszcz H&M/MMM jest ciekawy tylko lepiej wypada ze schowanymi klapami ale wtedy tez wymaga bardzo dobrego dobrania calego zestawu.
PS2. Generalnie cala kolekcja H&M/MMM jest rozczarowujaca i ma chyba tylko dwie perelki (ten plaszcz i welniany swetr, dla fanow hi top’ow je tez jakos mozna pod to podciagnac) smutne ale prawdziwe

Anonymous
Gość

Czy na zdjęciu nr 7 to nie przypadkiem p. Maciej Zaremba, a w tle warszawskie klimaty ?

Pzdr
Krzysiek

Mr.Vintage
Gość

Tak i jak widać, taki płaszcz dobrze wygląda również polskich warunkach. Jedynie mokasyny gryzą się z padającym śniegiem.

Caayenne
Gość

Piękne płaszcze, uwielbiam te odcienie, podobają mi się też męskie buty w takim kolorze!

Pozdrawiam!

Anonymous
Gość

Płaszcz M.Zaremby przepiękny.

Anonymous
Gość

Kolejny dobry wpis. Mam 26 lat i jednorzędowy płaszcz w tym kolorze był moim pierwszym płaszczem zimowym (kupiony w Vistuli – kiedy jeszcze kolekcja Vistula Red nazywała się Lettfield). Mam ten płaszcz do dzisiaj i używam go w zasadzie każdej zimy (wełna z dodatkiem kaszmiru). Wydaję mi się, że w tym kolorze jest to najodpowiedniejsza propozycja na nasze szare i smutne zimy. Jedynym mankamentem, pomimo dbałości o stan płaszcza jest większa niż przy ciemniejszych kolorach widoczność zużycia materiału. Nie mniej jednak, gdy dojrzeję do decyzji o zakupie kolejnego płaszcza raczej nie zdecyduję się na żaden inny kolor (chyba, że jakiś jaśniejszy brąz, ale o takie trudno).

P.S.
Mr Vintage, co sądzisz o smutnej wieści o końcu marki Rugby Ralph Lauren: http://www.gq.com/style/blogs/the-gq-eye/2012/11/sad-but-true-rugby-ralph-lauren-to-close.html

Czy znasz może powody takiego kroku zarządu korporacji RL, bo ich krótkie oficjalne tłumaczenie o konieczności skupienia się na rozwoju sprzedaży internetowej innych marek brzmi nieprzekonująco. Proszę o komentarz.

Pozdrawiam,
M

Mr.Vintage
Gość

Jak nie wiadomo o co chodzi, to pewnie o pieniądze. Zapewne marka nie dawała oczekiwanych przychodów.

Anonymous
Gość

Lubię takie kolory wyróżniające się jesienią i zimą. Tylko dlaczego połowa z podanych przez Ciebie przykładów wygląda, jakby te płaszcze były zanadto wypchane, a guzik miał zaraz trzasnąć? Wygląda to dziwacznie, zwłaszcza na pierwszym zdjęciu.

Marta

Mr.Vintage
Gość

Co zrobić, taki trend.

Edyta
Gość

Dobry blog gratuluję i życzę samozaparcia żebym miała co czytać :)
ale ni choinki męża do niego zaciągnąć nie mogę… w sumie strata niezbyt duża bo zaopatrzeniowcem przyodziewku całej rodziny i tak jestem ja, więc może lepiej że się nie wtrąca :) ale nie o tym chciałam…
Dlaczego camel wyklucza czerń? mam wełnianą marynarkę przejściową właśnie w camelu z czarnymi guzikami, kolor gorzkiej czekolady pasuje jak najbardziej, granat również, ale czarne buty i torebka (w wersji męskiej torba/aktówka) chyba też? (do tego jeansy albo granatowe spodnie z materiału) czy tak to nie bardzo? narodziły się wątpliwości :) pozdrawiam

Mr.Vintage
Gość

Jest niewiele połączeń kolorystycznych, które całkowicie odrzucam, ale właśnie beż+czerń do nich należy. To oczywiście kwestia gustu, ale moim zdaniem te kolory nie pasują do siebie.

Anonymous
Gość

Swietny wpis, pare dni temu kupilem podobny plaszcz w SH i zachodzilem w glowe co do niego zalozyc.

Anonymous
Gość

Witam Wszystkich,

zwracam się o poradę dotyczącą możliwości ocieplenia płaszcza zimowego. Materiał to wełna + inne domieszki. Niestety od wewnątrz nie ma ona żadnego ocieplenia. Jest wyłącznie delikatna podszewka. Czy istnieje możliwość ocieplenia takiego płaszcza?

Mr.Vintage
Gość

Jeśli jest odpowiednio dużo miejsca szczególnie w rękawach i pod pachą, to można wymienić podszewkę na taką, która posiada włókninę. Można takie kupić gotowe w sklepach z tkaninami. Każdy krawiec poradzi sobie z wymianą.

+Immune+
Gość

Ciekawy wpis Michał. Chciałbym tylko zwrócić na jeden ważny aspekt: płaszcz może być w kolorze kamelowym, lub być wykonany z wełny wielbłądziej (naturalna barwa włosia to właśnie biszkoptowy beż). Wśród płaszczy, które przedstawiasz na fotografiach występują artykuły z obu tych grup.

Mr.Vintage
Gość

Zgadza się. Miałem o tym napisać, ale w końcu skasowałem ten akapit, a skupiłem się wyłącznie na kolorze camelowym jako takim.

Anonymous
Gość
Daniel Sobocinski
Gość

Świetnie prowadzisz Bloga!
Masz bardzo interesujące posty :-)
Fajnie, że udało mi się na Ciebie trafić, będę miał co przeglądać w wolnych chwilach.
Mam nadzieje, że ta ciężka praca włożona w prowadzenie Bloga będzie kontynuowana, bo według mnie masz ogromne szanse, aby stać się bardzo popularnym Blogerem.
Jeśli masz czas i chęci zapraszam również i do mnie.
Może treści prezentowane w moim Blogu nie są tak chwytne i powszechnie interesujące, jak Twoje jednakże może znajdziesz tu coś dla siebie.
Bardzo zależy mi na obserwatorach i komentarzach, więc jeśli możesz mi pomóc w tej kwestii na zasadzie wzajemnej wymiany byłbym Ci niesamowicie wdzieczny.
Banners Broker

PanJa
Gość

Te płaszcze są bardzo fajne, ale żeby je ubrać trzeba mieć nienaganną sylwetkę.

menopinions.blogspot.com

les
Gość

dlaczego odradzasz laczenia kol.camelowego z czernia ?

qev
Gość

tan kolor, u nas, za bardzo wygląda jak koc z peerelu, czy różnej maści tapicerki z tamtego okresu, oraz farba olejna “jasny orzech” a w niej domy, lamperie, korytarze, łazienki, w szkołach, przychodniach, szpitalach, urzędach, mamy za duży bagaż do tego koloru, i dlatego jakoś “nie siedzi”. wyobraźcie sobie pana z foto nr 7 z plastikową szczoteczką w kieszeni, i mydelniczką w ręku

Piotr
Gość

A gdzie można aktualnie kupić płaszcz w takim kolorze? bo to co widze to same kolory na pogrzeb ;)

Thaddee
Gość

Kapitalny blog! W artykule zabrakło mi jedynie zdjęcia i może odniesienia do najciekawszej kinowej kreacji camelowego płaszcza – tej z “Ostatniego tanga w Paryżu”.

Adam O
Gość

Szukałem takiego płaszcza dla siebie w poprzednią zimę. Jedyne, które przypadły mi do gustu, to te z kolekcji Burberry. – komentarz: Jeszcze nie teraz.

PS
Trzecie zdj. od góry, nie mylę się?

Zdzich
Gość

Bzdety panie bzdety piszesz pan. Tekst jakiś kreowany, podpierający fałszywą teorię, płytką refleksję, kreujący nieistniejący problem. Pan chyba chodzi z zamkniętymi oczyma po ojczystych ulicach, na których nie sposób spotkać ciekawie ubrane postaci, także i płaszcza takiego nie uświadczysz to pewne, bo nie uświadczysz niczego poza banałem. Mniejsza o kolor, ilu facetów w ogóle nosi płaszcze, nawet w warszawce ? Kolor płaszcza o którym mowa to marzenie by mieć, by zobaczyć, by zachwycić się i wyjść.

Paweł
Gość

Witam, czy do płaszcza w takim kolorze będą pasować nieco obciślejsze ciemne lub jasne jeansy + trapery, jak Pan je nazwał “żółciaki”? Dziękuję za odpowiedź.

wpDiscuz