Pomarańcz i granat

132 komentarze

Kilka dni temu pisałem o kolorze pomarańczowym, a dzisiaj moja stylizacja w tym temacie. Wspominałem, że szczególnie polecam łączenie pomarańczu z granatem i właśnie taką propozycję widać na poniższych zdjęciach. Chinosy w mocnym, neonowym odcieniu połączyłem ze stonowaną i klasyczną kolorystyką. Marynarka, krawat i koszula niczym specjalnym się nie wyróżniają (pod względem kolorystyki), to spodnie wprowadzają dynamikę.Dodatki skórzane (buty i torba) są w kolorze brązowym.

Torba widoczna na zdjęciu zasługuje na osobny tekst, ale dzisiaj kilka zdań na jej temat. Jest to model wykonany na specjalne zamówienie członków forum But w Butonierce. Inicjatywa ta powstała wiele miesięcy temu, a pomysłodawcą i koordynatorem całego projektu był Damian Kot – prezes Stowarzyszenia But w Butonierce. Torby wykonała firma z południa Polski, a uszyto je ze skór sprowadzanych specjalnie dla nas z włoskiej garbarni. Z tego co pamiętam powstało tylko 50 sztuk.

Pomarańcz3 MrVintagepl

Pomarańcz2 MrVintagepl Pomarańcz4 MrVintagepl Pomarańcz11 MrVintagepl Pomarańcz1 MrVintagepl Pomarańcz10 MrVintagepl Pomarańcz5 MrVintagepl Pomarańcz6 MrVintagepl Pomarańcz7 MrVintagepl Pomarańcz9 MrVintagepl Pomarańcz8 MrVintagepl

Zdjęcia: Piotr Polak

Marynarka – McNeal
Koszula – Osovski
Krawat – bez metki (second hand)
Poszetka – Profuomo
Pasek – Massimo Dutti
Spodnie – H&M
Buty – Sir Edward

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

132 komentarzy do "Pomarańcz i granat"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
yolo
Gość

Spodnie są ZA KRÓTKIE. I TO JEST FAKT!

Łukasz
Gość

W którym miejscu? Przy tej szerokości, długość jest idealna.

NB
Gość

Kolega yolo najwyraźniej należy do zdecydowanej większości polskich mężczyzn, którzy noszą spodnie za długie. To jeden z największych (a zarazem tak łatwych do poprawy) błędów wśród facetów.

PS. Mr.V – świetne zdjęcia i zestaw bardzo udany.

Mr. Młody
Gość

O ile mężczyźni w Polsce noszą zbyt długie spodnie, o tyle można wystosować argument, że tutaj spodnie są “za krótkie”. MrV oczywiście nie przesadził jakoś bardzo z krótkością spodni, bo nie burzy to całości wyglądu.
Natomiast moim zdaniem nic by się nie stało, gdyby spodnie były centymetr dłuższe, choć trochę trudno mi oceniać. Mam wrażenie, że patrząc z tyłu będzie widać całego buta. Tak bardzo jak lubię krótkie spodnie, nie przepadam za sytuację w której nad piętą w pozycji stojącej widać skarpetkę. Dla mnie spodnie powinny minimalnie (ale to minimalnie) wejść na buta.
Ale zestaw jest każualowy, więc się nie czepiajmy :)

MrV., proszę o wyrozumiałość wobec mnie, bo znowu będę monotematyczny ;) Piękna koszula, świetna marynarka, bardzo ładne buty, znakomicie dopasowany krawat i urocza poszetka. I na to wszystko pomarańczowy taran – bum! Rozpycha się ponad miarę i rozstawia po kątach te wszystkie subtelne elementy, z których każdy ma ukryty w sobie urok (i wysoką jakość wynikającą z dobrych materiałów). Rozumiem, że szare spodnie byłyby nie w stylu MrV. i potrzebny jest mocny akcent na nogach, ale wystarczyłyby lazurowe i byłoby świetnie (albo jakieś inne jasne).

pozdrowienia

Karczmarz
Gość

Za pierwszym razem nie zwrocilem uwagi na dlugosc spodni, co moze swiadczyc ze chyba sa ok, ale po dluzszym zastanowieniu w sumie tez uwazam ze cos z nimi nie gra do konca. Chyba lepiej by wygladaly nieco szersze i dluzsze (choc wtedy to juz musialyby byc inne spodnie po prostu, a wiadomo ze rzadko kiedy jest okazja aby az tak wyprzydzac).
Nie mniej caly zestaw mi sie bardzo podoba i nie uwazam aby pomarancz jakos ekstremalnie dominowal w tym zestawieniu.

Lex
Gość

jest coś oprócz “za krótkie” i “za długie” – mianowicie “w sam raz”
ale ww akurat w to nie trafia

Arek
Gość

super zestaw, wszystko gra i pasuje, gratuluję!!

1 .gdzie kupiłeś skarpetki?
2. czy pojawi się wpis o ostatnio modnym podwijaniu spodni?

serdecznie pozdrawiam

Michał
Gość

Marynarka z Peeka? Można prosić o jakieś oznaczenie modelowe?

eR
Gość

Pytanie praktyczne – nie boisz się, że pewnego razu od karków na ulicy dostaniesz porządny łomot za odstawanie od normy?

Mateusz
Gość

Nie przesadzaj ;) Z drugiej strony to często widzę dresów noszących jaskrawe kolory :D

bolliettiiollinoni
Gość

Nie chcę być nie miły, fajny zestaw, ale wg. mnie ubierasz się monotematycznie.

eR
Gość

Czyż nie na tym polega kreowanie swojego stylu? Czy jeśli dobrze czuję się w koszulach w prążki, ciemnych spodniach i beżowych butach, to za wszelką cenę mam ubierać się w neonowe dresy bo tak jest modnie?

AK
Gość

Jak oceniasz jakość koszul Osovski, bo słyszałem dobre opinie?

Tomek
Gość

Nie jestem autorem bloga :), ale mam 2 koszule marki Osovski. Materiał i wykonanie jest bardzo dobre. Co do materiału, to na pewno jest to two ply, świetnie się pracuje i nie gniecie przy użytkowaniu. Jest wyjątkowo sprężysty, może za sprawą mięsistości. Zachowuje też oryginalny kolor po wielu praniach. Podsumowując – jakość o niebo przewyższa dzisiejsze Lantiery (mam jednego sprzed 5 lat i zarówno krój / wysokość kołnierza, jak i materiał były znacznie lepsze niż dzisiaj).
Co do kroju właśnie, to niestety kołnierzyki są jak dla mnie zbyt małe od względem wysokości stójki i długości wyłogów.
Ja kupowałem te koszule na przecenie z ok 370zł do okolic 250zł i były warte tej ceny. Jednakże normalnej kwoty bym już teraz nie dał – rozpuściłem się szyjąc na miarę za ok 400zł i warto mi dopłacić, żeby mieć wszystko (kołnierzyk, mankiety, plisa) zrobione tak, jak chcę.

Funchal
Gość

Odbiegając lekko od tematu, kupował ktoś ostatnio espadryle? Zamierzam kupić te buty jak najtaniej, ale nie mogę nic ciekawego znaleźć.

Szymon Marcinek
Gość

Spodnie z aktualnej kolekcji HM? Szukam właśnie pomarańczowych sporni i nie widziałem zwróciłem uwagi na żadne w HM.

Bartek Kawecki
Gość

Są dwie kolekcje chinosów w H&M – jedna z nich kosztuje 79 złotych i składają się z 98% bawełny i 2% elastanu. Druga kosztuje już bodajże 119 i są ze 100% bawełny. Kolory w obu kolekcjach są podobne, ale są pewne różnice, np. w tej za 79 nie ma koloru musztardowego, a w tej drugiej nie ma brązowego.

Ta druga kolekcja jest zwykle umieszczona w tej bardziej “ekskluzywnej” części sklepu.

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem ich w H&M polecam zapisanie się do newslettera H&M – jak to zrobisz dostaniesz -25% na jeden produkt :) https://www.hm.com/pl/newsletter

Boziu, brzmię jakbym był przedstawicielem handlowym H&M

The-Bigwig
Gość

Bardzo fajny zestaw. Fajna długość spodni i dobre dopasowanie. A same spodnie choć nie lubię neonów, to u Ciebie się dobrze prezentują, może się przyzwyczaiłem choć sam bym nie założył. Zdejmiesz skarpetki? ;) przyznam się, że od dobrego tygodnia-dwóch nie ubrałem wysokich skarpet. Z ciekawości. Masz luz w spodniach na wysokości ud czy “obciskają”?

Pozdrawiam
The-Bigwig

Arek
Gość

a i wiem co jeszcze! brakuje mi w Twoim zestawie dobrego zegarka!

Pawel
Gość

Czy mógłbyś napisać coś więcej o butach?
Googluję “sir edward”, ale nie mogę znaleźć tej marki.
Z góry dziękuję.

Tomek
Gość

Super stylizacja, najbardziej podoba mi się marynarka i jej faktura. Jakaś mieszanka bawełny i lnu?

Poza tematem, mr.V co sądzisz o koszulach, w których przy kołnierzyku jest więcej niż jeden guzik?

Ostatnio na allegro trafiłem na coś takiego: http://img16.allegroimg.pl/photos/oryginal/31/67/61/82/3167618272 i całkiem spodobało mi się to rozwiązanie ale chyba nie jest zbyt popularne na naszym rynku.
Zagłębiając się w temat i szukając czegoś podobnego w moim rozmiarze znalazłem stronę – giovannirosmini.home.pl i jeszcze bardziej się zdziwiłem widząc koszule z 5 guzikami pod kołnierzykiem… (swoją drogą strasznie drogie i futurystyczne koszule mają w ofercie).

milex
Gość

Najbardziej lubię to, że skarpetki są pod kolor, całość na duży plus.

Maks
Gość

Moim zdaniem długość spodni jest właściwa. Centymetr dluzsze i zrobilaby się harmonia.. szkoda, że nie gra jeszcze podczas chodzenia. Przyzwyczaili sie wszyscy w PL do ogladania worków pokutnych na nogach i teraz wieczne biadolenie o za krotkich spodniach.

Mr. Młody
Gość

Jedno załamanie nie jest harmonijką. Harmonijka się robi, jeśli jest więcej załamań niż jedno.
Jeśli patrząc z tyłu na wprost na buta widzimy kawałek nogi, to dla mnie spodnie są RACZEJ za krótkie, chociaż to jest zestaw każualowy, więc można sobie odpuścić takie dywagacje. Poza tym tu nie ma jak tego stwierdzić, bo przecież do tego dochodzi masa czynników przy takiej bawełnie, włącznie z kształtem nóg noszącego spodnie.
Faktem jest, że większość mężczyzn nosi w Polsce spodnie zdecydowanie za długie, ale również zdarzają się dandysi, którzy noszą spodnie za krótkie.
Właściwe spodnie nosi James Bond: http://3.bp.blogspot.com/-lm9ydJkH0a4/UG1ec4kXyDI/AAAAAAAAAQY/clp58dm8xAE/s1600/bondy.jpg
Wiem – to jest strój formalny, więc nie ma co do porównywać do tego powyżej.
Sporo zależy od podbicia buta i szerokości nogawki. Być może jeden centymetr tylko “wwinałby się” do środka buta i wywołał gorszy efekt. Tylko, że wtedy bym zrobił centymetr dłuższe i lekko je rozszerzył ;)
Zestaw wakacyjny, nie ma się co czepiać, więc może być. Nie wiemy, jak wyglądałyby centymetr dłuższe, w zasadzie są to czyste spekulacje. Każde ze zdjęć może wywołać inne przemyślenia.
Natomiast trzeba się również liczyć z tym, że inni widzą takie spodnie jako za krótkie. Nawet jeśli większość mężczyzn nosi je za długie, to te mogą się wydawać za krótkie. Im i Paniom. Bo w takiej konfiguracji widać z boku skarpetki, a ktoś może być niezainteresowany oglądaniem czyjejś bielizny :) I można to uszanować.

Marcin
Gość

Spodnie zawsze sa za dlugie lub za krotkie. Nigdy nie dogodzisz zwłaszcza ze miedzy 32 i 34 jest 5cm długości i tak lepiej mieć 2cm za długie niż 3 za krótkie. Dzinsy zawsze bym brał za długie. W przypadku chino czy wizytowych – to akurat nie problem skrócić, choć trzeba brać pod uwagę buty, w jednych bedzie ok w drugich akceptowalnie choć nie będzie to. Grunt to nie przeginać.

Mr. Młody
Gość

Kontynuując dyskusję o długości nogawek, bo sprawa jest niebagatelna. Jeśli MrV wydłużyłby je o centymetr, to mogłyby wyglądać tak:
http://www.indyco.co.uk/media/catalog/product/h/u/humor_dean_chinos_dark_orange_red-c1.jpg
A to nie byłoby do końca ciekawe, bo przy tak wąskich nogawkach wcale nie wylądowałyby na bucie, tylko zaczęłyby wchodzić do środka. Harmonijka przy bardzo wąskich nogawkach zaczyna się już wtedy produkować nawet na wysokości kolan.
Choć też trzeba uczciwie przyznać, że jest to jakiś styl, który z zamysłem można wybrać. W końcu chinosy i takie gniecenie się są jak frytki i ketchup. Jedni lubią, inni nie.
A może jeden centymetr sprawiłby, że spodnie wyglądałyby tak: http://i2.ztat.net/large/TE/42/2A/00/52/05/TE422A005-205@2.1.jpg czyli byłyby trochę bliżej buta i wcale nie wyglądałoby to źle.
Najbezpieczniejsza opcja jest taka: http://dz7abk7jlh1eg.cloudfront.net/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/o/r/orange_tall_02.jpg
To co lubię – but z tyłu wchodzi na buta. Takie rozwiązanie godzi i fanów krótkich i długich spodni. Tylko, że wychodzi na to, że nogawka musiałaby być szersza. Nie wiadomo, czy dałoby się to osiągnąć w spodniach powyżej. Co więcej, w takiej sytuacji oznaczałoby to, że MrV wybrał długość dobrze dostosowaną do szerokości nogawek. I jeśli się komuś to osobiście nie podoba, to nie powinien pisać, że spodnie są za krótkie, tylko że spodnie są za wąskie! :)
Zawsze pozostaje rozwiązanie angielskie. Zrobić mankiet w długich spodniach i uciszyć wszystkich ;) http://cdnd.lystit.com/photos/2012/04/14/wesc-orange-wesc-eddy-slim-fit-chinos-exclusive-to-asos-product-1-3252754-217245370_large_flex.jpeg

Konrad
Gość

Długość spodni na wszystkich zdjęciach które podlinkowałeś (oprócz Bonda) jest OKROPNA.

Łukasz
Gość

Na wszystkich linkach widzę za długie spodnie.
Według mnie spodnie powinny byc wąskie ( na dole nogawki 16,5-18 cm ) i krótkie – tak aby bylo widac skarpetkę i spodnie nigdy nie powinny dotykac butów. Uwielbiam spodnie w stylu 7/8 :)
Jak dla mnie spodnie Mrvintage z tego posta sa nawet o 0,5-1,0 cm za dlugie :)

Łukasz
Gość
Piotr
Gość

Jestem dość konserwatywny. Moim zdaniem w odsłanianiu kostek nie ma nic eleganckiego. Spodnie (w pozycji stojącej właściciela) z przodu powinny lekko opierać się na bucie. Z tyłu nie tworzyć najmniejszego załamania.

Nie wiem co w tym jest ale jak widzę mężczyznę (nie mówię o chłopcach) w “przykrótkich spodenkach” takich jak z twoich linków, to zaczynam się zastanawiać czy to aby na pewno facet czy może ktoś mający potrzebę manifestacji swoich preferencji seksualnych.
Podobne odczucia mam, gdy widzę u faceta pomarańczowe, kanarkowe, seledynowe itp. spodnie. Wyobrażacie sobie Bonda czy inną ikonę męskiej mody w takich portkach? Bo ja nie…

Mr. Młody
Gość

Panie Łukaszu,

rozumiem, że ma Pan swój gust, ale trochę Pan przesadza stanowczo stwierdzając, że to jest “WŁAŚCIWA” długość spodni :)

Pojęcie “właściwa” mieści się w pewnym marginesie, który pozwala na wybranie czegoś wedle uznania. Do tego są również submarginesy, gdzie wpada się w większe ekstrema i niektórzy to lubią. Pana przypadek podchodzi pod submargines. Większości osób rzuciłoby się to jako zdecydowanie za krótkie spodnie. Ja też nie lubię jak Pan Piotr pokazywania skarpetek. Dla mnie to objaw metroseksualnego napływu damskich zwyczajów. Kogo bowiem obchodzą jakieś kolorowe kropeczki na kostkach mężczyzny? Kolorowe kropeczki powinny być na poszetkach i krawatach blisko twarzy. Nie do końca rozumiem, skąd u mężczyzn taka ciągotka, żeby krzyczeć strojem “patrz na moje kostki!”. To oczywiście subiektywna preferencja, bo mówimy o każualu.

Gdy chodzi o klasyczną modę, to takie spodnie byłyby zdecydowanie za krótkie i “tyci dłuższe” do garnituru byłyby zdecydowanie za krótkie. Gdy popatrzymy na książeczki, historię i high class, to przy pełni eleganckim stroju skarpetki nie mogą być widoczne z tyłu i z przodu, kiedy się stoi nieruchomo, bo natychmiast przykują uwagę jako zbyt krótkie spodnie.

Jeśli chodzi o długość spodni MrV. to dostałem już wyjaśnienie powyżej. Są zbyt wąskie, żeby były dłuższe (dlatego wybrałbym szersze) :)

Mr. Młody
Gość

I tu jeszcze okładka Roetzela o klasycznej męskiej elegancji http://blog.colinmarshall.org/wp-content/uploads/blog.colinmarshall.org/2012/02/gentleman.jpg

Angielska szkoła.
Nic by się nie stało, gdyby spodnie byłyby odrobinę krótsze, ale te na zdjęciu nie są “za długie”. Na pewno zrobione na wzór powyższych pomarańczowych byłyby zdecydowanie zbyt krótkie, a smoking zmieniłby się w komiczny strój.

Panie Piotrze, sprawa zbyt krótkich spodni i “włoskiej” inwazji ma związek nie tyle z seksualnością, co z postępującą feminizacją stroju męskiego. Korzyści takiej zmiany są bardzo dyskusyjne, bo mężczyzna to płeć brzydka. Nikt nie zachwyca się przecież nogami i stopami mężczyzn tak jak w wypadku kobiet. Dlatego kolorowe wąskie spodnie i bajeczne wzorzaste skarpetki budzą wątpliwości.

U mężczyzny najważniejsza jest twarz, ramiona, talia i biodra.

Tu mamy zdjęcie Oscara Wilde’a http://www.wmagazine.com/images/society/2009/05/soar_wilde_01_v.jpg
Nie widzę, żeby miał zbyt krótkie nogawki i chciał pokazywać skarpetki, także nie mieszajmy do tego preferencji seksualnych :)

Mr. Młody
Gość

@ Mr Vintage,

faktycznie :) Przy truskawkowych spodniach rzeczywiście racja, lepsze byłyby inne. Przy tych drugich jest pół na pół :) Prawa nogawka wygląda w porządku, lewa trochę za długa :)

Mr. Młody
Gość

@ Mr.V.

oczywiście, słusznie zwracasz uwagę, że długość nogawki to jeszcze nic, bo dochodzi czynnik w postaci szerokości. Ja jeszcze bardziej skomplikuję równanie – znaczenie ma materiał. Bawełna zachowuje się zupełnie inaczej niż wełna. Na przykład załamania na wełnie wyglądają znacznie gorzej niż na chinosach, które robią harmonijki w okolicach kolana, bo materiał się gniecie (coś na kształt tego widać też i przy tych pomarańczowych). Do tego dochodzi co pisał BigWig, czyli sama konstrukcja buta.

Zdjęcie Wilde’a dawałem do innej historii, Bonda również. Ani jeden, ani drugi przypadek nie odnosił się do samego przykładu powyżej, a do argumentów kogoś innego :)

Sprawa jest zagmatwana nie ma co ukrywać :)

Natomiast sądzę, że trafieniem w 10 jest uwaga o skosie. Nie przeciągając zbytnio tematu – myślę, że te pomarańczowe chinosy wyglądałyby lepiej, gdyby ich tył był trochę dłuższy (przód bez zmiany – albo złote rozwiązanie czyli mankiety na spodniach). Ale powiedzmy sobie szczerze – pojęcia nie mam, bo nie widzę dokładnie jak wyglądają i nie wiem, jak by się zachowywały po takiej zmianie (i do jakich butów).

Mr. Młody
Gość

Chwileczkę, to są krótkie nogawki? W żadnym wypadku! Jest jedno załamanie (nawet dwa, bo jedno jest pod kolanem), są dosyć wąskie i wchodzą na buta. Z tyłu są idealnie proste i dochodzą do pięty na tyle, żeby zakrywać skarpetkę i łączyć się z butem. Właśnie taka długość mieści się w kompromisowym marginesie i za taką optuję jako najlepszą.

Bardzo ciężko jest komukolwiek powiedzieć o tej nogawce, że jest zbyt długa, albo zbyt krótka. Jest świetna!

Karczmarz
Gość

@Mr. Mlody,
Juz abstrahujac od samego rdzenia dyskusji, tzn dlugosci nogawki (pod tym wzgledem podzielam Twoja opinie), to z tymi negatywnymi aspektami feminizacji stroju meskiego, oraz z niechecia do kolorowych skarpetek bym chetnie po polemizowal. Po 1, czemu kolorowe skarpetki mialyby byc niemile widziane? Skarpetki sa przeciez potwornie dyskretne (jesli dlugosc spodni jest konserwatywna, to beda widoczne tylko przy siedzeniu i moze czasem w ruchu, ale tez nie zawsze), wiec nie bija po oczach na zasadzie “patrz na moje skarpetki” jak to ujales. Tworza zas one piekna klamre jesli inne elementy stroju sa w dosc mocnych kolorach, zamykajac sylwetke. Na pytanie ‘czemu mamy zakladac fajne skarpetki, aby ludzie patrzyli nam na kostki?” zbijamy pytaniem czemu mezczyzni maja zakladac dobre buty? Przeciez nie chcemy przyciagac wzroku do stop, tylko do twarzy? Buty wiec powinny bys nijakie. A jednak sa wazne, dlatego tez skarpetki harmonijnie skomponowane z reszta stroju moim zdaniem sa czyms bardzo pozytywnym.
Co zas sie tyczy feminizacji stroju i tego ze mezczyzni to plec brzydka. Moze zyjemy w roznych swiatach, ale ja osobiscie widuje rownie wiele brzydkich kobiet co naprawde przystojnych mezczyzn. Meskie cialo mozna swietnie wyrzezbic i nie brak naprawde swietnych meskich sylwetek, wartych podkreslania. I wbrew pozorom nie tylko ramiona i klata sie liczy. Cala sylwetka jest wazna, ramiona, klatka, talia, biodra, posladki (tak posladki meskie sa atrybutem rownie istotnym jak kobiece posladki, bo wbrew pozorom masa kobiet zwraca na nie olbrzymia uwage), uda i lydki moze troche mniej ale wciaz sa ich ksztalt/masywnosc/watlosc jest istotnym elementem calosci wygladu. Dlatego osoba swiadomie ubierajaca sie nie powinna lekcewarzyc tego jak wygladaja jej nogi stwierdzeniem “jestem plec brzydka, moje nogi sie nie licza”.

Mr. Młody
Gość

@ Karczmarz,

w zasadzie pełna racja. Rozpędziłem się trochę, więc i trochę się wycofuję :) Gdy pisałem o kolorowych skarpetkach i we wzory chodziło mi o miks tego w połączeniu z tak krótkimi spodniami, żeby świecić skarpetką w pozycji stojącej.

Gdy natomiast spodnie mają przyjemną bondowską długość, to od czasu do czasu ukazują skarpetki i te mogą mieć ciekawe kolory i wzory (choć też bez wielkiej przesady). W sumie trochę jak z podszewką, gdzie też można sobie pozwolić na szaleństwo.

Co do męskiego ciała racja, ale jeśli chodzi o same nogi – w przeciwieństwie do pośladków ciężko w garniturze jakoś specjalnie uatrakcyjnić nogi.

The-Bigwig
Gość

Ciekawa dyskusja się zrobiła. Ja to widzę tak. Przykrótkie nogawki są bardzo dobrym wyborem, przy lekkiej tkaninie i najlepiej mocno letnim kolorze. Wtedy krótka nogawka współgra z fakturą i gramaturą tkaniny. Zasłonięta przyszwa jak w podlinkowanych zdjęciach sama z siebie wygląda zimowo i przywodzi na myśl albo śnieg, albo mocne deszcze. A zasłonięta przez nogawkę górna część stopy w odkrytych butach, jak boaty czy driving mocsy – wygląda moim zdaniem już wprost paskudnie. Myślę, że nie trzeba tłumaczyć dlaczego, mocny dysonans. IMO jeśli aura na zewnątrz, tkanina i kolor pozwalają na stosunkowo krótkie spodnie – jestem bardzo za. A przy gołej stopie to odczuwam wręcz jako mus. W zestawie MrV przeszkadzają mi tylko skarpetki bo właśnie nieco gryzą się z długością i letniością spodni. Ale to wybór Michała więc oczywiście nie neguję. A długość nogawki mi się bardzo podoba. W dodatku wiem ze swojego doświadczenia, że wąska nogawka = problemy w doborze jej długości. Takie spodnie mogą na jednych butach układać się dobrze, na innych beznadziejnie., długość by pasowało dobierać pod konkretne buty ;)

Pozdrawiam
The-Bigwig

Pschemo
Gość

Już myślałem że to koniec Twoich stylizacji!! Wreszcie. Dzięki. Wszystko wygląda i pasuje. Pozdrowienia dla tych, których życie (również modowe) nie jest czarno-białe.

Łukasz
Gość

Podpisuje sie pod wspomniany wczesniej pomyslem aby czytelnicy bloga mogli wysylac swoje stylizacje a Ty jako autor bloga robisz raz w miesiacu post pt: najlepsze stylizacje maj 2013 :) ze swoimi komentarzami. Mysle, ze ciekawie by sie czytalo takie wpisy.

Krzysztof Jot
Gość

ostatnio ja najwięcej się “czepiam” :). Jak wspomniałem też “nie leży mi albo but albo długość spodni” ” :) Bardziej rzuca się to w oczy na zdjęciach w ruchu, ale co ? musiałbym zasymulować coś innego, aby odpowiedzieć CO :). Mam dość “wyczulone” oko i wyłapuje drobne szczegóły które “gryzą się” – tu coś mi nie pasuje i tyle – może np. do całej sylwetki dość krępej i niskiej ta długość spodni nie pasuje, co przekłada się że drażnią buty, może nawet ich wielkość ? No w trzewikach chucky wygląda Pan “optycznie” zazwyczaj lepiej.
Spodnie nad kostkę, bosa stopa inaczej wyglądają na długiej nodze chudego dryblasa 195 cm w bucie 45 niż korpulentnego gościa z butem 42. Moda modą, styl stylem ale praw fizyki się nie oszuka, i pewne elementy garderoby moim zdaniem należy dobierać “wizualnie ” a nie katalogowo. ale to moje własne odczucia i tu każdy powie co innego, jednak jest tu pewna dysharmonia w odbiorze tych obrazków. Znajdę setki fotografii modeli w ultra obcisłych spodniach, opiętych wręcz na łydce, kończących się 5cm nad butem i raz wyglądają ekstra, dwa – nigdy nie rzuca się w oczy na tych zdjęciach co tam mają ukryte “w spodniach” :) a u Pana niestety zawsze.. Padł Pan trochę ofiarą mody i stylu, i o ile doskonale łączy Pan kolory i tkaniny o tyle ubiera się Pan niestety … tak sobie :), aby nie bawić się w przydługie wywody. .

ksiądz
Gość

jestem jak najbardziej za pomarańczowym

Marek
Gość

Długość i szerokość nogawek u spodni to sprawa bardzo indywidualna i nie ma tu moim zdaniem wzorców
i wykładni. Ktoś tu pisał, że ta sama długość nogawki potrafi się zupełnie inaczej układać do różnych butów i należało by ją dobierać do konkretnego obuwia. Zgadzam się z tym.
Osobiści wolę ciut za krótkie niż za długie, a to co widuje się na polskich ulicach utwierdza w przekonaniu, że edukacja w tej materii jest absolutnie potrzebna.
Stylizacja bardzo mi się podoba, najbardziej marynarka i pasek.
pozdrawiam

Piotr
Gość

Nie miałem szansy odpowiedzieć pod postem (nie było takiej opcji) więc odpowiem tu.
Mr. Vintage:
“Skoro już był tutaj wywołany Bond, to jeszcze jeden przykład pokazujący dość krótkie nogawki nawet przy spodniach garniturowych.

PS. I tutaj jeszcze raz Bond.”

Nie wiem, gdzie te spodnie są dość krótkie? Przy zgiętej nodze (pierwsze zdjęcie) może się tak wydawać. Jak patrzę (zwłaszcza na drugim zdjęciu), że z przodu nogawka lekko się opiera o but, a z tyłu jest prosta to wiem, że są OK. Kto, jak kto… ale producenci serii o 007 są zawsze z modą na czasie i raczej nie zaliczają wpadek.

Asia
Gość

Fantastyczna stylizacja: wiosenna, lekka, radosna. Jestem fanką Twojego paska.
Pozdrawiam,
A.

Piotr
Gość

Mr. Młody
“Panie Piotrze, sprawa zbyt krótkich spodni i ?włoskiej? inwazji ma związek nie tyle z seksualnością, co z postępującą feminizacją stroju męskiego.”
Feminizacja ma niestety zasadniczy związek z seksualnością. Przynajmniej z mojego, klasycznego, samczego i nieco “brytolskiego” punktu widzenia. Jakoś nie odnajduję w sobie tych pierwiastków kobiecych.
Może w ich klimacie (Włoch) się to sprawdza – np. krótkie nogawki i gołe stopy do obuwia. W naszym nie musi. Więc nie małpujmy wszystkiego “na pałę”.
Widziałem takie stylizacje w naszym kraju już w lutym i marcu. Przypomnę, że leżał śnieg…
Mój dziadek by powiedział: “jak nie mają na skarpetki… to im dam”. ;)

platinet
Gość

Witam – gratuluję świetnego bloga, którego czytam już od bardzo dawna i uważam za znakomity.
Dwie uwagi z kobiecego punktu widzenia – długość i szerokość nogawek jak najbardziej poprawna- wizualnie sylwetka nabiera lekkości i dobrze, że wybrał Pan taki kierunek w budowaniu swojego wizerunku; warto jednak rozważyć czy w faktycznie spodnie nie są zbyt obcisłe w biodrach i niepotrzebnie eksponują niektóre szczegóły. Rzuca się to w oczy szczególnie na zdjęciach, może w rzeczywistości jest lepiej – to tak do przemyślenia.
Pozdrawiam serdecznie.

Piotr
Gość

Dodam, że w moim zdaniem, niezapięty dolny guzik marynarki (niestety… zgodnie z kanonem), odsłaniający łączenie spodni z koszulą i wystającą końcówkę krawata (niesięgającą niestety połowy paska), nie wygląda zbyt elegancko. Koszula zwykle się kiepsko układa w tym miejscu, czasami odsłaniając mankamenty brzucha. Wystająca końcówka krawata jest “zachętą” nieco falliczną. Kiedyś niektórzy w tym celu nosili wystający grzebień z tylnej kieszeni spodni. :)
Nigdy nie potrafiłem zrozumieć zasadności tej tradycji (mimo, że chyba “brytolska”). Oczywiście chodzi o guzik, bo grzebień (obowiązkowo czerwony) to był zwyczaj nasz…polski. ;)

Rollin'
Gość

Marynarka zapięta na guzik poniżej talii wyglądałaby komicznie. To nawet nie jest tradycja tylko zwykła estetyka — jednorzędowe marynarki zapinane na wszystkie guziki (paddock) po prostu nie mają guzika ułożonego tak nisko. Jeżeli noszący chce się pozbyć efektu widocznej koszuli i końcówki krawata, powinien nosić spodnie o wyższym stanie. Niestety (albo i stety) chinosów takich nie uświadczysz, wełnianych RTW zresztą pewnie też nie (szczególnie w dzisiejszych czasach ataku biodrówek). Pozostaje bespoke. W każdym razie taka marynarka zapięta na dolny guzik to cyrk po prostu.
Aha, zaopatrując się w spodnie z wysokim stanem warto też zwrócić uwagę, że po zdjęciu marynarki one z kolei będą wyglądać komicznie…

Mr. Młody
Gość

Pełna zgoda poza jednym. Spodnie z wyższym stanem bez marynarki nie wyglądają bynajmniej komicznie:
http://demandware.edgesuite.net/aaib_prd/on/demandware.static/Sites-INT-Site/Sites-master-catalog/en/v1367154356312/products/Trousers/medium/Trousers__B290_Suitsupply_Online_Store_1.jpg

Chyba, że mówimy o bardzo, bardzo wysokim stanie.

Te pomarańczowe chinos powyżej są świetny dowodem na to, jak fatalny jest pomysł na spodnie męskie w kierunku biodrówek. Kto to w ogóle wymyślił?
Zresztą kobiety też lepiej wyglądają w spodniach z wyższym stanem (co pięknie podkreśla linię talii). Dla ludzi, którzy wymyślili biodrówki zarezerwowany jest krąg X u Dantego ;)

Piotr
Gość

Możliwe, że marynarka zapięta na guzik poniżej talii wyglądałaby komicznie. W tej nie ma tego ryzyka. Wyraźnie widać, że dolny guzik jest powyżej bioder właściciela marynarki.

Piotr
Gość

Do tego poczucie humoru mamy zupełnie inne. Mnie przykładowo bardziej bawią przypadki “elegantów” w zapiętych na jeden guzik marynarkach spod których widać nie tylko końcówkę krawata ale i pępek właściciela filuternie wyglądający z rozsuniętej (często zbyt opiętej) koszuli. Jest to spotykane u panów z brzuszkiem tzw. “piłką”. Wtedy ten jedyny zapięty guzik mają zapięty nad wypukłością. Efekt prawie gwarantowany.
Zapięty drugi guzik uratował by ich od kompromitacji.

Rollin'
Gość

@Piotr http://thesuitsofjamesbond.com/?p=2482 http://thesuitsofjamesbond.com/?p=2556 Dobre teksty o “guzikowaniu”. Przyjrzyj się szczególnie Connery’emu w jasnym garniturze z drugiego linka. Mr. Vintage wyglądałby podobnie, gdyby zapiął dolny guzik.
@Mr. Młody Nazewnictwo to oczywiście kwestia umowna, ale to, co Ty przesłałeś, zwykłem nazywać stanem standardowym, klasycznym, normalnym (no, może 0.5 cm mógłby być niższy, zeby był standardem, rzeczywiście). Natomiast stan wysoki to dla mnie właśnie stan wysokie — bez marynarki całkowicie nieakceptowalny, natomiast pod bardzo wskazany, bo nie ukazuje tej nielubianej m.in. przez Piotra przestrzeni.

Mr. Młody
Gość

Prawda jest jednak bolesna i jedynym ratunkiem jest tak naprawdę kamizelka. W ten oto sposób dochodzimy do uzasadnienia tego, że kamizelka była podstawą męskiej elegancji – ponieważ zasłaniała końcówkę krawata i koszulę w okolicach pasa. Ten widok nie jest przyjemny nawet przy szczupłych Panach, a co dopiero przy tych o większej budowie. Pisałem trochę o tym u siebie o “elegancji kamizelki”.

Z tego powodu kamizelka albo pas to absolutna konieczność do smokingu. W tym wypadku wystający biały kawałek koszuli spod marynarki jest fatalnym widokiem.

Ale nawet i w normalnych garniturach taki widok wywołuje natychmiast skojarzenia sprezzaturowe (i to od razu kolejny dowód na to, że dwurzędówka jest tak naprawdę bardziej formalna niż jednorzędówka bez kamizelki).

Vislav
Gość

W pełni popieram i podoba mi się dodatkowe uzupełnienie/linki, jakie pokazał Rollin’.
Mam identyczne odczucia – dla mnie guziki od okolicy pępka (łatwiej zlokalizować niż talię) i w górę winny być zapięte dla właściwego wyglądu. Oczywiście spodnie z wysokim stanem mogą ratować sytuację, jednak niekoniecznie muszą być atrakcyjne bez marynarki.

mosze
Gość

> Dodam, że w moim zdaniem, niezapięty dolny guzik marynarki (niestety? zgodnie z kanonem), odsłaniający
> łączenie spodni z koszulą i wystającą końcówkę krawata (niesięgającą niestety połowy paska), nie wygląda
> zbyt elegancko.

A mnie to nie razi, a nawet się podoba, o ile zestaw jest luźny i “zawodnik” ma odpowiednie parametry. Nie wiem, skąd przekonanie, że krawat na dole nie może wystawać i że na pewno będzie źle.

Spodnie z wysokim stanem nie dla każdego będą dobre; poprawiają lub zniekształcają sylwetkę, w zależności od proporcji.

The-Bigwig
Gość

Zgadzam się w 100% Mosze. Mnie się osobiście podoba jak końcówka krawata wyziera znad paska. Myślę, że większość ludzi, którzy źle to oceniają nie patrzą przez pryzmat oceny wizualnej, a raczej przez “zasady”. Czy sensowne, czy bezsensowne – ale jednak zasady. Przywodzenie na myśl “fallicznej” części ciała to już w ogóle overthinking. Cóż, może w przypadku uniformu, gdzie nie ma prawa być jakiejkolwiek przeszkody w dążeniu oczu z butów do twarzy taka sytuacja nie powinna mieć miejsca i faktycznie to razi jak rozpięty rozporek. Ale w przypadku zestawu MrV to przecież absurd Panowie, tu nie ma krzty formalu, to czysty smart casual. Bez jaj. Po prostu, bez jaj.

Mr. Młody
Gość

Co casual to casual, prawda. Ale spytam przewrotnie – po co w takim razie w ogóle zapinać marynarkę, jeśli chcemy raczyć świat widokami z okolic naszego pasa? Wizualnie lepiej wygląda rozpięta marynarka z krawatem w pełnej okazałości aniżeli wystająca końcówka krawata i koszula w okolicach brzucha.

Mr. Młody
Gość

Prawda tylko, że wystająca końcówka krawata i widoczna koszula działają dokładnie w odwrotną stronę. Zaburzają ładne proporcje, które osiąga się przez zapięcie marynarki.

Dlatego najlepiej nie wkładać rąk do kieszeni, nie podnosić ich zbytnio i nie krzyżować rąk :) I nosić spodnie z wyższym stanem.

Albo dorzucić kamizelkę, co jest problematyczne w luźnym zestawie.

The-Bigwig
Gość

Lubię takie dyskusje. Otóż uważam zupełnie inaczej. W casualowych zestawach wystający krawat i część ładnej koszuli tworzy ciekawy “touch”. Ładny knit i koszula vichy, bardzo fajne połączenie. Coś jak poszetka, która również łamie blok koloru marynarki, w sposób z resztą mocniejszy niż część materiału nad paskiem. Odciąga uwagę od twarzy? Odciąga. W dodatku moim zdaniem bardzo mocno (szczególnie polecana biała w puff’ie). Gdyby kanony klasycznej elegancji mówiły, że odznaczająca się poszetka jest nietaktem, a wystający materiał nad spodniami jest poprawnym zabiegiem, to wydaje mi się, że gro teoretyków/zasadników nagle zyskałoby zdanie popierające tę zasadę.

Mr. Młody
Gość

Poszetka sprawia wrażenie, że klatka piersiowa jest większa. Koszula i krawat u dołu sprawiają wrażenie, że brzuch jest większy i talia. Z powyższych zdjęć najlepiej prezentuje się 6 od góry, gdzie prawie w ogóle nie widać krawata i koszuli.

Knit dodaje od siebie dodatkowy defekt – ma nieestetyczne zakończenie w przeciwieństwie do normalnego krawata. Na dole wygląda, najmocniej przepraszam za to określenie, jak skarpeta.

“Zasady” zasadami, wiadomo, w ubraniu mamy wszystko na bardzo miękko. Znacznie bardziej miękko niż w fizyce i bardziej miękko niż w naukach społecznych. Zazwyczaj większość zasad w męskim stroju bierze się z tego, co wygląda lepiej. Ponieważ kamizelka wygląda lepiej (między innymi przez to, że wyszczupla sylwetkę i zasłania koszulę), to stała się symbolem eleganckiego stroju. Podobnie z białą koszulą, spinkami, poszetką itd.

Owe “zasady” nie biorą się znikąd. Dlatego trudno sobie wyobrazić, żeby przyzwalały na wystający spod marynarki krawat. Jest to równie prawdopodobne jak to, że zasady mogłyby przyzwalać na to, żeby np. mankiety koszuli wystawały zza marynarki na dużo centymetrów.

Jarek
Gość

Witam!
Ostatnio jak obserwuję modne są t-shirty z tzw. szalem (kominem). Jak łączyć takie “coś” z marynarką?
Może uda się stworzyć i pokazać jakąś stylizację. Blog świetny… jestem tu od 2009 roku i muszę pogratulować doskonałej estetyki.
Pozdrawiam!

Marcin
Gość

Drogi Mr Vintage
Koszula w tym zestawie wygląda ge-nia-lnie! Zresztą jestem wielkim fanem kratki vichy, stąd też moje pytanie. Nie wiem czemu ale sklepy stacjonarne jakoś zgodnie pomijają tego ten model. Czy mógłbyś mi podać jakieś strony gdzie można nabyć takową w sieci (za wyjątkiem strony EleganckiPan) ?
Super blog!

cris
Gość

Witam,
koszulę możesz kupić w salonach OSOVSKI w Warszawie lub w sklepie internetowym http://www.osovski.pl
Pozdrawiam

mosze
Gość

Ładny zestaw.

Leszek
Gość

Rozumiem że spodnie w sieciówkach mają skok, długości co 5cm ale tu żadne linki do zasad dobierania długości nie pomogą, jeśli spodnie wyglądają na zbyt krótkie. Skoro stać Cie na koszule za 300zł to nie warto kupić dłuższych spodni i za 40zł u krawcowej, skrócić je o te 2-3cm żeby było idealnie?

aliceFashion
Gość

świetne połączenie kolorystyczne!!! żeby jeszcze mój mąż tak chciał się ubierać :)

The-Bigwig
Gość

Szkoda, że nie masz Michał jakoś wyróżnionych nowych komentarzy od ostatniej wizyty. Kurde, wśród setki pojawi się jeden nowy to pasuje przelecieć wszystkie, żeby go odszukać.

agafm
Gość

Dyskusja interesująca bardzo. Co do stylizacji – dobór kolorów bez zarzutu, poszczególne elementy garderoby – ciekawe (torba jest moją faworytką :). Jednakże, pomijając poprawność stylistyczną, długość spodni itd., jako kobieta muszę dorzucić tę przykrą uwagę – zbyt obcisłe w okolicach krocza spodnie (nawet bardzo modne) budzą mój okropny niesmak. Jest to jedna z modowych męskich zbrodni (kobiety też takie masowo popełniają, żeby nie było :)

Łukasz
Gość

a moze odpowiedzia na brak odznaczania nie przeczytanych komentarzy bedzie po prostu forum ? a kazdy wpis osobny tematem na forum ( tak jest np na myapple.pl )

Łukasz
Gość

Nie rozumiem tej calej dyskusji o zapinaniu dolnego guzika w modzie casualowej, Zapinamy jeden bo tak wyglada lepiej, jest wygodniej i takie sa zasady.

Kamil
Gość

W życiu nie widziałem w second handach podobnego krawatu. Najczęściej są sprzedawane mało atrakcyjne wzory w bohomazy. Ten jest bardzo ładny.

Franuz
Gość

Mr.Vintage, widziałeś wczoraj Prokopa w Dzień Dobry TVN? Granatowa marynarka, pomarańczowe spodnie ;-)

Krzysztof Jot
Gość

do “…Jacek 01/05/2013 o 00:09 Krzysztofie,pokaż …” bo tam nie da się odpisać…

1- koniec tematu spodni Mr.Vintage – jego spodnie jego uroda jego wygląd
2 – mylisz się co do szarego dresu :) – choć nie będę Ci udowadniał tego zdjęciami (może kiedyś) ale akurat moda to moje “hobby” i nawet powiedziałbym chorobliwe hobby – co oznacza, ze np kupuje buty, za dwa dni widzę inne ładne… kupuje, i jeśli na drugi dzień spotkam podobne ale na pomarańczowej lub białej podeszwie a te są ma niebieskiej – to tez kupie :). Niestety powoduje to sytuacje, ze mam np. aktualnie 14 par spodni co robi się absurdem, bo nie ma nawet tego jak “schodzić” Ale to inny temat…
3 – zadałem sobie trudu – jak chcesz wstawię gdzieś i podlinkuje Ci tu kilka zdjęć Mr.V i innych “autorytetów” i przekonasz się jak ten autorytet wygląda na tle innych…Pisałem – nie o spodnie 10cm za długie chodzi i o szerokie o 2 rozmiary – chodzi o “dobrze dobrane” a te wszystkie są za małe, i za ciasne.
4 – “…autorytetów: Szarmanta i Macaroniego…” – akurat tu mam kilka innych autorytetów – tych nawet nie znam, osobiście zaglądam dość często na: http://www.hiltonwebb.com / http://www.les-freres-jo.blogspot.com.au / http://www.tsbmen.com / wwww.thesartorialist.com / http://www.jonnymetbird.com oraz bardzo lubie inspiracje ze sklepów i lookbooków np. http://www.massimodutti.com czy http://www.eu.suitsupply.com
5 – generalnie nie mam kompleksów co do zawartości szafy, i życzę wszystkim tego samego :)

Mik
Gość

Michał mam pytanie – jaka firma wykonała twoją skórzaną torbę?

Rafał
Gość

Panie Michale, jakie buty poleca Pan do takiego zestawienia, tylko bez marynarki pasujące do skarpet?

Adrian K.
Gość

Uważam że w PL brakuje modowej wiedz podstawowej…. jak ktos ubrany lepiej a moim zdanie tak powinien wyglądac ubiór codzienny zwykły normalny to okresla sie go mianem “pedała” albo “wylansowanego geja” dla mnie to mentalna etiopia w tym kraju….lpeiej kupić buty w CCC tzw. “niedzielne kwadraty” założyć garnitur dla rapera z zadłużym rekawem koniecznie w kolorze czerni bo taki uniwersalny – ironia…..białą koszule i krawat ze świecacego polestru…..i iść do kościoła …..gdzie ja żyje…. uważam że MrV jest bardzo rzeczowy i inspirujący z tym że nie wszystkie stylizacje do mnie trafiają jedna taka pamietam z swetrem…sam pomysł owszem czepiam się samego swetra – jest brzydki ale gdyby zastąpić go innym swetrem jak najbardziej jestem za….. śledze tego Pana od dawana i śmiem twierdzić że zrobił postęp wystarczy obejrzeć wcześniejsze wpisy….dużo wczesniejsze…..podoba mi sie jego styl….na pewno ma wiedze i nie jest “pedałem”. Pokłony za propagowanie właściwej meskiej mody ….na zachodzie to standard a tutaj “osobliwość”. czekam na kolejne wpisy Mr V. p.s. może jakaś własna marka Mr V. moim zdaniem chwyci :)

Łukasz
Gość

dobrze wygladajace dlugosci spodni

http://eu.suitsupply.com/suits/Suits,en,sc.html

dawids
Gość

Mam pytanie odnośnie paska z powyższej stylizacji. Czy pochodzi on z tegorocznej kolekcji, bo na stronie Massimo Dutti go nie widzę? A może wiesz, gdzie mogę dostać podobny w takiej kolorystyce. Znalazłem w Vistuli (http://sklep.vistula.pl/product-pol-12123-Pasek-BRAID-DB-Vistula.html) i Bytomiu, ale Twój bardziej mi się podoba.

wpDiscuz