Piazza Di Moda – relacja z otwarcia

114 komentarzy

W miniony piątek miałem przyjemność uczestniczyć w otwarciu Piazza Di Moda we Wrocławiu. To nowy koncept na polskim rynku, który opiera się na zgromadzeniu w jednym miejscu topowych włoskich marek, zarówno męskich, jak i damskich. Wiele z nich nie było dotychczas dostępnych w Polsce, a Piazza Di Moda ma wyłączność na ich sprzedaż na terenie naszego kraju.

Mr Vintage pl Piazza Di Moda1

Mr Vintage pl Piazza Di Moda10

Na czwartym piętrze kompleksu Sky Tower (najwyższy budynek mieszkalny w Polsce) rozmieszczono ponad trzydzieści butików i pomysł był taki, by każda marka miała swoją autonomiczną przestrzeń, a więc nie działa to tak jak klasyczne multibrandy (np. Peek & Cloppenburg), gdzie na wielkiej powierzchni wydzielone są wyspy z różnymi markami, lecz  jest podział na osobne butiki. To gwarantuje większe poczucie intymności dla klienta, a także indywidualną obsługę klienta w każdym butiku.

Piazza Di Moda dopiero otworzyła swoje podwoje i nie wszystkie docelowe marki zdążyły dotrzeć na miejsce, ale i tak jest w czym wybierać. W przypadku mody męskiej na pierwszy plan bez wątpienia wybija się jedyny w Polsce i tej części Europy butik Tombolini. Obecnie to topowa włoska marka, która przez wiele lat działała jako podwykonawca klasycznych kolekcji dla takich firm jak Versace, Fendi  i Valentino, a od kilkunastu lat z powodzeniem buduje własną markę. Tombolini,  jak wiele włoskich marek jest przedsięwzięciem rodzinnym. Obecnie firmą zarządza drugie i trzecie pokolenie jej założyciela.

Marka ta słynie z nowatorskich rozwiązań, choć wydawałoby się, że trudno o takowe w modzie klasycznej. Na uwagę zasługuje linia Zero Gravity – to garnitury szyte w innowacyjny sposób – bez jakiejkolwiek konstrukcji i podszewki. Dzięki temu cały garnitur waży 400 gram (to tyle, co grubsza koszula), w dodatku zastosowana tkanina (wyselekcjonowane wełny wysokoskrętne) pozwala na złożenie go w kostkę i późniejsze założenie bez konieczności prasowania.

Z kolekcji dostępnej w Piazza Di Moda, moją uwagę przyciągnęły także pikowane kurtki zimowe – ocieplane naturalnym puchem, a z zewnątrz pokryte mięciutką flanelą wełnianą. Nowatorskie rozwiązania zastosowano także w okryciach wierzchnich. Jeden z płaszczy ma specjalne suwaki od wewnętrznej strony, dzięki którym płaszcz można przekształcić w … poduszkę podróżną. Butik Tombolini będzie również realizował usługi szycia pasowanego (MTM).

Mr Vintage pl Piazza Di Moda4 Mr Vintage pl Piazza Di Moda3 Mr Vintage pl Piazza Di Moda5 Mr Vintage pl Piazza Di Moda6 Mr Vintage pl Piazza Di Moda9 Mr Vintage pl Piazza Di Moda7 Mr Vintage pl Piazza Di Moda8
Mr Vintage pl Piazza Di Moda2

Poza Tombolini, moją największą uwagę przyciągnęła marka Equipage, której dotychczas nie znałem. To  włoska firma specjalizująca się wyłącznie w spodniach męskich. Świetna jakość i kolory. W ofercie jesień-zima znalazłem piękne modele z wełnianej flaneli, z których każdą parę chętnie widziałbym w swojej szafie.

Mr Vintage pl Piazza Di Moda11 Mr Vintage pl Piazza Di Moda12 Mr Vintage pl Piazza Di Moda13 Mr Vintage pl Piazza Di Moda14 Mr Vintage pl Piazza Di Moda15

Pozostałe marki na które warto zwrócić uwagę, to m.in. Woolrich (legendarne klasyczne parki), Anderson’s (świetnej jakości paski do spodni)  i Tiber (włoskie koszule męskie na poziomie cenowym Vistuli czy Bytomia). Jest też kilkanaście innych, które przypadną do gustu mężczyznom o bardziej casualowych gustach.

W Piazza Di Moda brakuje mi butiku z klasycznym męskim obuwiem i może większego wyboru dodatków (krawaty, poszetki, skarpety), choć otrzymałem informację, że ten asortyment będzie znacznie szerszy niż w dniu otwarcia. Do kompletu przydałaby się również dobra perfumeria.

Trochę jestem zawiedziony wystrojem piętra na którym zlokalizowany jest kompleks Piazza Di Moda. Liczyłem na coś efektownego (drewno egzotyczne, naturalny kamień, stylowe oświetlenie), co będzie się wyróżniać na tle szarych i nijakich dolnych pięter Sky Tower, ale jak rozumiem jest to fragment powierzchni na który PDM nie miała wpływu.

Jeśli chodzi o przyszłość Piazza Di Moda, to w planach są kolejne otwarcia w dużych miastach, a ponadto jeszcze w tym roku ruszy sklep internetowy. Portfolio marek również będzie się powiększać.

Jednym z punktów piątkowego wieczoru był pojedynek blogerów, których zadaniem było przygotować stylizację dla zwycięzców konkursu na fan page’u Piazza Di Moda. W tej rywalizacji ja zmierzyłem się z Kubą z bloga GentlemenFashion.pl, a wśród blogerek Cajmel z Charlize Mystery. Każdy z nas miał do ubrania jedną osobę i 40 minut na znalezienie odpowiednich ubrań i dodatków.

Dla Maćka wybrałem zestaw składający się z granatowej flanelowej marynarki bez konstrukcji, w czerwoną kratkę. Do tego biała koszula z dzianiny typu pika (to też ciekawy produkt w ofercie Tombolini) i czerwone spodnie z pięknej flaneli. Wybrałem również lekką kurtkę puchową z granatowej flaneli, a na stopy wiśniowe brogsy. Na ubraniach nie były oczywiście wykonane żadne poprawki krawieckie, zatem nie leżą one idealne i przyznam szczerze, że ja nie jestem zadowolony ze stylizacji, którą przygotowałem (m.in. za długie spodnie i rękawy marynarki). Jakub poradził sobie znacznie lepiej wybierając dla Damiana szary garnitur w kratę marki Tombolini.

Jeśli chodzi o mój zestaw z tego dnia, to również nie jestem zadowolony. W ostatniej chwili zamieniłem garnitur na coś mniej eleganckiego (granatowa marynarka aksamitna i spodnie z grubej wełny) i na zdjęciach nie wygląda to zbyt dobrze. Jak widać, wpadki zdarzają się każdemu.

Mr Vintage pl Piazza Di Moda16 Mr Vintage pl Piazza Di Moda17 Mr Vintage pl Piazza Di Moda18 Mr Vintage pl Piazza Di Moda19 Mr Vintage pl Piazza Di Moda20 Mr Vintage pl Piazza Di Moda21 Mr Vintage pl Piazza Di Moda22 Mr Vintage pl Piazza Di Moda23 Mr Vintage pl Piazza Di Moda24 Mr Vintage pl Piazza Di Moda25
Poniżej możecie obejrzeć obszerną fotorelację z całego wieczoru, a jeszcze w tym roku zorganizuję konkurs w którym będą do wygrania karty zakupowe do Piazza Di Moda. Relację z otwarcia możecie przeczytać i obejrzeć również na blogu Kuby, a za kilka dni także u Cajmel i Charlize Mystery.

Wszystkie zdjęcia czaro-białe wykonał Maciej Gajdur z Wro Street Fashion.

Mr Vintage pl Piazza Di Moda26 Mr Vintage pl Piazza Di Moda27 Mr Vintage pl Piazza Di Moda28 Mr Vintage pl Piazza Di Moda29 Mr Vintage pl Piazza Di Moda30 Mr Vintage pl Piazza Di Moda31 Mr Vintage pl Piazza Di Moda32 Mr Vintage pl Piazza Di Moda33 Mr Vintage pl Piazza Di Moda34 Mr Vintage pl Piazza Di Moda35 Mr Vintage pl Piazza Di Moda36

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

114 komentarzy do "Piazza Di Moda – relacja z otwarcia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
The-Bigwig
Gość

Fajna relacja i ciekawa miejscówka. Fajnie, że w Polsce powstają takie inicjatywy. Zobaczymy jak zareaguje rynek. Sam wiele z tych rzeczy chętnie widziałbym w mojej garderobie.
Życzę sukcesów.

Pozdrawiam
The-Bigwig

Kamil
Gość

Gwoli ścisłości – Sky Tower jest najwyższym budynkiem mieszkalnym w Polsce, bo jeśli chodzi o przemysłowe to choćby Pałac Kultury jest wyższy :)

Olfaktoria
Gość

Pojedynek blogerów – fajna sprawa :D Słyszałam o tym otwarciu, świetnie, że tam byłeś i mogłeś na własne oczy wszystko ocenić. Muszę przyznać, że wiele marek jest mi nieznanych, m.in. ta, o której wspomniałeś, że Tobie także – Equipage :)

albrecht
Gość

Fajnie, że powstają takie miejsca w PL! I trzeba przyznać, że Mr.Vintage przez te lata na blogu uczciwie zapracował przez ostatnie lata, aby na otwarciach pełnić rolę gwiazdy. Ale dość wazeliny ;) Szkoda, że w relacji, prawie nie ma nic nt. tego w jaką półkę cenową celują sklepy (ok, sam wpadnę przy okazji i zobaczę) oraz tego jak mają się ceny towarów do tych samych produktów np. we Włoszech – fajnie by było, gdyby się nie okazało, że ze względu na “dzikość” naszego kraju jest ekstra narzut 50%. I jedna uwaga odnośnie prezentowanych stylizacji męskich – zwłaszcza ostania fotka: wszyscy Panowie wąskie spodnie i stosunkowo wydłużone, wypastowane na glanc (swoją drogą bardzo ładne) buty. Czy tylko ja mam wrażenie, że to wygląda trochę karykaturalnie, jak z kreskówki. Duży but, z którego wyrasta długa, szczupła noga? Mam wrażenie, że trochę brak tu harmonii.

Rafał
Gość

Ciekawe miejsce, orientujesz się może, czy Kraków/Rzeszów w planach? Brakuje mi tylko informacji o półce cenowej tych wymienionych przez Ciebie sklepów.

Przy okazji – jak to jest z zapinaniem ostatniego guzika w kurtce/marynarce dwurzędowej, bo widzę nieścisłości na zdjęciach ; )

Aha, i kolorowe zdjęcia z takich imprez (w ogóle z modowych stylizacji) są znacznie ciekawsze niż zdjęcia czarno białe. ; )

Paixa
Gość

Błąd w tytule.
Poprawnie piszę się pizza, a nie piazza.

Bartek
Gość

Paixa to jakiś żart? Piazza do plac po włosku…

Roksana
Gość

Chciałam spytać czy przyjrzał się Pan zdjęciom, które są umieszczona na stronie Piazza di moda? Stylizacji i manierze w jakiej zostały wykonane oraz detalom z jakimi układają się na osobach biorących udział w sesji?

Michał
Gość

Ferrari z Katowickiego salonu?

Janek
Gość
Jacob's Dress Code
Gość

Flanelowe kolorowe spodnie to fantastyczna propozycja. Doszedłem do wniosku ostatnio, że przydałoby się skrócić chyba wszystkie spodnie w mojej szafie. I również ubolewam nad tym, że brakuje sklepu z klasycznym obuwiem

Maciej
Gość

Co do Twojego ubioru na tej gali otwarcia – uważam właśnie że jest ok, przynajmniej mi się osobiście podoba. Mam podobne spodnie, i próbowałem je kiedyś zestawić z czarną marynarką – to był dopiero niewypał. Ty natomiast w moich oczach wyglądasz elegancko i minimalistycznie, i zapewne taki efekt chciałeś uzyskać. Nie wiem, czemu Twój własny ubiór Ci się nie podoba. Może mógłbyś to jakoś uzasadnić?
Co do dwurzędówki tej z metalowymi guzikami – widzę, że jest ceniona przez osoby zainteresowanymi modą męską. Sam ją posiadam, ale jakoś przychodzi mi niesmak kiedy widzę, że posiada ją sporo osób: Secondhand Dandy, autor bloga Studencka Elegancja i jeszcze Pan na zdjęciu. No ale takie uroki kupowania w sieciówkach.

Dominik
Gość

za 4 kola to juz lepiej isc to zareby na bespoke… :) relacja bardzo mi sie podoba, swietne zdjecia i twoja aksamitna marynarka tez niezla… ale nie rozumiem tego zachwytu wloskimi markami. takie same tkaniny w krate macie w vistuli, lavard, czy nawet w massimo dutti w tej limitowanej kolekcji. mysle ze za taka kase lepiej wybrac tkanine i zrobic szycie na miare nawet w vistuli. tez niedawno styleman w wywiadzie dla tvn porownujac wloskie marki do zareby stwierdzil – ze ten ostatni “dopiero zaczyna rokowac”… :D troche mnie to smieszy bo uwazam, ze w naszym kraju produkty sa jednak duzo lepsze. dotyczy to nie tylko ubran ale i butow z ktorych wloskie permanentnie mi sie zdzieraly. ostatecznie trzeba przyznac ze ten garnitur w krate wysokiego kolegi nawet mi sie podoba, swietnie lezy, a on sam wyglada w nim naprawde niezle…

na koniec nie bylbym soba gdybym nie poczynil pewnej uwagi. wszem i wobec, dla donioslosci slylu preppy, charakteru dzentelmena i ogolnej meskiej elegancji – UWAGA – nie wkladajcie rak do kieszeni!!! a zwlaszcza przy zdjeciu :P

po drugie, jakim cudem spolka, ktora zostala zalozoba 5 miesiecy temu i ma kapital zakladowy 5.000,- (chcecie slownie?? :D:) wynajmuje duza powierzchnie na szczycie wiezowca i podpisuje umowe na wylacznosc na kraj sprzedazy kilkudziesieciu wloskich marek…? :D wie ktos??? :)

Dominik
Gość

a wlascicielem 95% udzialow jest 24 latek…? :D nie wierze… :D musze to sprawdzic, jutro zlece zrobic im due diligence… :) :P

lolo
Gość

Tak ja wiem ;-)))) Poczytaj gdzie wcześniej pracował i czym się zajmował MJ. Zakładam, że jesteś w miarę rozgarnięty więc resztę sobie dopowiesz.
Miłej lektury.

dominik
Gość

o nim juz sobie pocztalem… ;) ale mysle, ze wieksze znaczenie maja osoby ktorych na pozor nie widac. a jednak jak sie im blizej przyjrzec, mozna dojsc do wniosku, ze na prostych biznesach zarabia sie niezle pieniadze… :)

Tomasz
Gość

Kapital zakładowy to nie są wszystkie aktywa (pieniądze) firmy.

dominik
Gość

no sorry ale w momencie zalozenia spolki, kapital wlasny stanowi rownowartosc wniesionych przez zalozycieli aktywow (czyli wlasnie kapital zakladowy), ktore dzieli sie stosunkiem obejmowanych przez nich udzialow. dopiero potem, w toku dzialalności, mozemy mowic o rozroznieniu aktywow i zobowiazan. dlatego podalem, ze spolke zalozono kilka m-cy temu co dziwi tym bardziej… :P;)

Olgierd
Gość

> no sorry ale w momencie zalozenia spolki, kapital wlasny stanowi rownowartosc wniesionych przez zalozycieli aktywow (czyli wlasnie kapital zakladowy), ktore dzieli sie stosunkiem obejmowanych przez nich udzialow. dopiero potem, w toku dzialalności, mozemy mowic o rozroznieniu aktywow i zobowiazan.

Jest jeszcze kapitał zapasowy, jest agio… ale faktycznie prowadzenie spółki z o.o. o kapitałe 5000 złotych jest potwornie uciążliwe, bo już zamówienie partii 6-7 takich spodni za sześćset złotych wymaga… uchwały walnego zgromadzenia wspólników.

Warto nadmienić, że jest jeszcze SKA o tej samej firmie i 10-krotnie wyższym kapitale (KRS 471691). Patrząc na ich stronę nie potrafię rozpoznać która spółka prowadzi sklep, a która zajmuje się czymś innym (np. sprowadzaniem towaru — biznes w schemacie kilku spółek od różnych rzeczy dość dobrze rozpracowali np. Panowie od HiMountain.

No ale tak czy inaczej życzę im jak najlepiej, chociaż 4 piętro w Skaju nazbyt dobrze nie wróży… inna sprawa, że zdaje się nie są nastawieni na masowego klienta, więc może nawet 40 gości w tygodniu da im pożądaną sprzedaż :)

gaq
Gość

Tu się trzeba wgłębić w prawo handlowe i podatkowe. Spółka komandytowo-akcyjna ma akcjonariuszy, którzy są włascicielami spółki i komplementariusza, który prowadzi sprawy spółki i jest odpowiedzialny za nią całym swoim majątkiem. Żeby nie pójść z torbami w raznie problmeów komplementariusz nie jest osobą fizyczną, tylko prawną, w tym przypadku jest spółką z ograniczoną odpowiedzialnością (która oczywiście ma swojego prezesa, ale tak jest się łatwiej wywinąć od odpowiedzialności swoim majątkiem w razie problemów, a ponadto, ponieważ przedsiębiorcą jest sp. k.a. to akcjonariusze do końca tego roku (potem wejdą zmiany w prawie) nie płacą CIT-u.

thefuzz
Gość

Z innej beczki: szanowny Gospodarz nie pochwalił się nowymi okularami! Niedawny zakup? :)

Max
Gość

Blog modowy, a panowie o finansach i polityce. Zostawmy te tematy z dala od tego miejsca, bo nie po to tutaj chyba zaglądamy ;-) Chyba, że się mylę. Wracając więc do głównego tematu, mi osobiście podoba się ta torba weekendowa – szkoda, że na czarno-białym zdjęciu. Pewnie miała brązowy kolor? Nie ma bocznej kieszeni z drugiej strony?

Mr. Młody
Gość

Gratuluję zaproszenia, świetnie, że uczestniczy Pan w takich wydarzeniach.

Sprawdzony przepis na aksamitną marynarkę jest wieczorowy – to znaczy z czarnymi wełnianymi spodniami, białą koszulą i do tego świecącym jedwabnym wiązadłem pod szyją, najlepiej muchą. Marynarka aksamitna wtedy wygląda jakby dostawała drugiego życia. W dziennych zastawach trudno taki efekt osiągnąć, zwłaszcza przy matowych krawatach.

Po tym marudzeniu i tak powiem, że Pana zestaw nie wygląda źle.

Swoją drogą widzę, że producenci dalej się upierają na spodnie z niższym stanem. Czy ktoś może im przypomnieć zasady geometrii?
Choć i tak jest lepiej niż w wypadku Vistuli, gdzie już nie tylko klapy są karykaturalne, ale i długość marynarek przebija Zarę (oceniam na podstawie zdjęć ze strony).

Bartek K.
Gość

Niektore zdjecia to zenada. Metki na rekawach albo wystajace spod szalika. I jescze, jak przypuszczam, cudze Ferrari.

Domix
Gość

Może mnie nie stać na taki rarytasy, ale chyba się wybiorę, bo fajne dziewczyny się tam kręcą ;)

Marcinn
Gość

Spodnie są fenomenalne, czy są to te prezentowane w artykule h&m i jaka jest ich cena?

Daniel
Gość

Wszystko pięknie. Szkoda tylko, że ceny są jakie są. Myślę, że Partenope lepiej wypadło pod względem stosunku ceny do jakości.

Pozdrawiam,
D.

Piotr
Gość

Nie dalej jak w niedzielę miałem okazję zwiedzić Piazza di Moda w Sky Tower. Ogólne moje wrażenie było kiepskie – na całym piętrze sprzedawców było więcej niż klientów, a półki w większości świeciły pustkami. Ceny większości produktów wystawionych na manekinach za szybą były bardzo wysokie i zniechęcały do wejścia jeszcze bardziej niż znudzeni sprzedawcy.
Ciekaw jestem, czy we Wrocławiu rynek na luksusowe produkty jest na tyle rozbudowany, by można było z tego utrzymać całe piętro w ST. Może Piazza powinna postarać się przyciągnąć ludzi linią odzieży w bardziej przystępnych cenach, by ktoś tam chciał przyjść i poruszyć zastygłą atmosferę.

Maciej
Gość

Jestem zdegustowany kierunkiem w jaki zmierza ten blog. Kiedyś źródło cennych porad, a teraz platforma ogłoszeń średnich projektów marketingowych. Nie tędy droga!
Mam nadzieję, że książką odkupisz swoje grzechy, Michale.

Mr. Młody
Gość

Panie Macieju, co Pan woli? Opcja pierwsza: wpisy komercyjne, których przecież nie musi Pan czytać, a i przestrzeni nie ograniczają, bo blog nie jest pisany na kartkach. Opcja druga: MrV wprowadza miesięczna opłatę abonamentową za swoje wpisy.

I co Pan wybiera?

Naprawdę nie mogę zrozumieć takiej postawy. Zdolny człowiek poświęca swój cenny czas na to, żeby doradzać innym i pisać interesujące rzeczy o męskim stroju. W dodatku ci inni czytający Go ludzie mogą bez jakiejkolwiek opłaty o tym przeczytać. A tutaj Jego Czytelnik zamiast to docenić, to zaczyna stawiać mu żądania, jakby był co najmniej Jego pracodawcą.

Olgierd
Gość

> Panie Macieju, co Pan woli? Opcja pierwsza: wpisy komercyjne, których przecież nie musi Pan czytać, a i przestrzeni nie ograniczają, bo blog nie jest pisany na kartkach. Opcja druga: MrV wprowadza miesięczna opłatę abonamentową za swoje wpisy.

I co Pan wybiera?

A czy ja — niewywołany do odpowiedzi — mogę odpowiedzieć?

Odpowiem jak zawsze odpowiadam na takie pytania: wybieram abonament, bo uważam, że za dobrą usługę można, powinno się i należy dobrze płacić (a nie zmuszać twórcy do chałturzenia). Marzę o tym, by znaleźć wreszcie taki serwis internetowy — tj. o tak wysokiej jakości treści — za czytanie którego mógłbym spokojnie płacić nawet kilkuzłotowy (ba, szarpnąłbym się nawet na większą opłatę!) abonament.

(Wypowiedź generalną okraszę dopiskiem: to nie oznacza, że jestem gotów płacić za dostęp do treści rozpowszechnianych na tym blogu. Aczkolwiek wymagałoby to pewnego rodzaju eksperymentu — znikają treści sponsorowane, pojawiają się wysokiej jakości artykuły, w tym także krytyczne — tj. autor będąc zaproszonym na jakąkolwiek imprezę przestaje mieć w tyle głowy, że “należy pochwalić, bo więcej nie zaproszą”, ale pisze szczerze ;-)

… co też nie oznacza, że zachwyt uważam za nieszczery… aczkolwiek jeśli “po owocach ich poznacie”, to przekonajmy się za parę miesięcy na ile kolejny “biznes” prowadzony przez M. Janickiego i jego kolegów nie okaże się zwykłym niewypałem ;-)

Adrian
Gość

http://kwejk.pl/obrazek/1926530/wiedza-blogerow-i-jutuberow.html

nic dodać nic ująć

Dobrze, że ten blog jest merytoryczny.

Dominik
Gość

hahahah swietne :D ale prawda jest taka ze praktycznie kazdy zaskoczony na ulicy, w przejsciu, jakims budynku odpowiada tak zeby nie wyjsc na glupka w otoczeniu. czyli narzucasz pewna odpowiedz informujac w podtrkscie sze gutenberg istnieje i ma sie dobrze z nowa kolekcja. tak samo bardzo dobrze rozmawia mi sie z osobami ktore spia. ja je lekka trace, zapytam – gdzie zostawilas kluczyki od czolgu i ona mi tlumaczy…:)

zdziwilo mnie tez to co bylo w pelnej wersji materialu, czyli na dzien dobry tvn, ze tego typu blogi modowe daja dodatkowy dochod rzedu 100-200tys rocznie… :)

Daniel
Gość

Myślę, że nie musisz się z tego tłumaczyć Twoje wpisy to też jest cenna informacja dla ludzi zainteresowanych branżą i modą, a nie tylko poradnik sam w sobie.

Pozdrawiam,
D.

Marcin
Gość

Nie sądze by produkty luksusowe (zamyśle z marżą przeszło 100 razy większa niż średniej półki, które zwykle charakteryzuje się tym ze 10% to koszt materiałów -np. tkaniny do spodni) było duże zainteresowanie w Polsce. Szczerze to może być krawiectwo najwyższych lotów, niemniej dalej nie będzie warte tych pieniędzy w oczach świadomego konsumenta. A myślę, że własnie do takiego celuje ów blog, niemniej cieszy mnie zmianka, że jesteśmy informowani o takich przedsięwzięciach. Tak zapytam z czapy czy tylko marynarki MTM są z wysoką czy też małą pachą, a wszystko z wieszaka to duża pacha? Jak nie, to zwykle na czym polega trik i dlaczego masówki nie pójdą w tym kierunku?

Marek72
Gość

Bez obrazy dla kogokolwiek, ale po zdjęciach patrząc, “event” ten wygląda jak spotkanie kółka wzajemnej adoracji.

tomasz
Gość

Oczywiście należy się cieszyć, że w naszym kraju przybywa coraz więcej miejsc gdzie możemy kupić odzież z najwyższej jakościowo półki ,zwłaszcza dla męskiej części społeczeństwa bo tego nigdy za wiele.
Jednak zastanawia mnie strategia firmy,dlaczego rozpoczyna swoją działalność od Wrocławia, przy całym szacunku dla mieszkańców tego miasta to jednak Wrocław nie jest Warszawą,tu po prostu nie ma tak dużej grupy osób z dochodami powyżej średniej krajowej a takimi trzeba dysponować aby móc skorzystać z oferty Piazza di Moda.
pozdrawiam
Tomasz

TonySoprano
Gość

Oj, miedzy Polkowicami, Legnica, a Wroclawiem znajdzie sie sporo takich :) Nie rozumiem dlaczego wszystkie sklepy z wyzszej pólki mialyby sie znajdowac tylko w Warszawie? Sam mieszkam w Poznaniu i nie czuje sie jakbym mieszkal w jakiejs dziurze – w sensie, ze nie w stolicy…

Mariusz
Gość

Nieladnie takie autorze bloga wycinac komentarze. Nie zawieraly nic obrazliwego a mimo to zostaly wyciete. Czytalem z przyjemnoscia Twojego bloga ale po takich praktykach wiecej tutaj nie wchodze.

Damian
Gość

Nie powinieneś być taki krytyczny wobec siebie :)
Co prawda model którego wybrałeś moim zdaniem nie wygląda najlepiej przez źle dobrane rozmiary. Ale twój ubiór jest ok :) Spodnie z H&M świetne!
Tylko ta aksamitna marynarka ma trochę przytłaczające kieszenie wg mnie.

Damian
Gość

A może i powinieneś. W sumie stawianie sobie poprzeczki wysoko stymuluje na ciągły rozwój :)

Arek
Gość

Niestety we Wrocławiu będzie ciężko z klientami dla takiego sklepu z powodu na wysokie ceny. W Renomie kilometr dalej był Hugo Boss, który musiał się zwinąć z powodu braku zainteresowania.

Rafał
Gość

fakt, w Renomie był Boss, ale czy widziałeś jaki tam był asortyment? moim zdaniem bez-na-dziej-ny! zarówno jeśli chodzi o jego szerokość jak i głębokość. ot luźno rzucone parę sztuk odzieży i akcesoriów w/w marki, i to i tak z jej niższych linii produktowych.
od lat, niestety, utarło się, że we Wrocławiu nie ma rynku na naprawdę markowe produkty z obszaru odzieży eleganckiej i wizytowej, a za szczyt “markowy” uważa się sklepy spod szyldu Van Graaf i P&C, choć jak wszyscy wiemy garnitury i marynarki dostępne w tych sieciówkach nie zachwycają fasonami i deseniami materiałów, jak także zakresem dostępnych rozmiarów.
cieszy mnie opisana w artykule inicjatywa modowa we Wro, ale pułap cenowy produktów jest moi zdaniem za wysoki (za 3-4 tys. zł możemy sprawić sobie garniak szyta na miarę, a w wypowiedzi Michała, w komentarzach, wnioskuję, iż mowa jest o gotowych ubraniach). ciekaw jestem jak prezentuje się jakość i design asortymentu plasującego się na poziomie 500 – 700 zł, dostępnego w tym salonie, o którym wspomniał powyżej któryś z kolegów.
dodatkowo, jestem bardzo ciekaw czy oferta produktów gotowych jest dostępna także dla osób o większych, od standardowych, wymiarach (wzrost powyżej 188 cm, obwód klatki piersiowej powyżej 112 cm). mam nadzieję, że się mylę, ale intuicja podpowiada mi, że moje nadzieję są niestety płonne.
przy okazji – w przypadku wielu inicjatyw dot. powstawania nowych marek odzieżowych, czy też salonów/punktów handlowych z ubraniami męskimi, stwierdza się, że nie ma rynku dla takich działań, że społeczeństwo nie dojrzało takich aktywności, etc. taaak…szkoda tylko, że pomysłodawcy/właściciele zapominają, że sami ograniczają sobie popyt na swoje produkty oferując kolekcje w cenach dla manager-ów min. średniego szczebla w dużych, stabilnych, najczęściej międzynarodowych korporacjach, z największych lokalizacji w kraju (choć realnie rzecz biorąc, w aspekcie poziomu cen od 3-4 tys. zł w górę i założenia, że większość z nas ma na koncie konkurującą finansowo, z kosztem zakupu garnituru, ratę z tytułu kredytu hipotecznego;), i tak moje wskazanie pada na Wawe) zaś rozmiarówkę dla wybitnie szczupłego studenta czy nastolatka o figurze a’la modele z Fashion TV, o raczej średnim wzroście.
dopóki będziemy mieli do czynienia z taką relacją, dopóty będziemy narzekać na chłonność rynku w temacie odzieży eleganckiej i wizytowej.

Jan
Gość

Powinni popracować nad kerningiem w logotypie :-)

Krystian
Gość

Fatalnie prezentujesz się na zdjęciach. I nie jest to tylko kwestia kiepskiego doboru garderoby zupełnie niedopasowanej do miśkowatej, klockowatej sywetki, ale także niewiedza co zrobić z rękami i nogami.
Kolejny raz okazuje się, że rodzimi eksperci od mody, doradzają innym lub mądrzą w internecie o czymś, czego nie umieją nawet u siebie zrobić dobrze.
Może powinieneś zasięgnąć porad specjalisty w tym zakresie?

Na tle Outdersena wyglądasz jak ubogi kuzyn z zabitej dechami wsi.

(a teraz hejterzy mogą na mnie pluć)

SARDU
Gość

Hej, hej, panie anonim, przecież to ty jesteś hejterem?

HenrykW
Gość

Kolego Krystianie, brak ci kindersztuby.

Marcin
Gość

Fatalnie prezentujesz się w komentarzach. I nie jest to tylko kwestia kiepskiego doboru słownictwa zupełnie niedopasowanego do poziomu tego bloga, ale także niewiedza co zrobić z własnymi emocjami.
Kolejny raz okazuje się, że rodzimi komentatorzy internetowi, doradzają innym lub mądrzą w internecie o czymś, czego nie umieją nawet u siebie zrobić dobrze.
Może powinieneś zasięgnąć porad specjalisty w tym zakresie?

Marcin
Gość

(To było do Krystiana)

Sla
Gość

Piazza di moda znajduje się na piętrze drugim, razem z kręgielnią i klubem bilardowym. Takie małe sprostowanie.

kasia
Gość

Jest i Herbuś znana głównie z tego, że jest znana…Ostrożnie otwieram lodówkę, żeby nie wyskoczyła.

trackback

[…] bardziej niż kolorowe chinosy. Upatrzyłem je sobie jesienią gdy byłem we Wrocławiu na otwarciu Piazza Di Moda, ale wówczas odstraszyła mnie ich cena (wtedy 709 zł, obecnie 496 zł). Kilka miesięcy […]

wpDiscuz