Początek stycznia obfituje w różnego rodzaju podsumowania minionego roku, więc i ja takowe przygotowałem. Oczywiście skupiłem się wyłącznie na modzie męskiej, a dokładniej na tym, co w mojej opinii było najciekawsze na rodzimym rynku. Poniżej przedstawiam subiektywny wybór haseł w kolejności alfabetycznej.
BIG BLACK BOOK W POLSCE
W roku 2015 doczekaliśmy się premiery polskiej edycji mojego ulubionego periodyku, czyli Big Black Book. To magazyn o męskim stylu wydawany dwa razy w roku przez krajowe redakcje Esquire. Wyróżniają ich dopieszczone sesje zdjęciowe, przystępne i pięknie ilustrowane poradniki oraz ciekawe reportaże. Ja najbardziej lubię wersję amerykańską. W polskiej wersji językowej ukazał się dopiero jeden numer i przyznam, że jestem nieco rozczarowany.
Razi przede wszystkim zbyt duża liczba przedruków i sesji z zagranicznych wydań. Brakuje odniesienia do polskich realiów i siły nabywczej. Z jednej strony rozumiem chęć pozycjonowania się na magazyn luksusowy, ale czemu w takim razie obok ubrań Brunello Cucinelli czy Louis Vuitton pojawia się kilkustronicowa sesja sponsorowana (w dodatku ten fakt jest słabo oznaczony) z ubraniami H&M? Oczywiście nie mam nic do H&M, wręcz lubię ich, ale brak tu jednak pewnej logiki, jakby pomiędzy sieciówkami a markami z najwyższej światowej półki nie było nic innego. A przecież większość czytelników BBB zapewne na co dzień wybiera marki ze średniej półki cenowej, która w pierwszym polskim wydaniu w zasadzie nie istnieje jeśli chodzi o sesje i poradniki.
Rażą mnie też ukryte materiały promocyjne, które mogą wprowadzać w błąd czytelników nie siedzących w danym temacie. Mam tu na myśli kilkustronicowy materiał o stylowych zegarkach, gdzie na pierwszych dwóch stronach pojawiają się zdjęcia marek własnych sieci Apart, czyli Albert Riele i Aztorin, które w świecie zegarków mają wątpliwą renomę. Czytelnik który o tym nie wie, raczy pomyśleć, że te zegarki są warte uwagi tak samo, jak te prezentowane na dalszych stronach tego samego materiału: Junghans, Edox, Omega, TAG Heuer, Longines. Słabe to. Nie zmienia to jednak faktu, że fajnie iż BBB pojawił się wreszcie na polskim rynku. Mam nadzieję, że kolejne wydania będą bardziej dopasowane do polskiego rynku.
BLOGI JAK GRZYBY PO DESZCZU
Zainteresowanie modą męską wśród polskich mężczyzn wciąż rośnie bardzo dynamicznie, czego dowodem może być wysyp blogów o tej tematyce, które powstały w minionym roku. Jeszcze trzy lata temu można nas było policzyć na palcach dwóch dłoni, obecnie blogów o modzie męskiej jest pewnie co najmniej kilkadziesiąt. W zeszłym roku trafiłem m.in na: Arbiter Eleganterium, Italian Man, Kierman, Meandry Mody Męskiej, Pan Grono, Pin Collar, W dobrym stylu, 9 na Marszałkowskiej.
BOHDAN TOMASZEWSKI
„Haloooo, tu Łymbledon” – niestety tego powitania z kortów Wimbledonu już nie usłyszymy. 27 lutego 2015 r. zmarł Bohdan Tomaszewski, wielki komentator sportowy, ale też nie boję się użyć tego słowa – ikona stylu.
Zawsze ubrany z klasą, ale też bez przesadnej elegancji. Sportowe marynarki, koszule button-down, swetry kaszmirowe, krawaty klubowe, brązowe półbuty i mokasyny ? wszystkie te elementy doskonale pasowały do sportu który najbardziej kochał, czyli tenisa.
Po prostu wielka klasa i ikona sportowej elegancji. Kilka zdjęć z panem Bohdanem możecie zobaczyć tutaj:
Bohdan Tomaszewski 1921-2015
Posted by Mr.Vintage on 27 lutego 2015
BYTOMIU, QUO VADIS?
Od kilku lat z zaciekawieniem przyglądam się reaktywacji Bytomia, od początku mocno jej kibicowałem, jednak to, co działo się w minionym roku jest dla mnie trochę niepokojące. Gdy pięć lat temu po raz pierwszy pisałem o odbudowie marki przez prezesa Michała Wójcika, to prognozowałem, że nowy Bytom będzie marką premium o tradycyjnym, konserwatywnym, ale jednocześnie nowoczesnym wzornictwie. Użyłem nawet stwierdzenia, że Bytom będzie polskim Pal Zileri. I pierwsze sezony faktycznie pokazały, że mamy do czynienia z dobrą klasyką, o solidnej jakości.
Niestety od kilkunastu miesięcy widać, że marka bardzo mocno poszła w produkty casualowe o sporo gorszej jakości niż to, do czego Bytom przyzwyczaił swoich klientów. W ofercie pojawiły się m.in. słabej jakości kurtki (krzywe szwy, wystające nitki) oraz koszule (kiepskie tkaniny, odpadające guziki), a także garnitury z… poliestru. I choć te zmiany mogą mi się nie podobać (bo faktycznie tak jest), to trudno je krytykować gdy okazuje się, że przynoszą one ponadprzeciętne wzrosty przychodów i zysków. Przecież podstawowym celem przedsiębiorstw działających w branży modowej jest generowanie zysków dla ich właścicieli, a nie zadowalanie krytyków mody. Bytom od kilku lat notuje wzrost przychodów o ok. 30% rok do roku, co jest niesamowitym osiągnięciem. W podobnym tempie rośnie marża, co jasno pokazuje, że wciąż jeszcze udaje się obniżać koszt produkcji ich produktów. Nietrudno się domyśleć, że receptą na to są tańsze tkaniny, dodatki i tańsi podwykonawcy. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich produktów Bytomia. To, w czym się specjalizują, czyli garnitury i marynarki szyte w Polsce, nadal są dobrym produktem.
Patrząc na wyniki finansowe ten model na chwilę obecną sprawdza się znakomicie, ciekaw jestem jednak jak to wpłynie na postrzeganie marki w dłuższej perspektywie. Klienci mniej wyedukowani zapewne nie zauważą spadku jakości, a przywiązanie do marki i niekończące się promocje nadal będą ich ściągać na zakupy. Są jednak klienci, którzy zauważyli obniżenie jakości, wystarczy poczytać fora internetowe czy chociażby fan page marki.
Ja z uwagą będę się z uwagą przyglądał kolejnym kolekcjom tym bardziej, że w minionym roku firmę opuściła główna projektantka – Iza Cichocka-Mycek, która przez ostatnie lata była współtwórcą sukcesu nowego Bytomia.
ESQUIRE W POLSCE
Na początku zestawienia pisałem, że jesienią pojawiła się polska wersja Big Black Book, ale jeszcze wcześniej, bo na początku roku pojawiła się polska edycja Esquire – najbardziej znanego męskiego magazynu, który jest wydawany od roku 1933 (wersja amerykańska). Mimo, że polskiego Esquire?a uważam za najlepsze polskie czasopismo dla mężczyzn, to wytknąłbym kilka słabszych stron, które nieco psują tę pozytywną opinię.
Po pierwsze, polska edycja nie jest miesięcznikiem, lecz dwumiesięcznikiem. Po drugie, publikacje o stylu są średnio dopasowane do polskiego rynku. Wspominałem już o tym przy Big Black Book – obok sesji sponsorowanych z produktami H&M, są sesje z ubraniami z najwyższej półki. Reszta zawartości czasopisma zasługuje na uznanie: dobre teksty i wywiady, wysokiej jakości zdjęcia.
GIEŁDA I JEJ ODZIEŻOWE GWIAZDY
Warszawska Giełda Papierów Wartościowych nie zaliczy minionego roku do udanych. Większość najważniejszych indeksów kończy ten rok na minusie (WIG20 stracił ponad 19%, a indeks szerokiego rynku WIG niemal 10%), ale są też spółki, które swoim akcjonariuszom zapewniły kilkudziesięcioprocentowe wzrosty. Do giełdowej czołówki roku 2015 należały między innymi firmy odzieżowe. Wspominałem już o Bytomiu – to jedna z gwiazd warszawskiego parkietu. Akcje tej spółki w minionym roku wzrosły o ponad 135%, co potwierdza to, o czym pisałem wyżej. Również największy konkurent, czyli grupa Vistula & Wólczanka odnotowała dobre wyniki – akcje spółki wzrosły o 63%. Dobrze wypada także Próchnik, którego akcje w ostatnich 12 miesiącach wzrosły o 19%.
Jest to o tyle ciekawe, że kurs największych spółek z branży odzieżowej w tym samym okresie tracił dość mocno na wartości. Przykładowo cena akcji LPP w ciągu minionego roku spadła o 23%.
KOBALTOWE GARNITURY
Zdominowały kolekcje w zasadzie wszystkich rodzimych marek garniturowych. Niebieskie garnitury wyjątkowo przypadły do gustu Polakom. Można je było znaleźć wszędzie – od studniówek, przez prezenterów telewizyjnych i najważniejszych polityków, aż po ślubne kobierce. Kobalt, a więc mocny niebieski odcień stał się hitem kolekcji garniturowych do tego stopnia, że nawet prezydent Duda ma taki w swojej garderobie (pisałem o tym tutaj).
KRYCHOWIAK – POLSKI BECKHAM?
Piłkarze od lat przyciągają uwagę mediów i kibiców, dla tych drugich niejednokrotnie stając się modowymi idolami, a nawet ikonami stylu. Najlepszy przykład to David Beckham, który jest wzorcem zarówno dla nastolatków, jak i dorosłych mężczyzn na całym świecie. Wśród naszych czołowych piłkarzy nie mieliśmy dotychczas osoby, która pokazywałaby taką otwartość na modę jak wspomniany Beckham. Wizerunek polskich piłkarzy od dekady był niemal identyczny: białe buty sportowe, mocno przecierane dżinsy jednej z włoskich firm, t-shirt z wielkim dekoltem i czarna kurtka skórzana.
No i nagle pojawił się Grzegorz Krychowiak, który taką otwartość na modę pokazuje od kilkunastu miesięcy. Jedne stylizacje są lepsze, inne gorsze, ale generalnie mamy wreszcie dobrze ubranego piłkarza, który pokazał zupełnie inny wizerunek sportowca po godzinach. Miesięcznik Playboy uznał go nawet za najlepiej ubranego Polaka roku 2015.
A o wizerunku Krychowiaka zaczęło być głośno po tej stylizacji:
MALI PASJONACI PODBIERAJĄ KLIENTÓW
Od kilkunastu miesięcy obserwuję na rodzimym rynku ciekawy trend, który na świecie od wielu lat zdobywa serca i portfele elegantów. Chodzi o małe marki, które powstają z pasji do danego produktu i które skutecznie zapełniają nisze rynkowe. Niby nic nowego, bo większość firm w taki sposób powstaje, ale ja oczywiście mam na myśli rynek stylowych produktów, który od lat zdominowany jest przez duże marki. Tymczasem okazuje się, że dobry, dopracowany produkt nawet bez znanej marki może skutecznie rywalizować ze znacznie większymi firmami o ugruntowanej pozycji. Ci mali pasjonaci wygrywają przede wszystkim stosunkiem jakości do ceny, która przy małej skali działalności nie musi być tak napompowana jak w przypadku dużych firm. Klasycznym przykładem z rodzimego rynku jest Poszetka.com (ich historię możecie przeczytać tutaj), ale są także ich następcy.
W minionym roku swoje skrzydła rozwijały takie projekty jak: Sartolane, Embassy od Elegance, Zaczkiewicz/Szarmant, Republic od Ties, Królewski Herb, The Shine i pewnie wiele innych na które jeszcze nie trafiłem. W tej chwili to jeszcze małe biznesy, ale już bardzo skutecznie podbierają znanym markom klientów szukających produktów o możliwie najlepszym stosunku ceny do jakości.
MILER – NAJBARDZIEJ STYLOWE MIEJSCE W POZNANIU
Tomek Miler – pasjonat whisky i męskiej elegancji, bloger, przedsiębiorca. W roku 2015 zrobił wielki krok biznesowy i otworzył prawdopodobnie najbardziej stylowy sklep w Poznaniu. Na dwóch piętrach kamienicy przy Podgórnej 4 stworzył raj dla fanów dobrych alkoholi i klasycznej elegancji. Wcześniej, w bardzo krótkim czasie stworzył imponujące portfolio swoich marek. Zaczęło się od portfela i kaszkietów, później były koszule, dodatki i kurtki, a nawet pracownia szycia na miarę. Jeszcze dwa lata temu zajmował się tym prawie samodzielnie, obecnie zatrudnia ponad 20 osób, a plany rozwoju firmy ma jeszcze bardziej ambitne. Śledźcie uważnie jego działania w obecnym roku. O sklepie Miler Spirits&Style możecie przeczytać tutaj.
PREZYDENT DOBRZE UBRANY
Odcinając się całkowicie od kwestii politycznych, muszę przyznać, że po kilku latach stylowej posuchy (czasy Bronisława Komorowskiego i Lecha Kaczyńsiego) mamy wreszcie dobrze ubranego prezydenta Polski. Oczywiście można się przyczepić kilku detali (m.in. brzydkie węzły krawatowe, brak poszetki, zbyt wysoko umieszczony górny guzik marynarki, buty z otwartą przyszwą, czasem zbyt krótkie marynarki), ale generalnie Andrzej Duda pozytywnie wyróżnia się na tle dwóch poprzednich prezydentów i ogólnie innych polityków.
PRODUKT ROKU Subiektywny tytuł Produktu Roku przyznaję poszetce „Polska” z katowickiej pracowni Poszetka.com, która jest pionierem na polskim rynku jeśli chodzi o sprzedaż tych dodatków. Dotychczas bazowali na gotowych wzorach tkanin sprowadzanych z Włoch, ale w minionym roku założyciele firmy – Asia i Tomek Godziek – wymyślili sobie poszetkę z wzorem przedstawiającym mapę Polski, na którą miałyby być naniesione najbardziej charakterystyczne symbole poszczególnych regionów. Do realizacji tegi pomysłu zaprosili Jana Kallwejta, jednego z najbardziej utalentowanych ilustratorów młodego pokolenia.
Moim zdaniem powstał wybitny produkt i nie boję się użyć tego słowa, małe dzieło sztuki. Wszak ilustracje od dziesięcioleci uznaje się za sztukę. Poszetka „Polska” zrobiła furorę w Internecie; pierwsza partia zniknęła w przeciągu kilkunastu godzin. Wkrótce pojawiły się kolejne wersje kolorystyczne.
PROMOCJE, CIĄGŁE PROMOCJE
„Druga sztuka gratis”, „Weekend rabatów”, „Noc rabatów”, „Dwie kurtki w cenie jednego” – mógłbym tak dalej wymieniać. Miniony rok był wyjątkowo obfity w różnego rodzaju promocje w sklepach z odzieżą. Mam wrażenie, że było ich jeszcze więcej niż rok temu, gdy napisałem tekst Niekończące się promocje, czyli jak rabatem wkurzyć klienta. Niestety prowadzi to do tego, że ceny pierwotne są celowo ustawiane na wysokim poziomie, by zaraz po wejściu nowej kolekcji móc ją rabatować, nie tracąc przy tym dużej marży. Najlepszy przykład to Próchnik, gdzie w zasadzie przez cały sezon można było kupić ich kolekcję z dużym rabatem.
PRÓCHNIK – SPECJALIŚCI OD PŁASZCZY
Pewnie młodsi czytelnicy nie pamiętają, ale firma Próchnik przez wiele dekad słynęła wyłącznie z płaszczy. To była ich wizytówka, która w Polsce była synonimem dobrego stylu i jakości. W ostatniej kolekcji jesiennej marka Próchnik wróciła do swoich korzeni i pokazała kilkanaście modeli bardzo udanych płaszczy. Jeśli chodzi o okrycia wierzchnie, to moim zdaniem była to najlepsza kolekcja roku 2015. Pozostałe produkty też mogły się podobać, szczególnie marynarki dwurzędowe, których nie sposób znaleźć u innych rodzimych marek. Generalnie widać, że po trzech bardzo nierównych sezonach Próchnik złapał wreszcie wiatr w żagle i ciekaw jestem kolejnych kolekcji. Cieszy również fakt, że po dwóch latach obietnic został wreszcie uruchomiony sklep internetowy.
SUITSUPPLY OTWIERA SIĘ NA RYNEK POLSKI
Ta holenderska marka ma w Polsce duże grono klientów i jak wynika ze słów zarządzających marką, jesteśmy jednym z najbardziej dynamicznych rynków dla ich sprzedaży internetowej (a obsługują ponad 180 krajów). Jest to na tyle duża skala, że pod koniec roku pojawiła się polskojęzyczna wersja sklepu internetowego (w tej chwili jest wyłączona, zapewne wprowadzane są poprawki), a chodzą słuchy, że wkrótce doczekamy się też pierwszego sklepu stacjonarnego tej marki. Ja nie mogę się doczekać.
TATUUM – POCZĄTEK ZMIAN
W minionym roku polska marka Tatuum pozyskała nowego inwestora, co formalnie oznacza zmianę właściciela i początek dużych zmian wizerunkowych, których efekt będzie widoczny dopiero w tym roku. Założycielem marki jest Józef Kapitańczyk, który od roku 1999 do 2015 zarządzał firmą stworzoną na wzór Cottonfielda i Jackpota. Zresztą zanim zaczął produkcję pod własną marką, to przez wiele lat był podwykonawcą dla tych duńskich marek. Styl skandynawski był i jest wpisany w filozofię Tatuum, choć moim zdaniem w ostatnich latach marka straciła swój rozpoznawalny charakter i stała się nijaka. Dotyczy to szczególnie kolekcji męskiej i właśnie ona ma być głównym obiektem zmian.
Nowym właścicielem Tatuum został fundusz Paan Capital, którego założycielem jest Paweł Kapłon. Wcześniej z sukcesem zarządzał on markami Gino Rossi, Simple i Solar, dlatego można się spodziewać dużych i skutecznych zmian. Marka chce powrócić do swoich skandynawskich korzeni, czyli do ubrań prostych, ponadczasowch, o neutralnej kolorystyce i z naturalnych materiałów. Pierwsze zmiany w Tatuum już widać. Część salonów jest po liftingu, pozostałe będą zmieniane w tym roku. Wnętrza są jasne, neutralne, z dużą ilością naturalnego drewna. Zmiany powoli widać także w kolekcji, choć głównie damskiej. Nowy męski Tatuum będzie można obejrzeć dopiero w połowie tego roku.
ZAREMBA – WIZYTÓWKA POLSKIEGO KRAWIECTWA NA ŚWIECIE
Maciej Zaremba – najbardziej włoski polski elegant, właściciel pracowni Zaremba Bespoke Tailoring. W ciągu zaledwie kilku lat odbudował wielką renomę pracowni krawieckiej stworzonej przez jego pradziadka i stworzył markę szycia miarowego cenioną już nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Miniony rok był pełen sukcesów dla firmy Macieja. Na początku roku jego pracownia jako jedyna z tej części Europy znalazła się w najnowszej książce Bernharda Roetzela „Bespoke Menswear: Tailoring for Gentlemen”, która jest przewodnikiem po najlepszych na świecie manufakturach krawieckich. Pracownia Zaremba przez ostatnie miesiące rozwinęła także usługę made to measure, a z usługą bespoke wypłynęła na rynki międzynarodowe. Właściciel firmy latał na spotkania z klientami m.in. do Szwecji i Dubaju. Pod koniec roku magazyn Playboy umieścił go w dziesiątce najlepiej ubranych Polaków.
Jutro powitamy Nowy Rok 2016. Jaki był 2015? Dla mnie, naszej marki i naszej załogi był bardzo pracowity. Pełen…
Posted by Zaremba Bespoke Tailoring (Pracownia Krawiecka „Zaremba”) on 31 grudnia 2015
Polemizowałbym z tekstem dotyczącym marki Bytom. Myślę, że to zbyt jednostronna opinia. Zgadzam się, że Bytom zaczął zastawiać ,,pułapki” na mniej obeznanych klientów, którzy nie zwracają uwagi na skład, jakość szwów, a kojarząc markę z dawnych lat kupują niemal ,, w ciemno” bazując na dawnej opinii. Mimo wszystko, Panie Michale, Bytom ma też sporo zalet. Po pierwsze wprowadził najciekawszą paletę barw, jeżeli chodzi o nasz rynek odzieżowy, żywe kolory jesieni, pomarańcze, burgundy, ciekawe brązy, o których można pomarzyć u konkurencji. Po drugie, wprawne oko zauważy też zalety w kwestii materiałów, Coraz więcej garniturów z włoskich tkalni, w dodatku w czasem… Czytaj więcej »
Zgadzam się. Większość produktów w których Bytom się specjalizuje (czyli garnitury i marynarki) nadal trzyma dobry poziom.
Z tym bytomiem to różnie. Kupiłem u nich kilka dni temu szal 100% wełny, oglądałem też marynarke wełnianą i pytając się ekspedientki o materiał po wiedziała tylko wełna to wełna, jakby istniał tylko jeden rodzaj. Za obsługę mają także więc minusa.
W zwiazku z tym BYTOM w dluzszej perspektywie czeka rownia pochyla w dól. Zobaczycie. Tak to jest jak slupki sprzedazy przeslaniaja wszystko inne.
PS Niech zmienia te swoje beznadziejne wieszaki na płycie mobilne o ktore ciagle sie potykasz i zawadzasz nogami,,, masakra…
Oby tak nie było. Szkoda by było tego, co przez ostanie 5 lat budowali.
Z tymi garniakami z plastiku to myślałem, że to domena kolekcji studniówkowej. Większość ludzi zakłada ten garnitur tylko raz, wiec po co płacić za niego normalną cenę, jak można kupić byle co? Ludzie w tym wieku nie mają żadnego pojęcia o męskiej elegancji a skład to ostatnia rzecz, którą sprawdzają. Ja właśnie wywaliłem z szafy mój stary garnitur (jakieś 10 lat temu kupiony pewnie) – 40% poliamid, 60 wełna i rękawy do ziemii :)
Jeżeli to jest szerszy trend, to z pewnością nie jest to dobra wiadomość.
Nie doceniasz dokonujących się zmian, mamy 2016 rok, jesteśmy dynamicznym społeczeństwem „nowego Zachodu”. Młodzież z najlepszych liceów i niebiednych domów nierzadko wygląda jak polska reprezentacja juniorów na Pitti Uomo. Co jest w dużej mierze zasługą prowadzącego ten blog.
Tylko że to nie obala mojego twierdzenia. To że część młodzieży wybiera garnitur bardziej świadomie niż reszta, nie oznacza, że ta reszta nie zachowa się tak jak napisałem. Oczywiście, nie piszę o wszystkich młodych ludziach. Piszę jedynie o jakiejś podgrupie do których taka a nie inna propozycja Bytomia z różnych względów (w tym niewiedzy) trafia.
Panie Zbigniewie, Myli się pan, niedawno miałem studniówkę i wśród młodzieży dostrzegam podobny procent obeznanych z tematem, jak wśród ludzi starszych. Należałoby więc oddać młodemu pokoleniu uczciwość i zmienić Pana „Ludzie w tym wieku” na „Ludzie w tym kraju”. Być może tego nie widać, bo młodzież z oczywistych względów stawia na casual, nie oznacza to jednak, że nie zna się na klasycznej elegancji. Nie zapominajmy też, że nawet jeżeli młody człowiek nie jest obeznany w zasadach eleganckiego ubioru, to wciąż chce wyglądać dobrze. Rzecz tego skąd wtedy czerpie to inna ciekawe kwestia; często wśród równieśników spotykam się z podejściem: „Pani… Czytaj więcej »
Być może częściowo ma Pan rację. Patrzyłem po swoich doświadczeniach studniówkowych .Wtedy wiedziałem, że istnieje coś takiego jak garnitur i zakłada się go na taką okazję. To był koniec mojej wiedzy o garniturach. Nawet bym nie wiedział, z jakiego materiału powinien być ten element męskiego ubioru i jakby mi ktoś powiedział, że to wełna, to bym chyba nie uwierzył, bo wiem jak wygląda wełniany sweter. Nie mniej jednak obecnie istnieje lepszy dostęp do informacji niż kiedyś i rzeczywiście tę więdzę jest skąd czerpać. Tylko trzeba chcieć i w ogóle mieć pomysł, żeby gdzieś szukać. Wydaje mi się, że o ile… Czytaj więcej »
Zgadzam się. Bytom, jak każdy inny sklep, musi zawsze liczyć się z oczekiwaniami klientów, a młodzi ludzie faktycznie zazwyczaj przywiązują wagę do walorów estetycznych i ceny.
Moja odpowiedź była taka a nie inna, bo, jak już wspomniałem, sam miałem studniówkę i wśród swoich dobrych znajomych zaobserwowałem wzrost zainteresowania tematem (co ma pewnie związek z tym, że nie krępują się spytać mnie o pomoc i biorą mnie za znawcę tematu, całkiem zresztą niesłusznie).
Drogi osiemnastoletni Janie, wyjmij proszę kij z dupy, bo brzmisz jak starzec, który nie potrafi dostosować wyuczonego stylu mowy do aktualnie używanego.
Z pozdrowieniami.
Nie sądzę. Polski klient aż tak nie przywiązuje wagi do jakości wykonania i materiałów. Ważne, żeby firma w której kupuje znana była z dobrej jakości. On nawet tego nie weryfikuje.
Bytom zrobił sobie dobrą markę u bloggerów modowych, toteż do świadomości przeciętnego klienta dotarło (poprzez lekturę ich blogów), że jest to polska marka z wysokiej półki, oferująca dobrej jakości ubrania. Jak jest faktycznie – tego nie weryfikują, dlatego Bytom może lecieć po jakości i osiągać zyski.
Oczywiście, masz rację. Tylko to wszystko jest strategia krótkoterminowa. Bo po pewnym czasie klient przejrzy na oczy i przekona się, że wydaje pieniądze np. na plastikowe marynarki. I poszuka czegoś innego i u kogoś innego. A wtedy albo Bytom będzie musiał obniżyć ceny i walczyć tylko ceną (co może prowadzić do obniżenia zysków), albo jednak przemyśleć, co zamierza sprzedawać. Dla mnie „pójście w poliestry” to jednak strategia wyjątkowo krótkowzroczna. Może powinni przemyśleć podział oferty na klasycznego, „wełnianego” Bytomia, i Bytomia „poliestrowego”, sprzedawanego pod innym znakiem towarowym. Tak żeby ten poliestrowy, młodszy brat nie wpływał na postrzeganie starszego brata?
Pozdrawiam
Gdy dochody zaczną spadać, wtedy wymyślą linię premium z modelami z wełny i po problemie.
Tylko to nie jest takie proste. Jak przylgnie do nich etykieta handlarzy plastikiem, może być im trudno przekonać ludzi, że maja tez produkty na poziomie.
Fajne podsumowanie Michał. Odnośnie Bytomia – podzielam zdanie w 100%. Pierwszy raz zachwycili mnie jakieś 3-4 lata temu. Kupiłem piękny trencz, mam nawet do tej pory ich koszule z tamtego czasu. Dziś to synonim masowej tandety bo jakość wykonania i materiały są wątpliwej jakości. Idą szeroko i masowo a za tym lecą ceny. Obawiam się, że to w dalszej perspektywie będzie ich największym problemem i przyczyną spadku notowań za kilka lat.
Rozumiem Pana opinię na temat jakości marki BYTOM S.A. ale czy takie zachowanie nie jest niewdzięczne z Pana strony. Ta firma pomogła wydać Pana książkę i przyczyniła się też w dużym stopniu do Pana sukcesu … większe marki wcześniej z Panem nie współpracowały i nie traktowały Pana poważnie …
Hmmm, ale jakie to ma znaczenie co było 3 lata temu? Ja skomentowałem rok 2015.
A zdanie Ta firma przyczyniła się też w dużym stopniu do Pana sukcesu to spore nadużycie. Nie przypominam sobie w jaki sposób miałoby to nastąpić.
Od blogera oczekuję lojalności wobec czytelników, a nie sponsorów. Im więcej Pan Kędziora miałby skorzystać z pomocy Bytomia, tym bardziej powinniśmy go szanować za szczerą opinię na temat marki.
Daleko idącym nieporozumieniem jest identyfikowanie sukcesu tego bloga poprzez współpracę z jakąkolwiek firmą. Brązowy Krzyż Zasługi (i mówię zupełnie serio) się należy Panu Michałowi a nie taka bezzasadna krytyka.
Panie Jakubie,
Mr. Vintage napisał rzetelną i wyważoną opinię. Wziął pod uwagę okoliczności.
Jestem pewny, że zorientowane osoby z Managementu Bytomia- mogą tylko po cichu się zgodzić z Mr. Vintage, bo przecież jasno wykazał, że podstawowym celem przedsiębiorstwa jest przynosić dochód >>>w zgodzie z misją firmy i obietnicą marki<<<<.
Wszystko się dodaje,
Poza tym, niesmaczne byłoby, gdyby MRV zachwalał BYTOM "bo książka". Wiarygodność blogera to fundament relacji z czytelnikiem- autor bloga o tym wie i bardzo umiejętnie godzi projekty komercyjne z 'misją' swojego bloga ("rzeczowo o modzie męskiej" jak mniemam)
Wbrew pozorom ten tekst o Bytomiu jest formą troski o tę firmę. Pan Michał wraz z Bytomiem opracował, dajmy na to, poradnik ślubny. Za dwa lata ktoś wchodzi na tego bloga, bo chce się dowiedzieć co ubrać na ślub i czyta tamten wpis. Zainspirowany idzie do Bytomia kupić garnitur i kupuje poliester. Ucierpi na tym wizerunek zarówno Mr. Vintage jak i Bytomia.
Fajnie, że wreszcie jest nowy wpis :)
Co do sklepu stacjonarnego SuSu masz może jakieś konkretne informacje ? Trochę mnie dziwi, że mają sklepy w małych krajach o potencjalnie mniejszym rynku jak np. Litwa i Białoruś a Polskę jak dotychczas nie zauważali.
Niestety nie mam takich informacji.
W wolnym tłumaczeniu odpowiedzi jaką uzyskałem jakoś między pół, a rokiem temu:
„Poza rozbudową sieci na własną rękę szukamy partnerów z doświadczeniem w budowaniu marek odzieżowychi oraz sieci sprzedaży na lokalnych rynkach”
oczywiście „Polski nie zauważali” :)
A po co im sklep? Sklep SS w Polsce byłby mocno niedochodowy, bardziej niż niedochodowe sklepy na zachodzie. Jaki sens płacić ciężkie pieniądze za butik, skoro środki zainwestowane są w przesyłanie i odsyłanie za darmo garniturów do domu?
1. Sklep stacjonarny to doskonałe narzędzie do budowy prestiżu marki (salony SS robią duże wrażenie).
2. Pozyskanie wielu klientów dla których zakup garnituru online nadal jest niewyobrażalny.
,,Odcinając się całkowicie od kwestii politycznych, muszę przyznać, że po kilku latach stylowej posuchy (czasy Aleksandra Kwaśniewskiego) mamy wreszcie dobrze ubranego prezydenta Polski.”
Na pewno chodziło o Kwaśniewskiego, nie Komorowskiego? Akurat Kwaśniewski był uważany za dobrze ubranego polityka w czasie swojej prezydentury i wydaje mi się, że do dzisiaj się pod tym względem pozytywnie wyróżnia na tle polskich kolegów, z pewnością był lepiej ubrany od prezydentów Kaczyńskiego i Komorowskiego. ,,Po kilku latach posuchy” też sugeruje pomyłkę.
Oczywiście masz rację, źle ułożyłem zdanie.
Zgadzam się z Janem co do opinii o Bytomiu. Chciałbym jednak dorzucić jeszcze kilka zdań:- relacja ceny do jakości – bardzo dobra. Mam marynarki innych firm (H.Boss, O.Jacobson, S.Supply przede mną :) i zwykle są droższe 2-2,5 x do tych z Bytomia. Jakość jest lepsza od Bytomia ale nie aż tak zauważalna jakby sądzić po kwocie.- koszule w naprawdę ciekawych i żywych kolorach – żal, że cała kolekcja (zwłaszcza czołowa koszula lookboka jesień zima 2015 w granatowa/brązowa kratę) nie występowała w pełnej rozmiarówce!!- koszule wyszczuplone są dużo lepiej wytaliowane od tych z Vistuli czy innych marek. W końcu nie ma… Czytaj więcej »
W Vistuli super slim jest zdecydowanie węższe niż „wyszczuplony” Bytomia, a chyba węższej już nie mają?
Zbigniewie, zgoda, jest tylko jeden problem:) Mam kołnierzyk 42 i kupuję w Bytomiu 42 188/194 wyszczuplone – klatka piersiowa 120, talia 102 – zauważ jak skrojona jest koszula, typowo pod klasyczną męską sylwetkę w kształcie trójkątna. A teraz idziemy do Vistuli przy kołnierzyku 42: Regular – 116 i 116cm Slim – 112 i 108cm Superslim – 108 i 100cm Regular odpada – masakra! Slim – w klatkę jeszcze wejdę, chociaż na wydeeeechu, talia mimo tego bardzo duża!! Bytom ma 102 a tutaj 108 – na talii widać już bufon. Superslim – talia 100cm jeszcze jakoś dam radę (po większym obiedzie… Czytaj więcej »
No tak, to już zależy od posiadanego ciała :) Myślałem, że chodzi o taliowanie w sensie, że właśnie mają węższe koszule, a Tobie chodziło o sposób taliowania. Swoją drogą to ostatnio znajomy (dobrze zbudowany) oglądał garnitury w Bytomiu i Vistuli (wiem, że to nie koszule) i właśnie w Bytomiu nie mógł nic znaleźć (źle leżało, głównie barki były bardzo słabo dopasowane) a w Vistuli było znacznie lepiej. Ostatecznie też w Vistuli kupił koszulę. Ale to już zależy od osobistych preferencji i jak pisałem na początku – posiadanego ciała.
Z jednej strony to rozumiem (chęć bycia marką dla każdego), ale wizerunkowo jest to słabe i raczej niespotykane w tej branży, by dwa produkty z tej samej grupy asortymentowej były kilkukrotnie tańsze/droższe np. garnitur za 299 zł i za 1299 zł. To czterokrotna różnica.
Zgodzę się z Tobą, ale gdybym miał być upierdliwy to np. taka E.Zegna jako marka TOP też mogłaby całkowicie zrezygnować z produktów RTW bo przecież są tak super, że powinni tylko na miarę szyć :) A jednak nie… też liczą bo też na masówce (chociaż to tutaj złe słowo) zarabiają. BTW – nie ma już sklepu w Poznaniu, a jeszcze rok-dwa temu? był…
Przyhylam się do opini osób, które proponują dla Bytomia stworzenie linii produktów jak Vistula czy S.Supply.
Różne linie można tworzyć, ale nawet wtedy to powinno być spójne. Vistula ma trzy linie i są one różne stylistycznie, ale jakościowo i cenowo nie ma wielkich różnic. Trudno natomiast o taką spójność gdy porównamy garnitur 70% poliester+30% wiskoza i garnitur z wełny 120s od Vitale Barberis Canonico, a tak to właśnie wygląda w Bytomiu.
Taka niekonsekwencja rozpuszcza ich brand. Stosunki materiałów 30 do 70 to już jest półka PAWO. I być może w odpowiedzi na sukces i rozrost tej marki BYTOM zawalczyło o klienta. To niepokojące, bo w ten sposób biorą udział w wyścigu po zerowe marże i zamgławiają wyrazistość z Marki. A z PAWO i tak nie mają szans, gdyż jako mniejsza firma z jasno wytyczonym celem (garnitury za 400 PLN, młodzi mężczyźni, przede wszystkim studniówki i wesela, atmosfera najbardziej 'premium’ z tanich marek, polityka cenowa 'permanente 50% rabatu, najpierw pokazujemy 1300 PLN a potem cene ostateczna, wytypowanie na twarz Marki R. Maślaka)… Czytaj więcej »
Vistula jak i Wolczanka w swoich produktach tez wala plastik o czym czesto mam okazje pogadac w salonach. Niestety nie rozumieja ze marka zbudowana zostala na dobrej jakosci, Plastiki w garniakach i koszulach albo swetrach tych marek nie swiadcza o jakosci niestety… Jesli zarzady mysla ze ktos przymknie na to oko to sie grubo myla, bo nawet jesli wizualnie podoba mi sie produkt (ciekawa kolorystyka, kroj) to ze wzlgedu na mieszany sklad po prostu go nie kupuje.
Również przyłączam się do Marka i Jana, że mówiąc kolokwialnie trochę za mocno „pojechałeś” po Bytomiu. Oczywiści marka zwiększyła asortyment w segmencie casual oraz produktów niższej jakości, jednak nadal można znaleźć wiele ciekawych produktów, np. w bieżącym, sezonie kupiłem klasyczną granatową marynarkę – 100% grubsza zimowa wełna oraz kamelową dyplomatkę (niestety w rewelacyjnym w tym roku Próchniku nie było rozmiarów:/). Może Bytom w celu lepszego pozycjonowania produktów o różnej jakości i docelowych odbiorcach powinien wyodrębnić sub-marki jak np. VIstula – linia Red i Lantier. Pozdrawiam
Ale ja dokładnie to samo napisałem:
Na szczęście nie dotyczy to wszystkich produktów Bytomia. To, w czym się specjalizują, czyli garnitury i marynarki szyte w Polsce, nadal są dobrym produktem.
tylko ze kiedys RED nie roznil sie skladem tylko krojem, dzis odbiega znacznie od reszty linii… ;/
Ja się bardzo ucieszyłem z otwarcia salonu Firmowego Loake w Polsce w 2015.
Big Black Book jak i samo Esquire jest dla mnie po prostu słabe. Nieopatrznie wykupiłem prenumeratę, więc znam wszystkie numery. Chociaż chyba idzie ku lepszemu. Pojawiło się też coś takiego jak Elle Man i to już jest zło w czystej postaci, ale jest też Gala Men i to jest dużo lepsze niż Esquire.
Miler. Kupiłem trzy rzeczy. Wszystkie świetne. Natomiast obsługa sklepu internetowego poniżej polskich standardów. 6 przygód na 3 zamówienia to nie na moje nerwy. Chyba kolejne zakupy zrobię dopiero jak będę w Poznaniu.
Elle Man nie wróżę przyszłości, ale mam nadzieję, że Esquire utrzyma się na rynku, choć sprzedaż mizerna jak na 38 milionowy kraj (kilkanaście tys egzemplarzy).
35 milionowy.
38,53 mln w 2013 r.
Miler – klasyczny ciekawe produkty dobrej jakości ale niektóre ceny trochę przesadzone. Ponadto niekiedy prezentacje ubrań przez Pana Tomka wydają się trochę dziadkowe.
Tomek Miller ma po prostu taki styl.
A James Button? Oni też chyba się pojawili w 2015?
Mój imiennik Jan Adamski ich bardzo zachwalał.
Pan Jan o ile się nie mylę jest jednym z założycieli marki ;)
Ale jakoś jest naprawdę super, jedne z lepszych koszul jakie posiadam :)
Dostałem do testów jedną ich koszulę i ja nie wystawiłbym jej dobrej oceny.
Po pierwszym praniu dość mocno zdeformowały się mankiety i kołnierz.
Zgadzam się z Michałem. Koszule JB – jakościowo produkt bardzo przeciętny, jedynie jednostkowa cena może być kusząca przy zakupie większej ilości.
Panie Michale,
A jak się pan odniesie do jakości koszul w firmie Bytom? Chodzi mi głównie o jakość wykonania i materiały.
Jakość koszul bardzo nierówna. Te tańsze modele (cena pierwotna do 129 zł) nie są warte uwagi, bo tkaniny są bardzo słabe. Znajomy kupił takie trzy, to żadna z nich nie przetrwała pół roku, a jedna z nich po pierwszym praniu się rozleciała. Ale są też droższe egzemplarze, które szyte są z lepszych tkanin i te są godne uwagi.
Dziękuję za odpowiedź,
Przyznam szczerze, że już od jakiegoś czasu byłem ciekaw Pańskiej opinii :) Swoją drogą, planuje Pan powrót „Pytań od czytelników”?
Tak, mam ich mnóstwo.
Michał a co sądzisz o produktach HM Premium – mam na myśli stosunek ceny do jakości?
Większość produktów ma bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Porównałbym je do Massimo Dutti.
Jestem ciekawy losów marki Bytom- urodziłem się w tym mieście i skończyłem tam 2 stopnie edukacji :) Dlatego cieszy mnie, że poświęcono tu trochę miejsca tej marce. Z tych samych względów co Mr.V kibicuję tej marce. Mimo tego, częściej decyduje się na garnitury Vistuli -Lantiera ( Bytom ma bardzo 'napompowane’ poduszki na ramionach, często mnie to odrzucało) Mr. Vintage nad wyraz rozsądnie opisał co się dzieje z Bytomiem. Nastąpiła pozytywna zmiana, wyróźniali się klasycznym podejście do oferty.w 2015 roku dodano mnóstwo dodatkowych asortymentów i poliestrowych garniturów. Potwierdzam wrażenia Mr.V odnośtnie kurtek. To aż przykre, tak prawdziwe. Poliestry i oferta szeroka”… Czytaj więcej »
Panie Michale, na dzisiejszym happy hours w wólczance zamówiłem tą oto koszulę http://wolczanka.pl/biala-koszula-meska-wolczanka,id-70555 i jeszcze jedną inną. Niestety miałem odpalone kilka kart, koszule byly bardzo podobne na zdjęciu, niestety druga nie miala mojego rozmiaru. Zamówiłem 176-182/39 i dopiero po zamówieniu przy przeglądaniu szczegółow spojrzałem że ta którą zamówiłem jest niewyszczuplona. W najszerszym miejscu klatki piersiowej mam lekko powyżej 90cm, na stronie rozmiarówka podaje 108cm. Nie mam pojęcia czy pchać się w to dalej czy po prostu anulować zamówienie? 18cm, będzie sporo za szeroka? Niestety nie potrafię sobie tak na oko wyobrazić jakby to wyglądało. Z góry dziękuję :)
Raczej będzie zbyt obszerna.
Dziękuję :) Czyli muszę wycofać zamówienie. Chciałem dorwać Lamberta bo wszyscy zachwalają, no ale niestety wybrali wszystkie moje rozmiarówki.
Szymonie już na wstępie źle wybrałeś, ponieważ Wólczanka szyje bardzo słabe koszule, nawet gorsze od tych tanich linii z Bytomia. Nad czym ubolewam, chciałbym zostawiać pieniądze w rodzimych firmach. Koszulę powinieneś mieć około 8-12 cm większą od klatki, zależy czy chcesz przyległą czy czuć się bardziej komfortowo. Jak masz gdzieś blisko TKmaxx to zerknij tam, wczoraj kupiłem u nich w cenie tej Wólczanki biała koszulę marki Profuomo, 3 klasy wyżej. Adwocem marynarek Bytomia potwierdzam, w ostatnim czasie kupiłem 2 fajne sztuki wyprodukowane w Polsce. Spodnie też są w porządku, chociaż szkoda, że nie ma więcej w kratę. Podobnie jak z… Czytaj więcej »
Wiem właśnie, wszyscy bardzo dobrze mówią o Lambercie ale jak pamiętam Wólczanki nie wypadły źle w testach Jana Adamskiego. A za cenę 65ł dostałem ostatnio w moim mieście też zbyt obszerną i do tego 30% poliester, a tak się spieszylem ze nawet nie rzuciłem okiem na skład.
Bzdura co do tego ze Wolczanka szyje slabe koszule. Tak samo jak to ze Profumo jest 3 klasy wyzej?!! Chyba ze na polce ja wyzej polozysz. A kiedys kupowalem profumo i od samego slonca tak wyblakla ze szkoda gadac…
Dwa razy pojawia się nasz najukochańszy prezydent świetnie ubrany i ładnie mówiący. Niedawno poświęciłeś jemu cały tekst. To jakaś fascynacja obecnym prezydentem?
S
Oczywiście. Przecież to prezydent wszystkich Polaków.
A rzeczywiście, nie jestem na bieżąco….
Pozdrawiam
S.
Świetny tekst. Chyba takiego Mr. Vintage mi brakowało! :)
Trochę obok tematu – czy ktoś ma doświadczenia z marką Ben Sherman?
Jak się Wam widzą takie buty? https://www.bensherman.com/euro/brogue-derby-shoe-tan.html
Buty kiepskie, nie warte uwagi.
Dzięki, tak czułem.
No ale cena 160 zł jest kusząco-myląca. Szukam dalej :)
Bardzo zaciekawiło mnie co pan napisał o Suitsupply. Skąd te info?
To, że prawdopodobnie pojawią się w Polsce?
To i to że jesteśmy jednym z ich najdynamiczniejszych rynków.
Tu o nas:
http://www.drapersonline.com/business-operations/suitsupply-talks-online-tactics/5077825.fullarticle
a informacje o sklepie SS w Polsce pojawiają się od dłuższego czasu w branży handlowej.
Witam. W minionym roku również pojawiło sie kilka książek o modzie męskiej, czy któraś z nich Pana zdaniem jest warta uwagi? Bo niestety drugiej części „Rzeczowo o modzie męskiej” nie dostaliśmy w 2015.
Pozdrawiam
„100 mody męskiej” wydawnictwa Arkady jest warte uwagi. Pozostałych nie pamiętam.
Chodzi oczywiście o „Sto lat mody męskiej”.
Ech, „100 lat mody męskiej”.
Witam,
Czy zdjęcia z poprzednich lat kiedyś wrócą na bloga oraz czy wyszukiwarka archiwum zmieni się na bardziej przystępną ? To tak ad vocem podsumowania ?
Pozdrawiam,
M.
Panie Michale co Pan myśli o tym płaszczu LAVARD?
http://nowa.lavard.pl/_galeria/g/lvr766-1-m-3c1.jpg
Zgadzam się z zastrzeżeniami p. Michała co do jakości wyrobów Bytom. Nie jest tak na szczęście, ze wszystko jest do kitu. Ale kiedyś można było ich wyroby kupować w ciemno. Dziś trzeba już uważać. Generalnie, gwarancją jakości są wciąż wyroby z kolekcji całorocznej. Na nie rzadko są promocje, trzymają cenę, i nie jest to przypadek. Natomiast w kolekcjach sezonowych jest mydło i powidło, spotyka się niestety także rzeczy, które aż dziw ze sygnowane są szacowną metką Bytom. Generalnie, trzeba uważać. Pytanie „Quo Vadis” postawiłbym także firmie VISTULA SA. Firmie tej proponowałbym przyswojenie prostej prawdy, ze na lekceważeniu oczekiwań i zniechęcaniu… Czytaj więcej »
Panie Michale, popełnił pan jakiś czas temu artykuł: „Dlaczego Polskie buty są brzydkie?” Faktycznie przejrzałem sporo rodzimych marek, w kwocie ok. 300zł nic nie znalazłem, oprócz jednej pary i się zdziwiłem, że jest to marka H&M.
http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0267793004.html Co pan o nich sądzi? Chodzi mi tylko o wzornictwo. Jeśli chodzi o jakość, to pewnie daleko im, do chociażby średniej półki np. Gordon and Bros.
Wzornictwo nie najgorsze jak na tę cenę.
Świetny wpis, aż szkoda, że tak rzadko, ale za to zawsze na poziomie.
Pozwolę sobie zadać pytanie nie na temat z artykułu, może także inni czytelnicy będą mogli pomóc. Chciałabym kupić w prezencie poszetkę z eleganckipan.com.pl. Czy ktoś z Panów/Pań ma doświadczenie w zakupach na tej stronie? Autor polecał kiedyś poszetkę z ich sklepu, ale nie znalazłam informacji o obsłudze i jakości produktów już „w dotyku”.
I jeszcze pytanie do autora: ponieważ wpisy pojawiają się rzadziej, chętnie zapisałabym się do newslettera, który generowałby maile o nowym wpisie. Czy myślał Pan o takiej możliwości?
Powodzenia w prowadzeniu bloga w nowym roku.
Eleganckiego Pana polecam. Bardzo duży wybór dodatków, dobra jakość i przystępne ceny.
Newslettera nie planuję na chwilę obecną.
Panie Michale czy coś się dzieje z apką? mimo włączonych powiadomień o nowych artykułach nie otrzymuję ich..
Prześlę info komu trzeba.
Ja otrzymuję po dwa.
To pewnie dostajesz powiadomienie Łukasza :)
Kupował może ktoś koszule E. Berg z kolekcji traveller? Warto kupować?
Przy poprzednim wpisie było kilka komentarzy o nich.
Co do małych rodzimych biznesów dodałbym jeszcze skarpetki od Many Mornings, wpadłem kiedyś na ich stanowisko na Bakaliach – Gdańskich Targach Mody i Designu, i zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Mają naprawdę fajne wzory i dobrej jakości materiał. Poza tym, chłopacy od których kupowałem powiedzieli, że za każdą zakupioną przez klientów parę firma przekazuje jedną parę na cele charytatywne. Można? Można :)
Mam pytanie odnośnie kurtek z Próchnika. Czy da się usunąć przyszyty na ramieniu emblemat tak by nie uszkodzić rękawa?
Zależy od tkaniny, ale raczej będzie ślad.
Panie Michale i Czytelnicy!
Szukam bezskutecznie białych koszul z pojedynczym mankietem na spinki, który ma też guziki jak przy zwykłych koszulach. Proszę o pomoc i ew. namiary na dobrego producenta
Pozdrawiam
mam takie : Kastor i Olymp
Panie Michale, co z obiecanym wpisem o MTM Vistuli?
Do końca stycznia będzie :)
Panie Michale, Czy pojawi się jakiś tekst o targach Pitti Uomo trwających w tym czasie ?
Nie planuję. Koledzy blogerzy zapewne to zrobią, więc polecam zerknąć do Jana Adamskiego, Outdersena i Tomka Milera.
Jesteś jednym z nielicznych znanych blogerów, który nie koncentruje się specjalnie na targach Pitti. Dla wielu Florencja w czasie ich trwania to punkt obowiązkowy. Bardziej skupiasz się na polskim rynku, niż na Włoszech. To godne pochwalenia.
Cały świat mody żyje Pitti Uomo. Od lat. Co w tym niewłaściwego? Ja chciałbym kiedyś przeczytać o wrażeniach Mr Vintage z pobytu we Florencji. Swoją drogą, proszę wybaczyć, nie lansuje się pan za bardzo na blogu bardziej znanego kolegi?
W żadnym wypadku nie uważam, że Pitti to coś złego. Sam chciałbym się tam kiedyś wybrać. Poza tym czerpię wiele inspiracji z florenckich stylizacji, jak z resztą większość. Po prostu zauważyłem, że Mr Vintage ma inne podejście do tego. Co do lansu u bardziej znanego kolegi, to chciałbym zaznaczyć, że jestem od dawna stałym czytelnikiem tego bloga. Nie widzę nic złego w umieszczaniu na nim swoich komentarzy. Myślę, że Mr Vintage również nie ma zastrzeżeń, bo jeśli by tak było, to przecież bez problemu może je wykasować.
Ależ absolutnie nie przeszkadza mi ilość Pańskich komentarzy. Odnoszę jedynie wrażenie, że są zbyt czołobitne i przy ich okazji próbuje Pan nagonić sobie czytelników.. Co do wątku „Mr Vintage a Pitti”, uważam, że profil blogu jest nieco za mało informacyjny. Ludzie interesujący się modą od dni komentują Pitti czy LCM 2016, a Michał ma to w poważaniu. Ma prawo oczywiście, ja mogę sobie poczytać (i obejrzeć) na wielu stronach w necie, ale byłbym ciekaw zdania kogoś, czyj blog odwiedzam regularnie od lat. Świat nie kończy się na Bytomiu i Próchniku ani SS.
The Sartorius, w sumie zagoniłeś mnie do Twojego bloga. Niezły, a ty wyglądasz bardzo sympatycznie. Pozdrawiam.
Sądziłem, że jest Pan do mnie już tak negatywnie nastawiony, że nawet nie liczyłem na odwiedziny. Cieszę się, że blog się podoba. Zapraszam do częstszego zaglądania… Teraz to już na pewno lans ;)
Michale, poszukuję budżetowych ale dobrych Oxfordów. Czy buty z Królewskiego Herbu o którym pisałeś będą dobrym pomysłem czy lepiej wybrać coś innego, a może w nowym wpisie wyprzedażowym będzie coś ciekawego?
http://www.krolewskiherb.pl/pl/p/Oxford-Czarne/120
Pozdrawiam!
Krzysztof
Szanowny Panie,
odpowiedź na zadane przez Pana pytanie znajdzie Pan w moim komentarzu, zamieszczonym poniżej.
Z wyrazami szacunku
Radek Wypadek
Od pewnego czasu jestem w posiadaniu tychże butów, musiałem je kupić szybko na uroczystość. Za tę kwotę spodziewałem się lipy a zostałem bardzo mile doświadczony, jakość naprawdę ok, przetańczyłem w nich całe wesele, są wygodne, praktycznie nie wymagały rozchodzenia. Na razie miałem je na nogach kilka-kilkanaście razy więc nie wiem jak się będą sprawować dalej ale jestem z nich bardziej niż zadowolony.
Słyszał ktoś może o kapeluszach z USA firmy Monticristy ? Ta marka pojawia się na rynkach i słyszałem o niej bardzo dobre opinie . Planuje zakupic jeden z ich modeli . Co Panie Michale o tym sadzisz ?
Niestety nie znam firmy, a kapelusze nie są moją mocną stroną.
Dokładnie rzecz biorąc, Montecristi. Nazwa tej firmy pochodzi od miasta w Ekwadorze, znanego z wyrobu kapeluszy panama. Produktów dokładnie tej firmy nie znam, ale mogę polecić tę firmę:
http://www.panamahatmall.com/
Kupiłem u nich w 2015r. panamę (prosto z Ekwadoru) i jestem bardzo zadowolony.
Pozdrawiam
Dokładnie rzecz biorąc: Montecristi.
To zresztą nazwa miasta w Ekwadorze, znanego z produkcji kapeluszy panama.
Tej konkretnie firmy nie znam, ale mogę polecić tę:
http://www.panamahatmall.com/
Kupiłem u nich panamę (prosto z Ekwadoru) i jestem bardzo zadowolony.
Pozdrawiam
Szanowny Panie,
z jedną rzeczą w powyższym wpisie nie jestem w stanie się zgodzić. Marka Królewski Herb, która skusiła mnie właśnie przymiotem polskiej małej manufaktury, absolutnie mnie rozczarowała. Przeszycia na podeszwie uległy wyraźnym uszkodzeniom przy drugim użytkowaniu butów (!), jakość skóry mówiąc szczerze zostawia bardzo dużo do życzenia, również obsługa klienta nie należy do najlepszych. Dla tych z państwa których zachęca polski producent i nie oszukujmy się bardzo atrakcyjna cena mogę jedynie polecić bardziej pewne marki. Wspominana wcześniej nie spełnia pokładanego w niej zaufania.
Z wyrazami szacunku
Radek Wypadek
Totalna bzdura, po pierwsze ich buty produkowane są w Portugalii i Hiszpanii piszą o tym wprost. Użytkuję buty od blisko roku i nie ma śladu przetarcia szwów na podeszwie więc skoro Tobie przetarły się po drugim założeniu to jest bardzo ciekawe (swoją drogą przetarcie szwów w szytym obuwiu to nic złego z tego co wiem). Jakość skóry wbrew temu co piszesz, moim zdaniem bije na głowę wszystko inne w tej cenie. Ciekawa jest też uwaga o obsłudze klienta – kontaktowałem się kilkukrotnie w celu doboru kremu, pasty, prawideł i zawsze sprawnie i rzeczowo – zarówno na FB jak i przez… Czytaj więcej »
Panie Michale,Czy w tym roku również możemy liczyć na wpis o kolorach roku Pantone?
Tak, będzie.
Ciekawostka. Michał, będziesz teraz musiał uważać na wystawiane opinie ;)
http://wiadomosci.onet.pl/poznan/wielkopolskie-sad-uznal-blog-wikiduszniki-pl-za-niezarejestrowany-tytul-prasowy/d0rg8h
Choć nie wiem czy jest z czego się śmiać…
Bytom przyciągnął klientów dobrą jakością, wyrobił sobie renomę i nastawił się na zysk obniżając loty. Jednak dla wielu osób Bytom i tak stanowi przyzwoitą markę. Jak już raz przyszyje się łatkę, to na jakiś czas zostaje.
Blogów o modowej tematyce faktycznie zrobiło się dużo. Sam prowadzę swojego. Jednak cały czas wygląda to w ten sposób, że jest Mr Vintage …duża przepaść… kilka liczących się blogów z dłuższym stażem i my – młode wilki. Także konkurencją nie musisz się martwić :)
Konkurencja wszystkim wychodzi na dobre i nie zgodzę się, że za mną jest przepaść. No chyba, że skupimy się wyłącznie na statystykach. Jeśli chodzi o wartość merytoryczną, to jest wiele dobrych blogów. Może nawet lepszych ode mnie ;)
Skromność przede wszystkim!
Michał ma pytanie spodnie firmy H&M z serii premium warte są zastanowienia? dziękuje i pozdrawiam
Tak. Moim zdaniem mają dobrą relację ceny do jakości.
W Polsce powstały konkurencyjne firmy, które produkują garnitury ze słabych sztucznych materiałów, a klienci je kupują, bo taniej. Dobrze, że Bytom oferuje podobny tani produkt. Wolę, żeby takie poliestry sprzedawali oni niż nowe no-nejmy, gdzie cały asortyment budzi wątpliwości.
materiały nie są sztuczne , wełna z Turcji jest taka jaka jest. Jest tańsza krotnie od włoskich. Dlaczego materiały – wełny włoskie – bardzo dobre i ładne są dwa razy tańsze od materiałów angielskich. Angielska wełna to najwyższa półka. Kupon na garnitur potrafi kosztować kilka tysięcy złotych. Koneser pozna się na tym. Na koniec ciekawostka , garnitur uszyty prawie w całości ręcznie , z najlepszej angielskiej wełny , z kilkoma miarami ( pow.3 ) kosztuje w Londynie 5-6 tys.Funtow. Prawdziwe szycie na miarę to szycie z trzema miarami, z zachowanym papierowym szablonem . Kosztuje taka usługa od 3 do 7-8… Czytaj więcej »
Po co mi bespoke, skoro jestem typowy rozmiar 50 i MTM w zupełności daje mi identyczne dopasowanie jak bespoke? Tak – mam trochę narzucone kroje, ale co mi tam, skoro nie chcę dziwacznych klap, albo egzotycznych krojów spodni? Wystarczy mi wybór materiału i idealnie dopasowany krój. MTM to zapewnia, a wygląda jak bespoke.
Bytom? Niet, za dużo tam kleju, za mało naturalnego wkładu piersiowego.
Panowie, jest też opcja pośrednia: za marynarkę szytą na miarę (dwie miary) oczywiście z wełny, uszytą w ciągu dwóch dni zapłaciłem w Tajlandii równowartość 250 zł. Dokładnie tyle. Oczywiście bez wyrafinowania (np. standardowo nie robi się tam nawet atrap dziurek na guziki przy rękawach), ale jest bardzo dobrze spasowana, mimo, że miarę zdejmował anonimowy Tajlandczyk. Na tyle dobrze, że zamówiłem drugą, którą uszyli w jeden dzień. Żeby jeszcze nie trzeba było lecieć tych paru tysięcy kilometrów. :)
Pozdrawiam
miałem już kupić ladną błekitną koszulę w kratkę u Szarmanta za 399 zł , ale cos mnie „naszło” i poszedłem do sklepu z koszulami niemieckiej firmy Olymp. Ta sama kratka ( wzór ), lepszy materiał , bawełna egipska , bez prasowania za 200 zł. Takie firmy koszulowe jak Szarmant , Macaroni Tomato, JB, Osovski ( zlikwidowany Da Vinci ) nie mają szans , może szkoda. Jedynie jest miejsce dla Berga ( drogo ) i starych potężnych szwalni Wólczanka , Kastor itd. W Warszawie jest jeszcze kilku krawców którzy lepiej , nie gorzej szyją garnitury , niż firma Zaremba ( Pan… Czytaj więcej »
Wybacz szczerość, ale piszesz bzdury.
1. Osovski nie ma nic wspólnego z Da Vinci.
2. Wólczanka nie jest już potężną szwalnią, bo większość swojej produkcji zleca podwykonawcom w Azji. W Polsce została im niewielka szwalnia, która szyje koszule Lantiera i część Lamberta.
3. To, że Zaremba wypłynął na zagraniczne rynki wynika nie z tego, że się reklamuje, lecz dlatego, że jego produkt jest bardzo dobry.
Też uważam, że koszule firmy Olymp są bardzo dobre, a mam odniesienie np. do Da Vinci czy Van Laack. Materiał bardzo wytrzymały a przy tym się nie gniecie. Przy okazji nie odczuwam zwiększonej potliwości. W Tkmaxxie kupuję koszule Olymp za 99zł, super stosunek jakość cena.
Powiedzmy sobie szczerze: każda koszula wymaga prasowania, nawet te niby \”nieprasowalne\” non iron. Non iron po prostu prasuje się łatwiej, ale na pewno po wyjęciu z pralki i wyschnięciu na wieszaku na pewno nie wygląda jak świeżo po prasowaniu.
Powoli przeglądam kolekcje WL 2016 jeśli są już dostępne i moją uwagę zwrócił poniższy garnitur Lantier, Na zdjęciach prezentuje się rewelacyjnie. Dodatkowo pewnie będzie posiadał doskonałą zdolność do tworzenia zestawów koordynowanych. Co ty na to Michale?
http://vistula.pl/garnitury/garnitur,id-72894
Tkanina bardzo ładna, ale klapy frakowe w mojej opinii są za wąskie. Nie mają odpowiednich proporcji.
Poproszę o podanie adresów.
Panie Michale, orientuje się Pan może czy w Herring Shoes będzie jeszcze kolejna obniżka? Czy ceny już niższe nie będą i nie ma na co czekać?
Raczej już nie będzie większych.
Witam
Czy warto w tej cenie kupić taka dwurzędową marynarke?
Szukam marynarki do smart casualu, dwurzędowa Madison wydaje mi sie zbyt masywna a ta swietnie wyglada. Wątpliwości mam tylko co do składu tkaniny.
https://shop.boggi.com/en/prodotto/giacca-doppio-petto-spinata-con-effetto-boucle-2/
Pozdrawiam!
Oczywiscie mowa o Madison z SS, szkoda ze nie mozna edytowac
Też mam wątpliwości co do składu.
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy ktos tutaj zna sie na rozmiarowce Boggi? Na ich stronie nie ma jej rozpisane a musze zdecydowac miedzy rozmiarem 46 a 48. Pozdrawiam
Ja mam marynarkę Boggi 44, normalnie noszę 46 slim. Ta Boggi jest minimalnie przyciasna (rękawy nie układają się tak jak powinny), ale 46 była zbyt obszerna :)
Kiedy nowa wersja strony Mr Vintage?
W zasadzie już jest, ale jeszcze testuję.
Szanowny Panie Michale, przymierzam się do zakupu granatowego garnituru „roboczego” i zwróciłem uwagę na ten model firmy Bytom : http://www.bytom.com.pl/garnitury,garnitur-picard-b-242-k-3537-18456-p
Będzie niezmiernie wdzięczny za Pańską opinię, czy kolor i rodzaj materiału to będzie dobra decyzja?
Pozdrawiam serdecznie
Na zdjęciach wygląda OK.
Witam ! Chciałem podzielić się z wami opinią o koszuli Vistula model Flag New klasy pierwszej. Cena katalogowa – 229zł ( na wyprzedaży 179zł ) Materiał – 100% bawełna two-ply podwójny splot więc coś bardziej wytrzymałego na chłodniejsze dni. Co do samej koszuli jestem mile zaskoczony, Bardzo dobre wykonanie, gęstość ściegu na 1cm to 7-8 Czyli bardzo ładny wynik. Obszycie dziurek na guziki też bez wielkich zastrzeżeń. Co do samych guzików i ich przyszycia tutaj absolutnie nie ma się do czego przyczepić. Karczek nie jest dzielony ale układa się bardzo dobrze , Mam wersję slim i nie wiem czemu nie… Czytaj więcej »
Witam!
Zdążyłem zauważyć, że ładna marynarka dwurzędowa z dobrej tkaniny to rzecz prawie niespotykana. Studencki budżet na szycie na miare nie pozwala niestety, ale może MrVintage lub czytelnicy są mi w stanie polecić jakiś konkretny model, w budżecie tak do 300 euro? Rozmiar 46 lub 48,to zależy.
Pozdrawiam!
Jesli szukam czegos taniego zawsze zaczynam od ebay’a i zwykle cos znajduje, np: http://www.ebay.com/itm/RRP-249-VKING-By-TAKESHY-KUROSAWA-Mens-Wool-Blazer-Jacket-Size-48-M-NLM-134-/111873580816? dobry sklep z Litwy.
Panie Michale – może jakiś test firm oferujących koszule MTM? Na forum cały czas przewijają się opinie, pytania na ten temat a firm czy butików powstaje na pęczki. Aż ciężko się połapać w tym :(
Jeśli chodzi o koszule MTM to nie mam dużego doświadczenia, ale będą recenzje garniturów MTM.
Od dłuższego czasu przymierzam się do kupna kurtki pikowanej; zastanawiam się nad tym modelem z Polo Ralph Lauren:
https://www.zalando.pl/polo-ralph-lauren-cadwell-kurtka-przejsciowa-po222h00t-k11.html
Chciałbym dowiedzieć się co Pan o niej sądzi, ewentualnie która opcja kolorystyczna jest najbardziej uniwersalan?
Akurat ten model mi się nie podoba, za krótka.
Granat najbardziej uniwersalny.
Mógłby Pan polecić jakiś konkretny model?
Może ja zasugeruję sklep Tomka Milera sklepmiler.pl. Mają na wyprzedaży klasyczne kurtki pikowane.
Mam pytanie do szanownego autora i innych użytkowników bloga.
Czy w sklepach typu peek & cloppenburg lub van graaf można znaleźć godne polecenia koszule w cenie 150-200 zł w typie „easy care”?
Marka Jake’s ma niezłe koszule. Oprócz tego Eterna i Olymp.
gdzie mogę kupić koszule Olymp w Krakowie lub Warszawie
W CH Zakopiance chyba jest jakieś stoisko. Poza tym TK Maxx
Dodam od siebie, że mam już pewnie z 10 koszul Jake\’s i potwierdzam bardzo dobry stosunek jakości do ceny – zważywszy, że za żadną nie zapłaciłem więcej, niż 79 zł. Dobry materiał, fajnie taliowane, po kilkunastu praniach nie tracą na jakości.