Spodnie na zimę: moleskin, flanela, sztruks?

117 komentarzy

Temperaturowa zima pewnie dopiero przed nami, ale kilka dni temu udało mi się znaleźć prawdziwie zimowe otoczenie do sesji, a to dobry przyczynek do moich propozycji dotyczących spodni zimowych, bo często o to pytacie w mailach.

Sesja sponsorowana przez markę Benevento

Dla mnie w sezonie zimowym liczą się trzy rodzaje spodni plus oczywiście ponadczasowy dżins. W ostatnich latach najbardziej przypasowały mi chinosy z moleskinu. To charakterystyczny rodzaj bawełny o bardzo zbitej strukturze i włoskowatej powierzchni. To właśnie te cechy sprawiają, że takie spodnie są bardzo miękkie, mięsiste i ciepłe. Idealne na duże mrozy. Niektórzy mówią, że w pomieszczeniach są nawet zbyt ciepłe, ale dla mnie nie stanowi to problemu. Wadą moleskinu jest to, że dość szybko wypycha się na kolanach i tyłku, choć nie jest to regułą, bo mam egzemplarz Marlboro Classics, który ma na pewno ponad 10 lat i nigdy takiego problemu nie zauważyłem. Aktualnie używam ich na budowie jako spodnie robocze i nadal są nie do zdarcia. Innym minusem moleskinu jest… trudna dostępność. To produkt bardzo niszowy. W kolekcjach dużych marek pojawiają się bardzo sporadycznie (np. Gant, Tommy Hilfiger, Marc O’Polo, Marlboro Classic), nieco lepiej jest u marek specjalizujących się w spodniach (np. Benevento, Hiltl, Brax).

Drugi rodzaj spodni jaki rekomenduję na niskie temperatury, to wełniane flanele. Miękkie, ciepłe, ładnie się układają ze względu na swoją gramaturę. Idealne do klasycznych zestawów koordynowanych. Oczywiście najlepiej wyglądają w kolorze szarym (klasyka mody męskiej), choć widziałem też nietypowe kolory jak musztarda, czerwień czy zieleń butelkowa i takie wełny robią niesamowite wrażenie. Flanela wełniana to także świetna tkanina na spodnie z wzorem typu pepitka, krata tartan czy windowpane – z gładkimi marynarkami wyglądają bardzo stylowo (tu przykład pepitki na spodniach i beżowej marynarki). Minusem wełnianej flaneli jest spora podatność na zmechacenia (szczególnie w kroku) i zazwyczaj konieczność czyszczenia na sucho, co w sezonie zimowym  bywa uciążliwe (zachlapane błotem spodnie to codzienność dla osób poruszających się pieszo).

Moja ostatnia rekomendacja to bohater dzisiejszej sesji, czyli stare dobre sztruksy. Przez wiele lat ich unikałem, ale od dwóch sezonów wyjątkowo często je noszę w sezonie zimowym. Najbardziej lubię te w odważniejszych kolorach, z grubymi żeberkami, bo nie wypychają się tak szybko jak te z drobnymi prążkami, no i wizualnie podobają mi się bardziej. Zielone pokazywałem tu (moje ulubione), żółte tu, a w dzisiejszej sesji pomarańczowe – to nowy egzemplarz w mojej garderobie, który testuję od dwóch miesięcy. To nowa tkanina w ofercie Benevento o gramaturze 470 gram/metr kw. z cenionej brytyjskiej tkalni Brisbane Moss. Jakościowo robi bardzo dobre wrażenie i faktycznie można ją nazwać “królem sztruksu”.

Ponieważ to ostatni wpis przed Świętami, to życzę wam spokojnej atmosfery, trochę lenistwa, dobrej pogody i uśmiechu.

Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś

Kurtka – Barbour
Marynarka – Lancerto & Mr. Vintage
Golf – Zara (podobne: Suitsupply, Pier One, Burton)
Kaszkiet – Poszetka.com
Poszetka – Zack Roman
Spodnie – Benevento
Szalik i rękawiczki – Camel Active
Buty – Shoepassion.com

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

117 komentarzy do "Spodnie na zimę: moleskin, flanela, sztruks?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grzesiu
Gość

Po mistrzowsku Pan dobrał kolory, czy spodnie są warte tej ceny? Od dawana szukam dobrej jakości sztruksu.

Wojtek z Gór
Gość

Panie Michale czy ten szalik będzie pasował do klasycznych stylizacji typu dzinsy + granatowa bosmanka+ szara wełniana czapka a do tego brązowe buty? Na ile ten szalik jest uniwersalny?

Janek
Gość

Sporo moleskinu, także ciężkiego, ma Luxire. No i w cenie pełen MTM ręcznie wykończony.

Janek
Gość

Abstrahując – SuSu jako podobny golf została chyba 1 sztuka w największym rozmiarze, Pierona też niewiele :(

Piotr
Gość

W poszetka.com są podobne

Jakub
Gość

Jak te buty znoszą śnieg, roztopy i sól?

Katullus
Gość

Spodnie piękne, ale nie wiem, czy mam ochotę na kolejne zakupy w Benevento. Miesiąc temu złożyłem zamówienie i cisza, na maile nie odpowiadają, po rozmowie na infolinii obiecali się skontaktować i dalej nic. Trochę to niepoważne.

Mateusz K.
Gość

Potwierdzam. Rok temu, wczesnym grudniem zamówiłem spodnie. Ta sama sytuacja. Po około dwóch tygodniach dowiedziałem się, że mają problemy techniczne. Po kolejnych czternastu dniach i dalszym braku przesyłki, zrezygnowałem z zamówienia. Zwrot kwoty zajął Państwu z Benevento kolejny tydzień… i to w niepełnej sumie.

Marcin
Gość

Tak u nich jest. Trzeba uzbroić się w cierpliwość. Nawet jak robią coś na już znany wzór. Zero feedbacku po złożeniu zamówienia trochę niepokoi zawsze. Jakość jest całkiem dobra.

Piotr
Gość

Ja swoje spodnie lniane zamówione wtedy, gdy ich noszenie miało sens, dostałem na jesieni

xKoz
Gość

Pewnie Black Friday ich rozłożył na łopatki :) Póki B nie wprowadzi stanów magazynowych I nie zacznie sprzedawać z półki to zawsze będą mieli problemy.

Janek
Gość

Potwierdzam, Jakość jest ok. natomiast kontakt dramatyczny… Jak poprawią kontakt z klientem to będzie to genialny sklep. Tak naprawdę ciekawe z czego to wynika… Ciężko jest zatrudnić kilka osób do odbierania tel. i odpisywania na maile?, żeby nie dochodziły do pomyłek podczas zamówień?? Nie możliwe jest żeby Pan Zbyszek to wszystko ogarnął… Chwalą sie że szyją tyle spodni i nie mogą nikogo zatrudnić na takie stanowisko?. Może za mało płacą??? Jestem przekonany, że jak w Polsce powstanie druga taka firma i zadba bardziej o klienta to benevento nagle zmieni podejście do nas… Tak to już jest. Ciągle można usłyszeć tylko od Pana Zbyszka, tel. się zepsuł, ktoś się zwolnił, ktoś na chorobowym, za dużo zamówień. Napiszę wprost jak nie dajecie rady to zrezygnujcie!!! Rynek nie lubi pustki i ktoś znajdzie się na wasze miejsce…
Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz, że tak bardzo promują benevento blogerzy . Ale ich problem z zamówieniami pewnie nie dotyczy… Pewnie muszą mieć z tego niezłe profity. Pamiętam jak Pan Szymon Jeziorko zaczął promować spodnie z szerokim pasem (nic nie zarzucam Panu Szymonowi, bardzo go cenię) to ile zamówień na takie spodnie pojawiło się w benevento. Jedyny, który miał odwagę wytknąć kilka rzeczy benevento był OUTDERSEN . Benevento jak zaczniecie bardziej dbać i szanować ,,zwykłych” klientów to więcej na tym zyskacie i nie będziecie musieli tak na siłe promować sie u blogerów

Pozdrawiam

WESOŁYCH ŚWIĄT

Edward
Gość

Rownież to samo moim zdaniem jakość benevento jest ok. Obsługa klienta i kotakt jest beznadziejny raz miałem tak że przysłami mi zupełnie inny model niz w zamowieniu. Ostatnio zalupiłem welniane spodnie z domieszka kaszmiru o dziwo w bytomu za 230zl. Za ta cene są super. Czeka sie kilka tygodni krócej.
Poza tym ostatnio benevento strasznie sie ceni…

Mr.ĄĘ
Gość

Szczerze, to jak na szwalnie (tym się szczycą) ceny mają dramatycznie wysokie. Spodnie flanelowe za 550zł? Przecież można za 700-800zł uszyć sobie MTMy, które raz że będą lepiej leżały, dwa obsługa klienta będzie na dobrym poziomie no i wreszcie trzy, sami sobie wybierzemy materiał itp. itd.. Dla mnie Benevento to z niewiadomych względów rozdmuchana przez Blogerów firma, która realnie średnio sobie radzi. Pora chyba przestać płacić za polecenia i pieniądze przekierować do wyżej opisywanej obsługi a z drugiej strony kto jest winny tej sytuacji? Właściciel który wyciska rynek jak cytrynę do ostatniej kropli bo rynek się na to godzi czy klient który zamiast użyć własnego rozumu decyduje się na zakup bo mu ten czy inny bloger naobiecywał?

Piotrek
Gość

Nie każdy ma na miejscu jakiegoś dobrego krawca, który może mu uszyć spodnie. Niestety. Oczywiście zgadzam się, że nie jest to firma, u której zamówi się na spokojnie spodnie. Trochę nerw to kosztuje. Ceny z kosmosu… i coraz mniej szacunku wśród klientów.

Karol
Gość

Zobacz sobie ile kosztują spodnie z flaneli VBC w Suitsupply czy Berg&Berg. 550 zł to jest normalna cena za spodnie uszyte w Europie z wloskiej tkaniny.

Piotr
Gość

Tak, zgadzam się, ale zamawiając z Suitsupply, dostawa jest błyskawiczna, świetny kontakt ze sklepem itd. a w benevento, no cóż, jedna wielka zagadka, czy spodnie będą za tydzień , dwa a moze za miesiąc nikt tego nie wie bo nie ma się od kogo dowiedzieć! Zreszta wiele zamówień się nie zgadza. Ostatnio chciałem spodnie z mankietami dostałem bez i tak można wymieniać bez końca!!!

kinkatsumi
Gość

Ciekawe czemu tak się dzieje skoro ja byłam w kontakcie z nimi co drugi dzień bo zależało mi aby otrzymać prezent na święta, bo mąż i dwoch synow ostatnio chodza tylko w ich spodniach..owszem słyszałam że nie wyrabiaja ale p. Kasia dotrzymała słowa..

krzysiek
Gość

@kinktsumi Potwierdzam. Dopisalem w komentarzu że potrzebuje spodnie na prezent dla Taty i przyszły na czas.

Bartosz
Gość

Tobie pewnie uszyli kosztem kogoś, kto nie napisał, zee potrzebuje prezent ;)

Staszek
Gość

Melduję się na wezwanie – nie pisałem w uwagach że na prezent ;). Właśnie mija szósty tydzień od zamówienia (tak, Black Friday). Benevento było na tyle miłe, że 15 grudnia poinformowało mnie mailowo, że się nie wyrabiają i dadzą znać jak wyślą. Cóż byłoby miło gdyby zrobili to prędzej niż trzy tygodnie po zamówieniu (czyli wtedy kiedy miałem już dostać gotowy produkt).
Przykro się czyta że to nie pierwsza taka sytuacja w ich karierze… Liczyłem że będzie to sklep z którego warto będzie częściej zamawiać…

Bartek
Gość

Ja również jestem ich klientem od kilku lat i potwierdzam pogorszenie relacji cena/jakość (w tym jakość obsługi). W moim przypadku prośby o konkretną długość (między rozmiarami z tabeli) i tym podobne “fanaberie” – na początku realizowane, z czasem były pomijane. Ale zniechęcił mnie inny fakt. Jedne z chinosów od nich dość dramatycznie się skurczyły po kilku praniach. Poskarżywszy się na to usłyszałem, że to wina materiału, zwrócą na to uwagę producentowi i…tyle. Ja zostałem z bezużetyczną parą portek. Podobny przypadek zdarzył mi się raz w SuSu i mimo, że od zakupu minęły aż 3 lata to zwrócili mi pełną kwotę, przepraszająć za sytuację, która nie powinna była się nigdy przydarzyć. Ot, taka różnica w polityce wobec klientów (podkreślam: stałych). Efekt jest taki, że w SuSu zamawiam chętniej i więcej, z Benevento po woli się wycofuję, chociaż pewien sentyment do pierwszych od nich zamówień mam.

KKKK
Gość

@Mr. ĄĘ Jeśli uważasz, że da się wyprodukować spodnie z flaneli i zarobić na tym sprzedając je za mniejszą kwotę, to zrób to, będziesz miał wielu klientów. Tylko najpierw zrób rozeznanie rynku i zastanów się dlaczego inni sprzedają takie spodnie jeszcze drożej (np. Szarmant, Suitsupply, Hiltl, PT01, Oscar Jacobson).

Mr.ĄĘ
Gość

Dziękuję za poradę :). Problem w tym, że realnie się da skoro firmy typu Susu sprzedają w podobnej cenie płacąc przy tym koszty logistyki i produkcji nie w swoim tylko obcym zakładzie, w przypadku Benevento powyższe kwestie odpadają. Na koniec dodam jeszcze, że lepiej jest dopłacić 150-200zł i mieć MTM a nie modyfikowane RTW lub wręcz RTW.

lubomir
Gość

Miałem okazje poznać P. Zbyszka na targach Hush i porozmawiać kilka minut na spokojnie. Z tego co tłumaczył Pan Zbyszek największym problem jest brak stanów magazynowych oraz moce przerobowe (brak krawcowych) i skoki sprzedażowe takie jak Black Friday, ja akurat jestem stałym klientem i cenię ich jakość i jestem w stanie zrozumieć problemy jakie pojawiają się podczas rozwijania własnego biznesu.. W każdym bądź razie trzymam kciuki!

Wesołych Świąt!

Adam
Gość

Nie rozumiem tego wjazdu na Benevento w komentarzach. Zauwazcie ze oni szyja spodnie pod zamowienie klienta, nie maja egzemplarzy gotowych do wyslania. Zwroccie uwage ze maja duza mozliwosc modyfikacji. Chcesz manszety, zakladki, kant, wyzszy stan, boczne regulatory, okreslona dlugosc co do centymetra, okreslona szerokosc w okreslonym miejscu spodni- oni to wszystko zrobia. Fakt ze trzeba troche poczekac. Kiedys naczekalem sie na Chinosy xpress chyba ze dwa miesiace- okazalo sie ze skonczyla sie thanina w kolorze ktory wybralem. Gdybym o tym wiedzial wybralbym inny kolor. Niedostepne tkaniny nie powinny byc widoczne na stronie. Ostatnio zamowilem spodnie z moleskinu- na prawde fajne spodnie na zime.

Paweł
Gość

Otóż to. To nie są spodnie z wieszaka, firma jest mała, nie mają niekończących się tkanin. Jeśli się nie rozumie tak prostych rzeczy, lepiej udać się gdzie indziej. Obecnie w szafie zostały mi spodnie tylko z Benevento, od ostatniego czarnego piątku wciąż nie uszyli mi zamówionych trzech par. Ale wcale mnie to nie zniechęca. Chyba zamowię sobie sztruksy ;-)

Katullus
Gość

Niestety na spodnie bez żadnych dodatków – czyli tylko z podanym standardowym rozmiarem – czeka się tyle samo, wiem, bo mam kilka par. I to nawet nie byłby dla mnie problem, gdyby ktoś raczył poinformować po 14 dniach roboczych zapisanych w regulaminie, kiedy wyślą spodnie. To chyba uczciwe?

Railroad
Gość

Jakoś 2 lata temu kupiłem w Benevento spodnie z flaneli za jakieś 200zl. Doszły bardzo szybko. Teraz ceny poszybowały w górę a jakość obsługi spadła…

Railroad
Gość

Widzę ze ninja z benevento wkroczyli do akcji. Masa minusów pod krytycznymi komentarzami…

Katullus
Gość

Jeśli ktoś dał mi minus, to bardzo proszę o wyjaśnienie, bo nie czuję, żebym na niego zasłużył. Pozdrawiam. :)

Miro
Gość

Potwierdzam bardzo słabą jakość obsługi, wieczne czekanie na zamówienie, wieczne czekanie na odpowiedzi mailowe, do tego błędy w zamówieniach. Kupuję u nich od lat (w sumie ok. 7 par), jest bardzo cierpliwym i wyrozumiałym człowiekiem, ale czasami cierpliwość nie jest z gumy…
Mimo to kibicuję, bo te spodnie są naprawdę ok, lecz nie wiem, czy moja cierpliwość wkrótce nie pęknie. To nie są tygodnie czekania, to są miesiące czekania…

Ndr
Gość

Niestety również potwierdzam dramatyczną jakość obsługi w Benevento. Trzykrotnie zwracałem spodnie, bo przysłany rozmiar był inny niż zamawiany. Ostatecznie, po prawie trzech miesiącach “szarpania się” odpuściłem i poprosiłem o zwrot pieniędzy. Nie polecam.

Tomek
Gość

Panie Michale, jak dbać o poszetke? Pytam ponieważ moja poszetka z poszetka.com wyblakła po jednym praniu?

gaq
Gość

Nigdy nie prałem poszetek.

Railroad
Gość

Po co w ogóle je prac?

Mikołaj
Gość

Prawdopodobnie zniszczyłeś ją

mezzo1978
Gość

Czy prezentowana marynarka będzie dostępna w CH Galeria Rzeszów?

Piotrek
Gość

Panie Michale, czy spodnie nie są za długie?

zachęcał Pan zawsze do tego żeby spodnie było krótsze.

Pozdrawiam

Railroad
Gość

Spodnie na pasku pracując spadają z tylka, wiec czasem mogą się wydawać dłuższe.

N.P.C.
Gość

Stylizacja mistrzowska, ech*, jak zawsze. A Panu, Panie Michale, a także wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom tego bloga życzę Wesołych i Spokojnych Świąt. :)
* zazdroska

Piotrek
Gość

Dzień dobry,
Będę pierwszy raz zamawiał koszule Charles Tyrwhitt
Ma kilka pytań odnośnie tej marki

1. Czy kołnierzyki w koszulach nie są za krótkie ( mógłby ktoś kto ma koszule napisać ile cm mają kołnierzyki buton down?)
Ktoś napisał ,że wyłogi kołnierzyka mają ok. 6,5, 7 cm długości. Może ktoś to potwierdzić?
2. Kieszonki na koszuli występują we wszystkich fasonach?

3. Rozmiar, jaki wybrać? W tabeli rozmiarów nie zależnie od tego czy jest to classic czy slim czy extra slim podane wymiary są takie same. To są wymiary koszul czy moje wymiary?
Mam koszule z kolekcji lancero mr. Vintage na długość jest ok rękawy też są ok. natomiast jest trochę za wąska w barkach (robi się fałda poznańska) i przede wszystkim za wąska w rękawach. Jaki krój by pan doradzał slim czy classic a może extra slim. Mam 180 cm wzrostu i ważę 100 kg , ,,polskie? slim fit są na mnie trochę za małe

Pozdrawiam

Piotr
Gość

Piotrze,
Zamawiam często w Charles’ie koszule. Opis jest dość dokładny – więc sprawdź jeszcze raz. (powinna być sekcja size).
Są koszule, które możesz wybrać dość dokładnie: w oparciu o rozmiar kołnierzyka, długość rękawów, zakończenie rękawów (mankiet lub guziki oraz dopasowanie (classic, slim…).
Inny rodzaj koszul, typu casual dobierzesz w oparciu o ogólną rozmiarówkę typu: M, L…

Ja przy wzroście 179 i wadze 75kg brałbym już super slim (wcześniej przy wadze 82 kg wybierałem extra slim fit.
Jeśli chodzi o ogólną rozmiarówkę wybieram M, chociaż wtedy są już krótsze rękawy. L byłaby dla mnie lepsza – ale wówczas jest zbyt duża i luźna i muszę ją dopasować u krawca.

Wyłogi? ok 6,5 czasem 7 cm, nie są tak długie jak w Lancerto z kolekcji Mr Vintage.

Może to pomoże…

Pozdrawiam
Piotr

Łukasz
Gość

@Piotr jaką bierzesz długość rękawa?

Piotr
Gość

Łukaszu,
Rękawy biorę 35 cali. Podobnie w TM Lewin.

Pozdrawiam
Piotr

Staszek
Gość

Cześć, z tej strony 195cm i 105kg w niezbyt sportowej sylwetce ;). Zwykle brałem od nich 18/37 Slim Fit (zaiste jest to krój który wygląda slim nawet na tych co nie są fit ;P ) ale ponieważ waga mi się trochę ostatnio zmieniła to raczej przesiądę się na 17 lub 17.5 i chętnie widziałbym dłuższy rękaw niż 37. Z casualowych Slim Fit XL ale rękaw też mógłby być dłuższy.

gaq
Gość

Panie Michale wprowadzał pan jakieś modyfikacje w tych spodniach jeśli chodzi o stan czy szerokość nogawek i in. czy spodnie są wg wykroju standardowego?

Josh
Gość

Mam złe doświadczenia z Benevento. Nie pamiętam nawet jednego zamówienia, w którym wszystko byłoby ok. Kilka razy przyszły mi inne rozmiary, niż zamawiałem. Raz zdarzyło się, że spodnie, które do mnie przyszły, były luźniejsze niż inne w tym samym rozmiarze. Dwie pary chinosów x-press mają też zdecydowanie niższy stan od pozostałych chinosów w tym samym rozmiarze.
Co do tkanin – świetnie się prezentują przy pierwszym założeniu. Po kilku godzinach noszenia z tyłu robi się harmonijka, a po kilku praniach z tkanina wygląda jak szmata. Dla mnie tkanina używana do chinosów x-press ma po prostu za niską gramaturę.
Do tego dochodzi całkowity brak kontaktu ze sklepem. Kiedyś numeru telefonu nie było nawet na stronie internetowej, a na odpowiedzi mailowe czekało się nawet 2 tygodnie. Profil na FB od pewnego czasu prowadzony jest także w języku angielskim, co zapewne świadczy o tym, że firma próbuje zdobywać klientów zagranicznych. Uprzejmie radzę firmie Benevento, aby wpierw nauczyła się obsługiwać rodzimych klientów.

Co ciekawe, niedawno kupiłem w HM chinosy za 89 zł i spisują się świetnie. Od początku leżą dobrze, nie gniotą się jak szmata i nie wypychają w kolanach. Szkoda kasy i nerwów na drogie spodnie, z którymi zawsze jest coś nie tak.

tomekO
Gość

Josh.. Ból d..y wyczuwam, maść polecam.

AdamW
Gość

@Josh Benevento szyje chinosy z najlepszej bawełny brytyjskiej. Gdzie chyba sama cena za tkaninę na spodnie wynosi 90 zł. Powodzenia w H&M’ie.

Adam
Gość

Nie wiem czy to najlepsza bawelna. Chinosy xpress w kolorze navy nie wygladaja najlepiej po kilku praniach. Mam tez slap up’y i tu bawelna jest o wiele grubsza, porzadniejsza ale niestety te spodnie ciezko ladnie uprasowac.

Leszek
Gość

@Josh cyt.Do tego dochodzi całkowity brak kontaktu ze sklepem. Kiedyś numeru telefonu nie było nawet na stronie internetowej, a na odpowiedzi mailowe czekało się nawet 2 tygodnie.

Co Pan za bzdury pisze? Kiedyś koła nie było i telefonów. Jak się to ma do dzisiejszych czasów?

Ja jakoś dzwoniłem dzisiaj w sprawie wymiany dwa razy i o boże… ktoś odebrał i oddzwonił.

Zacytuję klasy polskiego kina: Panie daj pan spokój.

Prypeć
Gość

Nie bardzo rozumiem, jak można być kilkakrotnym klientem firmy i cały czas biadolić i narzekać, że raz przyszły inne rozmiary, raz spodnie były luźniejsze, dwa razy spodnie miały inny stan, kolejny raz w spodniach zrobiła się harmonijka, innym razem ze spodni zrobiła się szmata a następnym razem był brak kontaktu ze sklepem. Zamiast mieć bezustanne “poczucie krzywdy” może rzeczywiście przerzucić się na HM ? Przecież nie ma przymusu kupowania w Benevento !!!

Marcin
Gość

Świetna stylizacja i połączenie kolorów. Zainteresowała mnie kurtka. To jakiś nowy model Barbour? Widzę, że przykrywa marynarkę, ale mam pytanie czy ma krój zwężany, czy prosty? Swoją drogą fajne połączenie detali kurtki z kaszkietem:)

Andrzej
Gość

Pytanie do Pana Michała i czytelników. Czy marynarki SuSu rzeczywiście warte są swojej ceny 1100-1600 zł ? Czy coś uzasadnia ich wysoką cenę w porównaniu na przykład z marynarkami Lancerto zaprojektowanymi przez Pana Michała ? Dodam że mam na myśli modele bez konstrukcji.

Piotr
Gość

Jeżeli pasują marynarki z Lancerto to ABSOLUTNIE NIE WARTO przepłacać. Ja również zamawiałbym z Lancerto ale niestety są na mnie za krótkie…

Andrzej
Gość

A na mnie niestety za duże

Tytus
Gość

Panie Miciele czy spodnie sa grube/masywne czy raczej są średniej grubości?

Pozdrawiam
Tytus

Zdegustowany klient Benevento.
Gość
Zdegustowany klient Benevento.

Bardzo fajne zestawienie a sztruks z całą pewnością nie zasługuje na schowanie do lamusa, jednak niestety markę Benevento trudno jest rekomendować z uwagi na skrajną nieterminowość w realizacji zamówień. Zamawiałem u nich spodnie wielokrotnie i nigdy nie zdarzyło się (ew. bodaj tylko raz), żeby dotarły w deklarowanym terminie 14 dni roboczych. Nie mówię tutaj o opóźnieniach liczonych w dniach, lecz w tygodniach. Jest to bardzo nieprofesjonalne podejście, jeśli porównać to np. z azjatyckimi firmami oferującymi szycie na wymiar (np. Luxire, czy Tailorstore), które są w stanie w zadeklarowanym terminie zrealizować i doręczyć zamówienie wysyłane np. ze Sri Lanki. Tutaj zaś mamy do czynienia z polską firmą, która nie potrafi obsłużyć w terminie krajowego zamówienia. Nie jest to tylko moja opinia, bo potwierdzają ją liczne komentarze innych klientów Benevento. I nie ma tu znaczenia, że firma deklaruje zachowanie terminu “jeśli będzie w stanie”, ponieważ takie zastrzeżenie jest po prostu bezskuteczne. Zaznaczam też, że nie chodzi o zamówienia zindywidualizowane, tj. z jakimiś modyfikacjami – za które co więcej Benevento od jakiegoś czasu żąda dopłat – lecz całkowicie standardowe produkty z oferty tej firmy. Stąd też jeśli ktoś chciałby w tej cenie zamówić spodnie, otrzymać je na czas i móc dokonać personalizacji w cenie zamówienia, to niestety nie w tej firmie.

Przemek
Gość

@Zdegustowan Myślę że Benevento staje na uszach żeby dostarczyć w terminie zamówienia. Benevento na bank pójdzie w sprzedaż z wieszaka bo jak widać ich sukces pod względem ilości zamówień mocno ich ogranicza i psuje reputację..
Czy dla nas to będzie dobre bo na pewno będą szły za tym ograniczenia typu proszę o zrobienie 2 cm krótszej nogawki niż w rozmiarze 28 bo ja np. Tak zamawiam.

Staszek
Gość

Ja im kibicuję ze wszystkich sił, bo to jeden z niewielu sklepów gdzie ładne (przynajmniej na obrazku bo czekam na zamówienie) spodnie można kupić w moim rozmiarze.
Ale jeśli nie jest to pierwszy raz że nie wyrabiają się w terminie (a wiele komentarzy to podnosi) to być może powinni przynajmniej uczciwie to powiedzieć przy składaniu zamówienia, że czas oczekiwania to np. 6-8 tygodni. Jestem przekonany, że dla nich to też niekomfortowa sytuacja gdy jest się niesłownym.

Mateusz
Gość

Michał, czy masz jakieś doświadczenie z czarnymi lub granatowymi chino od Benevento? Mam sporo takich spodni w szafie od różnych firm i każde mają jedną bardzo ważna wadę. Materiał strasznie łapie cząsteczki z powietrza, krzesła czy jakiegoś innego materiału i wygląda to nie ciekawie. Ciemne spodnie całe oblepione jakimiś białymi paprochami. Jak jest z tymi od Benevento czy materiał ma taką samą – wszystko łapiącą strukturę? Może ktoś z czytelników zna jakąś firmę, w której to nie występuje.

adrian
Gość

@Mateusz Posiadam X-Pressy granatowe I nic się do nich nie lepi.

gaq
Gość

Panie Michale, chcę sobie kupić kaszmirową czapkę i szalik z blacka. Wzoruję się na pana kompleciku – dzianinie w tym samiusieńkim kolorze comment image).
Czy to ta czapka: https://www.black.co.uk/products/grey-cashmere-beanie-caj427
i ten szalik: https://www.black.co.uk/products/grey-cashmere-scarf ?
Na zdjęciach sklepowych nie wyglądają identycznie, a link we wpisie z tamtą stylizacją nie działa więc pytam, bo nie chcę potem zwracać towaru do UK.

Mirek
Gość

Witam

Panie Michale planuję zamówić chinosy X-press z Benevento lecz widząc dyskusję która na temat tej firmy nie wiem czy to dobry pomysł. Poproszę o Pana komentarz co do uwag zgałaszanych przez czytelników bloga ( w szczególności do jakosci tkanin w Benevento)

Maciej
Gość

Z tego co czytam w komentarzach, wnioskuje, że firma Benevento ma problemy z zarządzaniem. Zapewne dotykają ją problemy typowe dla małych firm które urosły jeśli chodzi o wielkość produkcji, ale nie dostosowały się organizacyjnie do nowych realiów. Prawdopodobnie właściciel którego wspominacie zna się doskonale na przedmiocie działalności, dzięki czemu zdobył jakiś udział w rynku, ale już niekoniecznie zna się na szeroko pojętym zarządzaniu firmą produkcyjną. Pomóc może otoczenie się właściwymi ludźmi. Sam z chęcią przyjrzałbym się takiej firmie, z pewnością miałbym na nią pomysł, zapraszam do kontaktu jakby co :)

Sebastian
Gość

Panie Michale, niech Pan napisze, że na trzecim zdjęciu od końce nie zerka Pan na zegarek…. ;) Kiedyś któryś z kolegów oprosił o sesję, bez patrzenia na czasomierz :) Pozdrawiam

Piotrek
Gość

Dzień dobry,

Panie Michale, zastanawia mnie jedna rzecz, mianowicie koszule z pana najnowszej kolekcji. Mając w święta trochę wolnego czasu postanowiłem poczytać na temat koszul Charles Tyrwhitt i baaaardzo dużo komentarzy jest wręcz wzorowych. Jak to jest, że za koszule z Pana kolekcji płacimy 3 razy więcej niż za koszule od CT? Czym one się od siebie różnią. Warto przepłacać??? Proszę się do tego odnieść. Ma Pan koszule od CT w swojej szafie? Mógłby Pan je porównać?

Pozdrawiam

Pawel
Gość

Wczoraj byłem w Yorku ( UK). , promocja w sklepie T.M Lewin 4 koszule za 80 funtów.Pomijajac ,oliwkowe moleskin jednej z brytyjskiej firm Racking Green uważam za jedne z najlepszych do noszenia w czasie zimy( strój bardziej oficjalny). Na codzień grube sztruksy od RL ( pewnie noszone od 8 lat ), praktycznie zero śladów noszenia.Jeden z czytelników pytał o koszule CH. Tyrwhitt , polecam model Weekend.
Pozdrawiam

Piotr
Gość

Piotrze,

Nie mam takiego doświadczenia z koszulami jak autor bloga, ale pozwolę sobie dać komentarz od siebie.
Mam koszule CT jak również TM Lewin, posiadam też koszule z tzw. “wyższej półki” (Pink, Emmett, Van Laack, Asoni) mam też Lancerto z kolekcji Mr Vintage.
Szczerze? Nie widzę różnicy, która uzasadniałaby taką przepaść cenową (Pink czy też van Laack to ok. 700 PLN). Udało mi się je kupić w TK Maxx w cenie 150-250 PLN. Mam możliwość je bezpośrednio porównać z tzw. “średnią półką” i nie zapłaciłbym wyjściowej ceny.
Zacytowałbym klasyka, jeśli nie widać różnicy to po co przepłacać :-)
Ale zaznaczam, nie mam pewnie wystarczającej wiedzy, aby wyłapać te różnice, które przemawiają na korzyść topowych marek.
Dodam, że CT szyje też koszule z bawełny egipskiej. Bernhard Roetzel w swoim poradniku, bardzo zachwala koszule TM Lewin, jako jedne z najlepszych…

Pozdrawiam
Piotr

Grzegorz
Gość

Michale, czuję, że coś robię nie tak, dlatego proszę o podpowiedź. Chodzi mianowicie o to, że zimą po prostu zamarzam – nie jest to kwestia swetrów (noszę wyłącznie wełniane, bez sztucznych dodatków), ale kurtki. Mimo że kupiłem w tym roku na zimę kurtką wypełnioną pierzem – jeśli nie ubiorę się pod kurtkę ciepło, po prostu zamarzam. A moje pytanie wzięło się z tego, że na zdjęciach jesteś ubrany w dość – na moje oko – lekką kurtkę. Pytanie więc: co nosić zimą, by nie musieć pod okrycie wierzchnie chować się w sweter wełniany i grubą koszulę? Pozdrawiam!

Krzysiek
Gość

Może warto zadbać o ciepłe spodnie? Wiem, że to może brzmieć absurdalnie, ale sam miałem podobny przypadek niedawno, przy temperaturach nie tak niskich, bo rzędu 0 stopni. Jeśli nie założyłem swetra pod kurtkę, to bardzo marzłem, mimo że rok czy dwa wcześniej w tej samej kurtce w podobnych warunkach było w porządku. Problem minął gdy założyłem inne, cieplejsze spodnie. Co ciekawe, w tych mniej ciepłych spodniach wcale nie czułem, by marzły nogi. A jednak okazało się, że właśnie z tego powodu było mi ogólnie zimno. Tak że: ciepłe spodnie, na mrozy kalesony, może to pomoże?

paero123
Gość

Zamiast kurtki kup coś na naturalnym kożuchu, najlepiej do kolan, przed kolano i wtedy na pewno nie zmarzniesz. Gdzieś czytałem też, że zimą lepiej od ciepłych spodni sprawdza się np.wełniany płaszcz do kolan, coś tam było o dodatkowej warstwie izolującej powietrza, nie pamiętam.
Naturalny kożuch ma tę właściwość (w odróżnieniu od puchówki), że nie jest w nim za ciepło nawet w okolicach zera stopni więc jest idealny zarówno na -20 stopni jak i na takie zmienne temperatury jak teraz tj. rano i wieczorem -2 stopnie a w dzień +5. Tylko trzeba mieć jaja aby go nosić i wyróżniać się wśród ludzików michelin ubranych w puchowe/poliestrowe kurteczki kończące się w pasie ;-) lub pikowane husky, granatowe :-D
Niestety obecnie kożuchy zazwyczaj noszą różni “kierownicy”, przybysze ze wschodu i starsi panowie 70+ lat

KrzysztofS
Gość

Kurtki puchowe są różne. Wróciła moda na kurtki puchowe i jeśli posiadasz kurtkę z kolekcji modowej, to ona może i ma puch, ale pewnie nie jest gwarantem właściwej izolacji cieplnej. Modne pikowania też tego nie poprawiają, a wrecz odwrotnie, szczegolnie jeśli zostaly wykonane tylko w celach estetycznych. Ciepłe kurtki puchowe można znaleźć w ofercie dobrych firm “outdoor’owych”, a i one mają swoje linie produktów miejskich i na warunki ekstremalne. Decyduje ilość, rodzaj i stosunek pierza do puchu oraz właściwa konstrukcja utrudniająca przesuwanie i zbijanie sie wypełnienia,a także minimalizująca ucieczkę ciepła przez szwy (mostki cieplne).
Uwaga mojego imiennika o ciepłych spodniach również jest jak najbardziej słuszna, uchodzące ciepło nasz organizm może sygnalizować w innej części ciała jako sygnał alarmowy ;)

NOL
Gość

Bielizna termoaktywna ze sportowego sklepu powinna rozwiązać problem.

Elex
Gość

Grzegorzu, koniecznie zwróć uwagę na rodzaj wypelnienia. Stosunek puchu do pierza w najlepszych modelach siega proporcji 90/10, a satsyfakcjonujacy poziom rozprężenia puchu – przekladajacy się w prostej linii na niska wage takiej kurtki – zaczyna się od 550 do nawet 850 cuin w produktach dedykowanych dla profesjonalistów. Oczywiście gesi puch ma lepsze parametry(najlepszy jest ten z białej gesi europejskiej, z okolic skrzydel i grzbietu, a pozyskiwany w okolicach czerwca/lipca etc. – poważnie :), ale kaczy również osiąga dobre parametry(często stosowane sa mieszanki). Mr Vintage wspominal we wpisie dotyczacym kurtek puchowych o polskich producentach ekwipunku zimowego i to do nich w pierwszej kolejności zwrocilbym się po kurtke na mrozy(sam takowe posiadam, choć to akurat lżejsze modele). Sweter puchowy Tourist od Malachowskiego to wydatek rzedu 850 zl, ale jest lekki, pakowny, ze swietnego materialu Pertex Quantum i z ponad 200g wypelnienia puchowego. To jest tzw. sprzet biwakowy, bo podejmując jakies poważniejsze aktywności w takim sprzęcie, zwyczajnie grozi ci przegrzanie ;). Dochodzi do tego rzecz niespotykana u producentow puchowej masówki, czyli sposób łączenia komór, tzw. H, które eliminują powstawanie zimnych miejsc na szwach i pozwalają lepiej trzymać temperaturę. Jeśli odpowiada ci sportowy design takiej kurtki, to nawet się nie zastanawiaj. Podobnej jakości produkt, tylko z lekka membrana posiada Aura(dawne Yeti) i wycenia go podobnie, bodaj na 990 zl. Oczywiście gruba parka od producenta odzieży wszelakiej tez może wystarczyc, ale wiele zależy tu od indywidualnej termiki. No i jeśli producent nie podaje na metce tych wszystkich parametrow, które opisałem powyzej, to znaczy, ze nie chce się nimi chwalić(bo nie ma za bardzo czym, choć taka Vistula na przykład, wspomina, ze wypelnienie jej kurtek ma parametry 90/10 i jest to gesi puch – brakuje tylko informacji o poziomie cuin oraz ilości wypelnienie w gramach).

Yarek
Gość

Proszę o polecenia tańszych substytutów kurtek Barbour. Raczej nie pikowanych w romb bo tych na rynku jest mnóstwo (mało atrakcyjnych modeli) jednak bawełniane lub tez woskowane mają mało zamienników. Podobają mi się Pański egzemplarz oraz inne modele w podobnym stylu jak np. Connel.

Aby coś wnieś do dyskusji, ktoś szukał kaszmirowej czapki. H&M ma promocje
http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0560624005.html?gclid=EAIaIQobChMIhtbvg7at2AIVxynTCh19pQBiEAYYAiABEgKlqPD_BwE&s_kwcid=AL!850!3!104660592382!!!g!69063329558!&ef_id=WkKyoAAAAKiVmzfn:20171228191939:s

Kamil
Gość
Piotr
Gość

To jest kurtka zimowa? Ma ktoś doświadczenia z ta marką?

Kamil
Gość

Nie wiem czy jest dobra na zimę, bo to jest woskowana bawełna + bawełniane pikowane podszycie. Obstawiam raczej chłodne i mokre jesienne dni. Grubość będzie podobna jak modelu, który nosi Mr.Vintage.

Mam z marką Dickies styczność od co najmniej 2006 roku, w tym czasie kupiłem około 20-25 produktów. Część z nich mam do tej pory od samego początku. Materiały są nie do zaj#$%^nia, bo ubrania powstają z myślą o robotnikach itp. Są też kolekcje “lifestylowe”, które mają nowocześniejsze wzory i mniej solidny wygląd, ale trzymają się super. Najczęściej kupuję Dickies na zalando.pl, ale tam nie ma tej kurtki.

Tom
Gość

Swojego czasu Wrangler miał świetny model kurtki z bawełny woskowanej The British Millerain

Znaleźć można je od czasu do czasu na Allegro:
http://allegro.pl/show_item.php?item=7115663894

Marcin
Gość

Super stylówka, widziałem podobne w Outlet Center w Lublinie!

Kamil
Gość

@ Mr. Vintage:
proszę o poradę, czy ubrał Pan kurtkę Barbour jeden rozmiar większą, żeby zmieścić pod spodem marynarkę, czy wystarczył Pana właściwy rozmiar ?

Toro
Gość

Zależy jaki model. Jeżeli pytasz o pikowaną to weź jak najmniejszy, i tak będzię obszerna.

Krzysztof
Gość

Witam czy ktoś miał doświadczenie z firmą brilu w temacie zakupu butów, mają całkiem fajne niektóre modele z atrakcyjna ceną ale jak z jakością skóry dzięki z góry za podpowiedź.

Piotr
Gość

Panie Michale, pytanie trochę z innej beczki, co sądzi Pan o połączeniu czerwieni z niebieskim, np. niebieska koszula z czerwoną marynarka?

Andrzej
Gość

Co sądzisz o tej nietypowej marynarce: https://vistula.pl/metropolis-2/marynarka-new-coventry-lantier? Świetny materiał i… cena, ale co z uniwersalnością?

Mulder
Gość

Panie Michale,
Z racji tego, że większość marek wystartowała już z wyprzedażami noworocznymi, czy można w najbliższym czasie oczekiwać wpisu poświęconego tej tematyce?

Piotr
Gość

Wszystkiego najlepszego w nowym roku!!!

Jerzy
Gość

dobre koszule to Olymp Luxor, bez prasowania , do kupienia w kilku miejscach w Warszawie w cenie ok. 200 zł, szyte ponoc w Europie, mam kilka , jestem zadowolony

Mtt
Gość

Szanowni Państwo, szukam inspiracji na strój (półformalny) dla gościa na ślub w tropikach (nie plaża) – czy ktoś może miał przed sobą taką zagwostkę? :) Kremowe spodnie, granatowa marynarka, biała koszula, bez krawata, poszetka? Brogsy będą ok?

Wojtek
Gość

Cześć. Jestem fanem bloga od wielu lat, ale po raz pierwszy zadam pytanie:
BUTY ZAMSZOWE:
Po raz pierwszy przymierzam się do zakupy zamszowych chukka boots marki Mango. Chciałbym należycie dbać o te buty, jednak mój budżet jest bardzo ograniczony. Jaki najtańszy zestaw produktów potrzebuję do pielęgnacji tego obuwa i jak je pielęgnować?

Krzysztof
Gość

Szczotka druciana do zamszu ( tylko taka lepsza) bo ta za 2,50 to zwykły druciak i niszczy skórę + impregnat/pasta w sprayu.

Janek
Gość

Wspomniana szczotka “druciana” powinna być stosowana tylko od czasu do czasu, regularne używanie tych metalowych włosków może strasznie spaprać zamsz. Na co dzień polecam jednak miękką szczotkę.

Mikołaj
Gość

Kompozycja bardzo przyjemna. Obłędny kolor sztruksu.

Konrad
Gość

Dobry wieczór,
Panie Michale, mam ogromy problem z doborem spodni.
Jestem przeciętnego wzrostu 175 CM, ale moje uda są masywne.
Spodnie, które przymierzam zazwyczaj wyglądają fatalnie.
Nogi i pupa wyglądają w nich masywnie,sa ,też za długie. Już nie wiem co robić. Szyć na miarę?
Pozdrawiam

Pawel
Gość

Świetne zdjęcia.
Benevento jednak odradzam ze względu na tragiczne wręcz podejście do klienta. Żadna jakość czy cena nie jest warta tych nerwów.

Darek
Gość

Witam,
kolor i faktura materiału fajne, natomiast fason zbyt obszerny. Taki fason bardzo kontrastuje z dopasowaną kurtką – jak na zdjęciu. Potwierdzam dobrą jakość producenta.