Sztuka w brustaszy, czyli poszetki jak obrazy

38 komentarzy

Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale gdy osiem lat temu zaczynałem prowadzenie bloga, to w sklepach w zasadzie nie było poszetek, a te które czasem się trafiały, zazwyczaj nazywano butonierkami i sprzedawano w komplecikach z gotowymi muchami lub marnej jakości krawatami. To niesamowite jak oszałamiającą karierę w ostatnich latach zrobił ten niepozorny dodatek i jak bardzo się zmienił.

Absolutną klasyką mody męskiej jest biała poszetka z lnu lub bawełny. To właśnie ją można zobaczyć najczęściej na historycznych zdjęciach z początku ubiegłego wieku. W kolejnych dekadach coraz śmielej pojawiały się inne kolory i materiały (m.in. jedwab), ale bez wątpienia największa różnorodność i popularność samej poszetki to ostatnia dekada. To czas gdy moda męska bardzo aktywnie zaczęła wracać do klasyki mody męskiej, ale serwując ją w bardziej nowoczesnym wydaniu. Najlepszym przykładem jest triumf smart casualu, czyli stylu łączącego luz i elegancję. Zdominował on modę męską ostatniego dwudziestolecia, a poszetka idealnie wpisała się w ten klimat, stając się zamiennikiem krawata, który w tym czasie bardzo mocno stracił na popularności.

Renesans poszetki spowodował dynamiczny rozwój tej wydawałoby się niszy biznesowej, a z czasem także oczekiwań klientów. Na rynku pojawiło się wiele nowych firm wyspecjalizowanych wyłącznie w poszetkach, a popularne marki kojarzone z elegancją bardzo mocno rozwinęły swoje poszetkowe kolekcje (jeszcze kilka lat temu wiele marek wcale nie miało ich w ofercie). Dzisiaj bez trudu znajdziemy je w każdym męskim sklepie – od kilkunastu złotych za najtańsze egzemplarze obszywane maszynowo, aż po kilkaset złotych za egzemplarze luksusowych marek.

Rosnąca konkurencja na rynku poszetkowym pozytywnie wpłynęła także na design tych produktów. Firmy zaczęły szukać nowych tkanin i wzorów, bo w przypadku tak prostego produktu jakim jest kwadratowa chusteczka trudno się wyróżnić czymś innym, a i wymagających klientów nie zadowoli kolejna biała poszetka. Bardzo ciekawym pomysłem było wykorzystanie obrazów i grafik znanych artystów, które zostały przeniesione na poszetkę za pomocą druku.

Jedną z pierwszych firm która zdecydowała się na takie projekty była brytyjska marka Rampley & Co. W Polsce pionierem była Desa Modern, czyli “młodszy” oddział Desa Unicum – największego polskiego domu aukcyjnego. Ponad dwa lata temu wypuścili limitowane serie poszetek z pracami Edwarda Dwurnika, Rafała Olbińskiego i Jerzego Nowosielskiego. Obecnie ich oferta jest jeszcze szersza. Do starszych dzieł sztuki sięgnęła z kolei katowicka Poszetka.com, która rok temu zaczęła współpracę z Muzeum Narodowym w ramach której powstały poszetki z pracami Gierymskiego, Mehoffera, Chełmońskiego czy Matejki. W dzisiejszej sesji mam właśnie w brustaszy najsłynniejszą pracę tego ostatniego artysty, czyli “Bitwę pod Grunwaldem”, która szybko stała się bestsellerem i od dłuższego czasu nie ma jej w sprzedaży.

Można by się zastanawiać po co komu poszetka z dziełem sztuki, skoro znacznej jej części i tak nie widać po włożeniu do brustaszy. No cóż, to tak jak z prawdziwymi dziełami sztuki – nie trzeba się nimi chwalić przed sąsiadami i wystawiać w oknie by cieszyły właściciela.

Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś

Marynarka – Lancerto & Mr. Vintage
Koszula lniana – Lancerto & Mr. Vintage
Spodnie – Brooks Brothers
Poszetka – Poszetka.com
Buty – Crownhill Shoes

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

38 komentarzy do "Sztuka w brustaszy, czyli poszetki jak obrazy"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jan
Gość

To dzięki Tobie poszetki stały się popularne! Nawet w H&M ich coraz więcej, tylko wciąż nie wiedzą jak to się nazywa. Myślą, że to chusteczka do smarkania

Railroad
Gość

Bo poszetka to była w zasadzie chusteczka do smarkania :)

Łukasz
Gość

Dzień dobry, czy któryś z czytelników, bądź sam Michał, orientuje się, gdzie mogę kupić dwustronne spinki do mankietów? Chodzi mi o takie, które nie zostawiałyby luzu przy spięciu pojedynczego mankietu. Może ktoś miał podobny dylemat i podzieli się doświadczeniem? :)

David
Gość

Nie pozostawiają luzu np. spinki węzełkowe, do kupienia za 29 zł w jednym ze sklepów związanych z męskimi dodatkami lub te same na alieexpres za ~5 zł.

Kuba
Gość

Te z Alice Made This nie sa calkiem dwustronne ale solidnie trzymaja mankiety. https://www.alicemadethis.com/collections/cufflinks

Jakub
Gość

Kurczę, nawet na Tobie wydaje mi się, że guzik w tej marynarce jest ciut za wysoko. Poprosimy o “długą” rozmiarówkę w następnej serii :)

Dominik
Gość

Można prosić link do spodni Brooks Brothers? :)

Adam
Gość

Mam wrażenie, że ten blok staje się wyłącznie zbiorem reklam. Co raz mniej tu ciekawych informacji. Przykładem jest ten wpis o poszetkach. Pokazana JEDNA poszetka i kilka zdjęć jednej stylizacji autora w ciuchach firmowanych przez niego?

Grzegorz
Gość

Ach te patki… Ciekawi mnie jak się sprzedają marynarki z tej kolekcji? Sam kupiłbym przynajmniej trzy, jednak właśnie ze względu na pat?i ograniczyłem się do kupna jedynie czerwonej, bo wzór rewelacyjny.

Karol
Gość

A ja nie mogę zrozumieć, dlaczego wszyscy się tak przyczepili do tych patek. Marynarki z nimi wyglądają OBŁĘDNIE! Można je schować do środka i problem znika – sam tak robię ze swoimi marynarkami. Moim zdaniem to wygląda zdecydowanie lepiej niż takie “worki” przyszyte z zewnątrz po każdej stronie. Niestety martwią mnie takie krytykujące patki komentarze i opinie, bo zapewne takie rozwiązanie stylistyczne zniknie z przyszłych kolekcji, co będzie niepowetowaną stratą… Pozdrawiam.

Grzegorz
Gość

Nie rozumiem jednego, skoro patki są tak “obłędne”, to po co je chowasz? Myślę, że kiedy nakładane kieszenie wrócą będzie więcej zadowolonych niż narzekających.

Kamil
Gość

Plus za Bambino :) Piękny!

Wiesiek
Gość

Zestaw fajny, tylko buty do wymiany.

Din-Dolor
Gość

Szanowny Pani Wiesławie, buty do wymian z powodu? Pytam serio, bo posiadam dwie pary bardzo zbliżone i naprawdę interesuje mnie Pana opinia. Pozdrawiam serdecznie!

Wiesiek
Gość

Witam, mi osobiście sie takie nie podobają. Mam parę butów Yanko i C&J ze skóry i to uważam za buty, które by tutaj pasowały. Ale to moja opinia. Takich bym nigdy nie założył, ale kto co lubi. Po prosty zamsz i monki mi się nie podobają. Każdy ma swoje gusta, dla mnie ostatnio to głównie lotnik….

adam
Gość

Czyli pasowałyby buty Yanko lub C&J? A bliżej, jaki typ obuwia? Aha- zamsz to też skóra. Pozdrawiam.

Wiesiek
Gość

No tak, ale licówka mi sie po prostu bardziej podoba i tyle. Nie chodzi o firmę. Ale powtarzam, to moja opinia. Zamszu po prostu nie lubię.

Mike S
Gość

Tak, Orient jest piękny jak na zegarek tej klasy, można wręcz powiedzieć, że bezkonkurencyjny. Zastanawia mnie jedynie ten niedopasowany rozmiar paska w zegarku – odsłaniający teleskopy. Jak na osobę, która przykłada olbrzymią wagę do detali to trochę mnie Mr. Vintage rozczarował. Pozdrawiam, Michał

Mikołaj
Gość

Skarpety najsłabszym ogniwem zestawu. Chyba ich kolor jest za smutny.

Rollin
Gość

Mam pytanie do autora bloga, jak i do jego czytelników. Czy ktoś może wie gdzie można kupić ładne półbuty bądź eleganckie sztyblety (czarne ze skóry licowanej pasujące do garnituru) podwyższające? Wszystko, co widziałem z butów podwyższających przywodzi na myśl cygańskie wesele…

Ultra
Gość

Poszetka i zrobiła karierę, i nie zrobiła. Wciąż faceci noszący ten gadżet to jest mniejszość, tak na oko. Ja jestem na nie, ale jeśli ktoś jest na tak, to nie ma problemu.

Jeśli mógłbym cos zasugerować p. Redaktorowi, to zrobić taki prosty materiał edukacyjny nt. spasowania krawata z koszulą, co pasuje a co nie. Choćby łopatologicznie, takie ABC. To co można zobaczyć na ulicy czy w TV to często dramat. Koszula ze wzory, i krawat także. Koszula niebieska, krawat zielony (!). Koszula w grube paski pionowe, krawat w grube pasy ukośne, co zaserwował pare dni temu na wizji były premier RP (!).

adam
Gość

Akurat niebieski i granatowy mogą razem ładnie wyglądać. Na przykła krawat z tego wpisu: https://mrvintage.pl/2018/01/zestaw-koordynowany-po-mojemu.html

Ultra
Gość

Wyjątek jak wiadomo potwierdza regułę :).

Paweł
Gość

Panie Michale,

Czy byłby Pan uprzejmy doradzić w kwestii dodatków do weselnego garnituru?
Garnitur http://www.cg.fashion/p/checkered-business-suit-p60-106S3
Całość jak na zdjęciu + mucha w miejsce krawata.
Czy jednolita granatowa mucha będzie ok? Jeśli nie granat, to co?

Piotr
Gość

Panie Michale, mały offtopic. Czy oglądał Pan może garnitury z nowej linii lancerto comfort plus? Noszę się z zamiarem zakupu nowego klasycznego granatowego garnituru i w zasadzie byłem zdecydowany na granatowy havana traveller z SUSU. Otrzymałem jednak w newsletterze lancerto informację o nowych tkaninach garniturowych. Czy jest Pan w stanie jakkolwiek porównać tę tkaninę do travellera z SUSU ? Chodzi mi konkretnie o ten model:
https://www.lancerto.com/garnitur-lantan-9302.html#

Błażej
Gość

Ja kupiłem online garnitur z linii comfort plus i jest to naprawdę dobry produkt. Jeszcze go nie prałem, komfort noszenia jest bardzo dobry. nawet trafiłem w rozmiar przez ten ich algorytm fit. Szkoda że nie ma nazwy producenta tkanin, ale naprawdę sam produkt jest warty tej ceny + pięknie go zapakowali.

Piotr
Gość

Dzięki Błażej za opinię. Czy miałeś już okazję nosić go w naprawdę ciepły dzień? Taki powyżej 20 stopni? Z tego co pisze Michał – Traveller jest maksymalnie przewiewny. Lancerto sugeruje, że ich produkt jest idealny na lato. Ciekawy jestem jaki będzie komfort noszenia w wyższej temperaturze.