fbpx

Skąd się wzięły zwierzęta w logotypach znanych marek i co one oznaczają?

32 komentarze

Czy zastanawialiście się kiedyś skąd się wzięły zwierzęta w logo znanych marek modowych? Historia krokodyla Lacoste jest dość dobrze znana, ale skąd wilga w logo Ochnika, kolorowa zebra w logo PS Paul Smith albo pegaz w logo Etro? W wielu przypadkach są to bardzo ciekawe historie, które postanowiłem opisać w niniejszym artykule. W moim zestawieniu opisałem 30 marek, które w swoim logo (a dokładniej w tzw. sygnecie) mają jakieś sylwetki zwierząt. 

Co prawda oficjalnie łoś zniknął z logo Abercrombie & Fitch w roku 2010, ale nadal pojawia się jako znaczek na ich ubraniach i materiałach graficznych. Marka ta zaczęła swoją działalność w roku 1892 i przez wiele lat zajmowała się produkcją ubrań dla myśliwych, kempingowców i drwali, czyli mówiąc wprost – odzieży do lasu. Stąd pomysł na wykorzystanie łosia.

Australijska marka Bellroy powstała stosunkowo niedawno, bo w roku 2010 i w kilka lat podbili świat swoimi cienkimi portfelami, bo to od nich zaczynali i one nadal są ich flagowym produktem. Sam produkt może nie był specjalnie innowacyjny, ale sposób jego pokazania i sprzedaży już tak.

W ich logo jest sowa – symbol mądrości, który założyciele marki uznali za idealny do komunikowania dopracowanych i przemyślanych projektów rzeczy codziennego użytku. Co ciekawe, owa sowa była przedmiotem procesu sądowego pomiędzy Bellroy, a marką OVO założoną przez rapera Drake’a, który też ma w logotypie sowę. Zarzucił on Australijczykom, że zmodyfikowali oni swoją sowę, by upodobnić się do logo OVO, a tym samym wprowadzać klientów w błąd.

W logotypie tej amerykańskiej marki założonej w roku 1818 można dostrzec owcę, która jest jakby podwieszona na szerokich pasach. Ma ona dwa znaczenia. Po pierwsze, jest to znak graficzny tzw. Orderu Złotego Runa, który od XV wieku należy do grupy najstarszych i najbardziej cenionych wyróżnień honorowych na świecie. Założyciele marki Brooks Brothers uznali, że cechy stojące za tym wyróżnieniem oddają wartości, jakimi oni chcieli się kierować w swoim biznesie. A chcieli dawać klientom jakość i szlachetność. Po drugie, owca symbolizowała wełnę, czyli szlachetny surowiec, który ta marka wykorzystuje od początku swojej działalności. Zresztą znak Orderu Złotego Runa był też powszechnie wykorzystywany przez europejskich kupców zajmujących się handlem wełną.

Krokodyla postanowiła wykorzystać nie tylko marka Lacoste, lecz także Crocs – znana, ale stosunkowo młoda firma z USA (założona w 2002 roku), która zaprojektowała ultralekkie i wygodne buty z tworzywa Croslite, będące alternatywą dla gumowych klapek. Powiązań z krokodylem jest tu zatem kilka: nazwa marki; kształt ich kultowych chodaków przypominający tego gada; „wyporność” buta, która sprawia, że pływają one po powierzchni wody niczym krokodyl.

Etro to marka z Mediolanu, która istnieje na rynku od 1968 roku. Ich znakiem rozpoznawczym są wzorzyste tkaniny i bogactwo kolorów. W logo mają dynamicznego pegaza, czyli konia ze skrzydłami, który od wieków jest symbolem szybkości, siły i wytrzymałości. Jest on także patronem ludzi kreatywnych: pisarzy, poetów, malarzy, a stylistyka Etro jest właśnie bardzo artystyczna.

Szwedzka marka Fjällräven ma w swoim logotypie zwiniętego w kłębek liska arktycznego. Podobno to jeden z najbardziej rozpoznawalnych znaków graficznych w Szwecji. Nawiązuje on do natury, północnego klimatu i szacunku dla przyrody, czyli wszystkich wartości, jakie towarzyszyły założycielowi marki, gdy zakładał on swoja firmę.

Harmont & Blaine to włoska marka, która powstała w latach 80. XX wieku. Początkowo produkowali rękawiczki, a później ich specjalnością były męskie ubrania w dużych rozmiarach (powyżej XL). Od wielu lat mają też standardowe rozmiary męskie, damskie i dziecięce. Można się u nich ubrać od stóp do głów. W logo Harmont & Blaine jest sympatyczny jamnik. Odważny, elegancki, wesoły. To z tymi cechami identyfikowali się założyciele marki, gdy ją zakładali.

Dzisiaj dom mody Hermes to jedna z najbardziej prestiżowych marek na rynku modowym, która słynie głównie z luksusowych torebek, akcesoriów skórzanych, apaszek i krawatów. Ale początki tej marki związane są z rymarstwem, stąd w logo powóz konny, więc jest to nawiązanie do korzeni firmy.

Hollister to amerykańska marka stworzona w roku 2000 przez właścicieli marki Abercrombie & Fitch, która wymieniona jest na początku tego artykułu. Miała to być marka nieco tańsza niż A&F i skierowana do nastolatków. Hollister miał się kojarzyć się z wakacyjną beztroską, surfingiem i nadmorskim klimatem. I pewnie stąd pomysł na dopisek „California” w nazwie, co miało sugerować nadmorskie pochodzenie tej marki. To oczywiście tylko marketingowa ściema, bowiem marka narodziła się w nowojorskich biurach Abercrombie & Fitch, a nie w Kalifornii. Podobne skojarzenia miała zapewne budzić także mewa umieszczona w logo.

Kangury powszechnie kojarzą się z Australią, ale marka KangaROOS nie pochodzi stamtąd, lecz ze Stanów Zjednoczonych. Powstała ona w latach 70. XX wieku na fali amerykańskiej mody na jogging. Założyciel marki chciał stworzyć modne i praktyczne buty do biegania. Kangur był idealną maskotką, która symbolizowała szybki bieg, ale nie tylko, bowiem buty KangaROOS miały jeden charakterystyczny detal nawiązujący do kangurów. Chodzi o małą kieszonkę na cholewce buta, która mogła pomieścić drobiazgi: klucz od domu albo kilka monet. Od kilkunastu lat KangaROOS należy do niemieckiej spółki, która przywróciła marce dawną sławę.

Markę Lacoste stworzył znakomity francuski tenisista Rene Lacoste, który jako sportowiec zapracował na pseudonim Le Crocodile (Krokodyl), a wziął się on stąd, że na korcie był zacięty i kąśliwy jak krokodyl. Inna wersja mówi o tym, że w jednym z turniejów wygrał on zestaw walizek ze skóry aligatora i stały się one jego znakiem rozpoznawczym. Gdy założył swoją markę, to od razu pojawił się pomysł na wykorzystanie krokodyla w logo i dzisiaj jest on jednym z najbardziej rozpoznawalnych znaków graficznych na świecie.

Le Coq Sportif to francuska marka odzieży sportowej, która istnieje na rynku od 1882 roku. W strojach tej firmy piłkarskie Mistrzostwo Świata wygrała m.in. Argentyna w roku 1986. Nazwa Le Coq pochodzi od koguta galijskiego – narodowego symbolu Francji. Nietrudno zatem zgadnąć, że to właśnie on jest w logotypie tej marki.

Lyle & Scott to jedna z najstarszych marek odzieżowych na rynku europejskim. Działa na nim nieprzerwanie od roku 1874. Założyli ją szkoccy przedsiębiorcy William Lyle oraz Walter Scott. Popularność i uznanie zdobyli dzięki ubraniom dla golfistów.. W ich logo jest charakterystyczny złoty orzeł. Podobno został on zaczerpnięty z logotypu szkockiego pola golfowego Gleaneagle.

Francusko-japońska marka z charakterystycznym listem w logo, która powstała w roku 2002. Ale lis jest nie tylko w logotypie tej marki, lecz także w nazwie, bowiem japońskie słowo „kitsune” oznacza właśnie lisa. Zresztą lisy są bardzo popularnym gatunkiem w kulturze japońskiej. Lis symbolizuje tam spryt, przebiegłość, przedsiębiorczość, dobrobyt i łatwość dostosowywania się do otoczenia. Tak właśnie swoje kolekcje definiują założyciele Maison Kitsune, bo nie jest to stylistyka, którą można przypisać do jednego gatunku.

Polska marka Ochnik kilka lat temu odświeżyła swój logotyp i pojawił się w nim ptaszek, a dokładniej wilga. Jest to nawiązanie do miasta z którego wywodzi się ta marka – do Garwolina, bowiem przez miasto to przepływa rzeka Wilga, a ponadto ptak o tej nazwie jest popularny w tamtym regionie.

Nie każdy o tym wie, że marka PAJAK, której produkty doceniane są na całym świecie, pochodzi z naszych Beskidów, a dokładniej z Bielska-Białej. Firma powstała w roku 1983 i od początku istnienia specjalizuje się w lekkich kurtkach puchowych wypełnianych puchem gęsim, który jest polskim hitem eksportowym. W logo tej firmy jest pająk, a pochodzi on od nazwiska założycieli – rodziny Pająków. Jednak gdy marka zaczęła wchodzić na rynki zagraniczne, to zrezygnowano z ogonka przy „ą” i obecna nazwa to PAJAK.

Ta włoska marka luksusowej odzieży sportowej zaczynała od produkcji swetrów żeglarskich, a jej założyciel nazwę Paul & Shark wypatrzył na żaglu starego żaglowca z XVIII wieku podczas wycieczki do Maine. Postanowił ją wykorzystać, gdy firma zaczęła się dynamicznie rozwijać, również poza granicami. Rekin stał się zarówno częścią nazwy, jak i maskotką marki.

Polo Ralph Lauren to najpopularniejsza marka z portfolio amerykańskiego projektanta Ralpha Laurena. To coś więcej niż ubrania. To styl życia. W jej logotypie jest gracz polo na biegnącym koniu. I wcale nie jest tak, że marka zaczynała od odzieży sportowej dla graczy polo, lecz od krawatów (rok 1967). Po prostu R. Lauren uznał, że nazwa POLO będzie łatwa do zapamiętania i będzie się kojarzyć z klasą wyższą (polo to sport arystokracji), a to do niej kierował swoje produkty. Gracz polo i koń pojawili się w logotypie dopiero w roku 1974 i tak już zostało.

Sir Paul Smith to jeden z najbardziej cenionych i kreatywnych projektantów brytyjskich. Na rynku są obecnie dwie jego marki: Paul Smith i PS Paul Smith. Ta druga jest mniej formalna, tańsza, eklektyczna i bardziej kolorowa niż klasyczna linia tego projektanta. Do tych cech idealnie pasuje tęczowa zebra, która jest w ich materiałach graficznych i na produktach z tej linii (hafty, naszywki, nadruki). Z kolei kolorowe paski (tzw. Signature Stripe) to znak rozpoznawczy sir Smitha, którego używa od lat 70. Odzwierciedlają barwny charakter tej firmy.

Marka Puma narodziła się ze sporu pomiędzy braćmi Dassler. Po latach wspólnego prowadzenia biznesu obuwniczego postanowili pójść własnymi drogami i każdy założył swoją markę. Adolf – Adidasa, a Rudolf – Pumę (rok 1948). Ta druga nazwa i samo logo nawiązywały oczywiście do jednego z najszybszych zwierząt żyjących na świecie – pumy. Czyli idealny znak dla marki sportowej.

Kanadyjska marka premium z segmentu odzieży sportowo-turystyczno-lifestylowej ma w swoim logotypie bobra. Miał on symbolizować pracowitość i zaradność. Nawiązuje także do natury i Kanady. W tym roku marka będzie świętować 50 rocznicę powstania.

Kiedyś była to bardzo popularna niemiecka marka obuwnicza, ale ostatnie lata nie należą do najlepszych dla tej firmy. W Polsce mieli kilka sklepów, ale w roku 2020 zamknięto wszystkie i firma wycofała się z naszego kraju, ale też z kilku innych. W grudniu 2022 media informowały, że spółka ogłosiła upadłość i ma być zrestrukturyzowana.

Salamander swoją działalność obuwniczą zaczął na przełomie XIX i XX wieku, a nazwa ta została zarejestrowana w roku 1904. W latach świetności ich fabryka zatrudniała ponad dwa tysiące pracowników. Salamandra plamista jest w ich logotypie od początku działalności pod tą nazwą, a od lat 40. XX wieku jest to także maskotka firmy, która pozwoliła wypromować kolekcje dziecięce.

Salewa to niemiecka marka odzieży turystycznej i górskiej, która powstała w latach 30. XX wieku. Ich specjalnością są kurtki i buty. W logotypie można zobaczyć sylwetkę ptaka. To orzeł, który jest symbolem wolności i władzy. W poprzednich wersjach logo orzeł był bardziej czytelny, aktualna wersja jest bardziej nowoczesna i trudniej zgadnąć jaki to ptak.

Ideą powstania włoskiej marki Save The Duck była chęć tworzenia kurtek puchowych, ale bez… puchu. Tradycyjny puch kaczy zastąpiono bowiem innowacyjnym włóknem Plumtech, czyli poliestrową włókniną imitującą naturalny puch. Ale kaczka przekornie i celowo pozostała w logo i nazwie.

Jedna z najstarszych marek sportowych, jakie nadal istnieją na rynku, bowiem początek ich działalności datuje się na rok 1881. Ta brytyjska marka od roku 1902 jest oficjalnym dostawcą piłek tenisowych na turniej Wimbledon i to właśnie z tą dyscypliną Slazenger jest najbardziej kojarzony. Ale ich portfolio jest znacznie szersze, choć skupiają się głównie na niszowych dyscyplinach takich jak: krykiet, golf, pływanie i hokej. Czarna pantera pojawiła się w ich logotypie w latach 60. XX wieku, zapewne jako symbol szybkości, dynamiki, indywidualnego charakteru.


Szwedzka marka premium, której historia sięga roku 1903. Swoją działalność zaczęli pod nazwą Schwartzman & Nordström. Specjalizowali się w produkcji i sprzedaży męskich garniturów. Jeden z ich bestsellerowych modeli nosił nazwę Tiger. W Szwecji był to tak popularny produkt, że w latach 20. XX wieku nazwę marki postanowiono przemianować na Tiger of Sweden i tak już zostało. Właśnie mija sto lat od chwili gdy tygrys pojawił się w ich logotypie. Produkcję w Szwecji zakończyli w latach 90. a do tego czasu byli jednym z największych producentów garniturów w Skandynawii.

Ta włoska marka istnieje na rynku od 1911 roku. Zaczynali od produkcji rękawiczek, obecnie ich oferta jest znacznie szersza. Ich aktualny logotyp został zaprezentowany dokładnie rok temu, a zmieniono go po kilkudziesięciu latach. Ale zarówno w starszej wersji logo, jak i tej aktualnej, jest sylwetka charta – psa, który jest symbolem szlachectwa, elegancji i dynamiki. Warto dodać, że w nowej wersji chart upodabnia się do uroborosa – starożytnego węża zjadającego własny ogon, symbol odnowy i życia wiecznego.

Mało znana, ale bardzo ciekawa marka ze Stanów Zjednoczonych, która specjalizuje się w kolorowych ubraniach i dodatkach w stylu wakacyjnego preppy. W ich logotypie jest różowy uśmiechnięty wieloryb, który nawiązuje do symbolu regionu z którego pochodzi ta marka (Martha’s Vineyard) oraz do drewnianej rzeźby wieloryba, jaka wisiała nad wejściem do rodzinnego domu założycieli Vineyard Vines.

Jedna z najstarszych marek amerykańskich. Od blisko 200 lat dostarczają klientom najwyższej jakości produkty inspirowane roboczymi ubraniami drwali, myśliwych i traperów. Odzież tej marki wykorzystywały m.in. ekipy zdobywające bieguny. Ale zaczynali od produkcji tkanin wełnianych, stąd nazwa Woolrich i owca w ich logotypie. Nazwa firmy powstała z dwóch słów: wool, czyli od surowca z jakiego ta marka korzystała od początku działalności oraz słowa Rich, czyli nazwiska założyciela – Johna Richa.

Dzisiejszy artykuł nie należy do krótkich, a i tak nie zmieściły się w nich wszystkie marki z segmentu modowego. Wspomnę zatem tylko w skrócie, że zwierzęta znajdziecie też w logo następujących marek: Jack Wolfskin, Original Penguin, Fly London, Paul Costelloe, OVO, Coach, Fat Moose, La Martina i pewnie wiele innych. Jeśli coś wam jeszcze przychodzi do głowy, to napiszcie w komentarzach.

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
32 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
breżniew watykanu
18 dni temu

Tak na szybko można by jeszcze dodać: Burberry (rycerz na koniu, ale skoro gracz polo w przypadku RL może być…), Giorgio Armani, American Eagle Outfitters, US Polo Assn, Le Shark, Mustang.

Paweł
18 dni temu

Arcteryx, jeśli szkielety zwierząt też się liczą się ;)

Maruda
18 dni temu
Reply to  Paweł

Za to Marmot ma w logo tylko stylizowane szczyty górskie ;-)

Maruda
17 dni temu
Reply to  Maruda

PS nie wiem czy można powiedzieć, że Salewa jest marką niemiecką. Na pewno kiedyś była, ale lata temu przeniosła się do Südtirolu — aczkolwiek kto tam był ten będzie miał problem ze stwierdzeniem, że Südtirol nie jest niemiecki w duchu i formie…

Dino Botta
16 dni temu
Reply to  Maruda

Byłem wręcz pewien, nie tylko jako wierny fan marki, że Salewa to marka włoska.

Maruda
15 dni temu
Reply to  Dino Botta

Tak samo jak Południowy Tyrol jest włoski ;-)

Mateusz
18 dni temu

Także o The Marchant Fox nie można zapomnieć.

Last edited 18 dni temu by Mateusz
TF
18 dni temu

Southern Tide

mcqueen
18 dni temu

Jeszcze kot Karla Lagerfelda :)

bożydar
18 dni temu

No i Greg Norman.
Był jeszcze Lonsdale, ale już chyba nie mają lwa na logotypie.
No i taka niszowa brytyjska marka country Beaver of Bolton – mieli kiedyś bobra, nie wiem czy jeszcze tak jest.

k.
18 dni temu

Przy czym ciekawostką jest fakt, że Salewa jest obecnie mniej więcej niemiecka, jak Big Star szwajcarski, albo Gant amerykański ? w latach 80. marka została bodaj przejęta przez firmę, która importowała jej produkty do Włoch, i teraz główną siedzibę ma w Bolzano.

Maruda
17 dni temu
Reply to  k.

No właśnie nie w Bolzano, lecz w Bozen ;-) mówić o tamtym regionie per „włoski” to też pewna niestosowność — to niewątpliwie Włochy, ale kraj iście niemiecki.

Maruda
15 dni temu
Reply to  Maruda

Widzę minusy — a głosy? ktoś się wypowie, dlaczego negatywnie ocenił mój w/w komentarz?

k.
14 dni temu
Reply to  Maruda

Dlatego, że Twój koemntarz trudno traktować jako cokolwiek innego, niż głupawy popis. Bolzano po polsku nazywa się Bolzano. Więc pisanie, że „nie w Bolzano, lecz w Bozen” jest głupie. Po drugie, Tyrol Południowy należy do Włoch, i twierdzenie, że stwierdzenie tego jest niestosowne, też wielką mądrością nie jest. Po trzecie, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa, gdyby ten obszar nie należał do Włoch, należałby do Austrii, i to Austria, a nie Niemcy, aż do lat 70 zgłaszała roszczenia do niego; natomiast stwierdzenie, żenie można mówić o czymś takim, jak austriackość, bo jest tylko niemieckość, też mogłoby być różnie w różnych miejscach odebrane. A… Czytaj więcej »

Malaparte (ex-Maruda)
14 dni temu
Reply to  k.

To miasto nie ma polskiej nazwy — jest nazwa lokalna (Bozen) i nazwa w języku włoskim (Bolzano).

(Austria nie zgłaszała żadnych roszczeń do 1970 r., bo temat Południowego Tyrolu odpuścił sam Wódz („Duce, nigdy ci tego nie zapomnę”), czego część tamtejszych Niemców (nie Austriaków, lecz Niemców) nigdy mu nie wybaczyła.)

Poza tym więcej luzu, zawsze, każdemu :)

Malaparte
12 dni temu

Więc zadam podchwytliwe pytanie (na które nie ma jednej dobrej odpowiedzi): załóżmy, że jakaś ukraińska ekipa przeniosła swą działalność do Polski, powołując w tym celu polską spółkę z o.o. — pytanie brzmi: jest to firma polska czy ukraińska? ;-)

(Jeśli ktoś czyta o regionalizmach i myśli o nacjonalizmach, to musi wyzwolić się z kajdan myślenia kategoriami dwudziestego wieku; Putin się nie wyzwolił i nie wyzwoli, ale Putin jest stary i jest człowiekiem poprzedniej epoki.)

Hugo
17 dni temu

Mammut

Mucor
17 dni temu

Brakuje marek typowo myśliwskich: Deerhunter, Tagart, Jahti Jakt czy Seeland. Fjallraven w Skandynawii nadal jest uważany za typowo „hunterski” wyrób gdy w Polsce śmigają w tych ciuchach weganie i środowiska „anty…”…

Mucor
17 dni temu
Reply to  Mr. Vintage

Dokładnie tak. Jest linia „cywilna”
i łowiecko-wędkarska.

Kacper
17 dni temu

Oczywiście Rossignol produkujący sprzęt narciarski i odzież dla narciarzy, ale nie tylko ;)

Paweł
16 dni temu

Kipling

Bartosz
16 dni temu

Śmiało do artykułu można dodać szwajcarską firmę MAMMUT z tymże praprzodkiem słonia w logo.

Maruda
15 dni temu
Reply to  Bartosz

Brytyjski Craghoppers i stylizowany barani łeb ;-)

Kuba
12 dni temu

Panie Michale, szukam szarej flanelowej marynarki na chłodniejszy sezon. Idealnie wygląda (już niedostępna, niestety) marynarka Sunderland z pańskiej kolekcji.
Czy mógłby polecić Pan coś podobnego?

Kuba
12 dni temu
Reply to  Mr. Vintage

Bardzo dziękuję.

sol
8 dni temu
Reply to  Mr. Vintage

A dlaczego pan mu nie polecił Massimo Dutti czy Mango

Malaparte
9 dni temu

Kangol :)