Trudno w to uwierzyć, ale dokładnie 4 lata temu zaczął się projekt o nazwie Lancerto & Mr. Vintage, który był zaplanowany na dwa sezony, ale okazał się na tyle dużym sukcesem, że z przyjemnością kontynuujemy go dalej. Dzisiaj premierę ma nasza dziewiąta wspólna kolekcja, która powstawała w niełatwym czasie dla branży odzieży eleganckiej i jak zapewne zauważycie, różni się ona od poprzednich. Ale mam nadzieję, że nasze nowe pomysły przypadną wam do gustu, bo czasem takie zmiany są potrzebne.

Jeśli chodzi o nasz flagowy produkt, czyli marynarki, to tym razem postawiliśmy na totalne klasyki, o które zresztą często prosiliście: granatową i szarą wełnę. Dlaczego? Bo jest to bezpieczny i ponadczasowy produkt, który możemy sprzedawać przez cały rok. A jest to ważne, bo w tym trudnym dla branży okresie nie chcemy generować niepotrzebnych nadwyżek magazynowych. Dajemy wam zatem takie odzieżowe „pewniaki”, które zawsze będą na czasie i które można wykorzystywać na wiele różnych okazji. To coś, co wam może służyć wiele lat, a nam daje możliwość bezpiecznej sprzedaży przez cały rok, ponieważ zarówno kolor, faktura i rodzaj tkaniny sprawiają, że te marynarki pasują do ubrań wiosenno-letnich i jesienno-zimowych.
A tym, którzy jeszcze nie znają naszych marynarek, przypomnę najważniejsze ich cechy. Przede wszystkim są to marynarki ultralekkie i bardzo komfortowe, bo pozbawiliśmy je poduszek ramiennych. Dzięki temu układają się bardzo „miękko” i nie dają wrażenia sztywności. Wszystkie nasze produkty szyjemy w Polsce, a korzystamy z topowych europejskich tkanin. Dużą wagę przykładamy też do detali, co można dostrzec w subtelnych stebnówkach na klapach, w kształcie kieszonki piersiowej (tzw. łódeczka), a także proporcjach klap.
KLASYKI GARDEROBY, KLASYKI DIZAJNU
Hasło „Klasyki” było też punktem wyjścia do naszej sesji zdjęciowej. Skąd ten pomysł? Klasyki to rzeczy, które się nie starzeją i wciąż wyglądają dobrze. Teraz, za rok, za dziesięć lat, a czasem nawet za pięćdziesiąt lat.
Możemy na przykład mówić o klasykach architektury, czyli budynkach, które mimo upływu lat nadal wyglądają „świeżo”. Również motoryzacja ma takie klasyki, które po wielu latach wciąż cieszą oko. Możemy też mówić o klasykach dizajnu, czyli przedmiotach o długiej historii, które nie starzeją się i nadal się podobają. Tak pojawił się pomysł na wykorzystanie w naszej sesji klasyków polskiego dizajnu, a ponieważ lubimy akcenty lokalne (sesję jesienną robiliśmy na moim rodzinnym Ponidziu), to wybór padł na Ćmielów – małe miasteczko w województwie świętokrzyskim. To tam produkowane są kultowe porcelanowe figurki, których historia sięga lat 50. ubiegłego wieku. Są to jedne z najbardziej rozpoznawalnych form użytkowych polskiego dizajnu i dlatego z przyjemnością wykorzystaliśmy je w naszej sesji.



Firma AS Ćmielów to typowa manufaktura, w której każdy egzemplarz figurki produkowany jest ręcznie. Mam nadzieję, że wkrótce będę mógł ich odwiedzić i pokazać wam to na żywo. Tradycyjny sposób produkcji został połączony z wysokiej klasy wzornictwem, nobilitując te porcelanowe wyroby do rangi dzieł sztuki. Figurki z Ćmielowa to nie tylko piękne ozdoby, ale też cenne przedmioty kolekcjonerskie. Każdy egzemplarz opuszczający manufakturę otrzymuje unikalny numer i certyfikat. Egzemplarze z lat 50. i 60. osiągają na aukcjach internetowych ceny kilku tysięcy złotych.
Większość kolekcji produkowanej przez AS Ćmielów bazuje na projektach rzeźb kameralnych z lat 50. i 60. XX wieku, powstałych w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego w Warszawie. Mimo upływu sześćdziesięciu lat, wciąż wyglądają nowocześnie i wciąż są bestsellerami, co potwierdza ich ponadczasowość. W naszej sesji zdjęciowej możecie zobaczyć kultowe figurki autorstwa Lubomira Tomaszewskiego, Henryka Jędrasiaka oraz Mieczysława Naruszewicza.


MARYNARKA REUNION
Jaka marynarka powinna być w szafie każdego faceta? Moim zdaniem jednolita granatowa z nieco mniej formalnej wełny. To taki szwajcarski scyzoryk męskiej garderoby. Marynarka wielozadaniowa, wszechstronna i ratująca w wielu sytuacjach. Taki jest model Reunion, który obiecywałem wam od dawna, jako kontynuację naszego bestsellera z pierwszej kolekcji (Mr. Chic), ale nie mogliśmy znaleźć tkaniny, która by nas zadowalała w stu procentach. Wygląda na to, że wreszcie znaleźliśmy ideał pod względem koloru, faktury, chwytu, gramatury i tego jak ta tkanina się układa. Jest to wełna o otwartym splocie typu hopsack, a więc przewiewna i odporna na zagniecenia. Hopsack jest idealną tkaniną na marynarkę całoroczną, więc jeśli brakuje wam w szafie takiego uniwersalnego klasyka męskiej garderoby, to gorąco polecam.
Jeśli mieliście okazję zapoznać się z moją ostatnią książką, czyli „Jak się ubrać”, to zapewne zauważyliście, że w wielu stylizacjach wykorzystana jest właśnie jednolita granatowa marynarka, bo rzeczywiście jest to mega uniwersalna rzecz, którą można wykorzystać w okazjach prywatnych (randka, teatr, wesele, restauracja, imprezy rodzinne) i zawodowych (do pracy, na nieformalną kolację z klientem).




MARYNARKA OMAHA
Ale jeśli macie już w szafie takiego granatowego klasyka albo gdy za granatem po prostu nie przepadacie, to mamy też model Omaha, czyli szarą jednorzędówkę z nakładanymi kieszeniami. To także bardzo wszechstronny kolor, który sprawdzi się w sezonie wiosenno-letnim oraz jesienno-zimowym. W tej marynarce wykorzystaliśmy wełnę o splocie typu fresco. Podobnie jak hopsack, jest to luźny splot, który daje duży komfort noszenia, a ponadto jest to tkanina odporna na zagniecenia. Jeśli ciekawi was czym się różni hopsack i fresco, to ta druga tkanina jest bardziej prześwitująca, jej włókna są tkane w większych odstępach.
Wybraliśmy bardzo uniwersalny odcień szarości (nie za jasny, nie za ciemny), który świetnie sprawdzi się przez cały rok.




MARYNARKA GUADALUPE
Sporo osób prosiło nas o marynarkę dwurzędową i ulegliśmy tym prośbom, choć nasze poprzednie dwurzędówki nie były bestsellerami. Poza jednym wyjątkiem – modelem Mr. Classy z pierwszej kolekcji. No i marynarka Guadalupe jest niejako kontynuacją tego naszego bestsellera z tą różnicą, że wcześniej była tkanina o składzie 80% wełna + 20% len, a teraz mamy czystą wełnę. To jest dokładnie ta sama tkanina co przy modelu Reunion, a więc całoroczny hopsack. Poza samym fasonem, są tu jeszcze dwie różnice w stosunku do jednorzędówki. W dwurzędówce mamy pełną podszewkę oraz cieniutkie poduszki na ramionach (w jednorzędówce nie ma ich wcale).




KOSZULE
Jeśli chodzi o koszule, to mamy dla was piękną kolekcję lnów (7 nowych modeli, świetna tkanina – lekko zmiękczona). Na stronie internetowej można już wszystkie zobaczyć, natomiast mamy małe opóźnienie produkcyjne, więc jeszcze nie można ich kupić.
Szczególnej uwadze polecam wam modele Kalamazoo i Kansas. Wiem, że lubicie nasze koszule w prążek, a tak szerokich prążków jeszcze nie było dotychczas w kolekcjach L&MRV. Wyglądają pięknie. Polecam również model Palmerston – to ponadczasowa kratka vichy w pięknym kobaltowym odcieniu. No i kolor jakiego jeszcze nie mieliśmy w koszulach, czyli wojskowa zieleń w modelu Maryland. Z beżowymi spodniami i szortami wygląda świetnie. Pozostałe lny, to jednolite klasyki, które znacie i lubicie: biały, błękitny i granatowy.







Ponadto domówiliśmy tkaniny bawełniane z naszych bestsellerów z ostatniej kolekcji (m.in. model Vasto, Latina, Minneapolis), więc te modele też wam polecam, bo są to tkaniny całoroczne, które zebrały bardzo dobre recenzje od naszych klientów. Jeśli nie zdążyliście ich kupić poprzednio, to teraz ponownie są dostępne pełne rozmiarówki.




Napiszcie w komentarzach jak wam się podoba ta dość stonowana kolekcja, natomiast jeśli jesteście spragnieni bardziej wyrazistych wzorów, to przypominam, że mamy jeszcze całkiem spory wybór marynarek w kratę z poprzednich kolekcji. Obecnie możecie je kupić w bardzo atrakcyjnych cenach (sprawdźcie całą zakładkę L&MRV), więc pomóżcie nam opróżnić magazyn :) bo jesienią planujemy wrócić z szerszą ofertą i wrócić do tego, co najbardziej kochamy, czyli odważnych wzorów i kolorów.
Autorem zdjęć z figurkami jest Łukasz Znojek, a zdjęć produktowych Jakub Reizer. Podziękowania kieruję także dla AS Ćmielów za chęć udziału w tej nietypowej sesji :)

Bedę chyba pierwszy. Jestem typowym klientem – mam już z pięć marynarek w różne kratki, ale za to tylko jedną i już wysłużoną granatową jednorzędówkę, której od kilku lat chcę znaleźć zastępstwo, ale albo za drogo, albo zbyt formalna, albo za mało formalna, albo nie znam rozmiarówki i nie chce mi się ryzykować. Czekałem na niekraciaste propozycje od Was i się wreszcie doczekałem. Poza tym pracuję w domu od pół roku, noszę tylko dresy, a konsumpcjonizm pcha do zakupów. Jeżeli kupię coś i nie założę tego przez najbliższe pół roku, to niech to chociaż będzie taki evergreen jak Wasze tegosezonowe… Czytaj więcej »
Propozycje fajne. Marzy mi się jeszcze, że zajmiecie się w ramach kolekcji tworzeniem spodni z wyższym stanem z zakładkami – przynajmniej 2-3 topowe modele, które będzie można kupić przez cały rok. Brakuje trochę konkurencji na tym polu.
Z zakładkami i szlufkami, w kolorach granatu, szarości i brązu :)
Dokładnie to, gdyby pojawiły się modele z tkanin tożsamych z marynarkami w takich cenach jak dotąd + guziki na szelki/regulatory to byłoby to rewelacyjną opcją na tle konkurencji typu Benevento czy Poszetka.
Do tych konkretnych marynarek byłby to strzał w 10 (nawet gdyby pojawiły się dopiero z kolejną czy nawet przyszłoroczną kolekcją).
Orientuje się ktoś z Was gdzie można kupić wypełnienie do brustaszy? Chodzi mi o pewien rodzaj wkładki, którą wkłada się do kieszonki, aby poszetka nie zsuwała się w dół kieszonki.
Sugeruje albo włożyć złożoną np. kopertę albo inną poszetkę/ chusteczkę jako wypełnienie. Inne rozwiązania dla mnie były jednak słabsze.
Michał, jak porównałbyś krój (chodzi mi głównie o stopień wyslimowania) modelu Guadalupe z modelami Cuba i Finlandia z poprzednich kolekcji?
Krój jest dokładnie ten sam.
Rewelacyjny pomysł na sesje, gratulacje.
Mnie kolekcja przypadła do gustu. W szczególności dwurzędówka i zielony len koszuli. Chociaż mam dwa pytania. Dlaczego pełna podszewka i minimalne wkłady barkowe?
Dwurzędówki mają bardziej formalny charakter, stąd od początku stosujemy to rozwiązanie w dwurzędówkach. Poduszki nadają bardziej eleganckiej formy linii ramion.
Jeszcze dorzuciłbym jedno pytanie – klapy wydają się być węższe (widać to zwłaszcza przy brustaszy) i odrobinę mniej zaokrąglone niż w MrClassy, czy to zamierzony efekt? Mam wrażenie, że od jakiegoś czasu w markach bardziej sartorialnych zachodzi taki trend do „odchudzania i prostowania” klap w wielu modelach (np. SuSu, gdzie „zwykłe” Havany niebezpiecznie poszły w kierunku vistulopodobnym). Doszły też 2 inne zmiany, moim zdaniem trochę rozbieżne: odformalizowanie nakładanymi kieszeniami i zwiększenie formalności zdecydowanie ciemniejszym kolorem niż we wspomnianej poprzedniej edycji. Przed wyjściem kolekcji stawiałem „w ciemno” na dwurzędówkę, jednak patrząc teraz całościowo na zdjęcia jeden rząd przekonuje bardziej – jak… Czytaj więcej »
Brać jeden rząd jak są wątpliwości :)
Klapy teoretycznie są robione według tego samego wykroju, więc nie powinno być różnicy. Aż wieczorem sprawdzę to linijką.
Nareszcie! Takie marynarki powinniście mieć przynajmniej w co drugiej kolekcji. Biorę.
Dzięki!