fbpx

Złota Piłka 2026. Klasyka, awangarda i kilka modowych potknięć

3 komentarze

Minionej nocy oczy piłkarskiego świata skierowane były na Londyn, gdzie po raz pierwszy w historii odbyła się gala Złotej Piłki – jednego z najbardziej prestiżowych plebiscytów w świecie futbolu, organizowanego przez magazyn „France Football” we współpracy z UEFA.

Wydarzenie to od lat przyciąga uwagę mediów z całego świata. To takie piłkarskie Oscary, więc szeroko komentowane jest nie tylko to, kto zgarnął najważniejsze trofeum, ale też kto z kim przyszedł, co miał na sobie i jak wyglądał. Ja postanowiłem przyjrzeć się wizerunkowi finałowej trójki, która – tak się w tym roku złożyło – była dość mocno zróżnicowana wiekowo. I moim zdaniem było to widać również w ich strojach.

HARRY KANE – KLASYKA ZAWSZE SIĘ OBRONI

Zwycięzcą Złotej Piłki 2026 został Harry Kane i to od niego zacznę. Na londyńskiej gali, jako jeden z nielicznych piłkarzy, pojawił się w bardzo klasycznej i prostej stylizacji. Swoją drogą to już bardzo rzadki widok na tego typu wydarzeniach, bo nie ma co ukrywać, że wizerunek topowych piłkarzy jest… hmmm… dość specyficzny. Ociekający luksusem, przyciągający spojrzenia, ale nierzadko balansujący na granicy kiczu i dobrego smaku.

Miło zatem było zobaczyć topowego piłkarza w bardzo klasycznym zestawie.

Kapitan reprezentacji Anglii miał na sobie czarny, dwurzędowy smoking o mocno dopasowanym fasonie. Uszyto go najprawdopodobniej z wełnianej tkaniny o subtelnym, satynowym połysku. To właśnie on sprawia, że kontrast pomiędzy satynowymi klapami a tkaniną zasadniczą jest stosunkowo niewielki. W tradycyjnych smokingach różnica między tymi powierzchniami bywa znacznie bardziej wyraźna.

Na uwagę zasługują klasyczne dodatki, jakich już się nie widuje w środowisku piłkarskim, czyli m.in. lampasy na spodniach, wiązana mucha (choć nie taka klasyczna z jednego kawałka), koszula smokingowa z klasycznym kołnierzykiem i guzikami jubilerskimi (choć z pojedynczymi mankietami). Ale już buty odstawały od książkowej klasyki – to derby, więc obuwie o niższym stopniu formalności.

Całość wyglądała nienagannie i muszę przyznać, że dawno nie widziałem tak dobrze ubranego piłkarza ze światowego topu. Jak wspominałem, ci najbardziej znani raczej wzbraniają się przed klasyką.

Przyczepiłbym się jedynie do zbyt mocnego dopasowania marynarki w talii. Podczas przemówienia było widać, że przy niewielkich ruchach ciała tkanina mocno się napina. No i zegarek nie do końca pasował do tego zestawu. Kane wybrał Rolexa Daytonę z białego złota, z szafirami na bezelu i tarczą z obsydianu. To niezwykle efektowny i bardzo kosztowny model, którego wartość szacuje na około milion funtów. Tyle że do klasycznego smokingu taki zegarek średnio pasuje.

Za stylizację odpowiadała brytyjska marka Thom Sweeney, która już wcześniej kilkukrotnie ubierała Kane’a. Firma specjalizuje się w krawiectwie miarowym, ale oferuje również kolekcje gotowe. Zakładam, że smoking został uszyty na miarę – wskazują na to bardzo dobre proporcje i dopasowanie większości elementów.

KYLIAN MBAPPE – EFEKTOWNY AKSAMIT I MAŁO EFEKTOWNA STYLIZACJA

Drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki zajął Kylian Mbappé. W jego przypadku było już więcej mody, choć nadal bliskiej wieczorowej klasyce. Francuz miał na sobie czarny, aksamitny zestaw przypominający smoking.

Sama idea aksamitnego kompletu jest całkiem ciekawa, choć rzadko spotyka się ją w klasycznym krawiectwie wieczorowym. Aksamit, zwłaszcza ten o miękkiej, mięsistej strukturze, nie jest bowiem najłatwiejszą tkaniną na spodnie. Trudniej utrzymać na nim wyraźny kant, a w miejscach zgięć – pod kolanami czy na wysokości kroku – mogą szybko pojawić się mało estetyczne zagniecenia. Dlatego znacznie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest wykorzystanie aksamitu tylko na marynarkę, a spodnie uszycie z matowej, czarnej wełny. To świetna alternatywa dla klasycznego smokingu – pisałem o niej szerzej tutaj.

Nie jestem też przekonany do samej formy całego garnituru. Marynarka ma dość „biedne”, wąskie klapy, a spodnie są tak szczupłe, że w ogóle nie widać ich elegancji. Ponadto  połączenie wąskiej nogawki z tak długim butem daje mało dostojny efekt. Ogólnie całość wygląda sieciówkowo i mało efektownie, choć pewnie kosztowało kilkadziesiąt tysięcy złotych. Oczywiście bez zegarka :)

Kyliana Mbappé ubrał dom mody Dior, którego jest ambasadorem od kilku lat. Tym bardziej szkoda, że zamiast dopracowanej, wyrazistej sylwetki dostaliśmy zestaw, który nie wykorzystał potencjału samego pomysłu.

LAMINE YAMAL – ELEGANCJA NA MIARĘ NASTOLATKA

No i zostało nam trzecie miejsce na podium Złotej Piłki, a zarazem najmłodszy zawodnik z tego zestawienia – 19-letni Lamine Yamal. Różnicę pokoleniową widać zresztą również w koncepcji jego stroju.

Yamal to złote dziecko hiszpańskiej piłki i zawodnik, który zapewne jeszcze nie raz powalczy o Złotą Piłkę. Tym razem musiał jednak zadowolić się trzecim miejscem w plebiscycie „France Football”.

Jako przedstawiciel najmłodszego pokolenia gwiazd światowego futbolu jest zdecydowanie bliżej estetyki streetwearu niż klasycznej elegancji. Marka Chanel przygotowała dla niego coś, co stanowi całkiem ciekawą hybrydę obu tych światów. Z jednej strony mamy elementy kojarzące się ze smokingiem: czarną wełnę, satynowe klapy i lampasy. Z drugiej – formy zaczerpnięte z odzieży roboczej, czyli krótką kurtkę o kroju roboczym i wygodne spodnie z szeroką nogawką.

I choć generalnie bliżej mi do klasycznego smokingu niż do takich awangardowych form, muszę przyznać, że ta stylizacja mi się podoba. Jest w niej pomysł, dobra realizacja i co najważniejsze – pasuje do osobowości Yamala. Nie wygląda, jakby ktoś na siłę próbował zrobić z niego dorosłego dżentelmena. To raczej elegancja przefiltrowana przez jego własny styl.

Mój entuzjazm studzi jedynie kwiatowa przypinka. Jest zbyt duża i niepotrzebnie kradnie uwagę, zamiast dopełniać całość.

OUSMANE DEMBÉLÉ – BONUS W KOLORZE ŚLIWKI

Na koniec zostawiłem jeszcze jedną stylizację – zeszłorocznego triumfatora Złotej Piłki, Ousmane’a Dembélé. To również propozycja z tych bardziej awangardowych, ale w tym przypadku bez wahania dałbym jej lajka.

Włoska marka ZEGNA przygotowała dla Francuza monochromatyczny zestaw w kolorze śliwkowym. Składa się on z jednorzędowego smokingu oraz koszuli i muchy utrzymanych w tej samej tonacji. To odważne odejście od klasycznej czerni, ale całość jest spójna i przemyślana. Nawet rozszerzana nogawka spodni, która w innym zestawie mogłaby wyglądać jak modowy kaprys, tutaj dobrze wpisuje się w całą sylwetkę.

KTO WYGRAŁ NA CZERWONYM DYWANIE?

Gdybym miał przyznać własną Złotą Piłkę za styl, bez większego wahania trafiłaby do Harry’ego Kane’a. Nie za bezbłędność, bo można dyskutować o dopasowaniu marynarki i doborze zegarka, ale za to, że postawił na klasykę i potwierdził, że ona niemal zawsze się obroni. Yamal zasługuje na wyróżnienie za pomysł i konsekwencję, a Mbappé? No cóż, w jego przypadku nadal czekam na coś bardziej dopracowanego.

I może właśnie to jest najciekawsze w tych trzech stylizacjach – nie trzeba ubierać wszystkich piłkarzy w identyczne smokingi, żeby wyglądali dobrze. Klasyka nadal ma wiele do zaoferowania, ale nowoczesność też potrafi się obronić.

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
3 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Maciej
11 godzin temu

Michale, nie napisałeś nic o poszetkach, więc pozwolę sobie na uzupełnienie.
W przypadku Harry’ego Kane’a brak białej poszetki dziwi i powoduje, że marynarka smokingu wygląda ciężko.
U Kyliana Mbappe czarna poszetka na tle czarnej marynarki jest praktycznie niewidoczna.
W przypadku Lamine’a Yamala nie wiadomo, czy marynarka jego „wdzianka” w ogóle posiada brustaszę. Zresztą nawet gdyby miała, usytuowanie i rozmiary kwiatowej „ozdoby” uniemożliwiają zastosowanie poszetki.
Marynarka Ousmane?a Dembélé też nie ma brustaszy. O ileż lepiej by on wyglądał, gdyby miał białą koszulę smokingową i normalną muszkę na odpowiedniej wysokości.

Ambroży Kopytko
2 minut temu

Bardzo szanuję ludzi, którzy mimo tego, że mają „nieskończony” budżet i stoją przed pokusą zamówienia dowolnego fikuśnego kostiumu pajaca z jakiegoś wielce renomowanego domu mody, wybierają klasyczny garnitur czy smoking. Mogą ponakładać na siebie łańcuchy i brylanty, a jednak wybierają klasyczny zegarek… i tak dalej. Niby to takie proste, a jednak nadal odnotowujemy to z podziwem. Klasa.