Partenope.pl – z Neapolu do Polski

193 komentarzy

TEKST KOMERCYJNY

Wielokrotnie pisałem o tym, jak trudno jest w Polsce kupić dobrej jakości buty o prostym, klasycznym fasonie i w rozsądnej cenie. Z jednej strony znajdziemy bardzo szeroką ofertę rodzimych marek, w cenie do 400 zł, które z dobrym designem mają niewiele wspólnego, a z drugiej strony ofertę światowych marek (takich jak Crockett&Jones, Church’s, J.M. Weston, Carmina, Cheaney, Barker, Loake, Tod’s, Bally), przy czym to już jest półka powyżej 1000 zł. Widać zatem ogromną lukę na rynku w przedziale cenowym 500-800 zł. Większość moich znajomych, którzy szukają czegoś godnego uwagi w podobnej cenie, zamawia buty z zagranicznych sklepów internetowych. Oferta na polskim rynku jest po prostu bardzo uboga. Na szczęście powoli się to zmienia i cieszę się, że młodzi przedsiębiorcy zaczynają wypełniać wspomnianą niszę.

Kilkanaście dni temu napisał do mnie Kuba Turowski, właściciel uruchomionego właśnie sklepu internetowego Partenope.pl z propozycją współpracy. Już po kilkunastu minutach przeglądania strony internetowej wiedziałem, że to ciekawy temat dla mnie. Nie piszę jednak recenzji produktów, których nie widziałem na żywo, dlatego postanowiliśmy się spotkać. Dzięki temu mogłem nie tylko obejrzeć ofertę sklepu, lecz również posłuchać o pomyśle na markę, wizji jej rozwoju i oczywiście asortymencie sklepu. Kuba przyjechał do Kielc z modelami butów, które uznałem za najbardziej interesujące i kluczowe do wyrobienia sobie opinii na temat ich marki – Otisopse.

mrvintage pl Partenope1

Oto fragment naszej rozmowy o początkach sklepu:

Skąd pomysł na sklep internetowy z obuwiem?

Podobnie jak ty, lubię produkty w dobrym stylu i o wysokiej jakości. Dotyczy to także butów. Niestety jak sam wiesz, na polskim rynku trudno o obuwie spełniające te warunki w przystępnej cenie. Trzy lata temu byłem we Florencji, gdzie kupiłem świetne włoskie buty. Po wielu niezbyt przyjemnych przejściach z produktami rodzimych producentów, a także – wydawałoby się – dobrych marek zachodnich, podjąłem decyzję, że otwieram swój sklep z ofertą skierowaną do wymagających klientów, takich jak ja czy ty.

A dlaczego akurat nikomu nieznana marka Otisopse?

Niezupełnie nieznana. Marka Otisopse jest znana i ceniona w dwóch włoskich miastach: Florencji i Neapolu. To niesie za sobą coś więcej niż rozpoznawalny logotyp. Sklep jest zresztą dedykowany świadomym klientom, którzy oceniają produkt pod kątem jego jakości, zwracając też uwagę na pochodzenie, a nie wizerunek marketingowy.

Na sklep tej rodzinnej firmy natrafiłem właśnie we Florencji. Przez kilka dni pieszo zwiedzałem centrum i po drodze z ciekawości wchodziłem praktycznie do każdego sklepu z butami, jaki widziałem. Oglądałem buty z różnych segmentów, od dwudziestu do dwóch tysięcy euro. W wąskiej, bocznej uliczce znalazłem niewielki sklep Otisopse. Czuć w nim było włoski klimat. Porozmawiałem ze sprzedawcą, powiedział że to buty z Neapolu, cielęca skóra, ręcznie produkowane.

Sklep był do sufitu wypełniony pudełkami z butami, zatem mimo niewielkiej powierzchni było w czym wybierać. Widziałem, że w sklepie jest sporo osób, nie tylko turystów, lecz również miejscowych Włochów. Było ciasno. Żeby usiąść na chwilę w fotelu i przymierzyć buty, musiałem czekać w kolejce. Zamieniłem nawet kilka słów z jednym z klientów, który zastanawiał się, czy wybrać czarne, czy ciemnobrązowe, piękne loafersy (pamiętam je doskonale). Pytałem jak z trwałością mokasynów, na co odpowiedział, że on kupuje tu od lat i z czystym sumieniem poleca mi te, które zamierzałem kupić (czarne car shoes). To rozwiało moje wątpliwości i kupiłem je. Nadal są to moje ulubione buty, chodzę w nich bardzo często. Przez cały czas żałowałem, że nie kupiłem wtedy innych par.

mrvintage pl Partenope5 mrvintage pl Partenope4

Wróciłeś po trzech latach do tego samego sklepu już w celach biznesowych?

Tak, po nawiązaniu kontaktu z producentem pojechałem do Neapolu, żeby obejrzeć kolekcję. Chciałem mieć pewność, że te buty różnią się od tego, co mamy w sklepach, gdyż inaczej nie widziałbym sensu, żeby je tu sprowadzać i w ogóle się tym zajmować. Nie chciałem też polegać na pozytywnych wspomnieniach sprzed paru lat. Tak zaczęła się przygoda pod nazwą „Partenope.pl”.

A skąd ta nazwa?

Partenope = buty z Neapolu. Nazwa jest bowiem etymologicznie związana z miejscem, gdzie powstają nasze buty. Tak nazywała się kiedyś osada, na której powstał Neapol, a obecnie to również nazwa jednej z ulic w pobliżu Zatoki Neapolitańskiej. Słowo partenopei jest w dialekcie neapolitańskim określeniem osoby pochodzącej z Neapolu. To słowo ma jeszcze kilka innych znaczeń, odwołujących się do tego pięknego miasta. A nasze buty są produkowane w Neapolu, zatem nazwa pasuje idealnie.

mrvintage pl Partenope6 mrvintage pl Partenope8

Kontynuując naszą rozmowę dowiedziałem się, że historia firmy Otisopse rozpoczęła się w latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku. To wtedy Francesco Esposito otworzył pierwszy sklep z butami o nazwie Edwards. Nazwa Otisopse pojawiła się dopiero w późniejszych latach i jest to po prostu nazwisko założyciela czytane od tyłu. Firma od początku bazowała na własnej produkcji opartej w dużej części na ręcznej pracy i tak też pozostało do dzisiaj. Obecnie już trzecie pokolenie rodziny Esposito zajmuje się prowadzeniem tego biznesu. Przez wiele lat marka Otisopse była dostępna tylko w kilku miejscach w Neapolu. Dopiero w połowie lat dziewięćdziesiątych pojawiły się kolejne sklepy firmowe we Florencji. W tej chwili buty rodziny Esposito dostępne są w kilkunastu punktach sprzedaży we Włoszech, zatem przy takiej skali produkcji można spokojnie powiedzieć, że jest to marka lokalna.

Spora część świadomych konsumentów z Włoch nadal chętnie kupuje właśnie w takich rodzinnych, lokalnych przedsiębiorstwach, których największą wartością jest jakość produktów i uczciwa cena, nie zaś otoczka marketingowa, tak charakterystyczna dla globalnych, sieciowych marek. To właśnie z tego powodu włoski rynek odzieżowy nadal ma się dobrze, a duże marki nie są tak poważnym zagrożeniem dla lokalnych producentów, jak w innych krajach. Większość takich małych firm bazuje na własnej produkcji i dlatego specjalizuje się w konkretnym asortymencie. Są firmy, które produkują tylko skarpety, inne swetry kaszmirowe, a jeszcze inne – buty.

Otisopse specjalizuje się oczywiście w obuwiu. Ich kolekcje opierają się głównie na klasycznych i ponadczasowych fasonach, które Włosi kochają, a zatem są to przede wszystkim różnego rodzaju mokasyny (których tak bardzo brakuje w polskich sklepach). Nie brak również sznurowanych klasyków: brogsów czy wiedenek. W ofercie sklepu Partenope.pl  jest również kolekcja damska i akcesoria takie jak paski i męskie torby.Wszystkie buty szyje się z wysokiej jakości skór cielęcych. Na modelach, które oglądałem na żywo, świetnie prezentował się zamsz – gruby, miękki, z krótkim włoskiem.

mrvintage pl Partenope18 mrvintage pl Partenope15 mrvintage pl Partenope14 mrvintage pl Partenope17 mrvintage pl Partenope16

Buty wykończone są bardzo starannie – szwy są równiutkie, brak jest na nich odstających nitek czy śladów kleju. Z detali, do których można się przyczepić, wymieniłbym niezbyt staranne wykończenie podeszew (rozmazana farba, krzywo ścięty róg obcasa), lecz to z kolei świadczy o tym, że każda para wykańczana jest ręcznie.

Kopyta są typowo włoskie – smukłe i dynamiczne. Tęgość zależy z kolei od modelu. Ja mam dość szeroką stopę i na przykład koniakowych loafersów z frędzlami nie byłem w stanie założyć na stopę, choć pozostałe pary były w porządku. Część modeli szyta jest metodą Goodyear Welted, a pozostałe metodą Blake Rapid. Mokasyny dla kierowców (car shoes/driving mocs) częściowo szyte są ręcznie. Całość produkcji realizowana jest we Włoszech, bez korzystania z usług podwykonawców, co gwarantuje pełną kontrolę jakości.

mrvintage pl Partenope19 mrvintage pl Partenope9 mrvintage pl Partenope10 mrvintage pl Partenope27 mrvintage pl Partenope11 mrvintage pl Partenope12 mrvintage pl Partenope13
mrvintage pl Partenope20 mrvintage pl Partenope22

Sklep Partenope.pl zrobił bardzo dobrą selekcję modeli. Być może nie ma ich zbyt wiele, lecz są tak różnorodne, że trafiają w szerokie gusta: znajdziemy tam zarówno klasyczne wiedenki, jak i odważne loafersy z militarnym wzorem. Na pochwałę zasługuje także szata graficzna sklepu – jest prosto, minimalistycznie i bardzo czytelnie dzięki dużym zdjęciom produktów. Brakuje mi tylko tabeli rozmiarowej z podaniem długości wkładki, lecz podobno zostanie ona dodana. Każdy zakup wysyłany jest bezpłatnie firmą kurierską.

To dopiero początek, choć już bardzo obiecujący. Jestem ciekaw kolekcji jesiennej i trzymam kciuki za pomyślny rozwój sklepu. Cieszy mnie, że na polskim rynku powstaje coraz więcej sklepów, które kierują swoją ofertę do wymagających i świadomych sympatyków mody męskiej. Partenope.pl jest godną uwagi propozycją dla osób szukających dobrej jakości włoskich butów, o klasycznym i ponadczasowym designie, a w dodatku o uczciwym stosunku jakości do ceny. Za równowartość modeli z droższych linii Gino Rossi czy kilku innych rodzimych producentów otrzymacie coś lepszego.

Strona i sklep internetowy Partenope.pl

Profil na Facebooku

W sklepie Partenope.pl trwa obecnie wyprzedaż kolekcji wiosna/lato, a po wpisaniu kodu mrvintage dostaniecie dodatkowo 10% rabatu (kod ważny do 21 sierpnia 2013). Rabat dotyczy także kolekcji damskiej.

mrvintage pl Partenope26 mrvintage pl Partenope23 mrvintage pl Partenope25

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

193 komentarzy do "Partenope.pl – z Neapolu do Polski"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Artur
Gość

Kolejny kawałek Włoch w Polsce – tylko gratulować pomysłu i kupować :) Thx za rabat, przyda się ;)

The-Bigwig
Gość

Bardzo dobrze się zapowiada. Modele wyglądają zachęcająco. Planuję zakupić loafersy z frędzlem w camo. Jestem ciekaw kolejnych modeli. Kibicuję.

Pozdrawiam
The-Bigwig

Vein
Gość

Monki wyglądają świetnie! Chętnie zamówiłbym je razem z którymś modelem driving shoes.

Szkoda tylko, że nie pojawił się jeszcze nikt odważny, kto chciałby produkować klasyczne modele w Polsce. Uważam, że jeśli miałby głowę na karku, to spokojnie mógłby konkurować z włoszczyzną. Tym bardziej, że w przedwojennej Polsce nie brakowało dobrego stylu na ulicach np. Warszawy. Czas reaktywować geny dobrego smaku, uśpione w Polakach przez lata zalewania tandetą.

Jacek
Gość

Postanowiłem sobie, że nie będę zabierał głosu ale tym razem miarka się przebrała. Od dłuższego czasu jestem czytelnikiem tego bloga i zapewniam, że bardzo sobie go cenię, podobnie jak jego twórcę. Ale podobnie jak p. Michał w jednym z ostatnich wpisów wymienia kilka rzeczy, których sensu nie rozumie, tak i ja teraz muszę głośno zaprotestować – dlaczego ktoś z góry zakłada, że dobre jakościowo buty, o ciekawym choć klasycznym designie muszą się plasować w przedziale 500-800zł?! Dlaczego (sprawdziłem wcześniej na stronie tego nowego sklepu) zwykłe zamszowe „kapcie” mają kosztować (i to po przecenie!) 349zł skoro za znakomicie lepiej uszyte i wykończone od rodzimego Ryłko zapłaciłem nedawno 270zł? Dlaczego „derby” (też z zamszu) wyprują kieszeń na 9 stów? Ludzie, opamiętajcie się! To są TYLKO buty, TYLKO!!! Sam chodzę w dobrych i solidnie uszytych ale uważam, że ten artykuł to nic innego, jak na małą skalę, ale jednak akcja promocyjna dla produktu, który co prawda jest Chianti ale chce kosztować tyle co Brunello di …(analogia do wina). Co do na ogół marnego designu polskich wyrobów to oczywiście zgoda. Natomiast nie może to sankcjonować wygórowanej ceny innych, w sytuacji gdy jakość i surowiec są na podobnym poziomie.
Pozdrawiam

Ryszard
Gość

Szanowny Panie
Widać nie rozumie Pan pojecia „dobre”. Tak chwalone buty Ryłko do takich nigdy nie będą należeć, bo też nigdy w nich Pan nie pochodzi intensywnie dłużej jak 2-3 lata podczas gdy ja użytkuję Church’sy po 10 lat. Dobre buty posiadają także obsługę posprzedażową, gdzie za cenę Pańskich Ryłko można wymienić całą podeszwę, wyściółki, fabrycznie usunąć stare woski i nawoskować buty na nowo tak że otrymuje Pan praktycznie nowe buty. Dobre buty są też dość sztywne co powoduje, że w wyniku użytkowania nie odkształacją się jak to mam miejsce w Pańskich Ryłko. A najprościej niech Pan zadzwoni do garbarni w Niepołomicach koło Krakowa to dowie się Pan ile kosztuje dobra skóra (wysyłana miedzy innymi do Angli) a ile kiepska (z tej produkuje Ryłko). Do tego dochodzi jeszcze jakość podeszwy (u Ryłko na ogół gumowa) i oczywiście wykonanie (u Ryłko tylko maszyna).

Słowik
Gość

Niestety muszę się zgodzić. Powiem szczerze, że nie stać mnie na buty większości wspominanych we wpisie marek. Jednak z drugiej strony, na dłuższą metę kupowanie „tanich” (cudzysłów, bo dla większości Polaków już Ryłko jest burżujską marką) produktów generuje nieraz większe koszty. Chodzi oczywiście o szybsze zużycie. Kupiłem ostatnio buty Ryłko i niestety już po kilku użyciach (w tym dwa wesela) widać delikatne odkształcenia na skórze. Na pewno nie widzę się w tych butach za 2-3 lata… A szkoda, bo design mi bardzo odpowiada. No cóż. Trzeba brać się do pracy i kupować lepsze produkty żeby nie płacić dwa razy ;)

paero123
Gość

Jak coś nie tak z butami to reklamować, jest na to 2 lata? A w razie czego zwrot pieniędzy i kupujemy następne ;-)

Tomek
Gość

Potwierdzam tragiczną jakość butów Ryłko. Moje zużyło się wnętrze buta po 3 miesiącach. Sorry, ale jak mam wydawać 300zł raz na trzy miesiące, to wolę wydać 600-900zł i pochodzić kilka lat. po 9 miesiącach i tak taki zakup się zamortyzuje :)
Tak też zresztą robię – w mojej szafie są obecnie Herring, Loake, Barker, Cheaney (+ Loding, ale już tam nie kupię – za wąskie kopyta). OK. – stać mnie, choć to nadal duży wydatek, ale przynajmniej mam pewność co do jakości. O designie nie wspominając (prawie 300 komentarzy na tym blogu przy „dlaczego polskie buty są brzydkie” daje do myślenia).

Pomysłu na sklep gratuluję, jednakże oprócz pokazywanych w poście powyżej zamszowych oxfordów, pozostałe buty mają zadarte do góry noski. Czekam na porządny sklep z dużym wyborem brytyjskiego obuwia w internetowych cenach. Póki co, jeśli mogę mierzę w realu, kupuję w virtualu (ewentualny zwrot też dużo nie kosztuje).

Krem
Gość

Potwierdzasz jednym doświadczeniem, a ja potwierdzę przeciwnym. Mam od 5 lat Ryłko na gumowej podeszwie, które się trzymają zaskakująco dobrze. Największy problem co cieniutka skóra i słaby surowiec, więc buty brzydko się starzeją.

Glanton
Gość

Moje trzy grosze w omawianej sprawie.

Kupiłem kilka miesięcy temu półbuty marki Kazar – cena 380 zł. Na chwilę obecną wyglądają jak kompletny śmieć, zdjęty z menela. Co ciekawe sklep nie uznał reklamacji, gdyż uszkodzenie było rzekomo spowodowane złym użytkowaniem. Do diaska nie wiem jak trzeba by użytkować te buty, aby nie było na nich znać śladu noszenia, chyba jedynie lewitując niczym Chrystus. Byle muśnięcie o jakiś odstający element otoczenia powodował przecięcie skóry i wgniecenia. Znajomy szewc powiedział mi: „Po coś pan to kupił? Buty do kościoła, albo z samochodu do biura, a potem siedzieć za biurkiem. Niech pan to znosi i wyrzuci, szkoda naprawiać.” Praktycznie cztery stówy w plecy. W Kazarze więcej niczego nie kupię.

PS Dzięki za artykuł.

Łukasz
Gość

Jasno-brązowe tassel loafers ze strony głównej to kwintesencja męskiej elegancji. Są to jedne z piękniejszych butów jakie widziałem. Moje tassel loafersy z Massimo Dutti są dla mnie za szerokie i nie umywają sie do tych z Otisopse. Muszę je kupić. :)

Andrzej
Gość

Piękne buty, model – Monkshoes jest rewelacyjny, mam pytanie w sklepie rozmiary zaczynają się od numeru 42 orientujesz się może czy będą mieli mniejsze rozmiary w przyszłości ? 40? ( kazar ma idealnie w tym rozmiarze dopasowane buty do mojej stopy )

Partenope.pl
Gość

Jeżeli są Państwo zainteresowani rozmiarami, które nie są dostępne proszę o kontakt telefoniczny lub mailowy – sprowadzimy je przy następnym zamówieniu.

Bartosz
Gość

Oferta prezentuje się okazale :-) Mam nadzieje, że zostanie jeszcze wzbogacona o czarne oxfordy, zarówno z azurowaniem, jak i bez.

Mateusz
Gość

Buty piękne, zwłaszcza te monki z podwójną klamrą. Jednakże mała rozmiarówka sprawia, że buty mogę co najwyżej wstawić do gabloty i oglądać :)

Rafał
Gość

W kolekcji firmy Wojas można znaleźć takie same zamszowe buty. Może uda Ci się zrobić nam porównanie marek?

Maks
Gość

Buty super i życzę sukcesów, to jest to czego oczekujemy :)
Gdzie w Kielcach takie przyjemne miejsce do posiedzenia?

Krzysiek_W
Gość

Dzisiaj już zamówiłem loafersy plecione, zobaczymy jak będą się prezentować na żywo. Fajnie że w razie czego można oddać:)

Bartek
Gość

super buty, super sprawa, czekam tylko na mature i studniówke, i czarne oxfordy , najlepiej z ażurowaniem, choć szkoda, że nie wypada zakładać butów zamszowych, bo te na zdjęciach były by moim faworytem :)

Michał
Gość

Czy ktoś orientuje się, jaka jest cena tych butów w Neapolu?

krzysztof
Gość

na e-bayu znalazłem za 49 dolarów.
i tyle są warte.

Michał
Gość

Co na to +Immune+? ;)

+Immune+
Gość

We Włoszech kosztują nominalnie mniej niż po przewalutowaniu we wskazanym sklepie, ale to normalne zjawisko w przypadku polskich dystrybutorów. Otisopse to lokalna marka, raczej nieznana we Włoszech, a na pewno niezbyt mocno osadzona na wskazanych w tekście odzieżowych rynkach Neapolu i Florencji. Ot po prostu jedna z ok. 150 marek obuwniczych, które są tam obecne w postaci małych corner shopów.

Nie mniej jednak, jestem ciekawy jak temat się rozwinie.

Jedyne czego nie lubię to jak w przypadku sklepu Wojtka i butów Loake – mówieniu / pisaniu zbyt wiele o jakości w przypadku kiedy konkurencyjność wybranej oferty leży zupełnie gdzie indziej (design, styl, dostępność itp.). Tak też jest w przypadku marki Otisopse. Nie wiem jak jest teraz, ale buty, które widziałem kiedyś w sklepie nie były szyte metodą Blake Rapid tylko Blake.

Sebastian
Gość

cudne… tylko rozmiarówka zaczyna sie na 42 :( niestety

qew
Gość

mokasyny fajne, reszta średnia

Paweł
Gość

W końcu coś pozytywnego dzieje sie w zakresie obuwia w Polsce :)
Powiedz mi Michale co to za krawaty na zdjęciach, nie przypominam sobie żebyś je już kiedyś tu pokazywał? (Fot:6, 20)

Goblin
Gość

W sklepie internetowym brakuje wyświetlającej się ceny po najechaniu kursorem bez konieczności wybrania produktu – wg mnie duży minus.

Michał
Gość

Takie krawaty w słoniki noszą Republikanie.

walk in moccasins
Gość

te mokasyny są świetne, ładnie uszyte i mają oryginalną fakturę ;) tylko szkoda, że rozmiarówka zaczyna się od 42 ?!

Sebastian
Gość

Co do ceny butów: dla mnie też jest wysoka, ale byłbym w stanie odmówić sobie czegoś, a w zamian kupić rocznie jedną parę porządnych, wykonanych na wysokim poziomie butów. Z doświadczenia już wiem (a po świecie chodzą dobrych 30 parę lat ;) ) że dobre buty to zakup na kilka lat, a tandetne… sezon?
Odniosę się jeszcze do innej kwestii, mianowicie co jakiś czas komentujący bloga narzekają, że krajowe firmy/wykonawcy nie tworzę danego produktu na wysokim poziomie/designie etc, a jest nisza, zapotrzebowanie itd. Rada prosta: zróbcie to. Załóżcie manufakturę i heja-przecież jest popyt. Pozdrawiam.

krzysztof
Gość

Nie ma popytu.
Ryłko i Wojas i jakaś jeszcze wypuściły kiedyś serie premium z ręcznie robionymi klasycznymi modelami i po jednym sezonie zakończyły. Ludność lubi najwyraźniej, żeby było zagraniczne :-)

Tomek
Gość

To, ze nie kupowali jakiejś serii w Rylko nie świadczy o tym, ze nie ma popytu.

Marka ma określony wizerunek i wypuszczonie jednej linii bez dobrej kampanii wizeunkowej nie sprawdzi sie. Trzeba dotrzeć do ludzi, którzy są takimi butami zainteresowani, a nie chodzą do Rylko, bo wiedza ze tam dominuje masowka.

Nie rzucaj takich zdecydowanych sądów bez konkretów.

dejko
Gość

Gdyby był popyt na klasyczne obuwie, to producenci produkowaliby klasyczne obuwie, a nie takie straszydła. Rzadko spotyka się sytuacje, że firma produkuje masowo to na co nie ma popytu, a to na co jest popyt olewa.
To, że w Twoim towarzystwie jest popyt na klasyczne obuwie, to w żaden sposób nie przekłada się na całość społeczeństwa.

Patrząc po moich znajomych, większość z nich, ma tylko jedną parę butów skórzanych, tzw. do garnituru. Zwykle czarne, tanie (bo po co kupować drogie, jak zakłada się tylko raz na pół roku) buty, z dziwnymi przeszyciami (bo wtedy nie są nudne i się wyróżniają).

Z drugiej strony większość z tych, którzy poszukują klasycznego obuwia, nie kupi ich w Ryłko i tym podobnych. Popatrz na fora internetowe o tej tematyce. Nie widzieli, nie dotykali, ale już wiedzą lepiej, że model jest z kiepskiej skóry z przejechanego kota, a podeszwa z przetworzonego zużytego papieru toaletowego. Bo tak. Bo szwagier 11 lat temu miał ich buty i mu podeszwa odpadła po 500 metrach. Dlatego ci co to czytają zdecydują się na droższą firmę o lepszej marce, a ci szukający potworków, uznają je za nudne i kupią kolejny model z dziwnymi przeszyciami, klamerkami, zameczkami i innym badziewiem.

krzysztof
Gość

Przykro mi niezmiernie, ale konkrety to są w raportach dla różnych firm i raczej są poufne.
Z ogólnodostępnych danych można sobie poczytać prace Belka o poszerzonym Ja i produktach tożsamości społecznej. Polecam też lekturę badań antropologicznych Polaków z kluczowym słowem „kultura folwarku”.
Serio, to nie żarty, ale poważne badania nad tym, dlaczego w polskich segmentacjach wychodzi zabawnie dużo „aspirujących”, dlaczego po produktach premium musi być widać, że są premium i dlaczego muszą być zagraniczne, jeżeli chodzi o markę.

Ludwik
Gość

Monki i tassel loafers przepiękne. Niektóre Loake są jednak w podobnej cenie (no, moze 100zł drożej). Ale styl rzeczywiście grzechu wart.

Rafał
Gość

Wiem, że trochę nieładnie wspominać o konkurencji pod takim wpisem, ale za 500 złotych można kupić ładne buty u Massimo Dutti.
Co nie zmienia faktu, że te buty świetne. Szczególnie te monki :)

Goblin
Gość

Kupienie butów w MD w cenie regularnej to szalony pomysł – cena ma się nijak do jakości. Z kolei kupić u nich buty na wyprzedażach 60-70% ceny to jak najbardziej. Sam mam 3 pary kupione właśnie w taki sposób.

Krzysiek
Gość

„wykończenie podeszew” – powinno być chyba „wykończenie podeszw” ;)

gall anonim
Gość

Michale orientujesz się z jakiego miasta są ci sympatycznie państwo z firmy partenope.pl ?

Jacek
Gość

Dzień dobry,
mam pytanie niezwiązane z butami. :) Na stoliku, jest czarny notes. Co to za marka? Czy to moleskine?

Marcin
Gość

Witajcie,
strona zaiste fajnie zrobiona a buty przepiękne. To samo tyczy się torby skórzanej widocznej na zdjęciach obok modela. MInusem strony jest fakt, iż po najechaniu kursorem nie widać cen a druga sprawa, która mnie osobiście boli to brak dużych rozmiarów jak 47 – 48. Z butami w podanych rozmiarach mam szczególny problem, bo jak już są na sklepowych pułkach, to są one zazwyczaj bardzo brzydkie (ładniejsze bywają buty robocze lub „do trumny”). Na stronie Partenope przydałaby sie też bramka z rozmiarami, którą wystarczy najechać żeby się przekonać, czy znajdzie się jakaś para w poszukiwanym rozmiarze.

Przy okazji chciałbym Cię Michale zapytać o jakość Massimo Dutti, ponieważ nie miałem jeszcze okazji kupić coś dla siebie w sklepach tej sieci, ponieważ rozmiary XXL z reguły szybko się sprzedają. Mam na oku kurtkę pikowaną (granatową) z nowej kolekcji w cenie 499 zł, ale martwi mnie to, iż cała wykonana jest z poliestru. Leży świetnie, ale ten poliester i jego jakość mnie martwi. Wacham się z zakupem, bo boję się, że kurtka po sezonie lub dwóch będzie do wywalenia. Z góry dziekuję za odpowiedź.

Pozdrawiam
Marcin

paero123
Gość

jak Ci się rozwali kurtka w ciągu 2 lat to reklamujesz i albo dostaniesz nowy egzemplarz albo zwrócą Ci pieniądze. Pod tym względem sieciówki Inditexu są podobno bardzo pro-klienckie

TJ
Gość

Echh i znowu rozmiar konczy sie na 45 co przy mojej stopie 49 nie jest najkorzystniejsze.

Kto ze mna zaklada sklep z butami powyzej 48 numeru? ;)

Marcin
Gość

Z rozmiarami jest bolączka. Często jak wchodzę do naszych sklepów i pytam się o rozmiar to patrzą na mnie jak na kosmitę a ja się znowóż zastanawiam czy w Polsce produkuje sie tylko rozmiary pod Chińczyków i uczniów szkół podstawowych?

Zastanawiałem się nad butami Gordon & Bros ale nie wiem jak jest z jakością? Znacie jakieś opinie?

Pozdrawiam
Marcin

J.
Gość

Niestety, Marcinie, stwierdzenie o preferowaniu Chińczyków i uczniów szkół podstawowych nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. Jako zainteresowany rozmiarami na drugim skraju spektrum mogę powiedzieć, że rozmiar 39 jest w sklepach umiarkowanie popularny (często rozmiary zaczynają się od 40).

paero123
Gość

Mr V – wszystko fajnie ale przymierzyłeś buty i pochodziłeś w nich trochę (nosisz rozmiar 43?), jak wrażenia? W porównaniu do znanych marek czy innych, które masz/mierzyłeś? Wspomniałeś tylko, że loafersy nie pasowały na Ciebie.

Magda
Gość

swietny sklep i jak zobaczylam buty to az slinka mi pociekla :P zamierzam zamówić sobie te brązowe plecione lordsy… mam nadzieję, ze asortyment będzie rozbudowywany

Partenope.pl
Gość

Brązowe czy czarne? :-)

Magda
Gość

brązowe :)

Tomasz
Gość

Jak wygląda jakość tych butów w porównaniu np. z Bexley albo Markowski?

Tyszanin
Gość

Ale się napaliłem na te zamszowe, są po prostu sweet.

Rdk
Gość

Fajnie, że pojawiła się taka oferta. Dla siebie wybrałbym monki i plecione loafersy. Jedna rzecz mi się nie do końca podoba – czy one faktycznie są czubate jak na zdjęciach?

Adaś
Gość

Fajny sklepik i bardzo fajnie wyglądające buty. Chętnie bym zobaczył na żywo. Jeden tylko szczegół od zboczeńca-prawnika ;) w regulaminie jest chyba niedozwolony artykuł o tym, że w przypadku reklamacji i uznania winy sprzedawcy, nie zostają zwrócone koszty przesyłki. Muszą zostać, bo takie są przepisy ;)
Także lepiej, żeby to sprzedawca uwzględnił w swoich cenach i kalkulacjach, bo potem może być zaskoczony koniecznością szukania środków na to (jakby co).
pozdrawiam

Michał
Gość

Cenowo podobnie do Meermina. A jakościowo Michale? Double monki chodzą mi od jakiegoś czasu po głowie.
http://meermin.es/ficha_articulo.php?id=2338
http://partenope.pl/buty-meskie/65-monkshoes-podwojna-klamra-brazowe.html

Które lepsiejsie? :)

Kuba
Gość

Oferta jest fantastyczna. Liczę, że poszerzy się o nowe modele, chociaż ostrzę sobie już zęby na brązowe lotniki albo monki. No i tylko wypatrywać kolekcji jesień/zima!

Michał
Gość

Po wejściu na fanpage Otisopse „czar” pryska. Spore nagromadzenie koszmarków i „fashion forward” obuwia. W dodatku jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia.

Rafał
Gość

Jak zwykle praktycznie najdroższe podobają mi się najbardziej. W tym przypadku tassel loafers.
A co myślisz o modelach wykonanych z plecionej skóry? Te loafersy wyglądają całkiem ciekawie, ale plecionki kojarzą się raczej dziadkowo.

raf
Gość

Zanim Panowie rzucicie się na monki i brogsy warto zapoznać się z poniższym wpisem,ich długa dominacja pośród innych rodzajów butów staje się powoli historią.

http://editorsnotes.opumo.com/2013/7/29/opumo-guide-5x-plain-toe-blucher.aspx

gall anonim
Gość

Efekt Mr Vintage działa:) jeszcze rano buty które chciałbym kupić były dostępne teraz już nie:)

gall anonim
Gość

Strona sklepu też się zawiesiła:P

Karol
Gość

@Mr. Vintage
Jak organoleptycznie oceniasz jakościowo te brogsy na kontrastowej podeszwie micro?

Karol
Gość

Dzięki za opinię.
Właśnie tego się obawiam, też nie używałem.
Same buty mi się bardzo podobają, ale podeszwa, jej spód, budzi moje wątpliwości.

Krzysiek_W
Gość

Dzisiaj dotarły do mnie plecione loafersy w rozmiarze 43, ale niestety muszę je oddać bo są za niskie w podbiciu, przy dobre długości. Szkoda, bo but na prawdę wygląda dość dobrze, nie ma za dużo niedoróbek, krawędzie są ładnie wykończone. Minimalne nieprawidłowości widać jedynie przy malowaniu krawędzi podeszwy (pędzel zjechał na podeszwę, ale to mi akurat nie przeszkadza). Gdyby była możliwość wzięcia takich w większej tęgości, zdecydowałbym się na drugi zakup.

Piotr
Gość

W gino rossi pojawiły sie takie buty. http://gino-rossi.com/mpc993-701-3v00-9900-0/

Co sądzicie?

Bartek
Gość

te zdjęcia strasznie niszczą obraz tych butów. moim zdaniem na żywo, są dużo, dużo ładniejsze i sam mam na nie ochotę :)

Pedro
Gość

w praktyce są szerokie czy raczej wąskie?

Tomek
Gość

Mam troszkę off topicowe pytanie – gdzie można dostać taki pleciony pasek jak na zdjęciu nr 6 (przewieszony na krześle) i kolejnych ?

Partenope.pl
Gość

Proszę sprawdzić tutaj: http://partenope.pl/8-akcesoria

Michał
Gość

Chyba najtaniej w czasie wyprzedaży w Massimo Dutti

Kuba
Gość

Ktoś może polecić jakiś środek na lekko popękana skórę licową z przemoczenia? Nie wygląda to źle jednak z bliska widać, czy wystarczy tylko nakladanie tluszczu i wosku?

Mateusz
Gość

Ja z kolei chciałbym wyrazić się krytycznie o wyglądzie strony, a dokładniej o zdjęciach. Są tak agresywnie oświetlone, że obnażają każdą niedoskonałość skóry i buty wyglądają na zniszczone i wytarte. Te na blogu przeciwnie – są mało „sklepowe”, ale na nich buty prezentują się fantastycznie.

Karol
Gość

Przykładowo tu:
comment image

Tylka część cholewki wydaje się rozsypywać pod wpływem prędkości – białe włosie, czy może można już mówić, że słoma z butów wystaje? ;)

Same buty, moim skromnym zdaniem, są piękne – mają idealne proporcje, a kontrastowa podeszwa nadaje im jeszcze większego uroku. :)
Mam nadzieję na taki model na zimniejsze dni z porządną podeszwą, bo czerń (lub ciemny brąz) z latem mi się nie komponuje – nie mam tego z czym nosić.

Slawek
Gość

Szkoda, że nie ma zdjęć broguesów, bardzo mi się podobają

Wojciech
Gość

Już zbieram mamonę na monki ;-)

P.
Gość

Butów na stole nie kładzie się Panie Vintage.

Karol
Gość

To jakiś zabobon, czy przesąd?

Pedro
Gość

Co myślicie o butach takich marek jak s.Olivier, camel active, bugatti, geox i ecco?
Jedne mają wyższe marsze inne mniejsze – niemniej wszystkie z powyższych moge miec w cenie 200-250zł – buggati i ecco sa sprzedawane 300-400zł ale sa promocje po 50-60 euro, geox raczej nie schodzi poniżej 350zł ale czy są tyle warte? jak z s.Oliwier? cena wyjściowa bardzo niska nawet na zalando sa po ok 200zł.. zupełnie nie wiem jak z Camel Active.

Szukam sportowych lace up brogue i już mam mętlik w głowie.. Może jakaś pomocnicza lista jakości butów ww. producentów? Co Ty Michale możesz powiedziec o butach camel active – nie pamietam dokładnie, ale chyba pracowałeś dla tej marki?

wpDiscuz