Podróże w dobrym stylu cz. 3 – NORD

169 komentarzy

Obuwie jest jednym z ważniejszych, a może nawet najważniejszym elementem całego stroju. Jeżeli buty są zadbane i dobrej jakości, to stanowią najlepszą wizytówkę mężczyzny. Dlatego nie warto na nich oszczędzać, gdyż wysokiej jakości obuwie to nie tylko inwestycja we własny wizerunek, lecz również gwarancja długowieczności zakupu. Regularnie pielęgnowane i naprawiane, skórzane buty mogą być noszone nawet kilkadziesiąt lat. Jedną z technologii produkcji obuwia, która pozwala na takie wielokrotne naprawy, jest szycie ramowe metodą Goodyear. Korzysta z niego większość renomowanych producentów klasycznych butów.

W poprzednich częściach „Podróży w dobrym stylu” możecie przeczytać o polskich firmach, które produkują najwyższej klasy garnitury i koszule. Dzisiaj postanowiłem przybliżyć wam jedyną polską firmę, która produkuje obuwie w technologii Goodyear. Przed wami firma NORD, której fabrykę odwiedziliśmy dzięki współpracy ze Škodą.

20150904-3M1A8307

SŁUPSKIE TRADYCJE OBUWNICZE

W kierunku Słupska wyruszyliśmy z Tczewa, w którym tworzyliśmy materiał o marce Emanuel Berg. Sama trasa była zatem stosunkowo krótka, lecz tym razem, po męczącym dniu, podróżowałem jako pasażer. Dzięki temu mogłem zwrócić większą uwagę na komfort podróżowania i przyznaję, że nie bez powodu jednym z określeń promujących nową Škodę Suberb jest „przestrzeń”. Z tyłu jest naprawdę dużo miejsca, co pozwala bardzo wygodnie podróżować na tylnej kanapie. Świetnym pomysłem jest gniazdko 230 V dla pasażerów, umożliwiające na przykład ładowanie laptopa. Dodatkowo w specjalnym porcie można umieścić kartę SIM, która pozwoli na korzystanie z Wi-Fi wewnątrz auta. Ja skorzystałem.

20150904-3M1A8283

Dotychczas nigdy nie byłem w Słupsku, a gminę kojarzyłem z bliskością morza, małomiasteczkowym klimatem i Doliną Charlotty (gdzie zresztą nocowaliśmy; to zaledwie dwa kilometry od fabryki Nord). Nie tak dawno temu Słupsk był jednak miastem wojewódzkim, z całkiem prężnym, wielobranżowym sektorem produkcyjnym. Jeszcze na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych działało tu ponad sto pięćdziesiąt zakładów pracy, z których największym była fabryka obuwia Alka (powstała w 1969 roku). W latach swojej świetności Alka zatrudniała 3600 pracowników i była jednym z największych zakładów obuwniczych w kraju, pod koniec lat osiemdziesiątych produkując prawie półtora miliona par butów rocznie. Było to głównie obuwie eksportowe oraz zlecenia dla służb mundurowych i na obuwie służbowe dla wielu innych branż.

W czasie transformacji gospodarczej doszło do przekształceń własnościowych Alki. W związku z tym w kolejnych latach redukowano w niej zatrudnienie. W 1994 roku w Alce pracowało 1250 osób, tymczasem w 2002 roku pozostało już tylko 340 pracowników. W 2004 roku zakład został zaś całkowicie zlikwidowany. W międzyczasie na terenie gminy powstawały jednak nowe, prywatne przedsiębiorstwa, zwłaszcza związane z przemysłem skórzanym. Szacuje się, że założono wtedy około czterdziestu-pięćdziesięciu małych, średnich i dużych firm z tej branży. Wszystkie one wykorzystywały wiedzę i doświadczenie byłych pracowników Alki. Dwa największe przedsiębiorstwa, które wtedy powstały, to Gino Rossi i bohater dzisiejszego wpisu, NORD.

20150904-3M1A8600

OD MASZYN Z NRD PO TECHNOLOGIĘ GOODYEAR

Twórcą marki NORD jest Kazimierz Meka, wcześniej wieloletni pracownik fabryki Alka. Zresztą z przemysłem skórzanym pan Kazimierz był związany od dzieciństwa, ponieważ jego mama była mistrzem szwalni w Nadbałtyckich Zakładach Obuwia „Neptun”, a jego dziadek był nauczycielem w Technikum Przemysłu Skórzanego w Starogardzie Gdańskim. W czasach swojej pracy w Alce Kazimierz Meka był odpowiedzialny za wdrażanie nowych technologii w fabryce. Pod koniec lat osiemdziesiątych został zmuszony do odejścia z pracy wskutek rozgrywek personalnych. Przez kilka kolejnych lat pracował jako pilot wycieczek zagranicznych, lecz cały czas ciągnęło go do jego rodzinnej branży. Wreszcie dobre kontakty w upadającym wtedy NRD pozwoliły mu na korzystny zakup odpowiednich maszyn, skór i dodatków obuwniczych. Tak powstał niewielki zakład obuwniczy, który dzięki przemianom ustrojowym szybko rozwinął skrzydła, zwiększając swoje zatrudnienie i moc produkcyjną.

20150904-3M1A868620150904-3M1A8585

Ambicją Kazimierza Meki było tworzenie butów dobrej klasy, lecz w przystępnych cenach. Mimo że marce NORD nigdy nie udało się zdobyć takiej popularności, jak na przykład Gino Rossi, to produkty powstające w Strzelinku pod Słupskiem były i są cenione przez branżę obuwniczą, także poza granicami kraju. Buty z firmy NORD szybko zdobyły uznanie zagranicznych klientów i duża część produkcji trafia obecnie na eksport, między innymi do Niemiec, Kanady, Australii, Japonii, Chin oraz na Ukrainę. Nord od początku swojej działalności stawia na inwestycje i dzięki temu jest zazwyczaj o krok przed konkurencją. Jako pierwszy na polskim rynku stosował plotery i lasery oraz produkował skórzane podeszwy. Podobnie było z Goodyear, tradycyjną technologią, która pozwala grać w ekstraklasie obuwniczej. Pomysł na jej wdrożenie pojawił się kilka lat temu i stanowił odpowiedź na potrzeby zagranicznych klientów. W ten sposób w 2012 roku uruchomiono linię technologiczną, powstał również specjalny dział, zajmujący się wyłącznie tym wyjątkowym produktem. Do pracy w tym dziale oddelegowano najlepszych i najbardziej skrupulatnych pracowników. Nord jest tym samym jedyną firmą w Polsce z parkiem maszynowym do produkcji obuwia Goodyear. Obecnie około 25% butów pochodzących ze Strzelinka szyje się w tej technologii. Większość z nich kupują zagraniczni partnerzy.

20150904-3M1A8847

GOODYEAR, TO TEN PAN OD OPON?

Większość osób kojarzy nazwisko Goodyear z amerykańskim gigantem oponiarskim, mało kto zaś wie, że syn Charles’a Goodyear’a, odkrywcy procesu wulkanizacji, miał na imię tak samo jak ojciec i również zajmował się wynalazkami oraz tworzeniem maszyn dla innych branż. To właśnie on, a nie ojciec – jak myśli większość osób – wymyślił i opatentował w 1871 roku maszynę do szycia pasowego, która pozwalała produkować buty według tradycyjnych technik szewskich, ale z wykorzystaniem maszyn. Pracę, którą wykonywali dotychczas szewcy za pomocą młotka, nakłuwaka i szydeł, teraz można było wykonać znacznie szybciej. Technologia oczywiście bardzo prędko zdobyła popularność, mechanizując i znacząco przyspieszając proces produkcji obuwia. Do dzisiaj pozostała w niemal niezmienionej formie i nieustannie stanowi wyznacznik wysokiej klasy obuwia.

20150904-3M1A8770

Technologia Goodyear jest jednak kosztowna i wymaga sporego nakładu ręcznej pracy, a zatem także zatrudnienia wykwalifikowanych rzemieślników. Z tego względu w Europie pozostało już tylko kilkadziesiąt fabryk, które wykorzystują tę metodę. Lecz dlaczego, pomimo upływu ponad stu czterdziestu lat, patent młodszego pana Goodyear’a nadal jest wykorzystywany? Odpowiedź jest prosta – po prostu ta technologia jest najlepsza. Postaram się to wyjaśnić.

TECHNOLOGIA, KTÓRA PRZETRWAŁA 140 LAT

Dawno temu, kiedy obuwie nie było jeszcze produkowane w dużych fabrykach, lecz u szewców-rzemieślników, a przeciętny mężczyzna posiadał jedną parę skórzanych półbutów, które miały mu służyć przez całe życie, konieczne było opracowanie takiej technologii wytwarzania obuwia, która pozwoliłaby na regularne reperowanie butów. A jako że najszybciej zużywały się podeszwy, wymyślono sposób, który dawał możliwość łatwej ich wymiany.

Do tego celu wykorzystano skórzany pas otokowy, zwany też ramą, który pełnił rolę łącznika pomiędzy cholewką i podeszwą (tutaj możecie zobaczyć schemat tego połączenia). Cholewka i podeszwa buta nie były zatem zszyte bezpośrednio ze sobą jednym szwem, lecz cholewka była przyszyta do pasa, a pas był przyszyty do podeszwy drugim szwem konstrukcyjnym. Dzięki temu wymiana podeszwy nie wymagała rozpruwania całej konstrukcji cholewki i wnętrza buta. Naprawa ograniczała się do rozprucia jednego szwu zewnętrznego i do przyszycia nowej podeszwy. Tę tradycyjną metodę szewcy stosowali przez kilkaset lat i nadal jest ona stosowana, choć już wyłącznie w pracowniach ręcznego szycia obuwia. W Polsce jest kilka takich pracowni, najbardziej znaną jest zaś Jan Kielman.

20150904-3M1A9040

Tymczasem maszyny opracowane przez Goodyear’a pozwoliły na wykorzystanie tej starej i sprawdzonej konstrukcji w produkcji seryjnej. Przez kilkadziesiąt lat z takich maszyn korzystały fabryki w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Sporym zagrożeniem dla producentów tak szytego eleganckiego obuwia było natomiast stopniowe wprowadzanie wulkanizacji i klejenia, czyli znacznie tańszych metod konstrukcyjnych, stosowanych dotychczas w obuwiu sportowym i ograniczających do minimum szwy konstrukcyjne. Wiele fabryk nie wytrzymało takiej konkurencji, szczególnie po otwarciu rynku europejskiego na produkty z Chin. Przetrwały tylko znane firmy z długą historią, takie jak Loake, Crockett&Jones, Church’s, Barker, Cheaney, Grenson, Alfred Sargent czy Tricker’s, choć i w nich nie obyło się wtedy bez kłopotów i redukcji zatrudnienia.

Popyt na obuwie szyte tradycyjnymi metodami wzrósł ponownie na przełomie XX i XXI wieku. Wtedy bowiem klienci zaczęli dostrzegać wady importowanych z Azji produktów. Nie bez znaczenia było także wejście na rynek międzynarodowy lokalnych dotychczas firm. Pomógł również oczywiście Internet i dynamiczny rozwój sprzedaży online. Trend na produkty najwyższej jakości dostrzegła między innymi firma NORD – stąd właśnie uruchomienie jej linii produkcyjnej opartej na metodzie Goodyear w 2012 roku.

20150904-3M1A8754

FABRYKA CZYSTA JAK ŻADNA INNA

W trakcie naszej wizyty w fabryce w Strzelinku moim przewodnikiem była Marta Knap, dyrektor handlowy firmy NORD. Wycieczkę rozpoczęliśmy od magazynów skór. Magazynów jest aż trzy, a w każdym z nich stoją wielometrowe rzędy regałów, na których ułożono tysiące zwojów skór. Skóry mają różne kolory, gramatury i faktury, od których można dostać oczopląsu. Myślę, że pasjonaci skór spędziliby tutaj cały dzień. Wartość znajdujących się na magazynowych półkach surowców wynosi co najmniej kilkaset tysięcy euro. Większość skór pochodzi z włoskich i francuskich garbarni. Osobiście wybiera je Kazimierz Meka, pasjonat tematu. Te najlepsze i najbardziej nietypowe surowce znajdują się w jego biurze. Chodzi między innymi o skóry z pytona, krokodyla i jaszczurki. Wykorzystuje się je w butach szytych na indywidualne zamówienie.

20150904-3M1A9026

 

Drugim odwiedzonym działem stupięćdziesięcioosobowej fabryki jest krojownia, czyli miejsce, w którym z płatów skóry wycina się składowe cholewki buta oraz skórzane podpodeszwy i podeszwy (te wykonane z gumy powstają w innym miejscu). NORD od lat korzysta z nowoczesnych ploterów, które szybko i dokładnie wycinają poszczególne elementy. Na regałach leżą jednak wciąż wykorzystywane stalowe wykrojniki.

20150904-3M1A8333

Wycięte elementy trafiają następnie do szwalni, gdzie na maszynach zszywa się składowe cholewki. Gotowe cholewki z wszytą od wewnątrz skórzaną wyściółką trafiają następnie na dział, którego pracownicy zajmują się osadzaniem tych cholewek na kopytach i formowaniem ich kształtu. Następnie część cholewek trafia do działu Goodyear, część zaś pozostaje na standardowej linii produkcyjnej, na której następnie mocowane są podeszwy.

Niewiele modeli ze standardowej kolekcji marki NORD trafia w mój gust. Muszę jednak przyznać, że są to buty wykonywane bardzo starannie, a jakość używanych skór nie budzi żadnych zastrzeżeń w tej półce cenowej. Szkoda tylko, że w liniach Nord, Elite i Doberman tak mało jest klasycznych i ponadczasowych wzorów. Moim zdaniem wciąż brakuje ich na polskim rynku, choć podobno takie wzornictwo nie cieszy się popularnością wśród polskich klientów.

20150904-3M1A8851

Bardzo ciekawym miejscem był dział laserowy, gdzie wypalane są logotypy, wzorki i pozostałe elementy ozdobne. Większość z nich wykonywana jest na podeszwach. Tutaj również wycina się te elementy cholewki, z którymi nie poradzi sobie ploter, czyli na przykład ażurki w butach typu brogues. Kiedyś robiło się to za pomocą wykrojników i prasy. Dział laserowy jest oczywiście etapem pomiędzy krajalnicą a szwalnią. Swoją drogą, na każdym dziale moją uwagę zwróciła niebywała jak na warunki fabryczne czystość zakładu. Co chwilę można było zauważyć pracę osób odpowiedzialnych za utrzymanie czystości.

 

LINIA MEKA, CZYLI GOODYEAR WEDŁUG MARKI NORD

Najbardziej prestiżowa linia marki NORD nazywa się Meka, od nazwiska właściciela firmy. Na co dzień pracuje nad nią kilkanaście osób. Meka od samego początku miała być najlepszym produktem słupskiej fabryki, linią, która miała nawiązywać do klasyki obuwniczej zarówno w dziedzinie wzornictwa, jak i tradycyjnej technologii.

Dział Goodyear ma niewielką powierzchnię, ale wytwarza sto par butów dziennie, co stanowi 25% mocy produkcyjnej całej fabryki. Zanim buty trafią do pudełka, w tym miejscu poddawane są około trzydziestu operacjom. Każda z nich wymaga ręcznej pracy, precyzji i wieloletniego doświadczenia. Wcześniejsze etapy produkcji odbywają się na innych działach – chodzi między innymi o szycie cholewki, wycięcie podpodeszwy i nacięcie w niej tzw. wargi, wklejenie podnosków i zapiętków ze skóry wtórnej oraz nabicie podpodeszwy i cholewki na kopyto. Na dział Goodyear trafia zatem zaćwiekowane, gotowe do dalszych operacji kopyto. Najważniejszą z tych operacji jest wszycie pasa otokowego, który ma długość około 60 centymetrów i po przyszyciu do cholewki oplata całą przednią część buta, aż do wysokości obcasa. Pas otokowy przyszywa się na specjalnej maszynie, której igła przebija cholewkę i wargę podpodeszwy (specjalną zakładkę, naciętą w podpodeszwie od spodu).

20150904-3M1A8806

Warto wspomnieć, że NORD stosuje jedne z najgrubszych podpodeszew na świecie. Ich grubość wynosi 5 mm (standardem jest od 2 do 3,5 mm w butach szytych metodą Goodyear), lecz są one przy tym bardzo miękkie, lekkie i elastyczne, gdyż wykonuje się je ze specjalnej, garbowanej roślinnie skóry, która jest spieniana w procesie produkcji. Stosowanie tak grubej podpodeszwy pozwala nie stosować wewnątrz buta wklejanych wkładek, często podklejanych pianką. Ta miękka podpodeszwa po kilku tygodniach dopasowuje się do anatomii każdej stopy.

Po wszyciu pasa otokowego kontynuowana jest praca przy spodniej części buta. W skrócie polega to na:

– wklejeniu profilu usztywniającego o długości około dziesięciu centymetrów, który ma zapewnić odpowiednią sztywność podeszwy, a jest on wykonany z drewna bukowego (niektórzy producenci stosują profile metalowe);

– wypełnieniu spodu mieszanką naturalnego korka i mleczka kauczukowego, która zapełnia przestrzeń pomiędzy podpodeszwą a podeszwą buta (korek spełnia kilka funkcji, między innymi doskonale amortyzuje stopy i jest dobrym izolatorem);

20150904-3M1A8785

– przyszyciu skórzanej podeszwy do pasa otokowego, co wykonuje się z pomocą dwóch igieł, z których jedna wprowadza grubą, namaczaną w wodzie z olejem nić, a druga wprowadza nić cieńszą i fabrycznie woskowaną;

– zamocowaniu obcasa;

– frezowaniu naddatków i szlifowanie;

– wykończeniu skóry poprzez nakładanie wosku i jej polerowanie;

– wyjęciu kopyta.

W Polsce nadal działa wiele firm specjalizujących się w produkcji męskiego obuwia, lecz w mojej ocenie ich największym problemem jest design, o czym pisałem już nie raz na blogu. Jeśli chodzi o linię Meka, to większość oglądanych przeze mnie egzemplarzy charakteryzowało się ładnym, zgrabnym kopytem, które także pod względem wykonania nie odstawało od produktów zagranicznej konkurencji. Niestety w linii znajdują się też modele, które jak dla mnie są za bardzo udziwnione i dalekie od dobrej, ponadczasowej klasyki.

Mogę się temu sprzeciwiać i krytykować, lecz z rozmów z pracownikami flagowego salonu marki wynika, że takie modele sprzedają się znacznie lepiej niż dobre klasyki, a nie można zapominać, że podstawowym zadaniem każdego przedsiębiorstwa jest realizowanie celów biznesowych, zatem jeśli konsumenci chcą kupować takie obuwie, to NORD odpowiada również na takie potrzeby. Mam jednak nadzieję, że edukacja estetyczna, która jest jedną z misji tego bloga spowoduje, że za kilka lat gusta Polaków będą znacznie bardziej wyrafinowane niż dzisiaj i oferta sklepów obuwniczych będzie bazować na ponadczasowej klasyce. Już teraz możemy być natomiast dumni z tego, że mamy w Polsce jedyną w tej części Europy fabrykę obuwia szytego technologią Goodyear.

20150904-3M1A8744

Na zakończenie zapraszam na krótki film z fabryki NORD w którym znajdziecie też kilka porad dot. pielęgnacji i przewożenia butów podczas podróży autem.

A już za tydzień wraz z marką Škoda zapraszę was w podróż na niemal drugi koniec Polski. Odwiedziłem tam manufakturę specjalizującą się w ręcznym szyciu poszetek i krawatów.

Autorem zdjęć foto i wideo jest Bart Pogoda.

Podziękowania dla marek Škoda i NORD za pomoc przy realizacji projektu.

20150904-3M1A8278

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

169 komentarzy do "Podróże w dobrym stylu cz. 3 – NORD"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Slavi
Gość

Kolejna rodzima marka, brawo. I słowa pochwały za terminowość? Miał być wpis pod koniec tygodnia i jest.

Tomasz
Gość

Witam
Bardzo podoba mi się ten cykl. Fajny pomysł dobrze skręcony i zmontowany materiał. Gratuluję pomysłu.
pozdrawiam

Przemek
Gość

niedawno natrafilem na marke obuwia krolewski herb, ktora na swojej stronie twierdzi, ze jest z Polski. I oferuje buty goodyear welted pod swoja marka. Wiec chyba Nord nie jest jedyny szyjacy goodyeary w Polsce?

(to nie jest reklama krolewskiego herbu – niedawno wyskoczyla mi ich reklama na fb i dopiero co sie o nich dowiedzialem i wrecz ciekawi mnie czy slyszales cos o nich Michal, bo oferuja klasyczne wzornictwo za niska cene)

mariuszz
Gość

również ciekawi mnie zdanie Michała na temat tej nowej marki

Dawid
Gość

Jak zwykle ciekawy wpis!!! Gdyby nie Pana blog Mr.Vintage nie wiedziałbym jeszcze kilka miesięcy temu, że istnieje taka metoda szycia butów. Troszkę zbyt późno trafiłem na Pana blog i zakupując swoje pierwsze eleganckie buty, kierując się i wyłącznie własnymi preferencjami zakupiłem na chrzest swojego jeszcze nie narodzonego wtedy syna brązowe brogsy marki Lloyd, a mianowicie Tampico Kenia. Były to oczywiście moje najdroższe obuwia jakie w swoim życiu zakupiłem. Szkoda, że tak późno tu trafiłem bo po przeczytaniu Pana bloga pewnie w tej cenie wybrał bym coś innego. Co ciekawe, rozważałem zakup międzyinnymi jednych z brogsów marki Nord, (chociaż wtedy nie wiedziałem jeszcze, że to nasza rodzima marka) no ale zbyt płaski nosek w nich mnie trochę zniechęcił i postawiłem na Lloyd’y. Ostatnimi czasy przeglądam właśnie obuwie na zimę marki Nord, ale niestety mam pecha ze znalezieniem na siebie rozmiaru, niestety jak na wzrost 182 cm, moja stopa ma jedynie 25 cm długości i problemem jest znalezienie czegokolwiek w tym rozmiarze. No, ale nie załamuję się, napewno jakieś buty marki Nord zakupię, choćby z czystej ciekawości jak chodzi się w obuwiu szytym ramowo. Wpis jak dla mnie genialny. Pozdrawiam Pana-Michale oraz wszystkich czytelników bloga.

Michał
Gość

tylko dlaczego same malutkie rozmiary? :(

Piotr
Gość

Te rozmiary są zaniżone. Mam zwykle rozmiar 45, buty Nord kupiłem w rozmiarze 42. Przy okazji dodam, ze są bardzo wygodne, niczym szyte na miarę!

JankoMuzykant
Gość

Panie Michale,
jak Pan zapewne wie Patine.pl prowadzi promocję GMTO w zakresie malowania butów przez The Shine. Przymierzam się do takich butów jak w linku z takim malowaniem http://blog.patine.pl/gmto-yanko-patina-by-theshine/#prettyPhoto%5B2329%5D/27/
Mam już czarne oxfordy Yanko, mam jakieś koniakowe brogsy G&B i czarne G&B, które polecał Pan ostatnio komuś w komentarzu do zakupu z zalando.pl i zastanawiam się czy tak pomalowane buty byłyby dobre do szarego lub niebieskiego garnituru lub do zestawów koordynowanych, czy też pomyśleć o oxfordach w takich malowaniach http://blog.patine.pl/gmto-yanko-patina-by-theshine/#prettyPhoto%5B2329%5D/22/?

V.
Gość

Bardzo dobry wpis moim i słowa pochwały i słowa krytyki pod adresem producenta. No więc spojrzałem na kolekcję Nord Meka z ciekawości, zachęcony wpisem. Z ciekawych i godnych uwagi widzę (nowość) monki, sztyblety udziwnione jakimiś przeszyciami no i cap toe z potrójnym szwem (?) to nie klasyka, oxfordy – brązowe broxy byłyby do przyjęciam gdyby nie dziwny romb za noskiem (boże, czemu my Polacy mamy takie skłonności do wątpliwej jakości ozdobników). Brązowe oxfordy cap toe do przyjęcia, derby brązowe przód ok, no ale znowu udziwniony tył (ech…), czekoladowe oxfordy cap toe ok. Chukka w sumie ok, ale coś jakoś trepowate się wydają, coś nie tak z proporcjami, czarne derby ok. Brązowe mokasyny, hmmm, disco polo.

W sumie rozwijając kulturalne słowa „szkoda, że tak mało klasyki” powiedzmy wprost, klasyki na mniej więcej 40 modeli na stronie to jak na lekarstwo, możnaby to potraktować jako dobry początek, gdyby nie ten tekst o tym, że te udziwnienia się „lepiej sprzedają”. No to albo chce się być producentem klasycznego obuwia goodyear i pomału latami, a może dekadami, wyrabiać sobie markę, albo – co błąd – w najdroższej linii obuwia łączy się klasykę z obuwiem cyrkowym. To już jak ma być klasyka, sugerowałbym poświęcić jedną linię WYŁĄCZNIE klasyce BEZ UDZIWNIEŃ, popracować nad kopytami, skórami, kruponami, na pewno się opłaci. Aczkolwiek moim skromnym zdaniem najlepsze marki (zresztą wymienione w znaczącej części w treści tekstu) są dlatego najlepsze, że nie idą na takie kompromisy.

Jeszcze raz gratuluję tekstu, ma dobrze wyważone proporcje pomiędzy pochwałą i szacunkiem dla producenta i krytyką oraz zachętą do podążania we właściwą stronę

V.

Pantagruel
Gość

dziękuję, że ten tekst popełniłeś. Mnie się nie chciało. Byłem sam osobiście w tym sklepie firmowym. Bardzo trafne określenie – obuwie cyrkowe.

Alees
Gość

„Niewiele modeli ze standardowej kolekcji marki NORD trafia w mój gust (…)Szkoda tylko, że w liniach Nord, Elite i Doberman tak mało jest klasycznych i ponadczasowych wzorów. Moim zdaniem wciąż brakuje ich na polskim rynku, choć podobno takie wzornictwo nie cieszy się popularnością wśród polskich klientów.”

Większość modeli jest po prostu brzydka. Jak Pan zauważył brakuje klasycznych modeli. Czy firma aktualizowała badania rynku? Świadomość klientów rośnie co można zauważyć chociażby po co raz większej liczbie forumowiczów Buta w Butonierce. Póki nie będzie w ofercie,tej firmy klasycznego wzornictwa ta firma nigdy nie zagości na mojej stopie i nie tylko mojej ;) Firma nie dostrzega niszy która rośnie na rynku polskim.

Kasia
Gość

Świetna seria :)

Renata
Gość

Zgadzam się z opinią mojego poprzednika – V. Szczególnie spodobało mi się określenie: obuwie cyrkowe. W wielu modelach męskich forma przeważa nad treścią. Jestem posiadaczką czterech par damskich NORDÓW – trzech par trzewików ( bez bocznych zamków) i jednej pary oficerek. Noszą się znakomicie, skóry są miękkie, nie widać śladów zużycia. Kupiłabym jeszcze czarne lakierowane trzewiki za kostkę, ale odstraszają mnie boczne zamki, które podobno mają ułatwiać wzuwanie. Apeluję, by z nich zrezygnować! Również proszę o więcej klasycznych wzorów dla pań i panów! Gratuluję ciekawego tekstu, pozdrawiam. R.

Bartosz
Gość

Michale, czyżby kalosze/nakładki pochodziły z H&M? Zdawało mi się, że właśnie to logo dojrzałem wewnątrz nich. :-) Swoje tam właśnie nabyłem za dychę i pełno ich wówczas było (chyba nie przypadły do gustu Polakom), szkoda tylko że wyłącznie czarne. Moja dziewczyna mi je pokazała wtedy śmiejąc się, że kto coś takiego nosi.

Czyżby następna wizyta w Katowicach, w Poszetka.com? ;-)

Mariusz
Gość

Aż trudno uwierzyć, że kopie zwykłych modeli Loake, Barker, Shoepassion itd. nie sprzedawałyby się.
Polscy producenci chyba nie reagują na potrzeby rynku. Już pojawiają się sklepy stacjonarne zachodnich marek więc jest rynek na buty o normalnych kształtach i z normalnej skóry.

Paweł
Gość

Dwa tygodnie temu jadąc do Ustki miałem okazje odwiedzić ten sklep , niestety dość mocno się zawiodłem nie co do jakości ale samego wyglądu.Po prostu buty na nodze wyglądają jak by były o dwa numery za duże, są mało „smukłe” a szkoda bo naprawdę liczyłem że porwą mnie swoim wyglądem tak samo jak np. Yanko.
Szkoda

Piotr
Gość

Nie wiem na ile ma to związek z głównymi odbiorcami w Niemczech. Niemcy, cóż… nie są krajem który wyznaczał trendy godne uwagi, no może poza uzbrojeniem ;-) Półbuty są tam droższe niż w Anglii czy Włoszech także dlatego bo Niemcy prywatnie rzadko je noszą, ogólnie elegancja zachodnia (czy to angielska, francuska lub włoski luz) nie są tam jakoś specjalnie cenione. Forma jest tam mniej ważna niż we wspomnianych krajach i to widać, zarówno wśród kobiet jak mężczyzn. To co robi Nord doskonale do tego pasuje, dodając że w samej Polsce klasyka to wciąż maaalutka nisza, dopóki nie znajdą znaczących odbiorców towarowych w krajach gdzie taki styl jest ceniony to i w Polsce z tym nie ruszą. Na pewno przez parę lat taka produkcja na Polskę była by deficytowa, sprzedaż przez pierwsze lata mogła by się rozwijać jako odłam eksportu a i to przy jednoczesnej skutecznej kampanii marketingowej, najlepiej kilku dużych polskich producentów, bo samo to się nie zrobi. Jesteśmy społeczeństwem chłopskim, to że z zewnątrz to się nieco zmieniło a pieniądze są większe nie oznacza że forma za tym pójdzie bo do tego trzeba nieco zmienić nawyki, podobnie jak z wiedzą ogólną i niskim czytelnictwem („Książka w domu. Co my, jehowi?”).

Andrzej
Gość

Panie Michale, skoro o butach mowa to proszę powiedzieć jak wypada porównanie jakości Yanko z Carlos Santos ? Zamierzam kupić monki i nie wiem na co się zdecydować.

Pozdrawiam
Andrzej

Marek
Gość

Posiadam buty CS- monki i jestem z nich bardzo zadowolony. Skóra jest wręcz wzorowej jakości. Podeszwa również warta jest swojej ceny. Mimo częstego użytkowania i kilkumiesięcznego użytkowania to nie podzelowałem ich jeszcze. Co ciekawe na anglojęzycznych blogach Carlos jest stawiany w nawet w TOP 5 marek obuwia luksusowego.

Tomek
Gość

tak, ale obuwia do 300-400 Euro…, bo takie buty szyje Carlos Santos. Buty ciekawe, dobrze wykonane, lecz , jak czytałem, bywają nierówne, zarówno w sensie jakości jak i designu

Orlin
Gość

A czy to nie jest tak, że konsumenci pożądają butów, które są dostępne? Gdyby firma Nord i inne miały w swojej ofercie tylko klasyki to czy klient nie chciałby właśnie ich?

adam
Gość

Nord produkuje bardzo ładne klasyki, ale wysyła je za granicę, bo w Polsce słabo się sprzedają. Tak jak napisał Michał, celem firmy jest przede wszystkim zarabianie. Jeśli firma jest w stanie sprzedać 10 tys koszmarkow miesięcznie i 1tys klasyków, to wybór jest oczywisty.

SzK
Gość

Kiedyś już tu rozmawialiśmy czy to popyt kreuje podaż czy może podaż kreuje popyt ;-)

Łukasz
Gość

Panie Michale, jak sobie radzić z nieestetycznie deformującym się obcasem w obuwiu, które następuje w skutej jeżdżenie samochodem? Wozić buty na zmianę? Dodam że dużo jeżdżę, a taki zjawisko zauważyłem nawet w butach tak wysokiej klasy jak Yanko, i to już po miesiącu użytkowania. Obecnie właśnie na dłuższe trasy zmieniam obuwie ale przecież często dużo trzeba wysiadać i jest to niepraktyczne oraz irytujące. Jakieś sugestie, zauważył Pan coś takiego podczas poruszania się tą Skodą?

Boguś
Gość

Obcas to jeden problem, drugi to deformowanie się podeszwy i cholewki na wysokości zgięcia palców. Z doświadczenia polecam starać się naciskać pedały śródstopiem, a w trasie w miarę możliwości używać tempomatu – wtedy dajemy butom i stopom odpocząć. Ostatecznie można kupić vana lub suva, gdzie siedzi się bardziej jak na krześle w domu i pedały naciska z góry, różnica w zużyciu butów jest znaczna – może to brzmi śmiesznie, ale od wielu lat robię średnio 5000 km miesięcznie różnymi samochodami i wiem, o czym piszę.

Darp
Gość

Kupno klasycznych butów w zwykłej galerii jest trudne. Cały weekend spędziłem na przymierzaniu i wybierania. Kicz straszny i to za sześć siedem st?w. Jakieś czerwone przeszycia, niebieskie wstawki w obcasie etc. Parę razy miałem ochotę się ugiąć ale żona mi nie pozwoliła, trochę mnie tym wkurzala bo ciągle nie mam butów, w ogólnym rozrachunku to jestem jej wdzięczny. Może niech producenci zaczną robić klasyki to zobaczą czy się sprzedają czy nie. Fantazję mogą mieć trampki crocsy IMO

adam
Gość

A nie proścei zamówić buty na klasycznebuty.pl? Żona na pewno będzie zadowolona, spodobają jej się.

Darp
Gość

Chciałem przymierzyc.

Dżony brawo
Gość

zamawiane przez Internet rzeczy można zwracać, ja w klasycznebuty zamówiłem parę, przysłali, przymierzyłem i odesłałem do zelowania, jestem zadowolony z obsługi, pzdr

MarSz
Gość

Witam, dwa lata temu kupiłem w Nord buty typu sneakers, wnętrze butów bardzo barwiło skarpety, w tym roku kupiłem u nich buty ze skóry typu florentik (wyglądają jak lakierki). Jako że nigdy nie miałem butów z takiej skóry wysłałem do nich maila z pytaniem odnośnie czyszczenia i konserwacji – brak odpowiedzi, wysłałem drugiego i to samo brak odpowiedzi. Podawane długości wkładek w centymetrach nijak mają się do rzeczywistości np. 26,8 cm w butach, które kupiłem miały wkładkę o 2 cm dłuższą. Pozdrawiam.

Jan
Gość

To co osoba zainteresowana obuwiem zauważy niestety od razu to brak rozmiarówki połówkowej i wariantów tęgości kopyta. Sam noszę 42,5 z raczej szerszym kopytem i jeżeli firma nie ma takiego rozmiaru to nawet nie tracę czasu. Nie warto płacić za jakość wykonania gdy but i tak nie będzie leżał idealnie.

JoszkoK
Gość

Mr vintage czy jesteś w stanie powiedzieć coś o jakości butów z lini hm premium? Zastanawiam się nad zakupem:
http://www2.hm.com/pl_pl/productpage.0305748001.html#

D
Gość

Panie Michale, w temacie butów, jakim środkiem można usunąć z butów zamszowych niebieskawe zabarwienia powstałe na nich od granatowych jeansów?

Artur
Gość

Panie Michale, błaagamm, gro modeli to nadal, już przez Ciebie dużo wcześniej piętnowane, polskie „potworki”… Cóż z tego, że produkcja to pełen handmade, kiedy wzory są, IMO, słabe.

Maciej
Gość

Miło przeczytać, że w Polsce szyją taką metodą buty.
Niemiło się ogląda wzory Nord, bo one są, IMHO, niezwykle mocno udziwnione, delikatnie mówiąc…

Klasyka nie uświadczysz w tej ofercie.

A bardzo miło czyta się wszystkie Twoje artykuły z tego cyklu. Wspaniały pomysł, doskonała idea i bardzo dobre teksty.

Pozdrawiam

doors58
Gość

„Miło przeczytać, że w Polsce…”. Polska to blisko 40 milionowy kraj, a Pan jest dumny, ze jest w nim parę maszyn produkujących buty metodą Goodyear. Dla mnie ten cykl to emanacja polskich kompleksów. Za tydzień dowiemy się, że nawet poszetki potrafimy szyć. Chore. Ale Skody są superb.

zbych
Gość

Wiecznie narzekasz i marudzisz.

Maciej
Gość

@ doors 58: Widzi Pan, ja nie mam najlepszego zdania o rodzimym przemyśle obuwniczym i odzieżowym. Dlatego tym bardziej cieszy mnie to, że coraz więcej ludzi ceni sobie jakość szycia obuwia, klasykę, i dobry styl. Cieszę się, że taki cykl artykułów (?) pokazuje dobry Stylu (wielką literą), a nie np miejsca gdzie jest wyprzedaż typu: 3 pary dobrych butów za cenę 2 par – bo taki punkt widzenia, póki co, góruje nad innymi w naszym Prywiślańskim Kraju (ironia zamierzona).

I tak samo cieszyłbym się z rosnącej popularności piór wiecznych, noszonych na co dzień w kieszeni notesów „Moleskin” na przykład, czy nawet wiązanych much… Ale to dlatego, że akurat ja lubię pióra i muchy…

Lubię również mających własne zdanie (jak Pan) oraz czytających ze zrozumieniem (odwrotnie niż Pan…) – bo jest jednak pewna subtelna różnica pomiędzy frazą: „miło się czyta”, a zwrotem: „jest Pan dumny z kilku maszyn”…

W pełni podzielam Pański pogląd co do Skody. Naprawdę dobry samochód.

Proszę wybaczyć lekki sarkazm, ale i tak pozdrawiam szczerze…

Eryk
Gość

Mam pytanie do Pana Michała i do czytelników bloga

Warto kupować buty na zimę, z wełnianym wypełnieniem? Mówie o butach Herring, jako że tam można kilka takich modeli znaleść ładnych.
Jestem studentem i poszukuje właśnie butów na zimę. Mam odłożone na ten cel około 1200 zł i poszukuje ciemnobrązowych butów, nadających się do smart casualu. Co jesteście w stanie mi polecic? Myślałem o modelach od Herring, Loake ew. Yanko, jak 200 zł jeszcze znajde. Które waszym zdaniem są najlepsze? I możę któś mi jest w stanie polecić jakieś konkretne modele
Pozdrawiam!

Maciek
Gość

Ze swojej strony polecam trzewiki Hyde z najwyższej linii 1880 Loake. Koszt to około 1300,-. Szczególnie w kolorze brązowym są dobrą bazą do wielu zestawów.

Eryk
Gość

Wyglądają całkiem fajnie, tyle czy sprawdzą się na nasza chłodna i wymagającą zimę?

Jan
Gość

Chyba niewiele osób tutaj zdaje sobie sprawę z tego, kim jest Bart Pogoda i jak genialnym jest artystą. To dla Mr. Vintage naprawdę wielka rzecz, że Pogoda bierze udział w tym projekcie.

Jan
Gość

Skąd założenie, że niewiele osób wie kto to Pogoda? Przecież to jedno z najlepiej rozpoznawanych nazwisk. Inna sprawa, że robi bardzo dużo i w wielu miejscach więc nie ma sensu za każdym razem wspominać „o, Pogoda!”.

Maciek
Gość

Witam

Co sądzicie o tych butach?
http://www.herringshoes.co.uk/product-info.php?&brandid=6&shoeid=5872
Sprawdzą się na zime w smart-casualu z dwurzędowym płaszczem?

Patrycja
Gość

mam pytanie gdzie mogę kupic ciekawa poszetke marynistyczna ? dla meza :) i czy sklep the tie bar wysyłą do Polski?

Piotr1956
Gość

Buty są po prostu brzydkie. Może kilka par mógłbym założyć. Ciekawy jestem kto takie buty kupuje i jeszcze w takiej cenie. A szkoda bo jakość na pewno wysoka.

Tomek
Gość

Rzuciłem okiem na linię Meka Norda. W zasadzie tylko brązowe monki i brązowe wiedenki są atrakcyjne jesli chodzi o kształt i klasyczny styl. Brązowe brogsy bylyby ok gdyby nie dziwne kształt przodniego plata skory z jakims rombem. Sztyblety faktycznie jakies dziwnie niskie, No i cena – za 1100 zlotych jest trochę konkurencji….potencjał jest ale Pan Meka powinien zmienic ludzi projektujacych mu te buty. Fajnie byloby móc kupować polskie klasyczne buty, z którymi Yanki, passionshoes, berwicki, loaki i inne by konkurowały.

Technics
Gość

Zgadzam sie z przedmówcami. Gdyby kosztowały 6-7 stów, byłyby konkurencją poważną, za 1100 już nie są. Yanki je miażdzą po prostu.

Adam
Gość

Witam Michale

Problem z Nordem jest taki, że nie mają w Polsce sieci sklepów firmowych /przynajmniej powinni mieć w dużych miastach/a ich sklep internetowy jest ubogi w informacje o butach jakie sprzedają. Żeby zamówić przez internet coś co pasuje do mojej nogi ich e-shop jest bardzo ubogi w takie informacje jak np. dokładne rozmiarówki, więcej opisów buta itp., itd. Buty za 1000 PLN a w opisie jedno zdanie i rozmiar, który nie ma pokrycia w rzeczywistości. Nie wnikam w to, że w ofercie jest tam sporo „potworków” cygańsko-cyrkowych bo są też klasyczne buty i można z powodzeniem cos sobie wybrać. Dla mnie ważna informacja, to podpowiedź: jak kupować buty, na co zwracać uwagę przy danym fasonie /np. mam wysokie podbicie i chciałbym wiedzieć, czy jeśli teraz jest w tym miejscu but nieco przyciasny, to czy po kilkukrotnym założeniu to miejsce stanie się nieco luźniejsze i nie będzie konieczności oddawania butów za 800-1000 PLN bezdomnemu :)
Dokładne opisy, dodatkowe informacje dotyczące skóry (jej „zachowania się” w czasie), czy jest twarda ale z czasem zrobi się bardziej miękka, czy jest miękka i taka już pozostanie, informacje o twardości lub miękkości wkładki, o kształcie kopyta i tęgości oraz jak to dopasować do swojej stopy, to w przypadku e-shopu wręcz obowiązek. Co innego kiedy jesteśmy w sklepie i możemy to sobie sprawdzić na nodze. A później mieć np. 14 dni na ewentualny zwrot – i jest to o wiele wygodniejsze niż zakupy i zwroty przez internet /czekanie na kuriera, pakowanie, odsyłanie/.

Jeśli piszesz, że buty są najważniejsze, to może przypomniałbyś i poszerzył jakiś wpis o butach – instrukcja zakupu, na co zwracać uwagę, budowa itp. Dla jakiej stopy – jaki but /tęgość, podbicie itp./, długość wkładki – kiedy za duże, kiedy za ciasne – sam dokładnie wiesz co w takim tekście powinno się znaleźć. Z butami jest tak, że jedni co założą, to pasuje, inni z powodów nietypowej budowy stopy, wysokiego podpicia, szerokie stopy itp. mają odwieczny problem z zakupem wygodnych, ładnych butów.

Pozdrawiam
A.

Marek
Gość

Witam

Jako, że to bedą moje pierwsze buty, że tak powiem z półki 1000+, to chciałbym prosić o radę. Jestem pierwszorocznym studentem, jeszcze mało obeznanym na rynku obuwniczym. Chciałbym kupić buty za kostkę, skórzane. Przeglądałem oferty Loake 1880, Herringa i Yanko. Które są waszym zdaniem najlepsze jakościowo?
Cena jest podobna, a nie wiem jak wypadają na dłuższą mete.

Technics
Gość

Ja bym brał Yanko, mam 3 pary, rewelacja.

Jan
Gość

Ja bym wybrał Yanko.

Marek
Gość

A jak jest z rozmiarówka Yanko?
Zaniżają rozmiary?

City Laywer
Gość

Mam jedna pare Loake’ow (linia shoemaker) i dwie pary Herring’ow (linia classic i continental).

Herring shoes sa robione przez Loake’a (classic – Northampton, continental – Portugal).

Wydaje mi sie, ze jakosc jest zblizona do Yanko, ale ja jestem fanem brytyjskiej klasyki, wiec wybralbym Loake shoes.

Sayyed
Gość

Jeśli jesteś zarejestrowany na BwB to Fan_dobrego_buta organizuje wspólny zakup butów Alfred Sargent. W tym budżecie najlepszy zakup, nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że to seconds.

sng
Gość

Ja chciałbym zapytać o buty z serii Wolverine 1000 mile, czy ktoś je posiada i może coć na ich temat powiedzieć? Cena jest wygórowana, ale do tej pory czytałem same pozytywne opinie. Poważnie zastanawiam się nad kupnem tych butów na dluższy okres.

Panie Michale, czy miał Pan styczność z tą marką?

Łukasz
Gość

Kupiłem dwa lata temu. Jakość i wygoda na najwyższym poziomie.

sng
Gość

A jak wygląda kwestia rozmiarówki? Czytałem kilka komentarzy, że jest zawyżona i należy zamawiać rozmiary niższe niż nosi się w butach europejskich producentów. Czy to prawda?

sng
Gość

I gdzie Pan je kupował?

Marc
Gość

Witam, mam wolveriny 1000 i już tu gdzieś o nich pisałem, nie tylko ja zresztą. Powtórzę więc, że są to buty niebezpieczne, bo można się w nich zakochać. Cena jest dla polskiego klienta owszem, może i wysoka, ale dobrze dobrane rozmiarowo są rewelacyjne, wygodne, trwałe, porządne do dżinsów i nie tylko, byle nie do garnituru ; -)). Wykonane są ze skóry tłuszczowej, której się nie pastuje. wykonywane są w szerokiej gamie rozmiarów, wszystko można i trzeba sprawdzić na stronie producenta. Trzeba uważać przy zakupie, bo bywają podrabiane! Poza tym , cóż, ja je uwielbiam na codzień, ale naprawdę trzeba dobrać rozmiar, dużo osób radzi kupować pół rozmiaru mniejsze, ja bym odradzał, czyli np. jak 42 polskie, to US 9 w tęgości D, jeśli ktoś ma szeroką stopę to musi brać tęgość E EE, a tu jest mniejszy wybór. W naszym klimacie są to buty na jesień – wiosnę, ew. na zimę radzę model „Duvall” na grubszej podeszwie gumowej, bo normalne są na skórze, to ich urok, ale i pewna słabośc, bo tylko na suchą pogodę. Można podzelować, można wszystko zrobić to, co robi się z butami

Krzysztof
Gość

Witam zakupiłem trzewiki z firmy Massimo Dutti w czasie użytkowania chodzenia się rozsznurowują problem wydaje się banalny jednak przyznam pierwszy raz się z tym spotkałem i co nieco utrudnia jednak to użytkowanie czy mieliście podobne przypadki pozdrawiam

doors58
Gość

To się czasami zdarza. Taki nieraz urok sznurówek. Proponuję poszukać w necie mniej konwencjonalnych sposobów wiązania. Pomoże.

Tomek
Gość

Co myslicie o takim modelu:
https://www.rylko.com/pl/produkt/IPDN70P_HU1,91308,30.html ?
Moze byc?

Krzysztof
Gość

Przeciętne

Miko
Gość

Panie Michale, ja również mam wrażenie, że zaprzecza Pan sam sobie tym artykułem. Już niejednokrotnie czytałem Pańskie opinie o braku rodzimych marek obuwniczych (pomijając np. Kielmana) godnych zaufania, uwagi itp. Jak kilku poprzedników też stwierdzam, że nasi producenci lubują się w cyrkowych produktach i do nich, z przykrością, również zaliczam firmę Nord. Klasyka to klasyka. I polskim producentom daleko jeszcze do niej. Więcej odwagi! Naprawdę są chętni na klasyczne obuwie. Pozdrawiam.

szymon
Gość

Dlaczego taka firma nie może robić klasycznych butów? Wiem, że odpowiedź pada w tekście, ale to wymawianie się nieatrakcyjnością takich modeli, wydaje mi się tylko takim gadaniem. Ludzie by kupowali gdyby widzieli, że jest w czym wybierać.

Arek
Gość

Mnie również ciężko uwierzyć w to, że Polacy częściej wybierają koszmarki od klasycznych modeli. Michał, proponuję jak będziesz kolejny raz w tego typu odwiedzinach, poproś producenta o 3 modele obuwia: dwa „koszmarki” i jeden klasyczny. Pójdźcie z przedstawicielem producenta w miasto i spytajcie przypadkowych przechodniów, który model chcieliby kupić. Sam chętnie poznam wynik takiego badania.

Michal
Gość

Moze byc ciekawie, choc raczej obawiam sie ze 30% badanych wybierze sneakersy, kolejne 30% wybierze conversopodobne twory, no a moze reszta wybierze cos z zaproponowanych trzech modeli. Taki mamy prosze Panstwa przekroj, wystarczy sie rozejrzec po ulicach.

Pozdrowienia!
MZ

Krzysztof
Gość

Te z tak uważam a nawet byłbym bardziej sceptyczny wystarczy wejść na popularne strony zakupowe w internecie obejrzeć koszmarkowe modele i samemu ocenić jaka jest rzeczywista ilość kupowanych butów.pozdr

Andre
Gość

Świetny materiał i ogólnie doskonała seria! Czekam na więcej!
Mam też pytanie do Pana – czy widział Pan już nowy film o przygodach 007? Kiedyś miał Pan wpis odnośnie filmu „Kingsman” i niesamowicie mi się spodobało, więc może planuje Pan podobny wpis?
Jeśli Pan widział to mam pytanie odnośnie długości krawatu – w scenie, kiedy wysiadł na pustyni z pociągu ma bardzo dziwna długość krawatu. Czy to był celowy zabieg, który jest odpowiedni czy też błąd?

Serdecznie pozdrawiam!

Paweł
Gość

Też to zauważyłem hehe :)

tomasz_k
Gość

Porównajmy:
monki:
Nord 1099 zł
Shoepassion 229 Euro (czyli około 1000 zł)
Yanko 1299 zł

tu chyba jest odpowiedź dlaczego nikt nie chce kupować klasycznych butów od Nord-a

Szymek
Gość

Pytanie z innej beczki:
czy 70% wełna, 10% kaszmir, 20% poliamid – to dobry skład w przypadku zimowego płaszcza?
A post super btw.:)
Pozdr.,
Szymek

Sayyed
Gość

Tak

Adam
Gość

Tak. Bardzo dobry skład. Mam w bardzo zbliżonym składzie dyplomatkę Pierre C. Nie do zdarcia. Lekka i miękka. Super.

A.

Ultra
Gość

Dobrze wiedzieć ze Nord istnieje i rozwija się. Pierwszy raz styczność z ta marka miałem w ubiegłym wieku :), w 1999 r. (!), zakup klasycznych butów typu lakierki, miały jednak taki własny sznyt. Bardzo wygodne. Gdy później chciałem odkupić identyczny model, już ich nie było w ofercie ?.

Można zgodzić się z niektórymi opiniami, ze w obecnej ofercie firmy jest sporo modeli udziwnionych, jakichś trójkolorów nawet. Osobiście rzadko jednak miałem kłopot ze znalezieniem modelu dla siebie w ich ofercie, o konserwatywnym, stonowanym designie ale jednocześnie grubej podeszwie (nie lubię butów tzw. smukłych ani modnych swego czasu „mrówkojadów”).

Generalnie, problemem niektórych producentów butów (i nie tylko) w Polsce jest koniunkturalne podążanie za modą, robienie całej oferty „na jedno kopyto” z pominięciem należnego respektu dla klasyki oraz faktu, ze za 2 lata np. dany model będzie kompletnie passé. Nord wg mnie nie zalicza takiego przechyłu.

I jak dla mnie ? fakt ze firma jest polska i produkuje w Polsce ma znaczenie, i to duże.

I wielkie dzięki dla autora za interesujący materiał.

Marek
Gość

Witam Panie Michale

Chcialbym prosic o rade w sprawie zakupu skorzanej torby weekendowej. Mam na ten cal przeznaczone 1000 z, tylko nie wiem gdzie szukac. Czy może mi Pan polecić jakieś firmy w tym budżecie, lub konkretne modele?

Pozdrawiam!

Marek
Gość

„cel”

MarcinG.
Gość

Czy da się w tym sezonie kupić ładne trzewiki w kolorze brązowym/ jasnobrązowym w cenie ok 400 zł? Szukam i jestem załamany, bo jeszcze nic nie znalazłem. Najbliżej do tego czego szukam są te buty:
http://www.massimodutti.com/pl/pl/men/buty/botki/buty-z-nappy-z-perforacjami-c1521505p6200069.html?colorId=709&categoryNav=1521504
Mam tylko dwa ale. Po pierwsze nie jestem przekonany co do marki MD. Po drugie, wolałbym gładką skórę.

Spojrzałem na buty opisywanej firmy Nord. Niestety wszystkie propozycje to jakieś koszmarki.

Łukasz T.
Gość

Jak oceniacie krawaty Bytomia, dobre? Warte ceny?
Potrzebuje krawat w budżecie 100zł więc te piękne z Poszetki odpadają.

Marcin
Gość

Wchodzę na stronę NORD i co? i żadnej informacji z tego wpisu. czym się różnią kolekcje, jak wygląda naprawa, zero informacji uzasadniajacej takie ceny… Prosze o jeszcze jeden artykuł bo ze strony nic nie wynika. A choćby numeracja- (większych numerów jak na lekarstwo)

Maks
Gość

Dzień dobry (tudzież Dobry wieczór)
Czy miał pan styczność z butami tej firmy? http://www.sklep.klasycznebuty.pl/296,fs-280-black.html
Czy myśli pan, że warto zamawiać, czy znajdę lepsze w tej samej cenie/ takie same w niższej? Z tego co widzę, to są Goodyear Welted. Jestem ciekaw pana opini

Sebastian
Gość

Ludzie, co Wy macie za człapy, że męczycie konia o większe numery???

Jan
Gość

Panie Michale,
chciałem poznać Pana zdanie na temat butów marki Northern Cobbler.
Pozdrawiam

wpDiscuz