Czy polskie buty nadal są brzydkie?

312 komentarzy

Rok temu opublikowałem na blogu tekst “Dlaczego polskie buty są brzydkie”, który do dnia dzisiejszego jest jednym z najpopularniejszych w historii bloga. Wpis ma ponad 80 tysięcy odsłon i nadal jest chętnie komentowany. Okazało się, że podobne zdanie do mojego (krytyczne) wyraziło wielu czytelników. Minął dokładnie rok i postanowiłem się przyjrzeć jak i czy w ogóle zmieniło się podejście rodzimych marek do wzornictwa obuwia eleganckiego.

MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 4 fot. ccc.eu
MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 5 fot. ccc.eu

Przejrzałem ofertę takich marek jak: Ryłko, Kazar, Wojas, Badura, CCC, Prima Moda, Gino Rossi, Venezia, Nord, Conhpol, Ambra, Wittchen i stwierdzam, że jest  trochę lepiej, więc jest światełko w tunelu, choć do moich oczekiwań wyrażanych rok temu daleka droga. Nadal największym problemem polskich marek jest efekciarski i pseudonowoczesny wygląd, który polega na wykonywaniu zbędnych przeszyć, wprowadzaniu dziwnych detali (łatki, zgrubienia,) i wykończeń (pseudopatynowanie, fragmentaryczne farbowania i przetarcia skóry, vintage look itp.). Takich koszmarków jest nadal najwięcej, ale uczciwie przyznaję, że tym razem nie miałem większych problemów ze znalezieniem modeli choć trochę bliskich klasyce. Lepiej prezentują się także kształty kopyt. Znacznie mniej jest już tych z kwadratowym noskiem lub zadartym czubem, co nie oznacza, że nie ma ich wcale. No ale do rzeczy, pora porównać to, co prezentowałem rok temu z modelami dostępnymi w aktualnych kolekcjach.

Ponownie zacznę od brogsów, a więc obuwia o które wyjątkowo trudno w naszych sklepach, a to przecież klasyka stylu półformalnego. Akurat z tym modelem w tym sezonie jest chyba najlepiej jeśli chodzi o modele klasyczne. Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie oferta CCC, bo widzę tam dwa niezłe sztuki klasycznych brogsów, co potwierdza, że tanie buty nie muszą być brzydkie. Niezłe modele są też w ofercie Prima Moda i Wittchen. Zresztą obie te marki trzymają dobry poziom wizualny, daleki od kiczu i “kreatywnego wzornictwa”. A jak oferta innych marek? Najlepiej wypada Nord, zresztą nie tylko w tej kategorii. Wojas ma kilka modeli klasycznych brogsów i choć cena jednych (499 zł) to jakieś nieporozumienie, a drugie wyglądają na brudne, to i tak jest lepiej niż rok temu. Liderzy rynku, czyli Kazar i Gino Rossi wypadają w tej kategorii słabo. Badura, Ryłko, Cohnpol w zasadzie nie mają w swojej ofercie brogsów lub nędzne ich imitacje.

Tak to wyglądało rok temu:

MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 7
A tak w tym sezonie:
MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 1MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 6 W CCC obok koszmarków są także ciekawe modele (środkowe), fot. ccc.eu
Rok temu szukałem także eleganckich butów z nakładanym noskiem. Kolejna klasyka mody męskiej i kolejna dziura w polskim rynku obuwniczym. Niby eleganckich modeli półbutów każda marka ma po kilkanaście, ale z elegancją i klasą nie mają one wiele wspólnego. Tak było rok temu, a jak jest teraz? Niewiele lepiej. Najlepiej wypada Nord i Wittchen. Z niższej półki cenowej całkiem ładne buty ma Prima Moda i nawet w Gino Rossi znalazłem jeden model bliski klasyki. Pozostałe marki niczym nie wyróżniają się na tle zeszłorocznych koszmarków.

MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 9  Rok 2012MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 3 Rok 2013

 

W zeszłym roku były jeszcze próby poszukiwania klasycznych trzewików wzorowanych na chukka boots i muszę przyznać, że w tej kategorii jest lepiej. Udane modele są w ofercie Gino Rossi, Ryłko czy Prima Moda. Niestety podobnie jak w przypadku wcześniejszych modeli, to raczej niechlubne wyjątki. Generalnie męskie obuwie za kostkę, to temat na osobny “koszmarkowy” wpis, bo praktycznie w ofercie każdego producenta dostrzegam tendencję do stosowania w sznurowanych butach bocznych suwaków. Tak jakby dorosły mężczyzna nie potrafił sznurować butów.

MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 8  Rok 2012MrVintage pl Czy polskie buty nadal są brzydkie 2 Rok 2013

 

Podsumowując te moje rozważania  stwierdzam, że z jednej strony jest nieco lepiej niż przed rokiem, ale generalnie na polskim rynku obuwniczym niewiele się zmieniło jeśli chodzi  o klasyczne buty. Polskie marki z uporem maniaka stawiają na modele o brzydkich kształtach kopyt (spłaszczone, wydłużone), a cholewki przyozdabiają zbędnymi  szwami, łatkami itp. Są oczywiście wyjątki, ale to pojedyncze modele z kolekcji.

Z drugiej strony coraz częściej dochodzę do wniosku, że widocznie ta brzydota się sprzedaje skoro jest tego tak dużo. No ale dlaczego żadna marka nie chce zaryzykować i wybić się na tle konkurencji czymś zwyczajnym i minimalistycznym? Bariery cenowe produkty finalnego nie są tu żadną przeszkodą, bo pokazany na początku model marki CCC udowadnia, że można wyprodukować ładne buty w niskiej cenie. To samo potwierdza również czeska marka Bata – oni mają kilkanaście klasycznych i ładnych modeli w cenie 150-300 zł. Oczywiście nie jest to obuwie wysokiej jakości, ale przynajmniej jest ładne. Na polskim rynku póki co nie widzę firm, które chciałyby edukować gusta Polaków oferując im buty proste, nieprzekombinowane, odwołujące się do światowej klasyki. Chciałbym zakończyć optymistycznie, bo niby jest lepiej niż przed rokiem i udało mi się wyłowić całkiem ładne pojedyncze modele, ale to wciąż za mało.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

312 komentarzy do "Czy polskie buty nadal są brzydkie?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
zdrowaja
Gość

Jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale może coś drgnęło we właściwym kierunku? Na razie mąż z krzykiem ucieka na widok modeli z popularnych sklepów, a przecież trzeba w czymś chodzić. Cierpliwość nam się kończy, halo producenci!

Michał
Gość

W Polsce jest jeszcze taki problem, że n awet jak się znajdzie w ww. sklepach ciekawy model, to nie dość, że kosztuje nie adekwatnie, to jego jakość jest przeciętna. Miałem kilka par z ryłko, ale zrezygnowałem, kupiłem teraz z kazara i badury to jest już lepiej, ale to i tak nie można ich zostawić jako klasyczne buty na ata, bo się rozpadną.

Nie wspominając o zimowych butach, gdzie podeszwy robią takie, że kilka stopni mrozu wystarczy, aby zawsze marznąć.

Robert
Gość

jest lepiej :) !

Rafael
Gość

Buty z gali piosenki romskiej-taki many gust.

michał
Gość

te ‘chukka boots’ od firmy ryłko wg mnie bardzo ładne, miłe zaskoczenie

Artur
Gość

Zgadzam się tylko jak dobrze kojarzę, klasyk jak wzór, powinien mieć tylko dwa rzędy na sznurowadła.

dejko
Gość

A to nie desert boots miały dwa rzędy na sznurowadła? Trzy rzędy w chukka widzę nawet w przykładach w książce Roetzela.

Mariusz
Gość

Właściwie to nadal trudno jest kupić coś prostego i ładnego, szczególnie w niewielkich miejscowościach sytuacja jest nie za ciekawa. Ręce opadają, ale chyba to co jest rzeczywiście się po prostu sprzedaje.

Dawid
Gość

Przez to ja na zakupy zawsze jeżdżę do większych miast i centrów handlowych. A co do butów to widać poprawę i może doczekamy się wreszcie dobrych butów. Mam pytanie panie Michale. Byłem wczoraj w Matrasie i przemiła pani powiedziała mi że nie ma już dostępnej pana książki, nawet w hurtowniach. Można liczyć w najbliższym czasie na dodruk? Pozdrawiam.

Andrzej
Gość

Warszawa > Matras > ul/ Solidarności
Książke zakupiłem 27-12-2013 ok godziny 17:00 i z tego co widziałem na półce było ok 20 sztuk :)

Sebastian
Gość

A czy to nie jest tak, że to producenci dyktują gusta? Skoro mamy niewyrobionych “nosicieli” obuwia, to może gdyby producenci wprowadzili klasyczne (nawet klejone) cap toes, wingtipy i inne brougues, to może nagle zobaczylibyśmy na ulicach mnóstwo ładnego obuwia? Może producenci działają na zasadzie – zawsze się sprzedawały alladynki, to w tym roku też. Może śmiała to teza, ale może jest w niej trochę racji. I teraz pytanie: czy projektanci obuwia nie czytają prasy modowej, blogów itp, czy czytają, ale zarząd nie chce zmian w strategii biznesowej. Zawsze żarło, to i teraz zażre :)

Student
Gość

Będąc przy temacie obuwia mam pewne pytanie. Czy do stylu casualowego nadają się AIRMAXY w połączeniu z chinosami i koszulą nieformalną?

Zbychu
Gość

Air Maxy to obuwie dla pseudokultury hip-hop i kojarzą się wyłącznie z burackim słowem “swag”

Cezary
Gość

Pseudokultury?

Luka
Gość

Nie wiem dlaczego akurat air maxy obuwie dla dzieci kojarzy się Tobie ze słowem swag, które to określenie oznacza coś zupełnie odmiennego.

Student
Gość

Zadałem jedynie pytanie, więc nie rozumiem o co Ci chodzi. Poszukaj innego miejsca do wyrażania swoich żalów. Poza tym moje pytanie jest w pełni uzasadnione, skoro do stylu casualoweogo pasuje miedzy innymi obuwie jak ADIDAS czy NB tyle, ze nawiązujące do klasycznych butów biegowych z końca ubiegłego wieku.

Pablo
Gość

Mimo wszystko NB charakteryzuje zupełnie inny charakter niż Air Maxy. Są dużo prostsze w swojej budowie, a ich styl opiera się nie na poduszce powietrznej czy innych pompkach, a jedynie kolorze co wpłynęło na ich obecną popularność. Pochodzenie o którym pisałeś jest zaletą, a nie wadą. W mojej ocenie dla młodych ludzi są ciekawym dodatkiem do codziennych stylizacji na wiosne-lato, ale ocenę czy świadczą o dobrym stylu zostawiam Tobie. W mojej ocenie nie, chyba że chodzi ci o styl sportowy, a nie chociażby casualowy.

Adam
Gość

No cóż, studencko będzie bardzo. Do tego Beats by Dr Dre i królestwo dyskoteki gwarantowane.

TonySoprano
Gość

Air Maxy to obuwie dla 13 latka (chociaz tutaj tez bym polemizowal)…Proponuje jakies klasyczne modele Adidasa wziac pod uwage lub sneakersy Diesel’a.

LeJim
Gość

Poeksperymentuj. Moim zdaniem ma to szanse się udać, tylko trzeba znaleźć odpowiednie dla Ciebie elementy.
Najlepiej i tak będziesz wyglądał, kiedy będziesz sam zadowolony z efektu – wywal słowa “nie pasuje” do kosza i próbuj.

Emil
Gość

Ubolewam nad tym, ale nadal jest bardzo słabo. Tak jak w architekturze mamy tendencję do przekombinowanych form tak samo jest z rynkiem obuwniczym. Ciekawe/klasyczne modele w rozsądnej cenie możemy dorwać jedynie w Massimo Dutti na przecenie…

maciek
Gość

najlepiej oszczędzić i kupić coś z Kielmana. To zupełnie inna skala

Sebastian
Gość

Gdyby Polacy tak robili, to zmienialiby jedną parę butów raz na trzy – cztery lata (średnio Polak ma w szafie trzy pary i nie widzi konieczności posiadania więcej).
Tu nie chodzi o trzewiki dla fanów bespoke, ale o dobrą (czy raczej przyzwoitą) masową produkcję, jak Gordon&Bros, Bexley, Meermin czy buty robione dla angielskich marek odzieżowych, jak Charles Tyrwhitt. Sądzę, że w Polsce w cenie ok 400-500 zł można by robić ładne buty jeśli nie Goodyeary, to może Blake chociaż.

Peryfon
Gość

Gdzie/jak (może w Polsce?) kupić dobre buty zagranicznych marek, które wspominasz?

Sebastian
Gość

Gordon Bros są na pewno w jednym ze sklepów w Wola Parku w Warszawie i chyba też w okolicach Placu Teatralnego w stolicy. Są też w sklepie internetowym http://www.sklep.klasycznebuty.pl/index.html. Bexleye czy Meerminy tylko online.

MaciejSz
Gość

Mi się udało kupić nowe GordonBrosy Levet 2318 na wyprzedaży we francuskim sklepie internetowym za 60 eur, więc za mniej niż połowę wartości. Czasami warto poszukać w sieci i nie przepłacać.

Jeffrey
Gość

Sądzę, że nie można. GB sprzedaje buty po 500 zł. Bexley po 600 (500 przy dwóch parach), Meermin po 700, najtańszy Loake po 550. A sprzedają je w znacznie większych ilościach niż mogliby na rynku polskim.

Polski klient chce kupować tanie buty, więc tani buty dostaje. Dosłownie. Nie przeskoczymy tego.

Jakakolwiek produkcja butów ocierających się o stylistykę klasyczną musiałaby zaczynać się od 500 złotych za parę i to przy założeniu, że dużo ludzi to kupi. A tak oczywiście nie będzie, bo Polak chce wydać 300 złotych za parę. To jest blokada psychiczna. Wyda 1500 na garnitur, ale buty muszą być za 3 stówy…

Marcin
Gość

Zgoda, trudno wyprodukować buty dobrej jakości w cenie Lasockiego z CCC. Jakość to jeden problem, a marne wzornictwo to coś zupełnie innego.
Wspomniane borgsy by Lasocki kosztują 189,90zł, a wyglądają bardzo przyzwoicie. Wiadomo,że nie jest to obuwie na lata, ale skoro Polacy chcą kupować buty takiej jakości, to czy muszą być skazani na koszmarki? Przeszycia, łatki, wzorki i inne tego typu “ozdobniki” również kosztują, a są zupełnie zbędne. Dla mnie największym problemem jest mały wybór ładnych butów, a nie ich jakość przy cenie poniżej 300zł

Jakub
Gość

Teraz na wyprzedażach w CCC te brogsy własnie wychodza chyba 120 zl, a wystarczy wejsc do pierwszego lepszego salonu, żeby zbaczyc, ze zostala prawie cala rozmiarowka. Model klasyczny, a nie sprzedaje sie nawet w takiej cenie. W CCC jest też podobny model w wersji za kostkę (niestety z zamkiem przy kostce) i tak samo stoi na półkach.

P.S. Co tyczy się samych zapięć na zamek, to producenci chyba uważają, że polscy mężczyzni są leniwi i nie chcę się im rozwiązywać sznurowadeł…

Przemek
Gość

Szkoda, że nie pokusiłeś się ( zdaję sobie sprawę, że może to wymagać wiele zachodu ) o określenie, które z tych firm produkują buty w Polsce ( wiadomo, że ccc to Chiny ). To też jest pomysł na wpis na temat, którzy z producentów ubrań szyją w Polsce . Co dla wielu osób m.in. dla ,mnie stanowi olbrzymi argument za wyborem np. marki Bytom, a nie innej.

Gino Rossi
Gość

Gino Rossi 90 % produkuje w Polsce ( zakład w Słupsku).

Olo
Gość

Nord również ma produkcję w Polsce (chyba Słupsk)

Manieczek
Gość

Conhpol, a nie cohnpol.

jacek
Gość

Polecam H&M -ciekawe modele butów męskich lecz tylko w wybranych sklepach. Na przecenie skórzane buty nawet po 60 zł.
Teraz maja buty w stylu chukka boots za 149.90 – nie skóra ale ładne i wygodne.http://www.hm.com/pl/product/21667?article=21667-C

WojciechWu
Gość

Udało mi się namierzyć ciekawą opcję butów stylizowanych na brogsy, za atrakcyjną cenę. Oczywiście kolorystycznie wypadają moim zdaniem średnio, jako buty smart-casual lecz być może szewc, który robi te buty uda się przekonać co do mojej sugestii wprowadzenia koloru brązowego…
http://akardo.pl/userdata/gfx/d473e2ab5c199d8a866054ad8e1ca4c6.jpg
Proszę ocenić, czy takie buty (lecz w kolorze brązowym) pasowały by do stylu smart-casual?

Piotr
Gość

A gdzie kupic ladne buty powyzej 45 rozmiaru? Sam nosze 47 i jest dramat, kupuje buty z wojska ;)

wojvv
Gość

w Warszawie jest sklep “Buciory” z butami o dużych rozmiarach przy Al. Wyzwolenia (pomiedzy Placem Zbawiciela i Placem Na Rozdrożu)

Krystian
Gość

Potwierdzam obserwację dotyczącą butów wiązanych.
W tym roku szukałem dla siebie trzewików męskich, za kostkę, wiązanych, bez przeszyć, bez zamków, bez innych udziwnień. Przeszedłem wszystkie sklepy obuwnicze w Poznaniu i znalazłem JEDNĄ parę takich trzewików w Aldo. Polski rynek obuwniczy to jeden wielki dramat, kicz i przerysowanie…

Rafał
Gość

No cóż, muszę przyznać, że nie mogłem czekać dłużej i nie miałem kasy, to po buty zimowe poszedłem do CCC. I znalazłem jedne, jedyne trzewiki bez żadnych ulepszeń. Nieprawdopodobne!

Jeffrey
Gość

Panie Michale,

to nie jest specyfika polskiego rynku, że polskie buty są brzydkie. Tak wygląda historia praktycznie na każdym segmencie rynku, gdzie klientela chce kupować buty po trzysta złotych. Problem przede wszystkim tkwi w cenie. Co przede wszystkim podoba nam się w klasycznych butach? Ładne smukłe wykończenie, które ma zgrabny kształt, brak zadartego czy kanciastego nosa. Tego nie da się osiągnąć robiąc masowo buty za 300 zł. Trzeba by robić za 500 i to przy dużym zbycie (choć nawet G&B wcale taki ekscytujący pod tym względem nie jest!), ale klient (nie tylko polski!) tego nie chce, więc trzeba wykonać takiego buta, na jakiego pozwala wydanie trzystu złotych. W efekcie gorsze kopyta, gorsza jakość skóry, gorsza kontrola jakości. I stąd buty odbiegają od klasyki.

Uśmiecham się tylko pod nosem, jak czytam w internecie opowieści o tym, że to wszystko wina projektantów, którzy chcą robić kanciaste buty, albo zadarte do góry Alladyny. Naprawdę w to wierzycie? Naprawdę wierzycie w to, że te buty są tak projektowane, bo ktoś wierzy w ich piękno? Bądźmy poważni. Buty są kanciaste i zadarte, bo na kanciaste i zadarte kopyta łatwiej naciągać skórę. Zrobienie smukłego buta wymaga dużo większego kosztu. I projektanci doskonale zdają sobie z tego sprawę. Nie konstruuje się buta myśląc “oo, tutaj zamiast zrobić to okrąglutko, zrobimy sobie ciach! i czub będzie zadarty i będzie pięknie”! Co jak co, ale każde niewytrawne oko widzi, że okrąglutkie i smukłe buty wyglądają cudnie. Do tego nie trzeba lubować się w klasyce.

Żadne naciskanie i namawianie producentów nie zmieni tego, że te buciory będą brzydkie, dopóki nie zmieni się nastawienie kupujących buty. Masy muszą wreszcie zechcieć wydawać przynajmniej pięć stówek na parę, choćby nawet mieli kupić garnitur za 600 zł zamiast za 800. Przykłady z outletowymi Bexleyami, albo Loakami na ebayu tego nie zmienią, bo gro rynku musi iść po pewnej cenie. I niestety polski klient chce buty w cenie sklepowej po 3 stówki, a potem na wyprzedaży po 2 stówki. Przy tych cenach TO SE NE DA. Żadnej klasyki nie będzie, choćbyśmy płakali o tym w internecie nie wiem, jak.

Jako dowód polecam zajrzeć na przypadki innych krajów. Nigdzie nie ma sprzedawanych butów “klasycznych” w cenach wyjściowych w sklepach po 300 złotych, a w wyprzedażowych 200, czy nawet mniej. Nigdzie. Dlatego zamiast psioczyć na polskich producentów proponuję zastanowić się, dlaczego tak jest, skoro jest to specyfika każdego kraju na naszej planecie. Nie ma to związku z “widzi mi się” polskich projektantów.

Piotr
Gość

“Masy muszą wreszcie zechcieć wydawać przynajmniej pięć stówek na parę”

Prosze dopasuj ceny do realiow, jakie w Polsce panuja. Masy nawet gdyby chcialy, to ich nie stac. Swoja droga sprzedawane w Polsce buty CCC sa ponad dwukrotnie tansze niz te same buty oferowane w sklepie w Moskwie, ale Rosjanie uwielbiaja wszelkie blyskotki ;)

Jeffrey
Gość

To jest kwestia światowa, a nie polska. Nie ma co “dopasowywać” do realiów polskich płac. Płace tych co produkują skóry i kopyta, którzy pracują w kontroli jakości też mają znaczenie. I taki Bexley, Loake, czy znacznie wyżej stojący Meermin i tak zatrudniają ludzi z dalekiego wschodu, żeby zejść z cenami jak najniżej. Co w ich przypadku oznacza i tak buty powyżej 5 stów.

Jeśli chcecie się napić dobrej liściastej herbaty, to zapomnijcie o cenie 10 groszy za torebkę, bo te liście muszą być wyselekcjonowane i lepszej jakości. Ktoś, kto myśli, że wypije ekspresową herbatę za 10 groszy, która jest wysokiej jakości, jest naiwny. To jest pył z maszyny herbacianej, która lepsze liście już dawno wyselekcjonowała. Tak samo jest ze skórą i butami. Jeśli ktoś liczy na ładnego, smukłego, nie zapadniętego buta za 3 stówy – jest naiwny. Może być tylko mniej zapadnięty niż inne i mieć mniej wariackich przeszyć niż inne. Ale dalej będzie zapadnięty i nie będzie robił wrażenia.

Też kiedyś wierzyłem w ładne buty za 300 złotych i myślałem, że to dziwactwa polskich producentów. Aż trochę poczytałem zagranicznych źródeł i poobserwowałem oferty zagranicznych producentów.

Chcesz dobre buty? Zagryź zęby i sięgnij głębiej do kieszeni, tak jak sięgasz głębiej do kieszeni, gdy chcesz iść do restauracji z dobrą kuchnią i obsługą.

Boli portfel? To zrozumiałe, przytnij forsę na koszuli i garniturze. Kup wyprzedażową koszulę za 50 złotych, a garnitur za 600 (100% bawełna i 100% wełna). I nie żałuj na swoje nogi paru stów, skoro tyle właśnie wydajesz na “buty” swojego samochodu (opony), a te będziesz musiał wymienić znacznie szybciej niż dobre buciki, które posłużą Tobie na mnóstwo lat.

Piotr
Gość

Nie wiem w jakich realiach zyjesz, ale dla wielu osob 500 zlotych to jest 20% ich miesiecznej placy, jesli nie wiecej, wiec nie przytna na garniturze, bo go nie kupia, zeby cokolwiek zjesc…

Jeffrey
Gość

Tego nie kwestionuję. Mówiłem o ludziach kupujących buty w galeriach za 300 złotych. Ich w większości przypadków byłoby stać na buty za 600, gdyby zreorganizowali trochę budżet. Wystarczy spalić jeden bak benzyny mniej np. chodzić częściej piechotą, albo jeździć komunikacją, albo zjeść kilka obiadów mniej na mieście. Zazwyczaj jeśli kogoś w wielkim mieście stać na chodzenie w marynarkach i butach za 300, to będzie go stać na buty za 600.

Tylko trzeba zacząć od zmiany w głowie, w myśleniu. Trzeba zrozumieć, że dobre buty MUSZĄ kosztować. Wcale nie najlepsze, wcale nie rewelacyjne, bo przecież najtańsze Loaki i Bexleye wcale nie są jakimiś cudami. Ale przynajmniej wyglądają ładnie.

Niestety karmienie się teoriami, że polscy producenci są winni to karmienie się złudzeniem i marzeniami. Skoro są tacy źli, to spróbujcie znaleźć coś dobrego za granicą. Odpowiem: nie uda się!

Mnie też to bolało jak diabli aż w końcu porzuciłem swoją naiwną wiarę i zaakceptowałem prawdę przykrą dla mojego portfela: ładny but kosztuje.

Jeffrey
Gość

Tak, jest różnica i to całkiem spora. But z lewej wygląda jakby ktoś przydeptał kilkukrotnie Martensem but z prawej strony, albo przejechał po nim jakimś samochodem. Jest zapadnięty na szczycie. Przez to różnica jest kolosalna, a byłaby jeszcze większa, gdyby Pan wziął te buty do ręki i obserwował je na żywo. To jest to, o czym mówię od kilku wpisów: jakość skóry, kiepskie kopyta, brak kontroli jakości. Naciąganie skóry na siłę, kanciasto i pozostawienie jej siłom grawitacji. Bo tak taniej. A musi być taniej, bo klient się uparł na płacenie 3 stów. Naprawdę nie odkrywam tutaj prochu. To jest elementarz, który można poznać czytając opracowania producentów lepszych butów.

Owszem zgadzam się, że taki but z prawej strony jest znacznie lepszy od jakiegoś dziwacznego z jakimiś niepotrzebnymi wzorkami i przeszyciami. Ale nadal jest to but toporny i brzydki. Więc nie wiem, o co się teraz spieramy. Bo przyznaję rację – wśród butów brzydkich można znaleźć ten najmniej brzydki.

Jednocześnie dodaję, że ten najmniej brzydki jest dalej toporny i widać to pięknie na zrobionym przez Pana zdjęciu. Tu jest ukryte te dodatkowe 200 złotych w cenie między jednym a drugim modelem.

Xenomorph
Gość

Pan Jeffrey zaciął się jak katarynka na powtarzaniu swojej tezy: ?..ładne buty muszą być drogie i kosztować co najmniej 500 PLN…?. Fakt ? podane wyżej przykłady, że można jednak , na polskim rynku, znaleźć całkiem przyzwoicie zaprojektowane (design), choć może wyraźnie słabiej wykonane buty ? nie trafia do niego. Za to z uporem maniaka czytamy, że powinniśmy zaakceptować wyższe ceny za ładne buty. Nie ważne, że są przykłady przyzwoitych stylistycznie butów za kwotę do 300,00 PLN . I tak powinniśmy przyjąć, że ładne buty to tylko te za +500,00 PLN. Inne są z definicji nieładne. Skąd ta wiedza? ??czytam blogi zagraniczne speców od butów??. Hmm? A może te blogi speców od butów ? to taka marketingowa ściema. Trzeba wmówić klientom, że muszą płacić więcej i więcej. Może Pan Jeffrey to taki lobbysta?

rCZyska
Gość

jestem pewien, że wiele osöb stać na buty za 500zł, szczegölnie, że posłużą co najmniej kilka lat, ale mają inne priorytety: nowy smartphone, alkohol, papierosy czy słodycze, tudzież inne pierdoły

skur_wyszyna
Gość

Jestem szczęśliwym posiadaczem modelu Prima Moda z grupy “eleganckie z nakładanym noskiem”. Mogę szczerze polecić te buty – bardzo wygodne i jakościowo bardzo dobrze wykonane! Są trochę delikatne, ale mam sporo par więc się nie boję, że zajeżdżę.

Luka
Gość

Byłem posiadaczem modelu z owej firmy,dokładnie brogsów kupionych w regularnej cenie, które to buty rozleciały się po miesiącu (!)dokładnie w marcu 2012 roku. Oczywiście były klejone. Poszedłem do salonu i powiedziałem że to jest zwykły skandal żeby obuwie było wykonane w tak tandetny sposób. Wymieniłem je na nowe (zwrot kasy następuje dopiero w drugiej kolejności jeśli nie da się wymienić). Nie wiem czy się nie rozkleją znowu bo w międzyczasie się do nich zniechęciłem i postanowiłem kupić buty, które są po prostu szyte i podzelowane skórą choćby w części a nie gumą czy jakimś syntetycznym materiałem, który przy chodzeniu wydaje odgłos jakby ktoś stukał w podłogę. A i mają ładniejsze kopyto. Kiedy teraz przechodzę koło tego salonu współczuję ludziom którzy skusili się swego czasu tak jak ja na coś takiego. A i oferta od tego czasu tylko się pogarsza.

Maciek
Gość

ostatnio widziałem ciekawe wizualnie buty w massimo dutti, kilka modeli. ale dość drogie i zastanawiam się nad stosunkiem cena/jakość, czy są warte tych pieniędzy. ma ktoś jakieś opinie/doświadczenia?

Adrian
Gość

co do Massimo Dutti to ja kupiłem rok temu brogsy za jakieś 35 % pierwotnej wartości, moim zdaniem za tą cenę świetne. Co do jakości, szczegółowo się nie wypowiem, bo nie jestem ekspertem, ale póki co nadal trzymają się jak nowe. Zgadzam się natomiast z Mr. Vintage, że w pierwotnej cenie (w przypadku moich – 500zl) nie warto, bo w tym przedziale cenowym to już choćby Gordon&Bros są, które były punktem odniesienia w artykule a to chyba jednak inna półka :)

karus
Gość

Witam, ja szukam od dłuższego czasu butów skórzanych klasycznych, czegoś w rodzaju “Fly London Fen”. Kupić coś takiego w z polskiej firmy to prawie niewykonalne. Wszędzie długie czuby, jakieś dziwne przeszycia i kolory, normalnie porażka. Ten sam problem mam z kupieniem w Polsce fajnych spodni typu chino/pants, w Polsce wszystkie tego rodzaju spodnie mają gejowsko zwężane nogawki. W USA takie spodnie kupuje się np. w GAP lub Banana Republic (http://www.gap.com/browse/product.do?cid=42976&vid=1&pid=772342002)

pzdr

Grzechu
Gość

Karus możesz się nam tutaj wygadać, jeśli masz jakiś problem ze swoją seksualnością.

Breslauer
Gość

Bez przesady z tą poprawnością polityczną. Wszyscy myślący zrozumieli o co chodziło i nie ma co palić gościa na stosie za rzekomą (mocno wydumaną) homofobię.

skur_wyszyna
Gość

To nie kwestia poprawności politycznej – bo sam jestem wrogiem poprawności politycznej – po prostu wkurzają mnie teksty o “pedalskości” dobrze ubranego faceta – mam paru znajomych gejów i gwarantuję Ci, że ostatnia rzecz jaką myślisz gdy ich widzisz, to to że wyglądają na gejów. Utarło się, że dbający o wygląd faceci są homo, co jest totalną bzdurą – a utarło się tak w szczególności w Polsce niestety.

Tak – każdy zrozumiał już wcześniej o co mu chodziło, ale właśnie takie przymykanie oczu na teksty typu “gejowate” powoduje, że społeczeństwo nie akceptuje odmienności.

Dobra nieważne – totalny OFF się zrobił, za co przepraszam.

Podsumowując – dobrze dopasowane spodnie to nie takie które opinają Ci nogę od góry do dołu – bo to właśnie źle dopasowane spodnie – ja noszę wąskie spodnie, ale nie takie bym miał problem z przeciśnięciem nogi przez nie.

Michał nie raz pokazywał i podkreślał, że długość, szerokość i “spasowanie” spodni to jeden z najważniejszych “błędów” Polaków – bo dla “wygody” robią z siebie pokraki. Wąskimi spodniami nie masz sobie podkreślić “jajek”, ale możesz podkreślić smukłość figury – a jak ta nie jest smukła – to możesz dość łatwo optycznie stworzyć wrażenie smukłości – właśnie przez zabiegi zwężania spodni.

Ale każdy robi jak chce i tak – wolny wybów – wolna wola ;)

Pzdr

Karus
Gość

No to widzę że z mojego określenia wąskich nogawek się zrobiła niezła aferka. Nie było moim celem obrażenie kogokolwiek, nie jestem nietolerancyjny, mam gejów wśród znajomych i ich toleruje. Nie zrezygnuje jednak z używania słów/wyrażeń “gejowskie” czy np. “żydzić czegoś” pomimo że nie jestem antysemitą. Nie popadajmy w paranoję.

Wracając do tematu:
@mr. Vinitage – dzięki za podanie sklepów gdzie mogę szukać chinosów z szerszą nogawką. W reserved parę miesięcy widziałem coś takiego ale nie było już rozmiaru 32/32, od tamtej pory nawiedzam te sklepy (pomimo że nie lubie reserved) ale już nic się nowego nie pojawiło…
McNeal, Montego – te marki to chyba tylko w P&C więc muszę poszukać tam.
TK Maxx – nie lubie tego sklepu ale jak będę musiał go odwiedzić :)

Pozdrawiam

Adrian
Gość

Zapytałem kiedyś decydenta z firmy obuwniczej, gdzie są ich klasyczne modele (mają kilka naprawdę wartych uwagi).
Odpowiedział – wysłamy 99,5% produkcji do Europy Zachodniej. Na polski rynek produkujemy to, co polski klient kupuje.

Czyli to, co widzimy w sklepach.

Gino Rossi
Gość

Gino Rossi 90 % produkuje w Polsce ( zakład w Słupsku).

Grzegorz
Gość

Podeślijcie linka do fajnych polskich desertów. Są gdzieś takie?

Dawid
Gość

Mam techniczne pytanie na bardzo niskim poziomie zaawansowania: jak pielęgnować na co dzień buty z matowej skóry (patrz: Conhpole na ostatnim zdjęciu). Google sugeruje po prostu bezbarwny tłuszcz, aczkolwiek znalazłem chyba tylko jedną odpowiedź i nie jestem pewien co do jej wiarygodności. Kilka osób sugerowało mi pastowanie, ale brzmi to jak bardzo głupi pomysł.

Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź, moje buty również :)

Rafał
Gość

Istnieją środki do pielęgnacji w postaci specjalnych kremów, dających po położeniu matowe wykończenie. Mają przy tym silną moc krycia, więc doskonale nadają się również do regeneracji obuwia. Niestety, środki takie są praktycznie nie do dostania w detalu.

Sebastian
Gość

Warto szarpnąć się na buty Gordon&Bros??

A co myślicie o tym modelu?
http://primamoda.com.pl/produkt/274/1/18/7314/Buty-za-kostke/90B-900-CRUSTBRENDY.html

Luka
Gość

W tej cenie szkoda pieniędzy. Design nie powala choć i tak nie najgorszy. Też na nie zwróciłem uwagę. Ale jest jeden feler: one są klejone. Rozlecą się. Niestety te nitki przy rancie to tylko imitacja szycia. I dlatego korzystając z własnych doświadczeń z tą marką bym ich nie kupił.

Paweł
Gość

Może to po prostu tak ma być? Ktoś chce tanie buty to idzie i kupuję takie cuda za 200 zł i ma co ma. Jak ktoś chce ładne, porządne buty to szuka czegoś 2 -3 razy droższego. Jakby wszystkie buty były ładne to w moim odczuciu te z wyższej półki straciłyby wartość, bo wyglądałyby podobnie do tych zdecydowanie gorszych. Jak ktoś się nie zna, a jest to pewnie większość polaków to nie zauważy różnicy. Minusem jest jak kogoś po prostu nie stać, a chciałby dobrze wyglądające buty.

Ł
Gość

Witam!
Czytam ten blog od już dłuższego czasu i staram się czerpać z niego jak najwięcej inspiracji w celu zmiany swojego stylu. Największym mankamentem oczywiście jest budżet, ale nawet ten problem powoli udaje mi się załatać różnymi sposobami. Często korzystam ze starych ubrań, kupionych ‘by były’, bądź odwiedzam sklepy w których znaleźć można fajne rzeczy w niskiej cenie i eksperymentuje z tymi ubraniami. Jestem też amatorem krawcem, ręcznie zwężam swoje ubrania. Konkretne pytanie jakie kieruję do Pana jest następujące: z czym to (http://i43.tinypic.com/2crufsk.jpg) się je? Do czego te buty będą pasować w nadchodzącym lecie? Konkretnie interesuje mnie styl oparty na koszuli, a moją faworytką jest ta w pionowe prążki. Dziękuję z góry za zainteresowanie się tym pytaniem i pozdrawiam!

Maciek Rutecki
Gość

Odnoszę wrażenie, że Gino Rossi ostatnio coś rezygnuje z klasyki, o ile mam dwa starsze modele ich butów, to obecnie żaden z ich oferty mi się nie podoba. Pozytywnie zaskoczył mnie Wittchen (no może poza ceną) i kupione u nich pół roku temu brogsy; poza niezłym wyglądem są lekkie i wygodne. Warto do nich zajrzeć, bo można trafić na promocyjną cenę.

Tomek
Gość

z tym GR to by się zgadzało bo ostatnio ich wyniki poszły w górę. Zaczynają sprzedawać alladynki więc sprzedaż rośnie.

Mariusz
Gość

Kupno eleganckich, klasycznych butów to dla mnie koszmar. Dwa lata temu szukałem właśnie klasycznych czarnych butów z nakładanym noskiem i brogsów. Noszę takie buty od święta, dlatego do brązowych zamszowych sztybletów Gino Rossi, chciałem skompletować buty ponadczasowe, które będą zawsze dobrze wyglądać. Co do czarnych poddałem się, wszystkie były jakieś dziwne, Co do brogsów kupiłem Witchena, ale jak na mój gust i tak były za ciemne i niepotrzebnie z lekko kwadratowym czubkiem. Był to zakup z desperacji, żona zawsze się denerwuje jak chce kupić coś konkretnego i potrafię szukać tygodniami i za jej namową uległem po tygodniu szukania. Dodam że minęły dwa lata a czarnych nie mam. Przeczytałem artykuł i chyba ruszę się i poszukam skoro jest nadzieja.

Piotr
Gość

Witam Panie Michale,
który kolor z podobającego się Panu modelu brogsów CCC będzie bardziej uniwersalny do stroju półformalnego (dobór ubrań, pielęgnacja):
ciemny, czy jasny brąz?
A więc:
http://ccc.eu/pl/man/catalog/cat-2609/315182
czy
http://ccc.eu/pl/man/catalog/cat-2609/315175

Obecnie mają jeszcze 30% zniżki na te fajne butki! Oby jeszcze były tylko wygodne…

P.S. Pana książka wzbudziła furorę pod choinką.

jacek
Gość

Mnie najbardziej przeszkadza fakt, że cudem tylko moża kupić coś na stopę z wysokim podbiciem. Mam to nieszczęście, że prawie każdy but jest na mnie stanowczo za wąski. W ofercie Baty można czasem coś ładnego znaleźć na szeroką stopę, ale to słabe rozwiązanie, bo ich jakość niestety jest jaka jest. Poza tym mam wrażenie, że Bata zwija biznes w naszym kraju. Sklepów coraz mniej a oferta na półkach jest mizerna w porównaniu z ich sklepem internetowym.
Gratuluje świetnego bloga

TOMTOM
Gość

mam to samo.. ale takie realia wszyscy chca smukle buty tfffuu kajaki.

TonySoprano
Gość

Przede wszystkim sa brzydkie i kojarza sie z glupawa mlodzieza z gimnazjum. Jesli chodzi o CCC, to mega pozytywne zmiany. Podobnie jest z butami sportowymi utrzymanymi w stylistyce ciekawych sneakersow (conajmniej dwa – trzy modele).
Jesli chodzi o Bate, to firma Szwajcarska mimo czeskiego pochodzenia zalozycieli.

TonySoprano
Gość

mialem na mysli Air Maxy.

Artur
Gość

A czy autor poleci jakieś klasyczne wysokie buty za kostkę w okolicach 500-600zł na wzór
comment image

PS. Akurat na pediwear je wyprzedaż więc jak kogoś stać to jest szansa trochę taniej kupić buty dobrych marek.

TonySoprano
Gość

Mr.V. w Air Maxach to bylby koniec swiata! ;)

mr.Strange Love
Gość

Szukałem butów za kostkę do garnituru. Niestety w tym zakresie oferta sklepów w Polsce w rozsądnych cenach to masakra. Nie mniej jednak znalazłem coś takiego:
https://www.sklep.wittchen.com/product/8006/buty-meskie.html

Co sądzicie? Cenowo wyglądają ok.

dziękuje

gaq
Gość

A co pan sądzi o oxfordach Wittchena: https://www.sklep.wittchen.com/product/8404/buty-meskie.html ?
Wyglądają na bardzo bliskie klasyce.

normalny
Gość

“bo widzę tam dwa niezłe sztuki klasycznych brogsów” do poprawy, proszę

Mariusz
Gość

Ciekawy wpis i niestety muszę zgodzić się z tezą, którą powielają poprzednicy, że wzorce rynku obuwniczego dyktuje klient, a z tym wiadomo jak jest.
Panie Michale, a co z klasycznymi wiedenkami z zamkniętą przyszwą?
Mógłby pan coś polecić?

tom
Gość

Szybkie pytanie – dwa bardzo budżetowe modele z ccc – czy dla osoby która chciałaby klasyczne buty w niewielkiej cenie?

1. http://ccc.eu/pl/man/catalog/all/310551
2. http://ccc.eu/pl/man/catalog/all/318754

przemek
Gość

A co sądzicie o biegówkach Adidas zx 750 np. cos takiego: http://www.tanisport.pl/adidas/Adidas_Originals_ZX750_G40159/Product.aspx

Teddy
Gość

Wszystko fajnie, ale słowo “koszmarek” brzmi z męskich ust tak źle, że aż mi się źle robi.

student
Gość

Na jakiej stronie mogę znaleźć te brogsy firmy NORD?

TOMTOM
Gość

Co jest zlego w trzewikach z skóry licowej co mają od wewnętrznej strony suwak? Niewyobrażam sobie ściagania buta przez same sznurówki, no dobra wyobrażam ale trwałoby to 5 min.. a suwak tak czy siak nie jest widoczny.

Bartek
Gość

Mysle, ze artykul mialby wartosc edukacyjna, gdyby na podanych przykladach zaznaczono strzalkami punkty, na ktore warto zwrocic uwage: tu koszmarek, tu dobrze. Nie kazdy to wychwyci. Ja np. chetnie poznalbym punkty, na ktore warto zwrocic uwage…

gaq
Gość

Popieram pomysł.

Tom
Gość

Mr Vintage,

sa sadzisz o tych wysokich brogsach Clarksa? Bardzo mi sie podobaja i chyba warte ceny?
http://allegro.pl/buty-skorzane-clarks-montacute-lord-44-5-50-i3819531323.html

Bartek
Gość

Pozwole sobie odpowiedziec – kupilem dokladnie ten model, na Zalando, za 400 zl (byla promocja). Sa bardzo fajne z 1 wada, ktora obserwuje tez w innym modelu Clarks – bardzo delikatna skora ze sklonnoscia do pekania . Troche niefajnie w butach tego typu, o ktore przeciez nie bedziemy dbac jak o lakierki. Niemniej jednak cena jest bezkonkurencyjna. Mimo posiadanych doswiadczen, kupilbym je.

BPP
Gość

Czy ktoś ma pomysł gdzie znajdę granatowe, zamszowe brogsy w cenie do 300 zł?

td
Gość

Zlinkowane spodnie są bezkształtne. Noszenie za dużych ubrań to błąd. Tak samo noszenie zbyt małych rozmiarów. Spodnie powinny być dopasowane. Jeśli opinają łydkę lub cokolwiek innego to nie są dopasowane odpowiednio tylko za małe. Łydka ma mniejszą średnicę od uda przecież. Zostawienie spodni w podobnej szerokości w jednym i drugim miejscu jest zupełnie bez sensu. No chyba, że ktoś dobrze wygląda z naddatkami materiału powiewającymi lub wiszącymi na różnych wysokościach;) Dla osób nie wybijających się wzrostem zbytnio ponad przeciętną i o muskularnej budowie spodnie z szeroką nogawką to zbrodnia. Za to zwężona nogawka nadaje posturze smukłości i wizualnie podwyższa.

Maciej
Gość

W październiku zakupiłem swoje pierwsze brogsy podczas wizyty w Barcelonie w sklepie Cortefiel. To niesamowicie uniwersalne i wygodne obuwie. Jakość skóry nadal nieporównywalna z podobnymi modelami w Polsce. Cieszy mnie jednak to światełko w tunelu. Pozdrawiam.

KREACJA DNIA
Gość

Ja niestety jeszcze tego światełka nie widzę…ale daj Boże żeby tak było :) Pozdrawiam

Łukasz
Gość

Witam, a może jakiś wpis na temat zimowych kolekcji których właśnie jest wyprzedaż albo zaraz się zacznie?
Szukam ciekawych trzewików które by to pasowały do jeansów jak i chinosów co Pan myśli o czymś takim:
http://sklep.kazar.pl/1013-trzewiki-casualowe-15898-01-00-14266.html

wpDiscuz