Ulubione – lipiec 2019

78 komentarzy

Lipiec to środek sezonu urlopowego, więc w lipcowej edycji Ulubionych mam dla was rekomendacje kilku typowo letnich produktów m.in. spodnie lniane, mokasyny, marynarkę o splocie typu fresco a także notes dla podróżników i lektury o „urlopowej” tematyce.


Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś. Wpis zawiera płatne lokowanie produktów.

 

SPODNIE LNIANE BENEVENTO

Marka Benevento wiele razy pojawiała się na blogu, ale w skrócie przypomnę, że jest to polska firma która specjalizuje się w męskich spodniach z półki premium. Wszystkie produkty szyte są w ich własnym zakładzie na południu Polski, a tkaniny dostarczają wyłącznie renomowani europejscy producenci m.in. Vitale Barberis Canonico, Brisbane Moss, Ulster Weavers.

Z ostatnich nowości Benevento na uwagę zasługują eleganckie spodnie lniane szyte z pięknymi detalami zaczerpniętymi z tradycyjnego krawiectwa. Są to m.in. podwójne zakładki tak rzadko spotykane w odzieży z wieszaka; boczne regulatory; bardzo mocne i estetyczne podszewki oraz mocno zapomniane mankiety na dole nogawki. Model ten dostępny jest w czterech kolorach, u mnie na zdjęciach możecie zobaczyć kolor koniakowy (ja nazwałbym go jednak tytoniowy) i kremowy (ja nazwałbym go piaskowy). Polecam szczególnie ten pierwszy – to taki nietypowy i rzadko spotykany odcień brązu, który pasuje do wielu marynarek i koszul. Większy wybór modeli lnianych znajdziecie w tej zakładce.

 

NOTES TRAVELER’S NOTEBOOK

Już miesiąc temu zapowiadałem, że w cyklu Ulubione regularnie będą się pojawiać ciekawe produkty piśmiennicze, bo sam jestem wielkim fanem wszelakich notesów, piór, atramentów i ołówków, więc dzisiaj kilka słów o produkcie mającym status kultowego, choć jego historia jest stosunkowo krótka. Mam na myśli koncept japońskiej firmy Midori/Traveler’s Company, która trzynaście lat temu stworzyła bardzo prosty system notesów Traveler’s Notebook  dedykowanych ludziom kochającym podróże. Konstrukcja tego systemu jest bardzo prymitywna, ale to cały jego urok – surowa skóra złożona na pół i przewleczone przez nią gumki pozwalające na dokładanie kolejnych wkładów i „zamknięcie” całości. O serii Traveler’s Notebook mówi się, że to towarzysz na całe życie i jest to bardzo prawdopodobne. Przynajmniej jeśli chodzi o bazę całego konceptu, czyli surową okładkę z grubej skóry bydlęcej (2 mm), która wygląda nieśmiertelnie i pięknie się patynuje z upływem czasu. Jej kształt również odwołuje się do źródeł podróżniczych – wydłużony prostokąt przypomina składane mapy turystyczne. Od kilku lat dostępna jest też mniejsza wersja Travellersa, czyli Passport Size.

Ogromną zaletą systemu Traveler’s Notebook jest bardzo szeroka możliwość personalizacji. Ilość akcesoriów które można wpiąć w skórzaną okładkę zaspokoi potrzeby w zasadzie każdego maniaka pisania, rysowania i planowania. Są to m.in. wkłady kalendarzowe i notesowe, okładki z zasuwaną kieszonką (np. na paszport i bilety), wymienne gumki, naklejki, zakładki itp. Pozwala to tworzyć piękne dzienniki z podróży, ale też z codziennego życia. Nie są to tanie produkty, ale jakość Midori to bardzo wysoka półka, więc zapewniam, że będziecie zadowoleni. Całą ofertę Traveler’s Notebook i akcesoriów do personalizacji znajdziecie w sklepie polskiego dystrybutora, czyli Escribo.pl.

Dla czytelników bloga mam kod obniżający ceny na cały asortyment o 10%. Wystarczy wpisać w zamówieniu MRVINTAGE (kod działa od jutra do 15 sierpnia).


Sklep Escribo daje także możliwość bezpłatnego tłoczenia inicjałów/imienia/pseudonimu

 

ULUBIONE LOAFERSY Z KLASYCZNEBUTY.PL

Jeśli chodzi o klasyczne buty, to jeden z najlepszych adresów w polskim internecie to oczywiście gdański sklep KlasyczneButy.pl, a jeśli szukacie klasycznych loafersów, to tam również znajdziecie spory wybór. A skoro sezon letni jeszcze trwa, to ja zrobiłem selekcję właśnie najciekawszych mokasynów z ich oferty.

Szczególnej uwadze polecam wam markę Carlos Santos, o której pisałem w ostatnim wpisie o portugalskich firmach które warto znać. Ich buty nie dość, że są piękne i klasyczne, to mają w sobie taką „lekkość” charakterystyczną dla marek śródziemnomorskich. Nie są tak toporne jak obuwie marek brytyjskich czy niemieckich. Loafersy Carlos Santos też takie są – bardzo subtelna skórzana podeszwa i świetnej jakości zamsz robią bardzo dobre wrażenie. A dodatkowo są bardzo wygodne, bo szyte są w technologii Blake (w przeciwieństwie do półbutów tej marki), no i aktualnie mokasyny Carlosa są atrakcyjnych cenach, więc jeśli coś wam wpadnie w oko, to warto rozważyć zakup. u mnie na zdjęciach możecie zobaczyć model 9176 w kolorze granatowym i szarym.

Jeszcze większy wybór loafersów ma hiszpańska firma Berwick, która ma bardzo dobry stosunek ceny do jakości. U mnie w sesji możecie zobaczyć trzy modele tej marki i polecam je jako tańszą alternatywę dla Carlosa Santosa. W kategorii „tańsze” mieszą się także mokasyny Partigiani – to marka własna sklepu Klasyczne Buty. Nie miałem jeszcze okazji ich przetestować, ale na żywo prezentują się bardzo dobrze biorąc pod uwagę ich cenę. Większy wybór mokasynów znajdziecie w tej zakładce.


Porównanie detali i jakości wykończenia

 

KSIĄŻKI NA WAKACJE: „SKAZANY NA WIMBLEDON” I „UMOWA STOI”

Jeśli na wyjazdy wakacyjne poszukujecie „lekkich” lektur, to dzisiaj polecę wam coś z tematyki sportowej. Pierwsza pozycja dla fanów tenisa, a dokładniej najstarszego i najbardziej prestiżowego turnieju na świecie, czyli Wimbledonu. Za kulisy tego miejsca wprowadza nas Artur Rolak – jeden z najbardziej znanych dziennikarzy sportowych specjalizujących się właśnie w tenisie. Muszę przyznać, że ja sam nie śledzę jakoś wnikliwie wydarzeń tenisowych, ale turniej wimbledoński zawsze z przyjemnością oglądam. To miejsce ma w sobie mnóstwo elegancji, sportowej rywalizacji i takiego wintydżowego charakteru. To tam nadal gra się na prawdziwej trawie, a słupki od siatki są drewniane. To tam na trybunach wśród kibiców częściej można zobaczyć koszule i marynarki, a nie t-shirty. To tam wszyscy uczestnicy nadal muszą mieć białe stroje. To święta tradycja i jest to bardzo skrupulatnie przestrzegane. Wspomnę tylko, że podczas ostatniej edycji turnieju, jej zwycięzca Novak Djokovic podczas meczu z Hubertem Hurkaczem został poproszony przez sędziego o zdjęcie białej czapki, bo miała ona czarną… podszewkę. Wszystkie te detale budują bardzo spójny obraz imprezy, którą z przyjemnością się ogląda, nawet jeśli tenis nie jest waszym ulubionym sportem, bo Wimbledon to coś więcej niż tenis. W książce Artura Rolaka znajdziecie wiele ciekawych historii z tego turnieju.

Druga pozycja nie jest już tak „elegancka”, bo dotyczy twardych reguł biznesowych angielskiej piłki nożnej. Autorem książki „Umowa stoi” jest Daniel Geey, który od wielu lat zajmuje się tematyką prawa sportowego pracując na zlecenie angielskich klubów i piłkarzy z tamtejszej ligi. W swojej książce przybliża czytelnikom mechanizmy funkcjonowania najlepszej ligi na świecie, ale nie od strony sportowej, którą możemy obserwować na ekranach telewizorów, ale od strony biznesowo-prawnej – pozornie nudniejszej, ale jak się okazuje, równie emocjonującej i podanej z dużą dawką humoru autora.

 

MARYNARKA SAN FRANCISCO

Nie wiem jak to się stało, ale w sesjach blogowych nie pojawiła się jeszcze marynarka San Francisco z ostatniej kolekcji Lancerto & Mr. Vintage, a moim zdaniem to jeden z najciekawszych modeli, szczególnie w kontekście upalnej pogody. Jest to mieszanka lnu, bawełny i jedwabiu, ale o jej letnim przeznaczeniu świadczy nie tylko skład surowcowy, ale przede wszystkim luźny splot typu fresco, czyli z bardzo luźnym rozstawem osnowy i wątku. Taka konstrukcja tkaniny sprawia, że marynarka jest bardzo przewiewna. Możecie to zobaczyć na zdjęciu zrobionym pod światło. Polecam, bo akurat z tego modelu zostały nam jeszcze prawie wszystkie rozmiary.

 

ZESTAW DO KAWY/HERBATY BAUHAUS MEMORY 100

Przy okazji niedawnego wpisu o zegarkach w stylu Bauhaus wspominałem o tym, że w tym roku mija 100 lat od powstania tej słynnej niemieckiej szkoły projektowania i z tej okazji polska marka Modus Design wypuściła limitowany zestaw porcelany użytkowej inspirowanej formami, kolorami i elementami graficznymi Bauhausu. Marek Cecuła – projektant Modus Design, często podkreśla, że w jego twórczości motyw Bauhausu często powracał, dlatego ta okrągła rocznica nie mogła przejść bez echa. Zestaw składa się z dwóch filiżanek, dzbanka, cukiernicy oraz płaskiego talerza-tacy. Cena nie jest niska, ale to zestaw kolekcjonerski wyprodukowany tylko w pięćdziesięciu sztukach, każdy ręcznie numerowany. Za kilka-kilkanaście lat na pewno będzie wart dużo więcej. Świetny pomysł na prezent dla fanów dobrego wzornictwa Made in Poland i oczywiście sympatyków Bauhausu.

Dla czytelników mam rabat 5% na cały asortyment ze sklepu Modus Design. Kod MRV jest ważny bezterminowo.

 

KSIĄŻKA-ALBUM „100 CONTEMPORARY WOOD BUILDINGS”

Uwielbiam albumy wydawane przez firmę Taschen i gdym tylko miał miejsce i budżet, to pewnie wykupiłbym każdą ich pozycję, bo to takie małe dzieła sztuki wydawniczej dopracowane w każdym detalu. Jedną z ciekawszych pozycji w mojej biblioteczce jest dwutomowy zestaw „100 Contemporary Wood Buildings”. To przegląd stu najciekawszych współczesnych budynków w których jako główny budulec wykorzystano drewno. Bo drewno kojarzy się stereotypowo z budownictwem w starym stylu (dworki, chaty, domki mieszkalne), tymczasem jest to wspaniały, ponadczasowy i wielofunkcyjny materiał, który świetnie sprawdza się także w nowoczesnej architekturze. Zarówno jako materiał konstrukcyjny, jak i dekoracyjny. Te dwa albumy to ponad 650 stron pięknych inspiracji z całego świata. Książka warta swojej ceny.

Jeśli chodzi o wydawnictwo Taschen, to polecam śledzić ich wyprzedaże  w oficjalnym sklepie internetowym (zazwyczaj końcówka stycznia i czerwca). Przez kilka dni jest wtedy przeceniana spora część oferty i nie są to rabaty rzędu 10-15%, lecz 30-50%. Album który dzisiaj pokazuję udało mi się kupić właśnie za pół ceny.

 

FOTEL KINOWY

Obiecałem, że w cyklu Ulubione będę pokazywał ciekawe przedmioty z drugiej ręki, które kupuję na targach staroci lub przez internet (aukcje internetowe, serwisy ogłoszeniowe) i dzisiaj pora na jeden z moich ulubionych zakupów ostatnich lat. Zawsze marzył mi się stary fotel kinowy postawiony przy wejściu w przedpokoju, ale w mieszkaniu nie miałem miejsca na coś takiego. Teraz miejsce już mam i jakiś czas temu udało mi się kupić fotel pochodzący z jednego z warszawskich kin. To bardzo popularny model produkowany w latach 60. i być może starsi czytelnicy będą je pamiętać ze swoich ulubionych kin. Niewiele już ich zostało, ale czasem się trafiają na aukcjach internetowych. Mój egzemplarz kupiłem przez OLX i kosztował 180 zł. Elementy drewniane pozostawiłem w oryginalnym stanie, bo spodobała mi się ta naturalna patyna (m.in. przetarcia na podłokietnikach), wymieniłem jedynie tapicerkę na oparciu i siedzisku (koszt 80 zł).

 

PODKOSZULKI ANSIN

Dość często dostaję na skrzynkę mailową pytania o podkoszulki, które można nosić pod eleganckimi koszulami i choć ja sam noszę koszule niemal zawsze na gołe ciało, to pomyślałem, że może was zainteresować poniższy produkt, skoro tych pytań jest tak dużo. To niewidoczny podkoszulek nowej marki Ansin, którą stworzyła stylistka Zofia Kulewicz. Dostrzegła ona niszę o której wspomniałem i wymyśliła sobie niewidoczne t-shirty do noszenia pod eleganckimi koszulami. Czym różnią się one od zwykłych podkoszulków dostępnych w sklepach? Przede wszystkim kolorem (dwa cieliste odcienie do wyboru), mocno wyciętym dekoltem oraz dzianiną która idealnie dopasowuje się do ciała (elastyczny mikromodal).

A po co w ogóle coś takiego nosić? Z waszych maili wynika, że jest kilka przyczyn. U zmarzluchów sprawdza się to zimą jako dodatkowa warstwa ocieplenia. Z kolei latem wiele osób nosi podkoszulki, bo w dużym stopniu ograniczają widoczne plamy od potu na jasnych koszulach (pot jest wówczas „zatrzymywany” na dzianinie, a nie na koszuli).

Podobne wpisy

78
Dodaj komentarz

avatar
25 Comment threads
53 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
41 Comment authors
Mr. VintageRafikBeforemodernmanMikołajGiovani Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ultra
Gość
Ultra

Podkoszulki, koniecznie zwlaszcza latem.

Ta podkoszulka ze zdjęcia, marki nie znam,być może jest jakościowo ok, natomiast to wycięcie wydaje się byc nieakceptowalne, jakies mało męskie.

W Polsce nie jest, paradoks, łatwo kupić dobre podkoszulki. W Stanach kupiłem kiedyś zwykły wielopak Levisa, jakość okazała się rewelacyjna. Nie szarzaly, odporne na pranie w wysokich temperaturach i na rozciąganie. U nas w sklepach Levisa niestety sie ich nie uswiadczy:(

GS
Gość
GS

Malo męskie wycięcie, którego normalnie nikt nigdy nie zobaczy.

Ktoś tu ma chyba kompleksy…

Andrzej
Gość
Andrzej

Nigdy nikt nie zobaczy…Mów za siebie

Mateusz
Gość
Mateusz

No przecież ta koszulka jest zaprojektowana po to żeby nosić ją pod koszulą, niewidoczną. Proszę czytać ze zrozumieniem. Nie jest zewnętrzna więc jak ma być „mało męska”?

Andrzej
Gość
Andrzej

Rozbierasz się czasami przy kimś? Chodzisz do łóżka w koszuli?

Mateusz
Gość
Mateusz

Jak idę do łóżka to się przebieram całkowicie a nie kładę w tym co miałem na sobie cały dzień. A poza tym do spania nie muszę wyglądać „super męsko”. Robi Pan problem z niczego.

Andrzej
Gość
Andrzej

Nie mowię o spaniu. Proszę czytać ze zrozumieniem. Zreszta….

Karol
Gość
Karol

W Polsce ogólnie ciężko jest u sprzedawców/producentów doszukać się informacji choćby o rodzaju przędzy koszulek. Większość tego co u nas można znaleźć okazuje się być open-endem, a ring spunem nie wszyscy się chwalą (choć powinni).

Paweł
Gość
Paweł

A gdzie można kupić takie podkoszulki lub podobne? Z krótkim rękawem i dekoltem.

CoolHandLuke
Gość
CoolHandLuke

Co do loafersów, to ja bym też polecił – zwłaszcza, że w dobrej cenie – Berwicki w konstrukcji Blake, które od niedawna są w ofercie Klasycznychbutów (tam zresztą kupowałem). Naprawdę wygodne i lekkie, zamsz też wydaje się być dobrej jakości (choć to moje pierwsze „lepszej jakości” zamszowe buty, więc trudno mi to ocenić).

Michal
Gość
Michal

panie Vintage, może polecić Pan jakieś e-sklepy z espadrylami? W tym roku posucha na ogólnodostępnych polskich

Adam
Gość
Adam

SprawdzZalando i marke Espadrij l’originale. Ladne kolory, wnetrze jutowe, tkanina bawelniany canvas, podeszwa z doklejkona guma. Polecam.

Rafał
Gość
Rafał

Mam, z Zalando. Mogę spokojnie polecić.

Konrad
Gość
Konrad

Espadrij l?originale mają zaniżoną rozmiarówkę i są bardzo wąskie – szału nie ma. Co roku Zara ma w swojej ofercie świetne espadryle, ale nie czekałbym na wyprzedaże, bo znikają bardzo szybko.

M
Gość
M

Można kupić specjalne wkładki pochłaniające pot. Można też zawsze zastosować zwykłe podpaski i problem żółtych plam pod pachami z głowy.

Velahrn
Gość
Velahrn

Wolę mieć plamy pod pachami niż nosić tam podpaski.

gadget
Gość
gadget

Ten fotel kinowy-świetny.

Filip
Gość
Filip

Fajna jest na nowa seria „ulubione” ;)

Małgorzata
Gość
Małgorzata

Piękny ten notatnik podróżnika. Dzięki za inspirację! Ciekawe, czy istnieje wersja nie skórzana, a na przykład- płócienna?

KRZYSZTOF
Gość
KRZYSZTOF

Pani Małgorzto!
Nie, tylko skóra, ale trafiają się różne kolory (zwykle limitowane).
Skóra jest taka ?olejowana?, naprawdę świetna. Do mojego ?travelera? był dodany płócienny woreczek, ale go nie używam.

Lukasz
Gość
Lukasz

Dzień Dobry,

Czy mógłbym prosić o informacje dot. marki/link do sklepu czarnych loafersów w skórze ala krokodyl?

Mateusz
Gość
Mateusz

Panie Michale, czy zrobienie zakładek w spodniach (chino), które nie są zaprasowane w kant ma jakieś uzasadnienie? W ogóle brakuje artykułów na temat w internecie.

Andrzej
Gość
Andrzej

Ten Traveller?s notebook…No kocham takie rzeczy. Dzięki, nie znałem tego.

Mateusz
Gość
Mateusz

Nowe spodnie z lnu od Benevento to taki premium w wersji polskiej – materiał coraz cieńszy (porównuję z pierwszymi lniakami), a cena coraz wyższa. Nie pomogą tu „sartorialne dodatki” jeśli materiał jest słaby na poziomie Zary. Swoją drogą irlandzki len, z którego są odszyte nowe spodnie, był zawsze synonimem grubej tkaniny (10 oz i więcej), tutaj została tylko nazwa (może zastrzeżona jak polski oscypek).

Tomek
Gość
Tomek

Ulster Weavers to tkanina na poziomie Zary :D dobre, znawca spod Żabki się znalazł ..

Riley
Gość
Riley

Nawet „spod Żabki” widać dwie rzeczy: twoj brak kultury i słaby materiał w lnianych spodniach benevento. Wielkie marki obok swoich flagowych produktów klepią na boku również badziew dla mas.

Donovan
Gość
Donovan

Panie Michale, jaka jest Pana opinia o marce Mavi? Widzę, że dżinsy tej firmy dodał Pan do polecanych.

gaq
Gość
gaq

Te podkoszulki to ciekawy pomysł. U mnie w biurze tak czasami klimatyzacja chłodzi, że nie da się wytrzymać.

A co do Benevento to próbowałem u nich, ale primo, na spodnie trzeba było czekać tak długo, że jakbym teraz zamówił to dostałbym je na jesień (chyba, że poprawili się w tym względzie), poza tym lny, które o nich mam (te stare) mają taką wadę, że się nadzwyczaj mocno kurczą w praniu. Nie wiem jakie pod tym względem są ich nowe lny.

Alex
Gość
Alex

Ciekawa seria, a jeśli chodzi o ulubione, czego teraz używa Pan do golenia włosów na głowie i jakie produkty pielęgnacyjne by Pan polecił? U mnie pierwsze lato z łysą głową i rozglądam się za czymś solidnym i sprawdzonym ;)

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Michał ,czy możesz polecić lub gdzie szukać jakieś klasyczne etui na okulary z góry dzieki

Piotr
Gość
Piotr

Panie Michale czy zamierza Pan wkrótce opublikować jakieś podsumowanie rzeczy z wyprzedaży? Poleci mi Pan w jakich miejscach szukać marynarki na bardzo szczupła osobę w rozsądnym budżecie?

Sebastian
Gość
Sebastian

Zerkaj na Massimo Dutti. Trafiają się teraz w świetnej cenie rozmiary najmniejsze albo największe.

Piotr
Gość
Piotr

bardzo dziękuję, znalazłem kilka ciekawych modeli, zamówię do sklepu i sprawdzę jak leżą:)

Mateusz
Gość
Mateusz

Szukam ciemnozielonej casualowej koszuli w kwocie do 250zł, niestety nic nie mogę znaleźć. Sieciówki, czy sklepy internetowe świecą pustkami. Koszula musi być bez żadnych kratek czy logotypów(chyba, że zlewające się logo w tym samym kolorze). Gładka bawełniana koszula, może być oxford, sztruks czy jeans, najchętniej z kieszonką. Chodzi mi o coś w kolorze bardzo ciemnej zieleni lub racing green.
Jest coś nie tak z tym kolorem, że nikt takich koszul nie produkuje? A może taki barwnik jest nie do uzyskania i bardzo szybko się spiera? Chyba, że do niczego nie pasuje i nikt ich nie chce?

Ultra
Gość
Ultra

Raczej to drugie.

Filip
Gość
Filip

Marynarka Mr. Stylish to również splot typu fresco? Raz ją mierzyłem i była jak sito, ale nie przeglądałem się jakoś specjalnie.

Przemek
Gość
Przemek

Przepraszam, że nie na temat ale post p. Michała jest jeszcze „ciepły” więc pewnie jeszcze sporo osób tu zajrzy;-) mam prośbę o poradę – co byście dobrali do tego garnituru (dodatki) zakładając go na poprawiny https://vistula.pl/garnitur-cheyenne-t-standard-vistula-2 ? Ja myślałem o lnianej koszuli (błękitna, różowa) krawat knit, buty – czekoladowe oxfordy albo monki w podobnym kolorze. Jeśli ktoś miałby inne pomysły albo jakieś sugestie to byłbym zobowiązany.

Ultra
Gość
Ultra

Odlotowy ten gajer. Niemniej z tym zestawieniem powinien wyglądać ok, poza różową koszulą (chyba, ze bardzo, bardzo delikatny róż).

Łukasz
Gość
Łukasz

Bardzo ciekawa seria. Niezmiennie zachwyca mnie wystrój i wykończenie pańskiego gabineto-pokoju, wspaniale się to wszystko komponuje.

Krzysztof
Gość
Krzysztof

Panie Michale!

Kupiłem marynarkę San Francisco. Jestem zbudowany proporcjonalnie. Marynarka jest dobra na długość, ale rękawy muszę skrócić prawie o pięć centymetrów. Przy całej deklarowanej „sartorialności” uszycia, trochę mnie to dziwi. Wiem, że faceci lubią grzać nadgarstki :), ale to chyba nie jest grupa docelowa dla kolekcji Mr Vintage? Słowo wyjaśnienia?

Filip
Gość
Filip

Ja również muszę skracać rękawy o 2cm i nie widzę w tym problemu szczerze mówiąc. Dobrze, że działa to w te stronę, a nie w drugą (rękaw sporo za krótki ). Przeróbka zawsze jest dokładnie wykonana przez zakład krawiecki podpięty pod Lancerto. Guzik przeszywają i robią nowe obszycie dziurki, a po starym nie ma ślady najmniejszego ;)

wuj zbój
Gość
wuj zbój
Sebastian
Gość
Sebastian

Odnośnie koszulek pod koszule. Szkoda, że rozmiarówka kończy się na XL. to w wielu firmach się niestety zdarza notorycznie…

Notes świetny.

Giovani
Gość
Giovani

ach te reklamy ….

Rafik
Gość
Rafik

Kiedyś tu było coś od autora,od serca, a teraz to już tylko reklama. DZIĘKUJĘ Panu i … żegnam.