Mam nadzieję, że jesteście spragnieni wiosennych kolekcji i trendów, bo mam dzisiaj dla was tradycyjny, cosezonowy przegląd światowych trendów w modzie męskiej. Mija właśnie rok od czasu gdy koronawirus zaczął zmieniać wiele branż (gastronomia, hotelarstwo, turystyka), a czy branży odzieżowej również to widać? Jak najbardziej. Wiele trendów o których dzisiaj piszę jest odzwierciedleniem naszego codziennego stylu życia, a ponieważ zmienił się on trochę w ostatnich kilkunastu miesiącach, to zmieniła się także oferta marek zarabiających na sprzedaży ubrań. Kupujemy więcej odzieży wygodnej, a mniej tej eleganckiej (garnitury, marynarki). To bez wątpienia jest trend numer jeden i jeśli miałbym w jednym zdaniu zamknąć to, co dotyczy większości trendów, które opisuję szczątkowo w dalszej części tekstu, to brzmiałoby to tak: jeśli coś ma być modne, to musi być wygodne.
Ale to też nie jest tak, że za wszystkie te zmiany odpowiada koronawirus, bo każualizacja mody codziennej zaczęła się dużo wcześniej. Po prostu epidemia COVID-19 przyspieszyła pewne zmiany u wielu marek, które dotychczas skupiały się na odzieży eleganckiej. O tym jak bardzo obecna moda skręca w stronę casualu niech świadczy fakt, że w obecnej kolekcji marki Tommy Hilfiger znajdziecie tylko dwie marynarki i ani jednego garnituru.
Zobaczcie w takim razie co w modzie piszczy, oto mój subiektywny przegląd trendów wiosna-lato 2021.

DRESY, DRESY, WSZĘDZIE DRESY…
Gdy rok temu okazało się, że COVID-19 zamknie nas w domach, to było do przewidzenia, że będzie to miało duży wpływ na modę codzienną. I faktycznie tak się stało. W minionym roku bardzo duże wzrosty sprzedaży zanotował segment odzieży domowej, czyli dresy, piżamy, szlafroki. Ten trend widać także w kolekcjach wiosna 2021.
W zasadzie trudno obecnie wskazać marki, które nie mają w swoich kolekcjach dzianinowych dresów i odzieży domowej. To już nie tylko sieciówki, ale także drogie marki włoskie, które przez wiele dekad kojarzyły się raczej z odzieżą elegancką (np. Brioni. Canali czy Cesare Attolini). Na rodzimym rynku także wiele marek kojarzonych dotychczas z odzieżą elegancką, wchodzi w ten asortyment: Bytom, Lancerto (lada chwila), Pako Lorente, Wólczanka.






LEN
Gdy kilka miesięcy temu czytałem o trendach na zbliżający się sezon wiosenny, to jedną z ciekawszych informacji analitycznych było to, że firmy zajmujące się sprzedażą tkanin zanotowały dwukrotny wzrost w zamówieniach tkanin lnianych (dokładnie o 102% dla całego rynku lniarskiego). Można się zatem spodziewać, że w aktualnych kolekcjach wiosenno-letnich zobaczymy naprawdę dużo lnu. Jest to tkanina naturalna, ekologiczna i mało formalna, zatem wszystkie te cechy idealnie wpisują się w to, czego konsument obecnie bardzo szuka w odzieży.




PASTELE
Jeśli chodzi o kolory, to moda męska zazwyczaj nie podlega tak dynamicznym zmianom trendów, jak moda damska, ale w tym sezonie będzie można zaobserwować bardzo wyraźny trend kolorystyczny. Chodzi o barwy pastelowe, czyli takie jakby lekko wyblakłe i rozmyte. W tym kierunku poszło bardzo wiele marek i widać to zarówno w sieciówkach, jak i markach z wyższej półki.








SZAŁWIA
Drugi interesujący trend kolorystyczny, to szałwia – bardzo popularny kolor w branży wnętrzarskiej, ale jak widać, także projektantom mody męskiej przypadł do gustu. Szałwia to taki stonowany odcień jasnej zieleni, będący gdzieś pomiędzy szarością, beżem, a zielenią. Ten kolor zobaczcie na kurtkach, marynarkach, garniturach, koszulach i dodatkach.






JAK MALOWANE
Moda i sztuka zawsze były sobie bliskie i w ostatnich latach nawet na rodzimym rynku mogliśmy zobaczyć kilka ciekawych projektów, które kręciły się wokół tego motywu (np. t-shirty Bytomia z reprodukcjami dzieł znanych artystów; kolekcje Poszetka.com tworzone we współpracy z Muzeum Narodowym; kolekcje marki Medicine). Nie każdego stać na obraz wielkiego artysty, ale na t-shirt z jego obrazem – to już jak najbardziej.
W tym sezonie wiele marek poszło w taki artystyczny kierunek, przyozdabiając swoje ubrania dużymi, realistycznymi nadrukami, które w wielu przypadkach wyglądają, jakby faktycznie były malowane ręcznie na tkaninie. Zresztą taka personalizacja ubrań to także jeden z najpopularniejszych trendów ostatnich miesięcy w dziedzinie DIY (zrób to sam). Malowanie kurtek dżinsowych, t-shirtów, plecaków – to coś, co już 20 lat temu było popularne i teraz na nowo powróciło. I właśnie ten trend kopiuje wiele teraz popularnych marek, tworząc motywy wyglądające na ręcznie malowane.







W SPODNIE
Jeśli będziecie przeglądać zdjęcia produktów w sklepach internetowych oraz zdjęcia kampanii reklamowych, to zwróćcie uwagę w jaki sposób noszone są t-shirty, bluzy, swetry. Te elementy zazwyczaj nosi się na spodnie, tymczasem w tym sezonie wielu stylistów i projektantów proponuje noszenie ich w spodnie. Jak wam się to podoba?





KURTKA ROBOCZA
Pisałem o tym, że w ostatnich latach moda męska coraz bardziej się deformalizuje, a jednym z głównych kierunków inspiracji projektantów jest odzież typu workwear, czyli coś, co kiedyś było po prostu ubiorem roboczym wielu zawodów związanych z pracą fizyczną. Klasykiem tego stylu jest prosta kurtka robocza, która w tym sezonie będzie widoczna niemal u każdej marki męskiej i myślę, że jeszcze przez wiele sezonów ten temat będzie eksploatowany.





KOSZULE WIERZCHNIE
Kolejną inspiracją zaczerpniętą z dawnej odzieży roboczej są koszule wierzchnie, czyli coś trochę lżejszego niż kurtki, ale też nie tak cienkiego jak zwykła koszula. Koszula wierzchnia jest też luźniejsza i najczęściej z układem kieszeni jak przy kurtkach. Można ją nosić na t-shirt lub na zwykłą koszulę. Wersje lniane będą świetną propozycją na letnie okrycie wierzchnie. W niektórych modelach można się też dopatrzyć podobieństw do kurtek safari.






SPODNIE XXL
Czy można już oficjalnie ogłosić, że fasony slim w spodniach odchodzą do lamusa? Aż tak to może nie, ale przeglądając nowe kolekcje wielu topowych marek wyznaczających trendy w modzie męskiej, rzeczywiście można zauważyć coraz większą popularność luźniejszych fasonów spodni i to nie takich lekko luźniejszych, ale z nogawkami XXL, kojarzącymi się z początkiem lat 90. Czy ten trend rzeczywiście ma szansę wejść do mody codziennej? Moim zdaniem tak. W wielu sieciówkach już takie spodnie widać, a to właśnie sieciówki mają największy wpływ na wizerunek przeciętnego konsumenta.






KIESZENIE XXL
Kieszenie nie są zbyt urodziwym elementem odzieży i zazwyczaj pełnią po prostu rolę praktyczną, ale w tym sezonie wielu projektantów postanowiło uczynić z kieszeni element ozdobny. Duże, grube, jakby celowo naszywane na odzież, stają się elementem numer jeden danego produktu. To nie tylko spodnie bojówki, ale także koszule wierzchnie, kurtki, bluzy.





BOMBERKA
Obok kurtek roboczych, najpopularniejszym fasonem okryć wierzchnich tego sezonu są bomberki i ich współczesne wariacje. To krótka kurtka ze ściągaczem u dołu, która w tym sezonie występuje najczęściej w wersji zamszowej.





BEJSBOLÓWKA
Już w sezonie jesiennym można było zauważyć, że nastąpił wielki powrót czapek z daszkiem do mody codziennej. Kiedyś kojarzyły się głównie ze sportem (stąd nazwa bejsbolówki), później różne subkultury eksploatowały ją na własne sposoby, a teraz zainteresowało się nimi bardziej eleganckie towarzystwo. Bejsbolówki pojawiły się w kolekcjach większości marek kojarzonych raczej z elegancją i wiele wskazuje na to, że pozostaną z nami na dłużej.



SWETER Z KAPTUREM
Każualizacja ubioru to zjawisko, które zatacza coraz szersze kręgi. Dość ciekawym produktem zaliczającym się do tej kategorii są swetry z kapturem, czyli coś, co jest wzorowane na bluzach z kapturem, ale z zastosowaniem dzianiny swetrowej, czyli bardziej eleganckiego surowca. Takich swetrów jest naprawdę dużo w aktualnych kolekcjach.




SPODNIE ZE SZNURKIEM
Już któryś sezon z rzędu powtarza się ten trend i nic nie wskazuje na to by szybko zniknął. Chodzi o eleganckie spodnie, które wyposażone są w elastyczny gurt, zawiązywany na sznurek, czyli coś, co jest zaczerpnięte ze spodni sportowych. Jeszcze dwa lata temu wydawało mi się, że to jednosezonowa fantazja projektantów, ale okazuje się, że ludzie to kupują. To także potwierdza słowa, które napisałem na początku tego artykułu, że obecnie jeśli coś ma być modne, to musi być przede wszystkim wygodne.



SWETRO-MARYNARKA
Kolejnym potwierdzeniem każualizacji mody codziennej są swetro-marynarki, czyli rodzaj hybrydy, która łączy w sobie cechy marynarki (forma) i swetra (dzianina zamiast tkaniny). To taka idealna marynarka na home office. Wygląda dość elegancko, ale jest wygodna jak sweter. Coś takiego znajdziecie w ofercie wielu marek zagranicznych, na rodzimym rynku nie jest to jeszcze popularny produkt.




ZAMSZ
Wydawać by się mogło, że w czasach gdy jednym z głównych kierunków mody codziennej stało się odwoływanie do haseł „eko”, skóry naturalne będą stopniowo tracić na popularności, ale chyba nic z tego. W aktualnych kolekcjach jednym z popularniejszych surowców w okryciach wierzchnich jest zamsz. Kurtki i koszule wierzchnie z tej tkaniny znajdziecie zarówno w sieciówkach, jak i u luksusowych marek. Ale warto też podkreślić, że wiele firm poszło w stronę tkanin „suede look”, czyli imitacji zamszu (najczęściej jest poliester).



Tak wygląda piętnaście, moim zdaniem najciekawszych trendów sezonu wiosna-lato 2021. Ciekaw jestem czy przypadło wam coś do gustu?
I w co ja się teraz ubiorę skoro takie koszmarki będą dominować ?
Też się nad tym właśnie zastanawiam. Generalnie dramat… Jedynie len na pocieszenie…
Spokojnie, klasyków mody męskiej nadal nie braknie w sklepach.
No mam nadzieję, że zawsze kolekcja dla Lancerto będzie ratunkiem dla dobrego smaku i stylu :) Nigdy się nie zawiodłem.
Nasza kolekcja będzie w tym sezonie wyjątkowo klasyczna :)
Trzymam kciuki, że w końcu to nie będą kraty
Nie będzie krat, ale to akurat chyba ten aspekt wyjątkowo klasyczny :) Natomiast generalnie właśnie te kraciaste marynarki od Mr. Vintage są znakiem rozpoznawczym kolekcji i są genialne! Najlepsze kraciaste marynarki jakie mogę sobie wyobrazić. Wszystkie piękne. Dla mnie, zwolennika zestawów koordynowanych, który rzadko ma okazję na pełny wieczorowy garnitur, strzał w dziesiątkę.
Mi się najzwyczajniej wzory przejadły, co bym nie próbował to i tak finalnie wygrywały jednolite kolory, koszule teraz też redukuję właściwie tylko do białych i błękitnych, a paski i kraty poczekają aż za parę lat znowu mi się odmieni :D Kamil, a masz jakieś fotki/przecieki tej nowej kolekcji? Co bym jeszcze chętnie zobaczył to opcję rozmiarową dla ludzi „fit”, niestety obecne kroje są dla mnie trochę za wąskie w ramionach(to jeszcze się da przeżyć bo nie tak dużo), ale większym problemem są dla mnie rękawy, przy rozmiarze który jest dobry w klatce rękawy sięgają mi do palców, do tego funkconalne… Czytaj więcej »
Cóż, chyba musisz zrobić to co ja i być po prostu niemodnym :)
O gustach się ponoć nie dyskutuje, ale noszenie swetra w spodnie? :-) Jeszcze trochę i noszenie białych skarpet do sandałów stanie się hitem sezonu. Spodnie xxl – jak dla mnie – równie przerażające.
O ile jeszcze jestem w stanie sobie wyobrazić noszenie cienkiego golfu w spodniach, jeżeli jesteś to razem z jakimś casualowym garniturze, to te grube swetry upychane do spodni podciągniętych prawie pod same pachy wygląda przekomicznie (Ralph Lauren, Morris). Spodnie XXL i gruby sweter w nie wepchnięty – oto look 2021! ??
Dandysy Cię zlinczują zaraz- gruby sweter upchany w spodnie podciągnięte pod pachy, jak to się swego czasu mówiło: „na działkowca”, to kwintesencja stylu…
Mój wuefista już w latach 90-tych lansował t-shirt upchany w dresiki podciągnięte pod same pachy
Ha! Jeśli zmiksujemy dwa trendy tj. spodnie XXL z kieszeniami XXL, to okaże się, że wyszydzany polski działkowiec w beżowej kamizelce i w workowatych spodniach takiegoż koloru jest kwintesencją mody AD 2021. Oczywiście o bejsbolówce nie zapominajmy! Beżowej, a jakże. O sandałach i skarpetach usłyszymy zapewne w podsumowaniu trendów w 2022. ;)
Noszenie białych skarpet do sandałów było na wybiegach mody męskiej już jakiś czas temu (choćby Gucci). Zresztą za granicą często widywałam tak wystylizowanych mężczyzn, noszących te trendy bez zbędnej żenuy. Pewnego siebie faceta (zresztą kobiet też to dotyczy) moda nie przeraża imo. Klasyka jest bezpieczna i wciąż będą się jej trzymać osoby, które potrzebują żyć w świecie reguł, ale fajnie że projektanci eksperymentują i dają pole do popisu wyobraźni :) Przynajmniej nie jest nudno.
No nie jest nudno, ale jest po prostu źle.
Och, reguły można łamać. Często daje to doskonały efekt, dużo lepszy niż kurczowe ich przestrzeganie, szczególnie jeśli łamiąca osoba zna reguły i wie z czego wynikają (a większość ma logiczne uzasadnienie). Zaś łamanie zasad, tylko po to, żeby na siłę je złamać i było coś nowego, cóż… Nie daje zwykle dobrego efektu. No i jak widać część z tych zestawów na górze wygląda całkiem dobrze, ale część… A szkoda strzępić klawiaturę.
Ale ten szałwiowy garnitur to mi się tylko kojarzy ze Strażą Graniczną i leśniczymi
Mogę prosić o podanie producenta tej koszuli?
.
Loro Piana
Dziękuje.
„Ludzie mówią, że to najlepszy subiektywny przegląd trendów w modzie męskiej”
I mają rację ?
Bo moim zdaniem zdecydowanie tak :)
Nie wiem, co „eko” jest w plastikowej imitacji zamszu, czyli produkcie uzyskiwanym z ropy naftowej, który będzie się rozkładał setki lat. A prawdziwa skóra jest produktem UBOCZNYM, odpadem przemysłu mięsnego, jest bardzo żywotna (dobrej jakości kurtka posłuży kilkanaście lat o ile nie dłużej) i w pełni biodegradowalna.
Ja nigdzie nie napisałem, że poliester jest eko. Miałem na myśli, że branża idzie bardziej w stronę tkanin z recyklingu, w stronę lnu, wełny, bawełny organicznej…
Nie napisałem, że napisałeś, że poliester jest eko. To spece od marketingu próbują wpychać nam poliuretan i plastik jako „eko” produkty („eko skóra” co to w ogóle za koszmarek językowy), co, delikatnie mówiąc, mija się z prawdą…
Podobnie jest z tzw. eko-groszkiem jako materiałem opałowym… Generalnie coraz więcej eko-ściemy i bio-ściemy dookoła. Należy bardzo uważać, gdy rzeczywiście zależy nam na tego typu produktach bo coraz więcej z nich to tylko modny marketing.
W przypadku eko-groszku, dodatek „eko” pochodzi od „ekonomiczny” – w sensie, że to tani środek opałowy.
Nie. Przedrostek „eko” w tym przypadku pochodzi z właśnie właściwości niskoemisyjnych ekogroszku, który wytwarza mnie szkodliwych związków niż zwykły węgiel.
Eko to jest unikanie Zara, HM i innych śmieciowych ciuchów wymienianych już nawet nie co roku ale co sezon.
Koszmar goni koszmar. Nie dość, że człowiek od roku musi jakoś żyć w cieniu tego paskudztwa, to na pocieszenie Mr Vintage serwuje „najciekawsze trendy na sezon wiosna/lato 2021”. A tak czekałem na nowy wpis…:)
Zaraz zaraz panowie :) Jakie koszmarki? Choć sam lubię klasykę, to w swojej szafie widzę miejsce dla:
– fajnego dresu,
– kurtki workwear,
– lnianej koszuli wierzchniej (coś jak Eton i Suitsupply ze zdjęć),
– kaszmirowego swetra z kapturem,
– chinosów z elastycznym pasem (coś jak Cucinelli),
– zamszowej bomberki,
– casualowej koszuli/kurtki z fajnym „malowidłem”,
– pastelowych ubrań w stylu Hilfigera (polo, chino, koszula lniana, sweter)
– szałwiowych ubrań letnich
– zamszowej kurtki safari
W swojej szafie nie widzę jedynie miejsca dla: spodni XXL, ubrań z kieszeniami XXL, noszenia swetrów „w spodnie”.
To chyba mało tych koszmarków, prawda? :)
Na piśmie to może jest do przyjęcia, ale jednak większość powyższych zdjęć (stylizacji) jest absolutnie koszmarna :)
A w „Misiu” było powiedziane: „Uważajcie, żeby te plusy nie przesłoniły wam minusów”:)
Niby OK, ale: dres – to na stadion, dla sportu, dla obciachu kurtka work i coś tam – to do roboty, do zabrudzenia lniana koszula – jest super kaszmirowy sweter z kapturem – cena kosmiczna, kto wygłupia się z kapturem na głowie w pomieszczeniu chinosy z elastyczny pasem – jak ktoś lub i chodzić w tym, w czym śpi zamszowa bomberka – niby OK, poza tym, że niepraktyczność kolosalna – ani to zimne, ani ciepłe malowidła – jeden sezon przy niezwykle dobrych wiatrch pastele – tak(!), dla określonej, nielicznej grupy szałwia – jak wyżej zamszowa kurta safari – fajna, ale… Czytaj więcej »
Dlaczego uważasz, że bawełniany dres to obciach?
Nie mówię żeby chodzić w tym do teatru czy do pracy, ale ja w ostatnich miesiącach doceniam wygodę takich ubrań w domowych warunkach, choć jeszcze kilka lat temu najczęściej zakładałem luźniejsze chino.
No dokładnie, dres to przecież nie tylko ortalion rodem ze stadionów lat 90′. Owszem, jest to ubiór kompletnie nieformalny (zresztą często, choć nie zawsze, sportowy), ale z jego wygodą w domowych warunkach trudno dyskutować.
Dresy powyżej raczej nie wyglądają na przeznaczone do chodzenia po domu.
Zresztą – czy NAPRAWDĘ do chodzenia po domu potrzebujemy KOLEJNEGO modnego dresu co sezon? Ten w którym zaczynałeś plandemię już się przetarł?
Ja nadal jak jestem w dresie to nawet idąc do przydomowego śmietnika czuję się niezręcznie. Nawet po zmroku ;)
&
Jaka jest definicja dresu przeznaczonego do chodzenia po domu? Ma być tak brzydki, tu i ówdzie przetarty, że wstyd w nim wyjść do przydomowego śmietnika?
Moim zdaniem (w kwestii wyglądu) wręcz przeciwnie, ja bym tego nie założył nawet na codzienne zakupy – może ostatecznie na jakąś krótką przejażdżkę rowerem poza miastem. Sam jedne spodnie dresowe (nieużywane poza domem) już od wielu lat, ale to ubranie (jak każde inne zresztą), może ulec w końcu zniszczeniu i trzeba będzie kupić nowy – a czy nastąpi to za tydzień czy za 5 lat tego nie zmienia, u każdego może być różnie – zależnie też od własnej tolerancji na zużycie, która w przypadku ubrań „domowych” zwykle jest wysoka. Niemniej dres (jako ubranie domowe) od dłuższego czasu niespecjalnie opiera się… Czytaj więcej »
Ja też uważam, że aż tak nie można przesadzać z tymi „koszmarkami”. Wiele z tych trendów, to jak co roku „eksperymenty” nowoczesnych projektów dla mody męskiej. Tak jak Michał wspominał poza tymi bardziej charakterystycznymi/nie zawsze typowymi rozwiązaniami w sklepach zagości również mnóstwo klasycznych rozwiązań, lub bardziej standardowych kolorów. Nie ze wszystkiego trzeba korzystać. Niemniej jednak wydaje mi się, że takie dresowe/robocze ubrania tak czy inaczej warto mieć, nie tylko teraz ze względu na pandemię, ale ogólnie każdy czasem potrzebuje coś wygodnego, choćby w domowym zaciszu. Len sprawdzi się zawsze. Pastelowe kolory to też element, którym łatwo ożywić i skontrastować nieco… Czytaj więcej »
Macieju, obserwatorem mody z racji wieku (niestety) jestem od dziesiątek lat. I zauważam, że kiedyś coś co było fantazmatem projektanta, nie wychodziło poza wybiegi, ergo, nikomu nie przyszłoby do głowy traktować tego jako propozycji ready to wear, chyba że w wersji mocno rozcieńczonej. Aż nagle coś pękło… Niektóre ze stylizacji zaprezentowanych we wpisie Michała(nie mam tu na myśli lnu, zamszu, pasteli i tym podobnych, bo to w sumie evergreeny) to odpychająca, prowokacyjna wręcz brzydota. Świat mody w swej istocie (piszę w istocie, bo z kontrowersyjnymi, przystojnymi inaczej modelami mamy do czynienia od lat) w sumie długo opierał się tendencjom turpistycznym,… Czytaj więcej »
Zgoda co do Cucinelli. Dla mnie to też marka, która robi na mnie ogromne wrażenie. Ceny jednak zaporowe, stąd pozostaje tylko zaglądać w celu inspiracji. Co do ogółu mojego komentarza to ja nie gloryfikuję tych „fantazji” projektantów. Bardziej chodziło mi o to, że poza tym jest dalej w modzie męskiej miejsce na klasykę, czy sprawdzone i dobre wzorce. Natomiast chyba niezbyt zostałem zrozumiany, patrząc po czerwieni pod komentarzem. Zresztą podobnie w przypadku komentarza na temat podwójnego zamka. No nic, tak czy inaczej swoje zdanie warto mieć, czy to się komuś podoba czy nie.
Zawsze znajdziemy coś dla siebie, Macieju. Pięknych ubrań, dzięki Bogu, ciągle na rynku nie brakuje. Oby tylko zawartość portfeli wystarczała. Pozdrawiam.
Jestem trendy ?! albo i nie. Nie wiem już w tym momencie :) Taka sytuacja… w zeszłym tygodniu uzupełniłam wiosenno letnią garderobę o szałwiowe lniane sweterki, dzianinowe i lniane spodnie ze sznurkiem, sweterkową bluzę z kapturem. Marynarkę swetrową też bym przytuliła (gdyby w damskim dziale się pojawiła). Mokasyny i bomberka będą z szafy. Swetry w spodnie czy obszerne spodnie, ja dziękuję. Mam takie foty z przedszkola, raczej nie wrócę do tego :) Ale dla kogoś młodszego może to być nowinka i będą nosić. Mnie cieszyły w tym roku zakupy ubrań, bo wreszcie są wygodne, a kolory i faktury kojące. Panie… Czytaj więcej »
Chętnie poznam w celu wymiany poglądów tak przenikliwą czytelniczkę.
PS. Poprawność polityczna gwarantowana.
Kompletnie nie czuję tych propozycji. No nic, pójdę w bezpieczne neutralne klimaty ;)
W Vistuli i Bytomiu ta sama pastelowo-każualowa drama… Tommy skasował zakładkę Tailored…Z pozytywów spodnie na gumce najwyraźniej nie zażarły, bo w tikeju trafiają na ostre wyprzedaże, ale za to pojawiły się całe nowe stojaki tylko z dołami od drechów…
Żeby jedynie nie marudzić, swetry z kapturem, swetro-marynarki i zamsz – OK. Trend no. 16 to ekspansja męskiego tote-baga.
Podsumowując, lata siedemdziesiąte powracają… Nadzieja tylko w Azji…
Styl tej wypowiedzi zaiste jak ulał pasuje do tych udziwnień modowych.
Dzięki! Uwielbiam dysonanse poznawcze!
PS. Nie celebruj klasyki w zamkniętej dla pospólstwa świątyni, bo ona żyje. Spójrz na japońską ulicę, tam nawet julki z twittera wciąż chodzą w spódnicach i trenczach. Czy twoja zgodność formy i treści (przyjmując uprzejmie na chwilę jej prawdziwość) ma taką siłę przyciągania? Sądząc po efektach w całej zachodniej hemisferze – chyba nie….. Nihhon banzai!
Doceniam dar słowa. Rzadko dziś spotykana sztuka wymowy. Pozwolę sobie jednak pozostać przy prostym, być może siermiężnym, nawet nieociosanym słownictwie wypływającym wprost z naszej etymologii. Może nie nadążam intelektualnie za słowotokiem nowomowy. Ale skomplikowane myśli lepiej formułować prosto.
Bełkot
Jedynie zamsz na plus reszta totalne dno i bezguście.
Wreszcie coś dla mnie w stylu workwear. Już się obawiałem, że o zgrozo trzeba będzie zwęzić nogawki w „pięćset-jedynkach” i schować do szafy flanelową koszulę a tu proszę :)
Nie ma co panikować. Zawsze przytłaczająca większość ludzi nie ulegała cudacznym wymysłom tzw. projektantów. Zawsze też garstka robiła z siebie klaunów i przebierała się zamiast ubierać. Tak będzie i teraz. Ubrania o klasycznych proporcjach, które nie mają cech jednorazowych kostiumów, wzbudzających politowanie zawsze będą dominować. A swoją drogą – tyle teraz hałasu o ekologię, o to, że produkcja ubrań pochłania gigantyczne ilości wody, że zanieczyszcza środowisko, że ślad węglowy itp, itd. A tzw. kreatorzy mody zdają się na to nie zważać produkując takie koszmarki, które po jednorazowym zaistnieniu skończą na stosie śmieci.
Myślę, że realny problem spośród osób,którym nie podobają się te trendy napotykają tylko te osoby, które albo dopiero budują garderobę, albo mają takiego konsumpcyjnego stajla, że co roku „muszą” kupić 30-40% garderoby na dany sezon, bo inaczej czują się „niemodni”. Pytanie czy jeżeli ktoś odczuwa owczy pęd do kupowania co roku multum sezonowych ciuchów faktycznie będzie narzekał, czy po prostu kupi „bo modne”. Ja tam po prostu wyjmę z głębszego miejsca w szafie wszystkie lniane rzeczy i tyle :) ewentualnie rozejrzę się za casualową różową lnianej koszulą, bo w mojej poprzedniej Massimo Dutton zrobiła się dziura (wada materiału) i nie… Czytaj więcej »
Wybacz, ale nie za bardzo rozumiem sens twojej wypowiedzi. „Problem mają mieć te osoby, którym się nie podobają te trendy…. itd”. Wg mnie problem mają ci, którym właśnie podobają się te dziwactwa. Inne zresztą też. A len? Niech żyje! Tu przyznam – SZCZERZE – że dzięki wpisom Michała na tym blogu poznałem na nowo len i zacząłem go uwielbiać. A przez lata uważałem go za badziew. Jednak blog Michała na mnie miał jakiś wpływ.
Niech żyje len!
Mają problem, jeśli im się nie podobają, a mają duże potrzeby zakupowe, bo zmieniają garderobę, (bo zmienił im się styl, praca, czy prozaicznie przytyli na home office), wtedy mogą mieć problem kupić coś „normalnego” w sklepach. Ale myślę, że tak źle nie będzie.
Niektóre całkiem fajne, niektóre okropnie straszne, jak kurtka jeansowa Lemaire. Grunt, to pamiętać, że coś w czym ustawiony model wygląda naprawdę fajnie nie musi tak wyglądać na miśku z ulicy. Widzę na ulicy mnóstwo starszych facetów w bluzach z kapturem i 98% wygląda słabo. To samo bejzbolówki. Ładnemu we wszystkim ładnie, a brzydki musi się trochę postarać.
Najbardziej podoba mi się zaprasowany kant w spodniach dresowych… Oczywiście zaraz po każualizacji :) Pozdrawiam
Moda meska staje sie cora dziwniejsza, nie dziwię się potem, że ludzie wolą kupować ubrania na lokalnym ryneczku, koszule do garnituru z kurtkim rękawem czy wszeslkiego rodzaju ozdobnikami, bo jak modny ma sie kojarzyć z takim portkami xxl czy Jacykowem w tv to…
Jedyny trend z zaprezentowanych, który mi się podoba, to te pastele. Lubię kolorowe ubrania, a odnoszę wrażenie, że ostatnie dwa-trzy lata to było powrót do „klasycznych” barw męskich – czerń, granat, ciemny popiel, kolory ziemi. Brakowało mi trochę kolorów. Jeszcze ten trend a’la zamsz wygląda ciekawie.
Zamsz to nie tkanina!
Bardzo mnie cieszy powrót luźniejszych spodni. Dla kogoś z masywniejszymi udami tak jak ja czy pan to naprawdę dobra wiadomość. Patrząc jednak na zdjęcia we wpisie widać, że nie chodzi o same spodnie, ale ogólnie przebija się trend na oversize.
Większośc tych propozycji wygląda jak mokry sen Tomasza Jacykowa…
Jako niezaawansowany dresiarz mam pytanie:
Te dwubiegowe suwaki w bluzach dresowych (właśnie sie zorientowałem, że nie tylko w nich) mają ułatwiać załatwianie potrzeb fizjologicznych, czy eksponowanie piwnego brzuszka?
To tak jak w kurtkach. Jak ci jest ciepło, to odsuwasz trochę od góry, trochę od dołu. Ja bardzo lubię ten rodzaj suwaka. W pozycji siedzącej ta funkcja też się przydaje.
Ja tam z dresiarzem też wiele wspólnego nie mam, ale wydaje mi się, że może chodzić w tym o wygodę. W sensie mam na myśli, że tak jak w przypadku modeli, którzy to prezentują – lekkie poluzowanie dolnego suwaka powoduje, że ciało w obrębie pasa jest mniej skrępowane. Materiał rozchodzi się nieco na boki, dzięki czemu mniej się fałduje, zwłaszcza gdy ktoś siada. To tylko moje przypuszczenia. Dopatruję się tu też, być może na siłę aspektów „wizualnych”: bardziej luzacki look, odsłonięcie fragmentu paska, jeśli jest, lub sznurowania w przypadku spodni ze sznurowaniem. Czyli w skrócie tzw. element stylizowania ubioru. Ale… Czytaj więcej »
?Koniec świata?, jak mawiał pewien klasyk… Wydale mi się, że większość tych outfit ów widziałem już pod jadłodajniami Caritasu niestety…
To na bogato się tam ubierają :)
Niektórzy może do rozdania mają Bentleye ;)
Dobra Panie Michale, któtka piłka, kiedy nowa kolekcja Lancerto&MRV?
Pierwszy tydzień kwietnia.
Czyli będziemy skazani na zakupy internetowe. W przypadku marynarek to nie jest idealna opcja.
Chyba wszystko na to wskazuję. Ja na pewno skuszę się na nową szarą marynarkę, bo rok temu przegapiłem model Haiti, ale faktycznie lepiej jest stacjonranie, bo czasem jedna marynarka wypada bardziej slim od drugiej.
Koszule wjadą razem z marynarkami czy też później jak ostatnio?
Część koszul będzie prawdopodobnie nieco później.
No niestety, galerie będą zamknięte od soboty przez co najmniej 3 tygodnie. Nie mamy na to wpływu, ale akurat nasza kolekcja i tak w większości sprzedaje się online, więc mam nadzieję, że nie zniechęci to klientów.
Garsc refleksji nt nadchodzacych trendow: Wiekszosc umrze smiercia naturalna tuz po sezonie. Nie wierze, ze estetyczne koszmarki pokroju przerosnietych kieszeni, czy napompowanych quasi-aladynow zdolaja na dluzej wedrzec sie do konsumenckiej swiadomosci. Nie wroze im popularnosci poza kregami modowej hipsterki, ktora po prostu lubi bawic sie ubiorem, ma naturalna potrzebe eksplorowania trendow poprzez odkurzanie, czy reinterpretacje zapomnianych(czasem slusznie) stylow. Wierze, ze len zdola wykroic sobie jeszcze wiekszy kawalek rynku. Juz sama struktura materialu pozwala tchnac nowego ducha w ubraniowe zestawienia jakimi sie dotad poslugiwalismy. A w wersji pastelowej(chropowato-pastelowej ze wzgledu na fakture) wyglada wprost rewelacyjnie. Stylowe dresiwo zawsze na propsie. Sam… Czytaj więcej »
Panowie, to jest cyrk! Bardzo Was proszę, przejrzyjcie jeszcze raz te zdjęcia i dodajcie w swojej wyobraźni taki czerwony nochal klauna. NN07 w dziale „W spodnie” to jakiś wnuk Flipa albo Flapa?, nawet nochala nie potrzebuje. Przepraszam, ale Ci ludzie ze zdjęć z działu „W spodnie”, „Spodnie XXL” czy „Kieszenie XXL” wyglądają jakby ich ubrali dla beki. No proszę bądźmy szczerzy, wyobraźmy sobie że spotykamy takiego jegomościa na ulicy. Ludzie kochani, co to jest? Panie Michale, tutaj nie ma czego bronić. Że dresy są wygodne? No fajnie, to wiemy od dawna, ale zaraz w tym czymś do teatru będą się… Czytaj więcej »
Nie popadajmy w skrajności. Ja pokazałem i opisałem najbardziej charakterystyczne trendy tego sezonu w światowej modzie męskiej, ale to nie oznacza, że nagle Polacy będą się tak ubierać. Nie będzie tak, bo nasz rynek jest dość konserwatywny, a większość trendów „wchodzi w życie” u nas po 2-3 latach, więc spokojnie :) Ale nie ma też co ukrywać prawdy – ja nawet po sobie widzę, że jak bardzo zmienił się mój codzienny styl ubierania przez ostatni rok. Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy miałem na sobie marynarkę/garnitur pewnie nie więcej jak 20-25 razy.
A czy golfy wyjdą z mody?
Wiosną raczej tak, ale jesienią wrócą :)
Czy swetry w spodniach to czasem nie powrót do lat 50-tych lub 60-tych, pamiętam że widziałem takie w jednym filmie.
Spodnie XXL to tragedia!!!
Panie, chyba już wszystko było, swetry w spodniach też były.
Mnie się tam duża część tych propozycji podoba. Retro workwear to interesujący trend, prawie w ogóle tego nie widać na polskich ulicach, ale na Zachodzie oczywiście już jest. Insta itp. zawalone stylizacjami oraz profilami producentów takiej odzieży. Żadna wielka nowość i odkrycie, dżinsy, kurtki denimowe weszły do każualu już dawno temu i stały się swego rodzaju klasyką męskiej mody. Teraz wróżę powodzenie koszulom wierzchnim i kurtkom roboczym, bo są zwyczajnie fajne. Zresztą te duże kieszenie w spodniach i koszulach też wyglądają jak wzięte z odzieży roboczej, ale nie takiej sprzed przeszło pół wieku, tylko bardziej współczesnej. No i to już… Czytaj więcej »
Dresy naprawdę są świetne, poza tym popieram len i bomberki; jednak printy, wielkie kieszenie i nogawki jak wachlarze niezbyt; a sweter w spodniach jest komiczny; ogólnie wszystko od Cucinellego najciekawsze.
Nowa kolekcja Lancerto, a tam króluje poliester. To źle wróży, była już taka firma co poszła w poliester i wszyscy wiemy jak to się skończyło.
Panie Michale larum grają, a pan….
Lancerto od tego sezonu wprowadza nową, tańszą linię Dynamic dla mniej zamożnego klienta (marynarki za ok. 500 zł) i tam rzeczywiście są głównie tkaniny sztuczne i syntetyczne, natomiast w standardowej linii są wełny, lny.
Tak, marynarki z tej linii są po 500 zł, ale przecenione już na starcie z 900 zł. Taki marketing był wielokrotnie, przez pana, krytykowany na tym blogu. W standardowej linii też znalazłem dwie marynarki z 44% zawartością poliestru, ale za to nieprzecenione (1100 zł).
I nadal mam takie samo zdanie (nie popieram takiej polityki cenowej), natomiast ja jestem osobą decyzyjną wyłącznie w odniesieniu do linii Lancerto & Mr. Vintage.
Za marynarkę w połowie z tworzywa sztucznego życzyć sobie 1100 zł to, eufemistycznie mówiąc, gruba przesada. Niestety, można odnieść wrażenie, że Lancerto odbija sobie straty Covidove na klientach, tak jak by oni ten trudny czas przeszli suchą stopą.
P.S. Przynajmniej są szczerzy, UOKiK się nie przypieprzy.
Niestety, ale Lancerto powoli zmierza w stronę Vistuli.
Za chwilę promocje rzędu 70% będą na starcie
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że stylistycznie jest to zwrot ku modzie lat 90tych. Oversize, workowate, mocno obszerne. Subiektywnie jest to krok do tyłu, moda lat 90tych nie kojarzy mi się za dobrze – a pamiętam te lata dobrze bo to czas liceum i studiów.Oczywiście rzecz gustu.
Ps. Być może jest to również wyjście naprzeciw trendom 'sylwetkowym’ w społeczeństwach zachodnich, bo ewidentnie widać wzrost nadreprezentacji osób z nadwagą czy nawet wyraźnie otyłych.
Właśnie tak mniej więcej działa moda od wielu dekad, że co 25-30 lat wracają trendy, które już były. Teraz właśnie widać powrót do lat 90.
O, to już pora na obligatoryjną copółroczną ścianę płaczu w komentarzach. „Matkobosko co to jest, moda znowu obrzydliwości lansuje, gdzie się podziały dawne dobre czasy które to kiedyś były, kiedyś to nosiło się wyłącznie KLASYCZNĄ MĘSKĄ ELEGANCJĘ ™ a nie dresy ŚWIAT SIĘ KUŃCZY” i tak dalej. Ile razy MrV zrobi zestawienie trendów, zawsze to samo. Ludzie. Ja się zgadzam, że niektóre z tych pomysłów wyglądają źle. Ale. Czy wam się podoba, czy nie, styliści będą takie rzeczy produkować, bo od tego im płacą, żeby nowe rzeczy stały się nowym trendem. Część z tego trafi do sieciówek, jeszcze mniej trafi… Czytaj więcej »
Styliści niestety nie mają NOWYCH, dobrych pomysłów. Płacić komuś, żeby wymyślał w 2021 samochody o stylistyce Duesenberga z 1930 (ten przynajmniej był piękny)?
Dres tylko do uprawiania sportu.
Poza zastosowaniem stricte sportowym – dla dresiarzy.
Masakra… poza bejsbolowka,bomberka i swetrem ala’ marynarka ,Najlepsze to są te luźne spodnie ,kurczę w tamtym roku przerobilem takie (lniane)na szorty, oj szkoda,szkoda …
A płaszcz, też będzie można w spodnie wkładać?
Do odważnych świat należy :)
Tylko Cienka bawełniano-lniana koszula wierzchnia z kieszeniami z Massimo Dutti wpadła mi w oko. Zamawiam.
Większość po prostu brzydka.Panowie wyglądają na przebranych w jakieś na siłę udziwnione koszmarki.Jedynie len się broni.Od wielu lat noszę lniane ubrania,a od pewnego czasu pod wpływem bloga Pana Michała do LNU przekonałam również męża
Len, pastele, szałwia, spodnie ze sznurkiem spoko. Reszta nie dla mnie :)
A może to kres nadętej elegancji? Coraz częściej do biura zjawiam się w chinoxach, sportowych Pradach albo mokasynach zamiast garnituru. Nie będę się stroił do zoom konferencji jak szczur na otwarcie kanału.
Jak dla mnie dramat. Jakaś masakra z tymi kolorami i fasonami żywcem z przełomu lat 80 i 90. Wszystko takie mdłe, zciuchrane i niszczące proporcje sylwetki… Ja tam zostaję przy swoich kwiatach, wzorach, grafikach i żakardowych tkaninach od kilku sezonów.a co…
Ja cieszę się z powrotu szerszych spodni – mam już dość tych wąskich. To dla mnie dobra zmiana :) reszta tak sobie, ale dresów można było się akurat spodziewać