fbpx

Trzy podstawowe modele spodni, które warto mieć w szafie

73 komentarze

Zapewne każdy z was ma swoje ulubione ubrania, które nosicie najczęściej, ale czy zastanawialiście się kiedyś co sprawia, że to właśnie je uważacie za ulubione? Tych kryteriów może być całkiem sporo: fason który idealnie wam pasuje; świetna jakość; sentyment do konkretnej rzeczy; prestiż danej marki; komfort; łatwość prasowania (tak, to też ważne); uniwersalność danej rzeczy i pewnie jeszcze kilka innych.

Ja chciałbym się zatrzymać przy tym ostatnim kryterium, bo jak wynika z moich doświadczeń, to właśnie ta cecha sprawia, że daną rzecz często uznaję za ulubioną, czyli taką, którą noszę najchętniej i najczęściej. Bo pasuje na wiele okazji, bo pasuje do wielu ubrań, bo wyjmuję je z szafy i nie muszę się zastanawiać do czego będą pasować. Oto trzy rodzaje spodni, bez których ciężko byłoby mi wyobrazić sobie moją codzienną garderobę.

DŻINSY

Jeśli miałbym zostawić w swojej szafie tylko jeden typ spodni, to na chwilę obecną byłyby to prawdopodobnie klasyczne dżinsy. Kilka lat temu polubiłem się z nimi na nowo (wcześniej zwyciężały jednak chinosy) i w tej chwili trudno byłoby mi z nich zrezygnować. Ich największą zaletą jest bez wątpienia uniwersalność. Dobrze wyglądają zarówno z białą koszulą, jak i białym t-shirtem. Podobnie jest z butami – od sneakersów aż po skórzane półbuty. A przypomnę, że spodnie te mają charakter wybitnie robotniczy, bo początkowo nosili je poszukiwacze złota, ale później tkanina ta stawała się coraz bardziej popularna w modzie codziennej i w bardziej eleganckich kręgach. Ja preferuję zestawy w których ten robotniczy charakter łączy się z elegancją, czyli np. z marynarką i koszulą button-down.

Gdzie kupić klasyczne dżinsy: Levi’s, Wrangler, Lee, Edwin, Nudie Jeans, A.P.C., Denham, Iron Heart, MOMOTARO, Naked & Famous, Blue Blanket, Big John, Pike Brothers, Indigofera, Levi’s Vintage Clothing, Japan Blue, Jacob Cohen.

BEŻOWE CHINO

Na podium ulubionych spodni nie może oczywiście zabraknąć chinosów. U mnie najczęściej są w użyciu beżowe/piaskowe, czyli coś, co w USA jest nazywane „Khakis”. W Polsce, jak zapewne wiecie, słowo to jest błędnie kojarzone z kolorem zielonym. Klasyczne khakis wywodzą się z odzieży militarnej, pisałem o tym całkiem niedawno. Później pokochała je cała Ameryka i stały się fundamentem sportowej elegancji w wydaniu amerykańskim. Można je nosić z koszulką polo, z koszulą lnianą, ale też z bardziej eleganckimi koszulami wraz z krawatem i marynarką. Z kolei w sezonie jesienno-zimowym też się nieźle sprawdzają, bo można je łączyć z cieplejszymi marynarkami i swetrami.

Gdzie kupić chinosy: Dockers, Hiltl, Alberto, MMX, Hattric, Pioneer, Gardeur, Meyer, Brax, PT Torino, Brooks Brothers, Polo Ralph Lauren.

KANCIAKI Z SZAREJ FLANELI

Jeszcze dziesięć lat temu nie przepadałem za nimi. Wydawały mi się trochę „dziadkowe” i za poważne, nie nosiłem ich często. Później zaczęło się to zmieniać, bo z czasem zacząłem doceniać ich zalety, a jest ich całkiem sporo. Po pierwsze, pasują do wielu ubrań i butów. Można do nich założyć niemal dowolną marynarkę i koszulę, a jeśli te ubrania uznacie za zbyt eleganckie, to golf czy polo z długim rękawem też będą pasować. Po drugie, są to spodnie, które ze względu na swoją gramaturę, przez cały dzień utrzymują nienaganną formę i w zasadzie nie trzeba ich prasować. Po trzecie, są ponadczasowe. Zobaczycie je na zdjęciach sprzed stu lat, ale też na tych współczesnych. I choć obecnie nie są to zbyt popularne spodnie, to jeśli lubicie styl smart casualowy, to jest to taki spodniowy wielozadaniowiec, który warto mieć w szafie.

Gdzie kupić spodnie z szarej flaneli: Lancerto & Mr. Vintage, Macaroni Tomato, Poszetka, Zack Roman, Suitsupply, Cavaliere, Oscar Jacobson, Hiltl. 

A jakie trzy pary spodni są przez was najczęściej noszone? Napiszcie w komentarzach.

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
73 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ken
6 miesięcy temu

Beżowe chino wyglądają spoko, ale jeśli ktoś ma problem z nadpotliwością, to wybór takich spodni to totalny samobój.

Ken
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Paaanie, nigdy nie siedziałeś latem na krześle obitym skajem? ;)
Generalnie nie polecam, dlatego wolę granatowe chino.

Last edited 6 miesięcy temu by Ken
Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Ken

Potwierdzam! Też mam ten problem w lato

Mirek
6 miesięcy temu
Reply to  Ken

Tylko, że granatowe szybko gubią kolor. Beżowe mają ten plus, że można nimi szurać na kolanach, prać, prać i prać, kolor się robi niby wyblakły, ale tego w ogóle na nich nie widać, bo beżowe chinosy są od początku wyblakłe :) Czego niestety o granatowych chino powiedzieć nie można. Do tego beżowe są bardziej uniwersalne, jeśli chodzi o sportowe marynarki. Granatowe znacznie mniej.

Ken
6 miesięcy temu
Reply to  Mirek

Zgoda. Od lat do pracy noszę gównie granatowe chinosy i w sumie zdążyłem się przyzwyczaić, że po kilku miesiącach wszystkie, niezależnie od marki, wyglądają jak szmaty. Inną sprawą jest to, że znalezienie dobrych i klasycznych chinosów to też nie jest łatwe zadanie.

Damian
6 miesięcy temu
Reply to  Ken

A pierzesz w płynie przeznaczonym do czarnych i ciemnych ubrań? Ja dosysc często używam granatu i nie mam takiego problemu hmm

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Damian

Akurat stosowane środki do prania robią naprawdę różnicę i długo mi zajęło znalezienie czegoś, co byłoby dobre – ale obecnie nie mogę narzekać, bo to co stosuje do prania spisuje się rewelacyjnie. Także potwierdzam powyższy komentarz, że w czym pierzesz może być istotnym czynnikiem!

Wiesław Wojnar, który grosza nie skąpi
6 miesięcy temu
Reply to  Ken

U mnie największą odporność do tej pory wykazały granatowe chinosy Massimo Dutti, bo dopiero po 3 latach zaczęły się symptomy utraty koloru. Dość zaskakujące, bo jakość tej marki to loteria.

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Podpinam się pod temat granatowych chinosów i w ogóle granatowych i mocniejszych niebieskich ubrań.
Co jest z nimi wszystkimi, że po paru tygodniach miesiącach robią się fioletowe, blakną i to bardzo brzydko???
Jakoś laaaata temu nie zauważałem tego problemu w tych kolorach ubrań???

Krzysztof
6 miesięcy temu

Z ciekawości jakiej marki te beżowe chino? Nigdy nie mogę trafić na ładne bezowe chino -.-

Fantomas
6 miesięcy temu
Reply to  Krzysztof

Dockers ma ciekawe, beżowe chino. Z kantem lub bez ;-) bardzo wygodne

Janusz
6 miesięcy temu

U mnie jeansy, dresy i bojówki

Jacek
6 miesięcy temu

Może nieco obrazoburczo, ale dwa razy przyzwoitej jakości beżowe chino kupiłem w lidlu za kilkadziesiąt złotych – i nawet po kilku latach zaprasowane wyglądają przyzwoicie.

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Zgadza się, z Lidla mam trzy pary chinosów i szczerze mówiąc są lepszej jakości i wygodniejsze niż H&M Zara czy Reserved.

Karol
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Lidl ma spoko rzeczy, ja mam kilka lnianych spodni z Lidla- kupionych jako nowe ale też jako używane za 10zł i są nie do zdarcia. Jedyny minus to fakt, że jedne modele były zrobione z bardziej miękkiego inne z twardszego lnu.

mac
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Dziwne to, ale zgadzam się z tą opinią. Porównując spodnie z Lidla ze spodniami marek powszechnie uważanych za zdecydowanie wyżej pozycjonowane, te pierwsze nie ustępują jakością a nawet często są lepsze od spodni za 200-300 zł.

Andrzej
5 miesięcy temu
Reply to  mac

bo prawdziwe klasowe chino kosztują…600-800 zł :).

Deathcoil
6 miesięcy temu

Świetny, przyjemny wpis Michale. U mnie najczęściej noszone top 3 wśród spodni to: jeansy i 2x chinosy (granatowe i beżowe). Próbowałem też sztruksów (coś niestety nie pykło i szybko się z nimi rozstałem), natomiast zaczynam powoli spoglądać w stronę spodni na kant :) Ogólnie coraz częściej łapię się na tym, że lubię dopasowane spodnie (oczywiście nie wrzynające się tu i ówdzie tzw. „po siostrze”) i raczej nie kupuję już prostych krojów, a kiedyś różnie z tym bywało. Co do marek jeansowych dorzuciłbym Diesla, natomiast potwierdzam świetne jakościowo chino Alberto i Brax’y które można wyhaczyć w świetnych cenach choćby w TK… Czytaj więcej »

Papież Onucjiszek
6 miesięcy temu

Michał, fajny wpis „porządkujacy”, ale jednak abstrahując od niego, co sądzisz o tweedowych dokerkach (takich jak ma w ofercie np. Sterkowski – w jodełkę Harris Tweed)? Jest to „noszalne”?

Karol
6 miesięcy temu

Moje TOP3
1. Białe lniane spodnie
2. Błękitne/niebieskie/granatowe lniane spodnie
3. Beżowe/jasno brązowe lniane spodnie

Jedyny minus to fakt, że w polskim klimacie nie można ich nosić cały rok, bo gdyby można byłoby nosić to nie potrzebowałbym innych spodni w szafie niż lniane :)

Kamil J.
6 miesięcy temu

To ja z kolei doszedłem już do skrajnej „chinozy” :) Chodzę niemal wyłącznie w chinosach, gdyż mój codzienny ubiór to typowy smart casual. Jeansów nie lubię nosić. Z pozostałych rodzajów spodni bardzo mi pasują spodnie sztruksowe i flanelowe, ale to sezon jesień-zima. Całorocznie zostają ze mną tylko chinosy, a szczególnie trzy kolory: beżowy, brązowy i… bordowy :) Zaskakująco dużo dobrych połączeń można na bazie bordowych spodni zrobić :) Granaty rzeczywiście szybko tracą kolor, ale staram się utrzymywać w szafie jakąś parę lub dwie w dobrej kondycji bo to kolor, który obłędnie wygląda z koniakowymi butami :) Świetne zdjęcia panie Michale.… Czytaj więcej »

Ada
6 miesięcy temu

To ja dorzucę trochę damskiej perspektywy.. Moje ukochane spodnie to beżowe i granatowe chinosy i granatowe dżinsy z prostą nogawką i wysokim stanem. Każde z tych spodni są bardzo trudne do znalezienia w moim małym rozmiarze. mam wrażenie, że damskie chinosy nie są aż popularne stąd mały wybór róznych rozmiarów i kolorów. Ostatnio znalazłam piękne beżowe chino w Wólczance, ale w pasie za wąskie, nogawka za szeroka, a sam materiał bardzo sztywny i niewygodny. Dlatego doceniam każde dobre na mnie chinosy i kocham je całym sercem, bardziej niż sżinsy, ale dżinsy też są przydatne

Gość
6 miesięcy temu

Dżinsy i tylko dżinsy

Adam
6 miesięcy temu

Ja latem na co dzień noszę spodnie garniturowe cena za Boss albo Joop spora ale uważam że warto spodnie z wełny granatowe albo czarne czuję się w nich komfortowo dobrze się noszą i nie jest gorąco jak to w dżinsach do tego mokasyny albo pantofle zamszowe ciemnobrązowe Latem noszę jeszcze spodnie z Mango z diagonalu najczęściej granatowe też są przewiewne ale to tak bardziej na sportowo. Nie lubię nosić latem dżinsów chyba że są to krótkie szorty dżinsowe, co do lnianych spodni to problem jest taki że prześwitują

Gisch
6 miesięcy temu
Reply to  Adam

Po co czarne na lato i to jeszcze z brazowym zamszem? Sama wełna „cool wool” („włoska super-eska”) powszechnie stosowana u takich marek faktycznie sprawdza się latem, choć na większe upały lepsze są typowe tropiki czy wełna w stylu fresco (o bardziej chropowatej fakturze). Absolutnie nie każdy len prześwituje, to kwestia gramatury i grubości splotu. Wcale nie trzeba szukać od razu jakichś drogich marek, nawet lniane spodnie z Bonprixa w ogóle nie prześwitują. A dżinsowe szorty to chyba najgorszy element letniej „mody” w naszym kraju, kompletny bezsens i pomieszanie konwencji (gruby, wytrzymały materiał o niemal zerowej przewiewności jako powszechnie niestety używany… Czytaj więcej »

Ultra
6 miesięcy temu
Reply to  Gisch

Niestety len w jasnych kolorach prześwituje a czarne lniane spodnie myślę że by nie prześwitywały. Brakuje koszulek polo które by pasowały do spodni garniturowych noszone na wypust są w Mango takie ze ściągaczem u dołu fajna sprawa tylko to bardziej przypomina cienki sweter na krótki rękawek a kołnierzyk jest polo pod letnią marynarkę by się sprawdziło. Sam lubię nosić spodnie od garnituru bo są bardziej przewiewne jak grube dżinsy przylegające do ciała.

Gisch
6 miesięcy temu
Reply to  Ultra

Prześwitywanie nie zależy od koloru i rodzaju materiału, a od gramatury i splotu. Taka np. granatowa wełna typu fresco też może prześwitywać. Oczywiście, w sieciówkach trudno o dobry len w dobrej gramaturze, ale znalezienie go absolutnie nie jest niemożliwością.
Polo do spodni w kant to raczej średni pomysł – bawełniana pika, z jakiej są wykonanywane te koszulki niespecjalnie dobrze współgra z gładką garniturową wełną. Dużo lepszym zamiennikiem byłaby koszula z bawełny w splocie oxford.

Ultra
6 miesięcy temu
Reply to  Gisch

OK każdy ma swoją wizję jednak ja bym nie ograniczał się tylko do koszul jeżeli ktoś chciałby założyć polo do spodni garniturowych tylko szukał takiej koszulki która by pasowała

Damian
6 miesięcy temu
Reply to  Ultra

Takie polo pod marynarkę ma Oscar Jacobson w klasycznych kolorach ,granatowy,czarny bez loga i kontrastów na kołnierzyku czy rękawach. Koszulka z gładkiej bawełny pika nie takiej z mikrosiateczki jak np. Lacoste

Ultra
6 miesięcy temu
Reply to  Gisch

A jak swetry też zakłada się do spodni garniturowych to też źle ?? przecież nie jest idealnie gładki jak koszula a mimo to dobrze to wygląda, przecież takie spodnie to też są chino tylko lepsze od zwykłych bawełnianych

Daro
6 miesięcy temu
Reply to  Ultra

Koszulka polo wpuszczona w spodnie od garnituru to wieśniacko by wyglądało ale ta Mango ze ściągaczem u dołu to jestem jak najbardziej na tak do tego marynareczka z lekkiej wełny to jest to !! a i kołnierz od marynarki by się nie brudził

Gisch
6 miesięcy temu
Reply to  Ultra

Po pierwsze pytanie o jakich spodniach garniturowych mowa (i o jakim typie swetra). Cienki gładki twill wełniany, z jakiego produkowana jest zdecydowana większość spodni garniturowych raczej nie będzie dobrze wyglądać z takim np. warkoczowym swetrem aran, natomiast z gładkim cienkim merino może się to udać.
Natomiast generalnie dużo fajniej takie kompozycje wyjdą ze spodniami „garniturowymi” (bo realnie nie muszą być częścią garnituru) z flaneli czy wełny o mniej formalnych rodzajach splotu (np. jodełka, pepitka).

Piotrek
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Radzę odwiedzić na przykład Włochy co są upały nie takie jak w Polsce a sporo ludzi nosi dżinsowe spodenki takie spodenki nie muszą być latem złe, to zależy od marki i fasonu są luźne i są obcisłe. Slim to będą obcisłe a regular luźniejsze. Marki Diesel, Replay, CK mają na pewno w większości slimy co ja bym takich nie założył bo to źle wygląda. Trzeba szukać dla siebie odpowiednich. Jak człowiek pójdzie na grilla czy na plażę to nawet jak pobrudzi to nie będzie ich szkodował

profondo
6 miesięcy temu
Reply to  Piotrek

To zasadniczo nie kwestia fasonu. Są firmy produkujące denim o bardzo delikatnej strukturze (choćby takie Candiani), po prostu cienkie, wręcz przewiewne, idealne na lato. Przecież niekoniecznie trzeba skrócić robocze dżinsy (takie od wiązania wagonów) do kolan, i ciach, mamy dżinsowe szorty. Bzdura. Ja lubię len, ale umówmy się, dni w Polsce na noszenie tego materiału jak jest 40 w roku to jest dobrze. Poza tym, po prostu się gniotą i choćby były od najlepszych producentów i tak po jednym sezonie nie wyglądają dobrze, delikatnie mówiąc.

Karol
6 miesięcy temu
Reply to  profondo

Len po jednym sezonie nie wygląda dobrze? Co to za brednie? Akurat len to jedna z najtrwalszych tkanin. Mam lniane koszule które mają 10 lat i w ogóle nie widać żadnych zmian- bez przetarć czy blaknięcia kolorów.

profondo
6 miesięcy temu
Reply to  Karol

Mam na myśli spodnie. Nie piszę o wytrzymałości, tylko o wyglądzie. Nie wmawiaj mi, że po sezonie użytkowania nie wyglądają jak psu z gardła wyjęte. Dobrym rozwiązaniem jest mieszanka lnu z bawełną, to już inna historia.

Gisch
6 miesięcy temu
Reply to  profondo

A to przez cały sezon nie ma dostępu do żelazka? ;)
Len z bawełną też się gniecie, choć oczywiście zauważalnie mniej, jednak obie te wersje bez odprasowywania przed każdym założeniem nie będą wyglądać zbyt świeżo i elegancko. Zagniecenia na lnie (te pojawiające się w trakcie noszenia, nie po całym sezonie bez prania i prasowania) trzeba po prostu zaakceptować albo w ogóle zrezygnować z takich tkanin?

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Gisch

Dzinsy to wogole porażka, na lato w życiu bym nie założył tego brezentu, a zimą też mnie nie przekonują. Tylko chino.

Gisch
6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Oczywiście to nie są spodnie na lato, a i zimą jest dużo lepszych wyborów. Tylko, że jeszcze mamy wiosnę i jesień ;)
Denim sam w sobie ma raczej dość roboczy charakter (zwłaszcza w wersjach o bardzo szerokich nogawkach na całej długości), ale są i jego bardziej urokliwe wersje – japoński denim selvedge o powierzchni pokrytej króciutkim włoskiem (krótszym niż np. we flaneli) to naprawdę ciekawa i stylowa opcja.

Jacek
6 miesięcy temu

O widzę ,że pojawiają się rodzynki na forum spodnie i ciuchy z Lidla hahaha, toż to nie ten blog panowie,no co wy, taki siais i obciach z Lidla!!!Ale do rzeczy są dobre chino, ale kosztuja ,efekt dekstyzacji i farbiwania samej tkaniny Fakt ciemnie chino dosc szybko sie odbarwiają i blakna -taka ich natura Podam przykład raz trafilem w secend hend markę Alberto i naprawdę rewelka ,no cóż w sklepie dość drogie 300 350 ,ale warto,( świetnie uszyte i jakość wykonania prima) , mam też czarne Kappahl całkiem calkiem , polece tez marke Atlanis Ale ogolnie fakt trzeba dobrze trafic co… Czytaj więcej »

Przemysław
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Co jest obciachowego w spodniach z Lidla?
Obciach to kupować znanej marki za 4x większą cenę i po dwóch trzech praniach chodzić dalej w wypłowiałych, bo szkoda wyrzucić. Spodni tych nie porównuje do dobrych marek a jedynie do tych pseudo marek z galerii handlowych co z roku na rok coraz gorszej jakości odzież robią.

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Trzeba czytać między wierszami i ze,zrozumieniem ,gdyż często czytam tu wpisy od tak zwanych bon ton…A okazuje sie, ze sa zakupowcy z Lidla, O zgrozo o Panie!!! Oczywiście że wiele rzeczy jest gorszych niż te w Lidlu. Tylko trzeba mieć odwagę ,że się tam kupuje ,a nie lata w chmurach jak coponiektózy w butach za 1000 zeta.Oczywiuscie że tandeta sieciowkowa jest do kitu

GS
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Dlaczego zakładasz, że „bon ton” to ci sami co piszą o spodniach z Lidla?

Karol
6 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Czekaj czekaj, śmiejesz się z kupowania spodni w Lidlu ale sam kupujesz w lumpeksie i w Kappahl? Serio?

Modniś
6 miesięcy temu

Beżowe chinosy fajne, ale trzeba uważać przy pisuarze :)

Dominik
6 miesięcy temu

Witam Michale! Czy w najbliższej kolekcji L&MRV będą koszule lniane? Pozdrawiam!

Zoltan
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Czy takie lniane koszule można nosić z jeansami lub chino ale nie do środka, tylko na wierzch?

Daniel
6 miesięcy temu
Reply to  Dominik

Podczepię się pod temat – czy planowane są może lniane spodnie w najnowszej kolekcji L&MRV?

Michal
6 miesięcy temu

A ja pytanie z innej beczki. Michale (ale też ktokolwiek inny :) ), czy możesz polecić jakąś markę butów GYW na asymetrycznym, bardziej anatomicznym kopycie? Nie chodzi mi nawet o tęgość buta, ale o kształt cholewki wzdłuż dużego palca. Większość marek bardzo często zwęża kopyta do środka, do „osi” buta, przez co duży palec jest ściśnięty do wewnątrz, co niestety odbija się na zdrowym kształcie stóp. Mam dość kacze stopy i ciężko mi znaleźć dobre buty. Chyba najlepiej pasują mi szersze kopyta z Partenope, niestety one są szyte blake’em, co niestety nie przekłada się na ich żywotność.

Artur
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

witam Panie Michale,, chciałem Panu podziękować i powiedzieć, że to co Pan robi jest ważne i potrzebne.. mam 62 lata – więc jestem z pokolenia Pana rodziców.. pamiętam jak kupowałem swoje pierwsze Wranglery za pieniądze zarobione w wakacje na budowie u sąsiadów ..i jaki byłem z nich dumny.. nawet wyszyłem swoje imię na kurtce..:)) oczywiście jestem z pokolenia niedoboru.. za moich czasów były i tureckie sweterki i ortalionowe kurtki z bazaru.. ma Pan rację pisząc o tym ,że trudno przyjąć do wiadomości, że w ubraniach należy chodzić a nie traktować ich ” bo szkoda” ..ale wszystko się wokół zmienia i… Czytaj więcej »

Dobrosław
6 miesięcy temu
Reply to  Mr. Vintage

Niestety szerokie kopyta nie pomogą bo wszystkie i tak będą miały za wąskie palce. Michal Skontaktuj się z marką Prime Trotter, robią buty z szeromi palcami na zamówienie (na ich Instagramie znajdziesz zdjęcie kopyt jakich używają). Możesz im np. wysłać zdjęcie takich butów jakie byś chciał. Sam używam już tylko butów z szerokimi palcami od dobrych 7 lat. Niestety wiedza o nich w Polsce prawie nie istnieje (znalazłem trzy polskie marki Magical Shoes, Tadeevo i Monk Sandals) więc większość butów ściągam zza granicy (Lems, Joe Nimble (bądź marka matka BÄR shoes), Vivobarefoot, Luna Sandals i inne). Dzięki takim butom zapomniałem… Czytaj więcej »

Last edited 6 miesięcy temu by Dobrosław
Dobrosław
6 miesięcy temu
Reply to  Michal

Tutaj chyba największa lista producentów butów wyjściowych z szerokimi palcami https://anyasreviews.com/barefoot-minimalist-dress-shoes-men/ Jak napisałem w innej odpowiedzi skontaktuj się z Prime Trotter. Istnieje też jeszcze inne wyjście: możesz kupić kopyto z szerokimi palcami zaprojektowane na podstawie skanu 3D twojej stopy: https://codeftwr.com/store/standard-minimalist-last-y6jpb I na podstawie tego możesz zamówić takie buty jakie chcesz u szewca. Następnym razem sobie takie załatwię bo jak zamówiłem buty do tańca to mimo że bardzo akcentowałem że buty mają być z szerokimi palcami i zostawiłem parę Joe Nimble na wzór to szewc wykonał je trochę za wąskie w palcach. Jak mu tłumaczyłem dlaczego chcę szerokie palce to nie… Czytaj więcej »

Last edited 6 miesięcy temu by Dobrosław
Klijent
2 miesięcy temu
Reply to  Michal

Kroksy

Tomasz
6 miesięcy temu

Mega news! W 2023 premiere będzie miała nowa kolekcja kultowej marki PRÓCHNIK! Wielki powrót staje się faktem!

GS
6 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Nikogo ;)

Ultra
6 miesięcy temu

Widzę, że jakiś zgrywus zaczął się pode mnie podszywać.
 
Moje 3 gr w dyskusji. Jeansy – tylko 501 klasyczne.
 
Strój formalny – granatowe spodnie na kant.
 
Chinosy – nie używam, ale nie przeszkadzają mi. Nie lubię natomiast koloru beżowego, latem może jakoś jeszcze ujdzie ale generalnie facet nie powinien go nosić. 

GS
6 miesięcy temu
Reply to  Ultra

„generalnie facet nie powinien go nosić. ”

Jakiś argument?

kiszecznik
6 miesięcy temu
Reply to  GS

Penis odpada, Ultra już wielokrotnie dzielił się swoimi obawami w tym zakresie.

GS
6 miesięcy temu
Reply to  kiszecznik

Aj skoro tak się o niego obawia, to pewnie jakiś lichy egzemplarz ;)

Robert
4 miesięcy temu

Problem faceta w XXI wieku to znalezienie podstawowych ubrań w wersji basic. Sieciówki odpadają na przedbiegach. Kupienie zwykłej czarnej bluzy z kapturem graniczy z cudem. Pozdrawiam Robert

Blog Ozonee
3 miesięcy temu

Bez spodni chino nie wyobrażam sobie lata, ale muszę przyznać, że bywają problematyczne w upał. Nawet jak się nie ma nadpotliwości :(

Łukasz
3 dni temu

Do tych trzech z atykulu u mnie dochodzą jeszcze chinosy w kolorze bardzo ciemnego antracytu(coś jak charcoal grey). Mam takie flanele ale w tym kolorze sprawiają wrażenie strasznie formalne co innego w srednioszarym. No i jeszcze flanele w navy.