Temat z dzisiejszego wpisu pojawił już już kilka dni temu na moim Instagramie i Facebooku, ale ponieważ nie każdy korzysta z tych aplikacji, to postanowiłem go opublikować również tutaj w nieco szerszej wersji. A dotyczy on ubioru gości-polityków podczas koncertu laureatów Konkursu Chopinowskiego, który odbył się kilka dni temu w Warszawie.
Pod lupę wezmę czterech panów, którzy zasiedli w pierwszym rzędzie, a byli to: Karol Nawrocki, Szymon Hołownia, Radosław Sikorski i Rafał Trzaskowski.

Zacznę od tego, że koncert ten odbywał się w godzinach wieczornych w warszawskim Teatrze Wielkim-Operze Narodowej, a więc teoretycznie można było się spodziewać strojów black tie, ale w praktyce wyglądało to inaczej. I co warte podkreślenia, również uczestnicy konkursu i organizatorzy wyłamali się z tego zwyczaju, co świadczy tym, że niestety klasyczne zasady ubioru przestają już funkcjonować nawet na tak konserwatywnych wydarzeniach.
Przyjrzyjmy się zatem wymienionym panom.
KAROL NAWROCKI
Muszę przyznać, że prezydent Nawrocki pozytywnie mnie zaskoczył. Góra wygląda bardzo dobrze. Marynarka leży nienagannie na sylwetce, kołnierz nie odstaje, marynarka ma fajne szersze klapy. Koszula z poprawnym kołnierzykiem, chowającym się pod klapy, a mucha wiązana, a nie gotowa. Można by jedynie dodać białą poszetkę do brustaszy. Jeśli spojrzycie na poniższe zdjęcie, to w oczy rzuca się brak widocznego mankietu koszuli przy lewej ręce, ale o tym za chwilę.

Jeśli chodzi o dolną połowę, to buty wyglądają bardzo dobrze (czarne oxfordy z lakierowanej skóry), ale gorzej jest ze spodniami, bo jeśli to miał być smoking, to na bocznych szwach powinny być lampasy (a nie ma ich). Spodnie są też trochę za długie, a sam fason nieco za mocno dopasowany do ciała. Przy klasycznych smokingach i frakach wskazane jest więcej luzu w nogawkach, spodnie układają się wtedy lepiej, a całość wygląda dostojniej. U prezydenta Nawrockiego wygląda to zbyt nowocześnie i ma się wrażenie, że jest cały czas na wdechu, bo marynarka też mogłaby mieć nieco więcej luzu.
Zabrakło również pasa smokingowego. Na zdjęciach tego nie widać, ale gdy oglądałem transmisję wideo, to kilka razy dało się zauważyć fragment koszuli między guzikiem marynarki a pasem spodni, a nie powinno się to zdarzyć – po to jest ten pas smokingowy.


Jednak największy minus to zegarek. Za duży, z dwukolorową tarczą, mało dyskretny. Niemal cały czas był widoczny i blokował mankiet koszuli. Nie tak powinien wyglądać zegarek do stroju typu black tie. Powinien być mniejszy, cieńszy i najlepiej z jednokolorową tarczą (np. biała, kremowa, czarna).
W komentarzach na moim Instagramie i Facebooku pojawiło się kilka komentarzy broniących tego zegarka, a linią obrony było to, że to zegarek polskiej marki Błonie, a w dodatku prezent od przyjaciela, o czym Karol Nawrocki mówił w jednym z wywiadów. Fajnie, że prezydent RP wspiera w ten sposób polskie firmy (sam asortyment tej marki też jest wart uwagi), ale w mojej ocenie nie usprawiedliwia to tak prostego błędu.

SZYMON HOŁOWNIA
Marszałek Hołownia również bardzo dobrze wypadł na tle innych gości. Moim zdaniem najlepiej spośród omawianej „czwórki”. Jednorzędowy smoking z klapami frakowymi, który leży bez zarzutu. Ładna koszula, mucha wiązana, jest też biała poszetka. Na stopach czarne oxfordy ze skóry lakierowanej. Spodnie mają lampasy, choć trzeba się dobrze przyjrzeć, by je dostrzec (są bardzo wąskie).
Jedyny minus to brak pasa smokingowego, co było widoczne w pozycji siedzącej.


RADOSŁAW SIKORSKI
A to z kolei największe rozczarowanie spośród gości z pierwszego rzędu. Tym bardziej, że Radosław Sikorski ma naprawdę dobry gust i zazwyczaj ubiera się bardzo dobrze. Jednak na koncercie w filharmonii coś poszło nie tak.
Czarna marynarka, różowa koszula i granatowe chinosy – taki zestaw nie przystoi tak doświadczonemu politykowi. Strój nieadekwatny do miejsca, okazji i stanowiska. Wygląda to tak, jakby pan minister w ostatniej chwili złapał przypadkowe rzeczy z szafy.


RAFAŁ TRZASKOWSKI
Prezydent Warszawy wybrał ciemnogranatowy garnitur z dwurzędową marynarką. Całość leży poprawnie i trudno się tu czegoś doczepić jeśli chodzi o sam garnitur.
Natomiast przy dodatkach można już wskazać kilka błędów. Na minus duży smartwatch, który zupełnie nie pasuje do tak eleganckiego garnituru i podobnie jak u Karola Nawrockiego blokuje mankiet koszuli. Słabo wyglądają również te ciemnozielone skarpety i w sumie nie wiem skąd taki pomysł. Gdyby pod szyją był ciemnozielony krawat, to może jakoś by się to obroniło, ale w tej sytuacji nie broni się. To pokazuje, jak jeden drobny detal może popsuć całkiem poprawny strój.


PODSUMOWANIE
W czasach, gdy styl coraz częściej ustępuje miejsca wygodzie, warto przypominać, że elegancja nie jest snobizmem, lecz formą szacunku – dla miejsca, ludzi i samego siebie. Filharmonia, jak każde miejsce sztuki, wymaga nie tylko ciszy, ale też odpowiedniej oprawy. Ostatni Konkurs Chopinowski pokazuje, że powszechnie przyjęte zasady ubioru mocno się poluzowały i dotyczy to nie tylko opisanych osób, ale też uczestników – nie brakowało wśród nich czarnych koszul czy golfów założonych pod garnitur.
Jakie jest wasze zdanie – czy takie miejsca wciąż zobowiązują do pewnego poziomu formalności, czy świat poszedł już w inną stronę i należy się z tym pogodzić?

O ubraniu się Sikorskiego to szkoda gadać. Tyle lat w dyplomacji i taka żenua…
Te zielone skarpetki nie obroniłyby się nawet z zielonym czy ciemnozielonym krawatem.
Na pewno wyglądałoby to lepiej i byłby w tym jakiś pomysł. Mam na myśli taką kombinację, tylko u mnie nie ma garnituru.

Twoja kombinacja wygląda całkiem fajnie, ale z garniturem byłby słabo.
takie połączenie jest godne naśladowania….brawo Ty
Twój strój tutaj jest super. Świetna stylizacja. Tylko nie pasowałby akurat na tę galę.
No i piknie…. szare+zielone ok
Sikorski chyba chciał pokazać, że mu nie zależy i jest tam za karę.
Moze ma ochote z przełamaniem stereotypow ,czuc sie dobrze.Był ogrom oburzen na temat przewodniczacego komisji oceniajacej bp podczas pprzerw wstawał i czasami pokazał kawałek brzuszka,postawił na wygode ,bardzo sympatyczna osoba.
Chyba w 2015 jeden z uczestnikow zemdlał bo miał za ciasny kołnierzyk w koszuli,widzimy wiekszą swobode u uczestnikow,dziewczyny zakładaja spodnie na koncertach,naprawde to cholerne wnetrze człowieka jest najwazniejsze ,szkoda ze nie dochodzi do oceny wizualnego piekna i brzydoty.
Stereotypów?
Jakich stereotypów?
Że na galę w filharmonii należy się stosownie ubrać? Zwłaszcza jeśli się jest ministrem spraw zagranicznych?
Uważam, że prezydent miał przyciasną marynarkę i stał z wciągniętym brzuchem, a do tego za wąskie spodnie.
Pan Sikorski od razu zwrócił na siebie uwagę wymiętymi spodniami w innym odcieniu niż marynarka i z innego materiału. Dla mnie obciach i lekceważenie gali i uczestników.
Szkoda, że nie napisał pan o kobietach, bo mnie bardzo raził strój i zachowanie pani od kultury. Robiła z siebie gwiazdę, machała ogonem? sukienki i siedziała nonszalancko zakładając zamaszyście nogę na nogę. Dla mnie wykazała brak kultury.
Cóż, moda się zmienia. Pewne elementy wydają się już mocno archaiczne, jak np. żakiet czy stroller, a inne wręcz ocierają się o śmieszność (dla mnie takie chociażby eskarpiny są śmiesznymi bucikami, które fatalnie wyglądają zwłaszcza noszone przez wysokich, postawnych mężczyzn). Smoking – ok jeśli chodzi o topowe wydarzenia, jak gala konkursu laureatów Konkursu Chopinowskiego. Ale tutaj się wyłamię z klasycznych zasad: moim zdaniem lampasy to anachronizm. Wiem, tradycja itd., ale serio, po co to, ten ozdobnik? Spodnie bez lampasów wyglądają moim zdaniem lepiej. Jeśli sobie sprawię smoking (a taki mam zamiar), to będzie to wersja bez lampasów – i w… Czytaj więcej »
Dzięki za podzielenie się opinią. Myślę, że podobne zdanie ma wielu klientów, bo znalezienie w polskich sklepach tradycyjnego smokingu nie jest łatwe (pewnie na palcach jednej ręki można policzyć), ale już tzw. garnitur smokingowy (czyli m.in. ze spodniami bez lampasów) ma niemal każda marka garniturowa. Więc to unowocześnienie smokingu będzie prawdopodobnie procesem nieodwracalnym.
Ja uważam, że jest miejsce zarówno na jedną opcję, jak i na drugą – jeśli ktoś chce mieć 100% oryginał, to weźmie spodnie z lampasami. Jeśli wersję bardziej współczesną, to bez lampasów.
To według nas jest miejsce :) Natomiast dla firm, które muszą zamrozić swoją kasę w odszycie pewnej partii garniturów, to już nie jest takie oczywiste. Bo jeśli marka X sprzedaje 50 klasycznych smokingów rocznie i 500 garniturów smokingowych, to jest to wyraźna wskazówka, by skupić się na tych, które rotują i które generują przewidywalny przychód, a te mniej popularne sobie odpuścić.
To źle. Tandeta wkracza na salony. Znak czasów niestety.
Tiaaa, i za dwie dekady wszyscy wylądujemy w dresach.
Już kiedy chodziłem jako dziecko do filharmonii smoking był archaiczny, ale w kieleckiej filharmonii w zwykły dzień na zwykłym koncercie widownia wyglądała lepiej niż dziś na galach w Teatrze Wielkim.
Albo bawimy się w konwenanse, stosowne stroje, elegancje albo machnijmy ręką i wskakujmy w welurowe dresy bo tak wygodniej.
Od kiedy z mody wyszła houppelande, nikt nie jest elegancki, i to już naprawdę żadna różnica, jakiś tam smoking czy dres.
Po co w takim razie sprawiać sobie smoking?
W sklepach jest pełno „garniturów smokingowych”, które zapewne spełnią takie oczekiwania.
Równie dobrze można tez powiedzieć „po co obciągać klapy albo guziki jedwabiem, skoro rogowe albo plastikowe też są ok, a klapy z tej samej tkaniny również ładnie wyglądają”.
Bo taka wersja mi się podoba. Dla mnie to wystarczający powód.
Twój anachronizm, to kres zasad. Dalej pójdziesz w krótkich majtkach do teatru?
Zapędziłeś się Janku – brak lampasów na spodniach smokingu, a wyjście do teatru w krótkich gaciach dzielą lata świetlne. Aktualnie w takie miejsca chadzam w granatowym, dwurzędowym garniturze, tak dla informacji. Marynarka odpowiedniej długości, spodnie też, szerokie klapy. A że kres zasad, bo lampasy… Cóż, zasady są po to żeby je łamać – w XVIII wieku ktoś kiedyś też przyszedł na oficjalne przyjęcie bez peruki, czym wzbudził zapewne mały skandal. Moda jest zmienna, życie.
W XVIII raczej nigdy nie przyszedł bez peruki.
To będzie taka słabsza wersja smokingu. Garnitur a’la smoking? Smoking bez pasa i lampasów to nie to. Faktycznie najlepiej wypadł Hołownia.
Oczywiście możesz mieć takie zdanie, tego absolutnie nie neguję. Pas w smokingu must have, wiadomo. Ale lampasy kojarzą mi się albo z wojskowymi, albo z Panami niosącymi trumny na pogrzebach. Ja jestem zwolennikiem czystej formy – np. nie lubię marynarek w kratę, nie noszę też kraciastych koszul (nawet kratka vichy mnie nie pociąga). Im mniej ozdobników, wyłączając krawat i poszetkę, tym lepiej. I lampasy uznaję za taki właśnie zbędny ozdobnik. Dla mnie to więc będzie nie tyle słabsza wersja, co wersja zindywidualizowana. Ale, powtarzając, liczę się z tym, że wielu osobom znającym się na męskiej elegancji taka wersja się nie… Czytaj więcej »
Tym tropem idąc – pas w smokimgu kojarzą mi się z kontuszem i pasem słuckim. Czysta forma? Po co mucha czy krawat? Buty wsuwane, bo sznurówki psują linię, zamiast guzików rzepy, jedwabne klapy też rozbijają optycznie przód marynarki.
Akurat buty wsuwane to dobry trop – patrz: eskarpiny.
elegancja nie jest snobizmem, lecz formą szacunku ? dla miejsca, ludzi i samego siebie.
Czy ja gdzieś napisałem, że elegancja to snobizm? To tylko Twoja interpretacja.
Dobry krawiec popadłby w czarna rozpacz. Oby tylko te spodnie nie były spodziekami jak z młodszego brata. Podobnie marynarka. Te obcisłe wdzianka wyglądają koszmarnie.
Tylko że kiedyś mody zmieniały się bardzo bardzo wolno i w perukach chodzono przez kilkadziesiąt lat, jak nie dłużej. Natomiast teraz moda zmienia się niemal co miesiąc.
Skwitować to należy bardzo krótko i dosadnie – nie potrafią się ubrać stosownie do okazji. A czemu nie potrafią? No właśnie…
nie tylko oni nie potrafią, jak się ogląda różne wręczanie nagród w naszym kraju, transmitowane przez telewizje to ubiór niektórych osób aż razi w oczy, jak … ?
Nie tylko oni nie potrafią. W Polsce (i nie tylko) nie potrafi się ubrać 99% męskiej populacji. Nie widzę, żeby po ulicach zwykli ludzie chodzili wykwintnie ubrani. Za to w internecie wszyscy są wymagającymi ekspertami, więc można pomyśleć, że tzw. społeczeństwo stoi o kilka poziomów wyżej od polityków i artystów.
Nikomu nie chce się wyjść przed szereg, więc i ludzie z pierwszych stron gazet, i zwykli ludzie przywykli już do bylejakości.
A w którym kraju większy % potrafi się ubrać?
Wiesz, mamy telewizję, internet, bywamy zagranico. We Włoszech Pitti Uomo nie trwają cały rok w każdym mieście. Po Neapolu nie wszyscy tam chodzą w marynarkach napoli. A jak już to w poliestrowych.
elegancja nie jest snobizmem, lecz formą szacunku , dla miejsca, ludzi i samego siebie.
Odnoszę przy okazji wrażenie, że zielone skarpetki p. Trzaskowskiego są też dość krótkie (wydaje się jakby widać było kawałek prawej łydki – na zdjęciu z lewej strony).
Na to też fajnie jest zwracać uwagę aby dobierając długość skarpet (zwłaszcza przy wąskich nogawkach spodni, które z założenia są nieco krótsze) łydki nie wystawały podczas siedzenia, czasem w różnych pozycjach.
Moda się zmienia , co jakiś czas następuje w niej rewolucja.
Pierwsza zrobiła zwłaszcza w ubraniach Coco Chanel. Słynna mała czarna .
Potem mini . Powrót do starego ale już w zmienionej formie. I chwała tym rewolucjom modowym.
Moda i kutura oraz zasady to nie są tożsame pojęcia.
Oglądając ten koncert zwróciłem najbardziej uwagę na ubiór jednego z laureatów. Brak krawata na takiej imprezie, w sytuacji gdy siedzi się na scenie w obecności prezydenta i odbiera nagrodę, to chyba jednak spory nietakt…
Też mi się to nie podobało o to bardzo!
Spodnie Trzaskowskiego były na dole podwinięte s to nie jest modne
To mankiet, czyli fabryczne „podwinięcie” :)
Mankiet w spodniach po 17:00? To prawie jak smoking w panterkę ;)
On siedzieć nie umie.
Nie tylko sprawa spodni .
Sposób siedzenia , trzymania kolan rozwartych i stopy zakręcone o siebie!
Poprostu rozsiadł się!
Zasady właściwego ubioru dotyczą też kobiet. Proszę ocenić biale i kolorowe stroje, nieslasciwe na takich wydarzeniach.
Zgadzam się, ja jednak niespecjalnie znam się na modzie damskiej, więc zostawiam to autorytetom w tej dziedzinie.
Panie Michale! Wielka prośba o odniesienie się do strojów uczestników Konkursu. Miałam poczucie nueiprawnionej jednak dominującej swobody, której w sercu artystom życzę, ale niekoniecznie pragnę oglądać. Fortepian wielokrotnie wyglądał strojniej od pianistów.
Nie filharmonia,tylko Teatr Wielki Opery Narodowej Sala Stanisława Moniuszki.
Dziękuję, poprawiłem.
Koncert finałowy odbył się w Teatrze Wielkim a nie w Filharmonii.
Dziękuję, poprawiłem.
Autorze artykuły! Na początku artykułu duży błąd, ten koncert nie odbywał się w Filharmonii Narodowej, ale w Operze Narodowej w Warszawie!
Dziękuję, poprawiłem.
Prezydent był ubrany w garnitur smokingowe a nie smoking. Dlatego te na siłę wklejone wytknięcia. A tak dla jasności, to spodnie smokingu nie mają lampasów, tylko bizy. Lampasy mają mundury galowe generałów starszych.
Bizy? Nie słyszałem o takim określeniu dla bocznych pasów spodniowych i nie znalazłem go w żadnej książce o krawiectwie i męskiej elegancji, jakie mam w swojej biblioteczce (m.in. J.Turbasa, R.Kowalczyk, A.Granville, B.Roetzel). Wszędzie jest to nazywane lampasem.
A jeśli prezydent był ubrany w garnitur smokingowy, to odpowiem krótko. Nie powinien być.
Też nie słyszałem o bizach, ale znalazłem. Oficjalna strona policji opisuje mundur wyjściowy:
https://info.policja.pl/inf/wyposazenie/umundurowanie/220523,Mundur-wyjsciowy-prezentacja.html
Echhh, kto to dziś rozumie….
Panie Andrzeju!
Garnitur smokingowy to coś takiego „chłoporobotnik” i „boagrzechotnik”
A co mają mundury galowe generałów młodszych?
Tak pytam dla kolegi.
Pozdrawiam -Jerzy
Jakby kolega pytał, to nieco wyżej znajdzie link do artykułu gdzie znajdzie bizy. ;-)
Kolega nie pytał”Nadgorliwość gorsza od faszyzmu!”
Kolega pytał nie Ciebie a(za moim pośrednictwem Pana Andrzeja) co na szwie spodni mundurowych mają generałowie młodsi?. Ćwiczyć,ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć czytanie postów ze zrozumieniem tekstu.Dobrze też poznać różnicę miedzy bizą a lampasem.Klasyczny smoking powinien na spodniach wzdłuż szwu mieć lampas w kolorze obszycia klap marynarki smokingowej tylko tyle i aż tyle!
Ja bardzo żałuje, że np. Kancelaria Prezydenta nie zatrudnia cię jako doradcy – mówię to na serio. Można by uniknąć wielu wpadek, a roboty, jak pokazują całkiem udane stylizacje Nawrockiego czy Hołowni, ie byłoby aż tak dużo. Bo widać, że oni próbują, nawet może się starają!, ale potrzebują jednak pewnego ukierunkowania.
biorąc pod uwagę Trenera Probierza i współpracę to byśmy mieli zmianę Prezydenta na wiosnę :)
Bardzo dziękuję za opis ubiorów tej „czwórki”. Jestem starszą panią, tradycjonalistką. Cieszę się, że ktoś zwraca jeszcze uwagę na ubiór. Sikorskiego żona pewnie gdzieś wyjechala, a Trzaskowski myślał o niebieskich migdalach, gdy ubierał pierwsze leżące na kupce skarpetki. Natomiast Hołowni nie pomoże nawet dobrze leżący frak, taki jest wredny. Stroj trzeba umieć nosić. Nawet kostium kapięlowy. Koleżanka paryżanka (francuska dziennikarka) pytała mnie onegdaj, jak ma się ubrać na koncert chopinowski w Warszawie. Była zdziwiona, że NIE w dzinsy. Więc to niechlujstwo w ubiorze idzie do nas z zachodu…
Ja również jestem starszą panią i nigdy nie ubierałam skarpetek łub innej części ubrania. Ubiera się kogoś a nie siebie.pkzdrawiam
Pani Joanno!
Trafne spostrzeżenie! Można też ubierać coś np.na święta choinkę.
Serdecznie pozdrawiam i życzę dobrej nocy! – Jerzy.
Dobry wieczór Pani Danuto! Czy mogłaby Pani przybliżyć jaki związek przyczynowo -skutkowy mają podróże małżonki wicepremiera Sikorskiego z jego outfitem na gali chopinowskiej?Skąd Pani wie o czym myślał Prezydent Trzaskowski zakładając zielone skarpetki? Może umie Pani czytać w myślach innych ludzi?Jeśli tak to gratuluję tej zdolności!Nie mogę się zgodzić z Pani tezą.że dobrze lub niedobrze leżący frak nie pomoże noszącemu.Moim zdaniem dobrze uszyty i leżący frak jest kwintesencją eleganckiego mężczyzny.Musi Pani świetnie znać osobiście Marszałka Hołownię że zna Pani takie przywary jego charakteru – gratuluję znajomości!Proszę mi wierzyć że nawet w Paryżu mieszkają ludzie pozbawieni kultury osobistej i zdolności oceny… Czytaj więcej »
Nie nawet w Paryżu, a zwłaszcza tam !
Pani Danuto!
Nie można generalizować i wszystkich paryżan „wrzucać do jednego worka”Paryż jest nadal jednym z wiodących miast w zakresie mody i elegancji.Wszystko zależy od środowiska w którym się przebywa.
Życzę więcej optymizmu i wiary w ludzi.Pozdrawiam-Jerzy.
Outfitem?
Tak outfitem!
Kochani, to trwający koniec zasad, klasy, smaku, gustu, poszanowania sytuacji. Takie chore czasy…..a najgorsze, że ten kiepski przykład idzie w dół. A czego oczekujemy po KN, SH, czy RT? Szkoda tylko, że RD się zagalopował w swojej świetności……
A kto to RD?
Zawsze mnie śmieszy jak Nawrocki cały czas stoi napięty, z zaciśniętymi pięściami, jak przed kibolską ustawką, weszło mu to w krew i już tego nigdy się nie pozbędzie.
Od razu widać, że nie lubisz prezydenta Karola Nawrockiego., mówiąc o nim, jak o Kowalskim, Nowaku itp. I po co ta polityka??. Post dotyczy ubioru.
Jaka polityka? Polityką właśnie ty wjechałeś/wjechałaś. Dla mnie to Nawrocki, tak samo Tusk, a nie premier Donald Tusk. Nie ma szacunku do żadnego polityka więc nazywanie go Nawrocki, czyli tak jak się nazywa, to i tak zbyt dużo. I owszem nie lubię go, no nie lubię kiboli, sutenerów i ludzi oszukujących innych ludzi, zwłaszcza starych i nie do końca sprawnych intelektualnie.
Powyższym komentarzem też nie pokazujesz sprawności intelektualnej. Wylewasz tylko żółć i powtarzasz niepotwierdzone pomówienia.
Nie, nie zgadzamy się na ogólnie zawlaszajaca tandete, hamstwo. To jest porażajace . Niech chociaż przy takich okazjach pozostaną dobre odyczaje. Pozdrawiam
I ortografia
Taki jest kierunek powszechnych zmian. Możemy próbować je spowalniać, dając samemu dobry przykład innym, chwaląc tych, którzy robią to dobrze. Przywykłem już do tego, że przy różnych okazjach bywam jedyną osobą w garniturze i krawacie. Sam zresztą coraz częściej zamiast garnituru wybieram zestaw koordynowany, żeby mniej odbiegać od towarzystwa.
Elegancja klasyczna dla panów to wymóg wyraz szacunku i kultury nie rezygnujmy z niej na rzecz wygody i mody??
Najśmieszniejsze, że najlepiej jest ubrany maturzysta, a najgorzej dwaj absolwenci Oksfordu…
Oczywiście zasady savoir vivre są obowiązujące i należy ich przestrzegać w zależności od sytuacji w jakiej jesteśmy, nie dajmy się zwariować wygodą i bylejakością
miejmy szacunek do tradycji !!!
Pan Prezydent po prostu REWELACJA.
Duży szacunek za PROMOWANIE POLSKIEJ MARKI.
co do Pana recenzenta to ROZCZAROWANIE, to taki ktoś jest NIE NA CZASIE bo wszyscy nawet rodem królewskim PROMUJĄ SWÓJ kraj. A pan kim jest ? ŻENUJĄCE zachowanie.
W ramach promowania polskości proponuję na początek przyswoić sobie zasady polskiej gramatyki i ortografii.
Pani Ilono!
Czy Pan Prezydent to rewelacja okaże się dopiero pod koniec pierwszej kadencji urzędowania.
Czy mogła by Pani doprecyzować jaką Pilską markę promuje Pan Prezydent To małe sympatyczne miasteczko i jestem ciekawy co produkuje się w Pile godnego uwagi Głowy Państwa?Na podstawie jakiej wiedzy wyciągnęła Pani tak kuriozalny wniosek ,że Michał nie promuje swojego kraju?Dla Pani wiedzy ( zdradzę tajemnicę) Michał jest blogerem modowym.Chciałbym aby Pani podała choć jeden przykład żenującego zachowania Michała.Na koniec moja rada – proszę nie krzyczeć bo w okresie jesienno -zimowym można nabawić się bolesnego zapalenia gardła.
Życzę więcej empatii.Proszę oszczędzać gardło!Pozdrawiam – Jerzy.
Kim jestem?
Nazywam się Michał Kędziora, od 16 lat naprawiam pral… męski wizerunek :)
Pisowskie boty dotarły nawet tutaj. Niestety taki urok internetu, przeczesują go, jak tylko trafią na szukane słowo to atakują. Wystarczy zobaczyć ile tutaj nagle pojawiło się komentarzy pochwalających tą postać i atakujacych innych użytkowników.
Chciałbym wierzyć, że te komentarze są od botów…
Michale!
Uważaj bo jeszcze Pani Ilona zechce skorzystać z Twoich usług w zakresie napraw AGD.
Przepraszam nie mogłem się powstrzymać!Życzę dobrej nocy.Pozdrawiam – Jerzy
Marka Błonie ma też inne, bardziej odpowiednie do tej okazji modele.
Bardzo dziękuję za poruszenie tego niebagatelnego tematu…od lat , zauważam abnegacje i to nie tylko w czasie wydarzeń kulturalnych. Co najgorsze ten trend zarówno w słownictwie jak i ubiorze pogłębia się.
Artykul jest ciekawy. Słowo „fajne” nie pasuje do tematu.
Trzeba o tym mówić i pisać. Rzeczywiście minister Sikorski tym razem się nie popisał. No i Pan Rafał Trzaskowski taki przecież obyty i te zielone skarpetki to błąd.
Sikorski to nie tylko tym razem. On ciągle niechlujnie się nosi.
Oj ,to prawda!!!
Niewspomne ,żeze malo który z polityków trzyma klasę!
Zupełnie nie zgadzam się z opinią, że Minister Sikorski generalnie ubiera się dobrze. Generalnie to on ubiera się tragicznie, niezgodnie z dress codem spotkań oficjalnych, często chinosy, tweedowe marynarki w stylu brytyjskim (a na przeciwko rozmówca w granatowym garniturze), różowe koszule (chyba nigdy białe) z pstrokatymi krawatami, a przede wszystkim zupełnie źle dopasowane do jego sylwetki marynarki (no i znacznie za długie spodnie). Jest jednym z gorzej ubranych popularnych polskich polityków.
Absolutnie jestem za trzymaniem stylu.Inaczej ubieram się do kina, inaczej do cioci na imieniny, inaczej do teatru czy filharmonii , inaczej na przedpołudniowe płoty z przyjaciółką, a inaczej na wieczorna kolację w restauracji. Przede wszystkim szacunek dla innych. Tym należy się kierować. Pa, idę teraz z psem na spacer w też szatkach drapanych.
No, z tym smartwatchem , to pan Rafał się nie popisał. Notabene inni też to praktykują.! Cóż niema się gustu ,wyczucia smaku i klasy….Taki sprzęt do.garnituru MASAKRAAA
A jest tyle pięknych zegarków!
A już w ogole ,to drażni mnie źle dobrany krawat do koszul i złe zawiązany!!!
Natomiast bycie na tego typu spotkaniu ,zobowiązuje napewno do zachowania pewnej klasy i wiekszej powagi wydarzenia !
Do źle zawiązanych krawatów to już tak się przyzwyczaiłem i straciłem nadzieję, że przestałem to wypominać w takich recenzjach :)
Tak po prawdzie to chyba wszyscy jesteśmy z wiejskich furmanów. Natomiast to powtarzane w koło powiedzonko o fraku…Frak może i pasuje w którymś tam pokoleniu, ale na konkursie wśród polityków nikt fraka nie założył, tylko, jeśli już być bardziej precyzyjnym, smoking. Poza tym, jak już się nie ma pomysłów, to pozostają takie właśnie mądrości ludowe… Dobrze uszyty frak i smoking układa się od razu na właścicielu, a nie w którymś pokoleniu, bo to by było bez sensu i świadczyło o braku umiejętności rzemieślnika, który wykonał frak.
Panie Wojciechu!
Wspaniała analiza i podsumowanie!Nie zgodzę się ,że „chyba wszyscy pochodzimy od wiejskich furmanów.”Uważam,że ja jako Polak prawdopodobnie pochodzę od Piasta Kołodzieja.
Przesyłam ukłony i pozdrowienia – Jerzy.
Czytając Pana posty nie mogę się nadziwić jaki natłok kompleksów w Panu siedzi.
I jeszcze bardziej dziwi mnie ciche przyzwolenie na obrażanie wszystkich dokoła oraz zero jedynkowe podejście do utwierdzaniu się w swojej wyjątkowości.
Choć wcale by mnie nie zdziwiło, że jest to celowy zabieg mącenia na tym forum.
Co Pan na to Panie Vintage?
Z pani to taki psycholog amator i jeszcze rości sobie pani prawo do wyłączności obrażania innych forumowiczów.Widzę ,że już skarży się pani na mnie do Michała to proszę się jeszcze popłakać i będzie komplet.
Mimo wszystko współczuję narcystycznego charakteru – Jerzy.
Pan to jednak chory jest, schozofremia, mizoginizm, szowinizm …
i znowu trafiła pani”kulą w płot”Jestem zdrowy -czuję się świetni czego i pani serdecznie życzę bo przy tylu wymienionych przez panią chorobach na pewno moje życzenia bardzo się przydadzą!Z życzliwości proponuję przenieść się na jakieś forum medyczne może tam pani pomogą pozbyć się tych chorób i przypadłości.
Życzę owocnego i skutecznego leczenia – Jerzy.
Nie, nie wszyscy. W Polsce akurat odsetek szlachty był z tych najwyższych w Europie. Natomiast w powiedzeniu jest moim zdaniem wiele prawdy – dobre maniery, gust, kulturę wynosi się z domu. W dzisiejszych czasach bardzo często jednak ludzie uczą się stylu, ubioru czy zachowania przy stole z internetu. No i niestety bez jakiegoś kontekstu kulturowego wychodzą kwiatki. Pan prezydent otwarcie i wielokrotnie podkreślał, że wywodzi się z prostej rodziny, wyrastał na blokowisku. Więc łatwiej mu wybaczyć kiksy w rodzaju ostentacyjnego monogramu czy sportowego zegarka. U kogoś kto istotną część swojego publicznego wizerunku buduje na obyciu w świecie, tradycji rodzinnych czy… Czytaj więcej »
Szanowny Panie!
W punkt! Gratuluję trafnej analizy.Nic dodać i nic ując!
Z wyrazami szacunku – Jerzy.
Oficjele jak oficjele, ale pianiści… O, matko ale ubaw.
Ja wiem, że chodzi o muzykę, że oni są w większości specyficznymi typami ludzkim, ale na pamięć Fryderyka! Toć Frycek był niezłym dandysem.
A „zawodnicy” przecież nie raz już na różnych scenach występowali, nie ma wokół nich nikogo ze śladowym gustem? Na prowincjonalnej studniówce w Kielcach przed dwudziestu laty ludzie byli lepiej poubierani…
> Na prowincjonalnej studniówce w Kielcach przed dwudziestu laty ludzie byli lepiej poubierani?
Miałem swoją studniówkę właśnie około 20 lat temu, co prawda nie Kielcach, ale e Warszawie, i zapewniam cię, że tak nie było.
Smartwach fajny, ale podczas treningu lub jak się 8 lat w innych sytuacjach po prostu niedopuszczalny.
Tylko po co ten smartwach?
Dzień dobry!
Smartwach jest po to aby się nie wyróżniać bo „ziomale” na „dzielni” i w klubie mają takie same.
Pozdrawiam – Jerzy.
Jestem stałym czytelnikiem Pańskiego bloga od początku jego istnienia. Wiele mu zawdzięczam w zakresie pracy nad własnym stylem. Muszę jednak wrzucić mały kamyk do Pańskiego ogródka;) Dotyczy to uwag o zbyt dopasowanej marynarce i spodniach. Otóż na wielu pojawiających się na blogu stylizacjach można zobaczyć Pana w wyraźnie za ciasnych marynarkach, opinających barki i ramiona. Rękaw powinien posiadać luz, zamiast obciskać biceps przy zgięciu łokcia. Podobnie ze spodniami. Coś, co wygląda nieźle na pozowanej fotografii, nie sprawdza się w ruchu. Jest nieestetyczne i niewygodne i być może troszkę Pan się do tego przyczynił. Pozdrawiam.
Proszę wskazać konkretne zdjecia/stylizacje, to wtedy będę w stanie się do tego odnieść.
Dla ułatwienia zostawię ostatnią sesję z pełnym garniturem. Nie uważam, by spodnie czy marynarka były tam opięte:
https://mrvintage.pl/2024/05/garnitur-na-zamowienie-z-balamonte-recenzja.html
Choćby marynarka Ottawa, wpis 05.października 2021.
Witam. Moja wczorajsza odpowiedź była lakoniczna ze względu na późną porę i fakt, że nie zależy mi na eskalowaniu dyskusji. We wspomnianej stylizacji marynarka moim zdaniem niekomfortowo opina barki i ramiona, a spodnie są zbyt wąskie w udach. Ujawnia się to w postaci szeregu fałdów biegnących od wewnętrznego szwu, co świadczy o napięciu tkaniny. Inny przykład to marynarka Pretoria (wpis z 19.03.2020.), szczególnie na zdjęciu, na którym usiłuje Pan założyć ręce na piersi. Ze swojej strony kończę temat i szczerze pozdrawiam.