Ostatnio kilka razy pisaliście, że brakuje wam moich zdjęć ze stylizacjami, więc dzisiaj mała sesja z Łodzi zrealizowana przy okazji innego projektu (tutaj szczegóły), ale grzechem byłoby nie wykorzystać takiej pogody i pięknej łódzkiej cegły jako tła.

W ostatnich miesiącach mam słabość do białych i kremowych spodni, choć przyznam, że wcześniej nie nosiłem ich za często, a w sezonie jesiennym, to już prawie w ogóle, bo uważałem je za mało praktyczne. Ale prawda jest taka, że dni deszczowych jest coraz mniej, a plusem takich jasnych spodni jest to, że mogą fajnie wyglądać z cieplejszymi ubraniami. Ja szczególnie lubię je nosić ze swetrami wełnianymi i kaszmirowymi oraz z koszulami z flaneli bawełnianej.
Drugą rzeczą którą bardzo polubiłem w ostatnich tygodniach są buty żeglarskie, ale w wersji jesiennej, czyli na grubej podeszwie typu commando. Pisałem o nich we wpisie o światowych trendach na sezon jesień-zima 2025, a ja swój egzemplarz kupiłem dość przypadkowo na Vinted za 1/5 ceny sklepowej. To hiszpańska marka Pompeii. Wykonane są bardzo przyzwoicie i są bardzo lekkie, bo podeszwa jest z pianki.
I na koniec kilka słów o jednym z moich ulubionych płaszczy. A uwielbiam go głównie za tkaninę. To przyjemna w dotyku wełna z wzorem jodełki w najbardziej klasycznej wersji, czyli beżowo-czarnej. Jeśli szukacie uniwersalnego płaszcza, który dobrze wygląda zarówno z garniturem, jak i dżinsami, to poleciłbym właśnie beżowo-czarną jodełkę lub melanż w takiej wersji kolorystycznej. Pasuje niemal do każdego koloru i jest ponadczasowym klasykiem, który dobrze znosi upływ czasu. Mojego egzemplarza wam nie podlinkuję, bo ma już kilka lat, ale warto poszukać czegoś podobnego.















Autorem zdjęć jest Adrian Hołda
Płaszcz – Boggi Milano
Sweter – J.Harvest & Frost
Spodnie – Eddie Bauer
Buty – Pompeii

Kiedyś nosił Pan czerwone, żółte spodnie, skąd ten nagły zwrot w kierunku białych i kremowych spodni, Jest okazja by o to zapytać bo wiele razy miałem to zrobić a teraz przy okazji tego projektu
Nadal mam kolorowe spodnie, choć noszę je rzadziej niż 10 lat temu. Mój gust poszedł w bardziej klasyczne kolory jeśli chodzi o spodnie. Najczęściej są to jasne chinosy, szare wełniaki z kantem, dżinsy.
„jasne chinosy, szare wełniaki z kantem, dżinsy”.
.
Też miałem „fazę” na kolory, ale od lat uważam, że męska garderoba może się ograniczyć do, właśnie, takich w rodzajów spodni:
-jasnobeżowe chinosy
-dżinsy
-szara wełna
Czerwone spodnie jak najbardziej pasują ale tylko Jurkowi Owsiakowi
Bardzo mnie cieszy, że w dobie social mediów Pana blog pozostaje aktywny.
No, Michał to taki jeden z ostatnich przedstawicieli wymierającego gatunku, coś jak nosorożec czarny albo panda, choć panda już nie taka zagrożona. Gdzie te czasy gdy się roiło od blogów wszelakich? Blogerzy myśleli co to nie oni, jak to media odmienią i będą wiodącym głosem, a wzięli i wyginęli. YT, Insta i TikTok zaorały to towarzystwo, ostał się Mr Vintage, a król polskiej blogosfery Kominek dziś już nie istnieje.
Jeszcze jest Janek Adamski, który regularnie publikuje merytoryczne treści.
Niestety to działa chyba na takiej samej zasadzie jak to, że ludzie zamiast czytać książki wolą oglądać filmiki w internecie.
Zwróć jednak uwagę na to, że treści na tych blogach były totalnie generyczne, wszyscy pisali dokładnie o tym samym, a i tak w większości były to kopie zagranicznych tekstów. Ile było artykułów w stylu „skala formalności męskich butów”, „jak nosić garnitur dwurzędowy” albo „jak składać poszetkę”. Pamiętam, że były jakieś blogi, pamiętam, że je czytałem, ale kompletnie nie mogę sobie przypomnieć żadnego charakterystycznego. Wszystkie takie same, mocno moralizatorskie, a kiedy okazało się, że rynek ortodoksów klasycznej elegancji jest jednak bardzo wąski, rewolucja pożarła własne dzieci.
Michał wg mnie wygrał na tym, że oprócz treści bardzo wysokiej jakości i nie popadł w manierę ortodoksyjności, jaką ma np. Jan Adamski, którego świetnie się ogląda, ale coraz ciężej stosować jego styl w praktyce. Mr Vintage umiejętnie łączył elegancję i klasykę z każualem, a przy tym starał się tej elegancji nadać bardziej nowoczesny i przystępny charakter. Poza tym dziękuję za wypromowanie kolorowych chinosów, których faktycznie ostatnio bardzo mało w sklepach, a które polubiłem właśnie dzięki Michałowi.
Prowadzenie bloga powoli staje się klasyczną formą przekazu. Jako, że blog Pana Michała jest wysokiej jakości więc ma tu zastosowanie powszechnie znane twierdzenie, że wysokiej jakości klasyka zawsze się obroni i znajdzie swoich odbiorców ;-)
Ależ się ten wpis szybko skończył!:)
Michale, buty kupujesz w ciemno czy już mierzyłeś ten model kiedyś?
Nie, nie miałem wcześniej możliwości przymiarki tej marki, ale cena była na tyle atrakcyjna, że zaryzykowałem na podstawie długości wkładki.
jeśli to nie tajemnica jaka cena tego modelu ?
Chyba 160 zł zapłaciłem.
O proszę, mam prawie identyczny płaszcz (taka sama jodła, długość wyraźnie nad kolano, 3 guziki, wąskie otwarte klapy), ale od polskiej marki Vernet (60/40 wełna/kaszmir z tego co pamiętam).
Co prawda nie uważałem go za specjalnie stylowy (jednocześnie za bardzo i za mało formalny), ale udało mi się go „podrasować” go dodając czarny aksamit na kołnierzu (+ wymieniając guziki na czarny róg, ale to szczegół) i teraz daje radę ;)
Czy spodnie nie powinny być ciut dłuższe? ja wiem, że to szeroka nogawka
O, brakowało mi tych pytań :)
Pewnie mogłaby być nieco dłuższa do tej stylizacji, ale dotychczas nosiłem je głównie latem z obuwiem letnim, stąd krótsza nogawka.
Fajna stylówka. Bez wodotrysków i wszystko do siebie pasuje. Co wiecej- wszystkie te ciuchy łatwo zestawić niemal ze wszystkim w szafie. Buty absolutny sztos- musze coś takiego nabyć.
Dzięki. Buty polecam (ten fason), bardzo je polubiłem. Przymierzałem się do zakupu takiego modelu już 2-3 lata temu u Timberlanda albo Sebago, ale u nich są one są dość ciężkie, bo podeszwa jest z gumy lub kauczuku, a w tych z sesji podeszwa jest z pianki. Pewnie nie będą jakoś super trwałe, ale coś za coś.
Kiedy była ta jesienna sesja bo tu w Łodzi deszcz leje cały czas od zeszłej soboty
Ostatnie dni września.
Bardzo ładnie.
To chyba pierwsze żeglarskie buty na grubej podeszwie, które mi się podobają. Świetne do jasnych spodni, aż zacząłem szukać czegoś podobnego – podpowiedzi mile widziane.
Z tańszych: Massimo Dutti.
Z droższych: Velasca, Sebago, GH Bass.
Dzięki za podpowiedzi! Sebago w wersji letniej to od lat jedyna dla mnie opcja. Niestety żadne z wyżej wymienionych nie ma fajnego modelu na grubej podeszwie. Wszystkie wyglądają jak… buty ortopedyczne. Chyba jednak wybór padnie na coś takiego, choć nie mam bladego pojęcia jaki kolor spodni będzie ok do tego koloru: https://pompeiibrand.com/products/bristol-v2-khaki
Bardzo ładne spodnie. Uwielbiam spodnie z zaszewkami, zwężane u dołu i z niskim stanem. Problem jest taki, że nigdzie nie mogę takich znaleźć! Wszędzie z reguły oferowane są spodnie z wysokim stanem, który dla mnie jest nieco niewygodny.
W Massimo Dutti można takie spokojnie znaleźć.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że o ile sama stylówka jest bardzo włoska i się jak najbardziej broni, o tyle kwalifikowanie tego okrycia do płaszcza jest nieco na wyrost. Jego dopasowanie budzi raczej konotacje z marynarką i to taką well fitted. Sam lubię ubrania które dobrze leżą ale tutaj płaszcz nosisz na sam sweter i to w dodatku cienki. Nosząc marynarki, często docieplone kamizelką czy swetrem pod spodem, wiem jak łatwo jest przesadzić i kupić za mały płaszcz, który może i będzie „na sweter” wyglądał jak ubranie uszyte jak druga skóra ale już z większą ilością warstw będzie po prostu… Czytaj więcej »
Do noszenia z marynarkami mam inne płaszcze. Ten ma fason typowo włoski – wąskie rękawy, płytka pacha, taliowanie, więc do noszenia z marynarką jest średnio komfortowy.
Michale, nie będę ukrywał, że nie da się nie zauważyć że prezentowana stylizacja jest wzorowana stylizacją z Pini Parma u której w znacznej większości są jasne spodnie. Mi się też to podoba. Dziękuje