Długo czekałem, by móc wam pokazać ten projekt i cieszę się, że wreszcie mogę to zrobić. Gdy 17 lat temu zaczynałem swoją działalność w internecie, nie przyszłoby mi do głowy, że zaprowadzi mnie ona do momentu, w którym będę projektował ubrania dla reprezentacji narodowych. A jednak, dokładnie tak się stało.
Zaczęło się od głośnej koncepcji wizerunkowej dla selekcjonera Michała Probierza na Euro 2024. Później była damska kadra piłkarska, którą ubraliśmy na Euro 2025, a następnie opieka wizerunkowa nad selekcjonerem Janem Urbanem (o tym jeszcze będzie okazja napisać). A dziś mogę pochwalić się kolejnym projektem, do którego zaprosiła mnie marka Lancerto i z którego jestem naprawdę dumny.
Tym razem jest to współpraca szczególna, bo chodzi o moją ukochaną dyscyplinę – siatkówkę i reprezentację, którą wszyscy uwielbiają i która regularnie dostarcza nam emocji i… medali. A zatem mogę już oficjalnie ogłosić: marka Lancerto została partnerem Polskiego Związku Piłki Siatkowej, a ja dostałem zadanie zaprojektowania zestawów ubrań dla męskiej i damskiej reprezentacji.
[NINIEJSZY ARTYKUŁ JEST CZĘŚCIĄ WSPÓŁPRACY KOMERCYJNEJ Z MARKĄ LANCERTO]

OGÓLNA KONCEPCJA
Cieszę się, że Polski Związek Piłki Siatkowej zaufał naszemu doświadczeniu i w zasadzie dostaliśmy wolną rękę w kwestii stylistyki, kolorystyki i detali. Jedyna wskazówka była taka, że mamy przygotować dwie wersje strojów – bardziej formalną i swobodniejszą.
Gdy zacząłem spisywać kluczowe skojarzenia z tą dyscypliną i naszą reprezentacją, szybko pojawił się jeden motyw: złoto. W końcu mówimy o drużynie, która na każdy turniej jedzie po złoty medal, więc taka symbolika wydawała się naturalna. Oczywiście to złoto należało odpowiednio „przygasić”, żeby całość nie była zbyt dosłowne i kiczowata.
Czy nam się udało? Zobaczcie sami.

ZESTAW ELEGANCKI
Zacznijmy od tego, czy sportowcom w ogóle potrzebne są eleganckie zestawy garniturowe? No cóż, na co dzień na pewno nie, ale przecież mówimy o reprezentacji, która regularnie zdobywa medale, więc co najmniej raz w roku są bywalcami sportowych gal, a także spotkań u prezydenta czy premiera. To właśnie na takie okazje przygotowaliśmy zestaw, którego bazą jest granatowy garnitur. Ale nie jest to taki zwykły granatowy garnitur, jakich są setki na rynku. To prawdziwy power suit, za którym stoi ciekawa historia.


Pomysł na tak wyrazisty garnitur przyszedł mi do głowy z dwóch źródeł. Po pierwsze uznałem, że jeśli ktoś może „unieść” taki garnitur mocy, to właśnie kadra siatkarska. Cały siatkarski świat czuje przed nimi respekt, więc ten symbol siły i pewności siebie wydał mi się bardzo naturalny.

Druga inspiracja przyszła z odległych gangsterskich czasów i połączenia ich z nazwą Gang Łysego. To potoczne określenie naszej reprezentacji, które w języku siatkarskim funkcjonuje od igrzysk w Tokio w 2020 roku. To właśnie wtedy kapitan naszej kadry Bartosz Kurek, zaprezentował światu nową fryzurę, a nasza drużyna na Twitterze otrzymała ksywę Gang Łysego. I tak już zostało, nazwa ta funkcjonuje do dnia dzisiejszego, a Bartosz Kurek nadal jest kapitanem.
Wspomniany wcześniej kolor złoty jest tu widoczny w postaci prążka na tkaninie, podszewki, a także krawatu z tkaniny przypominającej grenadynę oraz złotej obwódki na poszetce. Zestaw uzupełni biała koszula oraz brązowe monki.



ZESTAW CASUALOWY
Mieliśmy świadomość, że zestaw formalny nie będzie zbyt często noszony przez naszych reprezentantów, więc zależało nam, by drugi zestaw był bardziej praktyczny i pasujący do sportowego stylu życia, gdzie priorytetem jest wygoda. Ale nie wyobrażałem też sobie pójścia w mocno sportowe klimaty, bo to jednak nie jest domeną marki Lancerto. Punktem wyjścia było zaprojektowanie praktycznego zamiennika marynarki oraz komfortowych, ale stylowych spodni.

Jako zamiennik marynarki zaproponowałem koszulę wierzchnią, która już od dobrych kilku lat stała się fundamentem kolekcji wielu marek modowych i cieszę się, że udało mi się przekonać Lancerto do stworzenia takiego produktu. Ja uwielbiam koszule wierzchnie za ich praktyczność (ach te kieszenie, które pomieszczą wszystko!) i wygodę, więc mam nadzieję, że nasi kadrowicze też je pokochają.
Koszulę wierzchnią uszyliśmy z mięsistej bawełny w kolorze jasnobrązowym z wzorem jodełki. Jest to tkanina, która została zaprojektowana specjalnie pod nasz projekt. Damska wersja stroju zamiast koszuli wierzchniej ma sportową marynarkę, oczywiście z tej samej tkaniny.


Jeśli chodzi o spodnie, to zaproponowałem granatowe joggery z zaprasowanym kantem. Spodnie bardzo komfortowe, a jednocześnie nie wyglądające jak typowe dresy.
Zestaw uzupełnia kremowy sweterek polo z krótkim rękawem, z bardzo charakterystycznym dekoltem bez guzików. Buty do tego zestawu to beżowe sneakersy o minimalistycznej formie. Ich wyprodukowanie nie było takie proste, bo okazało się, że kilku kadrowiczów na rozmiar stopy, jakiego nie przewidzieli producenci podeszew, ale jakoś sobie z tym poradziliśmy.




DETALE
Warto podkreślić, że cały ten projekt był od zera przygotowany pod naszą kadrę, więc mogliśmy sobie pozwolić na dopieszczenie wielu detali. Nie korzystaliśmy tutaj z gotowych produktów z kolekcji Lancerto, lecz każdy z nich powstał specjalnie dla Polskiego Związku Piłki Siatkowej.
Takich spersonalizowanych detali jest całkiem sporo. Zacznę od tkaniny garniturowej, która została wyprodukowana specjalnie dla nas. Nie jest to materiał z gotowych katalogów tkaninowych, więc nie znajdziecie go nigdzie indziej.
Skąd taki pomysł? Choć katalogi marek tkaninowych zawierają tysiące pięknych próbek, nie znaleźliśmy w nich granatu ze złotym prążkiem, jakiego szukaliśmy. Przygotowaliśmy więc dokładne wytyczne dotyczące splotu, gramatury, faktury (subtelna jodełka) oraz odcienia granatu i złota. Na tej podstawie wyprodukowano specjalnie dla nas tę tkaninę. To wełna merynosowa – materiał komfortowy, trwały i po prostu bardzo efektowny wizualnie.


Również podszewka garniturowa została wyprodukowana specjalnie dla nas. Tło jest w kolorze zgaszonego złota, a nadruk z piłkami siatkarskimi w kolorze granatowym.

Siatkarskie detale nasi kadrowicze znajdą też miejscach na pierwszy rzut oka niewidocznych. Mam tu na myśli filc na kołnierzu marynarki. Postanowiliśmy tam wyhaftować malutką flagę Polski oraz numer z koszulki meczowej i oczywiście nazwisko zawodnika.

Z kolei na filcu w garniturach sztabu szkoleniowego znalazło się zdanie, które każdy kibic siatkarki doskonale zna. „Wstań, unieś głowę” to pierwsze zdanie z nieoficjalnego hymnu naszej reprezentacji, czyli „Pieśni o małym rycerzu”, która od dwóch dekad wybrzmiewa na meczach naszej kadry w trudniejszych momentach meczu.

NIE TYLKO DLA KADRY
Wszystkie ubrania dla naszych kadrowiczów były oczywiście szyte na miarę (wspomagała nas tu niezawodna ekipa marki Cafardini), ale jest też dobra wiadomość dla kibiców, bowiem niemal wszystkie składowe zestawu przygotowanego dla zawodników i zawodniczek można kupić w standardowej rozmiarówce w sklepie internetowym lancerto.com oraz w wybranych sklepach stacjonarnych.
Na koniec dodam, że wszystkie ubrania dla zawodników, zawodniczek oraz sztabu i zarządu zostały w 100 proc. uszyte w Polsce.
Dajcie znać, jak wam się podoba to, co przygotowaliśmy z marką Lancerto dla naszej kadry. Jestem z tego projektu naprawdę dumny. Muszę przyznać, że dla fana siatkówki to naprawdę wyjątkowy moment – zobaczyć reprezentację Polski w strojach, które powstały na podstawie mojego projektu.
Przed nami jeszcze sesja zdjęciowa z kadrowiczami, więc mam nadzieję, że za kilka tygodni będziemy mogli zaprezentować naszych bohaterów w tych strojach.
Po raz kolejny dziękuję marce Lancerto za zaufanie i zaproszenie mnie do tego projektu. Bardzo się cieszę, że mogłem być częścią tej drużyny. Na efekt końcowy, który widzicie, pracowało wiele osób – im wszystkim również serdecznie dziękuję za świetną współpracę.

Jak zawsze klasa!!
Dziękuję pięknie!
Chcemy takich detali, smaczków i jakości. Super projekt!
Naprawdę bardzo ładne zestawy. Ale buty… masakra jakaś.
Co masz na myśli? Kolor, fason?
Monki, fatalny kolor. Gdyby były klasyczne wyglądałaby zdecydowanie lepiej. Białe sneakersy jak najbardziej OK.
Dokładnie, ładny set, ale monki psują całość. Kształ tych monków oraz kolor wyglądają słabo i totalnie nie pasują, zdecydowanie lepiej by tutaj pasowały klasyczne oxfordy.
Chyba największym problemem jest fakt, że to buty marki garniturowej, a nie obuwniczej. Dosłownie wszystkie polskie marki tego typu (nie tylko Lancerto) robią może nie koszmarki, ale zawsze buty o słabych kopytach, z raczej kiepskich skór o wydziwianych wykończeniach, oczywiście zawsze klejone – no po prostu na pierwszy rzut oka widać ich „galeriany” styl.
Jeśli nie było opcji by obuwie pochodziło z innego źródła to szkoda.
Poza tym przy złotych detalach aż prosiłoby się o złote klamry w monkach ;)
Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o kolor butów, to mój wybór został odrzucony.

Ja proponowałem ciemny brąz ze złotymi klamrami jak na poniższym zdjęciu referencyjnym.
Michale, co byś nie robił to nie obronisz tych monków bo wiesz, że są dziadowskie i tyle. Dobrze wiesz również, że jak ktoś ma już spore doświadczenie to rozpozna nawet na zdjęciu porządne buty od tych tanich z sieciówki.
O i wreszcie wiemy dlaczego „polskie buty są brzydkie” – bo po prostu klienci nie chcą ładnych, ot i wszystko :p
zapewne ma na myśli fakt, że to monki, które nie każdy akceptuje (także i ja i cieszę się, że moda na nie przechodzi)
Tu nie chodzi o to, że to są monki bo ten rodzaj butów jest bardzo efektowny i może robić wrażenie, ale nie te z tej kolekcji Labcerto. Labcerto wypuściło słabe buty w wysokiej cenie. Za miesiąc powinny być w promocji -50%. Chyba, że ludzie skuszą się nazwa kolekcji i Twoim nazwiskiem. Moim zdaniem to jest słabe.
Na całe szczęście moda na monki nie przechodzi i nie przejdzie. Chyba, że ktoś ma monki słabej jakości to dla niego może przejśc.
Pozwolę sobie stanąć w obronie butów, które znalazły się w projekcie. Tonalny kolor jest interesującym dodatkiem do stonowanej i bardzo formalnej całości. Dzięki butom i krawatowi można powiedzieć, że zestaw jest wystylizowany. Dobry fotograf będzie wiedział co robić
Panie Michale,
Przede wszystkim szczere gratulacje za dotarcie do miejsca w którym teraz Pan jest. Dzięki temu mogę jako regularny czytelnik bloga nadal Panu kibicować delektując się publikowanymi tutaj treściami. Ujął mnie wstęp, bez gwiazdorzenia, napinania się, odbierając go jako autentyczny, co w dzisiejszych czasach paradoksalnie zdarza się bardzo rzadko.
Zestaw elegancji bardzo dobrze odbieram, choć z racji osobistych innych modowych preferencji użyłbym innych butów i koloru krawata. Jedyną uwagę mam do zaproponowanej koszuli wierzchniej. Wolałbym gdyby ta przedstawiona na zdjęciu nie posiadała kieszeni nadając tym samym tej stylizacji bardziej ascetyczny charakter, niż obecny – roboczy.
Czy Pan to rozważał?
Dzięki za miłe słowa.
Jeśli chodzi o kieszenie w koszuli w wierzchniej, to od początku uważałem, że muszą być, bo to mocno podnosi funkcjonalność tego ubrania. Zakładam, że nasza kadra będzie w tych strojach podróżować, więc kieszenie przydadzą się na telefon, dokumenty, słuchawki, okulary.
Granatowy garnitur i biała koszula, cóż za kreatywność…
A co kreatywnego byś zaproponował w temacie garniturowym?
Chętnie poznam rozwinięcie twojej myśli.
Taki garnitur to strzał w dziesiątkę
Jedyna moja obawa , czy nie poszedł pan za bardzo w slim
Więc wstrzymam się z gratulacjami dopóki nie zobaczę ubranej kadry
Ale sam pomysł swietny
To wskaż choć jedną markę, która ma w swojej ofercie wełniany garnitur w kolorze granatowy w złoty prążek.
Nie w szyciu na miarę, tylko z wieszaka, od ręki.
Przeglądam i ? po prostu extra ! Gratulacje.
Dziękuję Krzyszof.
Przemawia to do mnie. Ma Pan czutke do tego!
Dzięki!
Znakomite. Czuć włoski styl, ale w polskim wydaniu. Brawo Michale, naprawdę super.
Ładnie! Koszula wierzchnia najlepsza z całego zestawu!
Ale jakość tkanin niestety wyglada marnie na zdjęciach( Na jeden sezon…. Dla takiego wydarzenia chciało by się cos z wyższej półki….
Oj nie, tkaniny są trwałe i porządne.
Za taka cenę loro nie dostaniesz
Michale,
Po raz kolejny klasa, Twój poziom w tym co robisz jest równy naszym siatkarzom w ich specjalności.
Mam pytanie o joggery: brak w nich szlufek (oczywiście inaczej nie byłyby joggerami ?) więc czy da się to nosić z klasyczną koszulą na guziki wkładaną do środka? Mam podobne chinosy z elastycznym ściągaczem i jak zakładam koszulę do środka spodni, a inaczej do biura nie wypada mi przychodzić, to jakoś dziwnie się w tym czuję. Przydałby się wtedy skórzany pasek.
Podpowiedz proszę.
Pozdrawiam,
Tomek
Moim zdaniem średnio to wygląda. Jeśli z koszulą, to na wierzch.
No właśnie, tak samo to widzę. Czyli tylko w piątek :-)
As serwisowy!
Kolekcja bardzo fajna. Gratulacje! Super, że tkanina jest customowa, a nawiązania są subtelne.
Jedna rzecz mnie ciągle męczy – dlaczego polskie marki nie potrafią znaleźć bardziej męskich modeli do prezentacji swoich produktów? Lancerto, Vistula, Bytom – modele wyglądają jak wychudzeni, grzeczni, wystraszeni chłopcy lub faceci z nienaturalnymi minami. Spójrzcie na Suit Supply, Ralph Lauren. Co ciekawe kobiety modelki są duże lepsze
@Mr.Vintage – czy wiesz może z czego to wynika? Problem ze znalezieniem odpowiednich czy osobom od marketingu wydaje się, że tacy modele pasują do wizerunku, który chcą budować?
Kontrowersyjne ale wydaje mi się że dzisiejszy świat właśnie takich mężczyzn chce widzieć
Chociaż męskie to oczywiście nie jest
Ale o to też światu dzisiaj chodzi
Z tego co widzę, to model prezentujący garnitur ma rozmiar 182/100/88, więc raczej nie jest to sylwetka wychudzona, lecz standardowa. Twarz też nie wygląda na wystraszoną :)
Damskie marynarki nieformalne wyglądają naprawdę świetnie, aż szkoda że męskie nie powstały podobnie – dalej pokutuje chyba pogląd (choć trudno mi uwierzyć by ostatnie słowo w tej akurat kwestii miał autor bloga), że męska marynarka nie ma prawa być praktyczna i wygodna oraz dobrze sprawdzać się również jako ubiór nieformalny.
Marynarek sportowych jest pod dostatkiem w ofercie Lancerto, ja jednak chciałem tu zaproponować coś nowego, co bardziej będzie pasować do stylu życia sportowców. Patrząc na ich prywatne zdjęcia, ja niestety nie widzę tam marynarek, a zależało nam na ty, by drużyna faktycznie polubiła te zestawy. Czy się uda, zoabaczymy…
Bardzo mi sie podoba, gratuluję
Jestem od kilku lat miłośniczką Pana bloga. Choć jest on poświęcony modzie męskiej, czerpię z niego mnóstwo inspiracji, które utwierdzają mnie w tym, że nasze odzienie jest niebywale ważne, zwłaszcza jeśli sprawia nam przyjemność. Nie należę do osób, które gonią za modą, mnie interesuje jakość produktu, czyli dobry materiał, detale, dopasowany krój oraz styl odpowiedni do tego, co mi w duszy gra. Co ciekawe, moje otoczenie dostrzega u mnie wierność stylowi, oryginalność i odwagę rezygnacji z obecnych trendów. Z wielką przyjemnością pochłaniam Pana nowe posty, w których zawsze znajdę coś dla siebie. Podziwiam u Pana konsekwencję w dbaniu o szczegóły,… Czytaj więcej »
Bardzo dziękuję za tyle miłych słów. Pozdrawiam!
Gartuluje
Stylizacje super, tylko szkoda, że marynarka ma podszewkę 54% poliester 46% wiskoza (ale to zarzut do Lancerto)
Sztos! Tylko Bońkowi nie pokazujcie ;-)
Hahaha, dobre.
Widziałem monki z tej kolekcji na stronie Labcerto, nic specjalnego, zwykłe klejone sieciówki, np. w CCC można kupić takie za ok. 250 zł. Może nawet zamówione w fabryce tam gdzie produkują sieciówki tylko pod marką Labcerto, stąd ta wysoka cena. Już bym wolał dodać 200 zł i kupić przez Ali ręcznie szyte monki marki Cie, wyglądaja o niebo lepiej i jakościowo kilka poziomów wyżej, albo kupić to samo w sieciówce, nawet 2 pary, za cenę 1 pary Labcerto.
Nie mogę znaleźć strony Labcerto ;)
Widocznie nie umiesz szukać
Kupowałeś te ręcznie szyte monki marki Cie czy tylko widziałeś wizualizacje produktowe na ich stronie?
Nie żeby ten lancertowskie były warte swojej ceny, ale zamawianie czegoś takiego z firmy krzak z Azji wzbudza poważne wątpliwości co do jakości.
To nie jest firma krzak, a pisząc to widać, że nie zadaleś sobie trudu żeby to sprawdzić. Buty tej firmy testowały najbardziej rozpoznawalne osoby testujące porządne buty. Firma krzak to Lancerto w produkcji butów. Mam te buty CIE jak i buty produkowane w Indiach marki BLKBRD Shoemaker. Przesyłasz obrys stopy wraz z kilkoma wymiarami i robią dla Ciebie parę. 10 klas wyżej niż te Lancerto.
Gratuluję kolekcji. Naprawdę udana, aż miło się patrzy. Jednej rzeczy tylko nie rozumiem? czemu w garniturze podszewka zawiera poliester? W garniturze za 3000 zł poliester? To jest słabe. Mam garnitur dwurzędowy z kolekcji Vistula x Robert Lewandowski kupiony na Vinted, też z wełny merino, i podszewka jest w 100% wiskozowa. To zapewnia komfort i przewiewność.
Jeśli podszewka zawiera poliester, to po prostu nie wykorzystuje się naturalnych właściwości wełny merino.
To niestety obecna u wielu polskich marek aspirujących do bycia lokalnym premium sytuacja naprawdę dziadowskiego (trudno znaleźć lepsze określenie) cięcia kosztów. Wiskozowa podszewka i rogowe guziki na jeden garnitur to w hurcie kwestia maksymalnie kilkunastu złotych, a mimo to oferując ubranie za kilka tysięcy się z nich nie korzysta – i doprawdy trudno znaleźć jakiekolwiek wytłumaczenie poza szukaniem oszczędności.
Od (13-14 lat) na Twoim blogu – ogromne gratulacje za wytrwałość w kroczeniu na wybranej dla siebie ścieżce! To nie jest tak, że „dostrajasz” się do okoliczności przyrody, to one dostrajają się do Ciebie :)
Świetne stylizacje !
Dzięki, bardzo mi miło.
Niełatwo wykazać się kreatywnością, operując w ściśle określonych ramach, ale tutaj wyszło dobrze. Nie jest to przebranie i nie jest to strój sportowy.
Kolekcja fajna, jak to przeważnie i Michała.
400zł za te spodnie, to jednak imho znaczna przesada.
Aż prosiło się o złote guziki do garnituru (np. z logiem PZPS)! :) Nie dość, że pasują do motywu złota (rzecz jasna…), to jeszcze przywoływałyby pożądane w tym kontekście konotacje klubowe (tj. zespołowe), sportowe, a nawet poniekąd militarne (reprezentowanie państwa, siła fizyczna) oraz ekscentryczności („mamy taką pozycję i pewność siebie, że możemy nosić złote guziki”)
Natomiast nieprzecięte dziurki rękawa marynarki na zbliżeniu z guzikami z logiem marki wyglądają niestety bardzo tanio :(
Oj nie, złote guziki do tak wyrazistego garnituru to już byłoby za dużo grzybów w barszczu.
Rzecz w tym, że ja absolutnie nie nazwałbym tego garnituru „tak wyrazistym”, i nie jest to w żadnym razie krytyka z mojej strony :) Ale rozumiem
Wszystko pięknie, ładnie tylko za drogo o ok. 30-35%. Dlaczego aż tak drogo Lancerto? Czyżby ceny ropy już są tak mocno odczuwalne? Widzę na stronie Suitsupply, przynajmniej półka wyżej ( jakościowo, krój) od Lancerto. Moim zdaniem ładniejszy garnitur Susu Havana w prążek jest za 2329 zł, a Lancerto aż 2999 zł. Podobnie biała koszula. Martin&Moore bardzo dobre koszule, moim zdaniem półka wyżej od Lancerto i biała męska koszula w cenie 369 zł, dalej Poszetka, imho 2 półki wyżej od Lancerto i cena 419 zł. Cena koszuli Lancerto to aż 499 zł. Przyzwoita cena za garnituru Lancerto powinna wynosić ok. 1999… Czytaj więcej »
To zadam prowokacyjne pytanie: dlaczego Suitsupply nie otworzyło jeszcze w Polsce ani jednego sklepu i nie „pozamiatało” Lancerto, Vistuli, Bytomia i wielu innych rodzimych marek?
No właśnie, dlaczego? Pytam poważnie, bo nie znajduję wytłumaczenia.
1. Duża konkurencja. Na naszym rynku jest co najmniej kilkanaście marek garniturowych o ugruntowanej pozycji na rynku, z wieloma sklepami w dużych miastach. Podebranie im klientów nie byłoby taką prostą sprawą, szczególnie dla marki praktycznie nieznanej przeciętnemu klientowi. 2. Model biznesowy bez przecen. Polacy kochają promocje cenowe, a Suitsupply ma model biznesowy, który nie przewiduje rabatów, przecen, wyprzedaży. 3. Wysokie koszty prowadzenia biznesu. Czynsze i wynagrodzenia w polskim handlu detalicznym są na wysokim poziomie i niełatwo to pospinać biznesowo, gdy twoje ceny nie dają odpowiednio wysokiej marży. 4. Brak lokalizacji jakie preferuje Suitsupply. Polacy kochają centra handlowe i to tam… Czytaj więcej »
Suitsupply w swoim sklepie nie ma rabatów, ale jak się jest cierpliwym i dobrze szuka to można znaleźć ich odzież o 40-50% tańszą, w tej chwili widzę 617 produktów.
Jak najbardziej, ale to po prostu outlet i trafienie z rozmiarem w większości modeli jest po prostu niewykonalne.
Tylko jak wobec w sumie trafnych spostrzeżeń, wytłumaczyć, że są obecni w Wilnie i Rydze? Przecież tam pula potencjalnych klientów jest 15x mniejsza.
Nie musi, można zamówić towar przez internet, w przypadku 90% zakupionych ubrań tak robię. W sklepie stacjonarnym to bywam tylko w TKmaxxie.
Przecież to żaden overshirt tylko chore coat jest
Wolę polskie nazwy, dlatego dla mnie to koszula wierzchnia albo kurtka koszulowa.
Jeśli masz inną propozycję polskiej nazwy, to chętnie poznam.
Na początku nie byłem przekonany, jednak po głębszym namyśle naprawdę dobra robota:)
Wspaniale! Piękna historia ukrytych znaczeń! Projekt ma dusze! Bardzo stylowy końcowy wygląd obu kompletów! I te detale! Jestem zachwycona !
Michał jak zwykle daje radę w takich projektach! Gratulacje! Osobiście wolałbym marynarkę sportowa zamiast koszuli wierzchniej. Jeśli chodzi o garnitur świetnie wyglądałyby spodnie z wyższym stanem i szelki
Przepraszam Panie Michale, ale ja jestem rozczarowany. O ile garnitur (pomijam kiepskie buty) się broni o tyle zestaw casualowy nie pasuje do jakichkolwiek sportowców – raczej przywołuje skojarzenia Panów po 50-ce, których ubrała żona.
Moja propozycja: czerwony mięsisty crewneck z bawełny w kroju loose i cropped z raglanowymi rękawami – do rozważenia nadruk na klatce piersiowej, do tego beżowe chinosy z wyższym stanem i szeroką nogawką, białe tenisówki (te od Lancerto są ok). Pomijam fakt czy Lancerto w ogóle byłoby w stanie coś w takiej estetyce dostarczyć.
Dzięki za podzielenie się opinią.
Dodam tylko, że przy tego typu projektach trzeba wziąć pod uwagę między innymi to, by w miarę możliwości trafić w gust całej drużyny, czyli bardzo charakterystyczne rzeczy raczej odpadają oraz to, by ubrania te dobrze się „starzały” i nie znudziły się po jednym założeniu. Moim zdaniem zaproponowany przez ciebie zestaw nie spełnia tych dwóch warunków, ale to tylko moja opinia.
Rewelacja! Gratuluję, bo przejść taką drogę, od bloga do ubierania najlepszej polskiej reprezentacji sportowej, to coś niesamowitego i pięknego.
Wow super! Gratuluję!
Widzę że była inspiracja produktem od Hackett London bo u nich też był wzór w jodełkę i kolor bardzo zbliżony :) Kurtka bardzo mi się podoba i nie ukrywam myślę nad kupnem :) Ciekaw jestem jej jakości: obszycia, wykonania i bawełny :)
O kurcze! Faktycznie, bardzo podobny fason i detale.
A może to oni od nas podpatrzyli? :) Bo nasz wzór był zaprojektowany grubo ponad rok temu, tylko formalności ze strony PZPS tak się przeciągnęły, że dopiero teraz pokazujemy to światu.
Sprawdziłem i kolekcja ciekawa ale jakość wydaję się że mocno kuleje. Spodobała mi się polówka i serio 250 zł za 70%wiskozy i 30%nylonu? To jednak przesada.
Po drugie sprawdzałem też kolekcje Próchnika i widzę ta dosłownie taką samą polówkę. I to że jest za 150 zł to tam nic. Ale czy to jest możliwe że obie firmy używają tej samej szwalni i tych samych projektów? Bo że krój czy kolory są takie samy to jedno. Ale to chyba nie może być przypadek jeśli koszulki z obu firm mają ten sam skład-70%wiskoza i 30%nylon.