Z ogromną przyjemnością prezentuję dzisiaj długo wyczekiwaną drugą odsłonę projektu pod szyldem Lancerto & Mr. Vintage. Nasza pierwsza kolekcja miała premierę w lutym tego roku i okazała się dużym sukcesem, zatem nie powinno dziwić, że kontynuujemy nasze wspólne pomysły na ubiór łączący dobry styl, komfort i najwyższą jakość dostępną w tej cenie na polskim rynku.
Jestem bardzo dumny z tego, że wszystkie nasze produkty zostały uszyte w Polsce i choć zabrzmi to nieskromnie, to jestem przekonany, że nie ustępują one stylem i jakością wielu innym markom europejskim, które pozycjonowane są znacznie wyżej, o czym pisało już wielu klientów przy pierwszej odsłonie naszego projektu.
Kolekcja jesień-zima 2017 to cztery marynarki oraz sześć koszul. Pracujemy nad tym by przed Świętami pojawiły się jeszcze dodatki z naszym logotypem, ale o tym za jakiś czas.

MARYNARKI
Przy pierwszej kolekcji byłem wyjątkowo dumny z naszych marynarek, zresztą opinie naszych klientów i osób z branży to potwierdzają (był nawet pan, który kupił wszystkie modele) i nie inaczej jest tym razem. To marynarki, które sam z przyjemnością noszę od kilku tygodni, więc jestem przekonany, że i wam przypadną do gustu.
Przypomnę, że rozpoczynając tę współpracę miałem marzenie stworzenia marynarki która będzie komfortowa jak druga skóra i cieszę się, że znalazłem partnera, który tę wizję rozumiał i potrafił ją zrealizować. Inspiracją były nieformalne marynarki włoskich marek, które słyną z lekkości i wysokiego komfortu, a przy tym są bardzo stylowe. Czegoś takiego brakowało mi na polskim rynku. Kluczem do sukcesu jest konstrukcja marynarki, a więc coś, czego nie widać, ale to właśnie ona w dużym stopniu decyduje o tym, czy marynarka da efekt drugiej skóry, czy będzie po prostu kolejną marynarką. Konstrukcja naszych marynarek jest miękka, niezwykle lekka, bez poduszek i zbędnych usztywnień. W połączeniu z miękką i ciepłą flanelą faktycznie daje uczucie drugiej skóry.
Skoro już wspomniałem o flaneli, to tym razem również nie poszliśmy na kompromisy (stąd opóźnienie w premierze kolekcji) i zdecydowaliśmy się na wykorzystanie materiałów od topowych włoskich dostawców. Tym razem są to flanele od Vitale Barberis Canonico oraz Drago. Bardzo lekkie, przyjemne w dotyku, z piękną fakturą i kolorystyką. Mimo opóźnień, warto było czekać.

W kolekcji jesienno-zimowej przygotowaliśmy dla was cztery modele marynarek. Poniżej możecie zobaczyć zdjęcia i mój autorski komentarz do każdego modelu. Po więcej zdjęć i bardziej szczegółowe opisy zapraszam na stronę Lancerto (wystarczy kliknąć na nagłówki).
Gdy tylko zobaczyłem tę tkaninę pośród setek innych od razu wiedziałem, że chcę ją mieć w swojej kolekcji. Intensywny granat z piękną brązową kratą, fajna faktura no i w dotyku cud miód. To tkanina z gatunku tych, które od pierwszego spojrzenia i dotyku robią efekt wow. Barierą była cena bo okazało się, że wybrałem najdroższy próbnik Vitale Barberis Canonico (pewnie znacie to uczucie gdy spośród kilkudziesięciu rzeczy w sklepie wybieracie jedną i okazuje się ona najdroższa), który przy naszej cenie marynarki nie wchodził w grę, ale po wspólnej dyskusji uznaliśmy, że i takie tkaniny warto zaoferować bardziej wymagającym klientom. Mamy ambicję by sprzedawać najlepsze produkty na polskim rynku, więc nie ma powodu by odrzucać takie materiały.
Marynarka Mr. Fancy świetnie wygląda z dżinsami, chinosami, sztruksami, ale także z eleganckimi spodniami z wełny (np. szara flanela). Jest bardzo wyrazista, ale jej kolorystyka jest stonowana, więc nie jest to wzór i kolor, który po jednym sezonie się znudzi.

To zdecydowanie mój ulubiony model z tej kolekcji (w piątek pokażę ją w sesji na blogu). Świetna propozycja dla osób, którym znudziły się już się marynarki granatowe. Mr. Swanky to brat bliźniak Mr. Fancy, ale w alternatywnej wersji kolorystycznej. Chyba żaden inny kolor nie wygląda tak dobrze na wełnianej flaneli jak szary, więc nie mogło go zabraknąć w naszej kolekcji, która oparta jest na tym rodzaju wełny. Wybrałem wersję z podwójną kratą o dużym oknie, w kolorze niebieskim i grafitowym. Idealna marynarka do dżinsów, ale nie tylko. Spodnie z grafitowej wełny czy kolorowe chino w kolorze granatowym będą wyglądać równie dobrze.

Dla osób preferujących bardziej stonowane wzory niż dwa powyższe, mamy model Mr. Elegant. Granatowa flanela, a na niej krata windowpane w kolorze beżowym, która jest przygaszona, jakby narysowana kredą krawiecką. Marynarka świetnie wygląda zarówno w wersji eleganckiej (np. z szarymi spodniami z wełny), jak i w wersji casualowej (np. z dżinsami).

W naszej pierwszej kolekcji były dwie marynarki dwurzędowe i obie zebrały bardzo dobre oceny. Tym razem mamy jeden model w kolorze niebieskim, z dużą kratą w kolorze granatowym i jasnobrązowym.

KOSZULE
Nowością w naszej ofercie są koszule flanelowe. To tkanina, którą wielu mężczyzn nadal kojarzy z grubymi koszulami roboczymi, ale w ostatnich latach materiał ten zyskał zupełnie nowe oblicze. Włoskie tkalnie mocno „odchudziły” flanelę zmieniając jej charakter i nadając jej gramaturę nie odbiegającą od klasycznych twillów czy oxfordów, dzięki czemu sięgnęło po nią wiele marek kojarzonych z koszulami eleganckimi (np. Loro Piana, Brunello Cucinelli, Eton). Tkanina taka w wyglądzie jest bardziej elegancka, ale zachowuje przy tym charakterystyczną miękkość i ciepły chwyt flaneli. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zmierzyć takich koszul, to polecam, bo po prostu nie chce się zdejmować na koniec dnia.
W naszej kolekcji nie mogło oczywiście zabraknąć oxfordów, czyli tkaniny, która łączy w sobie wiele cech, które sam bardzo cenię w koszulach m.in. nieformalna faktura splotu oxford, która sprawia, że takie koszule równie dobrze wyglądają z garniturami, jak i dżinsami oraz łatwość prasowania.
W stosunku do pierwszej kolekcji wprowadziliśmy drobne modyfikacje kołnierza, bo pojawiały się uwagi, że proporcje naszego kołnierza button-down są zbyt retro. Skróciliśmy więc nieco wyłogi (było 9 cm, jest 8,5 cm) i lekko obniżyliśmy stójkę. W mojej ocenie te drobne zmiany były bardzo dobrym pomysłem. Dodatkowo pojawiają się dwa modele z kołnierzem półwłoskim podpinanym niewidocznymi guzikami. Dobrą wiadomością jest też fakt, że obniżyliśmy ceny koszul (było 349 zł, obecnie 299 zł), nie rezygnując przy tym z dotychczasowej jakości, detali i co najważniejsze – topowych włoskich tkanin (po raz kolejny Tessitura Monti).
KOSZULA PARK – GRANATOWA FLANELA
Nie jestem fanem ciemnych koszul, ale od dłuższego czasu bardzo lubię granatowe koszule dżinsowe (tu prezentowałem jedną z nich), które noszę z mniej formalnymi krawatami. Gdy przeglądałem katalogi tkanin robiąc selekcję do naszej kolekcji, w oko wpadła mi piękna flanela, która łudząco przypomina dżins, więc nie wahałem się i jest w wersji button-down, z kontrastowo obszytymi dziurkami. Świetnie wygląda z marynarką Mr. Swanky.

KOSZULA STREET – PRĄŻKI BENGALSKIE
Jestem wielkim fanem prążków bengalskich, szczególnie tych w odcieniach niebieskiego, więc po raz kolejny nie mogło ich zabraknąć w naszej kolekcji. Tym razem w wersji z kołnierzem półwłoskim.

Nie mniejszą sympatią darzę wzór kratki vichy. Wersja biało-granatowa to absolutna klasyka męskiej garderoby, ja wybrałem ją w wersji flanelowej, która pięknie wygląda solo i włochatymi krawatami (wełna, kaszmir). Polecam do flanelowych marynarek, a także pod jesienne swetry.

KOSZULA DISTRICT – BIAŁY OXFORD
Biały oxford button-down to klasyka sportowej elegancji, która powinna być w szafie każdego mężczyzny. Koszula wielozadaniowa jak szwajcarski scyzoryk. Dobra zarówno do dżinsów, jak i codziennych garniturów. Nasz model uszyliśmy z pięknego royal oxfordu, który ma wybitnie śnieżnobiały odcień.

KOSZULA WATERFRONT – BŁĘKITNY OXFORD
Błękitna koszula oxford z kołnierzem button-down to także klasyka sportowej elegancji, która powinna być w szafie każdego mężczyzny. Kojarzona ze stylem amerykańskich studentów z Ligi Bluszczowej, od kilkudziesięciu lat stanowi fundament stylu łączącego elegancję i luz.

KOSZULA TOWNHALL – BIAŁY TWILL
Na pierwszy rzut oka to niemal identyczna koszula jak model District, natomiast różni je tkanina. Tutaj mamy bardziej elegancki twill, który w wersji z kołnierzem button-down jest bardzo rzadko spotykany na rodzimym rynku. Jest to jedna z ulubionych tkanin klientów Lancerto, przetestowana przez lata w koszulach o bardziej formalnym charakterze.

GDZIE KUPIĆ?
Kolekcja od dzisiaj dostępna jest w sklepie internetowym marki Lancerto, który działa bardzo sprawnie i towar jest wysyłany od ręki (za wyjątkiem koszul District, Waterfront i Twonhall). Wysyłkę możecie oczywiście zamówić na adres domowy, ale jest też możliwość bezpłatnej wysyłki do dowolnego salonu tej marki i przymierzenia na miejscu (tutaj adresy).
Jeśli chodzi o sklepy stacjonarne, to kolekcja będzie dostępna w pięciu salonach Lancerto. Mamy bardzo wielu sympatyków z Warszawy, więc miło mi poinformować, że od kilku tygodni działa salon Lancerto w Galerii Północnej i tam linia Lancerto & Mr. Vintage również jest już dostępna. Pozostałe salony to: Galeria Rzeszów, Kraków Bonarka, Silesia Katowice oraz Galeria Echo Kielce.

Wszystkie produkty wykorzystane w sesjach zdjęciowych pochodzą z Lancerto. Dżinsy również pojawią się wkrótce w ich ofercie. Autorem zdjęć jest Jakub Reizer.

Czy marynarka z 100 % wełny 120 nie będzie się świeciła po dłuższym użytkowaniu (zwłaszcza na rękawach, łokciach)? Podoba mi się Mr Elegant najbardziej, natomiast z uwagi na wcześniejsze doświadczenia z marynarkami z wełny innego producenta mam wątpliwości. Szukam marynarki co częstego użytku.
Trudno powiedzieć, takiej gwarancji nie da nawet producent tkaniny, ale generalnie z moich doświadczeń wynika, że na flanelach problem wyświechtania nie pojawia się tak szybko.
Super kolekcja koszul, niestety znowu nic dla wyższych :) ?
Niestety, a szkoda. Pierwsza partia z Osovskim była fantastyczna.
A nie miało być przypadkiem koszuli button down w prążek bengalski (tej ze stylizacji z dwurzędówką)? Czekałem na nią a nie widzę jej w ofercie.
No właśnie…
W sesji wykorzystaliśmy prototyp tej koszuli, która była uszyta z kołnierzem button-down. Później zmieniłem zdanie i model ten dostał inny kołnierz.
Szkoda…
Zdaje mi się, czy marynarki tym razem odrobinę dłuższe?
W sesji zdjęciowej wykorzystaliśmy prototypy (jeszcze nie było wtedy odszytych marynarek „sprzedażowych”), które faktycznie uszyliśmy nieco dłuższe, ale ostatecznie doszliśmy do wniosku, że pozostaniemy przy proporcjach z pierwszej kolekcji.
Szkoda :-( Czy w przyszłości jest szansa na wprowadzenie większego zróżnicowania jeśli chodzi o rozmiarówkę marynarek? Modele z nowej kolekcji są świetne.
Ze statystyk Lancerto wynika, że 80-90% klientów mieści się w rozmiarówkę z przedziału 176-182 cm, więc przy kolekcji limitowanej niestety nie ma możliwości uszycia kilku sztuk w innych przedziałąch wzrostowych. Po prostu produkcja takich egzemplarzy jest wtedy traktowana jak MTM, co wymuszałoby podwyższenie ceny detalicznej marynarki.
Tylko, że te 80-90% ma mnóstwo innych opcji od konkurencji np. włoskich. Wyższe osoby nie mają dużego wyboru i Lancerto mogłoby zdobyć dużo takich klientów. To jest jedna z ogromnych przewag Suit Supply.
Póki Lancerto nie zmieni podejścia pozostanie małą, marką lokalną.
Tylko jakie ceny ma Suitsupply?
1500 zł za marynarkę.
Zawsze możesz iść do Vistuli, oni mają rozmiary na wyższy wzrost. Tak samo Bytom. Tylko ich marynarki, a marynarki Lancerto&Mr V, to przepaść.
Uściślając to podstawowe modele marynarek SuSu zaczynają się od 1069zł, czyli niewiele więcej niż L&Mr.V.
@Torunianin Ale Lancerto ma takie rozmiary z wybranych modeli ze swojej regularnej kolekcji, a w poprzednich latach mieli takich rozmiarów jeszcze więcej. I to właśnie na podstawie wieloletnich doświadczeń i statystyk sprzedaży co roku korygują swoje rozmiarówki. To nie jest widzi mi się firmy, tylko rozsądne planowanie. Nie jest sztuką uszyć po 30 rozmiarów z każdego modelu i zapchać magazyn na długie miesiące, a nawet lata. Sztuką jest stworzyć model rozmiarów, który sprzeda się w 3-4 miesiące, najlepiej w pierwszej cenie. Jeśli chodzi o rozmiarówkę włoską, to większość marek europejskich na niej bazuje w marynarkach (Lubiam, Boggi, Massimo Dutti, Oscar… Czytaj więcej »
Doceniam, że nie kryjesz się z tym, iż jest to w 100% biznes, który ma zarobić. Trafić w najszersze grono odbiorców, szybko się sprzedać w pełnej cenie. Wiadomo, że zawsze taki jest cel, ale niektórzy swoją działalność ubierają w tonę bullshitu o robieniu dobrze klientom, kiedy i tak chodzi o to, żeby sprzedać i jak najwiecej zarobić.
BTW. Czy mi się wydaje, czy poprzednio marynarki były 100zl tańsze? Z czego bierze się ta różnica w cenie?
Droższe są dwa modele (Mr. Fancy i Mr. Swanky) – to te uszyte z droższej tkaniny, stąd różnica w cenie. Dwa pozostałe modele są w tej samej cenie co poprzednia kolekcja.
No to zawsze mogę się pocieszać, że należę do górnych 10% :-)