fbpx

Potrzeba koloru

65 komentarzy

Jednym z symboli mody pandemicznej stała się odzież domowa. Miękka, wygodna, ciepła, luźna. Z jednej strony dawała ona wygodę, ale czytałem też wyniki badań, które mówiły o tym, że w takich ubraniach klienci szukali nie tylko komfortu, ale też pewnego bezpieczeństwa, a to w jakimś tam stopniu zapewniały nam produkty z dzianiny – otulały nas. Chodzi oczywiście głównie o odzież dzianinową i dresy, które w ostatnich kilkunastu miesiącach były bestsellerami u wielu marek odzieżowych. Obecnie naprawdę trudno wskazać marki, które nie mają w swojej ofercie takich produktów. Bo nawet jeśli ich wcześniej nie miały, to wiele z nich wprowadziło je do oferty w roku 2020 lub 2021.

Ale drugim ciekawym trendem, który „wypłynął” w tym roku, jest tęsknota za mocnymi, wyrazistymi kolorami. Z jednej strony jest to naturalne zjawisko modowe, gdzie co kilka sezonów wracają trendy, które już były i tak jest w tym przypadku – po kilku sezonach dość stonowanej palety kolorystycznej w modzie męskiej, znowu przebijają się mocne barwy. Doskonale to widać w kolekcjach jesiennych topowych marek – nie brakuje w nich soczystych kolorów, takich jak: zielony, żółty, pomarańczowy, fioletowy, bordowy.

Ale mówi się też o drugim źródle tych kolorów. Ten pandemiczny czas spowodował, że jako społeczeństwo stęskniliśmy się za takimi bardziej radosnymi momentami jak: kino, randki, spotkania towarzyskie, podróże. A zatem jeśli przez pewien czas nie mieliśmy dostępu do takich przyjemnych doznań, to sami zaczęliśmy sobie poprawiać nastrój. Również za pomocą ubrań, bo naukowo udowodniono, że kolory odzieży, butów i dodatków mogą wpływać na nasze samopoczucie. Podobno jeśli czujemy potrzebę poprawy nastroju, to podświadomie sięgamy po ubrania w „radosnych” kolorach. No i stąd taka ilość barw, które teraz możecie zobaczyć w sklepach odzieżowych. Oczywiście nie u każdego taka modoterapia zadziała; są osoby, które kompletnie nie zwracają uwagi na kolory, którymi się otaczają.

Jeśli chodzi o moje doświadczenia, to patrząc na to, co w ostatnich miesiącach nosiłem, oglądałem i kupowałem, to chyba mogę potwierdzić, że u mnie to działa. Przez ostatnie trzy lata dość sporadycznie zakładałem jakieś mocniejsze kolory. Preferowałem stonowaną kolorystykę (beż, niebieski, granat, szary, zielony), ale w tym roku na nowo polubiłem się z kolorowymi chinosami (praktycznie całe lato w nich chodziłem). Kupiłem też sobie kilka kolorowych bluz i swetrów, w tym też ten ciemnoróżowy z dzisiejszej sesji, którego pewnie rok temu raczej bym nie kupił.

No tak to już jest z tymi kolorami, że czasem czujemy potrzebę zmian. Ja tak mam co kilka lat. A jak to wygląda u was?

Autorem zdjęć jest Dominika Kuroś

Marynarka – Lancerto & Mr. Vintage
Sweter i koszula – Gant
Spodnie – Marlboro Classics
Czapka – Macaroni Tomato
Buty – Partigiani

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
65 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Cezary
4 lat temu

Ten sweterek jest chyba z bawełny? Jak się nosi , a szczególnie pierze?

breżniew watykanu
4 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

A propos dzianin Ganta – jakiś czas kupiłem szalik z grubej dzianiny o składzie 60% bawełna 30% poliamid 10% wełna. Metka nakazuje pranie ręczne, ale mam obawy, że szalik o takim składzie nie wypierze się odpowiednio w trybie ręcznym. Czy pranie w pralce na „normalnych” ustawieniach może mu zaszkodzić?

Łukasz
4 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Mam dwa pytania, w sumie to jedno. Kupiłem w TK Maxx dwa swetry Polo Ralph Lauren, jeden właśnie slot warkoczowy, drugi cienki bawełna pima. Można je prać w pralce?

Łukasz
4 lat temu
Reply to  Łukasz

Splot oczywiście, a nie slot.

Marek
4 lat temu

Hej. Mr Vintage, Masz na foto ubraną marynarkę na koszulę i sweter. Czy w związku z tym jest ona większą rozmiarowo niż byś miał zamiar ją nosić tylko na samą koszulę?

Adam
4 lat temu

Witam, czapka nie pasuje kompletnie do zestawu, rozumiem jeszcze gdyby miał Pan buty sportowe typu snickersy. Poza tym, czapka kształtem przypomina mi czapkę tzw. „janusza” – przepraszam za określenie, ale tak mi się kojarzy i mam nadzieję że nikogo nie uraziłem tym stwierdzeniem. Kolor marynarki i swetra moim zdaniem świetny, w szczególności zielony marynarki. Pozdrawiam

Marek
4 lat temu
Reply to  Adam

Czapka faktycznie nie pasuje.

tomasz
4 lat temu
Reply to  Marek

mało powiedziane. ,,każualizacja” do kwadratu

gaq
4 lat temu
Reply to  Marek

Zgadzam się. Gdyby były adidasy (i słońce!), to jeszcze by to się jakoś spinało, a tak to nie bardzo.

Mikołaj
4 lat temu
Reply to  Adam

Coś nie pykło…albo czapka albo monki. Gryzą się.

Darek
4 lat temu

Osobiście mam tak, że czasami staram się szukać czegoś w innym kolorze, ale zauważam często na zakupach, że to chyba działa podświadomie, że finalnie najczęściej ubrania i tak kupuję w swoich ulubionych kolorach- odcienie niebieskiego i zielonego. Nawet jak mam świadomość, że przydałoby mi się coś innego :)

Paweł
4 lat temu

Na drugim zdjęciu widzę w wyrazie twarzy to co jest napisane o otulaniu.

tomasz
4 lat temu

może zamiast czapeczki przyzwoity kapelusz fedora. może się przełamiesz tak jak to było z panamą?

Gisch
4 lat temu

Jak wypadają te monki z Partigiani w porównaniu do Crownhilli z poprzednich lat?

Filip
4 lat temu

Nie ma to jak jesienna sesja! Piękne kolory, ale faktycznie buty trochę psują odbiór. Prędzej bym już widział tutaj samby, które kiedyś pokazywałeś.
W ogóle fajnie, że ostatnio taki wysyp nowych wpisów

kyubey
4 lat temu

…a u mnie to wygląda dokładnie odwrotnie. Maks dwa kolory w zestawie, lub (niechętnie) monochromatyzm.Krawat, szczególnie teraz. Zaczęły mnie nawet drażnić moje liczne field jacket i dryfuję w stronę płaszczyków. Biurowo, i to nudno biurowo, nie tak jak na butwbutonierce, dokładnie przeciwnie. Sztywno i minimalnie, mam już dość rozmemłania.
Żeby nie było za smutno, to mo