Giorgio Armani – człowiek, który odformalizował garnitur

127 komentarzy

WPIS POWSTAŁ WE WSPÓŁPRACY Z ARMANI CODE ICE

W komentarzach do wpisu “20 marek z Włoch, które powinieneś znać” pojawiało się kilka komentarzy w których pytaliście jak mogłem pominąć takie marki jak Gucci, Armani czy Dolce&Gabbana. Odpisywałem, że każda z tych marek zasługuje na osobny wpis i dzisiaj to czynię. Na pierwszy ogień idzie Giorgio Armani i jego imperium. To jedna z największych postaci w historii mody męskiej, którą każdy sympatyk dobrego stylu powinien znać.

Okazją do przypomnienia  jego biografii i dziedzictwa marek które stworzył  są osiemdziesiąte urodziny projektanta i premiera nowego zapachu Armani Code Ice. Perfumy to bardzo znaczący kawałek tortu całego imperium Armani, ale o tym będzie w dalszej części. Zacznę jednak od początku.

MrVintage pl Giorgio Armani 1Sam mistrz w kampanii reklamowej własnej marki, fot. armani.com

 

MIAŁ BYĆ LEKARZEM

Giorgio Armani urodził się 11 lipca 1934 roku w Piacenzie, co oznacza, że za dwa tygodnie będzie świętował swoje osiemdziesiąte urodziny. W przeciwieństwie do wielu wielkich nazwisk włoskiego świata mody, jego korzenie rodzinne nie były związane z branżą odzieżową. Zresztą on sam dość późno rozpoczął przygodę z modą. Chciał być lekarzem, po zakończeniu szkoły średniej wybrał studia medyczne, ale po dwóch latach przerwał je i postanowił kształcić się z zakresu fotografii. Ten etap życia przerwała mu z kolei konieczność odbycia służby wojskowej (1953-54).

W roku 1954 dwudziestoletni Giorgio rozpoczyna przygodę z modą. Zaczyna pracę we włoskiej sieci domów handlowych La Rainascente, gdzie zajmuje się dekorowaniem wystaw sklepowych, a w kolejnych latach przejmuje obowiązki menedżerskie. Firm opuścił po siedmiu latach skuszony propozycją marki Nino Cerruti, która zaproponowała mu stanowisko projektanta nowej linii męskiej. Zanim rozpoczął pracę na tym stanowisku spędził kilka tygodni w fabryce Cerrutiego, gdzie zdobył wiedzę nt. produkcji oraz technik krawiectwa przemysłowego.

 

“ZMIĘKCZYŁ” MARYNARKI

W 1970 roku, zachęcony przez swojego partnera życiowego Sergio Galeottiego, opuścił Cerrutiego i założył własne studio projektowe. Przez kilka lat tworzył projekty dla kilkunastu firm, aż nadszedł moment na stworzenie własnej linii. Marka Giorgio Armani pojawiła się w roku 1974 i bardzo szybko zdobyła uznanie klientów i krytyków mody. Przez dziesięć lat Armani specjalizował się modzie męskiej (pierwsza damska linia pojawiła się w 1985 r.), pierwsze projekty dotyczyły modyfikacji klasycznych marynarek. To był jego ulubiony element garderoby i postanowił nadać jej luzu i mniej formalnych cech. Armani “zmiękczył” garnitury, pozbawił je poduszek, podszewek i sztywnych tkanin wełnianych o wysokiej gramaturze. Tak popularne w ostatnich sezonach marynarki bez konstrukcji nie są wynalazkiem naszych czasów, bo ich archetypy były tworzone już na przełomie lat 70 i 80 przez Giorgio Armaniego.

 

ARMANI I HOLLYWOOD

Od początku kariery projektanta duże znaczenie dla rozwoju jego marki miał nie rodzimy rynek włoski, lecz amerykański. To ze Stanami Zjednoczonymi związana jest większość przełomowych momentów w kolejnych latach działalności. Pierwszy duży sukces finansowy dała Armaniemu umowa z Barneys – jednym z największych amerykańskich domów towarowych z produktami luksusowymi. Otrzymali oni wyłączność na sprzedaż kolekcji Armaniego. Ogromne znaczenie w promocji i rozwoju marki na tym rynku miały przede wszystkim kontakty z kinem amerykańskim. Zaczęło się do filmu “Amerykański żigolak” w roli głównej z Richardem Gere. Armani otrzymał zlecenie na zaprojektowanie kostiumów dla głównego bohatera, który grał uwodziciela. Ekskluzywne ubrania Armaniego idealnie wpasowały się w powierzoną rolę i bardzo szybko stały się symbolem statusu dla nowej generacji młodych mężczyzn.

MrVintage pl Giorgio Armani 8Kadry z filmu “Amerykański żigolak”

 

Później były kolejne filmy i słynny serial “Miami Vice”, który wypromował pastelowe garnitury, marynarki z szerokimi ramionami, t-shirt noszony zamiast koszuli. Ten serial był jednym z przełomowych wydarzeń w historii mody męskiej, choć w dzisiejszych czasach wielu postrzega go jako symbol kiczu lat 80.

MrVintage pl Giorgio Armani 9Kadry z serialu “Miami Vice”

Przez kolejne lata związki Armaniego z Hollywood były równie udane. Był autorem kostiumów do takich filmów jak “Batman”, “Marsjanie atakują”, “Wysokie obcasy?, “Pulp Fiction”. Również największe gwiazdy amerykańskie pokochały prostotę, minimalizm i luksus produktów Giorgio Armani.

 

JAKOŚĆ, MINIMALIZM, KLASA

Armani od początku stawiał na najwyższą jakość tkanin. Najczęściej wykorzystywał kaszmir, alpakę i najlepsze wełny owcze. Jego luksus, prostotę i minimalizm pokochali ludzie z wyższych sfer. Dla niższych sfer stworzył tańsze linie: Emporio Armani (1981 r.), Armani Jeans (1981 r.), AX Armani Exchange (1991 r). Obecnie w portfolio są także marki Armani Prive (haute couture, najbardziej luksusowa linia) i Armani Collezioni.

Mimo wysokich cen, ubrania Armaniego posiadają własny, skromny urok i trudno o nich napisać, że są ostentacyjnie luksusowe. Niestety wiele osób w Polsce tak kojarzy tę markę  (duże logotypy, bogate zdobienia), a wynika to z tego, że te wyższe, klasyczne linie Armaniego w zasadzie nie są dostępne w naszym kraju.

MrVintage pl Giorgio Armani 10Giorgio Armani kolekcja wiosna-lato 2014, fot. armani.com

 

WCIĄŻ NIEZALEŻNY

Na uwagę zasługuje fakt pełnej niezależności Giorgio Armaniego i jego marek. W dzisiejszych czasach większość luksusowych firm należy do wielkich koncernów, które zarządzają nawet kilkunastoma markami (np. grupa LVHM jest właścicielem marek Louis Vuitton, Kenzo, Givenchy, Marc Jacobs, Loro Piana, Fendi, Thomas Pink, Bulgari, Hublot; do grupy Kering należą marki: Gucci, Bottega Veneta, Saint Laurent, Alexander McQueen, Balenciaga, Brioni). Armani przez lata odmawiał i skutecznie bronił się przed przejęciem i nadal jest większościowym udziałowcem, co daje mu pełną swobodę jeśli chodzi o decyzje biznesowe i projektowe. Podobno nigdy nie korzystał z kredytów na rozwój firmy.

Ciekawym i zarazem najnowszym przedsięwzięciem w portfolio Armaniego są hotele. Zamiłowanie do architektury i wnętrz zaowocowało stworzeniem dwóch luksusowych obiektów: Armani Hotel Dubai i Armani Hotel Milano.

MrVintage pl Giorgio Armani 2 Armani Hotel Milano, fot. armanihotels.comMrVintage pl Giorgio Armani 4 Armani Hotel Milano, fot. armanihotels.comMrVintage pl Giorgio Armani 6Burj Khalifa, budynek w którym znajduje się Armani Hotel Dubai, fot. armanihotels.comMrVintage pl Giorgio Armani 3 Armani Hotel Dubai, fot. armanihotels.comMrVintage pl Giorgio Armani 5Armani Hotel Dubai, armanihotels.com

 

ZAPACHY I ARMANI

W roku 1984 Armani rozpoczął tworzenie zapachów sygnowanych swoim nazwiskiem. Był to kolejny ważny moment w historii marki Giorgio Armani, bowiem szybko okazało się, że perfumy i kosmetyki z ich logotypem stały się wielkim hitem na całym świecie i ta część działalności rozwijała się bardzo dynamicznie. W wywiadach Armani często powtarzał, że inspiracje zapachowe czerpie z trzech źródeł: natura, Włochy i Hollywood.

W roku 1996 premierę miał jeden z najbardziej znanych męskich zapachów ostatnich kilkudziesięciu lat – Acqua Di Gio, który oczywiście jest produkowany do dnia dzisiejszego. To moje ulubione perfumy, których używam od dziesięciu lat.

W portfolio zapachowym jest kilka innych linii, które z sukcesem sprzedają się od wielu lat. Jest to między innymi najbardziej klasyczna linia Armani, ale także bardzo popularna Armani Code. To właśnie do tej ostatniej linii dołącza właśnie zapach Armani Code Ice. Twarzą kampanii został Chris Pine.

MrVintage pl Giorgio Armani 7

 

Ice jest ciekawym rozwinięciem klasycznej linii Armani Code, która kojarzy się z wieczornym wyjściem, eleganckim garniturem, smokingiem. Główne składniki zapachowe powtarzają się, ale Ice jest casualowy, bardziej kojarzy się z t-shirtem, dżinsami i kurtką skórzaną, niż z garniturem. Ten zapach jest silny, a zarazem świeży. Przez pierwszych kilka dni nie mogłem się do niego przekonać, ale po kilku próbach mój nos go zaakceptował, a ja przyznam szczerze, że polubiłem. I choć numerem jeden pozostaje dla mnie Acqua Di Gio, to Ice dołącza do zapachów które będę używał. W lipcu będę miał dla was konkurs w którym do wygrania będą flakony Armani Code Ice.

Zapachy, podobnie jak całą filozofię marki można zamknąć słowami: perfekcja, prostota, elegancja.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

127 komentarzy do "Giorgio Armani – człowiek, który odformalizował garnitur"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Andrzej
Gość

Ciekawa historia, a Aqua Di Gio to również mój ulubiony zapach od wielu lat. Zresztą lubię generalnie większość portfolio zapachowego Armaniego. Muszę przy najbliższej wizycie w perfumerii spróbować Code Ice.

Blackmar
Gość

Dobry, ale nie obraziłybym się o jeszcze dłuższy wpis, z większą ilością ciekawostek i zdjeć. :)

Jan
Gość

No, wreszcie jest słynny Armani. Twoi krytycy wyprzedzili wprawdzie fakty, ale teraz powinni być zadowoleni ;)

Bartosz
Gość

Panie Michale, tak z ciekawości, gdzie Pan kupuje Aqua Di Gio i w jakiej cenie?

Schizofrenia
Gość

Raz Armani raz chinszczyzna, ogolnie nie wiem gdzie zmierza ten blog. Krytykowanie sportowego look, bo nie jest elegancki, bo nogawka za długa, bo t-shirt itd.

Blackmar
Gość

Nie znasz polskiego słowa na “look”.

Bartosz
Gość

Niektórzy teraz starają się być ‘you know’, bardzo “hamerykańcsy”

coni
Gość

@Bartosz
Nie! Jesteśmy tacy polscy i wytykamy każdy błąd.

Olgierd
Gość

lók? ;-)

jak w “Lók, I am your father”? ;-)

Blackmar
Gość

Moja nogawka jest zbyt long, to mój sportowy look, bejbe ;)

michal
Gość

hahaha!!!

Monika Stankiewicz
Gość

:D

Michał
Gość

Wiele sympatii wciąż dla Mr Vintage i rozumiem w pełni profesjonalizację bloga, ale również się zastanawiam nad kierunkiem w którym podąża blog. Zastanawiam się na ile cos polecasz z przekonania, a na ile z przekonania o tym , ze się to opłaca. Oczywiście znam argument , że polecasz tylko te firmy i artykuły, co do których sam jestes przekonany , żeby nie tracić wiarygodności, ale jako czytelnik, zaczynam mieć lekki chaos w głowie. Czy nie lepiej byłoby zdecydować się na reklamę na stronie, a artykuły , żeby wciąż traktowały o subiektywnym spojrzeniu na modę męską?

Blackmar
Gość

Co jakiś czas pojawia się ten temat, którego ja zupełnie nie rozumiem. Ten blog, i wiele innych, jest od zarabiania pieniędzy przy okazji realizowania swojej pasji. To nie instytucja charytatywna ani misja, żyjemy w ustroju kapitalistycznym, zeby żyć trżeba zarabiać a ten konkretny blog jest platformą, która do tego służy. Sam podałeś argument Mr Vintage, pisze omtym co lubi i uważa za dobre, a jesli chcą jeszcze za to płacić to wtedy to się robi praca marzenie, tylko w Top Gear mają lepszą ;).

Wejdź na “Jak oszczędzać pieniądze” zobaczysz jak Michał Szafranski zarabia na tym, ze poleca konkretne produkty finansowe: MIAZGA!

Mr V – ja jestem fanem, mój styl zmienił się diametralnie, czerwone spodnie szokują i przyciągają uwagę w nudnym świecie korporacji i szarych garniturów;)

Grześ
Gość

Nie. Ja wolę właśnie taki kierunek jak obecnie, trochę Flusserowski.

Sayyed
Gość

Od Alana? Jeśli tak, to nie błyszcz tylko wyjaśnij szerzej innym odbiorcom. To tylko kilka słów więcej.

Artur
Gość

Czy mi się tylko wydaje czy rzeczony Giorgio jest starsznie opalony?

Olgierd
Gość

Zdaje Ci się. To chianti.

Ruda
Gość

Acqua di Gio, nie Aqua di Gio… ;)

perfumiarka
Gość

Ciekawy artykuł. Zaskoczyliście mnie z Acqua di Gio zwłaszcza Mr.Vintage. Całe wieki temu, czyli z 17 lat “wstecz” uważałam, że to genialny zapach – teraz myślę, że tandetny, pewnie dlatego, że sprostytuowały go podróbki i popularność. Od tego czasu powstało wiele ciekawych zapachów, na tle których Acqua wypada bardzo blado… Armani – kosmetyki i perfumy nie były i nie są nadal ich mocną stroną. Kolorówka jest raczej mało popularna, kiepsko promowana i na tle konkurencji w branży nie ma startu. Co do zapachów – nie wiem dlaczego wycofali pierwszą Manię w matowej butelce, która miała pazur kadzidlany z nutą pieprzu (choć słabo wyczuwalną). Wprowadzili nową Manię – tandetne mydliny, jakich wiele na rynku. Nowości mają kiepskie, np. Si, Acqua di Gioia (pomijając nazwę). Code – kusi jeszcze fajnym jaśminem. Ale reszta? Słabiusio.
Pozdrawiam z Kielc

Bartosz
Gość

“Od tego czasu powstało wiele ciekawych zapachów, na tle których Acqua wypada bardzo blado”

Jakie to ciekawe zapachy, o których piszesz??

perfumiarka
Gość

Całe mnóstwo, chociażby Gucci Pour homme (butelka wygląda jak szklaneczka whisky) czy M7 YSL. A ze świeżych? Issey Miyake L’eau d’issey – korzenne zioła w kostce lodu.

dominik
Gość

panowie, naj naj meskich zapachow to:

ta dam tadam….

1. DAVIDOFF – GOOD LIFE!!!

potem przepasc i kilka nastepujacych:

Hermes
Creed (rozne)
Le male (czasem trzeba cos slodkiego)

aqua nie niesie za soba zadnej dajemnicy, code juz podobnie.

perfumiarka
Gość

Gaultier wypuścił nowy zapach, który jest moim zdaniem kopią Gucci Pour Homme – nazywa się Kokorico. Zapakowany w płaską, okrągłą metalową puszkę w kolorze czerwonym. Butelka ma kształt czarnej głowy w rzucie bocznym.

Sebastian
Gość

Niebieska dwurzędówka Philipa Michaela Thomasa jest bezbłędna!

Robert
Gość

W opolskim TK Maxie przewala się mnóstwo męskiej bielizny Armani, ale jakoś nie zauważyłem żeby cieszyła się uznaniem klientów.Taka masówka

dejko
Gość

Bo klienci utożsamiają ją z tanimi podróbkami kupowanymi na bazarkach.
Bielizna Armaniego i CK jest domeną pustych dresów, którym gruba guma od majtek z logo producenta wystaje znad wiszących na przyrodzeniu spodni dresowych.

Janek
Gość

Bo tego nie da się nosić… O niebo lepsza i przyjemniejsza dla ciała jest chociażby bielizna z Atlantica. I tańsza. Ale niektórzy dla metki czy brandu daliby się pokroić…

Pozdr. J.

wojvv
Gość

Gwoli ścisłości: fotografia z Dubaju przedstawia Burj Khalifa czyli najwyższy obecnie wieżowiec na świecie. Hotel Armani Dubai mieści się w jego części.

Lukasz Tomaszewski
Gość

MRV prosze potraktowac moj komentarz z sympatia jako konstruktywna uwage.
Slaby ten wpis, zabraklo wiecej pieknych zdjec, ciekawostek, paru przykladow moze ze zdjeciami kto fajnie nosi Armaniego. Taki jakis krotki i encyklopedyczny. Pozdrawiam

Ps. Minus dla Zalando, przyslali mi dzis buty z plamami i przebarwieniami. Do tego brudne. Fuj.

Michał
Gość

Również ostatnio otrzymałem od nich buty delikatnie naruszone jakościowo.

Janek
Gość

Co do Zalando – piszą, że zwrot pieniędzy nastąpi do 14 dni a ja czekam już ponad dwadzieścia. Zastanawiam się co jest przyczyną tak długiego zwrotu. Sieci typu H&M czy Reserved zwracają w 2-3 dni od dnia zwrotu.
Co do zapachów męskich – jedyny, którego za nic nie zamienię, to Dolce & Gabbana Pour Homme w ciemno granatowym pudełku. :)
Pozdrawiam
J.

Corvax
Gość

Przede wszystkim witam Pana Michała i Wszystkich, bo piszę tu pierwszy raz, choć zaglądam od paru tygodni.

Całkowicie rozumiem słabość Pana Michała do Acqua di Gio. Przeczytałem wiele recenzji, że jest to zapach kiepski, prosty, mało wyrafinowany, itp. A ja i tak go uwielbiam, właśnie za pierwszą nutę wody ogórkowej jakby z PRL wziętej i tę wszechogarniającą świeżość po pewnym czasie. Mój drugi typ na świeży zapach to KENZO Homme. Panie Michale, polecam spróbować :)

A co do Armaniego, innym genialnym zapachem jest Attitude. Nie jest może porażająco trwały ale pachnie obłędnie, co potwierdzają wszystkie moje znajome panie :) Obecnie to chyba mój nr 1 od kiedy nie produkują już Gucci Envy a ostatnie flakony w sieci osiągają zawrotne wręcz ceny :/

KarloS
Gość

Zgadzam się – Attitude jest niesamowity, mocny i męski. :)

perfumiarka
Gość

Wolę kenzo Jungle:)

Michał
Gość

Jeśli chodzi o zapachy, to polecam Bvlgari Aqua pour Homme. Moim zdaniem dużo lepsze niż Acqua di Gio.

perfumiarka
Gość

Tak, ale ta wersja Marine!!!

Patryk
Gość

A jak jest z jakością garniturów? Czytałem, że stosunek jakość / cena wypada dosyć blado.

KarloS
Gość

Pamiętam swoją przygodę z Acqua Di Gio jak dziś.
Jechałem pociągiem kilka dobrych lat temu i zasłyszałem rozmowę dwóch atrakcyjnych niewiast o zapachach męskich. Zachwycały się właśnie Acqua Di Gio i w ich słowach czuć było erotyczne napięcie.
Skuszony opowieściami postanowiłem nabyć ten mityczny zapach.

Niestety, po pierwszych próbach zapach okazał się kompletną klapą. Dla mnie jest straszny, mdły i kiepsko leży na mojej skórze. Na szczęście mojemu koledze się spodobał, więc trafił w dobre ręce.
Później jeszcze kilka razy sprawdzałem w różnych renomowanych drogeriach, czy aby nie dostałem felernego egzemplarza, ale nic nie zmieniło mojego zdania.

Testowałem wiele zapachów Armaniego i trafiłem w dziesiątkę z tej samej stajni – Giorgio Armani Attitude. Wyraźny, mocny, męski zapach, który od razu mnie uwiódł i pozostał ze mną na wiele lat. Jednym słowem – rewelacja.
Szkoda, że już nie produkowany, chyba czas przetestować Code Ice. ;)

Adrian
Gość

No to teraz proszę o Dolce&Gabbana! Inni czytelnicy się podpiszą pod prośbą? :)

perfumiarka
Gość

A ja proponuję Hermesa:)

dominik
Gość

DG home byl dobry przed reformulacja (o ktorej oczywiscie nigdzie ci nie powiedza), a teraz takie sobie…

perfumiarka
Gość

A o myślicie o kontrowersyjnych zapachach comme des garcons? Kurz na rozgrzanej żarówce, toner drukarki, garaż pachnący olejem? Przypomniałam sobie o jednym zapomnianym zapachu, do którego mam straszny sentyment: mięta, morze i tytoń. Słowem Ultramarine Givenchy. Genialny, zapomniany, oryginalny Widziałam ostatnio w SuperPharm – biedny, samotny, zakurzony. Przetestujcie. Płyn ma kolor ultramarine:)

adam
Gość

comme des garcons jest rewelacyjny!! Szkoda tylko że trudno dostepny u nas

Robert
Gość

Trudno dostępny nie jest….raczej kosztowny
http://www.lulua.pl/pl/6_comme-des-garcons?p=3

The-Bigwig
Gość

Ciekawy wpis, przyznam że choć nie interesuję się kwestiami zapachów w jakiś głębszy sposób to zaciekawiła mnie końcówka. Tym bardziej, że czasami używam Armani Code Sport. Code Ice będzie trzeba sprawdzić w drogerii.

Pozdrawiam
The-Bigwig

Janusz
Gość

Witam, W kategorii ubior i zapach proponowalbym Dior. Jest o czym pisac. Pozdrawiam

doors58
Gość

Nareszcie panie Michale! Szkoda, że nie do końca od siebie. Na początku powymądrzam się trochę. Powinno być Rinascente, tak nazywa się ta sieć handlowa. Pominął pan linię Armani Casa, to generalnie linia wyposażenia wnętrz. A teraz dziadek doors 58 opowie wam bajkę. Na początku lat 80-tych, naprawdę szarych, w sklepach PRL-owskich było jedno wielkie g…. Legendarny już papier toaletowy, jeśli był, był szary. Nie biały, różowy, niebiesko-biały, tylko szary. Z domieszką drewna, dostarczającą szczególnych doznań erotycznych.Ubrania? Jedno wielkie zero. Lepsze ciuchy można było kupić tylko w ówczesnym multibrandzie o nazwie PEWEX. Czasami “rzucili” coś do sieci MODA POLSKA. Dziadek polował i chodził całkiem nieźle ubrany, choć koszty były zabójcze. Dżinsy z multibrandu potrafiły kosztować prawie równowartość miesięcznej pensji. I w tych niełatwych czasach dziadek wybrał się na American Gigolo. Tam jest taka scena: Gere przed jedną z płatnych randek otwiera szafę i ma w niej ze dwadzieścia marynarek (nie szarych i nie czarnych). Wybiera. Potem przechodzi do szafy z koszulami. Chyba ze czterdzieści(niekoniecznie gołąbkowo-szarych). Przebiera, dobiera, a przez kino przechodzi jedno wielkie “oooooooch”. Armani i jego styl stały się kultowe w tych latach. Przyszłej żonie kupiłem wtedy na gwiazdkę perfumy Armani For Women za 8 USD (ale ten dolar był wtedy wart). Kosztowały 1/3 mojej pensyjki (złoty był beznadziejnie słaby), ale były super! Do dziś kocham Armaniego. Jego kreacje na mediolańskim Fashion Show zawsze należą do najciekawszych. I jako Giorgio Armani i w linii Emporio. Zobaczcie zresztą na style.com.

Michal
Gość

Witam,
Odnoszac sie do rozmow o meskich zapachach – zdecydowanie polecam klasyczna wode toaletowa DIOR POUR HOMME. Dla mnie to najpiekniejszy, najbardziej oryginalny i typowo meski zapach :)
P.s. Tylko nie kupujcie w superpharm bo tam sa przeterminowane!

doors58
Gość

Dla czujących niedosyt zdjęć. Zajrzyjcie na http://www.armani.com/. W lewym dolnym rogu można znaleźć linki do najnowszych katalogów kolekcji Emporio, Collezioni, Jeans oraz EA 7 (to taki sportowy Emporio). Są też katalogi kolekcji damskich oraz dziecięcej.

Radek
Gość

Osobiście, dla mnie Aqua di Gio, to taki gniotek – przyjemniaczek. Zapach, który nie ma tej iskry. Jest po prostu przyjemnie świeży i nic poza tym. Jest drogi i mega popularny, każdy go zna. Jest bardzo podobna sytuacja, jak z 1 milion on Paco Rabanne. Został też zdewaluowany przez kiepskiej jakości tanie imitacje, które próbują go naśladować, przez co są chętnie kupowane przez polskich facetów, dla których sandały i białe skarpetki do tego, są szczytem mody XXI wieku.
Do strojów, które tutaj Pan opisuję, przydałyby się bardziej ambitne zapachy :) Znam takie i wcale nie są one droższe od zapachów Armaniego, a robią zdecydowanie większą furorę wśród otoczenia :)

Robert
Gość

Acqua di Gio stoi u mnie na półce i chyba już się przeterminował…nigdy nie wiem czy to pachnie czy nie

Marcino
Gość

Mam prośbę, troszkę nie na temat. Czy może jakaś dobra duszyczka wrzucić linki ze zdjęciami z ostatniego Pitti Uomo? Poza oficjalną stroną oczywiście, bo tam zaglądałem.
Pozdrawiam

Olgierd
Gość

@doors58:

> Tam jest taka scena: Gere przed jedną z płatnych randek otwiera szafę i ma w niej ze dwadzieścia marynarek (nie szarych i nie czarnych). Wybiera. Potem przechodzi do szafy z koszulami. Chyba ze czterdzieści(niekoniecznie gołąbkowo-szarych). Przebiera, dobiera, a przez kino przechodzi jedno wielkie ?oooooooch?.

Wczoraj w “Trójce” wspominali “07 zgłoś się”, a dokładnie scenę, gdzie — ja nie kojarzę, cytuję audycję — Borewicz idzie z kobitą koło jakiegoś Hofflandu czy czegoś tam, ona do niego “wiesz co bym robiła jakbym była bardzo bogata? co tydzień kupowała nową bluzkę”.

PS w Modzie Polskiej męskiej odzieży chyba nie było? Pamiętam jak w ogólniaku na wagarach dziewczynie kupiłem tam rajstopy. Była zachwycona :)

doors58
Gość

Była, Olgierd, była. I to dobrej jakości (import dewizowy). Choć damskich rzeczy zawsze było więcej. Salony często były obok siebie i nosiły nazwy ADAM oraz EWA. Hoffland był chyba tylko w Warszawie, próbowali tam upodobnić się do awangardy owych czasów, ale jakość materiałów była dosyć szmaciarska. Rajem w połowie lat 80- tych było
Bielsko-Biała. Sprzedawali wełnę Włochom, w zamian częściowo otrzymywali włoską odzież. Było kilka sklepów zawalonych swetrami jak z Mediolanu. Do dziś mam jeszcze jeden i ciągle leży jak ulał (niekoniecznie trzeba mieć brzuszysko w w moim wieku).

Ted
Gość

Mam jeszcze dwa swetry ze świetnej jagnięcej wełny wyprodukowane w Łódzkiej Olimpii. W Łodzi było łatwiej o różne “odrzuty” z eksportu.

TonySoprano
Gość

Jak dla mnie nr I, to Fahrenheit oraz Fahrenheit Absolute, a obecnie Boss Bottled, bo moja partnerka nie cierpi dwoch pierwszych :)

Olgierd
Gość

@Tony Soprano:
> Jak dla mnie nr I, to Fahrenheit

Przekleństwo końca wieku dwudziestego :)

Janek
Gość

Fahrenheit, to zapach, który “zabija mocą”. Agresywny, płachta na byka. Ale cóż, jak ktoś lubi…

J.

perfumiarka
Gość

Ja niestety też nie lubię F., ale nie terroryzuję partnera:) Nie lubię BMenów Muglera, a mój partner je tak kocha, że nawet lato mu nie przeszkadza… Ostatnio jednak zaproponowałam, że może lepiej by je schować na lato w trosce o otoczenie.

Monika Stankiewicz
Gość

Mnie trochę zabrakło w tej notce: więcej o samej marce Armani i jego ubraniach. Charakterystyczne cechy, wyróżniające drobiazgi, słynni “nosiciele” (było, ale trochę krótko). Takich modowych smaczków i ciekawostek przydałoby się więcej, bo ja lubię zgłębiać szczegóły :)

Corvax
Gość

KarloS mnie załamał, że podobno nie produkują już Armani Attitude :( Dokąd zmierza ten świat? Przestali mi już produkować Gucci Envy oraz Guerlain Coriolan.
Nota bene, ciekawe, czy ktoś używał tego ostatniego. Mam jeszcze troszkę we flakonie i chyba zrobię z tego niebawem jakiś ołtarzyk. Chyba żaden zapach nie wywołuje tak skrajnych reakcji, od cuchnącego po wybitny. W zdecydowanej większości przeważają opinię pierwsze ale ja uważam go za wybitny. Podobno sam Guerlain od początku wiedział podobno, że ten zapach będzie komercyjną klapą ale mimo to wypuścił go na rynek, wiedząc że rzadko kto go kupi. Tak też było i teraz na rynku zdarzają się pojedyncze flakony mające już ponad 10 lat. Jak trafię to kupie kolejny :)

doors58
Gość

W internecie Attitude jest dostepny (szczególnie w wersji Extreme) i to na stronach nie kojarzących się z podróbkami.

Nebelwerfer
Gość

Używam oczywiście Coriolana – genialny zapach (jak większość starych Guerlainów), który nie trafił w swój czas. Zużyłem już prawie całą setkę, druga czeka na swoją kolejkę. Można upolować na ebayu, a czasami nawet na allegro. Raczej nikt go nie będzie podrabiał, bo majątku na tym nie zrobi.
Pozdrawiam

Paweł R.
Gość

Pytanie nie związane z tematem wpisu – muszę zastąpić moją starą teczkę skórzaną czarną inną i kupić nową , nie są tanie teczki i mam dylemat czy kupić teczkę w kolorze czarnym, czy w kolorze brązowym (czekoladowym). Który kolor będzie bardziej pasował i do butów czarnych i brązowych ? wiem, że najlepiej byłoby mieć oba kolory, na każde okazje , no ale budżet ….

doors58
Gość

Mojemu pokoleniu czarna teczka niedobrze się kojarzy (słyszałeś o Tymińskim?). Tak na serio, brązowa galanteria jest chyba ładniejsza. Nie wiem co pan Michał sądzi na ten temat.

Robert
Gość

W Vistuli są obniżki

Kamil
Gość

mam pytanie dotyczące Bytomia, czy ceny w sklepach stacjonarnych są takie same jak w e-sklepie? i czy ceny wyprzedażowe również się pokrywają?

doors58
Gość

Kamilu, na podstawie swoich obserwacji uważam, że nie ma specjalnych różnic. W zwykłym sklepie korzystam jeszcze z jakieś karty lojalnościowej (załatwiła ją żona, więc nie za bardzo wiem o co chodzi) i zyskuję dodatkowo
parę groszy. Ale gospodarzowi blisko do Bytomia, to będzie lepiej wiedział.

Leszek
Gość

Panie Michale, cenię wysoko pańskiego bloga dlatego pozwalam sobie na uwagę, że chyba powinno być odformalizowal a nie zdeformalizowal. Pozdrawiam

Marek
Gość

Wiosną ukazał się artykuł na temat butów sportowych. Chciałbym zapytać jaki model, ewentualnie kolor New Balance jest według Pana najbardziej casualowy i uniwersalny?
Czy opłaca się jeszcze kupować obuwie tej marki czy faza jego popularności dobiega już końca?

max
Gość

Kupowanie butow “bo sa modne” pozostawiam bez komentarza. Pomimo, ze sa to bardzo, bardzo wygodne buty, to jednak, fakt ze kazda szafiarka je nosi tylko z uwagi na N mnie osobiscie zniecheca. Więc czekam az moda przeminie :)

perfumiarka
Gość

Też mam na nie alergię.

Marek
Gość

Dziękuję za opinię ale pytanie było skierowane do eksperta.

Bobek
Gość

Niektóre wpisy i spostrzeżenia komentujących uzmysławiają mi kim byłem 3-4 lata temu kiedy dostając w prezencie Aqua di gio używałem jej jak dezodorant Adidasa.

trener szewczyk
Gość

Nie krytykujmy się nawzajem, jeśli ktoś jest szczęśliwy chodząc w sandałach ze skarpetkami to dobrze. Ten blog jest dla ludzi, którzy przywiązują wagę do wyglądu i tylko, albo aż tyle. Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa:) pozdro

Bobek
Gość

Ostatnio widziałem filmik instruktażowy Mr Vintage sprzed 4 lat dotyczący prasowania koszul, potem obejrzałem kilka nowszych z jego udziałem.
Nigdy wcześniej nie słyszałem sposobu jego wypowiedzi i byłem nim bardzo zaskoczony. W jego głosie nie ma nonszalancji charakterystycznej dla znawców mody. Mimo wiedzy, którą posiada sprawia wrażenie osoby, która nie patrzy na innych z góry. Niestety żyjemy w kraju gdzie specjaliści z różnych dziedzin zapominają, że są po to by uświadamiać masy a nie uświadamiać im, że nie potrafią tyle co oni.

Nie to, żebym się spodziewał tylko w tej branży

perfumiarka
Gość

A ja mam przyjemność widywania czasem pana Michała spontanicznie na ulicy (mieszkamy w tym samym mieście). Pomimo skromności, jest zauważalny na ulicy. Kiedy nie był jeszcze blogerem modowym, mijając go zastanawiałam się kim jest, bo za każdym razem, gdy go widziałam rzeczywiście był ubrany vintage (w pozytywnym tego słowa znaczeniu)

Dłukopis De
Gość

Mr Vintage 4 lata temu ubierał się podobnie. To dowód na to, ze jego styl jest nieśmiertelny. Ja natomiast nigdy bym nie założył tego co nosiłem 4 lata temu, kiedy jeszcze nie byłem “uświadomiony”. A wcale nie były to rzeczy tanie.

Adrian
Gość

Dla mnie świetnym, wieczorowym zapachem był Gucci Pour Homme I (dwójka już jest do bani). W pewnym momencie, długi czas temu znikł z półek sklepowych, niestety.

A propos perfum, chciałbym zwrócić uwagę na flakony/buteleczki, w których znajdują się perfumy. Uważam, że często są bardzo dizajnerskie i ich gabaryt, kształt, waga też sygnalizują z jakim zapachem mamy do czynienia.

perfumiarka
Gość

Bardzo trafna uwaga. Gucci Pour Homme II – uznam, że to za kiepski “wybryk” marki Gucci. Podobnie damskie Gucci Envy by me. Często na sukcesie jednego zapachu próbują budować kolejny, ale przyznam, że w niewielu przypadkach się to udaje. Częściej w damskich zapachach niż męskich.Co do butelek – też u mnie wygrywa Gucci Pour Homme – butelka genialna w swojej prostocie, solidna, ciężka, ot szklaneczka wypełniona whisky. Pisaliście o Lalique – on tworzył iście jubilerskie dzieła (zwłaszcza dla damskich zapachów – np. Niny Ricci L’Air du Temps – chyba najsłynniejsze dzieło, choć wciąż toczona jest dyskusja o rzeczywistym wkładzie R. Lalique’a w projekt).Nowatorski jak na owe czasy był też Le Male, a nawet 212 (ma poza tym genialne spray’e – mechanizm).

Rekin
Gość

W jaki sposób odróżnić na wyprzedażach internetowych chinosy letnie od tych o grubszej gramaturze? Czy zna pan jakiś sprawdzony sklep internetowy z letnimi spodniami materiałowymi w przystępnej cenie?

Marcin
Gość

Bardzo przydałby się wpis odnośnie konserwacji obuwia. Co czym jak i po co, oraz jak często. Pan będzię mógł zareklamować produkty w my czytelnicy dowiemy się czegoś praktycznego.

Ja bardzo lubię kupować buty, ale skoro już kupujemy buty za 200 euro to dobrze by wiedzieć jak o nie dbać.

Co z podeszwą? czy Pucować? Jaką pastę? Krem? Z czego zrobioną? Jak dbać o licową skórę w mokasynach żeglarskich?

Bartosz
Gość

Kolejna próba dodana komentarza. Jeśli ten będzie się wyświetlał to powyższy wpis można skasować.

Jest to właściwie pytanie do perfumiarki: chciałbym poznać Twój ranking jeśli chodzi o trwałość męskich perfum.

Które perfumy warto wybrać, żeby były one ładne i długo trzymały?

Pozdrawiam.

trackback

[…] niedawnym wpisie biograficznym o Giorgio Armanim zapowiadałem, że będę miał dla was konkurs w którym do wygrania będą flakony nowego zapachu […]

Muniek34
Gość

Witam,
czy zna ktoś jakąś stronę na której rzeczowo byłyby opisane różnice w jakości materiałów w różnych liniach Armaniego A/X, Armani Jeans i Armani Collezioni?
Może autor bloga pokusił by się o napisanie takiego artykułu.

wpDiscuz