Trzydzieści stopni

203 komentarze

Często pytacie w mailach czy codziennie noszę marynarkę, koszulę i krawat. Jasne, że nie. Co prawda na blogu najczęściej pokazuję takie zestawy, bo zazwyczaj tak się ubieram, ale to nie znaczy, że tak wyglądam każdego dnia. Z fotografem staram się umawiać wtedy, gdy mam na sobie zestaw ubrań, którego jeszcze nie pokazywałem na blogu i uważam za ciekawy, stąd te mniej ciekawe nie pojawiają się na blogu. Ale dzisiaj jeden z takich zwyczajnych zestawów postanowiłem pokazać.

W zeszłym tygodniu doczekaliśmy się wreszcie ponad trzydziestostopniowych upałów i po raz pierwszy w tym roku mogłem wyciągnąć z szafy krótkie spodnie (nie dziwcie się zatem, że nogi są jeszcze blade). W poprzedniej sesji pokazywałem chinosy z zaszewkami w stylu retro, a tutaj mam podobny fason szortów, tylko z jedną zaszewką. Nogawki również są szersze na udach, a stan dość wysoki. Jeśli chodzi o krótkie spodnie, to taki krój sprawdza się idealnie, nogawki nie przylegają do ciała i zapewniają swobodny przepływ powietrza tam gdzie trzeba. Polecam każdemu na okres wakacyjny.

Szorty udało mi się kupić w sklepie z odzieżą używaną, były nieco dłuższe niż obecnie. U krawcowej zamówiłem skrócenie nogawek, poprosiłem również o wykonanie mankietów. Jakość tych spodni jest rewelacyjna zarówno jeśli chodzi o tkaninę (bardzo miękka i przewiewna bawełna, która w zasadzie nie wymaga prasowania), jak i wykończenia, detale. To jedna z najstarszych brytyjskich marek odzieżowych – Wolsey (na rynku od 1755 r).

Powyżej szortów jedna z moich ulubionych koszul – błękitna bawełna oxford z wyhaftowanymi zwierzętami. Pokazywałem już ją w dwóch jesiennych sesjach, ale noszę ją całorocznie. Tkanina wydaje się dość gruba, natomiast jest to otwarty splot oxfordzki, który zapewnia dobry przepływ powietrza. Oczywiście nie jest tak komfortowa jak len, ale też nie pocę się w niej jak w koszulach z wydawałoby się cienkiej popeliny. Na stopach nubukowe buty żeglarskie Timberlanda, które mają już prawie pięć lat i nadal dobrze się trzymają.

Kilka dni temu odświeżyłem tekst o stylu preppy i zestaw z sesji bez wątpienia można zaliczyć do letniej klasyki tego stylu. Mam nadzieję, że lada dzień takie upały powrócą.

MrVintage pl Trzydzisci stopni 2

MrVintage pl Trzydzisci stopni 12 MrVintage pl Trzydzisci stopni 5 MrVintage pl Trzydzisci stopni 3 MrVintage pl Trzydzisci stopni 9 MrVintage pl Trzydzisci stopni 6 MrVintage pl Trzydzisci stopni 10 MrVintage pl Trzydzisci stopni 7 MrVintage pl Trzydzisci stopni 14 MrVintage pl Trzydzisci stopni 13 MrVintage pl Trzydzisci stopni 8 MrVintage pl Trzydzisci stopni 4 MrVintage pl Trzydzisci stopni 15 MrVintage pl Trzydzisci stopni 11

 

Zdjęcia: Piotr Polak

Koszula – Gant
Szorty – Wolsey (second hand)
Pasek – Massimo Dutti
Buty – Timberland

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

203 komentarzy do "Trzydzieści stopni"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
dejko
Gość

Ładne clubmastery.

Damian
Gość

Dzień dobry :)
Jak często Pan użytkuje buty? Pytam gdyż chodzi mi o podeszwę, która wydaje mi się, że dość szybko się zdziera. Czy taką podeszwę można jakoś regenerować u szewca?
Pozdrawiam :)

Jan
Gość

Taka podeszwa nie ściera się szybko. Mam podobne buty Sperry i mimo bardzo intensywnego użytkowania podeszwa nie jest zbyt naruszona. Jeżeli to ten sam materiał to jest bardzo wytrzymały.

Maciek
Gość

Ja swoje buty żeglarskie kupiłem w Decathlonie w dziale sportów wodnych. Marka własna Tribord, wykonane w Portugalii, cena 200PLN, kupione 8 lat temu. Nie dość, że podeszwa się za bardzo nie starła to buty wytrzymały często chodzenie i różne traktowanie, z wielokrotnym pełnym zanurzeniem w morzu włącznie. Ja mam model z brązowej skóry licowej z podeszwą kauczukową.

Niestety jak patrzę na tegoroczną ofertę to i wybór większy i ceny niższe, ale brązowe strasznie ciemne i nie tak ładne jak moje. Są natomiast np. fajne granatowo-brązowe. Generalnie polecam – 8 lat bez zarzutu.

Marcin
Gość

@Maciek – dzięki za info, przyda się :) Sam niedawno szukałem ciekawych butów żeglarskich, ostatecznie zdecydowałem się na Sperry Top-Sider ale nie ukrywam że wolałbym mieć też w szafie tańszą alternatywę na jakieś wyjścia gdzie mogę łatwo zniszczyć buty (np. koncert i masa ludzi depczących wszystkich dookoła ;) ).

Mr K.
Gość

Ta koszula jest fantastyczna!

Blanka
Gość

Koszula koszulą, ale cały zestaw jest GENIALNY!

Torunianin
Gość

Fajny zestaw z jedną uwagą. Ja jednak preferuję trochę węższe i 3-4 dłuższe spodnie. Taki krój jak tutaj trochę zalatuje amerykańskim emerytem.

Marcin
Gość

Mokasyny bardzo fajne, sam ostatnio kupiłem ale z licowej skóry. Chciałem zapytać jak należy dbać o takie buty? W Timberlandzie sprzedali mi wosk – który należy szmatką wcierać. Czy trzeba te buty pastować? A może pucować?

Miłosz
Gość

Chyba jedne z lepszych zdjęć jakie widziałem na blogu. Proszę pogratulować fotografowi.

Pozdrawiam.

Damian
Gość

Uważam, że gdyby nie te nieprzyjemne dla oka z powodu kroju/rozmiaru szorty, to byłoby całkiem uroczo.

Kuba
Gość

Jaki to model rajbanków?

Grisza
Gość

Drogi Michale,

nie ukrywam, że z zainteresowaniem śledzę Twojego bloga, dzięki któremu temat mody męskiej został szerzej poruszony. Patrząc na Twoje artykuły, chciałbym Cię prosić o opinie na temat noszenia letniego obuwia. Chodzi mi konkretnie o to jakie obuwie możemy nosić na gołą stopę bez uczucia dyskomfortu i wydzielania się przykrego zapachu po dość krótkim czasie użytkowania, a do którego należy używać skarpet i jakich w przypadku krótkich spodenek, bo jak sam z pewnością wiesz nie każde skarpety pasują. Czy mógłbyś także dać jakieś porady jak zabezpieczać obuwie i stopy przed skutkami wysokich temperatur a co za tym idzie właśnie tego przykrego zapachu ?

Z góry dziękuje za otrzymane odpowiedzi.

Pozdrawiam “gorąco”!

skromny
Gość

jestem za + kilka stylizacji z skarpetami do szortów by dobrze to wygladało

KRZACZASTE NOGI
Gość

Panie Michale prosze doprowadzić nogi do porządku! nie dość ze wglądają jak serdelki to jeszcze z kudelkami! Naprawde niezbyt to estetyczne wyglada na modelu, mimo ze zestaw ciekawy

dejko
Gość

To znaczy, że nogi… trzeba golić???

Kasia
Gość

Skracanie włosów wystarczy. Wolę jak facet nie ma owłosienia na nogach, które przekracza 1cm :D. Chociaż gołe nogi też wyglądają komicznie…

dejko
Gość

Abstrahując nawet od sensu takiej czynności w przypadku mężczyzny, to jak on by wyglądał z podciętymi włosami na nogach?! Są mężczyźni bardziej lub mniej owłosieni i taki już ich urok – tak samo jak są łysi i z gęstą fryzurą. Rozumiem jeśli ktoś ma chaszcze na nogach, a na reszcie ciała skórę jak pupcia niemowlaka, ale tu mi się wydaje, że po prostu “ten typ tak ma” i wszelka “regulacja” na nic się nie zda.

Weź też pod uwagę, że zdjęcia prawdziwych modeli, takich do prasy są bardzo mocno obrobione w programach graficznych. Tu robotę dodatkowo zrobiło podkręcenie ostrości podczas “wywoływania” z raw-u (tak mi się przynajmniej wydaje), co wyostrzyło i wyeksponowało wszystkie drobne elementy obrazu (w tym włosy, kurz, nitki, faktura ściany).

Kuba
Gość

Co do prostowania, to duuużo jeszcze brakuje do kolan, które można zobaczyć na wybiegach – nim bardziej koślawe tym lepiej. W tej kwestii, to Pan by się nie kwalifikował z powodu zbyt prostych nóg :D

Robert
Gość

Skracanie włosów…..padłem!

Olgierd
Gość

> Skracanie włosów?..padłem!

Ja też!
Ale może gdzieś w jakimś Sklepie Dla Modnych Hipśterów są dostępne jakieś trymery do Zbyt Bujnego Owłosienia Kończyn Dolnych (i Górnych). Z nasadkami 3 mm, 5 mm, 1 cm, 2 cm ;-)

skromny
Gość

padniesz bardziej bo nawet szarmant rekomenduje

Peat
Gość

Szarmant ma czasem dziwne pomysły, nie należy się tym przejmować. Jeśli komuś owłosienie nie odpowiada albo goli, bo jest sportowcem, to jego sprawa, ale skąd się bierze namawianie do tego innych? Osoby kultywujące ten dziwaczny proceder najwyraźniej będą czuły się lepiej, jeśli przystosują do siebie otoczenie.
Kiedyś przez kontuzję musiałem ogolić włosy na nogach (żeby było symetrycznie). Od samego przypominania sobie tego czuję się niemęsko. Widok w lustrze aż wypalał oczy.

Bądźmy Panowie dumni z bycia facetami. Wiem, że w obecnych czasach to seksizm i powinniśmy się wstydzić, ale przymnijmy na to oczy.

dejko
Gość

Bo całe to skracanie w pewnych okolicznościach i pewnych miejscach ma sens. Rzygać mi się chce, jak widzę generalnie bezwłosowego, nieopalonego faceta, któremu z pod pach wystaje gąszcz 10 cm włosów. Albo elegancko przystrzyżony facet, któremu znad koszuli wyłazi dywan. Albo niewielka kępka owłosienia na klatce piersiowej.
W takich sytuacjach lepiej to wyregulować, ale w przypadku autora bloga nie widzę takiej potrzeby.

Monika Stankiewicz
Gość

Jest salomonowe wyjście z problemu owłosienia – jeśli czyjaś kobieta nudzi, żeby ogolić nogi, a ten ktoś ją bardzo kocha i lubi spełniać jej wszystkie zachcianki, to niech goli, woskuje, depiluje, usuwa laserem czy co tam jeszcze. Ale ponieważ statystyczna większość ludzkości uważa, że włochate męskie nogi to widok powszedni latem, to naprawdę nie ma sensu golić ich profilaktycznie, nawet dozdj ęć. Mnóstwo zachodu, a efekt usatysfakcjonuje tylko nielicznych miłośników specyficznej estetyki.

plum
Gość

i gdzie ten Salomon?

Monika Stankiewicz
Gość

W związku frazeologicznym.

skur_wyszyna
Gość

Co do kształtu i muskulatury to jeszcze można się ewentualnie zgodzić (ale to i tak wybór Michała a nikogo innego) ale co do owłosienia na nogach to błagam!!!! Mężczyzna ma owłosienie i powinien je mieć. Rozumiem strefy intymne czy pod pachami (dla komfortu i estetyki) ale nogi, ręcę?!?!?!?!

Na całe szczęście Michał nie pójdzie tą drogą :P

Gregor
Gość

Jestem dumnym poiadaczem “dywaniku ” na torsie, i uważam, że golenie, depilacja tych okolic (jeszcze akcpetuję do pewnego stopnia te zabiegi w okolicach intymnych i pod pachami), ale “tylko i wyłącznie” ze względów higienicznych) jest niezrozumiałym dziwactwem, zaczerpniętym z Zachodu. Mam już dosyć “dziewczynochłopaków”, którzy – nie ukrywam budzą we mnie ambiwaletne odczucia. Z jednej strony metroseksualizm z drugiej zaś- no wiecie Państwo sami- dla przeciętnego człowieka wydepliowany facet to …. “kochający inaczej”. Oczywiście zdaję sobie świetnie sprawę z faktu, że jest to stereotyp, ale gwoli ścisłości żyjemy w takiej, a nie innej sferze kulturowej, w której nadmierne owłosienie u mężczyzn i i bujny zarost od wieków był symbolem powagi i męskości.

Kasia
Gość

Rozumiem, że uważa Pan skracanie włosów na ciele za niemęskie. Naprawdę dużo by dodało uroku pozbycie się nadmiaru owłosienia na nogach :D

Jan
Gość

A inna pani powie coś dokładnie przeciwnego. Jedyna rzecz, która jest naprawdę niemęska to stylizowanie się pod gust doradzających z lewa i prawa kobiet ;)

Novy
Gość

Otoz to – jedna pani/pan woli gladkie, inna/y woli wlochate (rece, nogi, klaty, plecy)…
Zreszta: kto wlochatemu zabroni ? :-))

Mateusz
Gość

NA NOGACH? FACET? Bez przesady. Rozumiem depilację / częściowe skracenie włosów pod pachami, w miejscach intymnych, jak komuś przeszkadzają i ma ich dużo to nawet na plecach. Ale nie na pupie czy nogach / rękach. Chyba że jesteś zawodowym pływakiem / kolarzem. Facet to facet, trzymajmy się tego.

bolek
Gość

Jestem facetem. Nóg nie golę. Gdybym jednak publikował swoje zdjęcia w krótkich spodenkach w internecie to bym golił. Może i czułbym się dziwnie ale to co widać na tych zdjęciach jest nieestetyczne.

iwona
Gość

to nie jest nieestetyczne. Nieestetyczni są niemęscy faceci, przesadnie ustylizowani i nie bardzo wiedzący jakiej są płci.

Olgierd
Gość

@bolek:
>Gdybym jednak publikował swoje zdjęcia w krótkich spodenkach w internecie to bym golił. Może i czułbym się dziwnie ale to co widać na tych zdjęciach jest nieestetyczne.

Chyba za dużo się zapatrzyłeś na zdjęcia wymuskanych i wypluskanych androgenicznych modeli ;-D

Martin
Gość

A ja się z Toba zgadzam, że do publikacji zdjęć wypadałoby cos z tym zrobić, bo rzeczywiście efekt nie jest najlepszy a wszechobecne włosy odwracają uwagę od samego ubioru. A jeśli nie depilacja to długie spodnie.

Olgierd
Gość

@Martin:
> A jeśli nie depilacja to długie spodnie.

LOL bo to jest tekst o noszeniu *krótkich* spodni ;-)

Artur
Gość

Pytanie offtopic. Czy będzie może druga książka Pańskiego autorstwa?

Agent
Gość

Czy osobom z tzw. boczkami poleca Pan wpuszczać koszulę do szortów czy nosić ją na zewnątrz?

Janko Muzykant
Gość

Jasne, po depilacji wyglądałyby super lepiej, takie piękne różowiutkie…

Damian
Gość

Dzień dobry =)

Szukam takiej koszuli od dłuższego czasu aczkolwiek nigdzie nie mogę jej znaleźć, czy ma Pan jakieś namiary na dostępną jeszcze ową koszulę ?

Pozdrawiam

Dariusz
Gość

A co to za zegarek?

Adam
Gość

Jesteś bardzo podobny do angielskiego muzyka Thomasa Dolby’ego
http://keynotespeakers.com/speaker_detail.php?speakerid=5102

Bart
Gość

Moim zdaniem spodenki są za szerokie i poszerzają Cię, co wpływa niekorzystnie na cały wizerunek.
Natomiast fajnie zestawiłeś ze sobą dodatki (pasek, zegarek, okulary), no i pogratulować stanu butów, widać że o nie dbasz :)
Pozdrawiam

Artur
Gość

Kolejna sesja i znowu nic. Zero zdjęć w sandałach.:(

Piotr
Gość

Jako że pojawiła się akcja reaktywowania starych tekstów, bardzo prosiłbym o reaktywację krótkiego, ale jakże ważnego artykułu, dotyczącego długości nogawek. A może nawet mógłbyś dodać więcej zdjęć niż było oryginalnie?

Arkadiusz
Gość

Gdzie w Polsce, w stacjonarnym sklepie kupię rzeczy Gant? Chodzi między innymi o ową koszulę.

W ramach oceny mogę tylko napisać, że całość prezentuje się świetnie.

Pozdrawiam.

Marcin
Gość

Bardzo było by fajnie gdyby Pan zamieścił wpis podsumowujący jak należy dbać o obuwie skórzane, ewentualnie czego nie robić, jakie produkty itd.

Michał
Gość

Panie Michale,

Koszula super. Widziałem w podobnym klimacie, tak się zastanawiam, czy Tommy Hilfiger też miał ostatnio podobne? Kojarzę koszule i swetry, ale nie sądziłem, że koszula to Gant.

Pozdrawiam,
Michał

Ps.
Zegarek nie do końca preppy. ;)
Co to jest?

softshell
Gość

okulary zdecydowanie Ci nie pasują. Są za małe i nie pasują do twojego kształtu głowy.

softshell
Gość

P.S. nogi o których niektórzy piszą nie są problemem – to są po prostu brzydkie zdjęcia. Nie jest to wina Michała, ale fotografa.

Jabdah
Gość

W którym sklepie można teraz najtaniej złowić timbarlandy classic albo top sidery?

Paweł G
Gość

Wczoraj w Tk Maxx udało mi się kupić granatowe, Timberlandy za 140 zł, sprawdź u siebie, może jeszcze są. To była okazja ale muszę powiedzieć, że chyba większą radość sprawiła mi obniżka ceny pięknego lnianego knita Ralpha Lorena z 400 na 60 zł. Nie dlatego, że to Lauren ale dlatego, że to fantastyczny letni krawat do białych lnianych koszul. Oglądałem go przy każdej wizycie w Tk ale cena zabijała – no i wczoraj wreszcie miła niespodzianka.

Janekdzbanek
Gość

Czy takie skarpety do mokasynów byłyby odpowiednie czy jednak mogą wystawać? Jakie Pan osobiście poleca?
http://allegro.pl/skarpety-skarpetki-do-mokasynow-39-41-bambusowe-i4304202930.html

adam
Gość

Dobre skarpety do mokasynów są w h&m, 4 pary za bodaj 29,90. Na pięcie mają silikon, dzięki czemu skarpeta trzyma się trochę lepiej.

Tomasz
Gość

OSTRZEGAM! BĘDĄ WYSTAWAĆ!
Co prawda niewiele, ale jednak. Kupiłem takie i od razu odesłałem.

Johny
Gość

Dobry wieczór, jutro mam rozmowę kwalifikacyjną ws. pracy.. w czasie rozmowy nie został dokładnie określony dress code (słyszałem, że panuje taki zwyczaj), zatem nasuwa mi się pytanie czy ubiór w stylu smart casual będzie odpowiedni na to spotkanie, czy jednak wybrać opcję granatowego garnituru? Dziękuje za pomocPozdrawiam

Piotr
Gość

Komentarze o stanie nóg Autora pokazują znany problem z szortami – pokazują męskie nogi, które nie są zbyt ładne. Nie ważne czy z włosami czy bez. Dlatego unikam szortów w mieście. Nad wodę to ok, ale tak publicznie to jednak trochę nieestetycznie.
Na dobrą sprawę to nie wiem jakie mają zastosowanie w mieście, ani nie chłodzą ani nie wyglądają. Nie czepiam się oczywiście ;)
Oczywiście do pracy, kościoła czy na uniwersytety szorty są nieodpowiednie.

Paweł G
Gość

Może lepiej nie czepiajmy się tego, co jest bardziej estetyczne bo po pierwsze ile osób, tyle opinii, a po drugie mogłoby się okazać, że większość z nas nie powinna wychodzić z domu bo ten za mały, ten za stary, a tamten znowu za chudy. Ja nie używałem i nie wyobrażałem sobie dotąd sensownego zestawu letniego z krótkimi spodniami, w którym nie wyglądałbym jak pajac a dzięki takim wpisom widzę ogólnie, że źle szukałem i że jednak da się ubrać lekko i bez obciachu. I to jest wartość tego wpisu, publiczne dywagacje nt. owłosienia i innych detali anatomicznych są, delikatnie mówiąc, nieeleganckie :)

janusz
Gość

Też miałem taki okres w życiu (po 20-ce), że nawet w upałach ubierałem spodnie. Bo tak podobno mają Włosi… Głupota totalna, nawet znani z elegancji Włosi noszą w miastach szorty, oczywiście na owłosione nogi. Depilację pozostawmy zawodowym pływakom i kolarzom. Komfort szortów jest niepodważalny. Ale jak ktoś ma chude, niezgrabne nogi do x, to rozumiem, że będzie z uporem maniaka usztywniał się w spodniach.

Olgierd
Gość

@Piotr:
>Komentarze o stanie nóg Autora pokazują znany problem z szortami ? pokazują męskie nogi, które nie są zbyt ładne. Nie ważne czy z włosami czy bez. Dlatego unikam szortów w mieście. Nad wodę to ok, ale tak publicznie to jednak trochę nieestetycznie.

Ale to taka ogólna uwaga, czy odnosisz się do tych konkretnych kończyn? Bo jeśli do tych konkretnych, to bardziej nieładnie się przyczepiać. A jeśli generalizujesz, to generalizowanie jest samo w sobie błędne, a w szczególe to mogę Cię zapewnić, że np. moje nogi są bardzo ładne ;-) a ogólnie też uważam, że najlepiej jeśli każdy robi co lubi i lubi co robi i jak mu wygodniej :)

Jabdah
Gość
adam
Gość

Ja w zeszłym roku je kupiłem ale odesłałem ponieważ mam dość szeroką stopę i okazały się zbyt ciasne. Z tego co pamietam nie wyglądały źle

Kacper
Gość

Prowadzimy sklep szewskapasja.com -> mogę polecić akurat te mokasyny, gdyż są wykonane ze skóry, mają szyte podeszwy, skórzaną wkładkę i fajnie się prezentują. Noszę podobne trzeci sezon i się trzymają. :-)

Poohutch
Gość

Podoba mi się pasek zegarka. Taki był w zestawie, czy zmieniany? Dopuszczam tę druga możliwość, bo do srebrnej koperty i białej tarczy raczej dodawane są czarne paski.

bandrzejewski.pl
Gość

Wszystko ok, ale Michale zgodnie z tekstem z książki chociażby, jesteś niekonsekwentny :) Szorty i generalnie krótki spodzień podobno tylko na urlopie itp., delikatnie mówiąc hardkor casual, a tu proszę.
Oczywiście mi się zestaw bardzo podoba, szczególnie ta koszula w beagle, od razu podpytam – jaka to marka i skąd to?

Poohutch
Gość

Czy na szkle okularów przeciwsłonecznych widzę logo producenta? Nie powinno się tego usuwać? Wygląda jakby Pan zapomniał zdjąć metkę.

bandrzejewski.pl
Gość

Gant, ok. Brak kawy z rana.

Robert
Gość

Peat to nie żadna uszczypliwość, żona nie musi się tłumaczyć…żona wie wszystko najlepiej.Często widuję żony z mężami lub same panie jak “uszczęśliwiają” swoich misiaczków sweterkami, koszulkami bo im się coś podoba.Ostatnio mierzyłem koszulę w Wólczance, akurat różową (lubię) niestety była zbyt ciasna.W tym samym czasie przyszła Pani z Panem i grzebiąc w polówkach z zachwytem w oczach wyrwała z wieszaka różową…Z dumą podaje mężowi a ten pyta : Dlaczego ta? Na co żonusia..Bo ona mi się podoba…Biedny facet źle się w tym czuł, na szczęście nie było jego rozmiaru, choć pani nadal drążyła, że może się znajdzie.Ręce opadają

Teoś
Gość

Biedna sierota, ale wiadomo – dla seksu mężczyzna zrobi prawie wszystko.

Robert
Gość

Co gorsza, takich sierot jest wiele..

Monika Stankiewicz
Gość

Ale to, jaki układ ludzie mają między sobą, to chyba ich sprawa? Można się śmiać z pantoflarzy, ale w większości to szczęśliwi mężczyźni, którym z głowy zdjęto nieprzyjemny obowiązek podejmowania decyzji, do czego nie mają wrodzonego talentu…

Peat
Gość

Jasne, że są takie sytuacje. Mnóstwo moich kolegów stało się z braku pewności siebie przy kobietach takimi sierotami i sami są sobie winni. Po prostu uważam, że reakcja była przesadzona w stosunku do pytania Pani chcącej kupić ładny prezent mężowi.

Mateusz
Gość

Witam
Za niedługo wybieram się na wesele i należy spodziewać się wysokich temperatur. Jaką może mi Pan polecić koszulę? Myślałem nad klasyczną bielą. Mam czarny garnitur. I jeszcze jedno pytanie, jestem zwykłym gościem na weselu, więc czy pasuje mi ubrać koszulę na spinki i np poszetkę?
Dziękuję za odp.
Pozdrawiam!

adam
Gość

Boże, załamuję się niektórymi pytaniami, Michał współczuję jeśli dostajesz je na maile… No co to za pytanie czy wypada założyć koszulę na spinki? A poszetka? Że co, że będziesz się wyróżniał i zwracał uwagę? No proszę Was panowie, włóżcie w to trochę inicjatywy :)

janusz
Gość

30 stopni to już jednak dosyć poważna temperatura. Nie rozumiem więc tych ciągłych fascynacji koszulami. Owszem oxford, ale nie lepiej zwykły t-shirt? Cały świat ubiera latem t-shirty i nic w tym złego. Można przecież wybrać opcję bez nachalnego nadruku (te pozostawmy piłkarzom kadry Nawałki). Szorty, biały t-shirt i gitara. Komfort będzie chyba znacznie wyższy, niż w koszuli. Ja w upałach kapituluję i koszule zostawiam w szafie albo do zestawów z garniturem. Pozdrowienia z Czech, świetny ten blog. Janusz

Paweł G
Gość

Każdy ma swoje upodobania ale w 30 stopniowym upale t-shirt w żadnym stopniu nie wytrzymuje konkurencji z lnianą koszulą, ani pod względem przewiewności i higroskopijności ani pod względem ogólnej wygody i komfortu noszenia. Dopóki nosiłem latem t-shirty – to była męka. Ciasno zazwyczaj tkana bawełna, mało przewiewna, klejąca się do ciała i z plamami potu, którego nie chłonęła, uważam, że to koszmar.

janusz
Gość

Wystarczy antiperspirant, by zminimalizować plamy pod pachami. Co do lnianych koszul, owszem, są przewiewne, ale wolę na lato t-shirty lub polówki. A tak przy okazji, lato mogłoby trwać na okrągło przez cały rok.

Monika Stankiewicz
Gość

Przy trzydziestu stopniach najlepiej sprawdzają się kąpielówki, ale nie znaczy to, że wszędzie można je założyć. I to samo dotyczy t-shirtu.

Piotr
Gość

Mam pytanie dotyczące właściwie innego tematu, który już kiedyś pojawił się na blogu. Ale ta aktualna stylizacja bardzo do niego pasuje. Otóż, jak w prezentowanych ciuchach można nosić rzeczy typu portfel, telefon (albo nawet dwa), klucze (mieszkanie + samochód)? Bo rada, że trzeba to wszystko odchudzić i tak za dużo nie da – cokolwiek włożymy do kieszeni spodni, będzie odstawać i je wypychać.

Pozdrawiam

Łukasz
Gość

Ja już od dwóch lat, korzystam z małego portfela Massimo Dutti – o ile można nazwać go portfelem, a nie portmonetką.

O takim:
comment image

Natomiast skoro jadę gdzieś samochodem to klucze od domu mogę zostawić w schowku. Wtedy przy sobie mam jedynie te od auta.

Grzegorz
Gość

Akurat clubmastery do mnie nie przemawiają, choć mają w sobie to coś.
Michał podpowiedz, które okulary słoneczne będą bardziej uniwersalne i bardziej pasowały do stylu casualowego w szeroko rozumianym pojęciu?
Aviatary, czy Wayfarery?
Mam dylemat, chcę kupić sobie porządniejsze okulary na kilka sezonów, więc chce aby to był dobry zakup.
Dodam, że twarz pociągła, z kilkudniowym zarostem. Włosów na głowie brak.

Rossi
Gość

Ja w innej sprawie. Przed zmiana szaty graficznej bloga miałeś w ulubionych linkach takiego faceta ze stanów, który sporo – jeśli nie większość – ubrań nabywał w second handach, a nosił sie tak bardzo Vintage. Wchodziłem tam przez Twój blog, potem miałem przerwę, i chciałem wleźć znowu. Niestety, nie pamiętam zupełnie nazwy (mogło być coś o Gentelmanie, vintage..?)

Możesz podać linka?

MICHAŁ
Gość

Witam

Mam pytanie dotyczące drivin mocs (chyba dobrze napisałem)

Czy bardziej formalne są te ze skóry licowej niż zamszowej?

Czy kokarda (wiązanie) obniża formalność tego obuwia?

Czy kolor czerwony, śliwkowy lub granatowy ma wpływ na obniżenie formalności tego obuwia?

Dokładnie chodzi mi o zestaw ze sportową marynarką

Z góry dziękuję za udzielenie odpowiedzi i pozdrawiam

Marek
Gość

Chciałbym zapytać czy ma Pan do polecenia jakieś trampki? Nie mam na myśli tych sportowych, młodzieżowych. Coś dla poważniejszej osoby na upały. Lekkie, przewiewne itp.

Lukasz Tomaszewski
Gość

Polecam trampki firmy Sperry Topsider. Mam pare sa eleganckie i bardzo wygodne. W TKMax mozna niedrogo znalezc czasem

Wielki K
Gość

Upały to ciężki temat. Może ja jestem obciążony genetycznie albo coś, ale już przy temperaturze lekko ponad 25 stopni zaczynam pocić się jak przysłowiowa “dziwka w kościele”, co tyleż skutecznie, co bezlitośnie niszczy prezencję wszelkiego ubioru ;-D

Jako że to mój pierwszy post pozwolę sobie jednocześnie pogratulować świetnego bloga- do swojego stylu ubierania zacząłem podchodzić w miarę świadomie i poważnie dość niedawno, i twój blog jest dla mnie rewelacyjną krynicą wiedzy ;-D Zupełnie inny poziom niż pusty przerost formy nad treścią widoczny w przypadku najbardziej znanych i promowanych kobiecych blogów modowych.

Lukasz Tomaszewski
Gość

Wspomnial Pan i ktos jeszcze o czyszczeniu butow zeglarskich, ja jak kocham je nosic tak mam z utrzymaniem ich czystosci problem. Problemem jest biala podeszwa (w tych co je maja), ktora stale jest brudna a przejechana gabka z myslem nie doczyszcza sie do 100% bieli a z czasem zolknie/szarzeje i to sie rzuca w oczy. Wyjsciem modele z brazowa podeszwa i wszystkimi innymi ciemniejszymi kolorami.
Kolejny szkopul to te piekne biale nici dookola. Zapastowac buta nie moge bo zapastuja sie tez nitki i urok zniknie, czyszcze wiec moje deck’i ale jak skora traci powoli kolor to nie mozna go odbudowac, jak Pan koloryzuje swoje nie paskudzac przy tym jasnych przeszyc?
ps. dziekuje za rekomendacje garnituru Milano-1 z Bytomia, kupilem dzis i uwazam, ze jest piekny :)
jesli tyl spodni ma idelana dlugosc a przod tylko wydaje sie odrobine przydlugi na bucie to czy mozna skrocic je “po skosie” nie ruszajac tylu a zdejmujac 1cm z przodu tylko, czy jest taka praktyka?

Grzegorz
Gość
Marek
Gość

Czy poleca Pan jakieś okulary korekcyjne z nakładkami przeciwsłonecznymi w przypadku, gdy nie można sobie pozwolić na dwie różne pary?

Krzysiek
Gość

Pierwsze zdjęcie – Jason Statham ;)

Dudi
Gość

Sorki ale ktoś z tak jasną karnacją oraz z tak intensywnym zarostem nie powinien tego eksponować to wygląda nie estetycznie.To bezapelacyjnie najgorszy look w historii bloga.

Radek
Gość

Zgadzam się w połowie, jak dla mnie od pasa w dół wygląda to nieestetycznie. Zły kolor spodni do karnacji i owłosienia oraz nieodpowiednia długość! Piszesz, że liczy się swoboda, a do stroju “na letniaka” cięzkie potliwe buty (może i dobra skóra ale noga poci się i tak) sandały pasowałyby idealnie:) sorry nie przemawia to do mnie.

jan
Gość

Super blog !
Żałuję że tak późno go odkryłem.

Konrad
Gość

Jeśli chodzi Pan do lumpexów w Kielcach, to który jest najbardziej warty odwiedzenia?

Konrad
Gość

Dzięki :)

wpDiscuz