fbpx

Nantucket Red po mojemu

5 komentarzy

Skoro w ostatnim wpisie napisałem, że polubiłem spodnie w kolorze Nantucket Red, to wypadałoby je pokazać na sobie, prawda? A zatem dzisiaj sesja z różowymi chinosami, które kilka miesięcy temu upolowałem na Vinted i z którymi bardzo szybko się zaprzyjaźniłem.

Swoją drogą stali czytelnicy bloga być może pamiętają, że w pierwszych latach mojej internetowej działalności miałem dużą słabość do kolorowych spodni, a szczególnie czerwonych i pomarańczowych. Po kilku latach ta fascynacja minęła i przerzuciłem się na „nudne” klasyki: szarą flanelę, beżowe chinosy i granatowe dżinsy. I one nadal stanowią fundament mojej szafy, ale jak widać od czasu do czasu przychodzi ochota na pewną odmianę.

Dwa lata temu taką odmianą były spodnie w kolorze białym i kremowym. W mojej szafie pojawiły się wełniane kanciaki w tym kolorze, chinosy, a nawet białe dżinsy. Nadal noszę je bardzo chętnie i wiem już, że nie był to chwilowy kaprys. Z kolei w ubiegłym roku wyjątkowo polubiłem się z różem. Najpierw były koszule, które zdarzało mi się zakładać niemal co drugi dzień, później pojawiły się szorty, a na końcu także spodnie w kolorze Nantucket Red.

Czy ta sympatia zostanie ze mną na lata? Nie wiem. I szczerze mówiąc, wcale nie czuję potrzeby, żeby to wiedzieć. Bo styl nie jest czymś raz na zawsze ustalonym. To nie egzamin, na którym raz wybiera się odpowiedzi i później już nie wolno ich zmieniać. Nasze upodobania ewoluują i to jest zupełnie normalne. Czasem odkrywamy nowe kolory, czasem wracamy do tych, które kiedyś nosiliśmy z przyjemnością, a czasem dochodzimy do wniosku, że coś, co jeszcze kilka lat temu wydawało się zbyt odważne, dziś jest zupełnie naturalne.

I chyba właśnie to najbardziej lubię w modzie. Nieustannie daje możliwość zmian. Oczywiście o ile ktoś czuje taką potrzebę, bo przecież czymś normalnym też jest to, że ktoś przez lata może wyglądać tak samo. Mnie jednak znacznie bardziej odpowiada podejście, w którym garderoba żyje razem z właścicielem. Nie oznacza to ślepego podążania za trendami. Raczej zwykłą ciekawość i gotowość do sprawdzenia czegoś nowego.

Może więc zamiast budować wokół swojej garderoby kolejne zakazy i ograniczenia, warto od czasu do czasu dać szansę rzeczom, których wcześniej byśmy nie wybrali. Czasami okaże się, że to był nietrafiony pomysł. Ale czasami – tak jak w przypadku Nantucket Red – odkryjemy coś, co zostanie z nami na dłużej.

Autorką zdjęć jest Dominika Kuroś.

Koszula – Levi’s
Koszulka – Perofil
Koszula wierzchnia – Poszetka & Mr. Vintage
Spodnie – Polo Ralph Lauren
Buty – Berwick
Plecak – The Bridge
Czapka – Zara
Okulary – SALT

PS. Z okazji moich urodzin (15.08) na 24 godziny włączamy specjalny kod rabatowy na całą kolekcję Polanex & Mr. Vintage, więc jeśli mieliście w planach zakupy, to wpiszcie w koszyku kod URODZINY i wartość całego koszyka zostanie obniżona o 15%. Cała kolekcja tutaj.

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
5 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
18 godzin temu

A gdzie zegarek? :P

Benriach
18 godzin temu

O, mam jasnoniebieską koszulę jeansową od Poszetki i tak się zastanawiałem ostatnio, z czym ją nosić, do jakich spodni będzie najlepiej pasować… Teraz wiem: właśnie do takich, jak z dzisiejszej sesji. Widać, że kolorystycznie taki zestaw bardzo fajnie się spina.

Jacek P.
11 godzin temu

Wszystkiego najlepszego!
Dużo zdrowia, spełnienia marzeń, nieustającej kreatywności i samych świetnych pomysłów. Niech wyczucie stylu nigdy Cię nie opuszcza, kolejne projekty przynoszą satysfakcję, a garderoba – mimo wszelkich starań – zawsze ma jeszcze miejsce na „ten jeden” wyjątkowy zakup.

Sto lat- w dobrym stylu ;)