fbpx

Ubrania inspirowane tenisem

182 komentarze

W ramach cyklu Dżentelmen po godzinach – sportowe klasyki pisałem już o ubraniach wywodzących się z żeglarstwa i jeździectwa. Dzisiaj przyszła pora na jedną z najpopularniejszych dyscyplin kojarzonych z elegancją, czyli na tenis, zwany białym sportem. Określenie to ma dwa źródła. Po pierwsze tenis był zawsze utożsamiany z uczciwą, sportową rywalizacją. Po drugie klasyczny strój tenisowy ma biały kolor i choć w dzisiejszych czasach nie jest to już standardem, to wielu tenisistów (zarówno amatorów, jak i zawodowców) nadal chętnie wybiera biel.

Partnerem i sponsorem projektu jest marka Škoda, która właśnie wprowadza na nasz rynek nową wersję modelu Superb o nazwie SportLine. Jak sugeruje nazwa, samochód jest sportową wersją flagowego auta czeskiego koncernu. Więcej informacji o tej wersji znajdziecie tutaj. Na miejsce sesji tenisowej wybraliśmy zaś jeden z najładniejszych kortów ziemnych w Polsce. Położony na obrzeżach parku Pałacu Pacółtowo, otoczony drzewami, z panoramą na słynne Wzgórza Dylewskie. Piękne miejsce.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-11

Tenis jest sportem, którego korzenie sięgają piętnastego wieku, choć jego współczesne zasady ukształtowały się pod koniec dziewiętnastego stulecia. To właśnie wtedy pole gry przyjęło kształt prostokąta (wcześniej przypominało dwa połączone ze sobą trapezy), skórzane piłki zastąpiono bardziej elastycznymi piłkami kauczukowymi, a rakiety zyskały naciąg z baranich jelit, zastępując drewniane packi.

Ta dyscyplina sportowa nie bez przyczyny kojarzy się Anglią, bowiem to właśnie tam położono podwaliny współczesnego tenisa. Przypisuje się to oficerowi brytyjskiej armii, majorowi Walterowi Wingfieldowi, który w 1874 roku spisał zasady wymyślonej przez siebie gry, nazywając ją „lawn tennis” (można to przetłumaczyć jako „tenis na trawie”). Nowa dyscyplina szybko znalazła swoich entuzjastów, rekrutujących się głównie spośród arystokratów. To zresztą wyjaśnia elitarne konotacje tego sportu. Innym słowem-kluczem kojarzonym z tenisem jest Wimbledon. To dzielnica Londynu, w której rozegrano prawdopodobnie pierwszy na świecie turniej tenisowy. Turniej odbył się w 1877 roku, a jego pierwszą edycję wygrał Spencer Gore. Turniej wimbledoński rozgrywany jest oczywiście do dzisiaj i uznawany jest za najbardziej prestiżowy spośród wszystkich turniejów wielkoszlemowych. Jest to również jedyny turniej, na którym uczestników nadal obowiązuje sportowy kod ubioru, nakazujący występowanie w białym stroju.

Jeżeli cofniemy się do przełomu XIX i XX wieku, czyli do początków nowoczesnego tenisa, to podstawowym strojem zawodników były wówczas białe spodnie oraz koszula z długim rękawem w tym samym kolorze. Panie z kolei występowały w tamtych czasach w długich sukniach. Co prawda współczesne stroje graczy wyglądają zupełnie inaczej, lecz wiele historycznych elementów ubioru tenisowego nie zniknęło, trafiając z kortów na ulice. Dlatego dzisiaj łatwiej znaleźć je w sklepach z modą codzienną niż w sklepach sportowych. Przeczytajcie o tych najciekawszych, ale na początek piękna sesja zdjęciowa w której postanowiłem pokazać trzy klasyczne elementy wywodzące się z tenisa: polo, tenisówki i eleganckie szorty z kantem. Uprzedzając uwagi, jakie mogą pojawić się w komentarzach – nie jest to współczesny strój i sprzęt tenisowy, lecz nie taki był cel tej sesji. Co nie przeszkodziło mi rozegrać w tym stroju krótkiej partii, a zatem jak widać da się. :)

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-2 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-12 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-3 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-7
img_8966b mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-4 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-13 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-5 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-14 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-6
img_8975b mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-1 mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-10

Koszulka polo – Lacoste
Szorty i sweter – Polo Ralph Lauren
Tenisówki – Your Turn
Torba tenisowa – egzemplarz vintage

KOSZULKA POLO

Najbardziej znanym ubraniem ze współczesnej mody męskiej, które wywodzi się z tenisa, jest oczywiście koszulka polo, choć warto przypomnieć, że tenis ją spopularyzował i udoskonalił, natomiast jej pierwowzór pochodzi z polo (stąd nazwa), czyli ze sportów konnych, o czym wspominałem w komentarzach do poprzedniego artykułu z serii. Za udoskonalenie koszulki polo odpowiada René Lacoste, francuski tenisista, który znany był nie tylko ze znakomitej gry (wygrał między innymi siedem turniejów Wielkiego Szlema), lecz także z przywiązania do tego, co i w jaki sposób nosił.

W czasach gdy Lacoste zaczynał sportową karierę, podstawowym elementem stroju tenisisty była biała bawełniana koszula z długim rękawem oraz długie białe spodnie, szyte najczęściej z wełnianej flaneli. Powodem takiego ubioru nie był bynajmniej chłodniejszy klimat, lecz fakt, że sto lat temu publiczne odsłanianie ciała, nawet na arenach sportowych, nie było dobrze widziane, a już tym bardziej w dyscyplinie uważanej za elitarną. René Lacoste był jednak nie tylko bardzo dobrym tenisistą, miał też w sobie żyłkę wynalazcy. Podobno to właśnie on wymyślił pierwszą rakietę ze stalową ramą, a także treningową wyrzutnię piłek tenisowych. Lecz jest jeszcze jeden wynalazek, który wywołał spore zamieszanie w tenisowym świecie. René prawdopodobnie jako pierwszy pojawił się na korcie dużego turnieju (US Open w 1926 roku) w koszulce z krótkim rękawem. Był to egzemplarz jego projektu, uszyty z bawełnianej dzianiny, z miękkim kołnierzykiem i dekoltem zapinanym na guziki. Poza samym projektem polówki, sukces produktu stworzonego przez René Lacoste polegał na zastosowaniu innowacyjnej dzianiny zamiast dotychczas stosowanej tkaniny koszulowej. Dzianinowy splot typu pika był przewiewny i elastyczny, co gwarantowało komfort sportowca.

Szybko okazało się, że inni gracze zapragnęli takiej koszulki i René Lacoste wraz ze wspólnikiem André Gillierem, największym producentem dzianin we Francji, postanowili stworzyć firmę produkującą koszulki tenisowe. Tak powstał produkt o symbolu 12-12, który na wiele dekad stał się podstawowym strojem tenisowym, a także wzorcem kopiowanym przez inne firmy. Już pod koniec lat trzydziestych wysokość produkcji wynosiła 300 tysięcy sztuk rocznie. Znakiem firmowym stał się krokodyl, od pseudonimu René. Można usłyszeć dwie legendy wyjaśniające tę sportową ksywę. Jedna mówi, że tenisista zasłużył sobie na swój pseudonim walecznością i zaciętością na korcie. Druga wersja podaje, że ulubiona torba sportowa Lacoste, w której nosił swoje rakiety, wykonana była ze skóry krokodyla.
Co ciekawe, do początku lat pięćdziesiątych w asortymencie Lacoste były tylko koszulki polo w białym kolorze, dopiero później wprowadzono inne kolory i to właśnie wtedy polówka zaczęła przebijać się do mody codziennej. Obecnie ich klasyczne polo 12-12 można kupić w blisko siedemdziesięciu kolorach, co świadczy o tym, że mimo imponującego rozwoju innych linii produktowych przez ostatnie dekady, polówka nadal jest kluczowym produktem tej marki.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-polo

Mimo że koszulka polo powstała we Francji, to największy udział w jej popularyzacji przypisuje się Amerykanom. Chętnie nosili ją studenci z prestiżowych amerykańskich uczelni, a także ówczesne ikony stylu, takie jak John Fitzgerald Kennedy. Polówka szybko stała się jednym z symboli stylu preppy i amerykańskiego luzu. Modę na polo doskonale wykorzystała firma Ralph Lauren, która wprowadziła je do oferty w latach siedemdziesiątych. Szybko zdetronizowała ona pozycję Lacoste w tym segmencie, nie tylko w Stanach, ale na całym świecie. Marka Ralph Lauren była postrzegana jako bardziej prestiżowa, młodzieńcza, a mit amerykańskiego snu powodował, że chętnie sięgali po nią młodzi ludzie z aspiracjami.

TENISÓWKI

O ile współczesne koszulki polo niewiele różnią od pierwowzoru sprzed ponad osiemdziesięciu lat, o tyle w przypadku butów do tenisa różnica jest ogromna. Tenisiści noszą dzisiaj obuwie, które właściwie niczym nie przypomina już egzemplarzy sprzed stulecia. Z lekkich płóciennych tenisówek na gumowej podeszwie pozostała już tylko nazwa. Z kolei nasze tenisówki ze współczesnym sportem nie mają wiele wspólnego, stały się za to popularnym obuwiem codziennym.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-tenisowki

Podobno pierwsze egzemplarze tenisówek założyli uczestnicy Wimbledonu w 1895 roku, jednak popularność tych butów wśród tenisistów zaczyna się około 1915 roku, kiedy firma Goodyear, specjalizująca się w produkcji opon, tworzy wraz ze spółką U. S. Rubber markę Keds. To właśnie oni jako pierwsi zaczęli masową produkcję lekkich płóciennych butów, znanych współcześnie jako ?tenisówki? (ang. plimsolls). Była to produkcja modelu o nazwie Champion, który bardzo szybko zdobył popularność wśród tenisistów, były to bowiem buty bardzo lekkie, z dobrą przyczepnością do podłoża, a w dodatku o bardzo niskiej cenie. Tenisiści mogli wreszcie zrezygnować ze skórzanych półbutów. W latach dwudziestych zawodnicy grający w tenisówkach Keds zwyciężali w kilkunastu prestiżowych turniejach. Model Champion stał się zaś inspiracją dla wielu innych marek (m. in. Converse i Vans), które szybko podchwyciły pomysł na lekkie płócienne buty na gumowej podeszwie. Takie lub bardzo podobne obuwie na wiele lat stało się podstawą ubioru w wielu dyscyplinach. Dopiero na przełomie lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych klasyczne tenisówki zaczęły być wypierane przez buty z nowoczesną piankową podeszwą, która była wygodniejsza, lżejsza i zdrowsza dla stawów. Rozwój medycyny sportowej spowodował, że w latach siedemdziesiątych nastąpił wyraźny podział na obuwie dedykowane poszczególnym sportom. Archaiczne tenisówki były używane już tylko przez amatorów oraz przez młodzież szkolną na zajęciach sportowych.

Młodsi czytelnicy bloga zapewne o tym nie wiedzą, ale my również mieliśmy swoje „kedsy”. To słynne pepegi, które po II wojnie światowej miał praktycznie każdy uczeń w Polsce. Produkowano ich miliony par rocznie. Ich nazwa pochodzi od Grudziądzkich Zakładów Przemysłu Gumowego – znanych przed 1939 jako PePeGe. Produkowano tam głównie kalosze, opony i dętki rowerowe, artykuły techniczne, węże gumowe, kurtki gumowe, a także obuwie gimnastyczne. W najlepszych latach grudziądzka fabryka zatrudniała ponad pięć tysięcy osób. Oczywiście firma ta już nie istnieje, ostatnie spółki korzystające z dorobku PePeGe upadły w latach dziewięćdziesiątych. Marka Keds istnieje za to do dzisiaj, choć w Polsce jest mało znana.

BIAŁE SZORTY

Wspomniałem już o tym, że strój tenisowy przez wiele lat składał się między innymi z długich spodni, które nawet po zaakceptowaniu przez świat tenisa koszulki polo pozostały standardem na kortach. Dopiero w 1933 roku słynny brytyjski tenisista Henry Wilfred Austin, znany jako Bunny Austin, zdecydował się wystąpić na turnieju Wimbledon w eleganckich białych szortach, czym wzbudził niemałą sensację. Austin twierdził, że nie mógł już znieść ciężkich, wełnianych i nasiąkniętych potem spodni i u swojego krawca zamówił prototyp z krótkimi nogawkami, kończącymi się tuż nad kolanem.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-szorty

Był to moment przełomowy i od tamtej pory tenisiści zaczęli rezygnować z długich nogawek. Na kolejnym turnieju wimbledońskim już wszyscy mężczyźni grali w szortach. Aby jednak dodać krótkim spodniom nieco elegancji, zaprasowywano na nogawkach kanty. Na długie lata takie spodnie stały się częścią ubioru tenisowego. W dzisiejszych czasach szorty tenisowe nie są już tak eleganckie, szyje się je z tkanin typowo technicznych, ale modele wzorowane na spodenkach Bunny Austina już wiele lat temu weszły do mody codziennej w sezonie letnim.

SWETER TENISOWY

Prawdopodobnie jako pierwsi używali go zawodnicy grający w krykieta i współcześnie częściej używa się określenia „sweter krykietowy”. Było jednak podobnie jak z polo – to tenis spopularyzował ten model swetra. Zawodnicy zakładali go najczęściej w przerwach między partiami, w drodze na kort, czy też po zakończeniu meczu na spotkaniach towarzyskich.

mrvintage-sportowe-klasyki-tenis-sweter

Klasyczny sweter tenisowy wykonany był z dość grubej, ale luźno dzierganej dzianiny w kolorze kremowym lub białym. Charakterystyczne elementy to pionowe, szerokie sploty warkoczowe i duży dekolt. Ściągacze oraz dekolt miały zazwyczaj kontrastowe paski (najczęściej granatowo-czerwone). Na historycznych zdjęciach oraz ilustracjach z tenisistami często można zobaczyć sweter tenisowy w wersji bez rękawów, czyli jako rodzaj dzianinowej kamizelki.

Współcześnie zawodowi gracze raczej nie noszą takich swetrów, zastępując je znacznie praktyczniejszymi bluzami z suwakiem, ale na Wimbledonie zdarza się czasem, że w trakcie dekoracji zawodnicy zakładają bardziej elegancki strój i jest to zazwyczaj sportowa marynarka lub właśnie sweter, nawiązujący do klasyków sprzed lat.

W przeciwieństwie do koszulki polo, sweter tenisowy nie jest zbyt popularnym elementem codziennej mody męskiej i ciężko znaleźć go w sklepach. Nawet przygotowując stylizację do tej sesji nie byłem w stanie kupić klasycznego swetra tenisowego. Od czasu do czasu pojawiają się one w ofercie marek kojarzonych ze stylem preppy. Są to między innymi Gant, Polo Ralph Lauren, Morris, Brooks Brothers, Tommy Hilfiger oraz J. Press.

Pisząc o związkach tenisa z modą nie sposób nie napisać o markach, które powstały z pasji do tego sportu. Poza Lacoste należy wspomnieć o marce Fred Perry, założonej przez znakomitego brytyjskiego tenisistę o tym samym nazwisku. Początkowo marka zajmowała się produkcją koszulek polo, później asortyment był poszerzany. W latach dziewięćdziesiątych dość niespodziewanie odzież od Fred Perry stała się ulubionym ubiorem środowiska kiboli i skinheadów. Obecnie to już raczej przeszłość. Kolejnym tenisistą, który postanowił spróbować swoich sił w biznesie odzieżowym, był Björn Borg – jeden z najbardziej utytułowanych zawodników w historii tej dyscypliny. Specjalnością jego marki jest bielizna. Tenisowe i przy okazji skandynawskie korzenie ma również marka Tretorn, która zaczynała od produkcji opon i kaloszy, ale zrobiło się o niej głośno dopiero wtedy, gdy zaczęła produkować piłki i buty do tenisa. Występował w nich m. in. wymieniony wcześniej Björn Borg. Obecnie marka znana jest głównie z produkcji wysokiej jakości kaloszy o charakterze lifestylowym, choć cały czas dostarcza sprzęt dla profesjonalnych tenisistów.

Za dwa tygodnie ostatni odcinek cyklu o sportowych klasykach. Napiszę w nim o tym, co współczesna moda męska zawdzięcza golfowi.

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
182 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
czytelnik
9 lat temu

Na drzewach widać już solidną jesień, a tu krótki rękaw i krótkie spodenki. Co za poświęcenie.

Ever
9 lat temu

Nie, tylko nie Lacoste _marka dla podtatusialych facetów. Cała stylizacja ogólnie fajna, ale jak dla mnie ciut bez bigla. Od kogoś takiego jak Mr. Vintage oczekiwanym więcej finezji i wysublimowania. Tak to się może ubrać byle łepek ale nie ktoś taki .

spiting image
9 lat temu
Reply to  Ever

Lacoste to Klasyka ! trudno zeby byle burak mogl to docenic . cos widzi mi sie ze jestes ,,elegantem” z H&M oczywiscie z ,,biglem”

Marek R.
9 lat temu

Spodnie chyba ciut za duże ?

Andrzej
9 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Cyrkulacja powietrza jest najważniejsza ;)

Ana
9 lat temu
Reply to  Marek R.

A jak grać w tenisa w obcisłych spodniach? Co krok poprawiać nogawki?

Incognitor
9 lat temu
Reply to  Ana

Da się, Nadal jakoś sobie radzi ;)

gaq
9 lat temu

Sweter – chyba raczej bawełna iż wełna, prawda? I tradycyjnie wkładało się go na polówkę, tak?

Polo – które firmy robią lekkie i przewiewne polówki wedle pana wiedzy? Bo mam kilka, które jednak nie są takie i raczej nadają się, na aurę taką jak w pana sesji.

Co do zaś samej sesji, myślę, że lepiej by było, gdyby miał pan na nogach stopki się gające do kostek. W sporcie jakoś to lepiej właśnie tak wygląda niż całkiem niewidoczne skarpety.

tomasz_k
9 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Cottonfield nie istnieje? Czy tylko „wyprowadził” się z Polski?

Marcin
9 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Cottonfield jeszcze istnieje, jednak tylko i wyłącznie na rynku duńskim.
http://www.cottonfield.dk/
Nowy właściciel marki – Coop poki co będzie budował sieć sprzedaży na rynek skandynawski a potem na resztę Europy

Ronny
9 lat temu

Białe szorty, zawsze mnie to zastanawia że chyba lepsze były by błękitne, ale tak ktoś wymyślił.

Tomasz
9 lat temu

Co do swetra tenisowego to mam pytanie o stylizację sięgające poza kort tenisowy? Czy jest Pan w stanie coś napisać na ten temat lub wskazać ciekawe propozycję. Sam jestem posiadaczem tego typu swetra, lecz zalega on w szafie gdyż nie mam pomysłu na codzienną stylizację z wykorzystaniem owego elementu.

M.D.
9 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Hej, fajna sesja. Jak zwykle świetne zdjęcia. Szkoda, że mając takie super przykłady jak dwa zdjęcia powyżej nie potraktowałeś tematu „tenisowego” mniej dosłownie i nie przedstawiłeś czegoś bardziej miejskiego. Twoja stylizacja utrzymana w konwencji sportowej wyszła, moim zdaniem, trochę abstrakcyjnie bo grasz w tenisa samemu a po za tym wszędzie wokół jesienne liście. To tyle. Pozdrawiam, jestem ciekawy kolejnej odsłony cyklu.

Paulina
9 lat temu

Michał, powinninenes zostać stylistą niejakiego Pana Oliviera J. , ostatnio non stop w TV reklama z jego udziałem, w ramach jednego spotu przebrany jest 3 razy! Niestety zdecydowanie „mało męsko” i niestosowanie do wieku. Uważam, że mógłbyś m