fbpx

Subiektywne podsumowanie roku 2015 w polskiej modzie męskiej

186 komentarzy

Początek stycznia obfituje w różnego rodzaju podsumowania minionego roku, więc i ja takowe przygotowałem. Oczywiście skupiłem się wyłącznie na modzie męskiej, a dokładniej na tym, co w mojej opinii było najciekawsze na rodzimym rynku. Poniżej przedstawiam subiektywny wybór haseł w kolejności alfabetycznej.

BIG BLACK BOOK W POLSCE

MrVintage pl Subiektywne podsumowanie roku 1
W roku 2015 doczekaliśmy się premiery polskiej edycji mojego ulubionego periodyku, czyli Big Black Book. To magazyn o męskim stylu wydawany dwa razy w roku przez krajowe redakcje Esquire. Wyróżniają ich dopieszczone sesje zdjęciowe, przystępne i pięknie ilustrowane poradniki oraz ciekawe reportaże. Ja najbardziej lubię wersję amerykańską. W polskiej wersji językowej ukazał się dopiero jeden numer i przyznam, że jestem nieco rozczarowany.

Razi przede wszystkim zbyt duża liczba przedruków i sesji z zagranicznych wydań. Brakuje odniesienia do polskich realiów i siły nabywczej. Z jednej strony rozumiem chęć pozycjonowania się na magazyn luksusowy, ale czemu w takim razie obok ubrań Brunello Cucinelli czy Louis Vuitton pojawia się kilkustronicowa sesja sponsorowana (w dodatku ten fakt jest słabo oznaczony) z ubraniami H&M? Oczywiście nie mam nic do H&M, wręcz lubię ich, ale brak tu jednak pewnej logiki, jakby pomiędzy sieciówkami a markami z najwyższej światowej półki nie było nic innego. A przecież większość czytelników BBB zapewne na co dzień wybiera marki ze średniej półki cenowej, która w pierwszym polskim wydaniu w zasadzie nie istnieje jeśli chodzi o sesje i poradniki.

Rażą mnie też ukryte materiały promocyjne, które mogą wprowadzać w błąd czytelników nie siedzących w danym temacie. Mam tu na myśli kilkustronicowy materiał o stylowych zegarkach, gdzie na pierwszych dwóch stronach pojawiają się zdjęcia marek własnych sieci Apart, czyli Albert Riele i Aztorin, które w świecie zegarków mają wątpliwą renomę. Czytelnik który o tym nie wie, raczy pomyśleć, że te zegarki są warte uwagi tak samo, jak te prezentowane na dalszych stronach tego samego materiału: Junghans, Edox, Omega, TAG Heuer, Longines. Słabe to. Nie zmienia to jednak faktu, że fajnie iż BBB pojawił się wreszcie na polskim rynku. Mam nadzieję, że kolejne wydania będą bardziej dopasowane do polskiego rynku.

 

BLOGI JAK GRZYBY PO DESZCZU

Zainteresowanie modą męską wśród polskich mężczyzn wciąż rośnie bardzo dynamicznie, czego dowodem może być wysyp blogów o tej tematyce, które powstały w minionym roku. Jeszcze trzy lata temu można nas było policzyć na palcach dwóch dłoni, obecnie blogów o modzie męskiej jest pewnie co najmniej kilkadziesiąt. W zeszłym roku trafiłem m.in na: Arbiter Eleganterium, Italian ManKierman, Meandry Mody Męskiej, Pan Grono, Pin CollarW dobrym stylu, 9 na Marszałkowskiej.

 

BOHDAN TOMASZEWSKI

„Haloooo, tu Łymbledon” – niestety tego powitania z kortów Wimbledonu już nie usłyszymy. 27 lutego 2015 r. zmarł Bohdan Tomaszewski, wielki komentator sportowy, ale też nie boję się użyć tego słowa – ikona stylu.

Zawsze ubrany z klasą, ale też bez przesadnej elegancji. Sportowe marynarki, koszule button-down, swetry kaszmirowe, krawaty klubowe, brązowe półbuty i mokasyny ? wszystkie te elementy doskonale pasowały do sportu który najbardziej kochał, czyli tenisa.

Po prostu wielka klasa i ikona sportowej elegancji. Kilka zdjęć z panem Bohdanem możecie zobaczyć tutaj:

Bohdan Tomaszewski 1921-2015

Posted by Mr.Vintage on 27 lutego 2015

 

BYTOMIU, QUO VADIS?

MrVintage pl Subiektywne podsumowanie roku 2

Od kilku lat z zaciekawieniem przyglądam się reaktywacji Bytomia, od początku mocno jej kibicowałem, jednak to, co działo się w minionym roku jest dla mnie trochę niepokojące. Gdy pięć lat temu po raz pierwszy pisałem o odbudowie marki przez prezesa Michała Wójcika, to prognozowałem, że nowy Bytom będzie marką premium o tradycyjnym, konserwatywnym, ale jednocześnie nowoczesnym wzornictwie. Użyłem nawet stwierdzenia, że Bytom będzie polskim Pal Zileri. I pierwsze sezony faktycznie pokazały, że mamy do czynienia z dobrą klasyką, o solidnej jakości.

Niestety od kilkunastu miesięcy widać, że marka bardzo mocno poszła w produkty casualowe o sporo gorszej jakości niż to, do czego Bytom przyzwyczaił swoich klientów. W ofercie pojawiły się m.in. słabej jakości kurtki (krzywe szwy, wystające nitki) oraz koszule (kiepskie tkaniny, odpadające guziki), a także garnitury z… poliestru. I choć te zmiany mogą mi się nie podobać (bo faktycznie tak jest), to trudno je krytykować gdy okazuje się, że przynoszą one ponadprzeciętne wzrosty przychodów i zysków. Przecież podstawowym celem przedsiębiorstw działających w branży modowej jest generowanie zysków dla ich właścicieli, a nie zadowalanie krytyków mody.  Bytom od kilku lat notuje wzrost przychodów o ok. 30% rok do roku, co jest niesamowitym osiągnięciem. W podobnym tempie rośnie marża, co jasno pokazuje, że wciąż jeszcze udaje się obniżać koszt produkcji ich produktów. Nietrudno się domyśleć, że receptą na to są tańsze tkaniny, dodatki i tańsi podwykonawcy. Na szczęście nie dotyczy to wszystkich produktów Bytomia. To, w czym się specjalizują, czyli garnitury i marynarki szyte w Polsce, nadal są dobrym produktem.

Patrząc na wyniki finansowe ten model na chwilę obecną sprawdza się znakomicie, ciekaw jestem jednak jak to wpłynie na postrzeganie marki w dłuższej perspektywie. Klienci mniej wyedukowani zapewne nie zauważą spadku jakości, a przywiązanie do marki i niekończące się promocje nadal będą ich ściągać na zakupy. Są jednak klienci, którzy zauważyli obniżenie jakości, wystarczy poczytać fora internetowe czy chociażby fan page marki.

Ja z uwagą będę się z uwagą przyglądał kolejnym kolekcjom tym bardziej, że w minionym roku firmę opuściła główna projektantka – Iza Cichocka-Mycek, która przez ostatnie lata była współtwórcą sukcesu nowego Bytomia.

 

ESQUIRE W POLSCE

MrVintage pl Subiektywne podsumowanie roku 3

Na początku zestawienia pisałem, że jesienią pojawiła się polska wersja Big Black Book, ale jeszcze wcześniej, bo na początku roku pojawiła się polska edycja Esquire – najbardziej znanego męskiego magazynu, który jest wydawany od roku 1933 (wersja amerykańska). Mimo, że polskiego Esquire?a uważam za najlepsze polskie czasopismo dla mężczyzn, to wytknąłbym kilka słabszych stron, które nieco psują tę pozytywną opinię.

Po pierwsze, polska edycja nie jest miesięcznikiem, lecz dwumiesięcznikiem. Po drugie, publikacje o stylu są średnio dopasowane do polskiego rynku. Wspominałem już o tym przy Big Black Book – obok sesji sponsorowanych z produktami H&M, są sesje z ubraniami z najwyższej półki. Reszta zawartości czasopisma zasługuje na uznanie: dobre teksty i wywiady, wysokiej jakości zdjęcia.

 

GIEŁDA I JEJ ODZIEŻOWE GWIAZDY


Warszawska Giełda Papierów Wartościowych nie zaliczy minionego roku do udanych. Większość najważniejszych indeksów kończy ten rok na minusie (WIG20 stracił ponad 19%, a indeks szerokiego rynku WIG niemal 10%), ale są też spółki, które swoim akcjonariuszom zapewniły kilkudziesięcioprocentowe wzrosty. Do giełdowej czołówki roku 2015 należały między innymi firmy odzieżowe. Wspominałem już o Bytomiu – to jedna z gwiazd warszawskiego parkietu. Akcje tej spółki w minionym roku wzrosły o ponad 135%, co potwierdza to, o czym pisałem wyżej. Również największy konkurent, czyli grupa Vistula & Wólczanka odnotowała dobre wyniki – akcje spółki wzrosły o 63%. Dobrze wypada także Próchnik, którego akcje w ostatnich 12 miesiącach wzrosły o 19%.
Jest to o tyle ciekawe, że kurs największych spółek z branży odzieżowej w tym samym okresie tracił dość mocno na wartości. Przykładowo cena akcji LPP w ciągu minionego roku spadła o 23%.

 

KOBALTOWE GARNITURY

MrVintage pl Niebieski to nie granat 1

Zdominowały kolekcje w zasadzie wszystkich rodzimych marek garniturowych. Niebieskie garnitury wyjątkowo przypadły do gustu Polakom. Można je było znaleźć wszędzie – od studniówek, przez prezenterów telewizyjnych i najważniejszych polityków, aż po ślubne kobierce. Kobalt, a więc mocny niebieski odcień stał się hitem kolekcji garniturowych do tego stopnia, że nawet prezydent Duda ma taki w swojej garderobie (pisałem o tym tutaj).

 

KRYCHOWIAK – POLSKI BECKHAM?

Piłkarze od lat przyciągają uwagę mediów i kibiców, dla tych drugich niejednokrotnie stając się modowymi idolami, a nawet ikonami stylu. Najlepszy przykład to David Beckham, który jest wzorcem zarówno dla nastolatków, jak i dorosłych mężczyzn na całym świecie. Wśród naszych czołowych piłkarzy nie mieliśmy dotychczas osoby, która pokazywałaby taką otwartość na modę jak wspomniany Beckham. Wizerunek polskich piłkarzy od dekady był niemal identyczny: białe buty sportowe, mocno przecierane dżinsy jednej z włoskich firm, t-shirt z wielkim dekoltem i czarna kurtka skórzana.

No i nagle pojawił się Grzegorz Krychowiak, który taką otwartość na modę pokazuje od kilkunastu miesięcy. Jedne stylizacje są lepsze, inne gorsze, ale generalnie mamy wreszcie dobrze ubranego piłkarza, który pokazał zupełnie inny wizerunek sportowca po godzinach. Miesięcznik Playboy uznał go nawet za najlepiej ubranego Polaka roku 2015.

A o wizerunku Krychowiaka zaczęło być głośno po tej stylizacji:

Weekend in #Rome

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Grzegorz Krychowiak (@grzegorz.krychowiak)

   

 

MALI PASJONACI PODBIERAJĄ KLIENTÓW

Od kilkunastu miesięcy obserwuję na rodzimym rynku ciekawy trend, który na świecie od wielu lat zdobywa serca i portfele elegantów. Chodzi o małe marki, które powstają z pasji do danego produktu i które skutecznie zapełniają nisze rynkowe. Niby nic nowego, bo większość firm w taki sposób powstaje, ale ja oczywiście mam na myśli rynek stylowych produktów, który od lat zdominowany jest przez duże marki. Tymczasem okazuje się, że dobry, dopracowany produkt nawet bez znanej marki może skutecznie rywalizować ze znacznie większymi firmami o ugruntowanej pozycji. Ci mali pasjonaci wygrywają przede wszystkim stosunkiem jakości do ceny, która przy małej skali działalności nie musi być tak napompowana jak w przypadku dużych firm. Klasycznym przykładem z rodzimego rynku jest Poszetka.com (ich historię możecie przeczytać tutaj), ale są także ich następcy.

W minionym roku swoje skrzydła rozwijały takie projekty jak: Sartolane, Embassy od Elegance, Zaczkiewicz/Szarmant, Republic od Ties, Królewski Herb, The Shine i pewnie wiele innych na które jeszcze nie trafiłem. W tej chwili to jeszcze małe biznesy, ale już bardzo skutecznie podbierają znanym markom klientów szukających produktów o możliwie najlepszym stosunku ceny do jakości.        

 

MILER – NAJBARDZIEJ STYLOWE MIEJSCE W POZNANIU MrVintage pl Subiektywne podsumowanie roku 6

Tomek Miler – pasjonat whisky i męskiej elegancji, bloger, przedsiębiorca. W roku 2015 zrobił wielki krok biznesowy i otworzył prawdopodobnie najbardziej stylowy sklep w Poznaniu. Na dwóch piętrach kamienicy przy Podgórnej 4  stworzył raj dla fanów dobrych alkoholi i klasycznej elegancji. Wcześniej, w bardzo krótkim czasie stworzył imponujące portfolio swoich marek. Zaczęło się od portfela i kaszkietów, później były koszule, dodatki i kurtki, a nawet pracownia szycia na miarę. Jeszcze dwa lata temu zajmował się tym prawie samodzielnie, obecnie zatrudnia ponad 20 osób, a plany rozwoju firmy ma jeszcze bardziej ambitne. Śledźcie uważnie jego działania w obecnym roku. O sklepie Miler Spirits&Style możecie przeczytać tutaj.        

 

PREZYDENT DOBRZE UBRANY

Prezydent RP Andrzej Duda w Szanghaju. fot. Andrzej Hrechorowicz/KPRP UWAGA!!! Zdjęcia pochodzące z oficjalnego serwisu fotograficznego Kancelarii Prezydenta RP mogą być wykorzystywane jedynie w celu ilustrowania materiałów dotyczących działań Prezydenta RP. Jakakolwiek ingerencja w integralność zdjęcia w tym kadrowanie czy obróbka graficzna jest niedozwolona. Wszelkie wykorzystywanie zdjęć pochodzących z oficjalnego serwisu fotograficznego Kancelarii Prezydenta RP w celach komercyjnych lub w materiałach o charakterze politycznym jest zabronione. Publikacja lub kontekst wykorzystania zdjęcia nie może naruszać dobrego imienia Rzeczpospolitej Polskiej, PrezydentaRP, Jego Rodziny i Kancelarii Prezydenta. Publikujący zdjęcia zobowiązuje się do podpisania ich autora oraz źródła ich pochodzenia.

fot. Andrzej Hrechorowicz

Odcinając się całkowicie od kwestii politycznych, muszę przyznać, że po kilku latach stylowej posuchy (czasy Bronisława Komorowskiego i Lecha Kaczyńsiego) mamy wreszcie dobrze ubranego prezydenta Polski. Oczywiście można się przyczepić kilku detali (m.in. brzydkie węzły krawatowe, brak poszetki, zbyt wysoko umieszczony górny guzik marynarki, buty z otwartą przyszwą, czasem zbyt krótkie marynarki), ale generalnie Andrzej Duda pozytywnie wyróżnia się na tle dwóch poprzednich prezydentów i ogólnie innych polityków.          

 

PRODUKT ROKU MrVintage pl Subiektywne podsumowanie roku 5 Subiektywny tytuł Produktu Roku przyznaję poszetce „Polska” z katowickiej pracowni Poszetka.com, która jest pionierem na polskim rynku jeśli chodzi o sprzedaż tych dodatków. Dotychczas bazowali na gotowych wzorach tkanin sprowadzanych z Włoch, ale w minionym roku założyciele firmy – Asia i Tomek Godziek – wymyślili sobie poszetkę z wzorem przedstawiającym mapę Polski, na którą miałyby być naniesione najbardziej charakterystyczne symbole poszczególnych regionów. Do realizacji tegi pomysłu zaprosili Jana Kallwejta, jednego z najbardziej utalentowanych ilustratorów młodego pokolenia.

Moim zdaniem powstał wybitny produkt i nie boję się użyć tego słowa, małe dzieło sztuki. Wszak ilustracje od dziesięcioleci uznaje się za sztukę. Poszetka „Polska” zrobiła furorę w Internecie; pierwsza partia zniknęła w przeciągu kilkunastu godzin. Wkrótce pojawiły się kolejne wersje kolorystyczne.        

 

PROMOCJE, CIĄGŁE PROMOCJE

„Druga sztuka gratis”, „Weekend rabatów”, „Noc rabatów”, „Dwie kurtki w cenie jednego” – mógłbym tak dalej wymieniać. Miniony rok był wyjątkowo obfity w różnego rodzaju promocje w sklepach z odzieżą. Mam wrażenie, że było ich jeszcze więcej niż  rok temu, gdy napisałem tekst Niekończące się promocje, czyli jak rabatem wkurzyć klienta. Niestety prowadzi to do tego, że ceny pierwotne są celowo ustawiane na wysokim poziomie, by zaraz po wejściu nowej kolekcji móc ją rabatować, nie tracąc przy tym dużej marży. Najlepszy przykład to Próchnik, gdzie w zasadzie przez cały sezon można było kupić ich kolekcję z dużym rabatem.           

 

PRÓCHNIK – SPECJALIŚCI OD PŁASZCZY

Pewnie młodsi czytelnicy nie pamiętają, ale firma Próchnik przez wiele dekad słynęła wyłącznie z płaszczy. To była ich wizytówka, która w Polsce była synonimem dobrego stylu i jakości. W ostatniej kolekcji jesiennej marka Próchnik wróciła do swoich korzeni i pokazała kilkanaście modeli bardzo udanych płaszczy. Jeśli chodzi o okrycia wierzchnie, to moim zdaniem była to najlepsza kolekcja roku 2015. Pozostałe produkty też mogły się podobać, szczególnie marynarki dwurzędowe, których nie sposób znaleźć u innych rodzimych marek. Generalnie widać, że po trzech bardzo nierównych sezonach Próchnik złapał wreszcie wiatr w żagle i ciekaw jestem kolejnych kolekcji. Cieszy również fakt, że po dwóch latach obietnic został wreszcie uruchomiony sklep internetowy.         

 

SUITSUPPLY OTWIERA SIĘ NA RYNEK POLSKI

Ta holenderska marka ma w Polsce duże grono klientów i jak wynika ze słów zarządzających marką, jesteśmy jednym z najbardziej dynamicznych rynków dla ich sprzedaży internetowej (a obsługują ponad 180 krajów). Jest to na tyle duża skala, że pod koniec roku pojawiła się polskojęzyczna wersja sklepu internetowego (w tej chwili jest wyłączona, zapewne wprowadzane są poprawki), a chodzą słuchy, że wkrótce doczekamy się też pierwszego sklepu stacjonarnego tej marki. Ja nie mogę się doczekać.        

 

TATUUM – POCZĄTEK ZMIAN

W minionym roku polska marka Tatuum pozyskała nowego inwestora, co formalnie oznacza zmianę właściciela i początek dużych zmian wizerunkowych, których efekt będzie widoczny dopiero w tym roku. Założycielem marki jest Józef Kapitańczyk, który od roku 1999 do 2015 zarządzał firmą stworzoną na wzór Cottonfielda i Jackpota. Zresztą zanim zaczął produkcję pod własną marką, to przez wiele lat był podwykonawcą dla tych duńskich marek. Styl skandynawski był i jest wpisany w filozofię Tatuum, choć moim zdaniem w ostatnich latach marka straciła swój rozpoznawalny charakter i stała się nijaka. Dotyczy to szczególnie kolekcji męskiej i właśnie ona ma być głównym obiektem zmian.

Nowym właścicielem Tatuum został fundusz Paan Capital, którego założycielem jest Paweł Kapłon. Wcześniej z sukcesem zarządzał on markami Gino Rossi, Simple i Solar, dlatego można się spodziewać dużych i skutecznych zmian. Marka chce powrócić do swoich skandynawskich korzeni, czyli do ubrań prostych, ponadczasowch, o neutralnej kolorystyce i z naturalnych materiałów. Pierwsze zmiany w Tatuum już widać. Część salonów jest po liftingu, pozostałe będą zmieniane w tym roku. Wnętrza są jasne, neutralne, z dużą ilością naturalnego drewna. Zmiany powoli widać także w kolekcji, choć głównie damskiej. Nowy męski Tatuum będzie można obejrzeć dopiero w połowie tego roku.          

 

ZAREMBA – WIZYTÓWKA POLSKIEGO KRAWIECTWA NA ŚWIECIE

Maciej Zaremba – najbardziej włoski polski elegant, właściciel pracowni Zaremba Bespoke Tailoring. W ciągu zaledwie kilku lat odbudował wielką renomę pracowni krawieckiej stworzonej przez jego pradziadka i stworzył markę szycia miarowego cenioną już nie tylko w Polsce, ale i na świecie. Miniony rok był pełen sukcesów dla firmy Macieja. Na początku roku jego pracownia jako jedyna z tej części Europy znalazła się w najnowszej książce Bernharda Roetzela „Bespoke Menswear: Tailoring for Gentlemen”, która jest przewodnikiem po najlepszych na świecie manufakturach krawieckich. Pracownia Zaremba przez ostatnie miesiące rozwinęła także usługę made to measure, a z usługą bespoke wypłynęła na rynki międzynarodowe. Właściciel firmy latał na spotkania z klientami m.in. do Szwecji i Dubaju. Pod koniec roku magazyn Playboy umieścił go w dziesiątce najlepiej ubranych Polaków.

Jutro powitamy Nowy Rok 2016. Jaki był 2015? Dla mnie, naszej marki i naszej załogi był bardzo pracowity. Pełen…

Posted by Zaremba Bespoke Tailoring (Pracownia Krawiecka „Zaremba”) on 31 grudnia 2015

Podobne wpisy

Subscribe
Powiadom o
186 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
Jan
10 lat temu

Polemizowałbym z tekstem dotyczącym marki Bytom. Myślę, że to zbyt jednostronna opinia. Zgadzam się, że Bytom zaczął zastawiać ,,pułapki” na mniej obeznanych klientów, którzy nie zwracają uwagi na skład, jakość szwów, a kojarząc markę z dawnych lat kupują niemal ,, w ciemno” bazując na dawnej opinii. Mimo wszystko, Panie Michale, Bytom ma też sporo zalet. Po pierwsze wprowadził najciekawszą paletę barw, jeżeli chodzi o nasz rynek odzieżowy, żywe kolory jesieni, pomarańcze, burgundy, ciekawe brązy, o których można pomarzyć u konkurencji. Po drugie, wprawne oko zauważy też zalety w kwestii materiałów, Coraz więcej garniturów z włoskich tkalni, w dodatku w czasem… Czytaj więcej »

Michal
10 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Z tym bytomiem to różnie. Kupiłem u nich kilka dni temu szal 100% wełny, oglądałem też marynarke wełnianą i pytając się ekspedientki o materiał po wiedziała tylko wełna to wełna, jakby istniał tylko jeden rodzaj. Za obsługę mają także więc minusa.

esteta007
10 lat temu
Reply to  Jan

W zwiazku z tym BYTOM w dluzszej perspektywie czeka rownia pochyla w dól. Zobaczycie. Tak to jest jak slupki sprzedazy przeslaniaja wszystko inne.
PS Niech zmienia te swoje beznadziejne wieszaki na płycie mobilne o ktore ciagle sie potykasz i zawadzasz nogami,,, masakra…

Zbigniew
10 lat temu
Reply to  Mr. Vintage

Z tymi garniakami z plastiku to myślałem, że to domena kolekcji studniówkowej. Większość ludzi zakłada ten garnitur tylko raz, wiec po co płacić za niego normalną cenę, jak można kupić byle co? Ludzie w tym wieku nie mają żadnego pojęcia o męskiej elegancji a skład to ostatnia rzecz, którą sprawdzają. Ja właśnie wywaliłem z szafy mój stary garnitur (jakieś 10 lat temu kupiony pewnie) – 40% poliamid, 60 wełna i rękawy do ziemii :)

Jeżeli to jest szerszy trend, to z pewnością nie jest to dobra wiadomość.

Kamil
10 lat temu
Reply to  Zbigniew

Nie doceniasz dokonujących się zmian, mamy 2016 rok, jesteśmy dynamicznym społeczeństwem „nowego Zachodu”. Młodzież z najlepszych liceów i niebiednych domów nierzadko wygląda jak polska reprezentacja juniorów na Pitti Uomo. Co jest w dużej mierze zasługą prowadzącego ten blog.

Zbigniew
10 lat temu
Reply to  Kamil

Tylko że to nie obala mojego twierdzenia. To że część młodzieży wybiera garnitur bardziej świadomie niż reszta, nie oznacza, że ta reszta nie zachowa się tak jak napisałem. Oczywiście, nie piszę o wszystkich młodych ludziach. Piszę jedynie o jakiejś podgrupie do których taka a nie inna propozycja Bytomia z różnych względów (w tym niewiedzy) trafia.

Jan
10 lat temu
Reply to  Zbigniew

Panie Zbigniewie, Myli się pan, niedawno miałem studniówkę i wśród młodzieży dostrzegam podobny procent obeznanych z tematem, jak wśród ludzi starszych. Należałoby więc oddać młodemu pokoleniu uczciwość i zmienić Pana „Ludzie w tym wieku” na „Ludzie w tym kraju”. Być może tego nie widać, bo młodzież z oczywistych względów stawia na casual, nie oznacza to jednak, że nie zna się na klasycznej elegancji. Nie zapominajmy też, że nawet jeżeli młody człowiek nie jest obeznany w zasadach eleganckiego ubioru, to wciąż chce wyglądać dobrze. Rzecz tego skąd wtedy czerpie to inna ciekawe kwestia; często wśród równieśników spotykam się z podejściem: „Pani… Czytaj więcej »

Zbigniew
10 lat temu
Reply to  Jan

Być może częściowo ma Pan rację. Patrzyłem po swoich doświadczeniach studniówkowych .Wtedy wiedziałem, że istnieje coś takiego jak garnitur i zakłada się go na taką okazję. To był koniec mojej wiedzy o garniturach. Nawet bym nie wiedział, z jakiego materiału powinien być ten element męskiego ubioru i jakby mi ktoś powiedział, że to wełna, to bym chyba nie uwierzył, bo wiem jak wygląda wełniany sweter. Nie mniej jednak obecnie istnieje lepszy dostęp do informacji niż kiedyś i rzeczywiście tę więdzę jest skąd czerpać. Tylko trzeba chcieć i w ogóle mieć pomysł, żeby gdzieś szukać. Wydaje mi się, że o ile… Czytaj więcej »

Jan
10 lat temu
Reply to  Zbigniew

Zgadzam się. Bytom, jak każdy inny sklep, musi zawsze liczyć się z oczekiwaniami klientów, a młodzi ludzie faktycznie zazwyczaj przywiązują wagę do walorów estetycznych i ceny.
Moja odpowiedź była taka a nie inna, bo, jak już wspomniałem, sam miałem studniówkę i wśród swoich dobrych znajomych zaobserwowałem wzrost zainteresowania tematem (co ma pewnie związek z tym, że nie krępują się spytać mnie o pomoc i biorą mnie za znawcę tematu, całkiem zresztą niesłusznie).

Adam
10 lat temu
Reply to  Jan

Drogi osiemnastoletni Janie, wyjmij proszę kij z dupy, bo brzmisz jak starzec, który nie potrafi dostosować wyuczonego stylu mowy do aktualnie używanego.
Z pozdrowieniami.

dejko
10 lat temu
Reply to  esteta007

Nie sądzę. Polski klient aż tak nie przywiązuje wagi do jakości wykonania i materiałów. Ważne, żeby firma w której kupuje znana była z dobrej jakości. On nawet tego nie weryfikuje.
Bytom zrobił sobie dobrą markę u bloggerów modowych, toteż do świadomości przeciętnego klienta dotarło (poprzez lekturę ich blogów), że jest to polska marka z wysokiej półki, oferująca dobrej jakości ubrania. Jak jest faktycznie – tego nie weryfikują, dlatego Bytom może lecieć po jakości i osiągać zyski.

Nebelwerfer
10 lat temu
Reply to  dejko

Oczywiście, masz rację. Tylko to wszystko jest strategia krótkoterminowa. Bo po pewnym czasie klient przejrzy na oczy i przekona się, że wydaje pieniądze np. na plastikowe marynarki. I poszuka czegoś innego i u kogoś innego. A wtedy albo Bytom będzie musiał obniżyć ceny i walczyć tylko ceną (co może prowadzić do obniżenia zysków), albo jednak przemyśleć, co zamierza sprzedawać. Dla mnie „pójście w poliestry” to jednak strategia wyjątkowo krótkowzroczna. Może powinni przemyśleć podział oferty na klasycznego, „wełnianego” Bytomia, i Bytomia „poliestrowego”, sprzedawanego pod innym znakiem towarowym. Tak żeby ten poliestrowy, młodszy brat nie wpływał na postrzeganie starszego brata?
Pozdrawiam

dejko
10 lat temu
Reply to  Nebelwerfer

Gdy dochody zaczną spadać, wtedy wymyślą linię premium z modelami z wełny i po