Co prawda za oknem jeszcze wiosny nie widać, ale w sklepach odzieżowych już od kilku tygodni można zobaczyć i kupić kolekcje wiosenne, zatem najwyższa pora na nieoficjalne rozpoczęcie nowego sezonu na blogu. Na początek wracam do cyklu „10 ulubionych”, którego ideą jest autorska selekcja kilkunastu ulubionych ubrań i dodatków z kolekcji jednej konkretnej marki (ta ?dziesiątka? to tylko umownie, nie będę się jej uparcie trzymał, choć dzisiaj akurat tak się udało). To produkty, które sam z chęcią kupiłbym dla siebie.
Nowy sezon ponownie rozpoczynam od jednej z najbardziej inspirujących marek w moim osobistym rankingu, czyli Suitsupply. Ta holenderska firma w ostatnich latach odniosła ogromny sukces, stając się jedną z ulubionych marek pasjonatów męskiego stylu z całego świata. Wydawać by się mogło, że w dość konserwatywnej branży jaką jest klasyczna moda męska, trudno będzie się wybić na tle konkurentów o znacznie dłuższej historii, ale im się udało. Model biznesowy opiera się na:
- klasycznym wzornictwie, ale z wyrazistym nowoczesnym twistem,
- atrakcyjnej cenie,
- detalom i konstrukcjom kopiowanym z tradycyjnego, ręcznego krawiectwa, które sprawiają, że ich ubrania wyglądają na dużo droższe,
- wykorzystaniu wysokiej jakości tkanin,
- szybkiemu reagowaniu na światowe trendy,
- krótkich seriach, które czasem znikają w kilka dni,
- świetnie zaprojektowanym sklepie internetowym z bezpłatną wysyłką i zwrotem.
To co wyróżnia Suitsupply na tle konkurencji, to także brak wyprzedaży sezonowych. U nich produkty mają stałą cenę przez cały rok, co skutecznie zachęca klientów do szybkich zakupów, ponieważ od razu wiadomo, że upatrzony garnitur nie będzie przeceniony za kilka tygodni/miesięcy, więc nie ma na co czekać. Jeśli coś się podoba, to klient powinien to kupić od razu.
Jakiś czas temu wspominałem, że choć jeszcze nie doczekaliśmy się polskiego salonu Suitsupply, to Polska jest jednym z kluczowych rynków dla ich sklepu internetowego. Słowa te potwierdza fakt, że kilka tygodni temu została uruchomiona polska wersja językowa tego sklepu i muszę przyznać, że zostało to zrobione bardzo profesjonalnie. Tak dokładnych i fachowych opisów nie ma żadna z naszych rodzimych marek.
Kolekcję wiosna/lato 2016 promuje odważna i dla wielu osób kontrowersyjna kampania reklamowa w której tradycyjnie wykorzystano roznegliżowane kobiety, choć tym razem role się odwróciły i to panowie są na zdjęciach traktowani przedmiotowo.
Oto dziesięć produktów z najnowszej kolekcji Suitsupply, które z przyjemnością bym widział w swojej szafie. Każda sztuka jest podlinkowana w nagłówku.
1. GRANATOWY GARNITUR LNIANY HAVANA Z KAMIZELKĄ.
Biały prążek typu pinstripe na granatowym tle, to jeden z najbardziej klasycznych wzorów na tkaninach garniturowych, choć w ostatnich latach rzadko spotykany. Kojarzony jest z garniturami biznesowymi i z tego względu występuje głównie na tkaninach wełnianych., ale projektanci Suitsupply postanowili nadać mu nieco innego charakteru i wykorzystali tkaninę lnianą. Powstał garnitur wyjątkowo mało uniwersalny, ale też wyjątkowo oryginalny. Len pochodzi od irlandzkiego dostawcy.
2. BRĄZOWY GARNITUR HAVANA W DELIKATNĄ KRATĘ.
Nie przepadam za brązowymi garniturami, ale taki egzemplarz chętnie bym widział w mojej szafie. Model, który z powodzeniem można rozkompletować i każdą sztukę nosić osobno. Marynarka będzie dobrze wyglądać z dżinsami i jasnymi chinosami, a spodnie z granatową marynarką.
Na uwagę zasługuje tkanina o grubym, nieformalnym i wyrazistym splocie, z subtelną niebieską kratą, która jest zauważalna dopiero z bliska. Materiał to mieszanka wełny, jedwabiu i lnu.
3. GRANATOWY GARNITUR JORT TRAVELLER.
Kilka razy zachwalałem na blogu mój garnitur Havana Traveller (m.in. tu), ale nie jest to jedyny model o takim przeznaczeniu w ofercie Suitsupply. W najdroższej linii holenderskiej marki jest jeszcze model dla bardziej wymagających klientów. Uszyto go z mieszanki wełny z moherem (tkanina Revenge od Vitale Barberis Canonico) i według zapewnień producenta jest on odporny na zagniecenia, zatem idealnie nadaje się na podróże. Ten model również nadaje się do rozkompletowania.
4. JASNOSZARY GARNITUR LAZIO W GRANATOWĄ KRATĘ.
Jeden z najbardziej wyrazistych modeli w wiosenno-letniej kolekcji. Neutralna, jasnoszara tkanina, a na niej duża kontrastowa krata w kolorze granatowym, która jest tym charakterystycznym twistem o którym pisałem wymieniając cechy charakterystyczne Suitsupply. Ten garnitur również uznałbym za mało uniwersalny, ale w przeciwieństwie do pozycji 1, można go rozkompletować. Marynarka będzie bardzo dobrze wyglądać z granatowymi spodniami.
5. NIEBIESKA MARYNARKA HAVANA W BRĄZOWĄ KRATĘ.
Jeden z moich faworytów całej kolekcji. Wyrazista, swobodna, idealna do noszenia bez krawata (to wzór na tkaninie zagra główną rolę). Ten model będzie się dobrze komponował z bawełnianymi spodniami i mniej formalnymi koszulami. Tkanina pochodzi od włoskiego producenta Ferla. Szkoda tylko, że ceny marynarek znowu poszły w górę i część marynarek jest droższa niż cały garnitur.
6. BRĄZOWA MARYNARKA HUDSON W JODEŁKĘ.
Wzór jodełki najczęściej spotyka się na grubych tkaninach tweedowych, ale na tkaninach wiosenno-letnich też wygląda ciekawie. Idealna marynarka do zestawów z dżinsami.
7. GRANATOWA MARYNARKA HAVANA.
Klasyczny i uniwersalny model, idealny do eleganckich zestawów koordynowanych. Na uwagę zasługuje tkanina o wyraźnym splocie, którą wyprodukowano z mieszanki kaszmiru i jedwabiu. Materiał z włoskiej firmy Colombo, która specjalizuje się w tkaninach kaszmirowych.
8. BRĄZOWA MARYNARKA HAVANA W NIEBIESKĄ KRATĘ.
Jeden z najładniejszych modeli z tegorocznej kolekcji, choć kolor nie jest łatwy i nie każdy będzie w nim dobrze wyglądał. Ten trochę nijaki odcień brązu jest idealnym tłem dla kontrastowej kraty w kolorze niebieskim. Tkanina to mieszanka jedwabiu, lnu i wełny o melanżowej fakturze.
9. BORDOWA MARYNARKA HAVANA W NIEBIESKĄ KRATĘ.
To druga wersja kolorystyczna modelu z pozycji 5. Tutaj tłem jest bordowo-szara pepita, a na pierwszy plan wychodzi duża niebieska krata. Wyrazista marynarka dla osób, które lubią się wyróżniać strojem.
10. LNIANA MARYNARKA HAVANA W KOLORZE TYTONIOWYM.
Rzadko spotykany i trochę niedoceniany kolor w klasycznej modzie męskiej. Moim zdaniem ten odcień idealnie nadaje się na marynarki lniane. Mam podobny model w kratę (zobaczcie tu) i choć wydawało mi się, że będzie to wyjątkowo mało uniwersalna marynarka, to pasuje mi do wielu koszul i spodni.
Na koniec zostawię jeszcze przydatną informację, o którą często pytacie w mailach. Chodzi o osoby, które mają problem z wpasowaniem się w standardową rozmiarówką garniturów, a dokładniej tym, że gdy marynarka jest dobra, to spodnie okazują się za małe lub za duże albo na odwrót – spodnie są dobre, ale marynarka nie pasuje.
W Polsce niewiele jest firm, które oferują możliwość wyboru marynarki i spodni w różnych rozmiarach, a jeśli już jest taka możliwość, to zazwyczaj ogranicza się to do dwóch-trzech tkanin. W Suitsupply dotychczas taka opcja również dotyczyła tylko trzech modeli, ale jakiś czas temu pojawiła się nowa usługa, która pozwala na zamówienie marynarki i spodni w dowolnym fasonie i rozmiarze, a wybór tkanin jak na początek jest całkiem spory (28 materiałów od Vitale Barberis Canonico). Więcej informacji znajdziecie tutaj. Oczywiście taka usługa nie ma nic wspólnego z szyciem miarowym (wybiera się standardowe rozmiary), ale jeśli odpowiadają wam fasony Suitsupply, a problem dotyczy tylko rozbieżności pomiędzy wymiarami marynarki i spodni, to jest to fajna opcja. Szkoda tylko, że nie można zamówić dwóch par spodni.
Wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony suitsupply.com.






















fajnie – tylko z cenami zaczynają niestety przesadzać…:/
Przy marynarkach widać to szczególnie.
euro drogie
Panie michale może jeszcze jeden wpis o jakiejś rodzimej marce? Np. bytom i vistula już pokazały większość nowej kolekcji
Bytom mnie np. mocno rozczarował. Rzuciłem okiem na garnitury i marynarki W-L \’16, odcieni niebieskiego i granatu zatrzęsienie, plus ze dwa szare, i dalej nicość.
Mam wrażenie, że te niebieskie i granaty mocno się już wszystkim przejadły, a Bytom, który wcześniej dowartościowywał także inne, ciekawe i zaskakujące wręcz kolory, uczepił się ich teraz jak pijany płotu.
Coś w tym jest. Moim zdaniem kolekcje polskich marek są bardzo monotematyczne, nie ma takiego urozmaicenia wzorów, kolorów i fasonów jak np. w Suitsupply, gdzie każdy może znaleźć coś dla siebie.
Mi udało się kupić ciekawy garnitur z nowej kolekcji Bytomia, ale co bardzo dziwne zniknął już ze strony. Garnitur jest w kolorze granatowym w bardzo wyraźną białą kratę z białymi guzikami, które budzą we mnie co prawda mieszane uczucia i rozważam ich wymianę na inne.
Może się sprzedał w tydzień, tak jak hity z Suitsupply :)
Kurcze, jeśli chodzi Vistule to sezon wiosna/lato wydaje sie być kompletną porażką, nawet gdy udzie o linie Lantier. Gdzie są typowo letnie marynarki bez konstrukcji, które z tej linii tak bardzo sie wyróżniały. Jeśli chodzi o kolorystyke to Vistula w niektorych modelach marynarek zmierza w strone Giacomo Conti i bynajmniej nie jest to komplement :)
Panie Michale, dziękuję za wpis. Chciałbym spytać o Pana opinię na temat garnituru ślubnego. Przeczytałem Pana artykuł (we współpracy z Bytomiem) i szczególnie jedna propozycja bardzo mi się spodobała – klasyczny granat z kamizelką w kratkę. Coś takiego, tyle, że jako garnitur chyba bardziej podoba mi się wersja Napoli http://eu.suitsupply.com/pl/suits/sienna-niebieski-g%C5%82adki/P3972.html?cgid=Suits
Proszę o komentarz jak ocenia Pan taki zestaw. Spotkałem się z opiniami, że taka kamizelka nie będzie dobrym pomysłem na tak ważną uroczystość jak własny ślub. Prawdę mówiąc strasznie mi się taka wersja podoba, dlatego chciałem spytać o Pana zdanie, gdyż bardzo je cenię.
Pozdrawiam serdecznie,
Konrad
Na zdjęciu ta tkanina wygląda na włochatą, zatem na własny ślub raczej nie będzie najlepszym wyborem.
Napoli będzie lepszy:
http://eu.suitsupply.com/pl/suits/napoli-niebieski-g%C5%82adki/P4271.html?cgid=Suits&prefn1=color&prefv1=Niebieski
Czy ja wiem czy te ceny takie niskie? 1800 zł za podlinkowaną marynarkę to całkiem sporo. Ja wiem, że kaszmir, że jedwab, ale nie ma co udawać, że to mało. Za te cenę można mieć 3 marynarki Lantiera, które też do tanich nie należą, a jakościowo są całkiem dobre.
Sam chciałbym by ceny były niskie, zaś jakość wysoka… :)
Ale ja własnie napisałem, że przy marynarkach ceny już są wysokie.
Można mieć te 10 marynarek z bazaru – ale naprawdę chodzi o to żeby było jak najtaniej? Za jakość się płaci – Zegna za przeciętną marynarkę życzy sobie od 6 tys. zł wzwyż.
Ceny nie są kosmiczne. Ale niestety wysokie jak na polskie warunki. Gdybyśmy zarabiali tyle co Holender czy Brytyjczyk to mielibyśmy dużo mniejszy problem z akceptacją płatności …
Pracuje w Holandii i taka marynarka to moja niecała tygodniowka ale nawet dla mnie to za drogo.
Wszystko fajnie, ale… wolałbym jednak przymierzyć przed zakupem. Czy w Polsce jest w ogóle taka możliwość?
Jeszcze nie.
Juz niebawem bedą i wawie :)