Podróże w dobrym stylu cz. 4 – Poszetka.com

147 komentarzy

Trudno wyobrazić sobie dzisiaj stylowego mężczyznę bez poszetki, lecz jeszcze kilka lat temu nie było to tak oczywiste, szczególnie w naszym kraju. Poszetka zniknęła bowiem na kilka dekad z mody męskiej. Na szczęście możemy obserwować jej tryumfalny powrót i nie ma drugiego takiego elementu męskiej garderoby, który w tak krótkim okresie odrodziłby się w tak piękny sposób.

W ramach cyklu „Podróże w dobrym stylu”, który realizuję dzięki wsparciu nowej ŠKODY Superb, zabieram was dzisiaj do Katowic. Odwiedziłem tam firmę Poszetka.com, pioniera na rodzimym rynku ręcznie szytych poszetek. W poprzednich odcinkach serii przedstawiłem trzy duże przedsiębiorstwa, specjalizujące się w produkcji garniturów, koszul i butów, zatrudniające setki pracowników, ale w naszym projekcie chciałem również pokazać malutkie manufaktury, które z powodzeniem wygrywają z dużymi graczami. Ta firma, założona przez Joannę Godziek, jest idealnym przykładem takiego przedsiębiorstwa. Co ciekawe, jej historia jest równie interesująca, co historie bohaterów poprzednich odsłon cyklu. Ruszajmy zatem do Katowic.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 3

Na początek zapraszam was do obejrzenia filmu wprowadzającego w temat męskich dodatków. W dalszej części przeczytacie zaś o historii firmy, która w ciągu kilku lat zbudowała mocną markę, która z powodzeniem może dzisiaj rywalizować z zagranicznymi konkurentami.

NAJBARDZIEJ EGALITARNY MĘSKI DODATEK

Poszetka zyskała olbrzymią popularność, stając się w ostatnich latach dodatkiem numer jeden wśród sympatyków marynarek. Noszą ją zarówno starsi, jak i młodsi, każdy zaś na swój sposób. Dzięki temu poszetka nabrała młodzieńczego charakteru i dlatego można ją uznać za najbardziej egalitarny dodatek w męskiej garderobie. Bogactwo wzorów, kolorów i tkanin sprawia, że poszetka może przybrać różne oblicza. Dobrze wygląda zarówno w kieszonce dzianinowej marynarki założonej na t-shirt, jak i w kieszonce eleganckiego smokingu albo fraka. Ta mała, niepozorna chusteczka stwarza wspaniałe możliwości wyrażenia własnego stylu czy osobowości, a odpowiednio dobrana może być kropką nad „i” męskiego wizerunku.

Jakkolwiek trudno wyobrazić sobie dzisiejszą męską elegancję bez poszetki, warto przypomnieć, że na wiele lat dodatek zniknął z mody, a mężczyźni, którzy ją nadal nosili, byli uznawani za strojnisiów i fircyków.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 12

KWADRATOWA CHUSTECZKA ZWANA BUTONIERKĄ

Doskonale pamiętam swoje pierwsze przygody z poszetkami, a właściwie z ozdobnymi chusteczkami, jako że słowa „poszetka” jeszcze wtedy nie znałem. To było w 2009 roku, kiedy właśnie zacząłem prowadzić bloga i żywo interesować się tematyką męskiej elegancji. Duży był w tym udział Wojtka Szarskiego, który kilka miesięcy wcześniej założył bloga Macaroni Tomato, a później forum dyskusyjne Męska Elegancja (przekształcone następnie w forum Bespoke.pl, a jeszcze później w But w Butonierce). Wojtek był pierwszym orędownikiem męskiej elegancji w polskim Internecie i swoją pasją skutecznie zarażał innych.

Jeżeli dobrze pamiętam, to właśnie na forum po raz pierwszy pojawił się temat chusteczki wkładanej do brustaszy, a właściwie niemożności zakupu takiej chusteczki w Polsce. Istniały oczywiście pojedyncze sklepy, które już wtedy miały w ofercie poszetki (m. in. Emanuel Berg), można było również skorzystać z zagranicznych sklepów internetowych. Generalnie wybór był mizerny, a jeśli poszetki już się gdzieś pojawiły, to nazywano je butonierkami. Łatwo dziś o tym zapomnieć, kiedy ozdobne chusteczki można kupić prawie w każdym sklepie z modą męską, a nazywanie ich butonierkami zdarza się coraz rzadziej.

Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazków i taki problem z dostępnością spowodował, że zacząłem wówczas samodzielnie tworzyć poszetki. Właściwie nie tyle samodzielnie, ile z pomocą krawcowej, której dostarczałem tkaniny. Część z nich kupowałem jako resztki materiałów, większość zaś pozyskiwałem z… koszul, które kupowałem za grosze w sklepach z odzieżą używaną. Prałem je i prasowałem, z pleców wycinałem kwadratowy fragment materiału i zanosiłem go krawcowej. Ona obszywała chusteczkę na maszynie i tak powstawały moje pierwsze poszetki. Nie były może ładnie wykończone, lecz wtedy nie zwracałem uwagi na takie detale i cieszyłem się jak dziecko.

Następnym stopniem wtajemniczenia były forumowe dyskusje o tym, że dobra poszetka powinna być obszyta ręcznie, z charakterystycznym wałeczkiem na jej krawędziach. Moja krawcowa nie chciała się tego podjąć („a po co te chusteczki obszywać ręcznie w XXI wieku, maszyna zrobi to dwadzieścia razy szybciej?”), próbowałem zatem własnych sił z igłą i nicią. To była okropna prowizorka i to, co uszyłem, nie nadawało się do eksponowania w kieszonce marynarki. Nadal nosiłem zatem egzemplarze obszywane ściegiem maszynowym.

OD ZACHCIANKI MĘŻA DO POMYSŁU NA FIRMĘ

Mniej więcej w tym czasie na forum pojawiła się Joanna Godziek, która w temat poszetek wdrożyła się kilka miesięcy wcześniej, za namową męża. Tomasz, który pracował wtedy w branży deweloperskiej, podczas służbowego wyjazdu do Wrocławia zobaczył u notariusza chusteczkę w kieszonce marynarki. Co prawda nie wiedział wtedy, jak nazywa się ten dodatek; wiedział za to, że też chce go mieć. Po powrocie do domu zaczął szukać w Internecie sklepów, w których można byłoby kupić takie chusteczki. Kiedy okazało się, że w Polsce nie znalazł ani jednego sklepu z poszetkami, jego żona Joanna zaproponowała mu, że uszyje je sama. Kupiła kilka kuponów jedwabnych tkanin w pobliskim sklepie bławatnym i z pomocą babcinej maszyny uszyła kwadratowe chusteczki (wtedy nie wiedziała jeszcze, że maszynowe obszycie nie przystoi dobrym poszetkom).

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 7

Z zakupionych dla męża tkanin pozostało jej sporo materiału, uszyła zatem więcej sztuk i wystawiła je na Allegro. Okazało się, że poszetki sprzedały się bardzo szybko, a dodatkowo pojawiły się pierwsze zamówienia od forumowiczów z Bespoke.pl i od znajomych Joanny. Pozytywne opinie o jej produktach rozeszły się pocztą pantoflową i wtedy właśnie pojawił się pomysł na przekucie tego pomysłu w biznes i własną markę. Joanna była wtedy na urlopie macierzyńskim, miała zatem czas na przygotowanie się do realizacji swojego planu. Zaczynała od zera – zarówno finansowo, jak i merytorycznie. Jako że nie miała żadnego doświadczenia w branży krawieckiej, przez wiele miesięcy poszerzała swoją wiedzę o poszetkach i krawiectwie, zanim uruchomiła firmę. Udzielała się na forum Bespoke.pl, była otwarta na krytykę, testowała tkaniny z różnych źródeł, a nawet przeprowadziła ankietę i wysyłała egzemplarze testowe do osób z branży (ja również byłem wtedy jej testerem).

Dzięki tym działaniom Joanna Godziek szybko przekonała się, że potencjalni klienci wcale nie oczekują niskiej ceny (początkowo celowała w przedział 20-40 zł za poszetkę z maszynowym obszyciem), lecz raczej najwyższej jakości. W tym kierunku poszły jej pierwsze działania, czyli między innymi decyzje o zakupie dobrych włoskich tkanin i o ręcznym obszywaniu wszystkich poszetek. Jej pokora i otwarcie się na doświadczenia innych doprowadziły także do tego, że zdecydowała się porzucić samodzielne szycie i powierzyć je doświadczonej krawcowej.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 10

DOBRY PRODUKT SAM SIĘ OBRONI

Na płaszczyźnie finansowej sporym wsparciem była dla Joanny dotacja z funduszy Unii Europejskiej, dzięki której udało jej się kupić spory zapas materiałów, maszyny do szycia oraz sprzęt fotograficzny, a także uruchomić sklep internetowy Poszetka.com. Tę samą nazwę przybrała marka, której promocja na dobre ruszyła w marcu 2011 roku. Przez kilka miesięcy marka ta nie miała w Polsce żadnej konkurencji, co pozwoliło jej szybko wypracować sobie pozycję poszetkowego lidera. Firma powstała w idealnym momencie, gdyż niedługo potem moda na poszetki została podchwycona przez wiele innych marek i sklepów internetowych.

Początkowy brak konkurencji nie był oczywiście jedynym powodem sukcesu. Produkt bronił się sam. Poszetki były szyte ręcznie, z dobrych tkanin, w limitowanych seriach, a dodatkowo ich cena była bardzo atrakcyjna w stosunku do podobnych produktów z zagranicznych sklepów internetowych.

Umiejętność dostrzeżenia światowych trendów i słuchania potrzeb rynku doprowadziły do szybkiego poszerzenia portfolio marki. Pojawiły się w nim między innymi muchy, które niemal równie tryumfalnie powróciły do męskiej mody, także zyskując nowy, bardziej młodzieńczy wizerunek. Co prawda w tym samym czasie muchy wprowadziło do swojej oferty kilka polskich firm, lecz to Poszetka.com znowu okazała się pionierem, proponując tradycyjnie wiązane muchy, które były wówczas w Polsce praktycznie nieosiągalne.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 1

PIONIERZY NIETYPOWYCH TKANIN

Niedługo potem w sklepie Poszetka.com pojawiły się ręcznie szyte krawaty, które obok poszetek są obecnie najlepiej sprzedającym się produktem. Początki tego przedsięwzięcia nie były jednak łatwe. Po pierwsze konstrukcja krawata jest znacznie bardziej skomplikowana niż konstrukcja poszetki. Po drugie trzeba od podstaw stworzyć projekt, sprowadzić odpowiednie tkaniny i wypełnienia. Po trzecie na rynku była już wtedy spora konkurencja. Wreszcie po czwarte krawaty nie były wówczas tak popularne wśród mężczyzn. Trzeba było się czymś wyróżnić i to udało się Joannie i Tomaszowi.

Postawili oni bowiem na nietypowe detale (na przykład brak podszewki czy ręcznie rolowane krawędzie) oraz tkaniny, których w Polsce nikt nie miał. Najpierw były to grenadyny, później surówki jedwabne, szantung, jedwab madder, wełna i kaszmir. Powstały krawaty, które pozytywnie wyróżniają się na tle krajowej konkurencji, a przy tym zachowują atrakcyjną cenę w stosunku do jakości. Połączenie tych cech sprawiło ponadto, że zakupy w sklepie internetowym Poszetka.com robi coraz więcej klientów spoza Polski. Jakościowo nie odbiegają one bowiem od produktów cenionych europejskich manufaktur, cenowo zaś z nimi wygrywają.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 4

Jeżeli chodzi natomiast o kwestię tajemnicy konstrukcji krawatów, to Joanna i Tomasz poradzili sobie z tym w prosty sposób. Kupowali krawaty najbardziej cenionych marek i rozpruwali je, by przyjrzeć się ich budowie, proporcjom i sposobie szycia. Po wprowadzeniu autorskich modyfikacji powstały szablony, które szybko zdobyły sympatię klientów. Ich krawaty nie są bowiem ani za wąskie, ani za szerokie, łatwo uzyskać na nich ładny węzeł.

Na uwagę zasługują również dodatkowe usługi proponowane przez Poszetka.com, których duże firmy po prostu się nie podejmują. Pisałem o nich w tekście „10 najlepszych programów lojalnościowych branży odzieżowej”. Chodzi między innymi o możliwość wykonania haftów na zakupionych produktach i o bezpłatne dopasowanie długości i szerokości krawata.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 13

KOLEKCJA MR.VINTAGE & POSZETKA.COM

Z sentymentem wspominam naszą wspólną kolekcję, którą wraz z Poszetka.com stworzyliśmy w 2012 roku. Dzisiaj pewnie niewielu czytelników bloga ją pamięta. Jako młody, rozmarzony bloger wymyśliłem sobie wtedy, że chciałbym stworzyć wspólną kolekcję z jakąś marką. Moja pozycja nie była wówczas tak silna jak dzisiaj, a zatem w grę nie wchodziły żadne duże firmy. Postanowiłem zatem zwrócić się z tym pomysłem do Joanny, która zareagowała entuzjastycznie.

Praca nad niewielką kolekcją „Mr.Vintage dla Poszetka.com” ruszyła jeszcze tego samego dnia. Moim pomysłem była linia letnich, casualowych dodatków, wykorzystujących len. Motywem przewodnim były natomiast elementy stylu marynistycznego, a charakterystyczny symbolem – kotwica. Pamiętam, że wyzwaniem okazało się wyprodukowanie lnianej tkaniny zadrukowanej małymi kotwicami. Przy dzisiejszym stopniu kontaktów Joanny z włoskimi tkalniami byłoby to łatwiejsze, lecz wtedy musieliśmy radzić sobie inaczej. Nadruk na białej tkaninie wykonała jedna z polskich drukarni i choć dzisiaj wydaje się to bardzo prowizorycznym rozwiązaniem, to efekt końcowy był całkiem niezły. Do tego stopnia, że cała kolekcja wyprzedała się niezwykle szybko (chodziło o siedem modeli poszetek i jeden model muchy) i do dzisiaj wiele osób dopytuje mnie o możliwość domówienia dodatkowych egzemplarzy.

POSZETKA NICZYM DZIEŁO SZTUKI

Niewątpliwą przewagą wszystkich produktów z katowickiej pracowni są piękne tkaniny, z których szyje się poszetki, muchy i krawaty. Joanna zamawia je osobiście, w małych włoskich tkalniach. Co więcej, z każdego modelu powstaje zazwyczaj tylko kilkanaście sztuk produktów, co gwarantuje niepowtarzalność i poczucie wyjątkowości. Dotychczas oferowane były głównie gotowe wzory, dostępne w katalogu danej tkalni, lecz w tym roku Poszetka.com po raz kolejny pokazała, że pod względem kreatywności wyprzedza konkurencję. Firma postanowiła bowiem zamówić projekt poszetki u jednego z polskich grafików-artystów. Wybór padł na Jana Kallwejta, jednego z najbardziej utalentowanych ilustratorów młodego pokolenia. Tomasz i Joanna zaproponowali wzór z mapą Polski, na którą miałyby być naniesione najbardziej charakterystyczne symbole poszczególnych regionów.

Moim zdaniem powstał wybitny produkt i, nie boję się użyć tego słowa, małe dzieło sztuki. Wszak ilustracje od dziesięcioleci uznaje się za sztukę. Poszetka „Polska” zrobiła furorę w Internecie; pierwsza partia zniknęła w przeciągu kilkunastu godzin. Sukces tego projektu pokazał, że warto inwestować w unikalne wzory. Wkrótce pojawiły się zresztą kolejne wersje kolorystyczne „Polski” oraz projekty innych polskich ilustratorów. Mam nadzieję, że owo łączenie sztuki współczesnej z modą będzie jednym z kierunków rozwoju marki Poszetka.com.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 8 MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 9

LOKAL Z KRAWIECKĄ DUSZĄ

Pięknym rozdziałem w historii firmy jest powstanie połączonej ze sklepem stacjonarnym pracowni. Pomysł pojawił się w 2012 roku, gdy okazało się, że coraz więcej osób zamawia produkty z opcją osobistego odbioru. Joanna starała się takie prośby spełniać, choć uciążliwe było umawianie spotkań w domu, w kawiarni czy w innych miejscach publicznych. Joanna i Tomasz zaczęli rozglądać się zatem za lokalem, który pełniłby role pracowni, sklepu i magazynu jednocześnie. Jeden ze znajomych przekazał im wtedy informację, że w budynku, w którym prowadzi własny biznes zwolnił się ciekawy lokal i że na jego najem będzie ogłoszony przetarg. Joanna i Tomasz obejrzeli ten lokal i mimo że wyglądał on wówczas tragicznie, oni widzieli w nim potencjał. Wcześniej przez wiele lat działał tam zakład krawiecki, który specjalizował się w szyciu mundurów, był to zatem dobry klimat do szycia. A jako że stan lokalu prawdopodobnie odstraszył innych potencjalnych najemców, w przetargu byli jedynymi oferentami.

Prace remontowe trwały kilka miesięcy, efekt był zaś znakomity. Udało się zachować prosty, industrialny charakter miejsca, z poszanowaniem jego dotychczasowej historii. W ścianach pozostały między innymi metalowe drążki, na których wieszano kiedyś mundury. Wykorzystano również stare metalowe lampy oraz odsłonięto surową cegłę na ścianach. Aranżację wnętrza doceniły później wielokrotnie opiniotwórcze czasopisma i portale o architekturze wnętrz.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 5
MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 2MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 6

Po otwarciu własnego lokalu pojawiły się kolejne pomysły, między innymi na szycie koszul w systemie MTM oraz na szycie miarowe garniturów, do których to zaangażowano pracownika z dużym doświadczeniem w tradycyjnym krawiectwie. Ta inicjatywa również okazała się sukcesem, a klientów jest dzisiaj tak wielu, że na realizację zamówienia bespoke trzeba czekać kilka miesięcy. Lecz choć Joanna i Tomasz mają jeszcze inne pomysły, które stopniowo wdrażają, podstawą asortymentu sklepu pozostają poszetki, krawaty i muchy. Co więcej, mimo stale rosnącej produkcji, poszetki i krawaty nadal obszywa się ręcznie (obszycie jednej sztuki zajmuje czterdzieści pięć minut).

Jak zapewniają właściciele, nadal tak pozostanie. W Poszetka.com stawia się na jakość, nie na ilość. Dlatego choć w ostatnich latach firma zyskała wielu konkurentów, to swoją kreatywnością, podejściem do klienta i konsekwencją w realizacji własnej wizji nadal wygrywa wśród tych klientów, którzy szukają pięknych dodatków o najlepszym stosunku ceny do jakości. Wróżę tej marce międzynarodowy sukces w najbliższych latach.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 11

 

Za tydzień zapraszam was natomiast na ostatni odcinek „Podróży w dobrym stylu”. Poznacie w nim jeszcze mniejszą, bo dwuosobową manufakturę, która zajmuje się tworzeniem eleganckich wizytówek.

MrVintage pl Podróże w dobrym stylu Poszetka com 14

Autorem fotografii i filmu jest Bart Pogoda.

Dziękuję markom ŠKODA i Poszetka.com za pomoc w realizacji projektu.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

147 komentarzy do "Podróże w dobrym stylu cz. 4 – Poszetka.com"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Łukasz T.
Gość
Łukasz T.
1 rok 1 miesiąc temu

… a do tego świetne standardy obsługi klienta. Sam tego doświadczyłem, reklamacja wadliwego towaru odbyła się błyskawicznie i z wyczuwalnym uśmiechem na twarzy ze strony Pani Joanny.
MRV czy miał Pan okazję obejrzeć ich sixfoldy? Jak z ich jakością?

Adam
Gość
Adam
1 rok 1 miesiąc temu

Hej,
nie jestem co prawda Michal, ale mam ich six folda i jestem bardzo zadowolony. To mój najlepszy krawat.

Maciek
Gość
Maciek
1 rok 1 miesiąc temu

Michale, to twój najlepszy wpis z cyklu podróże w dobrym stylu. Niezwykle osobisty i to mi się podoba. Na słowa pochwały zasługuje też fakt, że sponsor nie zdominował wpisu (jak miało to miejsce we wpisie o luksusowym apartamentowcu). Podoba mi się też szczegółowość z jaką opisujesz powstanie marki. Super! Pochwały, brak mi słów! :)

Ludwig
Gość
Ludwig
1 rok 1 miesiąc temu

Jaka wersja grenadyny bardziej się Panu podoba – garza fina, czy garza grossa?

Krzysztof
Gość
Krzysztof
1 rok 1 miesiąc temu

Witam poszetki i muchy mam tylko z Poszetka com, świetna obsługa ze strony Pani Soni ,szkoda tylko ze wybór w sklepie zdecydowanie większy niż na stronie, a do Katowic Mi nie po drodze .pozdrawiam

gaq
Gość
gaq
1 rok 1 miesiąc temu

Kurczę, ja nie wiem co takiego jest w tych poszetkach! Siedzi to-to prawie w całości w kieszeni, w ogóle tego nie widać, a jak jest ładny wzór to człowiek i tak się cieszy :). Cieszę się, że mamy w Polsce taką firmę jak Poszetka.com.

Anna Karolina
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

To troszkę tak jak z damską bielizną, może jej nie być widać, ale jeśli jest piękna nosimy ją inaczej i czujemy się w niej inaczej. Z takimi dodatkami jest podobnie. One budują nasz sposób noszenia się. Styl. On jest istotny nawet w szczegółach, które tylko pozornie są niewidoczne. Szalenie zwracam uwagę na takie detale.(Bywa, że czasem nietaktownie, proszę o możliwość obejrzenia niektórych, jeśli mnie bardzo frapują… a czasami potrafią zaintrygować zaledwie rąbkiem…)

Anna Karolina
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

To co mnie najbardziej cieszy, a na co zwróciłam uwagę czytając ten artykuł, to fakt, że coraz więcej osób jest świadoma tego jak jakość i oryginalność wpływa na nasz wizerunek. Coraz więcej osób szuka tej wysokiej jakości, a to pozwala się rozwijać takim markom jak poszetka.com. Cieszy to tym bardziej, że jest to marka rodzima, z której faktycznie możemy być dumni. Niedługo święta :) czas pomyśleć o prezentach dla swoich elegantów…

Maks
Gość
Maks
1 rok 1 miesiąc temu

Świetny wpis!

Czy w sklepie stacjonarnym jest większy wybór krawatów niż w internecie? Poszukuję eleganckiego bordowego/czerwonego krawata w jakiś drobny wzór, a niestety na stronie takiego nie ma.

Maks
Gość
Maks
1 rok 1 miesiąc temu

Już wiem, że owszem :)

novy
Gość
novy
1 rok 1 miesiąc temu

Znakomity wpis – najlepszy z serii. Do tego naprawde swietny material video – sporo cennych informacji w pigulce.

Rafał
Gość
Rafał
1 rok 1 miesiąc temu

Ja też krawaty i muchy mam tylko od Poszetka com. Świetna jakość, obsługa klienta ma najwyższym poziomie. Nawet tak drobne zamówienie jak spinki do mankietów dostajemy opakowane w ładne pudełko z odręcznie napisanym bilecikiem.

Przemek
Gość
Przemek
1 rok 1 miesiąc temu

Poszetka to zdecydowanie moj ulubiony sklep w polskim internecie. Ich produkty sa swiatowej klasy i do tego w bardzo przystepnych cenach. W niejednej siecowce za te same pieniadze dostaniemy maszynowe obszycia i tysiace innych mezczyzn noszacych ten sam dodatek. No i te niestandardowe materialy – zakochalem sie w szantungu.

Sledzac forum but w butonierce juz jakis czas temu dowiedzialem sie, ze poszetka.com realizuje rowniez zamowienia na garnitury bespoke. Zastanawia mnie, czemu nie umieszczaja zadnej informacji na ten temat na swojej stronie?

Joanna
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Szyjemy garnitury (i nie tylko:)) na miarę. W pracowni mamy krawca, który zajmuje się męską garderobą oraz krawcową, która szyje dla pań. Terminy ze względu na ilość zleceń są raczej odległe. Obecnie na garnitur czeka się ok 3 miesięcy. Na miejscu mamy próbniki takich marek jak Huddersfield, W. Bill, Bateman Ogden, Drago. Można również przynieść swój materiał.

Przemek
Gość
Przemek
1 rok 1 miesiąc temu

W takim pewnie się kiedyś skuszę na wizytę ;)

Adam
Gość
Adam
1 rok 1 miesiąc temu

RWD?

JJ
Gość
JJ
1 rok 1 miesiąc temu

Świetny tekst, a nowy Superb faktycznie prezentuje się bardzo dobrze.

Nebelwerfer
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Świetna jakość produktów, doskonała obsługa klienta. Wzorowo prowadzony biznes, który cały czas się rozwija. Poszetkę w kotwice z serii Mr. Vintage mam do dziś.
I wielkie podziękowania za wprowadzenie szantungów pod strzechy!

Grzesiek
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Wpis zdecydowanie lepszy od poprzedniego. Czuć w nim, że autor jest przekonany do produkt, który prezentuje, czego moim zdaniem zabrakło w tekście o Nordzie, ale to akurat mnie nie dziwi ;)

Maciej
Gość
Maciej
1 rok 1 miesiąc temu

Co to za torba na końcu wideo?

Joanna
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Z wypiekami na twarzy czytamy wpis i komentarze. Największą nagrodą i spełnieniem marzeń są dla nas dobre opinie Klientów:) Dzięki! Michał, dziękujemy jeszcze raz za miłe odwiedziny i wyróżnienie naszej małej manufaktury w tym projekcie. Pozdrowienia i dalszych sukcesów! Asia i Tomek

Ultra
Gość
Ultra
1 rok 1 miesiąc temu

Ten renesans poszetek jakoś nie wydaje mi się przekonujący i chyba nie zamierzam ich nosić. Nadmierna dbałość o szczegóły ubioru, sorry ze użyję kolokwialnego wyrażenia „wypicowanie”, to nie jest cos co wydaje mi się w męskiej modzie jakoś szczególnie pociągające. Niemniej materiał ciekawy, warto się zapoznać nawet żeby wyciągnąć odwrotne wnioski :).

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

„Nadmierna dbałość o szczegóły ubioru”. Co to jest? Poszetka, to już wiem. Co jeszcze? Kuriozalny komentarz jak na blog modowy.

Adam
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Wydać 100 PLN na kawałek obszytej szmatki… Trzeba mieć fantazję.
Koszt zamówienia u krawca /razem z materiałem/ – 15-20 PLN. /szt. Można tez zamówić ręcznie obszytą – niewiele drożej. Można taniej – każdy sklep z materiałami na ścinki w cenie kilku złotych za spory kawałek.
Obszycie ręczne? Kto na to patrzy? 1 na 100 lub 200 osób?
Płacić 600 procent więcej za szmatkę dla obszycia ręcznego…

Ceny kosmiczne.

A.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Kiedyś znajomy spytał mnie „Świetne buty, gdzie je kupiłeś?” Następne pytanie brzmiało „Ile dałeś?” Reakcją na moją odpowiedź było „To już mi się nie podobają”. Coś za coś, Adamie.

Adam
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Doors58, Dobre buty porównujesz z kawałkiem obszytej szmatki? Chyba przesadziłeś.

A.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Dziękuję za „zrozumienie” mojej „przypowiastki”. Wiem, że buty można kupić w CCC czy Deichmannie za 150 zł, poszetkę w Kappahlu (z poliestru) za 20 zł.(po lekkiej przecenie). Problem w tym, że mówimy o różnych światach.

Adam
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Odwracasz „kota ogonem”, słowo zrozumienie w cudzysłowie jest poniżej pewnego poziomu, a cały twój komentarz chyba tylko po to by go sobie napisać. Napisałem, ze przesadziłeś porównując DOBRE BUTY z kawałkiem obszytej szmatki. Po co dorabiać do tego filozofię? Po to by dowartościować się wpisem na blogu?

A.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Adamie, pozwolisz, jeszcze raz. Niepotrzebnie się obrażasz. I musisz się odwinąć. Przecież ja nie stawiam na równi butów z poszetką. Dobre buty to dobra poszetka x, no powiedzmy 8. Marne buty to marna poszetka x 8. I tyle.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Nie, bo buty widać. Poszetki nie. Nawet nie zobaczysz, jak jest obszyta. Nie mówiąc o tym, że jakość skóry widać od razu. Jakości jedwabiu nawet na krawacie możesz nie poznać.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Don2, jak wynika z twoich komentarzy, jeśli nosisz poszetki, to tylko TV Fold. Spróbuj bardziej fantazyjnie. To jak z seksem. Niekoniecznie musi być „po ciemku” i klasycznie.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Nie mam ochoty. Nie podobają mi się poszetki złożone w stylu kobiecym. Taki mam GUST. Rozumiesz to, Gościu, co nie?

Monika Stankiewicz
Gość
Monika Stankiewicz
1 rok 1 miesiąc temu

Ten, kto ma tę jakość docenić, na pewno się na niej pozna. Nawet z daleka. Naprawdę, jakość materiału i wykończenia bardzo rzuca się w oczy, jeśli ktoś ma choć odrobinę doświadczenia.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Pani Moniko, w 90% tak. Natomiast nie do końca o tym mowa. Mam lnianą poszetkę Poszetki i mam lnianą poszetkę zrobioną z kawałka materiału ze sklepu i przy użyciu szycia maszynowego.
Naprawdę, naprawdę, naprawdę, nie da Pani rady ich odróżnić, gdy mam je złożone jako TV fold w brustaszy. Choćby nie wiem jak się Pani starała. No bo niby jak??? Po czym, skoro wygląd i faktura te same.

Bartek
Gość
Bartek
1 rok 1 miesiąc temu

akurat w Kappahlu ostatnio są kolekcje STROMBERG czy coś podobnego, i kupiłem ładną lnianą poszetke za 15 zł.

adam
Gość
adam
1 rok 1 miesiąc temu

Co z tego jak jest beznadziejnie, maszynowo wykończona? W poszetce chodzi właśnie o wykończenie. Zresztą dotyczy to wszystkich dodatków. Np pasek pleciony możesz kupić w H&M za 50zł albo w poszetce za 250zł. Chodzi o jakość materiałów i jakość wykończenia. Ja osobiście lubi nosić rzeczy pięknie wykończone.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

To wykończenie ma dla mnie takie znaczenie jak fiszbiny do koszuli zrobione ze złota. Schowane i nikt ich nie widzi. Nikt się nie pozna.

Michal
Gość
Michal
1 rok 1 miesiąc temu

I dlatego właśnie są dostępne takie które zostały obszyte maszynowo i wykonane z poliestru („prawie jak jedwab”) za 15 złotych, jak również zrobione z włoskich naturalnych materiaółw po circa 60 funtów brytyjskich. Dla każdego coś miłego.
Wszystkie książki w temacie twierdzą że elegancja w ubiorze to dbalość o szczegóły. To, jaką uwagę przykładamy do szczegółów mówi o wiele o nas, i coraz więcej osób jest zainteresowanych „czytaniem” tych szczegółów.

Pozdrowienia!
Michał

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Jasne, pełna zgoda.

Tylko co tu czytać? Takie to ma tam znaczenie jak poliestrowa podszewka w spodniach, albo papierowe fiszbiny ;)

Alan
Gość
Alan
1 rok 1 miesiąc temu

Zgadzam się z Tobą Adamie. Stać mnie by kupić poszetkę za 100 czy więcej zł, stać mnie również by za chleb czy mydło dać 20zł, ale bez przesady, to już robienie z ludzi jeleni. Poszetka to niby dodatek, niby dobre dopełnienie garnituru, niby diabeł tkwi w szczegółach, ale to ciągle mały kawałek materiału z obszyciami. Nie ma tam żadnej filozofii w tworzeniu takiego produktu, ani wielkich kosztów związanych z substratami, transportem czy przechowywaniem – skrawek materiału, ot co. Ktoś spyta, „jak taki biznes to sam zakładaj” – nie założę, ale swoje zdanie na ten temat mam :)
Osobie, która ma jako takie pojęcie o szyciu wystarczy jeden wieczór z 2 serialami na pokładzie i poszetka gotowa.
Za 100 zł można kupić dobry T-shirt, jak się ma szczęście to i koszulę, jak to się ma do kwadratowego materiału 30x30cm? Bo ktoś dorabia ideologię, że stylowy facet to musi mieć poszetkę w marynarce, albo że Polscy faceci ubierają się co raz lepiej bo widzi się więcej poszetek na mieście?
Często też patrzę przez pryzmat przeciętnego obywatela, a taki pogląd mówi mi że 100 i więcej zł za materiał ze wzorkiem jest po prostu śmieszny w naszych realiach, a oferta tego typu sklepu jest GŁÓWNIE skierowana do osób, które mają już jakiś zalążek kłopotów z konsumpcjonizmem i realną wyceną danego towaru.

Pozwolę z resztą zacytować sobie post Pana Michała sprzed 3 lat:
„Koszt dobrej poszetki ręcznie szytej, to ok. 40-60 zł.” ; a to już spora ok. 50% różnica.

Mimo wszystko cieszy, że dosyć mała polska firma daje sobie najwyraźniej nieźle radę.

Mejt
Gość
Mejt
1 rok 1 miesiąc temu

Adamie, bulwersacja jest tutaj zupełnie zbędna. Musisz zdać sobie sprawę, że blog Pana Michała będąc źródłem arcy ciekawej i cennej wiedzy o modzie męskiej staje się jednocześnie coraz głośniejszą tubą marketingową, która głosi, że produkty o wysokiej cenie prezentują odpowiednio wysoką jakość.

I takie podejście jest zupełnie OK. Wilk musi być syty i owcy pół :), w końcu blog jest przyczynkiem do uzyskiwania dochodów przez Pana Michała a takowych zdecydowanie go pozbawiać nie chcemy.

Moja jedyna rada jest taka, aby czerpać przyjemność z obcowania z blogiem proponuję informacje o tym, że dobre buty muszą kosztować złotych 800, koszula 400-600 a poszetka 100 traktować „z pewną taką nieśmiałością”. Należy natomiast wychwytywać cenne informacje o fasonach, materiałach, metodach produkcji i na tej podstawie kompletować swoją garderobę. Dobrej jakości rzeczy nie muszą być drogie. Trzeba zwracać uwagę na relację jakości do ceny i niestety poświęcić trochę więcej czasu na zakupy.

Przyjemnego odboiru i udanych zakupów życzę ;).

Adam
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Trochę żyję na tym świecie, pierwsze swoje dobre garnitury i płaszcze kupowałem w sklepach Moda Męska/starsi pamiętają. Raczej nigdy nie oszczędzałem na dobrych ubraniach i butach. Ale też równocześnie zawsze zwracałem uwagę na stosunek ceny do jakości, szukałem okazji, wyprzedaży itp.
Jestem racjonalistą, a w zakupach „myśliwym”. Oczywiście można zamówić obszytą jedwabna poszetkę za 100 czy 150 PLN, a nawet 200 PLN. Ale wystarczy poszukać i kupić bardzo dobrze obszytą, z miękkiego wspaniałego jedwabiu za 49 PLN, z dobrej bawełny za 30 a poliestrową, która „robi za jedwab” i tylko znawca zobaczy różnicę już za 15-19 PLN (np. sklep internetowy Recman). Chodzę w bardzo dobrych, klasycznych butach i nie są to reklamowane tutaj Yanko za 1.500 PLN. Ostatni krótki płaszcz z wełny z dodatkiem 20% kaszmiru, miękki i świetnie uszyty (nie twardziele z Bytomia) kupiłem za 290 złotych (nowy).
Mógłbym o tym pisać w nieskończoność.
Dlatego napisałem, że trzeba mieć fantazje by wydać 100 PLN na kawałek szmatki. Jeśli ktoś chce mieć takie fantazje – jego wola.

Miłych zakupów

A.

Mejt
Gość
Mejt
1 rok 1 miesiąc temu

I tak trzymać !!
Pochwalam i pozdrawiam.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Pamiętam Modę Polską. Sam kupowałem. Tanio tam nie było. Wyprzedaży nie pamiętam. Nie mieli potrzeby, bo dobre, ładne rzeczy wyprzedawano na pniu. Sam jak mam okazję, kupuję taniej, a nie w cenie wyjściowej. Ale produktów na pewnym poziomie nigdy nie uda się kupić za „drobne”.
P.S.1. Nie sądzi pan, że kupując kiedyś w Modzie Polskiej, uchodził pan w oczach niektórych za przepłacającego „jelenia” albo kogoś, kto „nie wie co robić z pieniędzmi”?
P.S. 2.100 zł za piękną poszetkę to norma, nie kosmos.

Adam
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Ad1. Wielkiej alternatywy wówczas nie było ale można było kupić w Modzie Polskiej również dobre i wcale nie takie drogie rzeczy. Jestem od bardzo dawna właścicielem firmy /nawet w czasach kiedy funkcjonowała Moda Polska/ i nie miałem problemów z wydaniem pieniędzy kiedy spotkanie biznesowe wymagało czegoś więcej niż a to, co wisiało na wieszakach (jeśli wisiało) w domach towarowych czy sklepach nie nadawało się najczęściej do nowszenia. Tak samo można by teraz nazwać jeleniem kogoś kto na poszetkę wydaje 400-500 PLN. mając ogromny wybór poszetek kilka razy tańszych.
A2. Jeśli 2.100 za piękną poszetkę to dla ciebie norma – kupuj. Twój wybór.
Twoja filozofia mi nie odpowiada. Mam swoją.

A.

Adam
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

P.S. Zdanie z mojego wcześniejszego wpisu: „Ale też równocześnie zawsze zwracałem uwagę na stosunek ceny do jakości, szukałem okazji, wyprzedaży itp.” nie dotyczyło Mody Męskiej. Jest to kolejne niezależne zdanie mojego wpisu.

A.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Adamie, jeszcze dygresyjka na koniec. W sumie to chyba jest jednak tak, że coś jest warte tyle, ile ktoś chce za to zapłacić. Sam jestem chodzącym dowodem, bo w latach młodości kupowałem dżinsy za prawie równowartość prl-owskiej pensji miesięcznej. I nie byłem sam! A ile jest wart Rolls Royce? Jest wart tych pieniędzy? Nie wiem, ale jak by mnie było stać, to bym dał. Mnie zaś nie odpowiada filozofia poszetki poliestrowej „robiącej za jedwab”, tak jak nie odpowiadają podrabiane pola Lacosta. Ja rozróżniam.

adam
Gość
adam
1 rok 1 miesiąc temu

Doors, nie po raz pierwszy tutaj- high five! Jak w ogole można tutaj trolowac poliestrową poszetką która udaje jedwab? Adamie- poszetka to wysublimowany dodatek za który trzeba zapłacić i 25 euro to nie jest kosmos a norma. Ale przecież nikt nikogo nie zmusza do kupowania. PS- czy krawat też potraktujesz jako kawałek materiału za 200zł?

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

A można. Poliester świetnie nadaje się do prezydenckiego złożenia. Jedwab wypada zwyczajnie kiepsko w takim wariancie, bo faluje.

Nie żebym lubił sztuczne tkaniny, bo w każdym innym miejscu przeganiam je wodą święconą i egzorcyzmami, ale nie przeginajmy z tym sekciarstwem. Prezydencko złożona poliestrowa poszetka może lepiej wyglądać niż jedwabna.

Bartek
Gość
Bartek
1 rok 1 miesiąc temu

@Adam
Podpisuję się obiema rękami.

Modę Polską pamiętam, ale jako dziecko które za rączkę chodziło ze swoimi rodzicami do tego miejsca. Do dzisiaj na wspomnienie o tym, mam w nozdrzach charakterystyczny zapach tego sklepu:-)

Pochodzę z bliskiemu Poszetce.com miejsca i ostatni swój płaszcz uszyłem ze 100% kaszmiru Loro Piana za 2.000 zł, a garnitur z wełny Hugo Boss za 1.500 zł. I choć nie jest to mało z punktu widzenia normalnego konsumenta, to nie wyobrażam sobie, abym zapłacił za poszetkę 100 zł czy za garnitur z Vistuli czy Bytomia, których materiały nie są najlepsze, 1.500 zł.
Kiedyś zauważyłem płaszcz z Vistuli za 2.000 zł, którego skład to była: 90% wełna i 10% kaszmiru. Płaszcz, który uszyłem za te same pieniądze był ze 100% kaszmiru świetnej firmy. Ale też szukałem, szukam i będę szukam. I w ten sposób znalazłem materiały. Jak i dobrego, i niezbyt drogiego krawca:-)

Nie sztuką jest wydać całego majątku, sztuką jest oszczędzać i mieć, bo mieć 200 zł, a nie mieć 200 zł, to przecież różnica 400 zł:-)

Pozdrawiam Was serdecznie,
Bartek

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Co za logika? Jak by nie liczyć, to 200 zł., a nie 400.

Bartek
Gość
Bartek
1 rok 1 miesiąc temu

Odsyłam do poznańskiego powiedzenia.

Michal
Gość
Michal
1 rok 1 miesiąc temu

Tak po prawdzie to w dzisiejszym swiecie pelnym instrumentow finansowych ta roznica to bedzie wlasnie 400 zl :)
(Vide long/short)

Pozdrawiam
Michal

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

POCHODNYCH instrumentów finansowych, derywatów, dodajmy. Dlatego nieraz marudzę, bo pamiętam czasy gdy dwie stówy to były dwie stówy, chłop to był chłop, a kobieta była kobietą. Pewnie, że bywało ciekawie. Z Waltera Carlosa zrobili Wendy (dla młodych -to taki prekursor popularnej muzyki elektronicznej), skandali różnej maści nie brakowało, ale mainstream trzymał się mocno.
Również pozdrawiam.

Bartek
Gość
Bartek
1 rok 1 miesiąc temu

Panowie,

Instrumenty finansowe znam od podszewki, a może poszetki (:-), ale to poznańskie powiedzenie powstało wtedy, kiedy nikt o takich instrumentach nie słyszał, bo… jak nie masz 200 zł, a chcesz je wydać, to Ci brakuje tych 200 zł (masz minus), ale jak je posiadasz, to masz 200 zł (masz plus). Odległość między tymi dwoma stanami, a wręcz potocznie mówiąc stówami, to właśnie owe 400 zł :-)

Pozdrawiam,
Bartek

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Jeśli ktoś lubi składać poszetki po prezydencku, to jedwabne poszetki są gorsze od poliestrowych, bo nie trzymają struktury.

I w drugą stronę – chaotycznie włożonej poszetki jedwabnej nic nie przebije i trudno ją będzie zastąpić poliestrem, który jest zbyt sztywny na to. Od razu będzie znacząco widać różnicę.

Monika Stankiewicz
Gość
Monika Stankiewicz
1 rok 1 miesiąc temu

Panowie – lepiej wygląda brak poszetki niż tania, poliestrowa imitacja. To naprawdę widać i wtedy mamy wrażenie udawanej elegancji. Z daleka to jeszcze jakoś, a z bliska szczegóły zaczynają się rzucać w oczy i czar pryska.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Poliester vs. jedwab owszem, ale w wypadku finezyjnej formy poszetki. Przy TV fold jedwabna poszetka najczęściej wygląda jak tania pomięta imitacja. To jest materiał, który po prostu nie jest stworzony do takiego noszenia i poliester wygląda zwyczajnie lepiej w TV fold, bo jest sztywny. Z kolei poliester wygląda dramatycznie, gdy złoży się go inaczej niż w TV fold i wtedy jest jeszcze większy dramat.
Jedwab jest po prostu materiałem, który wymaga specyficznego złożenia na poszetkę. Tak samo nikt nie powinien wiązać wełnianego krawata węzłem full windsor.

dadaista
Gość
dadaista
1 rok 1 miesiąc temu

„Obszycie ręczne? Kto na to patrzy? 1 na 100 lub 200 osób?”

Ja na to patrzę. Skoro poszetka jest dla mnie i to ja będę ją nosić, to będę też wiedział jak została wykonana. Obszycie maszynowe? Jasne, tak też można. Wszystko można zrobić na pół, lub ćwierć gwizdka. Malując ściany można pominąć malowanie tych jej fragmentów, które zasłaniają obrazy czy meble. Kto to sprawdzi? Myjąc podłogę można pominąć mycie tej jej części, na której stoi kanapa czy stolik. Kto to sprawdzi? Jeśli takie podejście komuś odpowiada… to czemu nie? Proszę uprzejmie. Ale mnie osobiście to nie odpowiada, więc nadal będę wybierać posztki z obszyciem ręcznym.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Noszę poszetkę tylko złożoną po prezydencku. Patrzysz na to, to będziesz mi w brustaszy grzebał? ;)

dadaista
Gość
dadaista
1 rok 1 miesiąc temu

„Prezydencka” czyli tzw. tv fold? Do takiego wariantu używam zawsze tylko i wyłącznie białej lnianej poszetki. Składa się ją dobrze, bo len jest sztywny i trzyma kształt. Bawełna też sprawdziłaby się dobrze w tej roli. Ale osobiście nie przepadam za tą wersją składania poszetki i stosuję ją bardzo, ale to bardzo sporadycznie.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

No widzisz, ale mnie to jednak klasyka :)
Swoją drogą bardziej od poliestru poszetki przeszkadza mi gumowa podeszwa w butach.

doors58
Gość
doors58
1 rok 1 miesiąc temu

Większość renomowanych firm do butów jesienno-zimowych stosuje gumowe podeszwy. Poliestrowych poszetek renomowane firmy nie produkują.

Don2
Gość
Don2
1 rok 1 miesiąc temu

Bo mało kto chce nosić świecącą poszetkę złożoną w TV fold. A co jeśli ktoś chce? Jedwab nadaje się fatalnie do tej roboty. Sam Kolega polecał pływanie pod prąd :P

Mikołaj
Gość
Mikołaj
1 rok 1 miesiąc temu

Nie rozumiem ciągłych pytań o RWD. Istniej przecież aplikacja Mr. Vintage więc nie wiem komu i po co RWD.
Panie Michale natomiast uwaga do samej aplikacji – zawsze przychodzą minimum dwa powiadomienia w tym samym czasie.

dejko
Gość
dejko
1 rok 1 miesiąc temu

Tyle, ze nie każdy ma telefon z właściwym systemem operacyjnym i nie u każdego aplikacja działa. Nawet jeśli działa, to nie każdy ma ochotę instalować oddzielną aplikację dla każdej ze stron internetowych którą przegląda.

Mikołaj
Gość
Mikołaj
1 rok 1 miesiąc temu

mrvintage.pl to nie strona, to styl życia.

Nico
Gość
Nico
1 rok 1 miesiąc temu

Poszetka poszetką, a najważniejsze, to…
Gratulacje z okazji narodzin syna!!! :)

Pawel
Gość
Pawel
1 rok 1 miesiąc temu

Michale , czy będzie wpis o pomysłach na prezenty na Gwiazdkę ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Tomasz
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Witam Panie Michale,
Poszukuje obecnie brązowych bądź koniakowych brogsów. Zamierzam je nosić w zestawie z piaskowymi chinosami i granatową marynarką oraz zielonymi chinosami i granatową marynarką. Zakładać zamierzam również do jeansów i granatowych chinosów (tu już bez marynarki). Koszule posiadam różne, wiec mam co wybrać. Posiadam ograniczony budżet do 300 zł i mam na oku dwie pary:
http://szewskapasja.com/product-pol-10959-Klasyczne-buty-skorzane-meskie-polbuty-Brogsy.html
lub te: http://szewskapasja.com/product-pol-10957-Brogsy-brazowe-skorzane-meskie-polbuty.html
Które Pan model wybrałby do przedstawionych zestawów? i jaki ewentualnie pasek do takich butów. Byłbym niezwykle wdzięczny za radę. Pozdrawiam

Paweł
Gość
Paweł
1 rok 1 miesiąc temu

Poszetka.com to modelowy przykład rozwoju biznesu modowego bez wielkich pieniędzy na start. Jestem szczęśliwym posiadaczem dwóch świetnych krawatów z grenadyny tej marki. Znakomita jakość, a cena wcale nie wygórowana. Polecam wszystkim. Pani Joanno tak trzymać!

Łukasz T.
Gość
Łukasz T.
1 rok 1 miesiąc temu

Zawsze jak się widzi relacje z takich miejsc związanych z odzieżą gdzie w tle są krawcy (nie chodzi mi tu o szwaczki) to są to starsze już osoby. Rynek jakościowej odzieży, dodatków i bespoke nam się w Polsce rozwija, kto będzie tam szył i co ważniejsze przekazywał rzemiosło i tę cenną gromadzoną latami wiedzę młodym, jeśli młodych tam nie ma… Taka myś z ranal…

Teoś
Gość
Teoś
1 rok 1 miesiąc temu

Już nie raz była gadka o tym, że krawiec to zawód na wymarciu i to raczej nie od dziś. Mój dziadek był z wykształcenia krawcem, ale wolał iść pracować w kopalni, bo już na przełomie lat 40 – 50 oferowano tam lepsze warunki. Jak będą przyzwoite zarobki, ludzkie warunki, to się młodzi będą garnąć do zawodu. Nie wiem czy teraz są jeszcze takie szkoły zawodowe, ale w czasach mojego dziadka po prostu szukało się rzemieślnika, który chciał przyjąć ucznia i początkowo nawet trzeba było płacić za naukę, dopiero po jakimś czasie i udowodnieniu swojej przydatności można było samemu coś zarobić. Skoro zainteresowanie dobrą odzieżą rośnie, to może nastąpi teraz renesans tego zawodu?

Krzysztof
Gość
Krzysztof
1 rok 1 miesiąc temu

Michał ,chyba kiedyś pisałeś ?jakiej wody toaletowej używasz na co dzień pozdr

mariuszz
Gość
mariuszz
1 rok 1 miesiąc temu

aqua di gio i lacoste

Tomasz
Gość
Tomasz
1 rok 1 miesiąc temu

Pytanie pewnie zadawane już wielokrotnie: jakiej firmy jest różowa koszula którą ma Pan na zdjęciach ?

Pawel
Gość
Pawel
1 rok 1 miesiąc temu

Tez sie przyłacze do pytania,jakiej wody toaletowej Pan uzywa?
Na zimie i lato?
Pytam z ciekawosci.
Pozdrawiam

Pawel
Gość
Pawel
1 rok 1 miesiąc temu

Ciekawy krawat,jakiej firmy?
Posiadam podobny z kaczuszkami od Givenchy.

Pytacz
Gość
Pytacz
1 rok 1 miesiąc temu

Dzien dobry,

Interesuje mnie Pana zdanie na temat poszetki noszonej w kieszonce plaszcza? Czy mozna nosic poszetke przykladowo do welnianego plaszcza? jezeli tak to jaki material poszetki bedzie do tego najlepszy, rowniez welna? pozdrawiam

Wojtek H
Gość
Wojtek H
1 rok 1 miesiąc temu

Witam Panie Michale,
seria artykułów bardzo udana i dobrze, że tak zróżnicowana. Czasem rzeczywiście mocno widać wpływy sponsora i … nie mam nic przeciwko jeśli pozwala to w kolejnym artykule pokazać nam taką perełkę jak … Poszetka, Osovski czy Berg. Cieszę się, że trafiłem na Pana książkę a z czasem na bloga.

Artur
Gość
Artur
1 rok 1 miesiąc temu

Panie Michale czy to prawda,że lokal w którym mieści sie firma Poszetka został pozyskany z zasobów lokalowych miasta Katowic po bardzo korzystnym czynszu w okresie kiedy radnym miasta był współwłasciciel firmy?
Koniec rozmowy na czacie

PB
Gość
PB
1 rok 1 miesiąc temu

Nawet jeśli to kogo to obchodzi? Patrz na swój lokal.

Magda
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

ładne poszetki :)

Iron Lion Zion
Gość
Iron Lion Zion
1 rok 1 miesiąc temu

Panie Michale, jak pan ocenia jakość butów John White?

adam
Gość
adam
1 rok 1 miesiąc temu

Szkoda kasy. Mam trzewiki kupione w promocji na zalando. Wyglądają fajnie ale podeszwa się rozwarstwia po kilkunastu wyjściach.

Jan
Gość
Jan
1 rok 1 miesiąc temu

Moje John White trzymają się dobrze, a naprawa rozwarstwionej podeszwy to prosta i stosunkowo tania sprawa.

Łukasz T.
Gość
Łukasz T.
1 rok 1 miesiąc temu

MRV, pytanie natury „wypada, nie wypada”… muszka do koszuli button down? (zadna oficjalna gala, sylwester z przyjaciolmi)

Dino Botta
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Panie Michale,

W materiale filmowym m.in. stwierdza Pan, że przy doborze poszetki i krawatu należy kierować się zasadą: „że poszetka i krawat, powinni tworzyć jedność”.

Tymczasem nie jest tak do końca. Zarówno krawat jak i poszetka są to rozłączne i samodzielne elementy męskiego ubioru, więc noszenie poszetki z tego samego materiału czy bardzo podobnego co krawat (określenie dość umowne) jest wręcz kompromitujące, szablonowe czyli nijakie. Mniej ambitnym, choć poprawnym obserwowanym rozwiązaniem jest poszetka w kolorze koszuli, czyli najczęściej białym. W mojej ocenie należy zaniechać prób grzebania w klasycznych regułach i proporcjach męskiego stroju, bo najczęściej kończy się to dysonansem w obrazie ubioru danej osoby.

Od lat kieruję wyborem poszetek zwracając uwagę na wzór tkaniny, jak i kolor aby stworzyć kontrapunkt do krawata. Innymi słowy poszetka walczy z krawatem i zauważalne jest pomiędzy nimi swoiste napięcie.
Efekt jak przy flamenco – spojona sylwetka, niemal nieruchoma sylwetka, nieznaczne gesty, ale emocje aż kipią!

Podsumowując. Zakres i skalę ww. „walki” poszetki i krawata należy personalizować pod kątem swoich cech osobowościowych, aby czuć się dobrze, lekko, pamiętając o rodzaju ubioru, okazji i osobach z którymi się spotkamy. Nie jest to łatwe, ale nie należy się tego bać. Mając ograniczony budżet i będąc od czasu do czasu „Królem wyprzedaży” potrafiłem i potrafię wielokrotnie zwrócić uwagę nie jednej Pani czy Pana.

adam
Gość
adam
1 rok 1 miesiąc temu

Myślę że jednak trochę zapędziłeś się z tą walką poszetki z krawatem. Zależy co kto lubi- dyskretną elegancję czy oczywisty rodzaj szpanu pod tytułem: Hej wszyscy, zobaczcie, mam poszetkę!

mrj
Gość
mrj
1 rok 1 miesiąc temu

Witam. Ja, jeśli Pan pozwoli, z innej beczki. Zastanawiałem się od dawna, co w Pańskim wyglądzie jest nie tak. No nie żebym się czepiał, ale jakiś drobiazg, szczegół, który psuje całość. I już wiem. Spodnie. Pańskie spodnie nie leżą tak jak powinny. Przy siadaniu czy chodzeniu marszczą się przy szwie powyżej kolan wzdłuż ud. W niektórych powstaje taki efekt „leggisów”, jak u pań co to lubią pączki. Jeżeli spodnie tracą na udach ślad kantów, nawet w pozycji „stojąc”, to znaczy że są zbyt wąskie. Może Pan spróbuje je nieco odpuścić, tak żeby widać było ślad kantu? Spodnie, z kantem tylko do kolan, wyglądają nieco niechlujnie, jakby prasowane ostatni raz w styczniu :-)
To oczywiście wyłącznie moja skromna sugestia. A cykl fajny.
Pozdrawiam.

Nikodem
Gość
Nikodem
1 rok 1 miesiąc temu

Drogi Mr Vintage,
Należę do zwolenników nowej formuły bloga, choć mam jedno pytanie dotyczące starszych „rubryk”. Otóż, czy planujesz stworzyć w tym roku wpis dotyczący okazji świątecznych? W zeszłym roku bardzo mi pomogłeś z wyborem prezentów i nie wiem czy i tam razem tak będzie, czy może muszę już zacząć się głowić.
Pozdrawiam,
Nikodem

Samq
Gość
Samq
1 rok 1 miesiąc temu

@Michał zrób analizę wyprzedażową na jesień/zimę, potrzebuję brązowe i oliwkowe chinosy, trzewiki szare, jakąś dzianinkę i kurtkę na zimę w dopasowanym fasonie. Raczej w studenckich budżetach.

Marcin
Gość
Marcin
1 rok 1 miesiąc temu

Widać nie tylko budżet studencki…

Kuba
Gość
Kuba
1 rok 1 miesiąc temu

Panie MIchale,

szukam dobrych butów na zimię (niestety Kazary wytrzymały 3 mesiące tylko) i zastanawiam się jak kto jest z jakością wykonania butów firmy Clarks? Ewentualnie jakaś inna firma do ok 600 pln
Wpadło mi w oko coś takiego: https://www.zalando.pl/clarks-montacute-lord-botki-i-ankle-boots-brazowy-cl112c03b-702.html

Dziękuję i pozdrawiam,
Kuba

Pawel
Gość
Pawel
1 rok 1 miesiąc temu

Clarks buty robi nie najgorsze,w UK duzo Brytyjczyków kupuje w tej sieci,szczególnie buty wiosna -lato.
Sam kupuje dla syna i sobie chwale – mam nadzieje ze syn tez:).
Ogólnie buty wygodne i nie rozwalaja sie po jednym sezonie.
Pozdrawiam

The Sartorius
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Uważam, że pewien wpływ na popularność marki poszetka.com miał fakt, iż od samego początku pani Joanna znajdowała się w kręgu osób mocno zainteresowanych stylem i elegancją. Mam tu na myśli blogi i fora internetowe. Ja pierwszy raz o produkcie tej firmy przeczytałem na macaronitomato.

Marek
Gość
Marek
1 rok 1 miesiąc temu

Witam

Czy da rade gdzies kupic granatowy kardigan, taki z kolnierzem szalowym, w cenie do 300 zl?
Zalezy mi na 100% welna

Pozdrawiam !

Mirek
Gość
Mirek
1 rok 1 miesiąc temu

Ciekawy tekst i fajnie zrealizowany film, a na końcu widzę tunel w Bielsku, moim mieście :)

Piotr P.
Gość
Piotr P.
1 rok 1 miesiąc temu

Nie wiem czy w starszych postach jeszcze ktoś odpowiada więc wolę na aktualnym spytać.
Chodzi o rozmiarówkę suitsupply. Chce sobie sprezentować garnitur na gwiazdkę

LINK

tyle, że trochę się pogubiłem w rozmiarówce na stronie. To ten sam model co proponował Michał w jednym z poprzednich postów.
Zwykle noszę rozmiar 50 jeśli idzie o polskie marki czy jak kto woli 182/100. Ten rozmiar akurat jest, ale patrząc na rozmiary podawane przez producenta to bardziej by mi pasował rozmiar spodni 50 a marynarki 48. Z drugiej strony zastanawiam się czy te wymiary podane to są wymiarami marynarki i do innej marynarki trzeba to przyrównać, czy są to wymiary fizyczne ciała we wskazanych miejscach. Zauważyłem jeszcze dwie rzeczy: obwód nogawki pokazany jest jako obwód ale wymiar raczej wskazuje na jej szerokość po złożeniu. Druga to różnica nawet 4 cm w długości nogawki po stronie wewnętrznej w różnych modelach spodni przy tym samym rozmiarze. Oczywiście wiem, że mogę zamówić i oddać towar, ale może macie jakąś jeszcze podpowiedź, odnośnie jaki rozmiar wybrać tak, aby nie robić sobie niepotrzebnie kłopotu. Interesuje mnie garnitur, który można z powodzeniem rozczłonkować najlepiej w szarościach bo tego mi w szafie brakuje. Ten model wydaje się idealny, ale jest tylko wersja 50, a brak już 48 więc nawet nie będę miał na co wymienić. Zawsze wydawało mi się, że jestem w miarę szczupły, ale patrząc na rozmiarówkę od 42! do tylko 56 to zaczynam w to wątpić. :)
Czy w Suitsupply można wybrać różne rozmiary spodni i marynarki przy garniturach?

Janek
Gość
Janek
1 rok 1 miesiąc temu

Panie Michale , prosze o poradę jakie kolory i stylizacje pasowałyby do trzewikow w kolorze nazwanym tasta de moro jak np w kolekcji Yanko ? Jaki jest jego odbior w realu w odniesieniu do innych brązów tego producenta?
Nie wiem jak go nazwać tabakowy ? Czy mozna je nosić z garniturem ? Czy model 525 jest bardziej formalny od 653 ?
Janek

Marek
Gość
Marek
1 rok 1 miesiąc temu

co Pan mysli o takiej marynarce:
http://www.bytom.com.pl/marynarki,marynarka-bd2-02-81a-177-k-2892-14568-p
wydaje mi sie ze ciezko moze byc ja kompnowac

Genituram
Gość
1 rok 1 miesiąc temu

Sam noszę zawsze poszetkę ze swoim garniturem. Ma cały komplet i wybieram w zależności od rodzaju spotkania. Dwa dni temu miałem spotkanie w sprawie nawiązania współpracy z nową firmą i manager, z którym się spotkałem w restauracji zapytał mnie właśnie o poszetkę. Był zdziwiony, że w ogóle ją noszę. W dodatku na zwyczajne spotkanie biznesowe. No cóż, dla mnie to normalka :)

gaq
Gość
gaq
1 rok 1 miesiąc temu

Pojawia się tu masa głosów, że Poszetka.com oferuje produkty o zawyżonej cenie. Powiem w ten sposób: w Brooks Brothers widziałem poszetki obszywane maszynowo za 35 euro.

trackback

[…] może jednak zapominać o dodatkach. Najpopularniejszymi są krawat i poszetka (o których pisałem w czwartej części cyklu), lecz są także inne akcesoria, o które warto zadbać. Choć pozornie mało istotna, w […]

trackback

[…] Klasycznym przykładem z rodzimego rynku jest Poszetka.com (ich historię możecie przeczytać tutaj), ale są także ich następcy. W minionym roku swoje skrzydła rozwijały takie projekty jak: […]

Michał
Gość
Michał
8 miesięcy 27 dni temu

Cześć, Ja mam pytanie odnośnie głębokości kieszeni na poszetkę. Mam garnitur w którym ta kieszeń ma może 2 cm głębokości i się zastanawiam czy w taką płytką kieszeń zmieszczę ładnie poszetkę (złożoną w prostokąt)? Czy może ta kieszeń jest tylko tak dekoracyjnie wykonana (garnitur to nie jakaś górna półka) i nic się tam nie upchnie sensownie?

wpDiscuz