Sztuka w brustaszy, czyli poszetki jak obrazy
Dzisiaj trudno w to uwierzyć, ale gdy osiem lat temu zaczynałem prowadzenie bloga, to w sklepach w zasadzie nie było poszetek, a te które czasem się trafiały, zazwyczaj nazywano butonierkami i sprzedawano w komplecikach z gotowymi muchami lub marnej jakości krawatami. [...]